VI SA/Wa 812/11

WyrokWSA w Warszawie2011-07-14

Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Dorota Wdowiak, Urszula Wilk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił sprzeciw dotyczący unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, nie badając wystarczająco podobieństwa towarów i usług oraz nie odnosząc się do zarzutów dotyczących naruszenia prawa do firmy i działania w złej wierze?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, stwierdzając, że Urząd Patentowy RP naruszył przepisy postępowania administracyjnego, w szczególności zasady prawdy obiektywnej, wyczerpującego zebrania materiału dowodowego i oceny dowodów, a także wymogi dotyczące uzasadnienia decyzji. Organ nie zbadał wystarczająco podobieństwa towarów i usług, nie odniósł się do wszystkich argumentów skarżącego dotyczących naruszenia prawa do firmy i działania w złej wierze, co uniemożliwiło kontrolę sądową nad prawidłowością rozstrzygnięcia.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wniesionego przez P.C. KG wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o oddaleniu sprzeciwu dotyczącego unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "Peek&Cloppenburg od 1911". Skarżący powoływał się na wcześniejsze prawa do znaków towarowych "PEEK&CLOPPENBURG" oraz prawa do firmy, zarzucając podobieństwo towarów i usług, naruszenie prawa do firmy oraz działanie zgłaszającego w złej wierze. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, uznając brak podstaw do unieważnienia prawa ochronnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję Urzędu Patentowego.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję; stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz P. kwotę 1617 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Dorota Wdowiak Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant ref. staż. Monika Piotrowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 lipca 2011 r. sprawy ze skargi P. z siedzibą w D., Niemcy na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] listopada 2010 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz P. z siedzibą w D., Niemcy kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] listopada 2010 r. Urząd Patentowy RP po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] listopada 2010 roku sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "Peek&Cloppenburg od 1911" o numerze [...], udzielonego na rzecz P. KG z siedzibą w H. (N.), na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny, wniesionego przez P.C. KG z siedzibą w D. (N.), na podstawie art. 246 i 247 ust. 2 w związku z art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 roku Nr 119, poz. 1117 ze zm.) oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 ustawy Prawo własności przemysłowej orzekł o oddaleniu sprzeciwu oraz przyznał P. KG z siedzibą w H. (N.) zwrot kosztów postępowania. W uzasadnieniu decyzji organ wyjaśnił, że w dniu [...] października 2008 roku wpłynął do Urzędu Patentowego RP sprzeciw P.C. KG z siedzibą w D. (N.) odnośnie udzielenia w dniu [...] sierpnia 2007 roku prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy PEEK&CLOPPENBURG OD 1911 o numerze [...] na rzecz P. KG z siedzibą w H. (N.) obejmujący towary w klasie 18, tj. wyroby ze skóry, rzemienie skórzane, pasy, paski, torby i inne pojemniki nieprzystosowane do przedmiotów w nich przechowywanych, drobne wyroby ze skóry, sakiewki, portmonetki, portfele i etui na klucze, oraz usługi w klasie 35, tj. pomoc w zarządzaniu przedsiębiorstwami handlowymi lub przemysłowymi. Jako podstawę prawną swojego żądania wnoszący sprzeciw wskazał art. 246 w związku z art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p. Powołał się na rejestrację, na swoją rzecz, oznaczenia PEEK&CLOPPENBURG o numerze [...] chronionego w Polsce w trybie międzynarodowym od dnia [...] czerwca 1998 roku i przeznaczonego do sygnowania towarów w klasie 25, tj. odzieży. Dodał, iż przysługuje mu także prawo ochronne do znaku PEEK&CLOPPENBURG o numerze [...] z pierwszeństwem od dnia [...] października 2000 roku, który jest przeznaczony do sygnowania usług z klasy 35, tj. usług w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia. Sprzeciwiający wskazał również na prawa wyłączne do innych znaków, między innymi P. o numerze [...], P. o numerze [...] oraz C. numerze [...]. Według niego towary wskazane w wykazach obu znaków jak i oznaczenia są identyczne bądź podobne pod względem wizualnym i fonetycznym. Odnosząc się do art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. zauważył, że sporne oznaczenie jest podobne do firmy, pod którą działa. Ponadto uprawniony do spornego prawa wiedział o prawach przysługujących wnoszącemu sprzeciw, co oznacza, że dokonując zgłoszenia, działał w złej wierze. Uprawniony ze spornego prawa uznał sprzeciw za bezzasadny - odnośnie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. zanegował jednorodzajowość towarów oraz usług. W kwestii art. 132 ust. 2 pkt 3 pwp podniósł, iż wnoszący sprzeciw nie przedstawił żadnych materiałów dotyczących renomy, a w dacie dokonania zgłoszenia nie prowadził działalności na terytorium Polski i wobec tego nie może powoływać się na naruszenia prawa do firmy. W toku postępowania administracyjnego, sprzeciwiający przedłożył szereg materiałów dowodowych, w szczególności: kopie wyciągów z rejestrów dotyczące praw do przeciwstawionych znaków towarowych, kopię wyroków - Sądu Apelacyjnego z 5 listopada 2003 roku (sygn. akt I A Ca 984/03) i Sądu Najwyższego z 28 października 2004 roku (sygn. akt V CK 139/04), a także wyciąg z rejestru Naczelnej Akademickiej Sieci Komputerowej dotyczący rejestracji domen internetowych, kopię umowy licencyjnej z [...] lutego 2001 roku między P.C. KG z siedzibą w D. a P. Sp. z o.o. z siedzibą w W., zdjęcia z domów odzieżowych uprawnionego, z których wynika, iż sprzedaje w nich galanterię skórzaną z klasy 18, czyli towary komplementarne do towarów wnoszącego sprzeciw z klasy 25. Uprawniony nie przedstawił swojego stanowiska w kwestii art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Natomiast odnośnie naruszenia prawa do firmy oświadczył, że sprzeciwiający się nie prowadził i nie prowadzi na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej działalności gospodarczej. W kwestii dokonania zgłoszenia w złej wierze przedstawił historię działania przedsiębiorstwa P. KG z siedzibą w H., które zostało założone w 1869 roku oraz podniósł brak spełnienia przesłanki podobieństwa towarów. Na rozprawie w dniu [...] listopada 2010 roku strony podtrzymały swoje stanowisko. Kolegium Odwoławcze, orzekając o oddaleniu sprzeciwu, przytoczyło treść przepisów mających zastosowanie w sprawie. Wyjaśniło, że w świetle art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Wskazało, że z ugruntowanego stanowiska doktryny i judykatury wynika, że w przypadku kolizji prawa ochronnego na znak towarowy z dobrem osobistym, w tym prawem do nazwy przedsiębiorcy, priorytet ma ochrona dobra osobistego. Podniosło, że Naczelny Sąd Administracyjny podkreślał wielokrotnie, iż wyłączność prawa do nazwy (firmy) nie jest zupełna. Jej granice wyznacza zasięg (terytorialny, przedmiotowy) faktycznej działalności używającego nazwy. Tylko w tych granicach może dojść do kolizji pomiędzy identycznymi lub podobnymi, tj. nazwą i znakiem towarowym. Jeżeli więc ze względu na odrębność zakresów działania uprawnionego do nazwy i uprawnionego z rejestracji znaku towarowego nie istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia ich klientów w błąd co do tożsamości przedsiębiorstw albo też np. uprawniony z późniejszego znaku towarowego nie wykorzystuje renomy związanej z wcześniejszą (identyczną lub podobną) nazwą przedsiębiorstwa, to trudno mówić o kolizji tych dwóch praw i w konsekwencji o naruszeniu wcześniejszego prawa do nazwy przez późniejszy znak towarowy. A zatem wobec faktu, że wnoszący sprzeciw nie prowadzi bezpośrednio działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej na terytorium państwa polskiego, Kolegium nie mogło dokonać subsumcji normy z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Przedstawiona zaś przez wnoszącego sprzeciw argumentacja, zdaniem organu, nie świadczy o tym, żeby taką działalność prowadził, materiały dowodowe zgromadzone w niniejszej sprawie wskazują, iż na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jego interesy reprezentuje spółka zależna z siedzibą w W.. Dowody w postaci wyroków Sądu Okręgowego w W. z dnia [...] kwietnia 2003 roku (sygn. akt [...]), Sądu Apelacyjnego z dnia [...] listopada 2003 roku (sygn. akt [...]) oraz Sądu Najwyższego z dnia [...] października 2004 roku (sygn. akt [...]) nie potwierdzają, że wnoszący sprzeciw prowadził działalność gospodarczą na terytorium państwa polskiego, powodem w tych sprawach była spółka zależna od wnoszącego sprzeciw a pozwanym nie był uprawniony do spornego prawa ochronnego. Ponadto wnoszący sprzeciw przedstawił umowę licencyjną, z której wynika, że jego interesy w Polsce prowadzi wspomniana spółka zależna. Fakt prowadzenia działalności gospodarczej w N. nie ma znaczenia dla niniejszej sprawy. Odnosząc się do art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., zgodnie z którym nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze, Kolegium wyjaśniło, że stan faktyczny w przedmiotowej sprawie nie pozwala na zastosowanie w/w przepisu. Wnoszący sprzeciw podniósł jedynie, że wobec naruszenia prawa do nazwy jego przedsiębiorstwa, uprawniony wiedząc o tym, dokonał zgłoszenia spornego znaku towarowego. Wobec ustaleń poczynionych powyżej, czyli braku naruszenia prawa do firmy, twierdzenie to, w ocenie organu, jest bezzasadne. Tym samym sprzeciwiający się nie udowodnił, że w dacie zgłoszenia przedmiotowego oznaczenia uprawniony działał w złej wierze. Jak podniósł organ, pomocniczo o braku istnienia złej wiary świadczy fakt, że pierwszym podmiotem, który wprowadził sporne oznaczenie do obrotu gospodarczego był P. KG z siedzibą w H. (N.). W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli jego używanie spowodować może wśród części odbiorców błąd polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami. W wykazie towarów i usług znaku spornego PEEK&CLOPPENBURG od 1911 w klasie 18 występują wyroby ze skóry, rzemienie skórzane, pasy, paski, torby i inne pojemniki nieprzystosowane do przedmiotów w nich przechowywanych, drobne wyroby ze skóry, sakiewki, portmonetki, portfele oraz etui na klucze. Znak towarowy wnoszącego sprzeciw PEEK&CLOPPENBURG o numerze [...] jest przeznaczony do sygnowania towarów w klasie 25, tj. odzieży, a także usług w klasie 35, tj. usług w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia. Pojęcie "wyroby ze skóry" jest szerokie i obejmuje między innymi rzemienie skórzane, pasy, paski, torby i inne pojemniki nieprzystosowane do przedmiotów w nich przechowywanych, a z kolei termin "drobne wyroby ze skóry" zawiera między innymi sakiewki, portmonetki, portfele oraz etui na klucze. Wyrobami ze skóry mogą też być takie towary jak kufry, kasety lub pudełka. Porównując je z odzieżą, lub nawet mając na uwadze usługi w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia, nie można stwierdzić ich podobnego charakteru, przeznaczenia lub sposobu/czasu użytkowania. Organ nadmienił, iż co prawda porównywane towary przeznaczone są dla tego samego kręgu odbiorców, czyli zasadniczo przeciętnych konsumentów, właściwie poinformowanych, dostatecznie uważnych i rozsądnych, jednakże pojawiają się pewne różnice, bowiem w przypadku odzieży, względnie nakryć głowy i obuwia grupa odbiorców jest bardzo szeroka i obejmuje niemowlęta, dzieci, młodzież, osoby w młodym, średnim i podeszłym wieku, natomiast odbiorcami "wyrobów ze skóry" oraz "drobnych wyrobów ze skóry" nie będą niemowlęta i dzieci. Kolegium zauważyło, że ten sam krąg odbiorców dotyczy artykułów spożywczych uznając, że wskazanego kryterium nie można uznać za istotne odnośnie istnienia podobieństwa między porównywanymi towarami. Odnośnie kwestii sprzedaży lub dystrybucji zaznaczyło, iż na rynku występują rożne formy oferowania porównywanych towarów. Powyższe ustalenia ograniczają wagę tego kryterium i pozwalają stwierdzić, że jedynie w części sposób sprzedaży jest podobny. Urząd Patentowy odniósł się do przywołanych przez sprzeciwiającego się orzeczeń sądowych – stwierdzając, że negują one stanowisko przez niego wyrażone. Kolegium dokonało również oceny podobieństwa usług ujętych w klasie 35 stwierdzając, że charakter usług, ich przeznaczenie oraz sposób realizacji są odmienne, co oznacza, że nie istnieje stosunek podobieństwa między porównywalnymi usługami. Podniosło, iż przy powyższej ocenie istotna była zasada specjalizacji. Dokonując zaś oceny podobieństwa obu znaków towarowych organ odniósł się do trzech płaszczyzn: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej – stwierdzając w konkluzji, że pomimo, że oznaczenia mają różną liczbę sylab i liter należy uznać je za podobne w sferze wizualnej. Także w sferze fonetycznej Kolegium ustaliło stosunek podobieństwa między porównywanymi znakami. Odnośnie płaszczyzny znaczeniowej, z uwagi na fantazyjny charakter oznaczeń spornego i przeciwstawionych, Urząd Patentowy uznał, że nie miał podstaw do stwierdzenia podobieństwa lub jego braku na tych płaszczyznach. W konsekwencji Kolegium Orzekające stwierdziło podobieństwo między porównywanymi oznaczeniami. Badając przesłankę możliwości spowodowania wśród części odbiorców błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu między znakami wymienioną w art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp organ przywołał wyroki- WSA w Warszawie z dnia 2 lutego 2010 roku, sygn. akt VI SA/Wa 1904/09, ETS z dnia 12 października 2004 roku, sygn. akt C-106/03, WSA z dnia 26 listopada 2008 roku, sygn. akt VI SA/Wa 1524/08, Sądu Pierwszej Instancji z dnia 10 października 2006 roku, sygn. akt T-172/05, WSA w Warszawie z dnia 30 czerwca 2010 roku, sygn. akt VI SA/Wa 793/10 oraz poglądy doktryny – U. P., Prawo własności przemysłowej, Warszawa 2004, stwierdzając, że w rozpoznawanej sprawie nie istnieje prawdopodobieństwo powstania wśród części odbiorców błędu polegającego na skojarzeniu między badanymi znakami towarowymi. Odnosząc się do ostatniego z zarzutów wnoszącego sprzeciw dotyczącego naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Urząd podniósł, że punktem wyjścia do jego oceny jest stwierdzenie renomy przeciwstawionych znaków towarowych oraz opisał rozróżniane w orzecznictwie metody ustalania renomy, a następnie stwierdził brak przedstawienia jakichkolwiek dowodów potwierdzających renomę przeciwstawionych znaków towarowych. W konkluzji Urząd Patentowy uznał, że nie miał podstaw do zastosowania w rozpoznawanej sprawie ww. przepisu. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie P.C. KG z/s w D., N., zwany dalej skarżącym, wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz o orzeczenie o zwrocie kosztów postępowania. Podniósł zarzut naruszenia prawa procesowego tj.- art. 7, art. 77 §1, art. 80 i 107 § 3 kpa poprzez brak uwzględnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, jej niewłaściwą ocenę, a także brak odniesienia się w uzasadnieniu do wszystkich argumentów oraz materiałów dowodowych wskazywanych w toku postępowania, oraz zarzut naruszenia prawa materialnego tj.- art. 131 ust. 1 pkt 1 pwp, art. 131 ust. 2 pkt 1 pwp oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 pwp poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a także naruszenie przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, w tym art. 2 i 5, poprzez ich pominięcie w niniejszej sprawie. W obszernym uzasadnieniu skargi skarżący rozwinął podniesione zarzuty wskazując m. in., że Urząd Patentowy pominął przesłankę podobieństwa towarów kluczową w niniejszej sprawie, bowiem przedmiotem badania przez Urząd Patentowy była nieistniejąca obecnie od blisko 11 lat przesłanka jednorodzajowości, obowiązująca w uchylonym art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych, rozumiana nie tylko jako identyczność ale również jako podobieństwo towarów. Nadto, zdaniem skarżącego, badając tę przesłankę organ ograniczył jej rozumienie wyłącznie do identyczności towarów, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. Podkreślił, że w treści art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp przesłanką jest nie tylko identyczność, ale również "podobieństwo towarów", które już przy dokonaniu prostej wykładni językowej wskazuje, iż porównywane towary mogą różnić się między sobą i mimo tego nadal będzie miało miejsce naruszenie. Wskazał również, na ugruntowany w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości pogląd podkreślający ,,...współzależność między podobieństwem towarów i usług tymi znakami oznaczanych. Niewielkie podobieństwo tych towarów lub usług może bowiem zostać zrekompensowane wysokim stopniem podobieństwa znaków towarowych i odwrotnie". W konkluzji skarżący stwierdził, że w sytuacji gdy podobieństwo oznaczeń jest znaczne, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie (identyczne elementy dominujące [...]) nawet niewielkie podobieństwo towarów wystarczy do stwierdzenia, iż zachodzi konfuzyjne podobieństwo między porównywanymi znakami towarowymi a tym samym, że istnieje przesłanka do unieważnienia spornego znaku. Okoliczność tę organ pominął w swej decyzji. Zdaniem skarżącego ustalenie organu, że kryterium kręgu odbiorców nie jest kryterium istotnym, bowiem odbiorcami "wyrobów ze skóry" oraz "drobnych wyrobów ze skóry", w przeciwieństwie do odzieży, nie będą niemowlęta i dzieci - jest całkowicie dowolne, bowiem portfeli, etui na klucze, smyczy, toreb, torebek, pasków, czy rzemieni używają także dzieci, idąc na spacer z psem, czy do szkoły. Co więcej, biorąc pod uwagę rynek akcesoriów dla niemowląt, nie można wykluczyć, iż pewne akcesoria skórzane mogą być przeznaczone także dla nich. W ocenie skarżącego kręgi odbiorców są nie tylko zbieżne, ale wręcz identyczne, a nawet gdyby kręgi odbiorców nie były identyczne i istniałaby pewna niewielka część odbiorców niepokrywająca się, to i tak nie zmieniałoby to faktu, iż w odniesieniu do pozostałych odbiorców zachodzi ryzyko, iż mogą skojarzyć znak późniejszy ze znakiem wcześniejszym, co jest jednym z przejawów przesłanki niebezpieczeństwa pomyłki. W ocenie skarżącego, organ bezpodstawnie pominął również okoliczność zbieżności kanałów dystrybucji/sprzedaży odzieży i wyrobów skórzanych. Nie zgodził się z poglądem organu, że fakt, iż sposób sprzedaży jest podobny jedynie w części, ogranicza wagę tego kryterium. Ustalenie swe organ wywiódł posiłkując się jednym przykładem punktu sprzedaży, w którym porównywane towary nie są sprzedawane równolegle, tj. "sklepy wyspecjalizowane, które zajmują się sprzedażą odzieży, obuwia i nakryć głowy, bądź toreb, portmonetek i pasków" oraz jednocześnie przyznał, że sklepy wyspecjalizowane są wyjątkiem, zaś w pozostałych przypadkach porównywane towary mogą i są sprzedawane w tych samych sklepach i to nie tylko wielko powierzchniowych, ale również w sklepach, których asortyment ogranicza się do oferowania łącznie tylko odzieży, obuwia i nakryć głowy wraz z galanterią skórzaną. Wobec powyższego zdaniem skarżącego, nie ma wątpliwości, iż porównywane towary mogą i są wprowadzane do obrotu poprzez nie tylko takie same ale również te same kanały dystrybucji/sprzedaży. Skarżący nie zgodził się z ustaleniem Urzędu Patentowego o całkowitej odmienności charakteru i funkcji porównywanych towarów. Powołując się na orzeczenie ETS w sprawie T-169/03, wyrok Sądu I instancji ETS T-443/05 z dnia 11 lipca 2007 r., wyrok Sądu I instancji z dnia 10 września 2008 r. sygn. akt T-96/06, wytyczne OHIM skarżący podniósł, że w rozpoznawanej sprawie zachodzi podobieństwo między towarami w klasie 18 i 25 dla oznaczania których zostały zarejestrowane porównywane znaki. Jego zdaniem, jeżeli Urząd Patentowy uważał, iż porównywane towary są niepodobne powinien wykazać w uzasadnieniu decyzji brak podobieństwa w odniesieniu do każdego z towarów z osobna, brak zaś takiej analizy potwierdza, iż zaskarżona decyzja jest wadliwa w świetle art. 107 § 3 kpa. Za wadliwe skarżący uznał również ustalenia organu odnośnie braku podobieństwa między porównywanymi usługami w klasie 35, podkreślając, że pojęcie usług w zakresie pomocy w zarządzaniu przedsiębiorstwami handlowymi lub przemysłowymi mieści się w pojęciu usług w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej tj. usług dla których został zarejestrowany przeciwstawiony spornemu znakowi znak towarowy. Znak ten bowiem jest przeznaczony dla wszelkiego rodzaju usług dotyczących sprzedaży, a więc nie tylko usług w zakresie sprzedaży produktu odbiorcy finalnemu, jak bezpodstawnie przyjął Urząd Patentowy, ale również usług pomocy w zarządzaniu przedsiębiorstwami handlowymi lub przemysłowymi, które taką sprzedaż również prowadzą i na sprzedaży towarów polega ich działalność gospodarcza. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 132 ust. 1 pkt 1 pwp skarżący wskazał, że Urząd Patentowy oceniając, czy skarżący prowadzi działalność w Polsce, a w efekcie czy przysługuje mu ochrona praw do firmy na terenie Polski - pominął art. 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Powołując się na stanowisko Sądu Najwyższego (III CKN 777/00) i poglądy doktryny (J. S., "Komentarz do ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji", Warszawa 2006, str. 107) skarżący podniósł, że przedsiębiorcą uczestniczącym w działalności gospodarczej jest już podmiot, który udzielił jedynie zgody na używanie swojego oznaczenia przez inne podmioty. Zatem z faktu udzielenia przez skarżącego licencji na posługiwanie się znakiem towarowym "Peek&Cloppenburg przez spółkę P. Sp. z o.o. bezspornie wynika, że uczestniczy on w działalności gospodarczej na terenie Polski. Świadczy o tym również fakt, że to skarżący przeprowadzał kampanię marketingową towarzyszącą otwarciu kolejnego sklepu [...] w W. oraz to, że nazwa firmy i odniesienie do jego historii znajdują się w materiałach reklamowych przedstawionych organowi. Niezależnie od tego, skarżący zarzucił organowi całkowite pominięcie okoliczności, że prawo do firmy "[...]" na terenie Polski przysługuje, obok skarżącego, również spółce będącej jego własnością tj. spółce P. Sp. z o.o. z W. i również te prawa narusza sporny znak towarowy. Jak bowiem wskazał skarżący, na terenie Polski od początku występuje on poprzez oznaczenie [...], które jest firmą polskiego i niemieckiego [...], zaś nazwa polskiego i niemieckiego "[...]" jest używana w materiałach promocyjnych i reklamowych, związanych z prowadzeniem sieci sklepów [...] na terenie Polski. Fakt pierwszeństwa prawa do firmy również polskiej spółki P. względem uprawnionego wynika zarówno z odpisu aktualnego KRS spółki P. Sp. z o.o., jak i z wyroków, złożonych do akt sprawy w załączeniu do pisma z dnia [...] lipca 2010 r., wskazujących, że spółka, powiązana kapitałowo i osobowo z uprawnionym, zmuszona była zaprzestać posługiwać się oznaczeniem przedsiębiorstwa "[...]", jak również zobowiązana została dokonać zmiany firmy spółki, która obecnie brzmi "[...]" Sp. z o.o. z siedzibą w Wr. (poprzednio "[...]" Spółka z o.o. w Wr.). Powołując się na powyższe, a dodatkowo również na orzeczenie NSA z dnia 23 września 2010 r. sygn. akt II GSK 765/09 skarżący podniósł, że fakt przysługiwania nie tylko skarżącemu ale niezależnie również jego spółce zależnej wcześniejszych praw do firmy w stosunku do spornego w niniejszej sprawie znaku towarowego nie budzi żadnych wątpliwości. Odnosząc się do zarzutu działania przez uprawnionego w złej wierze – skarżący wskazał na okoliczność posiadania przez uprawnionego wiedzy o funkcjonowaniu na terenie Polski spółki zależnej P. Sp. z o.o. od dnia [...] marca 2000 r., czego dowodzi pismo z dnia [...] kwietnia 2001 r. załączone do akt sprawy, w którym podkreślone zostało, że spółka ta w związku z zawarciem umowy licencyjnej na znak towarowy [...] korzystający z ochrony na terenie Polski od [...] czerwca 1998 r. ma wyłączne prawo posługiwania się oznaczeniem [...] na terenie Polski w odniesieniu do odzieży. W odpowiedzi zaś na powyższe pismo, sam uprawniony w dniu [...] maja 2001 r. wniósł o czas na zajęcie stanowiska w sprawie. Niezależnie od powyższego oraz przesądzenia przez sądy powszechne, iż pierwszeństwo do posługiwania się oznaczeniem [...] w Polsce ma spółka P. Sp z o.o. z siedzibą w W. - uprawniony zgłosił sporny znak i kontynuował proces jego rejestracji. Skarżący zarzucił również organowi nierówne traktowanie stron poprzez twierdzenie, że w odniesieniu do spółki skarżącego nie mają znaczenia okoliczności dotyczące rynku n., zaś w odniesieniu do spółki uprawnionego te okoliczności uznał jednak za istotne, poprzez twierdzenie że na rynku n. to uprawniony jako pierwszy posłużył się oznaczeniem Peek&Cloppenburg od 1911 r., nie wskazując przy tym na jakiej podstawie takich ustaleń dokonał, podczas gdy z okoliczności sprawy, a w szczególności wyroków sądów powszechnych wynika iż na terenie N. skarżący rozpoczął swoją działalność [...] lat wcześniej niż uprawniony tj. już w 1901 r. Ponadto zaskarżonej decyzji skarżący zarzucił pominięcie przy ustaleniach stanu faktycznego następujących okoliczności: - prawo do firmy [...] przysługuje uprawnionemu tylko na rynku n. i to w sposób niewyłączny (równoległe ze skarżącym), - na innych rynkach europejskich wyłączne prawo do oznaczenia [...] posiada jedynie skarżący lub jego spółka zależna, a nie uprawniony lub jego spółki zależne, - uprawnionemu nie przysługują na terenie Polski jakiekolwiek wcześniejsze prawa zarówno w stosunku do skarżącego jak i spółki P. Sp. z o.o. z siedzibą W., - zarówno w dacie zgłoszenia spornego znaku, jak i od wielu lat przed tą datą, w spółce uprawnionego nie było osoby z nazwiskiem P., - wyłącznie w spółce skarżącego nadal działają jednocześnie osoby o nazwisku P. oraz C.. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Uczestnik postępowania wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Legalność decyzji administracyjnej wymaga jej zgodności nie tylko z prawem materialnym, lecz także z przepisami postępowania administracyjnego. Wydanie decyzji administracyjnej z naruszeniem wymogów procesowych powoduje różne skutki w zależności od rodzaju tych naruszeń. Sąd administracyjny sprawuje funkcje kontrolne i w granicach swojej właściwości bada zgodność zaskarżonych decyzji z prawem. Skarga zasługuje na uwzględnienie albowiem zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów prawa procesowego w stopniu mogącym mieć wpływ na rozstrzygnięcie. Urząd Patentowy RP wydając zaskarżoną decyzję administracyjną w przedmiocie oddalenia sprzeciwu o unieważnienia prawa z rejestracji spornego znaku był związany rygorami procedury administracyjnej, określającej jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy (vide: art. 256 ust. 1 p.w.p.). Wskazać należy, iż naczelną zasadą postępowania administracyjnego jest zasada prawdy obiektywnej. Została ona wyrażona w art. 7 kpa. Z zasady tej wynika obowiązek organu administracji publicznej wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, co jest niezbędnym elementem właściwego zastosowania normy prawa materialnego. Tak, więc organy administracji mają obowiązek dokonać wszechstronnej oceny okoliczności konkretnej sprawy na podstawie analizy całego materiału dowodowego i swoje stanowisko wyrazić w uzasadnieniu podjętej decyzji (v. wyrok NSA z 17 października 2001 r., sygn. I SA 1110/01, Lex nr 75516). Realizację tej zasady zapewniają przede wszystkim przepisy regulujące postępowanie dowodowe. Zgodnie z art. 77 § 1 kpa organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać materiał dowodowy, a więc podjąć ciąg czynności procesowych mających na celu zebranie całego materiału dowodowego i następnie go rozpatrzyć. Dokładne ustalenie stanu faktycznego możliwe jest tylko na podstawie wszystkich istotnych dowodów i poprzez wyjaśnienie wszystkich nasuwających się w sprawie wątpliwości. Jak stanowi, bowiem art. 80 kpa organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Organ może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po wszechstronnym ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny, co winno mieć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji. W sytuacji, gdy wyniki postępowania dowodowego zawierają sprzeczne ustalenia, organ ma obowiązek ustosunkować się do tych sprzeczności przez wskazanie dowodów, które przyjął jako podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, oraz uzasadnienie, dlaczego innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Ponadto w ocenie Sądu spełnienie normy wynikającej z przepisu art. 8 kpa wymaga prowadzenia postępowania administracyjnego w taki sposób, aby w szczególności w uzasadnieniu decyzji przekonać stronę, że jej stanowisko zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeżeli zapadło inne rozstrzygnięcie, to przyczyną tego są istotne powody. Możliwość dokonania oceny legalności decyzji warunkowana jest spełnieniem wymogów formalnych określonych w art. 107 § 1 k.p.a. Uzasadnienie decyzji ma, bowiem na celu wykazanie procesu myślowego, który doprowadził do ustalenia treści rozstrzygnięcia. Pamiętać należy, że uzasadnienie (faktyczne i prawne) stanowi integralną część decyzji. A zatem ocenie Sądu nie podlega jedynie jej osnowa, ale decyzja jako całość, łącznie z uzasadnieniem. Tym samym, więc uzasadnienie, którego treść nie pozwala na poznanie motywów, którymi organ kierował się przy załatwianiu sprawy skutkuje wadliwością uzasadniającą uchylenie decyzji z tego powodu, że nie poddaje się kontroli i ocena jej legalności nie jest możliwa (por. wyrok NSA z 28 października 1998 r., sygn. akt I SA/Gd 1651/96; wyrok NSA z 14 grudnia 1998 r., sygn. akt II SA 1756/99). Z uzasadnienia decyzji powinno wynikać, że organ dokonał dokładnej analizy faktów oraz twierdzeń strony i w sposób jasny oraz zrozumiały wyjaśnił przesłanki jakimi kierował się przy wydawaniu rozstrzygnięcia. Organ winien zatem odnieść się do wszystkich twierdzeń podniesionych przez strony, wskazać, które uznaje za istotne dla rozstrzygnięcia w sprawie i dlaczego. Następnie wskazać, które okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia w sprawie uznaje za udowodnione, w oparciu o jakie dowody, a którym dowodom odmawia wiary i mocy dowodowej i dlaczego. Jeśli jakieś okoliczności podnoszone przez stronę organ uznał za nieistotne dla rozstrzygnięcia w sprawie winien wskazać, które i dlaczego. Podobnie jeśli dowody przedstawione przez stronę nie zmierzają w ocenie organu do wykazania okoliczności istotnych w sprawie, to ocena ta winna znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji. Tylko uzasadnienie odpowiadające takim wymogom spełniać będzie wymagania określone w art. 107 § 3 k.p.a, a w konsekwencji odzwierciedlać wypełnienie przez organ wymogów określonych w art.7, 77 i 80 k.p.a. Tym samym, w ocenie Sądu, aby zaskarżone rozstrzygnięcie ocenić w sposób prawidłowy, trzeba dysponować stanowiskiem organu zawierającym precyzyjne odniesienie do wszystkich istotnych elementów oraz wszystkich zarzutów stawianych przez stronę skarżącą. Sąd administracyjny nie czyni, bowiem własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt administracyjny pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpujących istotę zagadnień ustaleń faktycznych i prawnych dokonanych przez organ administracyjny rozstrzygający sprawę. W rozpoznawanej sprawie decyzja Urzędu Patentowego nie spełnia omówionych wyżej kryteriów. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji, sprowadza się w głównej mierze do części opisowej i przedstawienia stanowiska stron oraz przywołania fragmentów przepisów ustawy Prawo własności przemysłowej. Urząd Patentowy obszernie cytował stanowisko orzecznictwa, przedstawił także poglądy doktryny, jednakże nie wyciągnął z niego konkretnych wniosków. Przesłanki podjętego rozstrzygnięcia nie zostały w sposób dostateczny zindywidualizowane, a zatem Sąd nie miał możliwości zbadania, czy ocena dokonana przez organ jest prawidłowa. Urząd Patentowy przy rozpoznawaniu sprawy kierował się przesłankami zawartymi w art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust.2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej. Jak stanowi art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Art. 132 ust. 2 pkt 2 posługuje się pojęciem "towarów identycznych lub podobnych". Podobieństwo towarów nie jest więc tożsame z ich identycznością. Podobieństwo występuje w przypadku towarów tego samego rodzaju, o podobnym przeznaczeniu oraz warunkach zbytu. Wskazana norma gwarantuje uprawnionemu z rejestracji, że nie tylko żaden identyczny, ale również podobny w sposób mylący, czyli prowadzący do ryzyka skojarzenia znak, nie uzyska ochrony. W świetle zacytowanego wyżej przepisu niedopuszczalna jest zatem rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, czy obydwa znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak. Niewątpliwie należy przyjąć, że we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie podobieństwa (jednorodzajowości) towarów, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego. Problem podobieństwa towarów stanowi kwestię wstępną rozstrzyganą przed badaniem podobieństwa oznaczeń. Zdaniem Sądu prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial v. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51). A zatem Urząd Patentowy RP w toku postępowania spornego zobowiązany jest ocenić zarówno kwestię podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, jak również rozważyć problem podobieństwa towarów, a także zbadać, czy nie występują inne okoliczności wpływające na zmniejszenie lub też zwiększenie ryzyka konfuzji. W ocenie organu w przedmiotowej sprawie nie zachodzi podobieństwo miedzy porównywanymi towarami i usługami we wskazanych klasach. Jednakże organ nie rozważył szczegółowo kwestii podobieństwa w odniesieniu co do każdego rodzaju towaru z osobna, nie przeprowadził także pogłębionej analizy ich funkcji i dziedziny zastosowania. Nie odniósł się również do argumentów skarżącego podnoszonych zarówno w sprzeciwie jak i w toku postępowania administracyjnego. W ocenie Sądu organ porównując usługi objęte prawem skarżącego i uczestnika postępowania kierował się wyłącznie literalnym brzmieniem usług, pomijając wszystkie okoliczności, podnoszone przez stronę w sprzeciwie W ocenie Sądu organ nie ustalił precyzyjnie jaki jest właściwy krąg odbiorców, w stosunku do którego należy dokonać oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Tym bardziej, iż dla celów całościowej oceny niebezpieczeństwa konfuzji przeciętny konsument określonego rodzaju dóbr jest postrzegany jako osoba należycie dobrze poinformowana, uważna i ostrożna a poziom uwagi przeciętnego konsumenta może różnić się w zależności od kategorii danych towarów lub usług (wyrok w sprawie Lloyd Schuhfabrik Meyer, pkt 6, oraz ww. w pkt 42 wyrok w sprawie Fifties , pkt 28, wyroki ETS z dnia 22 czerwca 1999 r., C - 342/97 Lloyd/Klijsen, z dnia 16 lipca 1998 r., C - 210/96 Gut Springenheide i Tusky). W ocenie Sądu pobieżne potraktowanie kwestii warunków obrotu stanowi istotny błąd organu, albowiem zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości ryzyko wprowadzania w błąd po stronie opinii publicznej zawsze musi być oceniane całościowo, biorąc pod uwagę wszelkie właściwe dla danej sprawy okoliczności (vide: wyrok ETS z dnia 22 czerwca 1999 r. w sprawie C-342/97 Lloyd Schuhfabrik Meyer & Co. GmbH v. Klijsen Handel BV (ECR 1999 I-3819, par. 18 oraz wyrok ETS z dnia 22 czerwca 2000 r. w sprawie C-425/98 Marca Mode CV v. Adidas AG and Adidas Benelux BV (ECR 2000 I-4861, par. 40). A zatem dla dokonania oceny podobieństwa między danymi towarami lub usługami należy wziąć pod uwagę wszelkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów lub usług. Przyjmuje się, iż do czynników tych należy zaliczyć w szczególności charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób ich użycia, jak również to, czy konkurują one ze sobą, czy też się uzupełniają (vide: m.in. wyrok Sądu Pierwszej Instancji WE (czwarta izba) z dnia 17 czerwca 2008 r., w sprawie T-420/03, El Corte Ingles S.A. v. OHIM, pkt 98 i cyt. tam orzecznictwo ETS). Zdaniem Sądu w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, Urząd Patentowy nie dokonał na tym tle pogłębionej analizy obu znaków na okoliczność możliwości ryzyka wprowadzania w błąd odbiorców. Nie odniósł się nadto do podnoszonych przez skarżącego okoliczności prowadzenia przez skarżącego oraz uprawnionego sieci sklepów prowadzących sprzedaż zarówno odzieży jak i wyrobów skórzanych. Organ dokonał co prawda analizy podobieństwa spornych znaków, jednakże w ocenie Sądu analiza ta została przeprowadzona w oderwaniu od warunków obrotu towarami oznaczonymi tymi znakami. Nie ulega wątpliwości, iż nie każde podobieństwo pomiędzy znakami powoduje niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego, albowiem znaki muszą być podobne w takim stopniu, który mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 26 lipca 2005 roku sygn. akt VI SA/Wa 718/2007 LEX nr 183675). Ogólna i całościowa ocena ryzyka wprowadzenia w błąd uwarunkowana jest szeregiem współzależności występujących pomiędzy wszystkimi elementami, które należy wziąć pod uwagę w danej sprawie. Jak stanowi art. 131 ust. 1 pkt 1 nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich; W niniejszej sprawie organ stwierdził, iż przedstawiona przez wnoszącego sprzeciw argumentacja nie świadczy o tym, żeby prowadził działalność gospodarczą na terytorium Polski, materiały dowodowe zgromadzone w niniejszej sprawie wskazują, iż jego interesy reprezentuje spółka zależna z siedzibą w W.. Odnosząc się do przedstawionych dowodów w postaci wyroków Sądu Okręgowego w W. z dnia [...] kwietnia 2003 roku (sygn. akt [...]), Sądu Apelacyjnego z dnia [...] listopada 2003 roku (sygn. akt [...]) oraz Sądu Najwyższego z dnia [...] października 2004 roku (sygn. akt [...]) skonkludował jedynie, iż nie potwierdzają, że wnoszący sprzeciw prowadził działalność gospodarczą na terytorium państwa polskiego, powodem w tych sprawach była spółka zależna od wnoszącego sprzeciw a pozwanym nie był uprawniony do spornego prawa ochronnego. Ponadto z umowy licencyjnej wynika, że jego interesy w Polsce prowadzi spółka zależna. Zdaniem Sądu, taka argumentacja jest niewystarczająca. Zauważyć należy, iż stanowisko organu, wyrażone praktycznie w jednym zdaniu, sprowadza się jedynie do stwierdzenia faktu, iż skarżący nie prowadził działalności gospodarczej na terytorium Polski. Urząd przyznaje jednocześnie, iż interesy skarżącego reprezentuje jego spółka zależna. Stwierdzić więc należy, iż organ winien szczegółowo omówić i przeanalizować przedstawione przez skarżącego w toku postępowania administracyjnego dowody z dokumentów i uzasadnić, dlaczego uważa, iż skarżący nie prowadzi działalności gospodarczej na terytorium RP poprzez spółkę powiązaną z nim organizacyjnie i kapitałowo. Skoro bowiem strony wynoszą różne skutki z przedłożonych wyroków to jest to element stanu faktycznego a stan faktyczny nie został przez organ prawidłowo ustalony. Ponadto prawidłowe ustalenia obecności skarżącego na rynku mają bezpośredni wpływ na kwestię ustalenia działania przez uprawnionego w złej wierze. Zauważyć można, iż w literaturze przedmiotu prezentowany jest pogląd, iż prawo własności przemysłowej jest ustawą szczególną w stosunku do przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Ten stosunek nie wyklucza jednak możliwości dodatkowej ochrony zarejestrowanych oznaczeń także na tle ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Tak samo jest z ochroną zarejestrowanych i używanych znaków towarowych. Mogą być one chronione przez przepisy art. 10 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji mimo tego, że przysługuje im ochrona przez rejestrację także na tle prawa własności przemysłowej (por. M. K., Oznaczenia geograficzne w prawie własności przemysłowej, artykuł opublikowany w Przeglądzie Prawa Handlowego 2002/12/1, Lex nr 35612, teza 5). W myśl art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p. nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony. Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone, i z zamiarem szkodzenia tym interesom. Dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma właśnie zamiar naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. Jest tak wówczas, gdy zgłoszenie znaku jest dokonywane w celu wyeliminowania konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli. Działa w złej wierze ten, kto wie lub przy dołożeniu należytej staranności powinien wiedzieć o rzeczywistym używaniu znaku przez innego przedsiębiorcę z sukcesem i - uprzedzając jego wniosek o rejestrację znaku - sam dokonuje zgłoszenia tego znaku. Działa w złej wierze ten, kto zgłasza znak należący do zagranicznego przedsiębiorcy w tym tylko celu, aby przeszkodzić mu w uzyskaniu ochrony w Polsce lub w celu uzyskania korzyści z rozporządzenia nabytym prawem. W literaturze podkreśla się, iż o działaniu w złej wierze można mówić w przypadku nieuczciwych zachowań, których celem jest zawłaszczenie cudzych oznaczeń, zgłoszenia znaku towarowego w celu zablokowania konkurentowi uzyskania rejestracji (zob. E. E. N., M. J., Pojęcie złej wiary w prawie znaków towarowych, Księga pamiątkowa z okazji 85-lecia ochrony własności przemysłowej w Polsce, s. 143 i n.) W myśl art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. charakter wcześniejszego używania powinien być brany pod uwagę. Trudno mówić o niegodziwym zamiarze zgłaszającego znak towarowy taki sam jak używany przez innego przedsiębiorcę, jeśli znak ten był używany tylko lokalnie bądź nie uzyskał pewnej pozycji na rynku, sam fakt wiedzy zgłaszającego o używaniu takiego znaku przez innego przedsiębiorcę nie wystarcza dla przyjęcia jego złej wiary. A zatem o postawieniu zarzutu zgłoszenia w złej wierze znaku towarowego takiego jak używany wcześniej przez konkurenta decyduje ocena nieuczciwego zamiaru wobec osoby, która wcześniej samodzielnie zapewniła temu znakowi pewną pozycję na rynku ponadlokalnym. W niniejszej sprawie, w ocenie Sądu, Urząd Patentowy nie ustalił wszystkich istotnych okoliczności pozwalających na uznanie braku złej wiary, nie odniósł się także do argumentacji skarżącego. Reasumując powyższe rozważania uznać należy, iż przesłanki unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak nie zostały w sposób dostateczny zindywidualizowane, a zatem Sąd nie miał możliwości zbadania, czy ocena dokonana przez organ jest prawidłowa. Jak już wskazano wyżej, zgodnie z utrwalonymi poglądami doktryny i orzecznictwem sądów uzasadnienie decyzji ma na celu wykazanie prawidłowości procesu myślowego, który doprowadził do ustalenia treści rozstrzygnięcia. Ma ono objaśniać tok myślenia prowadzący do zastosowania w sprawie danego przepisu prawnego oraz umożliwić ocenę prawidłowości wydanej decyzji. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji nie wynika, aby organ dokonał dokładnej analizy faktów i w jasny i zrozumiały sposób wyjaśnił zasadność przesłanek, jakimi się kierował przy wydawaniu rozstrzygnięcia. W konkluzji należy stwierdzić, iż Urząd Patentowy nie rozpoznał sprawy w sposób wszechstronny i wyczerpujący, a tym samym naruszył art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 kpa w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Biorąc pod uwagę konieczność ponownego przeprowadzenia postępowania administracyjnego Sąd nie odniósł się do pozostałych zarzutów podniesionych w skardze uznając, iż zajmowanie stanowiska odnośnie trafności rozstrzygnięcia zawartego w uchylonej decyzji jest przedwczesne. Rozpoznając ponownie sprawę organ administracji przeprowadzi postępowanie administracyjne stosownie do zasad ogólnych zawartych w kpa, odniesie się do wszystkich okoliczności faktycznych i całego materiału dowodowego, który zgromadził w sprawie, by następnie na jego podstawie podjąć decyzję administracyjną prawidłowo uzasadnioną o przekonywującej treści. Mając wszystkie powyższe względy na uwadze Sąd na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm.) orzekł, jak w sentencji orzeczenia. Rozstrzygnięcie w kwestii wykonalności zostało wydane na zasadzie art. 152 p.p.s.a., zaś o zwrocie kosztów postępowania w oparciu o art. 200 p.p.s.a. . .

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło