VI SA/Wa 1187/11
WyrokWSA w Warszawie2011-10-10
Skład orzekający: Ewa Frąckiewicz, Izabela Głowacka-Klimas, Zbigniew Rudnicki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja Urzędu Patentowego oddalająca sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy jest prawidłowa w zakresie oceny podobieństwa towarów i ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców?Ratio decidendi
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że Urząd Patentowy błędnie interpretował przesłankę podobieństwa towarów, ograniczając ją do identyczności, podczas gdy art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych wymaga oceny podobieństwa, które może wystąpić także przy różnicach między towarami. Sąd uznał, że nawet niewielkie podobieństwo towarów w połączeniu z identycznością znaków może powodować ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców, co stanowi podstawę do unieważnienia spornego znaku towarowego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wniesionego przez C. KG z siedzibą w D. wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy Peek & Cloppenburg na rzecz P. KG z siedzibą w H. w Niemczech. Sprzeciw opierał się na zarzutach podobieństwa znaków i towarów oraz działania w złej wierze. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając, że towary nie są jednorodne, a uprawniony działał w dobrej wierze. Skarżący zarzucił błędną wykładnię przepisów i niewłaściwą ocenę dowodów.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP, stwierdził, że decyzja nie podlega wykonaniu, oraz zasądził od Urzędu Patentowego na rzecz skarżącej kwotę 1600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 października 2011 r. sprawy ze skargi P. z siedzibą w D., Niemcy na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2011 r. nr [...] w przedmiocie oddalenia sprzeciwu wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy [...] nr [...] 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej P. z siedzibą w D., Niemcy kwotę 1600 (jeden tysiąc sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzją Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2011 r., wydaną w trybie postępowania spornego, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] lutego 2011 r. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy Peek & Cloppenburg o numerze [...], udzielonego na rzecz P. KG z siedzibą w H. w N. (uprawniona), na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny, wniesionego przez C. KG, z siedzibą w D., w N. (wnosząca sprzeciw) - sprzeciw oddalono oraz przyznano uprawnionej zwrot kosztów postępowania.
W podstawie prawnej w/w decyzji przywołano art. 246 i 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z późn. zm.; dalej: p.w.p.), a także art. 8 pkt 1 i 2 oraz 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 z późn. zm.; dalej: u.z.t.) w zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p.
W uzasadnieniu przypomniano, że w dniu [...] października 2006 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw, wniesiony przez spółkę C. KG, z siedzibą w D., w N., wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu (data zgłoszenia: [...] lipca 1998 r.; data rejestracji: [...] marca 2006 r.) prawa ochronnego na znak towarowy Peek & Cloppenburg o numerze [...] (dalej: sporne prawo) na rzecz P. KG z siedzibą w H. w N. Znak ten przeznaczony jest do oznaczania następujących towarów: wyroby ze skóry nie ujęte w innych klasach, rzemienie skórzane, pasy, paski nie do odzieży, torby i inne pojemniki nieprzystosowane do przedmiotów w nich przechowywanych, drobne wyroby ze skóry zawarte w tej klasie, sakiewki, portmonetki, portfele, etui na klucze (klasa 18).
Jako materialnoprawną podstawę swojego żądania wnoszący sprzeciw wskazał art. 8 pkt 1 i 2 oraz art. 9 ust. 1 u.z.t. w zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p. i stwierdził, że sporny znak towarowy nie spełnia ustawowych warunków wymaganych dla udzielenia nań prawa ochronnego. Sporny znak towarowy jest podobny w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. do należącego do wnoszącego sprzeciw znaku towarowego Peek & Cloppenburg, chronionego w trybie międzynarodowym pod numerem [...] (dalej: wcześniejszy znak towarowy wnoszącego sprzeciw). Ponadto zarzucił, że sporny znak towarowy jest identyczny z chronioną na terenie Polski nazwą wnoszącego sprzeciw i w związku z tym sporne prawo zostało udzielone z naruszeniem art. 8 pkt 2 u.z.t. Podniósł ponadto, że uprawniony z tytułu spornego prawa działał w złej wierze, bowiem zmierzał do obejścia obowiązujących przepisów oraz prawomocnego orzeczenia sądu, a zatem, w ocenie wnoszącego sprzeciw, sporny znak towarowy został zgłoszony z naruszeniem art. 8 pkt 1 u.z.t.
W odpowiedzi na sprzeciw z dnia [...] marca 2007 r. uprawniony z tytułu spornego prawa podniósł zarzut bezzasadności przedmiotowego sprzeciwu i wniósł o jego oddalenie. Podkreślił, że towary objęte spornym prawem są towarami innego rodzaju w stosunku do tych, do oznaczania których służy przeciwstawiony, wcześniejszy znak towarowy należący do wnoszącego sprzeciw i stwierdził, że nie zostały spełnione przesłanki, o których stanowi art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. Odnosząc się do zarzutu opartego na art. 8 pkt 2 u.z.t. uprawniony podniósł, że wnoszący sprzeciw w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego nie prowadził i nadal nie prowadzi na terenie Polski działalności gospodarczej, w związku z czym nie może się w niniejszym postępowaniu powoływać na swoje prawo do firmy jako na prawo o charakterze osobistym, które mogłoby zostać naruszone w wyniku udzielenia spornego prawa. Podkreślił także, że sporny znak towarowy został zgłoszony w dobrej wierze.
Na rozprawie, która odbyła się w dniu [...] października 2008 r. uprawniony podniósł, że przed Sądem Okręgowym w [...] toczy się kolejne postępowanie przeciwko firmie V. (spółce prawa polskiego), a na powyższą okoliczność przedłożył kserokopię pierwszych dwóch stron pozwu P. Sp. z o.o. z siedzibą w W. oraz C. KG z siedzibą w D. w N. przeciwko V. Sp. z o.o. z siedzibą w W. o - między innymi - zakazanie pozwanej używania oznaczenia "[...]".
Przy piśmie procesowym z dnia [...] sierpnia 2010 r. wnoszący sprzeciw przedłożył kopie wyroków Sądu Okręgowego w [...] z dnia [...] kwietnia 2003 r., Sądu Okręgowego w [...]z dnia [...] listopada 2003 r., Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2004, jako dowody na okoliczność, że wyłącznie wnoszący sprzeciw może posługiwać się oznaczeniem przedsiębiorstwa - w tym firmy "[...]" na terenie Polski. W konsekwencji zapadłych wyroków, spółka powiązana kapitałowo z uprawnionym musiała zmienić swoją firmę i zaprzestać posługiwania się oznaczeniem przedsiębiorstwa "[...]". Wnoszący sprzeciw podniósł, że prowadzi działalność gospodarczą w Polsce za pośrednictwem powiązanej z nim kapitałowo spółki P. Sp. z o.o. z siedzibą w W. Stwierdził, że czynnie uczestniczy od samego początku w prowadzeniu sieci sklepów [...] na terenie Polski. Ponadto powołał się na postanowienia Sądu Okręgowego w [...] z dnia [...] lutego 2010 r., sygn. akt [...] oraz postanowienie Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] czerwca 2010 r., sygn. akt [...], w których - zdaniem wnoszącego sprzeciw - sądy obu instancji potwierdziły, że wnioskodawca prowadzi działalność gospodarczą na terenie Polski, w związku z czym przysługują mu, na równi z jego spółką-córką, prawa do firmy [...]. Dodatkowo wnoszący sprzeciw załączył fotografie ze sklepów uprawnionego w Niemczech.
W dniu [...] września 2010 do Urzędu Patentowego wpłynęło pismo procesowe uprawnionego, w którym odniósł się do stanowiska strony przeciwnej. Uprawniony podkreślił, że wskazane przez wnoszącego sprzeciw postanowienia Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego w [...] nie stanowią dowodu na to, że stwierdzony został fakt działalności wnoszącego sprzeciw na rynku polskim. Przeciwnie, jak wskazał uprawniony, Sąd Okręgowy w [...], w wyroku z dnia [...] grudnia 2009 r. ustalił, że wnoszący sprzeciw nie prowadzi działalności gospodarczej na terenie Polski, jak również nie funkcjonuje w obrocie gospodarczym na terenie RP, a jego działalność, nie mająca przymiotu gospodarczego, ogranicza się do posiadania udziałów w spółce.
Odnosząc się do zarzutu zgłoszenia spornego znaku towarowego w warunkach złej wiary uprawniony przedstawił historię działania na terenie Niemiec spółki P. KG z siedzibą w H., która została założona w 1869 r. Wnoszący sprzeciw podjął natomiast działalność gospodarczą dopiero w połowie XX wieku, a na siedzibę wybrał D. Na tę okoliczność strona przedstawiła materiały dowodowe w postaci wyciągów z rejestrów handlowych.
Na rozprawie w dniu [...] września 2010 r. strony podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska w przedmiotowej sprawie. Wnoszący sprzeciw stwierdził, że podstawą zarzutu z art. 9 ust. 1 pkt 1 i przeciwstawieniem (znakiem wcześniejszym) w rozumieniu powołanego przepisu jest znak towarowy Peek & Cloppenburg, chroniony w trybie międzynarodowym pod numerem [...]. Wnoszący sprzeciw przedłożył ponadto do akt sprawy kserokopię odpisu wyroku Sądu Okręgowego w [...] [...] grudnia 2009 r., sygn. akt [...]wraz z jego uzasadnieniem.
Postanowieniem z dnia [...] września 2010 r. Urząd Patentowy zobowiązał wnoszącego sprzeciw do przedłożenia materiału dowodowego na okoliczność wykonywania przez niego działalności gospodarczej na terenie Polski przed dniem [...] lipca 1998 r., z uwzględnieniem przedmiotowego zakresu tej działalności.
W piśmie procesowym z dnia [...] listopada 2010 r. wnoszący sprzeciw, powołując się na orzecznictwo organów Unii Europejskiej, przedstawił argumenty co do podobieństwa towarów objętych przedmiotowymi prawami ochronnymi.
W piśmie procesowym z dnia [...] listopada 2010 r. uprawniony podtrzymał swoje stanowisko w sprawie i podkreślił, że decyzja o udzieleniu spornego prawa ochronnego jest prawidłowa. Podkreślił, że towary objęte spornym prawem ochronnym i prawem wcześniejszym nie są względem siebie jednorodzajowe. Przedłożył ponadto kserokopie wniosku o sprostowanie wyroku Sądu Okręgowego w [...] z dnia [...] lutego 2010 r. oraz apelacji powoda i pozwanego od wyroku SO w [...] z dnia [...] grudnia 2009 r.
Na rozprawie w dniu [...] lutego 2011 r. strony podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska w sprawie. Uprawniony ponadto przedłożył do akt sprawy kserokopie sentencji decyzji Urzędu Patentowego RP w sprawach [...],[...] oraz [...], w których organ ten, w stanach faktycznych i prawnych podobnych do przedmiotowego przyjął stanowisko zbieżne z tym, prezentowanym w sprawie niniejszej przez uprawnionego z tytułu spornego prawa.
Urząd Patentowy, odwołując się do treści art. 246 ust. 1 oraz ust. 2. w zw. z art. 164 oraz art. 247 p.w.p., a także art. 255 ust. pkt 9 p.w.p zważył, że zgodnie z art. 315 ust. 3 p.w.p. ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia znaku towarowego. W przedmiotowej sprawie ocena czy zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do udzielenia prawa ochronnego na ten znak, winna być zatem dokonana w oparciu o obowiązujące w tej dacie przepisy ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych. Wykładnia przepisów ustawy o znakach towarowych obowiązujących w dacie zgłoszenia przedmiotowego oznaczenia powinna jednak uwzględniać przepisy Pierwszej Dyrektywy Rady z dnia 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (89/104/EWG) oraz orzecznictwa organów Wspólnot Europejskich, a w szczególności Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich (Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, ETS). Zgodnie bowiem ze stanowiskiem Sądu Najwyższego (por. wyrok z dnia 8 stycznia 2003, sygn. akt III RN 239/01) przy dokonywaniu wykładni obowiązujących przepisów istotne znaczenie mają zobowiązania międzynarodowe Polski, a w szczególności obowiązek dostosowania prawa polskiego do prawa Unii Europejskiej. Dostosowanie prawa polskiego winno, zdaniem Sądu Najwyższego, być realizowane także poprzez interpretację obowiązujących przepisów w taki sposób, by służyło to uzyskaniu rezultatu zbieżnego z dyspozycjami norm prawa Unii Europejskiej.
Za niezasadny uznać należy, zdaniem UP, zarzut zgłoszenia spornego znaku z naruszeniem zasad współżycia społecznego w rozumieniu art. 8 pkt 1 u.z.t. Zgodnie z art. 8 pkt 1 u.z.t, nie udziela się prawa ochronnego na znaki towarowe, które są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Zasady współżycia społecznego są obiektywnym miernikiem oceny i w art. 8 pkt 1 u.z.t. zostały odniesione do samego znaku towarowego, a nie do zachowania podmiotu, zgłaszającego ten znak do zarejestrowania. Niemniej jednak, w orzecznictwie sądowym i w doktrynie przyjęto, że przy badaniu naruszenia zasad współżycia społecznego należy brać również pod uwagę elementy podmiotowe. Nie tylko zatem znak, ale i określone, naganne zachowania zgłaszającego mogą przesądzać o zaistnieniu przesłanki z art. 8 pkt 1 tej ustawy (por. wyrok NSA z dnia 17 lipca 2003 r., II SA 1165/2002, Wokanda 2004/3 str. 31). Niewątpliwie kwalifikowanym przypadkiem zgłoszenia znaku towarowego z naruszeniem zasad współżycia społecznego jest zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze. Punktem wyjściowym dla rozważań w przedmiocie złej wiary w odniesieniu do zgłoszenia znaku towarowego, koniecznych dla dokonania oceny działań uprawnionego, dokonującego zgłoszenia spornego znaku towarowego, winna być definicja tego pojęcia ukształtowana na gruncie prawa cywilnego.
Po rozważaniach na temat pojęcia złej wiary Urząd Patentowy uznał, że kwestią o znaczeniu fundamentalnym, także w przedmiotowej sprawie jest wynikające z art. 7 k.c. domniemanie dobrej wiary. Jest to domniemanie formalne, czyli norma nakazująca bezwarunkowe uznanie twierdzenia o dobrej wierze podmiotu. Praktyczne znaczenie tego, iż domniemanie dobrej wiary jest domniemaniem formalnym polega na tym, że przyjęcie twierdzenia o dobrej wierze podmiotu nie wymaga wcześniejszego ustalenia żadnego innego faktu. Domniemanie dobrej wiary może być obalone, zaś przez obalenie domniemania należy rozumieć wykazanie, że stan faktyczny jest inny niż domniemanie nakazuje uznawać, a zatem wykazanie stanu przeciwnego do dobrej wiary - stanu złej wiary. Podanie w wątpliwość stanu dobrej wiary nie pozwala jeszcze sądowi - lub jak w niniejszym przypadku Urzędowi Patentowemu - dokonać ustalenia innego niż nakazane domniemaniem ustalenie dobrej wiary. Można zatem stwierdzić, że domniemanie z art. 7 k.c. nakazuje rozstrzygnąć na korzyść dobrej wiary sytuację, gdy zgromadzony i prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie wystarcza do usunięcia niepewności co do dobrej lub złej wiary. (por. P. Machnikowski w: Kodeks cywilny... op. cit.). W postępowaniu spornym w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, także w przypadku, gdy postępowanie toczy się na skutek sprzeciwu wniesionego w trybie art. 246 p.w.p. i uznanego przez uprawnionego za bezzasadny, niewątpliwie ciężar obalenia wskazanego wyżej domniemania spoczywa na wnioskodawcy. Zgodnie bowiem z art. 164 p.w.p. w związku z art. 246 ust. 2 p.w.p. na wnoszący sprzeciw spoczywa ciężar dowodu i obowiązek wykazania okoliczności, że nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane, dla udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy.
W przedmiotowej sprawie, wnoszący sprzeciw zarzuca uprawnionemu zgłoszenie spornego znaku towarowego w celu obejścia obowiązujących przepisów prawa oraz postanowień prawomocnego wyroku. Jednocześnie jednak, ocena istnienia złej wiary podmiotu zgłaszającego znak towarowy zawsze musi odnosić się do jego stanu wiedzy i woli najpóźniej w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego. W literaturze podkreśla się bowiem, że data późniejsza w stosunku do dnia zgłoszenia może uzasadniać niezgłoszenie w złej wierze, a jedynie niezgodne z prawem lub dobrymi obyczajami wykonywanie formalnie powstałego prawa. (R. Skubisz, Zgłoszenie znaku... op. cit. oraz wyrok WSA w Warszawie z dnia 27 listopada 2008 r., sygn. akt VI SA/Wa 1388/07). W przedmiotowej sprawie, w dniu 28 lipca 1998 r. nie istniał jeszcze żaden wyrok zakazujący uprawnionemu posługiwania się spornym oznaczeniem na terenie Polski. Nie może zatem być mowy o działaniu w złej wierze, przejawiającej się dążeniem do obejścia postanowień wyroku, który jeszcze w ogóle w danej dacie nie zapadł. Podobnie, nie może być mowy o dążeniu do obejścia prawa, albowiem wnoszący sprzeciw nie wskazał żadnej takiej powszechnie obowiązującej normy, która zakazywałaby uprawnionemu zgłoszenia spornego znaku towarowego. Wobec powyższego, w ocenie Urzędu Patentowego, brak jest podstaw do stwierdzenia, że uprawniony w chwili zgłoszenia spornego znaku towarowego działał w złej wierze. Przede wszystkim zauważyć należy, że zarówno uprawniony, jak i wnoszący sprzeciw, w nazwach pod którymi prowadzą działalność gospodarczą w kraju pochodzenia, posługują się oznaczeniem [...]. Nie można zatem czynić zarzutu działania w złej wierze przedsiębiorcy, dokonującemu zgłoszenia znaku towarowego na oznaczenie, będące elementem używanej przez niego na terenie państwa, w którym ma siedzibę, firmy, w sytuacji, w której - w dacie zgłoszenia - nie istnieje wynikający np. z umowy, ugody lub prawomocnego orzeczenia sądu, zakaz się przez niego tym oznaczeniem w obrocie i zgłaszania go w charakterze znaku towarowego.
Wobec powyższego, zarzut oparty na art. 8 pkt 1 u.z.t. podlega oddaleniu.
Za niezasadny Urząd Patentowy uznał ponadto zarzut oparty na art. 8 pkt 2 u.z.t. Zgodnie z powołanym przepisem, niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, który narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Bezspornym jest, iż wśród praw o charakterze osobistym, o których stanowi powyższy przepis, należy wyróżnić dobra osobiste w rozumieniu art. 23 k.c. Wśród tych dóbr mieści się firma, jako oznaczenie przedsiębiorcy, pod którym wykonuje on działalność gospodarczą. W doktrynie i orzecznictwie ustalony jest pogląd, zgodnie z którym rejestracja słownego znaku towarowego, odpowiadającego oznaczeniu innego przedsiębiorstwa, używanemu przez nie przed zarejestrowaniem znaku, narusza dobra osobiste tego przedsiębiorstwa, (por. wyrok NSA z dnia 10 stycznia 2002 r., II SA 3390/2001. Prawo Gospodarcze 2002/7-8, str. 78). Przyjmuje się jednocześnie, iż ingerencja w sferę dóbr osobistych, a konkretnie prawa do nazwy przedsiębiorcy (firmy) może nastąpić także w przypadku wykorzystania części tej nazwy, jeżeli jest to część spełniająca w sposób wystarczający funkcję indywidualizującą danego przedsiębiorcę, umożliwiająca jego jednoznaczną identyfikację i odróżnianie od innych osób (por. wyrok SN z dnia 28 października 1998 r. II CKN 25/98 opubl. OSNC 1999/4 poz. 80).
W orzecznictwie sądowym przyjęto, iż w przypadku kolizji między firmą (nazwą) przedsiębiorstwa a zarejestrowanym z "gorszym pierwszeństwem" znakiem towarowym priorytet przyznaje się prawu powstałemu wcześniej (por. cytowany wyrok NSA z dnia z dnia 10 stycznia 2002 r., II SA 3390/2001). W postanowieniu z dnia 30 września 1994 r., (sygn. akt III CZP 109/94, OSNC 1995/1 poz. 18) Sąd Najwyższy stwierdził, iż "w przypadku kolizji prawa do firmy z prawem do znaku towarowego, priorytet trzeba przyznać ochronie istniejącego już w chwili rejestracji znaku towarowego prawa podmiotowego powoda do nazwy przedsiębiorstwa, oczywiście, jeżeli na nią zasługuje". W świetle utrwalonego stanowiska judykatury, w przypadku kolizji pomiędzy prawem do firmy a prawem ochronnym na znak towarowy, granice wyłączności prawa do firmy wyznacza zakres działalności (terytorialny, przedmiotowy) podmiotu, któremu prawo to posługuje (por. wyrok NSA z dnia 26 kwietnia 2006 r. II GSK 31/06, opubl: ONSA i WSA rok 2006, Nr 5, poz. 138, str. 153).
W niniejszej sprawie, wobec sformułowania zarzutu z art. 8 pkt 2 u.z.t. w oparciu o prawo do firmy wnoszącego sprzeciw, Urząd Patentowy, dążąc do wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, postanowieniem z dnia [...] września 2010 r. zobowiązał wnoszącego sprzeciw, do przedłożenia dowodów na okoliczność faktycznego wykonywania działalności gospodarczej na terenie Polski przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego. Wnoszący sprzeciw nie przedłożył na tę okoliczność, w odniesieniu do okresu poprzedzającego datę zgłoszenia spornego znaku towarowego, żadnych materiałów dowodowych. Niewątpliwie zatem w dacie zgłoszenia spornego prawa ochronnego wnoszący sprzeciw nie wykonywał na terenie Polski działalności gospodarczej, w tym w szczególności - w zakresie objętym spornym prawem ochronnym. Wobec powyższego, nie może powoływać się na prawo do firmy i w sposób skuteczny stawiać zarzutu naruszenia art. 8 pkt 2 u.z.t. Wobec powyższego stwierdzić należy, że brak jest podstaw do uwzględnienia żądania wnoszącego sprzeciw w tym zakresie.
Brak jest także podstaw do unieważnienia spornego prawa ochronnego na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. Zgodnie z tym przepisem nie jest dopuszczalne udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy służący do oznaczania towarów lub usług tego samego rodzaju, jeżeli jest on podobny do znaku towarowego wcześniej zarejestrowanego na rzecz innego podmiotu, jeżeli w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby on wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych nim towarów lub usług. Ocena, czy w zaistniałym stanie faktycznym ma zastosowanie przepis art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. winna być zatem dokonana w oparciu o łączną analizę następujących przesłanek: podobieństwa spornego oznaczenia do przeciwstawionego mu wcześniejszego znaku towarowego, jednorodzajowości towarów i usług objętych prawem ochronnym na każdy z wskazanych znaków oraz istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczanych tymi znakami.
W judykaturze podkreśla się, że pierwszym elementem oceny zasadności zarzutu z art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. jest ustalenie jednorodzajowości towarów i usług, do oznaczania których służą dane znaki towarowe. Tylko bowiem w przypadku ustalenia identyczności lub podobieństwa oznaczanych towarów, celowa jest ocena dalszych przesłanek o których stanowi wskazany przepis - podobieństwa lub identyczności oznaczeń oraz ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów. (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 16 stycznia 2009 r., sygn. akt 1671/08). Podkreślenia wymaga to, że ocena podobieństwa towarów lub usług na gruncie powyższego przepisu zawsze musi odnosić się do wszystkich towarów, objętych spornym prawem ochronnym, w zakresie objętym żądaniem podmiotu domagającego się unieważnienia tego prawa (por. wyrok NSA z dnia 13 marca 2007, II GSK 296/06, niepubl.), nie zaś do towarów lub usług, w odniesieniu do których znak ten jest faktycznie używany w obrocie. Przedmiotem oceny ze strony Urzędu Patentowego w niniejszym postępowaniu jest bowiem kolizja pomiędzy spornym prawem ochronnym a znakiem wcześniejszym w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. i w zakresie objętym hipotezą tego przepisu, nie zaś ocena konkretnych zdarzeń mających miejsce na rynku, mających miejsce w związku z faktyczną działalnością uprawnionych z tytułu spornego prawa ochronnego.
Zgodnie ze stanowiskiem NSA, przedstawionym w wyroku z dnia 8 listopada 2002 (sygn. akt II SA 4031/2001, opubl. Gazeta Prawna 2002/219 str. 21), jednorodzajowości towarów, o której stanowi wskazany wyżej przepis nie należy utożsamiać z identycznością tych towarów. Jak stwierdził ETS, w wyroku z dnia 29 września 1998 r., w sprawie Canon Kabushiki Kaisha przeciwko Metro-Goldwyn-Mayer Inc, sygn. C-39/97, dalej "Canon") dokonując oceny podobieństwa towarów lub usług należy brać pod uwagę wszystkie istotne czynniki odnoszące się do tych towarów lub usług. Wśród tych czynników należy uwzględnić między innymi naturę towarów lub usług, ich końcowych odbiorców, sposób ich użycia oraz ocenić, czy są one względem siebie komplementarne oraz to, czy podmioty je wytwarzające konkurują ze sobą. WSA w Warszawie (wyrok z dnia 17 marca 2008 r., sygn. akt VI SA/Wa 1332/07), zauważył, że "zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przy ocenie podobieństwa towarów i usług należy mieć na uwadze wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów i usług. Czynniki te obejmują między innymi charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób użytkowania, jak również to czy konkurują ze sobą, czy też wzajemnie się uzupełniają". Uzupełnienie powyższej tezy stanowi zasada wyrażona w orzeczeniu NSA (wyrok z dnia 20 grudnia 2007 r., sygn. akt II GSK 279/07), według której "dla uznania identyczności towarów nie jest konieczne używanie identycznych sformułowań. Przy ocenie jednorodzajowości (identyczności) towarów stosuje się różnorakie kryteria, takie jak przeznaczenie towarów, zasadę działania, krąg odbiorców, do których są skierowane towary, sposób działania, sprzedaży (dystrybucji) towarów, czas użytkowania, pomocniczo wygląd towarów". Trzeba zaznaczyć, iż p.w.p. ustanawia zasadę specjalizacji prawa ochronnego na znak towarowy. Uprawniony jest niejako związany dokonanym przez siebie wyborem zarówno odnośnie do formy znaku, jak i towarów, dla których znak zastrzeżono. Istotne pozostaje, że zasada specjalizacji zostaje przełamana co do zasady jedynie w przypadku towarów renomowanych, jednak tego rodzaju okoliczności i zarzuty są poza granicami przedmiotowej sprawy.
Sporny znak towarowy przeznaczony jest do oznaczania następujących towarów: wyroby ze skóry nie ujęte w innych klasach, rzemienie skórzane, pasy, paski nie do odzieży, torby i inne pojemniki nieprzystosowane do przedmiotów w nich przechowywanych, drobne wyroby ze skóry zawarte w tej klasie, sakiewki, portmonetki, portfele, etui na klucze. Znak wcześniejszy wnoszącego sprzeciw przeznaczony jest do oznaczania odzieży, a także usług w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia. Pojęcie "wyroby ze skóry" jest szerokie i obejmuje między innymi rzemienie skórzane, pasy, paski, torby i inne pojemniki nieprzystosowane do przedmiotów w nich przechowywanych, a z kolei termin "drobne wyroby ze skóry" zawiera między innymi sakiewki, portmonetki, portfele oraz etui na klucze. Wyrobami ze skóry mogą też być także takie towary jak kufry, kasety lub pudełka. Porównując je z odzieżą, lub nawet mając na uwadze usługi w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia, nie można stwierdzić ich podobnego charakteru, przeznaczenia lub sposobu i czasu użytkowania. Odzież, względnie nakrycia głowy i obuwie służą przede wszystkim zaspokojeniu potrzeb podstawowych człowieka jakim są okrycie ciała i zabezpieczenie go przed panującymi warunkami atmosferycznymi. Z kolei wskazane "wyroby ze skóry" oraz "drobne wyroby ze skóry" nie są przedmiotami o charakterze podstawowym dla realizacji codziennych potrzeb konsumenta. Służą do przetrzymywania różnych przedmiotów (torby i inne pojemniki nieprzystosowane do przedmiotów w nich przechowywanych, a także sakiewki, portmonetki, portfele oraz etui na klucze), do podtrzymywania przedmiotów (pasy i paski) lub innych celów (rzemienie skórzane). Odzież, względnie nakrycia głowy i obuwie ubierane są przez konsumentów zazwyczaj na cały dzień, natomiast użycie przedmiotowych "wyrobów ze skóry" oraz "drobnych wyrobów ze skóry" ma charakter incydentalny i zależy od potrzeb konsumenta. Także wygląd oraz sposób opakowania porównywanych towarów jest odmienny. Jakkolwiek można stwierdzić, że porównywane towary przeznaczone mogą być przeznaczone dla tego samego kręgu odbiorców, czyli zasadniczo przeciętnych konsumentów - osób fizycznych, właściwie poinformowanych, dostatecznie uważnych i rozsądnych. Jednocześnie zauważyć należy, że tak określone, szerokie grono odbiorców jest na tyle szerokie i obejmuje nabywców niezwykle różnorodnych towarów, że nie może przesądzić o jednorodzajowości towarów oznaczanych spornym znakiem towarowym. Odnośnie kwestii sposobów oferowania przedmiotowych towarów do sprzedaży i kanałów ich dystrybucji trzeba zaznaczyć, iż na rynku występują rożne formy oferowania towarów, będących przedmiotem postępowania w przedmiotowej sprawie. Są to przykładowo sklepy wielkopowierzchniowe, w których przedmiotowe towary pojawiają się jednak w odmiennych częściach sklepu, na różnych stoiskach i tym samym nie występują obok siebie. Wskazane towary mogą być też wprowadzane obrotu w sklepach wyspecjalizowanych, które zajmują się sprzedażą odzieży, obuwia i nakryć głowy albo toreb, portmonetek i pasków. W końcu występują one w sklepach, gdzie oferowana jest odzież, obuwie i nakrycia głowy wraz z galanterią skórzaną. Analogiczna oferta porównywanych towarów pojawia się także w Internecie. Powyższe ustalenia ograniczają wagę tego kryterium i pozwalają stwierdzić, że jedynie w części sposób sprzedaży jest podobny. Trzeba zaznaczyć, że wnoszący sprzeciw powołał się na wyroki organów Unii Europejskiej, w tym orzeczenia Sądu Pierwszej Instancji z dnia 11 lipca 2007 r. (sygn. akt T-443/05) oraz z dnia 7 lutego 2006 r. (sygn. akt T-202/03). Według pierwszego z nich "takie towary bowiem jak obuwie, odzież, nakrycia głowy lub torebki mogą pełnić poza ich funkcją podstawową powszechnie uznaną funkcję estetyczną, przyczyniając się jako całość do stworzenia zewnętrznego wizerunku danego konsumenta". Równocześnie Sąd Pierwszej Instancji podniósł, iż "w odniesieniu do ewentualnej komplementarności »odzieży, obuwia i nakryć głowy« należących do klasy 25 i »wyrobów ze skóry i imitacji skóry nieujętych w innych klasach« należących do klasy 18 należy przypomnieć, że zgodnie z orzecznictwem towary komplementarne to towary, pomiędzy którymi istnieje ścisły związek polegający na tym, że jeden towar jest nieodzowny lub istotny do użycia drugiego, wobec czego konsumenci mogą myśleć, że oba towary zostały wyprodukowane przez to samo przedsiębiorstwo" i odniósł się do wyroku Sądu Pierwszej Instancji z dnia 30 kwietnia 2005 r. (sygn. akt T-169/03). W opinii Sądu argument, że "podstawowe funkcje towarów opisane w poprzednim punkcie zajmują drugorzędne miejsce w stosunku do ich estetycznej funkcji, którą spełniają w odzieży kobiet, oraz iż torby i obuwie damskie stanowią towary luksusowe, nie trafia do przekonania Sądu. Po pierwsze, o ile prawdą jest, że wiele towarów, w szczególności z branży odzieży i mody, może spełniać jednocześnie ich podstawową funkcję oraz funkcję estetyczną, o tyle okoliczność ta sama w sobie nie może prowadzić konsumenta do przekonania, że towary te pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo. Jest to zbyt ogólne kryterium dla stwierdzenia istnienia podobieństwa towarów. Po drugie, obuwie damskie i torby damskie nie są tylko towarami luksusowymi, których dekoracyjna funkcja przeważa nad funkcją podstawową polegającą nadal w przypadku obuwia damskiego na okryciu stóp, a w przypadku toreb na przenoszeniu przedmiotów". Powyższa teza pozwala na zakwestionowanie stanowiska prezentowanego przez wnoszącego sprzeciw. W wyroku z 30 kwietnia 2005 r. Sąd Pierwszej Instancji stwierdził ponadto, że okoliczność, iż "sporne towary są często produkowane z tego samego surowca, to znaczy ze skóry lub ze skaju, może być uwzględniona w ocenie podobieństwa towarów. Jednakże czynnik ten sam w sobie nie wystarcza do stwierdzenia podobieństwa towarów, bo wiele różnych towarów może być produkowanych ze skóry lub ze skaju". Dodatkowo Sąd wskazał, że nie wystarczy uznanie przez konsumentów "towaru za dopełnienie lub dodatek do innego towaru, aby mogli przypuścić, że towary te mają wspólne pochodzenie handlowe". W świetle powyższego stwierdzić należy, że brak jest podstaw do uznania towarów objętych spornym prawem i prawem wcześniejszym za jednorodzajowe w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt. 1 u.z.t. Wobec powyższego zauważyć należy, że nie została spełniona zasadnicza przesłanka, niezbędna do zastosowania w danym stanie faktycznym art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t.
Drugą spośród przesłanek, o której stanowi powołany jako materialnoprawna podstawa przedmiotowego sprzeciwu art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., jest podobieństwo oznaczeń. W przedmiotowej sprawie niesporna jest okoliczność identyczności przedmiotowych oznaczeń, na które składa się wyrażenie Peek & Cloppenburg.
Ostatnią i mającą fundamentalne znaczenie w aspekcie rozstrzygnięcia przedmiotowego zarzutu przesłanką, o której stanowi art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. jest istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych towarów. Zgodnie z poglądami utrwalonymi w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich (por. wyrok ETS z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie, SABEL BV i Puma AG, sygn. C-251/95, dalej Sabel/Puma), ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd winno być oceniane całościowo, z uwzględnieniem wszystkich czynników istotnych w danej sprawie. Wśród tych czynników należy wymienić w szczególności: stopień rozpoznawalności wcześniejszego znaku na rynku, skojarzenia jakie może wystąpić pomiędzy tym znakiem a przeciwstawionym mu znakiem towarowym należącym do innego podmiotu, stopień podobieństwa pomiędzy tymi znakami oraz towarami i usługami. Należy tu ponownie podkreślić, iż przedmiotem oceny ze strony Urzędu Patentowego w przedmiotowym postępowaniu jest ewentualna kolizja pomiędzy prawami ochronnymi udzielonymi na przedmiotowe znaki towarowe, a nie ocena konkretnych zdarzeń mających miejsce na rynku. Dla zaistnienia przesłanki z art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. nie jest zatem konieczne ustalenie konkretnego faktu wystąpienia pomyłki co do pochodzenia danych towarów, a wystarczy jedynie stwierdzenie prawdopodobieństwa jej wystąpienia, (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 7 października 2004 r., sygn. akt 6 II SA 3321/03).
W niniejszej sprawie, z uwagi na sam brak jednorodzajowości (podobieństwa) podobieństwa oznaczanych towarów, w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. brak jest podstaw do stwierdzenia istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia tych towarów. Jak bowiem wynika z ugruntowanego stanowiska judykatury, dla stwierdzenia istnienia ryzyka wprowadzenia w błąd konieczne jest uprzednie ustalenie zarówno podobieństwa lub identyczności zarówno oznaczeń, jak i towarów (usług), dla których są one przeznaczone. Te przesłanki mają charakter kumulatywny, co oznacza, że w przypadku braku spełnienia którejkolwiek z nich, należy przyjąć że brak jest ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, niezależnie od siły odróżniającej znaku wcześniejszego, czy też stopnia podobieństwa lub identyczności samych oznaczeń (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich w sprawie o sygn. akt C-106/03 P Vedial v OHIM [2004] ECR 1-9573, par. 51 oraz wyrok tego Trybunału sprawie o sygn. akt C-234/06 P II Ponte Finanziaria v OHIM [2007] ECR 1-7333, par. 48).
Wobec powyższego stwierdzić należy, że nie zostały spełnione przesłanki unieważnienia spornego prawa ochronnego, o których stanowi art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t.
Skargę na powyższą decyzję Urzędu Patentowego z dnia [...] lutego 2011 r. złożył pełnomocnik wnoszącej sprzeciw (C. KG z siedzibą w D.). Zaskarżonej decyzji zarzucono, iż została wydana z naruszeniem obowiązujących przepisów prawa, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, a w szczególności:
1. art. 7, art. 77 § 1 i § 4, art. 80 i 107 § 3 K.p.a. poprzez brak uwzględnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, jej niewłaściwą ocenę, a także brak odniesienia się w uzasadnieniu do wszystkich argumentów oraz materiałów dowodowych wskazywanych w toku postępowania;
2. naruszenie art. 8 pkt 1 i 2, a także art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie,
Mając na względzie powyższe zarzuty, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270, z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.) skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także orzeczenie o zwrocie skarżącemu kosztów postępowania.
Analiza uzasadnienia zaskarżonej decyzji, w ocenie skarżącej, prowadzi do wniosku, iż Urząd Patentowy oceniając zasadność zarzutu rejestracji spornego znaku towarowego z naruszeniem art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. dopuścił się szeregu uchybień nie tylko przepisów postępowania, ale również samego art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t.
Urząd Patentowy w zapadłej decyzji po przejściu do badania poszczególnych przesłanek naruszenia, określonych w treści art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. de facto pominął przesłankę podobieństwa towarów, kluczową w niniejszej sprawie, mimo że ją wymienił, cytując nawet stosowne orzecznictwo, potwierdzające, iż jednorodzajowość należy rozumieć zarówno jako identyczność, jak i podobieństwo.
Jak wynika bowiem z uzasadnienia decyzji oraz cytowanej w dalszej jego części linii orzeczniczej i stanowiska doktryny, Urząd Patentowy ograniczył rozumienie przesłanki jednorodzajowości wyłącznie do identyczności towarów.
Ustalenia Urzędu Patentowego potwierdzają, iż organ błędnie zinterpretował przesłankę podobieństwa towarów, traktując, iż jest ona spełniona jedynie gdy porównywane towary są jednorodzajowe, tj. identyczne, a nadto, iż tak rozumiana jednorodzajowość towarów, może zostać stwierdzona jedynie, gdy identyczne są kręgi odbiorców, kanały dystrybucji/sprzedaży oraz funkcja porównywanych towarów.
Tymczasem, w treści art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. przesłanką jest nie tylko identyczność, ale również "podobieństwo towarów", które już przy dokonaniu prostej wykładni językowej wskazuje, iż porównywane towary mogą różnić się między sobą i mimo tego nadal będzie miało miejsce naruszenie.
W ocenie skarżącej, jest to nie tylko niedopuszczalne, ale również miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż w wyniku tak dokonanej wykładni art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. Urząd Patentowy de facto wadliwie go zastosował przy ocenie stanu faktycznego oraz w efekcie przy subsumcji stanu faktycznego z jego treścią.
Co więcej, w orzecznictwie ETS ugruntowany jest pogląd podkreślający "...współzależność między podobieństwem towarów i usług tymi znakami oznaczanych. Niewielkie podobieństwo tych towarów lub usług może bowiem zostać zrekompensowane wysokim stopniem podobieństwa znaków towarowych i odwrotnie" (tak: wyrok ETS z 22.06.1999 r. C-342/97 w sprawie Lloyd Schuhfabrik Meyer, pkt 19 oraz przywołany w nim wyrok z dnia 29.09.1998 sygn. akt C-39/97 pkt 17 w sprawie Canon).
Zasadność i aktualność tego poglądu znajduje potwierdzenie nie tylko w orzecznictwie przywołanym przez skarżącą w toku postępowania, ale także w wyroku w sprawie T-169/03, na treści którego Urząd Patentowy oparł zaskarżoną decyzję.
Tym samym, w sytuacji gdy porównywane oznaczenia są identyczne, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie, nawet niewielkie podobieństwo towarów wystarczy do stwierdzenia, iż zachodzi konfuzyjne podobieństwo między porównywanymi znakami towarowymi Peek&Cloppenburg, a tym samym że istnieje przesłanka do unieważnienia spornego znaku.
Urząd Patentowy tę okoliczność pominął w swej decyzji, bezpodstawnie oddalając sprzeciw skarżącego.
Co więcej, Urząd Patentowy, kierując się przesłanką identyczności wadliwie zinterpretował skutki wynikające z nota bene jego własnych ustaleń co do kręgu odbiorców oraz kanałów dystrybucji/sprzedaży porównywanych towarów
Jak wynika bowiem z uzasadnienia decyzji, Urząd Patentowy najpierw ustalił okoliczność, w ocenie skarżącej oczywistą, iż "...można stwierdzić, że porównywane towary mogą być przeznaczone dla tego samego kręgu odbiorców, czyli zasadniczo przeciętnych konsumentów", a następnie przyjął, iż kryterium "kręgu odbiorców", nota bene wymienione w cytowanym przez Urząd Patentowy wyroku NSA oraz wyroku ETS, nie jest kryterium istotnym, bowiem skoro każdy jest przeciętnym odbiorcą zarówno odzieży, jak i wyrobów ze skóry, to nie jest to okoliczność istotna dla sprawy.
Tymczasem wniosek z tego faktu płynący jest dokładnie odwrotny i w efekcie kluczowy dla sprawy. Skoro bowiem towary w klasach 18 i 25 są przeznaczone dla tego samego rodzaju odbiorcy, to w efekcie należy stwierdzić, iż odbiorca w obu przypadkach jest identyczny, ten sam, a więc towary w tych klasach są towarami podobnymi, a więc i jednorodzajowymi.
Co więcej, nawet gdyby kręgi odbiorców nie były w pełni identyczne i istniałaby pewna niewielka część odbiorców niepokrywająca się, to i tak nie zmieniałoby to faktu, iż w odniesieniu do pozostałych odbiorców zachodzi ryzyko, iż mogą skojarzyć znak późniejszy ze znakiem wcześniejszym, co jest jednym z przejawów przesłanki niebezpieczeństwa pomyłki z art. 9 ust. 1 pkt 1) u.z.t.
Prawo do ochrony przed możliwą pomyłką przy zakupie towaru przysługuje zawsze każdemu pojedynczemu przeciętnemu konsumentowi.
Analogicznie, Urząd Patentowy, kierując się przesłanką identyczności zamiast podobieństwa, bezpodstawnie pominął również okoliczność zbieżności kanałów dystrybucji/sprzedaży odzieży i wyrobów skórzanych, wskazując że fakt, iż sposób sprzedaży jest podobny jedynie w części, ogranicza wagę tego kryterium.
Tymczasem, podobnie jak w odniesieniu do "kręgu odbiorców", okoliczność istnienia wyjątku od zasady, iż kanały te są zbieżne, w żaden sposób nie potwierdziłaby, iż kryterium to nie jest istotne i jako takie winno zostać pominięte.
Co znamienne, jedynym przykładem punktu sprzedaży, w którym porównywane towary nie są sprzedawane równolegle, to wskazane przez Urząd Patentowy sklepy wyspecjalizowane, które zajmują się sprzedażą jednego rodzaju towaru.
Gdyby jednakże przyjąć punkt widzenia Urzędu Patentowego, iż okoliczność, że dany produkt może potencjalnie być sprzedawany w sklepie specjalistycznym o ograniczonym w sposób zamierzony przez sprzedawcę asortymencie - wyłącza podobieństwo, to w zasadzie żaden rodzaj towaru nie mógłby zostać uznany za podobny.
Przykładowo, odzież sportowa, jeansowa, czy buty niektórych marek bywają sprzedawane wyłącznie w sklepach firmowych, co nie oznacza jednakże, iż na tej podstawie należy wykluczyć podobieństwo między towarami w postaci butów jako takich, z np. garniturami czy kurtkami.
Za nieznajdujące oparcia w materiale dowodowym, a niezależnie także sprzeczne z doświadczeniem życiowym, jest twierdzenie Urzędu Patentowego, jakoby w sklepach wielkopowierzchniowych towary z klasy 18 i 25 były sprzedawane w odmiennych częściach sklepu, na różnych stoiskach i tym samym nie występowały obok siebie.
Wystarczy bowiem udać się do pierwszego z brzegu super czy hipermarketu typu Auchan, Real, aby stwierdzić, iż wszystkie elementy ubioru, w tym paski, torebki, buty, kurtki skórzane czy portmonetki, etui na klucze a nierzadko także drobne ozdoby występują właśnie obok siebie.
Jeżeli Urząd Patentowy poczynił inne obserwacje i uznał je za znane z urzędu winien o tym poinformować strony, aby mogły odnieść się do takiej tezy, ukazując rzeczywistą praktykę rynkową, a nie pojedyncze wyjątki potwierdzające regułę.
Regułą jest bowiem, iż towary z klasy 18 i 25 występują w obrocie najczęściej właśnie razem i ten fakt Urząd winien uznać za fakt powszechnie znany.
Wystarczy przejść ulicą Marszałkowską w Warszawie, czy też udać się do jakiegokolwiek Centrum Handlowego, w którym swoje produkty oferuję różne firmy i obejrzeć witryny sklepów. Sklepów wyłącznie z butami znajdzie się może jeden, podczas gdy w niemalże każdym sklepie firmy odzieżowej, oferowane są obok ubrań, w tym butów, także paski torebki czy inne wyroby ze skóry.
Faktem, w ocenie skarżącej powszechnie znanym i jako takim nie wymagającym dowodu, gdyż powinien być uwzględniony z urzędu, jest, że wchodząc do takiego sklepu i to nawet z odzieżą jeansową, można kupić oprócz kurtki, spodni, czy bluzki, także skórzane paski, portfele, "smycze" do kluczy, czy w przypadku sklepów z odzieżą dla kobiet także torebki, apaszki, i inne ozdoby także skórzane.
Potwierdzeniem powyższego są oferty znanych marek obecnych na rynku polskim jak i zagranicznym, w tym [...],[...],[...],[...],[...],[...], [...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...].
Dowód: wydruki i wizerunki stron internetowych, zawierające ofertę produktów [...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...].
Podkreślenia wymaga, iż jak wynika z przedłożonych materiałów oferowanie łącznie odzieży z towarami z klasy 18 jest zjawiskiem powszechnym, charakterystycznym dla każdej grupy wiekowej, czy zamożności przeciętnego odbiorcy.
Nawet firmy kojarzone wyłącznie z danym produktem np. z butami, posiadają bardzo często w swej ofercie również inne produkty, w tym z klasy 18.
Dobitnym tego przykładem jest marka [...], kojarzona co do zasady z obuwiem. Tymczasem, w sklepach [...] nabędziemy oprócz butów, także i torebki, rękawiczki, czy ozdoby na szyję.
Dlatego też stanowisko Urzędu Patentowego również w tym zakresie jest, w ocenie wnoszącej sprzeciw, pozbawione podstaw. Jak wynika bowiem z powyższego, tylko sklepy wyspecjalizowane są wyjątkiem, zaś w pozostałych przypadkach porównywane towary mogą i są sprzedawane w tych samych sklepach i to nie tylko wielkopowierzchniowych, ale również w sklepach, których asortyment ogranicza się do oferowania łącznie tylko odzieży, obuwia i nakryć głowy wraz z galanterią skórzaną.
Co więcej, Urząd Patentowy ustalając stan faktyczny sprawy w tym zakresie pominął fakt, iż do tego ostatniego rodzaju sklepów należy właśnie sieć sklepów skarżącej i uprawnionej. Każda z nich prowadzi bowiem działalność w zakresie prowadzenia Domów Mody, w których oferowana jest zarówno odzież, jak i wyroby skórzane, tj. rękawiczki, portmonetki, etui na klucze, paski, torebki etc.
Okoliczność tę w stosunku do uprawnionej potwierdzają przedłożone do akt sprawy zdjęcia asortymentu z jego Domu Mody w Niemczech, do którego zaliczają się nie tylko ubrania, ale również między innymi torebki, paski, portmonetki.
Co znamienne, sama uprawniona prezentuje w witrynach swych sklepów manekiny w ubraniach łącznie z torebkami i paskami, sugerując tym samym, iż tak ubranym, "można wyjść" z jego sklepu.
Tym samym nie ma wątpliwości, iż porównywane towary mogą i są wprowadzane do obrotu poprzez nie tylko takie same, ale również te same kanały dystrybucji/sprzedaży.
Okoliczność, iż towary w postaci butów damskich oraz torebek damskich mogą w niektórych przypadkach być sprzedawane w tych samych punktach sprzedaży, doprowadziła ETS w przywołanym przez Urząd Patentowy wyroku T-169/03 do zajęcia stanowiska, iż nie jest możliwym uznanie za zasadne poglądu, że te towary są towarami niepodobnymi, co jednakże Urząd Patentowy pominął, powołując się wybiórczo na ten wyrok i wyprowadzając z niego w efekcie błędne wnioski. Pominięcie przez Urząd Patentowy tej okoliczności doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego sprawy, a nadto wydania decyzji z naruszeniem prawa w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy.
Kolejnym przejawem naruszenia przez Urząd Patentowy przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, wskazanych w petitum niniejszej skargi, są ustalenia poczynione przez Urząd Patentowy odnośnie charakteru i funkcji porównywanych towarów, które w ocenie Urzędu Patentowego są całkowicie odmienne, co wyklucza możliwość uznania tych towarów za podobne.
Warto zwrócić uwagę, iż Urząd Patentowy nie podzielił stanowiska skarżącego, opartego na orzecznictwie Sądu I Instancji ETS, przywołanego w decyzji, zgodnie z którym "takie towary bowiem jak obuwie, odzież, nakrycia głowy lub torebki mogą pełnić poza ich funkcją podstawową powszechnie uznaną funkcję estetyczną, przyczyniając się jako całość do stworzenia zewnętrznego wizerunku danego konsumenta".
Jak uzasadnienie swojego stanowiska Urząd Patentowy wybiórczo powołał się na wyrok z dnia [...] kwietnia 2005 roku [...], który w jego ocenie miałby przesądzić, iż towary w klasie 18 i 25 są towarami niepodobnymi.
Dokonana przez Urząd Patentowy ocena stanu faktycznego w oparciu o orzecznictwo ETS jest o tyle zaskakująca, że z jej analizy wynika, iż Urząd de facto przyjął, iż wyrok w sprawie T-169/03 jest wyrokiem bardziej aktualnym w stosunku do wyroków przywołanych przez skarżącą, i jako taki winien mieć zastosowanie w niniejszej sprawie.
Tymczasem, chociażby na podstawie dat zapadnięcia poszczególnych wyroków można jednoznacznie stwierdzić, iż powołany przez Urząd Patentowy wyrok jest właśnie wyrokiem najstarszym (2005 r.), zaś wyroki przywołane przez skarżącą są bardziej aktualne bowiem pochodzą z lat 2006 i 2007.
Dlatego też Urząd Patentowy nie miał żadnych podstaw, aby pominąć stanowisko ETS wyrażone w dwóch bardziej aktualnych wyrokach i oprzeć się na jednym, starszym w stosunku do nich wyroku.
Co znamienne, Urząd Patentowy - opierając w pełni swoje stanowisko na wskazanym wyroku T-169/03 - całkowicie pominął dwie istotne kwestie, a mianowicie, iż w sprawie tej porównywane były ze sobą wyłącznie torebki damskie i obuwie damskie, a nie - jak w niniejszej sprawie - wyroby ze skóry wszelkiego rodzaju, w tym obok pasków i portfeli także torebki z odzieżą wszelkiego rodzaju.
Co więcej, uwadze Urzędu uszło, iż ETS w sprawie T-169/03 ostatecznie uznał, iż podobieństwo towarów w postaci torebek damskich i obuwia damskiego jednak zachodzi.
Jak wynika bowiem z treści punktu 68 wyroku obuwie damskie i torebki damskie "(•••) mają także kilka punktów wspólnych, w szczególności są one czasami sprzedawane w tych samych punktach sprzedaży. Z tego względu przedstawione różnice pomiędzy spornymi towarami nie wyłączają same w sobie możliwości istnienia prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd."
W tym miejscu należy przypomnieć, co Urząd Patentowy także zauważył w wydanej decyzji, iż aby przesłanka prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd mogła zostać spełniona musi zachodzić podobieństwo towarów i oznaczeń. Skoro więc ETS nie wykluczył możliwości istnienia tej przesłanki, tym samym potwierdził, iż zachodzi podobieństwo pomiędzy wskazanymi towarami w klasie 18 i 25. To ostatnie ustalenie umknęło uwadze Urzędu Patentowego.
Co więcej, okoliczność, iż także w powoływanym przez Urząd wyroku ETS T-169/03 (SISSI ROSSI) zostało de facto stwierdzone podobieństwo powyższych towarów z klas 18 i 25, znajduje potwierdzenie także w orzecznictwie przywołanym w toku postępowania przez skarżącą i wymienionym także w zaskarżonej decyzji, w tym w wyroku Sądu I Instancji ETS T-443/05 z 11 lipca 2007r. , w którym wskazano, iż "należy przypomnieć, że Sąd potwierdził istnienie nieznacznego podobieństwa pomiędzy "torbami damskimi" a "obuwiem damskim" (ww. w pkt 42 wyrok w sprawie SISSI ROSSI, pkt 68). Wniosek ten winien być rozszerzony na powiązania między wszystkimi towarami oznaczonymi znakiem towarowym będącym przedmiotem zgłoszenia należącymi do klasy 25 i wyrobami ze skóry lub imitacji skóry nieujętymi w innych klasach należącymi do klasy 18, oznaczonymi wcześniejszym znakiem towarowym".
Tym samym, w ocenie skarżącej, już chociażby z powyższego jednoznacznie wynika, iż Urząd Patentowy, wydając zaskarżoną decyzję nie tylko wadliwie oceniał stan faktyczny i prawny niniejszej sprawy, ale również wybiórczo opierał się na orzecznictwie europejskim, które sam powoływał, co czyni złożoną w niniejszej sprawie skargę w pełni zasadną.
Potwierdzeniem aktualności a jednocześnie i zasadności stanowiska skarżącej o podobieństwie porównywanych towarów z klasy 18 do towarów z klasy 25 jest także wyrok Sądu I Instancji ETS z dnia 10 września 2008 r., sygn. akt T-96/06.
Kierując się powyższymi wytycznymi OHIM wydał szereg decyzji stwierdzających podobieństwo między towarami z klasy 18 a towarami z klasy 25, czego potwierdzeniem jest m.in. szereg powołanych przez skarżącą decyzji OHIM.
W świetle powyższego nie powinno budzić wątpliwości, iż również w niniejszej sprawie zachodzi podobieństwo między towarami, dla oznaczania których zostały zarejestrowane porównywane znaki, przy czym to właśnie znak towarowy "Peek&Cloppenburg" [...] skarżącej posiada pierwszeństwo w stosunku do znaku "Peek&Cloppenburg" uprawnionej.
Ponadto, jeżeli Urząd Patentowy uważał, iż porównywane towary są niepodobne powinien wykazać w uzasadnieniu decyzji brak podobieństwa w odniesieniu do każdego z towarów z osobna, brak zaś takiej analizy potwierdza, iż zaskarżona decyzja jest wadliwa w świetle art. 107 § 3 K.p.a.
Dlatego też, podsumowując powyższe rozważania wskazać należy, iż Urząd Patentowy nie miał żadnych podstaw do tego aby przyjąć, iż sporne towary w klasie 18 i 25 są towarami niepodobnymi, a mimo to właśnie to ustalenie przyczyniło się do oddalenia sprzeciwu opartego na treści art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t.
Poprzez wadliwie ustalony stan faktyczny, w tym bezpodstawne uznanie, iż towary te są niepodobne, gdyż tak rzekomo miał uznać ETS w sprawie T-169/03, Urząd Patentowy nie przeprowadził badania przesłanki ryzyka wprowadzenia w błąd czemu dał wyraz w zaskarżonej decyzji. Tymczasem nawet we wskazanym wyroku T-169/03 Europejski Trybunał Sprawiedliwości przeprowadził badanie tej przesłanki wskazując, iż jest to konieczne ze względu na istniejące podobieństwo między butami i torebkami. Jest to okoliczność kluczowa w niniejszej sprawie, bowiem jak to już było podkreślane wyżej, ryzyko konfuzji jest wynikiem podobieństwa towarów i oznaczeń, przy czym "Niewielkie podobieństwo tych towarów lub usług może bowiem zostać zrekompensowane wysokim stopniem podobieństwa znaków towarowych i odwrotnie" (tak: wyrok ETS z 22.06.1999r. C-342/97 w sprawie Lloyd Schuhfabrik Meyer, pkt 19 oraz przywołany w nim wyrok z dnia 29.09.1998 sygn. akt C-39/97 pkt 17 w sprawie Canon).
Tym samym, w sytuacji gdy porównywane oznaczenia są identyczne, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie nawet niewielkie podobieństwo towarów wystarczy do stwierdzenia, iż zachodzi konfuzyjne podobieństwo między porównywanymi znakami towarowymi Peek&Cloppenburg, a tym samym że istnieje przesłanka do unieważnienia spornego znaku.
Brak przeprowadzenia przez Urząd Patentowy badania przesłanki niebezpieczeństwa pomyłki stanowi nie tylko naruszenie art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., ale także potwierdza, iż Urząd Patentowy dopuścił się naruszenia wskazanych w petitum nin. skargi przepisów postępowania, w tym wadliwie ustalił stan faktyczny w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż w wyniku tych naruszeń nie tylko doszło do oddalenia sprzeciwu, ale przede wszystkim Urząd wadliwie zbadał przesłankę podobieństwa towarów oraz bezpodstawnie zaniechał zbadania przesłanki ryzyka popełnienia błędu.
Odnosząc się do zarzucanego naruszenie zaskarżoną decyzją art. 8 pkt 1 i 2 u.z.t. oraz art. 7, 77 § 1 i § 4, art. 80 i 107 § 3 K.p.a. skarżący nie zgodził się ze stanowiskiem Urzędu Patentowego w przedmiocie naruszenia praw do firmy [...], do której prawa przysługują zarówno skarżącej, jak i jego spółce zależnej P. Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, podobnie jak i w przedmiocie zarzutu działania uprawnionej w złej wierze.
Urząd Patentowy pominął bowiem całkowicie fakt istotny dla sprawy, a mianowicie, iż uprawniona ubiegała się o rejestrację spornego znaku, mimo że uprzednio Sądy wszystkich instancji oraz Sąd Najwyższy przesądziły, iż pierwszeństwo oraz wszelkie prawa do posługiwania się oznaczeniem Peek&Cloppenburg na terenie Polski przysługują polskiej spółce P. Sp. z o.o. należącej do skarżącej, a nie do spółki W. sp. z o.o. (obecnie V.) należącej do uprawnionej, na którego prawa się ona powoływała w toku postępowań sądowych.
Bez znaczenia w niniejszej sprawie jest eksponowany przez Urząd Patentowy fakt, iż wyroki te nie istniały w dacie zgłoszenia. Wyroki te bowiem zostały wydane w toku postępowania zgłoszeniowego, a więc przed jego rejestracją.
Jeżeli uprawniony działałby w dobrej wierze i w zgodzie z zasadami współżycia społecznego, w tym uczciwości kupieckiej, po zapoznaniu się z treścią tych wyroków winien był odstąpić od dalszego ubiegania się o rejestrację spornego znaku, której uzyskanie ma charakter wyłącznie formalny.
Okoliczności tych jednakże Urząd Patentowy nie wziął pod uwagę, mimo że skarżąca przedłożyła szereg materiałów dowodowych na ich poparcie, ograniczając się wyłącznie do oceny sytuacji faktycznej na rynku polskim w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego, a tym samym wadliwie ustalając stan faktyczny i prawny sprawy.
Dlatego też, w ocenie skarżącej, w pełni uzasadniony jest podniesiony w niniejszej sprawie zarzut naruszenia art. 8 pkt 1 a niezależnie także art. 8 pkt 2 uzt.
Podsumowując powyższe rozważania skarżąca wskazała, iż - jak wynika z okoliczności sprawy - Urząd Patentowy w rezultacie nie rozpatrzył w sposób niewadliwy żadnego z podnoszonych przez skarżącą w toku postępowania zarzutów, zaś pomijając przy ocenie sprawy szereg istotnych okoliczności sprawy oraz materiałów dowodowych dopuścił się niezależnie naruszenia przepisów postępowania, wskazanych w petitum niniejszej skargi.
Co więcej, nawet wyrok ETS T-169/03, na którego treści Urząd Patentowy całkowicie się oparł, pomijając całe pozostałe orzecznictwo, cytowane przez skarżącą, potwierdza, iż zapadła decyzja nie powinna się ostać bowiem została wydana z naruszeniem prawa oraz w oparciu o ustalenia faktyczne sprzeczne ze stanem faktycznym sprawy oraz realiami rynku.
W ocenie skarżącej, nie powinno budzić również żadnych wątpliwości, iż charakter i waga tych naruszeń potwierdza, iż miały one istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż to właśnie w ich wyniku Urząd Patentowy nie rozpatrzył należycie materiału dowodowego, wadliwie ustalił stan faktyczny, a nadto nie odniósł się w decyzji do szeregu okoliczności i dowodów, mimo ciążącego na nim w tym zakresie obowiązku, co czyni złożoną w niniejszej sprawie skargę zasadną.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie.
Podniesiony w skardze zarzut naruszenia art. 8 pkt. 1 i art. 8 pkt 2 u.z.t. jest całkowicie niezasadny co zostało wyjaśnione w uzasadnieniu decyzji.
Niezasadne jest również stwierdzenie skargi dotyczące wadliwej interpretacji art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. (identyczność - podobieństwa towarów). Kwestia podobieństwa towarów w oparciu o w/w przepis została szczegółowo omówiona w uzasadnieniu decyzji.
Skarżący, podając, iż zachodzi podobieństwo towarów, całkowicie opiera się na wybranym wyroku ETS i uważa, że powinien on mieć zastosowanie w całości do niniejszej sprawy. Skarżący rzuca Urzędowi Patentowemu, że oparł się na wybiórczo wybranych wyrokach, uważając, że UP powinien brak podobieństwa wykazać w odniesieniu do każdego z towarów z osobna.
W uzasadnieniu decyzji szczegółowo - również w oparciu o orzecznictwo SA - omówiono kwestie podobieństwa i jednorodzajowości towarów.
Podnoszone w skardze zarzuty wadliwej interpretacji stanu faktycznego dotyczące kreślenia kręgu odbiorców towarów i kanałów dystrybucji towarów, nie znajdują uzasadnienia świetle zawartych w uzasadnieniu decyzji stwierdzeń, podjęte również w oparciu o orzecznictwo Sądu Pierwszej instancji.
Dotyczy to także zarzutu nieprzeprowadzenia badania przesłanki ryzyka wprowadzenie w błąd co do pochodzenia towarów - szczegółowo te kwestie omówiono na str. 14 uzasadnienia.
W skardze nie wykazano na czym polega naruszenie przepisów - art. 7, art. 77 § 1, art. 80 art. 107 § 3 K.p.a. w odniesieniu do każdego z tych przepisów oddzielnie, stwierdzając jedynie generalnie "brak odniesienia się w uzasadnieniu do wszystkich argumentów oraz materiałów dowodowych wskazanych w toku postępowania".
Tak sformułowany zarzut w skardze jest oczywiście niezasadny uwzględniając podane wyżej wskazania na zawarte w uzasadnieniu okoliczności sprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U Nr 153, poz. 1270, z późn. zm.; zwaną dalej p.p.s.a.).
Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że zasługuje ona na uwzględnienie.
Przedmiotem rozpoznania przez Sąd była skarga na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2011 r., którą po rozpoznaniu sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy Peek & Cloppenburg o nr [...], udzielonego na rzecz P. KG z siedzibą w H. w N. (uprawniona), na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny, wniesionego przez C. KG, z siedzibą w D., w N. (wnosząca sprzeciw), oddalono sprzeciw.
Wnosząca sprzeciw podniosła w skardze zarzuty naruszenia przepisów postępowania, a w szczególności art. 7, art. 77 § 1 i § 4, art. 80 i 107 § 3 K.p.a. poprzez brak uwzględnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, jej niewłaściwą ocenę, a także brak odniesienia się w uzasadnieniu do wszystkich argumentów oraz materiałów dowodowych wskazywanych w toku postępowania – w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, a także przepisów prawa materialnego obowiązujących w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego [...] lipca 1998 r.), tj. naruszenia art. 8 pkt 1 i 2, a także art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie.
Zgodnie z zasadami orzekania w sądach administracyjnych w pierwszej kolejności ocenie podlegają zarzuty naruszenia przepisów postępowania, dalej – naruszenia przepisów Konstytucji RP, a następnie – zarzuty odnoszące się do naruszenia prawa materialnego. Ocena, iż postępowanie miało wady, mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wyłącza już bowiem potrzebę rozpatrywania zarzutów prawno-materialnych.
W rozpatrywanej sprawie skarżący podniósł zarzuty procesowe odnoszące się przede wszystkim do postępowania dowodowego. Zarzucił zatem naruszenie podstawowej dla postępowania administracyjnego zasady prawdy obiektywnej (art. 7 K.p.a.), zbierania i oceny dowodów (art. 77 i 80 K.p.a.) oraz uzasadnienia decyzji (art. 107 § 3 K.p.a.).
Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie podziela powyższe zarzuty procesowe, poczynając od zarzutu niedostatecznego wyjaśnienia przez Urząd Patentowy faktu prowadzenia przez uprawnioną i wnoszącą sprzeciw działalności gospodarczej w Polsce.
Przystępując do rozpoznania sprawy należy zauważyć, że spraw obu firm – uprawnionej i wnoszącej sprzeciw dotyczy – co wynika z akt sprawy – wiele wyroków sądów powszechnych i co najmniej kilka wyroków tut. Sądu (np. z dnia 30 czerwca 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 458/09 - ze skargi uprawnionej, na znak "[...]" nr [...]) oraz – z dnia 14 lipca 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 812/11 - ze skargi wnoszącej sprzeciw, na znak [...]", nr [...]).
W szczególności należy zwrócić uwagę na uzasadnienie ostatniego wyroku Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] września 2011 r., sygn. akt [...] (w aktach sądowych sprawy),w którym, odnosząc się do prowadzenia przez C. KG w D. działalności gospodarczej w Polsce, stwierdzono, "...że spółka C. KG w D. nie prowadzi działalności gospodarczej w Polsce. Przy ocenie ustaleń stanu faktycznego należy przy tym zaakcentować, w ślad za Sądem Okręgowym, że C. KG w D. posiada prawa wyłączne z tytułu międzynarodowego znaku towarowego [...] "Peek & Cloppenburg" dla towarów w klasie 25 (odzież) oraz dla usług w klasie 35. Choć kwestia ta nie jest rozwijana w rozważaniach Sądu Okręgowego, znajduje się jednak w jego ustaleniach stanu faktycznego, to jednak nie powinno budzić wątpliwości, iż C. KG w D. nie jest podmiotem wyłącznie uprawnionym do znaku "Peek & Cloppenburg" we wszystkich możliwych obszarach, a jedynie we wskazanym wyżej zakresie.
Jak wyżej zasygnalizowano, powód C. KG w D. nie prowadzi w Polsce działalności gospodarczej. Jakkolwiek podmioty C. KG oraz P. spółka z o.o. (drugi powód) są podmiotami ze sobą powiązanymi organizacyjnie i należą do jednej grupy kapitałowej, której celem jest prowadzenie działalności handlowej i usługowej w zakresie produkcji i sprzedaży wyrobów włókienniczych i odzieży, administracji i wynajmu nieruchomości, a także działalności w zakresie marketingu i reklamy, to jednak nie przesądza to jeszcze o tym, że powód prowadzi działalność na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. O fakcie prowadzenia działalności gospodarczej przez powoda nie świadczy także okoliczność, że wspomaga on powoda P. spółka z o.o. w prowadzenia działalności tego pierwszego w Polsce. Okoliczność, że nazwa obu powodów [...] jest używana przez obu powodów w ich materiałach reklamowych i promocyjnych związanych z prowadzeniem sieci sklepów [...] w Polsce także nie świadczy o tym, że powód C. KG w D. prowadzi działalność gospodarczą w Polsce. Działalność prowadzi jedynie powód P. spółka z o.o. przy wsparciu powoda C. KG w D. Bez znaczenia ma także odesłanie w materiałach reklamowych powoda P. spółka z o.o. do strony internetowej powoda C. KG w D. [...] oraz do strony polskiej będącej także własnością powoda. Co prawda obaj powodowie, czyli także powód C. KG w D. korzystają w Polsce z oznaczenia [...], które jest firmą powodów oraz korzystają z ochrony znaku towarowego słownego z pierwszeństwem w Polsce w określonym zakresie, to jednak samo posługiwanie się oznaczeniem przedsiębiorcy, czy uzyskaniem ochrony wynikającej z rejestracji znaku towarowego słownego w Polsce nie przesądza jeszcze o tym, czy istotnie powód C. KG w D. na terytorium Polski taką działalność prowadził. Między powódką C. KG w D. a pozwaną nie ma zatem wspólnego rynku zbytu, ani klientów, których podejmowane przez pozwaną działania mogłyby wprowadzić w błąd co do tożsamości pozwanej (art. 5 u.z.n.k.), bądź też pochodzenia sprzedawanych przez nią towarów lub świadczonych usług (art. 10 u.z.n.k.). Podejmowane działania gospodarcze nie zagrażały interesom gospodarczym powódki C. KG w D. polegających na niebezpieczeństwie wprowadzenia w błąd jej klientów.
Jednocześnie należy mieć na uwadze, że analogiczna sytuacja w zakresie terytorialnego aspektu prowadzenia działalności zachodzi w stosunku do pozwanego. Jak wskazano w ustaleniach stanu faktycznego strony internetowe, których w gruncie rzeczy dotyczy pozew - www.vangraaf.com i www.vangraaf-international.com są stronami pozwanego na co wskazują dane zamieszczone na tych stronach. Strony te w ich polskojęzycznej wersji reklamują usługi spółki zależnej od pozwanej V. spółka z o.o. Nie ma jednak dowodów, że pozwany prowadzi w Polsce działalność gospodarczą bezpośrednio, tj. w inny sposób aniżeli poprzez spółki zależne, które, jak należy stwierdzić w granicach zakreślonych materiałem dowodowym, nie mają "swoich" stron internetowych, gdzie prezentowałaby informacje w taki sposób jak objęty żądaniem pozwu.
W tym stanie rzeczy w sprawie nie zachodzi fundamentalna dla sprawy przesłanka terytorialnego pokrywania się działalności gospodarczej stron. Względnie skomplikowana struktura funkcjonowania stron, nie tyle kapitałowa, co w zakresie sposobu prowadzenia działać marketingowych (wielojęzyczne strony internetowe należą do spółek-matek) i oznaczenia Peek & Cloppenburg, skutkuje uznaniem, że interesy stron "nie stykają się" na jednym rynku terytorialnym, a konkretnie nie stykają się na rynku polskim, gdzie funkcjonują jedynie spółki zależne tych spółek. W związku ze wspomnianą terytorialną rozdzielnością rynkową interesów stron nie może dojść do naruszenia praw z rejestracji znaku towarowego, przysługujących jednemu z tych podmiotów, jak też do czynu nieuczciwej konkurencji przez jeden z tych podmiotów wobec drugiego podmiotu. Powództwo zatem jest niezasadne. (...)".
Uzasadniając swoje stanowisko, a zwłaszcza jurysdykcję w rozpatrywanej sprawie, Sąd Apelacyjny w [...] w powołanym wyroku z dnia [...] września 2011 r. stwierdził, że "Sąd polski ma jurysdykcję krajową w sprawie w oparciu o przepis art. 5 pkt 3 rozporządzenia Rady (WE) nr 44/2001 z dnia 22 grudnia 2000 r, w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych (Dz. Urz. UE L 12 z 16 stycznia 2001, str. 1-23, Polskie wydanie specjalne, r. 19 t.4, s 42-64). Zarzuty pozwanego nie są w tym zakresie trafne. Zgodnie z tym przepisem osoba, która ma miejsce zamieszkania na terytorium Państwa Członkowskiego Unii Europejskiej, może być pozwana w innym Państwie Członkowskim Unii Europejskiej, jeżeli przedmiotem postępowania jest czyn niedozwolony lub czyn podobny do czynu niedozwolonego albo roszczenia wynikające z takiego czynu – przed sądem miejsca, gdzie nastąpiło lub może nastąpić zdarzenie wywołujące szkodę."....
Jest oczywiste, że w rozpatrywanej sprawie, dotyczącej sprzeciwu wobec rejestracji spornego znaku, przepisy powołanego wyżej rozporządzenia Rady (WE) nr 44/2001 z dnia 22 grudnia 2000 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych (Dz. Urz. UE L 12 z 16 stycznia 2001) nie mają zastosowania. Za uzasadnione i istotne również w rozpatrywanej sprawie należy jednak uznać konstatację Sądu Apelacyjnego w [...], iż na rynku polskim zarówno uprawniona, jak i wnosząca sprzeciw nie działają bezpośrednio, lecz są obecne za pośrednictwem spółek zależnych, w różny zresztą sposób powiązanych, stanowiących jednak odrębne podmioty prawne.
Powyższa konstatacja jest o tyle istotna, że w jednym z przywołanych wyżej wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (z dnia 14 lipca 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 812/11) podkreślono, że "W niniejszej sprawie organ stwierdził, iż przedstawiona przez wnoszącego sprzeciw argumentacja nie świadczy o tym, żeby prowadził działalność gospodarczą na terytorium Polski, materiały dowodowe zgromadzone w niniejszej sprawie wskazują, iż jego interesy reprezentuje spółka zależna z siedzibą w Warszawie. Odnosząc się do przedstawionych dowodów w postaci wyroków Sądu Okręgowego w [...] z dnia [...] kwietnia 2003 roku (sygn. akt [...]), Sądu Apelacyjnego z dnia [...] listopada 2003 roku (sygn. akt [...]) oraz Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2004 roku (sygn. akt V CK 139/04) skonkludował jedynie, iż nie potwierdzają, że wnoszący sprzeciw prowadził działalność gospodarczą na terytorium państwa polskiego, powodem w tych sprawach była spółka zależna od wnoszącego sprzeciw a pozwanym nie był uprawniony do spornego prawa ochronnego. Ponadto z umowy licencyjnej wynika, że jego interesy w Polsce prowadzi spółka zależna.
Zdaniem Sądu, taka argumentacja jest niewystarczająca. Zauważyć należy, iż stanowisko organu, wyrażone praktycznie w jednym zdaniu, sprowadza się jedynie do stwierdzenia faktu, iż skarżący nie prowadził działalności gospodarczej na terytorium Polski. Urząd przyznaje jednocześnie, iż interesy skarżącego reprezentuje jego spółka zależna. Stwierdzić więc należy, iż organ winien szczegółowo omówić i przeanalizować przedstawione przez skarżącego w toku postępowania administracyjnego dowody z dokumentów i uzasadnić, dlaczego uważa, iż skarżący nie prowadzi działalności gospodarczej na terytorium RP poprzez spółkę powiązaną z nim organizacyjnie i kapitałowo. Skoro bowiem strony wynoszą różne skutki z przedłożonych wyroków to jest to element stanu faktycznego, a stan faktyczny nie został przez organ prawidłowo ustalony. Ponadto prawidłowe ustalenia obecności skarżącego na rynku mają bezpośredni wpływ na kwestię ustalenia działania przez uprawnionego w złej wierze."
W związku z przedstawioną wyżej argumentacją należy dodać, że C. KG z siedzibą w D. łączyła z P. sp. z o.o. z siedzibą w W. umowa licencyjna, zawarta w dniu [...] lutego 2001 r. W wyniku tej umowy licencjobiorca (P. sp. z o.o. z siedzibą w W.) uzyskał licencję wyłączną na używanie jedynie na terenie Polski znaku towarowego Peek & Cloppenburg [...] dla towarów objętych rejestracją, tj. dla odzieży (§ 1). Z kolei na podstawie § 2 ust. 1 powołanej umowy licencjobiorca zobowiązał się do używania znaku towarowego, w którym wyżej mowa, do oznaczania wysokogatunkowych towarów i oferowania ich w renomowanych punktach sprzedaży.
Należy zauważyć, że w odpowiedzi na pozew z dnia [...] kwietnia 2002 r. pozwana – W. Sp. z o.o. podniosła, że zakres uprawnień powoda – P. sp. z o.o. z siedzibą w W. wynikający z umowy licencyjnej jest ograniczony – m.in. do oznaczania towarów znakiem Peek & Cloppenburg (odzieży) i ich sprzedaży. Uprawnienia te nie dotyczą natomiast innych form używania znaku towarowego. Wreszcie pozwany podniósł, że licencja ta nie została wpisana do rejestru i nie mogła być wpisana, gdyż Urząd Patentowy nie prowadzi stosownego rejestru licencji dla znaków towarowych posiadających rejestrację międzynarodową, a takim znakiem jest znak Peek & Cloppenburg w zakresie klasy towarowej 25 (jak wynika z treści pozwu, rozszerzenie prawa ochronnego na teren Polski nastąpiło po rejestracji znaku przez Międzynarodowe Biuro Własności Intelektualnej w Genewie).
Dalej, należy zauważyć, że tut. Sąd nie bada kwestii historycznych, związanych z rejestracją znaków Peek & Cloppenburg przez firmy działające w Niemczech, dokonujące rejestracji w Niemczech, mające swoje siedziby w H. i D. To w rozpatrywanej sprawie nie ma w zasadzie znaczenia, gdyż – jak to wyżej stwierdzono – firmy te nie działają bezpośrednio w Polsce. Również zdarzenia związane z rejestracją tego znaku w Niemczech nie mają w zasadzie żadnego znaczenia dla kwestii funkcjonowania tego znaku w Polsce – z istotnymi jednak wyjątkami. Otóż nie ulega wątpliwości, że z racji międzynarodowej rejestracji znaku towarowego Peek & Cloppenburg (pod nr [...]) na rzecz wnoszącej sprzeciw, jej prawo podlega ochronie na terenie Polski (pierwsza publikacja o zgłoszeniu znaku [...] ukazała się w dniu [...] września 1998 r.). Nie ulega też wątpliwości, że C. KG z siedzibą w D. łączyła z P. sp. z o.o. z siedzibą w W. umowa licencyjna, zawarta w dniu [...] lutego 2001 r., w wyniku której licencjobiorca uzyskał licencję wyłączną na używanie na terenie Polski znaku towarowego Peek & Cloppenburg [...] dla towarów objętych rejestracją, tj. dla odzieży.
Ustalono też z pewnością, że obie firmy polskie, reprezentujące interesy firm niemieckich: uprawnionej i wnoszącej sprzeciw, używały znaku towarowego Peek & Cloppenburg dla oznaczania swoich towarów, a w pewnym okresie (dotyczy to firmy wrocławskiej, powiązanej z uprawnioną) używały również tego oznaczenia w nazwie firmy (z dodatkowymi oznaczeniami, które nie miały w istocie znaczenia). Sytuacja była więc w znacznym stopniu analogiczna z sytuacją w Niemczech, gdzie dwie firmy – z siedzibą w H. i D., używały tego samego oznaczenia - Peek & Cloppenburg jako znaku towarowego oraz jako firmy przedsiębiorstwa spółki.
Nie ulega też wątpliwości, że zasadnicza argumentacja uprawnionej sprowadzała się do stwierdzenia, iż sporny znak towarowy Peek & Cloppenburg o numerze [...] został przeznaczony wyłącznie do oznaczania towarów objętych klasą 18, tj. wyrobów ze skóry nie ujętych w innych klasach, rzemieni skórzanych, pasów, pasków nie do odzieży, toreb i innych pojemników nieprzystosowanych do przedmiotów w nich przechowywanych, drobnych wyrobów ze skóry zawartych w tej klasie, sakiewek, portmonetek, portfeli, etui na klucze, które w istotny, podstawowy sposób różnią się od wyrobów objętych klasą 25, tj. odzieży.
Sąd nie zgadza się z tą oceną i użytymi w tej kwestii argumentami.
Niewątpliwie kluczową kwestią w sprawie jest kwestia identyczności/podobieństwa towarów, do których oznaczania te identyczne znaki towarowe służą. Sąd podziela w tym zakresie ocenę wnoszącej sprzeciw, że nawet niewielkie podobieństwo towarów wystarczy do stwierdzenia, iż zachodzi konfuzyjne podobieństwo między porównywanymi znakami towarowymi Peek & Cloppenburg.
W konsekwencji Sąd podziela podstawowy zarzut wnoszącej sprzeciw, iż Urząd Patentowy błędnie zinterpretował przesłankę podobieństwa towarów, uznając, iż zostanie ona spełniona jedynie wtedy, gdy porównywane towary są jednorodzajowe, tj. identyczne, a nadto, iż tak rozumiana jednorodzajowość towarów, może zostać stwierdzona jedynie, gdy identyczne są kręgi odbiorców, kanały dystrybucji/sprzedaży oraz funkcja porównywanych towarów.
Tymczasem art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. nie mówi wprost o identyczności towarów, a o "podobieństwie towarów", które jest przesłanką odmowy rejestracji, gdy znak zgłoszony do rejestracji jest w takim stopniu podobny do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Cecha podobieństwa jest zatem w rozumieniu powołanego przepisu cechą stopniowalną, która dopiero po przekroczeniu pewnej granicy staje się przeszkodą rejestracji nowego znaku, przy czym tym łatwiej granicę tę przekroczyć, gdy występuje podobieństwo między samymi znakami. Sąd podziela ocenę wnoszącej sprzeciw, że już użycie prostej wykładni językowej wskazuje, iż porównywane towary mogą różnić się między sobą, a więc nie być jednorodzajowe, i mimo tego nadal będzie miało miejsce naruszenie, o który mowa w powołanym wyżej przepisie.
Rację ma też wnosząca sprzeciw stwierdzając, że regułą jest, iż towary z klasy 18 i 25 występują w obrocie najczęściej razem i ten fakt Urząd winien uznać za fakt powszechnie znany.
W sytuacji gdy porównywane oznaczenia są identyczne, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie, nawet niewielkie podobieństwo towarów wystarczy do stwierdzenia, iż zachodzi konfuzyjne podobieństwo między porównywanymi znakami towarowymi Peek & Cloppenburg, a tym samym że istnieje przesłanka do unieważnienia spornego znaku.
W ocenie Sądu, w warunkach polskich, w których nie działają co prawda dwie firmy niemieckie używające w swoich firmach i znakach towarowych oznaczenia Peek & Cloppenburg, a oznaczenia te są używane (w tych podwójnych funkcjach) przez ich spółki zależne, których powiązania z ich niemieckimi spółkami dominującymi są nieprzejrzyste i dla polskiego klienta całkowicie niezrozumiałe, ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów jest znaczne. Klient ten nie tylko nie dokona takiego rozróżnienia w odniesieniu do odzieży (klasa 25) i np. dodatków skórzanych (klasa 18), ale też nie będzie miał świadomości, czy ta sama marka - [...] – jest związana z firmą niemiecką z H., czy też z firmą niemiecką z D. Przypomnieć tu wypada, że dla zaistnienia przesłanki z art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. nie jest konieczne ustalenie konkretnego faktu wystąpienia pomyłki co do pochodzenia danych towarów, a wystarczy jedynie stwierdzenie prawdopodobieństwa jej wystąpienia,
Tym samym, w ocenie Sądu, przy rejestracji spornego znaku – a więc w trakcie wadliwie prowadzonego postępowania – został naruszony art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., co oznacza, że istnieje przesłanka do unieważnienia spornego znaku. Sporny znak towarowy jest podobny w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. do należącego do wnoszącego sprzeciw znaku towarowego Peek & Cloppenburg, chronionego w trybie międzynarodowym pod numerem [...].
Odnosząc się już pokrótce do zarzutu naruszenia art. 8 pkt 1 i 2 u.z.t., tj. sprzeczności rejestracji spornego znaku z zasadami współżycia społecznego (w złej wierze) oraz z naruszeniem prawa do firmy należy, w ocenie Sądu, zwrócić uwagę na zbieżność dat zgłoszenia spornego znaku towarowego nr [...] ([...] lipca 1998 r.) oraz pierwszej publikacji o zgłoszeniu znaku międzynarodowego nr [...] ([...] września 1998 r.). W piśmie procesowym załączonym do protokołu rozprawy pełnomocnik uprawnionej wywodzi stąd wniosek, że w dacie zgłoszenia spornego znaku skarżąca nie prowadziła na terenie Polski, a informacja o zgłoszeniu jej znaku w klasie 25 dla odzieży nie była jeszcze opublikowana, co przesądza kwestię dobrej wiary po stronie uprawnionej.
Sąd nie uważa by była to wyłącznie kwestia przypadku. Tak duży rynek jak Polska, położony w bezpośrednim sąsiedztwie Niemiec, gdzie działają firmy [...] z siedzibami w H. i D., wzrost zamożności społeczeństwa polskiego, wyższa kultura życia oraz popularyzacja nowych form zakupu (duże galerie handlowe) czyni prawdopodobnym wniosek, że rejestracja znaku uprawnionej dla towarów w klasie 18 zmierzała do zablokowania konkurencji.
Jak już wyżej wskazano, błędne zastosowanie przepisów prawa materialnego, a w szczególności art. 8 pkt 1 i 2, a także art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych (poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie) było następstwem naruszenie podstawowej dla postępowania administracyjnego zasady prawdy obiektywnej (art. 7 K.p.a.), zbierania i oceny dowodów (art. 77 i 80 K.p.a.) oraz uzasadnienia decyzji (art. 107 § 3 K.p.a.).
Zasada prawdy obiektywnej jest naczelną zasadą postępowania administracyjnego. Została ona wyrażona w art. 7 K.p.a. Z zasady tej wynika obowiązek organu administracji publicznej wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy co jest niezbędnym elementem właściwego zastosowania normy prawa materialnego. Tak więc organy administracji mają obowiązek dokonać wszechstronnej oceny okoliczności konkretnej sprawy na podstawie analizy całego materiału dowodowego i swoje stanowisko wyrazić w uzasadnieniu podjętej decyzji (wyrok NSA z 17 października 2001 r., sygn. akt I SA 1110/01, LEX nr 75516). Realizację tej zasady zapewniają przede wszystkim przepisy regulujące postępowanie dowodowe. Zgodnie z art. 77 § 1 K.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać materiał dowodowy, a więc podjąć ciąg czynności procesowych mających na celu zebranie całego materiału dowodowego i następnie go rozpatrzyć. Dokładne ustalenie stanu faktycznego możliwe jest tylko na podstawie wszystkich istotnych dowodów i poprzez wyjaśnienie wszystkich nasuwających się w sprawie wątpliwości. Jak stanowi bowiem art. 80 K.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Organ może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po wszechstronnym ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny, co winno mieć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji. W sytuacji, gdy wyniki postępowania dowodowego zawężają sprawę ustalenia, organ ma obowiązek ustosunkować się do tych sprzeczności przez wskazanie dowodów, które przyjął jako podstawę faktyczną rozstrzygnięcia oraz uzasadnienie, dlaczego innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej.
Z kolei możliwość dokonania oceny legalności decyzji warunkowana jest spełnieniem wymogów formalnych określonych w art. 107 § 3 K.p.a. Uzasadnienie decyzji ma bowiem na celu wykazanie procesu myślowego, który doprowadził do ustalenia treści rozstrzygnięcia. Uzasadnienie faktyczne i prawne stanowi integralną część decyzji. A zatem ocenie Sądu nie podlega jedynie jej osnowa, ale decyzja jako całość, łącznie z uzasadnieniem.
Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, iż Urząd Patentowy nie spełnił wymogów przewidzianych w art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 K.p.a., przy czym uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, z późn. zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.
Na podstawie art. 152 powołanej ustawy orzeczono, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 powołanej ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło