II GSK 2319/11

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-03-06

Skład orzekający: Joanna Sieńczyło-Chlabicz, Magdalena Bosakirska, Dariusz Dudra

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy załadowca ładunku ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu, mimo braku więzi obligacyjnej z przewoźnikiem?
Ratio decidendi
Załadowca ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Odpowiedzialność ta powstaje na zasadzie winy, a nie ryzyka, i wymaga wykazania przez organ administracji wpływu lub godzenia się załadowcy na naruszenie, co musi wynikać z okoliczności faktycznych i zgromadzonych dowodów. Samo stwierdzenie przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu nie jest wystarczające, jeśli nie wykazano wpływu lub godzenia się załadowcy na naruszenie.
Stan faktyczny
Spółka z o.o. została obciążona karą pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jako załadowca ładunku. Organ administracji uznał, że spółka miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia, ponieważ wydała ładunek o masie przekraczającej dopuszczalną masę całkowitą pojazdu. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki, podzielając stanowisko organu. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, kwestionując swoją odpowiedzialność jako załadowcy.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz (spr.) Sędziowie NSA Magdalena Bosakirska del. WSA Dariusz Dudra Protokolant Marta Podoba po rozpoznaniu w dniu 6 marca 2013 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] Spółki z o.o. z siedzibą w O. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 17 sierpnia 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 1033/11 w sprawie ze skargi [...] Spółki z o.o. z siedzibą w O. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2011 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 17 sierpnia 2011 r., o sygn. akt VI SA/Wa 1033/11, oddalił skargę [...] Spółki z o.o. w O. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2011 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym. Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia. I Zaskarżoną decyzją z dnia [...] marca 2011 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego, po rozpatrzeniu odwołania [...] Spółki z o.o. w O. (dalej zwaną skarżącą), na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1, ust. 1b pkt 2, art. 40c ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 ze zm.), dalej ustawa o drogach publicznych oraz lp. 9 pkt 5 lit. b załącznika nr 2 do w/w ustawy, art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze. zm.), utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2010 r. nakładającą na skarżącą karę pieniężną w wysokości 600 złotych za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. W uzasadnieniu swojego stanowiska organ odwoławczy wyjaśnił, iż dnia [...] czerwca 2010 r. na ul. S. w C. zatrzymano do kontroli pojazd marki Man o nr rejestracyjnym [...]z naczepą o nr rejestracyjnym [...]. Załadowcą przewożonego ładunku była skarżąca. Droga, na której nastąpiło zatrzymanie należała do kategorii dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o nacisku pojedynczej osi do 8 ton. W wyniku przeprowadzonego ważenia pojazdu stwierdzono przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów o 3,21 t, łączna pomierzona masa całkowita zespołu pojazdów wyniosła po odjęciu możliwych błędów ważenia 43,21 t. Główny Inspektor przytoczył treść przepisów stanowiących podstawę prawną nałożenia kary i wyliczył jak w konkretnym przypadku przedstawiała się wysokość kary za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów. Wyjaśnił, iż zgodnie z art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się także na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. A zatem nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnej masy całkowitej. Podniósł, iż decydującą rolę w procesie załadunku odgrywają załadowcy wydający ładunek do przewozu. Tym samym nie można przyjąć, iż tylko jeden z elementów łańcucha: załadowca (sprzedawca) - przewoźnik - odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. Wskazał, iż z istoty umowy przewozu wynika określony okres obowiązków jej stron i nie wynika z nich konkluzja, iż kwestia załadunku towaru miałaby nie być przedmiotem zainteresowania załadowcy, a za końcowy efekt czynności załadunkowych miałby odpowiadać wyłącznie przewoźnik. Z punktu widzenia szeroko pojętych przepisów transportowych przewoźnik jest odpowiedzialny m.in. za dostosowanie się do obowiązujących norm dotyczących DMC. Odpowiedzialność ta może być dodatkowo rozciągnięta na inny podmiot, który przyczynił się do powstania stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej naruszeń i w tej konkretnej sprawie jest nim skarżąca - jako załadowca, która dopuściła do wyjazdu na drogi publiczne pojazd przekraczający dopuszczalne normy. W ocenie organu odwoławczego, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że skarżąca miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Świadczy o tym przede wszystkim dokument WZ nr [...] z dnia [...] czerwca 2010 r., z którego wynika, że załadowca wydał 30,32 t kruszywa, zaś maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita pojazdu może wynosić 40 t. Skarżąca dysponowała zatem wskazówką, że następuje przekroczenie dopuszczalnej masy pomiarów całkowitej pojazdu i mimo to umożliwiła wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną. W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. skarżącą wniosła o uchylenie decyzji organów obu instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania. Podniosła zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 13 g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, w której brak było ku temu przesłanek, oraz przepisów prawa procesowego, tj. art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 k.p.a. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego i uznanie, że w sprawie zachodzą podstawy do nałożenia kary pieniężnej za przejazd nienormatywny. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. oddalił skargę. Jak wskazał w działaniu organów wydających decyzje nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. Według Sądu I instancji wiarygodnym i rzeczywistym obrazem parametrów zatrzymanego zespołu pojazdu może być wyłącznie pomiar dokonany w toku kontroli drogowej, na zalegalizowanych urządzeniach pomiarowych, w miejscu ważenia legitymującym się dokumentem potwierdzającym spełnienie wszelkich warunków koniecznych do wykonywania pomiarów nacisków oraz masy pojazdów. Tylko taki tryb kontroli parametrów pozwala stwierdzić nienormatywność kontrolowanego pojazdu w chwili jego zatrzymania. Zatem Inspektorzy Transportu Drogowego weryfikują stan faktyczny zastany w chwili kontroli drogowej używając wyłącznie urządzeń o ważnej legalizacji. Mając to na uwadze WSA uznał, na podstawie dokumentów znajdujących się w aktach administracyjnych sprawy, że kontrola drogowa, w toku której dokonano ważenia pojazdu, została przeprowadzona sposób prawidłowy, miejsce ważenia legitymowało się dokumentem potwierdzającym spełnienie wszelkich warunków koniecznych do wykonywania pomiarów nacisków oraz masy pojazdów, wagi miały świadectwo legalizacji a kierowca nie kwestionował wyniku ważenia i nie wnosił o jego powtórzenie. Natomiast art. 73 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm. dalej: u.t.d.) daje inspektorowi możliwość przesłuchiwania świadków i zasięgania opinii biegłych w toku kontroli. Z możliwości tej skorzystano przesłuchując kierowcę kontrolowanego pojazdu w charakterze świadka. Protokół przesłuchania włączono do akt sprawy, w związku z czym strona mogła się z nim zapoznać. Skarżącą - na podstawie art. 61 § 1 k.p.a. - zawiadomiono pismem z [...] czerwca 2010 r. o wszczęciu postępowania informując jednocześnie o jej prawach, zgodnie z art. 10 § 1 k.p.a. Sąd I instancji podzielił ocenę organu odwoławczego, że zebrany w sprawie materiał dowodowy w sposób niebudzący wątpliwości wskazał na wpływ skarżącej jako załadowcy na stwierdzone w sprawie naruszenia. Organy wskazały dowody, które bezpośrednio świadczyły o wpływie, godzeniu się skarżącej na stwierdzone naruszenie. Są nimi nie tylko zeznania kierowcy, ale również dokument wywozowy. Zatem w ocenie WSA trafne jest stanowisko organu, iż skarżąca miała pełną wiedzę o masie całkowitej pojazdu wraz z ładunkiem. W konsekwencji, przyjmując zlecenie ładunku skarżąca winna brać pod uwagę normy dopuszczalnych parametrów pojazdu. Wobec tak ukształtowanego, kompletnego materiału dowodowego organy prawidłowo ustaliły fakt wpływu organizacji pracy w przedsiębiorstwie załadowcy, tj. tolerowania załadunku o takim tonażu (w masie), która musi spowodować przekroczenie dopuszczalnych norm na stwierdzone naruszenie. WSA podkreślił, że nałożona na skarżącą sankcja pieniężna ma charakter prewencyjny, a jej celem jest wymuszenie właściwej organizacji pracy w przedsiębiorstwie skarżącej, tak aby pojazdy nienormatywne nie wyjeżdżały z jej siedziby na drogi publiczne. Zdaniem Sądu I instancji należało uznać, że skarżąca posiadała wiedzę, że ww. zespół pojazdów przed wyjazdem z jej terenu na drogi publiczne, tuż po załadunku ważył brutto 43,21 t. Sąd I instancji nie zgodził się z twierdzeniem skarżącej, że na wynik niniejszej sprawy miały jakikolwiek wpływ okoliczności podnoszone w skardze. Skoro DMC dla pojazdów silnikowych wynosi 40 t., bez względu na kategorię dróg, po jakich się poruszają, to nie można skutecznie, jak chciała tego skarżąca uwolnić się od odpowiedzialności, twierdząc, że nie godziła się na powstanie naruszenia prawa, w sytuacji gdy jeszcze przed rozpoczęciem przez ten zespół pojazdów przejazdu wiedziała, iż przekracza on dopuszczalny DMC. WSA zauważył, że skala prowadzonego przez skarżącą przedsiębiorstwa jest niewątpliwie związana z masową skalą przewozów surowców, a co a tym idzie – z możliwością naruszeń przepisów zabraniających przeładowania pojazdów wykonujących transport drogowy. II Skarżąca wystąpiła ze skargą kasacyjną od wyroku Sądu I instancji, zaskarżając ten wyrok w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W. do ponownego rozpoznania, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi. Ponadto wniosła o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie: I. Przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi; Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej: p.p.s.a.), tj. art. 145 § 1 ust. 1 lit. c) p.p.s.a., poprzez nieuchylenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. zaskarżonej decyzji w sytuacji naruszenia przez organy administracji publicznej przepisów procedury administracyjnej, w tym art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 k.p.a. II. Przepisów prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), tj.: 1) art. 145 § 1 ust. 1 lit. a) p.p.s.a., poprzez nieuchylenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. zaskarżonej decyzji w sytuacji naruszenia przez organy administracji publicznej przepisów prawa materialnego, tj. art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, 2) art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w stosunku do skarżącej w sytuacji, w której nie zostały spełnione przesłanki warunkujące jej odpowiedzialność. Jak podnosi skarga kasacyjna, wbrew stanowisku Sądu I instancji, wiedza skarżącej o masie pojazdu wraz z ładunkiem nie może stanowić wystarczającej podstawy do nałożenia na skarżącą kary pieniężnej za przejazd innego przedsiębiorcy po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym. Zdaniem kasatora ocena, czy zachodzą przesłanki uzasadniające odpowiedzialność załadowcy winna być bowiem dokonana pod kątem możliwości prawnych przeciwdziałania przez skarżącą wyjazdowi na drogę publiczną pojazdu, którego masa przekracza przewidziane przepisami normy. Wobec braku więzi obligacyjnej skarżąca nie mogła wydać kierowcy polecenia, które skutecznie zobowiązywałoby go do dostosowania masy pojazdu do obowiązujących norm. Również żaden przepis prawa nie daje podmiotom wymienionym w art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych środków prawnych, za pomocą których mogłyby one wpływać na inne podmioty wykonujące przewóz tak, aby podmioty te nie dopuszczały się naruszeń w transporcie drogowym. Brak wskazanych wyżej możliwości prawnych oraz umownych nie oznacza przy tym niewłaściwej organizacji załadunku, biorąc w szczególności pod uwagę rodzaj załadowanego towaru (kruszywo) oraz specyfikę czynności ładunkowych przy tego typu surowcach. Wydobycie i załadunek kruszywa odbywa się bowiem w znacznych odległościach od miejsc ważenia towaru. Trudno jest przy tym oczekiwać od przedsiębiorcy, aby wyposażył w wagi każde miejsce wydobycia i załadunku, w szczególności wobec faktu, iż miejsca te zmieniają się wraz z postępem wydobycia w ramach danego złoża. W konsekwencji, samo stwierdzenie zaistnienia naruszenia obowiązków lub warunków przewozu nie może, w świetle powołanych wyżej okoliczności, stanowić wystarczającej przesłanki do nałożenia na załadowcę kary pieniężnej za przejazd po drodze publicznej pojazdu, którego masa przekracza dopuszczalne normy. Taka wykładnia przepisu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, prowadzi bowiem de facto do oderwania przesłanek odpowiedzialności załadowcy od stopnia winy i nadaje sankcji pieniężnej charakter prewencyjny. Gdyby zaś tak było, ustawodawca nie różnicowałby sytuacji prawnej przewoźnika oraz nadawcy, załadowcy i spedytora, którzy podobnie jak przewoźnik, ponosiliby odpowiedzialność w każdym przypadku stwierdzenia przekroczenia warunków przewozu drogowego. Treść powołanego przepisu przeczy jednak temu. Regulacja ta wyraźnie stanowi, że w odróżnieniu od przewoźnika, zaistnienie przesłanek odpowiedzialności załadowcy musi jednoznacznie wynikać z okoliczności sprawy i zgromadzonych w tej sprawie dowodów. Przy tak ukształtowanej odpowiedzialności załadowcy, obowiązkiem organu jest wykazanie, iż załadowca wiedział o naruszeniu, miał na nie wpływ lub się na godził, bowiem tylko wtedy ponosi odpowiedzialność za skutki naruszeń związanych z przekroczeniem dopuszczalnej masy całkowitej. W tym stanie rzeczy, niezakwestionowanie przez skarżącą protokołu kontroli nie ma żadnego znaczenia w niniejszej sprawie. Okoliczności sprawy i zgromadzone dowody nie świadczą bowiem o tym, że strona miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Tym samym nie zostały spełnione przesłanki odpowiedzialności załadowcy za przejazd po drodze publicznej pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia. W sprawie nie było zatem podstaw do nałożenia na skarżącą kary pieniężnej z ww. tytułu. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach i dlatego podlega oddaleniu. Kontroli instancyjnej sprawowanej w jej granicach poddany został wyrok Sądu I instancji oddalający skargę na decyzję administracyjną wydaną w oparciu o podstawę materialnoprawną określoną w art. 13 g ust.1 i ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. W myśl pierwszego z tych przepisów za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej. Natomiast zgodnie z art. 13 g ust. 1 b pkt 2 omawianej ustawy karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Przytoczony przepis został dodany art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 19 września 2007 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz zmianie niektórych ustaw (Dz.U. Nr 192, poz. 1381) i wszedł w życie z dniem 3 listopada 2007 r. W uprzednio obowiązującym stanie prawnym karę pieniężną nakładano tylko na dokonującego przejazdu pojazdem nienormatywnym. Po zmianie ustawy kara za przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd, a w ściśle określonych sytuacjach także na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, niezależnie od kary nałożonej na podmiot wykonujący przejazd. Ta zmiana ustawowa miała na celu m.in. zapobieżenie dewastacji dróg przez przeciążone pojazdy (uzasadnienie projektu ustawy zmieniającej – druk sejmowy 2106). Środkiem do realizacji tego celu jest prawna możliwość nakładania kar za przejazd pojazdem przeciążonym zarówno na podmioty wykonujące przejazd, jak i na inne podmioty mające wpływ lub godzące się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Zważyć przy tym należy, że podmioty wymienione w art. 13 g ust. 1 b ustawy o drogach publicznych ponoszą odpowiedzialność na innych podstawach: przewoźnik za przejazd pojazdem nienormatywnym, a nadawca, załadowca lub spedytor za wpływ lub godzenie się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Odpowiedzialność podmiotów wymienionych w art. 13 g ust.1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych powstaje zatem w ściśle określonych w tym przepisie warunkach, które przy stosowaniu tej normy prawnej muszą być wykazane w toku postępowania administracyjnego prowadzonego zgodnie z zasadami rzetelnej procedury. Istotne przy tym jest, że posługując się pojęciami nieostrymi: "godzenie się" jak i "wpływ" ustawodawca wprowadził wymóg, aby to godzenie się na powstanie naruszenia lub wpływ na jego powstanie wynikało jednoznacznie z okoliczności sprawy i dowodów w niej zgromadzonych. To zatem z okoliczności faktycznych konkretnej sprawy administracyjnej ma w sposób jednoznaczny wynikać, iż nadawca, załadowca lub spedytor poprzez swoje działanie lub też zaniechanie spowodował naruszenie obowiązków lub warunków przewozu. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego niewątpliwie godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podął on żadnych działań celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym. Natomiast z wpływem na naruszenie mamy do czynienia wówczas, gdy załadowca w taki sposób rozmieszcza ładunek, że powoduje to przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi pojazdu. Przenosząc te rozważania ogólne na zarzuty skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, iż jedynie zarzut obejmujący naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 7 i art. 77 k.p.a. stanowi, aczkolwiek nieskuteczną, próbę podważenia wyroku Sądu I instancji poprzez wskazanie przepisów, które w ocenie kasatora zostały naruszone. Autor skargi kasacyjnej nie wskazał jednak, na czym polegało naruszenie tych przepisów oraz jaki to miało wpływ na wynik sprawy/ W uzasadnieniu tego zarzutu wskazano jedynie, że samo stwierdzenie zaistnienia naruszenia obowiązków lub warunków przewozu, nie uzasadnia odpowiedzialności załadowcy. W związku z tym - zdaniem autora skargi kasacyjnej - brak jest podstaw do twierdzenia, że wymienione dokumenty (protokół kontroli oraz dokument WZ) jednoznacznie wskazują, iż skarżąca miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym w rozpoznawanej sprawie podziela stanowisko Sądu I instancji, że postępowanie było prowadzone przez organy prawidłowo, zaś zebrany w sprawie materiał dowodowy w sposób niebudzący wątpliwości wskazał na wpływ skarżącej jako załadowcy na stwierdzone w sprawie naruszenia. Podkreślenia wymaga, że obligatoryjną przesłanką odpowiedzialności załadowcy i innych podmiotów, o których mowa w art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia jest wykazanie przez organy prowadzące postępowanie wpływu lub godzenia się załadowcy na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu, co musi jednoznacznie wynikać z okoliczności sprawy i zgromadzonych dowodów. Sąd I instancji słusznie stwierdził, że w postępowaniu organy wykazały wpływ załadowcy na powstanie naruszenia. Przede wszystkim, co nie jest sporne, kontrola drogowa w toku której dokonano ważenia pojazdu, została przeprowadzona w sposób prawidłowy. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzenia pomiarów oraz przysługujących mu uprawnieniach. Po dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli nr [...], który kierowca podpisał bez wnoszenia uwag. W protokole widnieją zapisy "pojazd jest nienormatywnym", "przewoźnik nie posiada wymaganego zezwolenia". Protokół kontroli stanowi dokument urzędowy w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a., przy czym podpisanie go bez zastrzeżeń przez kontrolowanego stanowi dowód w sprawie. Podkreślenia wymaga, że orzecznictwo sądowe przywiązuje istotne znaczenie do funkcji dowodowej protokołu z kontroli drogowej (m.in. wyrok WSA w Warszawie z 8 września 2005 r., VI SA/Wa 1224/04 LEX nr 205475, wyrok WSA w Warszawie z dnia 13 maja 2004 r., sygn. akt II SA 4151/02, LEX nr 148941). Ponadto przepis art. 73 ust. 1 pkt 4 u.t.d. daje inspektorowi możliwość przesłuchania świadków i zasięgnięcia opinii biegłych w toku kontroli. Z pierwszej możliwości skorzystano zwracając się do organów policji o przesłuchanie kierowcy kontrolowanego pojazdu w charakterze świadka. Jak wynika z protokołu przesłuchania kierowcy z dnia [...] czerwca 2010 r. załadowcą była skarżąca. Ponadto, kierowca zeznał, że z uwagi na niewyposażenie koparki w wagę załadunek odbywał się zawsze na tzw. "oko". Po załadunku kierowca pojechał do miejsca ważenia. Waga wskazała 30, 32 t., przekraczała dopuszczalną normę załadunku o 3, 21 tony. Natomiast nikt z kopalni nie zwrócił uwagi na przeładowanie i nieproponował zrzucenia ponadwymiarowego ładunki. Zdaniem świadka nie miał on wpływu na ilość załadowanego na naczepę kruszywa, ponieważ w ładowarce nie było wagi. W tym miejscu wymaga podkreślenia, że skarga kasacyjna w żaden sposób nie podważa zarówno możliwości dopuszczenia jako dowodu protokołu z przesłuchania świadka jak i samej jego treści, a wskazuje jedynie, że dowód ten nie świadczy o tym, że strona miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Nie kwestionuje także istotnych i jednoznacznych ustaleń, iż to ona dokonywała załadunku, pozbawiając dokonującego przejazdu możliwości kontroli sposobu rozłożenia ładunku na pojeździe. Natomiast zeznania kierowcy jednoznacznie wskazują na wpływ organizacji pracy w przedsiębiorstwie skarżącej, tj. tolerowania załadunku o takim tonażu, które może spowodować przekroczenie dopuszczalnych norm. Skarżąca, jako załadowca, miała przy tym rzeczywisty wpływ na ilość ładunku przewożonego przez przewoźnika, bowiem to ona dokonywała załadunku, zaś dokument WZ, którego treści również nie podważa, stanowił dowód na to, że następuje przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika również, aby skarżąca podjęła jakiekolwiek działania mające na celu zapobieżenie sytuacji przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Skarżąca przyjmując zlecenie ładunku powinna brać pod uwagę normy dopuszczalnych parametrów pojazdu i w tym zakresie tak powinna zorganizować swoją działalność, by uzyskać rezultat w postaci zachowania masy pojazdów i nacisków osi zgodnych z normami. Wobec tego argumentacja skarżącej wskazującej, że skoro wydobycie i załadunek kruszywa odbywa się w znacznych odległościach od miejsc ważenia towaru, to trudno jest przy tym oczekiwać od przedsiębiorcy aby wyposażył w wagi każde miejsce wydobycia i załadunku, w szczególności wobec faktu, iż miejsca te zmieniają się wraz z postępem wydobycia w ramach danego złoża – nie może zasługiwać na uwzględnienie. Z uwagi na powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w rozpoznawanej sprawie podziela stanowisko Sądu I instancji, że zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje na wpływ skarżącej na stwierdzone w sprawie naruszenia. Skarga kasacyjna zarzucając naruszenie prawa materialnego, tj. art. 13 g ust.1b pkt 2 ustawy o drogach wskazuje, że ocena, czy zachodzą przesłanki uzasadniające odpowiedzialność załadowcy winna być dokonana pod kątem możliwości prawnych przeciwdziałania przez skarżącą wyjazdowi na drogę publiczną pojazdu, którego masa przekracza przewidziane przepisami normy. Jak podnosi, wobec braku więzi obligacyjnej skarżąca nie mogła wydać kierowcy polecenia, które skutecznie zobowiązywałoby go do dostosowania masy pojazdu do obowiązujących norm. Również żaden przepis prawa nie daje podmiotom wymienionym w art. 13g ust, 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych środków prawnych, za pomocą których mogłyby one wpływać na inne podmioty wykonujące przewóz tak, aby podmioty te nie dopuszczały się naruszeń w transporcie drogowym. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym w rozpoznawanej sprawie nie podziela argumentacji skarżącej. Niedopuszczalnym jest przyjęcie zasadności argumentacji, która w istocie sprowadza się przerzucenia na kierowcę odpowiedzialności za ewentualne przekroczenie dopuszczalnych norm załadunku. W istocie przyjęcie takiego rozumowania prowadziłoby do niemożności zastosowania wobec załadowcy sankcji z art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych. Tymczasem skoro ustawodawca w powołanym przepisie wprowadził możliwość nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia na załadowcę to uznać należy, iż jego obowiązki nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na jego teren w celu załadunku towaru. Profil prowadzonego przez skarżącą przedsiębiorstwa, jest niewątpliwie związany z ciągłością przewozów wydobywanego przez nią kruszywa, a co za tym idzie – z możliwością naruszeń przepisów zabraniających przeładowania pojazdów wykonujących transport drogowy. Tym samym twierdzenia strony skarżącej, że nie ma możliwości prawnych przeciwdziałania wyjazdowi na drogę publiczną pojazdu, którego masa przekracza przewidziane przepisami normy, w żaden sposób nie mogą stanowić uzasadnienia zwolnienia się od odpowiedzialności, o której mowa w art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Umożliwienie przez stronę, jako załadowcę, wyjazdu takiego pojazdu na drogę publiczną stanowi spełnienie przesłanek do przyjęcia jego odpowiedzialności za przejazd tym nienormatywnym pojazdem w sytuacji, kiedy wykonujący transport drogowy nie miał zezwolenia na przejazd takim pojazdem. Kierowca, co wynika z protokołu, takim zezwoleniem nie dysponował, natomiast skarżąca nie przedstawiła dowodu przeczącego ustaleniom organu, iż wykonywany był przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia. W konsekwencji Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w rozpoznawanej sprawie podziela stanowisko Sądu I instancji, że skarżąca miała wpływ na powstanie naruszenia w postaci przekroczenia dopuszczalnej masy zespołu pojazdów. Niewątpliwie przekroczenie dopuszczalnej masy zespołu zawsze skutkuje wystąpieniem przekroczenia nacisków na osie, co z kolei znalazło potwierdzenie w wynikach dokonanych pomiarów wzmiankowanych nacisków. Obowiązkiem załadowcy jest podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym załadunkiem towaru w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnych nacisków na oś i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Załadowca powinien zatem tak zorganizować pracę oraz dołożyć należytej staranności, by zapewnić przestrzeganie przepisów prawa w powyższym zakresie. W odróżnieniu od przewoźnika, który ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, załadowca, nadawca czy spedytor ładunku odpowiada na zasadzie winy. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną w oparciu o przepis art. 184 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło