III SA/Łd 739/11

WyrokWSA w Łodzi2011-10-24

Skład orzekający: Krzysztof Szczygielski, Ewa Alberciak, Małgorzata Łuczyńska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy policjant ponosi winę dyscyplinarną za niewykonanie w terminie poleceń prokuratora, jeśli tłumaczy się nadmiernym obciążeniem pracą i brakiem możliwości organizacji pracy z powodu urlopu i absencji innych funkcjonariuszy?
Ratio decidendi
Organy dyscyplinarne nie wykazały w sposób przekonujący, że policjant był w stanie wykonać polecenia prokuratora w terminie, nie zaniedbując innych obowiązków. Nie odniosły się do wyjaśnień policjanta o zaległych sprawach i konieczności priorytetyzacji. Brak analizy wpływu obciążenia pracą i absencji innych funkcjonariuszy na możliwość wykonania poleceń. Niewystarczające wyjaśnienie kwestii przekazania sprawy przed urlopem i reakcji przełożonych. Wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść obwinionego.
Stan faktyczny
Policjant R. D. został obwiniony o niewykonanie w terminie poleceń prokuratora w dwóch sprawach, co skutkowało wymierzeniem mu kary dyscyplinarnej nagany. Policjant odwołał się, argumentując nadmiernym obciążeniem pracą, okresem urlopu i brakiem możliwości organizacji pracy. Organy dyscyplinarne utrzymały karę, uznając jego wyjaśnienia za linię obrony. Policjant zaskarżył orzeczenie do WSA, który uchylił obie decyzje, wskazując na brak wystarczającego wyjaśnienia stanu faktycznego i winy.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w Ł. i stwierdził, że zaskarżone orzeczenie nie podlega wykonaniu do dnia uprawomocnienia się wyroku.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi Wydział III w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Krzysztof Szczygielski (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Ewa Alberciak Sędzia WSA Małgorzata Łuczyńska Protokolant Tomasz Porczyński po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 października 2011 r. sprawy ze skargi R. D. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Ł. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej 1. uchyla zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w Ł. z dnia [...], nr [...]; 2. stwierdza, że zaskarżone orzeczenie nie podlega wykonaniu do dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku. Orzeczeniem Nr [...] z dnia [...] Komendant Miejski Policji w Ł. na podstawie art. 135 j ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji ( tekst. jedn. Dz.U. z 2007 r. nr 43, poz. 277) uznał kom. R. D. winnym popełnienia zarzucanych mu czynów, to jest tego, że: 1. będąc wyznaczonym w dniu 6 sierpnia 2010 r. do przeprowadzenia czynności sprawdzających w ramach postępowania przygotowawczego 1 Ds. 1734/10, D-10149/10 nie wykonał w wyznaczonym terminie poleceń prokuratora, jako organu uprawnionego do wydawania poleceń policjantom w zakresie prowadzonych postępowań przygotowawczych, w ten sposób, że w okresie od dnia 6 sierpnia do 13 września 2010 r. ( z wyłączeniem okresu nieobecności urlopowej od 21 sierpnia do 9 września 2010 r.) nie wykonał żadnych czynności zleconych wytycznymi prokuratora nadzorującego z dnia 2 sierpnia 2010 r., z określonym terminem ich realizacji do dnia 31 sierpnia 2010 r., poza wysłaniem w dniu 16 sierpnia 2010 r. wezwania do stawiennictwa upoważnionego pracownika Urzędu Skarbowego celem złożenia zeznań, czym dopuścił do bezczynności w prowadzonym postępowaniu tj. czyn z art. 132 ust. 1 i 2 oraz ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji w zw. z art. 15 § 1, art. 93 § 4 i art. 326 § 3 pkt 1 k.p.k. 2. będąc wyznaczonym w dniu 16 sierpnia 2010 r. do przeprowadzenia postępowania przygotowawczego 1 Ds. 1742, D-10290/10 nie wykonał w wyznaczonym terminie poleceń prokuratora, jako organu uprawnionego do wydawania poleceń policjantom w zakresie nadzorowanych postępowań przygotowawczych, w ten sposób, że w okresie od 16 sierpnia do 30 września 2010 r. ( z wyłączeniem okresu nieobecności urlopowej od 21 sierpnia do 9 września 2010 r.) nie wykonał żadnych czynności zleconych wytycznymi prokuratora nadzorującego z dnia 3 sierpnia 2010r., z określonym terminem ich realizacji do dnia 28 sierpnia 2010 r., czym dopuścił się bezczynności w prowadzonym postępowaniu to jest czyn z art. 132 ust. 1 i 2 ustawy o Policji w zw. z art. 15 § 1, art. 93 § 4 i art. 326 k.p.k. i wymierzył karę dyscyplinarną nagany. Uzasadniając orzeczenie organ I instancji stwierdził, iż na podstawie zebranego materiału dowodowego ustalono w sposób nie budzący wątpliwości nie wykonanie przez obwinionego w zakreślonym terminie wytycznych prokuratorów nadzorujących sprawy. W okresie objętym zarzutem wykonał tylko jedną czynność, to jest w dniu 16 sierpnia 2010 r. wysłał wezwanie do stawiennictwa upoważnionego pracownika urzędu skarbowego celem złożenia zeznań w sprawie 1 Ds. 1734/10, D-10149/10 dot. sfałszowania faktur VAT. Złożone przez obwinionego wyjaśnienia prowadzą do konkluzji, że stawiane mu zarzuty są nietrafione, bowiem nie miał fizycznej możliwości realizacji wytycznych prokuratora. W pierwszej sprawie wezwał pracownika Urzędu Skarbowego na przesłuchanie w charakterze świadka w terminie, gdzie sam miał zaplanowany urlop wypoczynkowy i w przeddzień urlopu zostawił tę sprawę Zastępcy Naczelnika Wydziału ASP. K. K. W drugiej sprawie wyjaśnił, że otrzymał ją dopiero na 5 dni przed planowanym urlopem i nie miał fizycznych możliwości wykonania wytycznych prokuratora. Organ po analizie materiału dowodowego uznał, że przy odrobinie dobrej woli ze strony obwinionego bezczynności w przedmiotowych sprawach można było uniknąć poprzez właściwą organizację pracy. Bezpośrednio po przydzieleniu spraw kom. D. mógł wysłać wezwania pocztą lub wezwać zainteresowane osoby docierając do ich miejsca zamieszkania osobiście lub przez innych policjantów wydziału ewentualnie telefonicznie. Za powyższymi sposobami zawiadomienia przemawiało: - w pierwszej sprawie łatwiejszy kontakt z urzędnikiem Urzędu Skarbowego i ustalenie z nim dogodnego, a nie narzuconego terminu przesłuchania, co pozwoliłoby na zgłoszenie się właściwej osoby z tej instytucji, znającej sprawę i posiadającej dostęp do niezbędnych dokumentów, a także w celu rozstrzygnięcia problemu zwolnienia pracownika z tajemnicy służbowej, - w drugiej sprawie wezwanie telefoniczne po uprzednim ustaleniu numerów abonenckich, gdyż w wytycznych prokuratora wyraźnie wskazano " pilnie przesłuchać dwie osoby i pobrać od nich wzory podpisów", podstawę do przyjęcia takiego rozwiązania dawał art. 137 k.p.k. Niedopuszczalne było wezwanie świadka z urzędu skarbowego pod nieobecność obwinionego w pracy i pozostawienie ogólnej wiadomości, że jeżeli się zgłosi, skierować go do Naczelnika, aby ten wyznaczył pracownika do tej czynności. Można to było wyjątkowo uczynić pod warunkiem faktycznego wskazania policjanta, który czynność tę zrealizuje mając wiedze o sprawie, dostęp do materiałów i znajomość samej sprawy. Nie można usprawiedliwić opieszałości policjanta obiektywnymi przesłankami. Doświadczenie zawodowe, staż w Policji, stopień oraz stanowisko oficerskie obwinionego w pełni przemawiają za tym, że winien właściwie zaplanować i wykonać czynności w sprawach, które nie były skomplikowane, a wytyczne prokuratorskie były czytelne i nie wymagały dodatkowych wytycznych. Z analizy ilościowej prowadzonych i przydzielonych poszczególnym policjantom wydziału spraw w okresie lipiec- wrzesień 2010 r. nie wynika, by kom. D. był obciążony bardziej niż pozostali policjanci. Oceniając zachowanie obwinionego w kwestii winy, należy stwierdzić, iż dopuścił się on naruszenia dyscypliny służbowej z winy nieumyślnej, brak jest bowiem dowodów świadczących, iż policjant miał zamiar popełnienia zarzucanych mu czynów. Popełnił je jednak, nie zachowując ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał lub powinien przewidzieć. R. D. odwołał się od orzeczenia organu I instancji do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Ł. zarzucając naruszenie przepisów art. 132 ust. 2, art. 135 g ust. 1, art. 135 e. ust. 1, art. 135 f w zw. z art. 135 p. oraz 135 j. ust. 2 pkt 6 ustawy o policji. Wniósł o jego uchylenie w całości i uniewinnienie od stawianych zarzutów lub zastosowanie się do uregulowań zawartych w art. 135 g. ust. 1 w zw. z art. 135 c. ust. 4 ustawy o Policji. W uzasadnieniu odwołania stwierdził, że organ powinien nie tylko wyliczyć czego policjant nie wykonał, ale także ustalić, że miał możliwość i mógł wykonać prawidłowo czynności. Pierwszy zarzut dotyczy nie wykonania poleceń prokuratora i bezczynność w ilości 19 dni. Postępowanie przygotowawcze L.dz. D- 10149/10, 1 Ds.- 1734/10 w sprawie przedłożenia faktur VAT otrzymał do prowadzenia w dniu 6 sierpnia 2010 r. Wytyczne przewidywały ustalenie i przesłuchanie osoby upoważnionej do złożenia zeznań na okoliczności wskazane w zawiadomieniu pisemnym, załączenie protokołu z kontroli skarbowej wobec firmy A M. P. oraz danych z bazy regon dot. tej firmy. Zakreślony termin do wykonania czynności upływał 31 sierpnia 2010 r. Skarżący wystosował pismo do urzędu skarbowego celem oddelegowania upoważnionej osoby do przesłuchania w charakterze świadka. W tym samym piśmie prosił o załączenie dokumentacji, wymaganej przez prokuratora, stosownie do poleceń z wytycznych. Termin wykonania czynności z wydelegowanym przedstawicielem urzędu wyznaczył na dzień 30 lub 31 sierpnia. Był to dzień przypadający na jego urlop wypoczynkowy. Poinformował o tym bezpośredniego przełożonego kier. M. A.. Kierownik odparł, że także w tym terminie będzie przebywał na urlopie i najlepiej będzie realizację tej czynności powierzyć zastępcy naczelnika wydziału asp. K. Z uwagi na braki kadrowe oraz okres urlopowy nikt nie zastępował skarżącego na stałe. Ostatniego dnia przed rozpoczęciem urlopu 20 sierpnia 2010 r. skarżący wraz z kom. A. poszli do naczelnika K. Kierownik oświadczył, ze skarżący zostawia 2 sprawy, w tym przedmiotową sprawę. Jednakże w tej sprawie w okresie pobytu skarżącego na urlopie nie wykonano żadnej czynności. Sprawa cały czas znajdowała się w dyspozycji zastępcy naczelnika. Druga z pozostawionych spraw została zakończona w dniu 29 sierpnia 2010 r. przez mł. aspiranta W. z zespołu aresztowego. Odnośnie drugiego zarzutu i bezczynności 27 dni policjant wyjaśnił, iż postępowanie przygotowawcze L.dz. D – 10290/10, Rsd-3703/10, 1 Ds.- 1742/10 w sprawie usiłowania wyłudzenia kredytu na szkodę BZ WBK otrzymał do prowadzenia w dniu 16 sierpnia 2010 r. Po zapoznaniu się z wytycznymi prokuratora i zakreślonym czasem ich realizacji zwrócił uwagę kierownikowi A, że z powodu urlopu nie jest w stanie ich wykonać. Kierownik miał świadomość kiedy policjant zaczyna urlop, gdyż taki termin został ustalony na początku sierpnia po rozmowie z naczelnikiem i komendantem, po powrocie ze zwolnienia lekarskiego. Po urlopie wykorzystywał 4 dni " zaległego wolnego". Do pracy wrócił dopiero 10 września 2010 r. W tym dniu większość czasu zajęło mu porządkowanie dokumentacji i korespondencji, która napływała w odpowiedzi na podejmowane zapytania. Dwa następne dni 11 i 12 ( sobota, niedziela) spędził w pracy pełniąc dyżur aresztowy. W dniu 13 września miała miejsce kontrola prokuratorów. Policjant nie pamięta gdzie znajdowały się akta D-10290/10 i czy je odbierał. Faktem jest, że nie wysłał ich do prokuratury we wrześniu 2010 r. W ocenie skarżącego orzeczenie organu I instancji w sposób skrótowy i okrojony traktuje kwestię analizy ilościowej prowadzonych postępowań przydzielonych funkcjonariuszom Wydziału Dochodzeniowo – Śledczego KP I. Okres przyjęty do obliczeń nie odzwierciedla relacji w obłożeniu pracą poszczególnych pracowników. Skarżący w lipcu przebywał na zwolnieniu lekarskim, natomiast we wrześniu korzystał z urlopu wypoczynkowego i dni wolnych. W związku z tym mógł mieć mniej postępowań. Policjant zarzucił rzecznikowi lakoniczne przesłuchanie świadka M. A., które uniemożliwiało ustalenie kwestii jego nadzoru i pomocy podwładnym. Ponadto wskazał na bardzo ubogie zaopatrzenie policjantów w środki techniczne umożliwiające szybsze prowadzenie postępowań. Nie miał on dostępu do komputera służbowego. Dlatego też musiałby zejść do zespołu informatyki i czekać aż będzie wolny operator stanowiska dostępowego. Skarżący wielokrotnie informował kierownika A. o zbyt dużym obłożeniu pracą. Kierownik wiedział o doskwierających funkcjonariuszom brakach w zaopatrzeniu w środki techniczne. Podniósł ponadto, że po powrocie ze zwolnienia do pracy skupił się przede wszystkim na zakończeniu starych postępowań, do czego zobowiązali go przełożeni. Akta wielu postępowań w momencie doręczenia miały niezrealizowane wytyczne z terminami sprzed kilku tygodni, a nawet miesięcy. Orzeczenie wg skarżącego zawiera nieprawdę jakoby kilkakrotnie zapoznawał się z aktami postępowania dyscyplinarnego. Zapoznał się z nimi jeden raz. Natomiast przed złożeniem wyjaśnień uniemożliwiono mu skuteczne zapoznanie końcowe. Zwłaszcza chodzi o materiał zebrany na skutek poszerzenia postępowania po realizacji wniosków dowodowych. Rzecznik dyscyplinarny dwukrotnie wyznaczał daty zapoznania z naruszeniem zasad procesowych. W toku postępowania dyscyplinarnego naruszone zostało prawo policjanta do obrony, poprzez niestosowanie się do treści art. 135 p. ustawy o Policji, bowiem powiadomienia o wezwaniu na czynności procesowe otrzymywał faksem z 3-4 dniowym wyprzedzeniem. Skarżący wskazał, że do przewinienia doszło w okresie poprzedzającym planowany przez niego urlop wypoczynkowy. Wyraził zgodę na przesunięcie urlopu, aby pomóc jednostce, tym bardziej nie rozumie dlaczego został potraktowany tak surowo. Komendant Wojewódzki Policji w Ł. orzeczeniem Nr [...]z dnia [...] utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie. Stwierdził, że w jego ocenie stan faktyczny w sprawie został prawidłowo utrwalony w aktach postępowania dyscyplinarnego, zaś materiał dowodowy wyczerpująco zebrany. W zakresie pierwszego zarzucanego czynu pozostaje bezsporne, iż obwinionemu przydzielono do prowadzenia czynności sprawdzające w ramach postępowania przygotowawczego I Ds. 1734/10, D-10149/10, zakreślone wytycznymi prokuratora z dnia 2 sierpnia 2011 r. Wytyczne te wraz z aktami powyższej sprawy wpłynęły do I Komisariatu Policji KMP w Ł. w dniu 3 sierpnia 2010 r. i z tą datą zostały zaparafowane na Wydział Dochodzeniowo Śledczy I KP KMP w Ł., jako rzeczowo właściwy do realizacji. W dniu 4 sierpnia 2010 r. sprawa została zaparafowana na referat I tego wydziału. Do realizacji sprawy w tej dacie został imiennie wyznaczony kom. R. D.. Sam obwiniony przyznaje, iż sprawę otrzymał w dniu 6 sierpnia 2010 r. Wytyczne obejmowały wykonanie następujących czynności ponumerowanych od 5 do 8: ustalenie osoby upoważnionej w Urzędzie Skarbowym Ł.-Ś. do składania zawiadomienia o przestępstwie w niniejszej sprawie plus przesłuchanie upoważnionego pracownika na okoliczności wskazane w zawiadomieniu pisemnym, załączenie protokołu z kontroli skarbowej, o którym mowa w pisemnym zawiadomieniu, innych dokumentów dotyczących faktur VAT, dane z bazy regon dotyczące firmy oraz inne niezbędne czynności. Termin realizacji wyznaczono na dzień 31 sierpnia 2010 r. Pierwszą czynność zmierzającą do realizacji wytycznych obwiniony dokonał dopiero w dniu 16 sierpnia 2010 r., wysyłając na adres urzędu skarbowego pismo zawierające informacje o prowadzeniu czynności wyjaśniających oraz prośbę o stawiennictwo osoby upoważnionej do złożenia zeznań w sprawie, a także załączenie protokołu kontroli skarbowej. Termin stawiennictwa świadka został wyznaczony na 31 sierpnia 2010 r. na godzinę 8.30. Obwiniony w okresie od dnia 21 sierpnia do 9 września 2010 r. był nieobecny w służbie, bowiem w tym czasie przebywał na urlopie wypoczynkowym oraz " odbierał" wolne za nadpracowane godziny. Organ odwoławczy wskazał, że między odbiorem sprawy a datą wykonania pierwszej czynności upłynął okres 10 dni. Bez wątpienia w tym okresie funkcjonariusz był obciążony obowiązkami służbowymi w stopniu znacznym. Obciążenie pracą było potęgowane trwającym okresem urlopowym oraz absencją chorobową innych funkcjonariuszy wydziału. Jednakże czynności zakreślone w wytycznych prokuratorskich nie były skomplikowane i nie wymagały znacznego nakładu pracy. Przy dobrej organizacji pracy czynności te mogły być zrealizowane w terminie zakreślonym przez prokuraturę. Zakreślenie terminu przesłuchania bliżej nieokreślonego z imienia i nazwiska świadka na dzień z góry wiadomej nieobecności w pracy było niewłaściwe i błędne. W zakresie zaś nie uzyskania danych z bazy regon wystarczające było poświęcenie ok. 30 minut, w przypadku zaś dużego obciążenia bazy sprawdzenia można było wykonać w ciągu 2 – 3 dni maksymalnie. Zdaniem wyższego przełożonego dyscyplinarnego czynności te możliwe były do przeprowadzenia w terminie zakreślonym przez prokuraturę i obwiniony winny jest naruszenia dyscypliny służbowej polegającej na nie wykonaniu w wyznaczonym terminie poleceń prokuratora w ramach postępowania przygotowawczego 1 Ds. 1734/10, D-10149/10. To opieszałość obwinionego była bezpośrednią przyczyną ich niezrealizowania w terminie. W zakresie drugiego z zarzucanych czynów, tj. nie wykonania w wyznaczonym terminie poleceń prokuratora w postępowaniu przygotowawczym 1Ds. 1742, D-10290/10 organ odwoławczy wskazał, ze akta postępowania wpłynęły do KP KMP w Ł. w dniu 5 sierpnia 2010 r. i z tą datą zaparafowane zostały na wydział dochodzeniowo śledczy. Sprawę zaparafowano imiennie na kom. D. w dniu 11 sierpnia 2010 r. Obwiniony przyznał, iż odebrał ją 16 sierpnia 2010 r. Czynności zlecone przez prokuratora dotyczyły pilnego przesłuchania 2 osób, pobrania od nich wzorów podpisów oraz załączenia wydruku z bazy regon. Termin zakreślony przez prokuratora do realizacji tych czynności to dzień 28 sierpnia 2010 r. Według wyjaśnień obwinionego po odebraniu sprawy zwrócił uwagę kierownikowi A., iż nie jest w stanie ich wykonać z powodu urlopu. Kierownik odpowiedział, iż nie jest w stanie mu pomóc, bo nie ma komu postępowań przydzielić. W związku z powyższym, jak wskazuje obwiniony, udał się do Komendant I KP KMP w Ł. z prośbę o interwencję. Wspólnie mieli udać się do asp. K. Z-cy Naczelnika WDŚ I KP KMP w Ł i tam pozostawić akta sprawy. Dalej już nie interesował się, komu sprawa została przydzielona. Przesłuchani na powyższą okoliczność w charakterze świadków asp. szt. K. K., kom. M. A., ml. Inspektor K. P.-K. nie potwierdzili wersji przedstawionej przez obwinionego i tym samym uznać ją należy za przyjętą linię obrony. Bezsprzecznie od dnia odbioru sprawy (16.08.2010) r. do dnia udania się na urlop ( ostatnim dniem pełnienia służby był 20.08.2010 r.) w powyższej sprawie nie wykonano żadnej czynności zleconej przez prokuraturę. Komendant Wojewódzki Policji wyjaśnił, iż od momentu wpływu sprawy do I KP KMP w Ł. do zaparafowania jej na obwinionego minęło 6 dni i opóźnienie to nie obciąża obwinionego, gdyż nie ponosi on odpowiedzialności za opóźnienia będące efektem organizacji służby i obiegu dokumentów w I KP KMP w Ł. Opóźnienie związane z odbiorem sprawy z półki obciąża obwinionego ( to jest upływ kolejnych 5 dni pomiędzy 11 a 16 sierpnia 2010 r.). Organ odwoławczy powołując się na zeznania asp. szt. K. K. stwierdził, że sprawy przydzielone pracownikom i złożone na ich imiennych półkach miały być odbierane niezwłocznie w danym dniu pracy. Zeznania świadków wskazują, że policjant nie informował o pozostawieniu sprawy przed udaniem się na urlop jak i ewentualnych czynnościach do wykonania. Nie zrealizował nawet czynności dotyczących uzyskania wydruku z bazy regon, co jak ustalono nie było czynnością szczególnie czasochłonną. Tym samym zaniechania obwinionego należy uznać za zawinione. Organ odnosząc się do zgłoszonych zarzutów naruszenia prawa do obrony wskazał, ze obwiniony w dniu 29 listopada 2010 r. został poinformowany o uprawnieniach w toku postępowania dyscyplinarnego, w tym o prawie do ustanowienia obrońcy spośród policjantów, adwokatów lub radców prawnych. Obwiniony z tego uprawnienia skorzystał ustanawiając obrońcą funkcjonariusza policji. Orzeczenie, postanowienia, zawiadomienia i inne pisma, wydane w toku postępowania dyscyplinarnego były doręczane obwinionemu oraz jego pełnomocnikowi. Skarżący jak i jego pełnomocnik nie stawili się na końcowe zapoznanie z materiałami postępowania dyscyplinarnego mimo otrzymania pism w dniach 17 i 18 marca 2011 r. , informujących o wyznaczonym na dzień 22 marca 2011 r. terminie i miejscu wykonania tejże czynności. Stosownie do art. 135 p ust. 1 ustawy o Policji w zakresie nieuregulowanym w niniejszej ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy k.p.k. dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar dyscyplinarnych. Organ odwoławczy przyznał, że na popełnienie przez policjanta przewinienia dyscyplinarnego mogło mieć wpływ duże obciążenie pracą związane z absencją chorobową i urlopową innych funkcjonariuszy referatu , w którym pełnił służbę. Wskazał jednakże na niewielki stopień skomplikowania wytycznych prokuratora. Uznał, że od oficera na stanowisku specjalisty z siedmioletnim stażem w pionie dochodzeniowo – śledczym można wymagać większej dbałości o powierzone do prowadzenia sprawy. Kara nagany oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania ( art. 134 a ustawy o Policji). Kare tę należy uznać za proporcjonalną do stopnia zawinienia i całokształtu okoliczności towarzyszących. R. D. zaskarżył orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Ł. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, wnosząc o uchylenie orzeczeń wydanych w obu instancjach. W uzasadnieniu przedstawił zarzuty wcześniej wymienione w odwołaniu od orzeczenia Komendanta Miejskiego Policji w Ł. z dnia [...]. Ponadto podniósł, iż orzeczenie organu II instancji nie skupia się na wyjaśnieniu jak i kiedy obwiniony miał wykonać wszystkie powierzone czynności. Stwierdza jedynie, że nawet nie uzyskał wydruku z bazy regon i tym samym zaniechanie uważa za zawinione. Wskazuje, że opóźnienie związane z odbiorem sprawy z półki obciąża policjanta, pomimo że wątek ten w ogóle nie był udowadniany. Obieg dokumentacji w I KP przewijał się w toku postępowania. Nie sposób wykluczyć, że sami przełożeni antydatują karty nadzoru postępowań przed ich przekazaniem, aby ukryć swoją opieszałość. Po przydzieleniu postępowania przełożony oddaje sprawy do sekretariatu, który zapisuje sprawy do elektronicznej bazy przydziału postępowań, a następnie rozkłada funkcjonariuszom na półki. Samo zeznanie przełożonego jest tylko wizją idei, która z różnych powodów nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości. Można przesłuchać innych pracowników referatu, którzy potwierdzą istnienie takich rozbieżności. Skarżący stwierdził, że orzeczenie organu II instancji nie wyjaśnia czy kwestia zwolnienia pracownika urzędu skarbowego z tajemnicy skarbowej miała wpływ na niewykonanie poleceń prokuratorskich zakreślonych wytycznymi z dnia 2 sierpnia 2010r. Skarżący wskazał, że w miesiącu sierpniu 2010 r. w referacie pracowało tylko 3 funkcjonariuszy w miejsce etatowych około 10. Komendant Wojewódzki Policji w Ł. w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, powołując się na argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. R. D. na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Łodzi stwierdził, że sprawy, które znajdują się w jego wydziale należą do bardzo trudnych. Często są rozpoznawane w śledztwie. Podniósł, iż nie był prawidłowo powiadamiany przez rzecznika dyscyplinarnego o czynnościach. Wezwanie do zapoznania się z materiałem dowodowym otrzymał, gdy był na zwolnieniu po operacji. Nie zapoznał się ze zgromadzonym materiałem. O chorobie poinformował telefonicznie. Nowy termin zapoznania się z materiałem dowodowym nie został wyznaczony. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153 poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest tylko pod względem zgodności z prawem. Dokonując kontroli zaskarżonego aktu, Sąd w pierwszej kolejności bada, czy stan faktyczny sprawy przyjęty za podstawę rozstrzygnięcia został ustalony prawidłowo, zgodnie z obowiązującymi przepisami i czy przeprowadzone postępowanie dyscyplinarne było niewadliwe, a następnie czy do tak ustalonego stanu faktycznego organy orzekające zastosowały właściwe przepisy. Podstawę prawną zaskarżonego orzeczenia stanowią przepisy Rozdziału 10 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 ze zm.) regulujące odpowiedzialność dyscyplinarną i karną policjantów. Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji - policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2 ustawy). Art. 132 ust. 3 powołanej ustawy wylicza natomiast przykłady naruszenia dyscypliny służbowej, stanowiąc, że naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności: zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy (pkt2). W świetle postanowień art. 132 a ustawy o Policji, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. W obu opisanych w powyższym przepisie przypadkach, ukaranie funkcjonariusza jest uzasadnione, jeżeli przemawiają za tym okoliczności sprawy należycie wykazane w uzasadnieniu orzeczenia dyscyplinarnego. Przy tym na możliwość ukarania nie ma wpływu charakter zawinienia, tj. jego umyślność, czy też nieumyślność. Okoliczności te mogą mieć wpływ na ewentualne odstąpienie od ukarania lub formę ukarania. Ponadto zgodnie z art. 135 g ust. 2 ustawy o Policji niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego. Skarżący nie kwestionuje okoliczności niewykonania wytycznych prokuratora z dnia 2 sierpnia 2010 r. w sprawie 1 Ds. 1734/10 oraz z dnia 3 sierpnia 2010 r. w sprawie 1 Ds. 1742/10. Nie zgadza się jednakże z oceną organów dyscyplinarnych, iż ponosi on winę za niewykonanie czynności. Skarżący wskazuje, że nadmierne obciążenie go pracą w sierpniu 2010 r. uniemożliwiło terminowe wykonanie obowiązków i żąda uniewinnienia od postawionych zarzutów. W ocenie Sądu organy dyscyplinarne obu instancji nie wykazały w uzasadnieniach swoich orzeczeń w sposób przekonujący, iż kom. R. D. był w stanie wykonać wytyczne prokuratora w obu przedmiotowych sprawach, nie zaniedbując innych obowiązków. Przełożeni dyscyplinarni przyznali, iż w sierpniu 201 r. skarżący był obciążony dużą ilością pracy. Uznali jednak, że niewykonanie wytycznych w w/w sprawach wynikało wyłącznie z opieszałości policjanta. Przełożeni nie odnieśli się jednak w uzasadnieniach orzeczeń do wyjaśnień skarżącego, iż po powrocie ze zwolnienia lekarskiego na początku sierpnia 2010 r. skierowano do jego referatu szereg zaległych spraw. Część z nich zawierała wytyczne prokuratorów z terminami wykonania czynności w miesiącach maju, czerwcu i lipcu 2010 r. Przed wydaniem orzeczeń dyscyplinarnych przełożeni zobowiązani byli ustalić, czy policjant przystąpił w pierwszej kolejności do wykonania wytycznych z wcześniejszymi terminami zakończenia, niż określone w obu przedmiotowych sprawach. Jeżeli policjant realizował wcześniejsze wytyczne, a ich wykonanie wymagało dużego nakładu pracy, to należało ocenić, czy był w stanie wykonać terminowo wszystkie czynności, w tym także w dwóch przedmiotowych sprawach. W uzasadnieniach orzeczeń obu instancji brak takiej analizy. Organ odwoławczy nie dał wiary wyjaśnieniom skarżącego, iż bezpośrednio przed urlopem sygnalizował bezpośrednim przełożonym brak możliwości wykonania wytycznych w sprawie 1 Ds. 1742/10, a następnie akta pozostawił Z-cy Naczelnika WDŚ I KP KMP. Organ w uzasadnieniu lakonicznie wyjaśnił, że przesłuchani na tę okoliczność świadkowie K., A. i P.-K. nie potwierdzili wersji przedstawionej przez obwinionego i tym samym należy uznać ją za przyjętą linię obrony. Tymczasem w aktach sprawy administracyjnej znajdują się zeznania świadka M. A. ( k. 332), cyt: " W rozmowach z Z-cą Naczelnika ustaliłem, że D. rozmawiał z nim o jakichś sprawach i wykonywaniu czynności w nich". Z kolei świadek K. K. zeznał, cyt: " Ja kojarzę sobie, że przed swoim urlopem był u mnie kom. D. z jakimiś sprawami i rozmawiał, ale ja mu powiedziałem, że jeżeli są w tych sprawach, które zostawia czynności do wykonania, to na obwolucie akt ma załączyć na oddzielnej kartce stosowną informację jakie czynności są do wykonania i akta przedłożyć A. – własnemu kierownikowi" ( k. 323). Kwestia powyższa wymaga dokładnego wyjaśnienia. Tym bardziej, iż skarżący akta sprawy otrzymał bezpośrednio przed urlopem i miał świadomość, że nie zdoła wykonać wytycznych. Zasadne zatem było w takiej sytuacji zwrócenie się do przełożonych o pomoc. Ewentualny brak reakcji przełożonych nie może obciążać policjanta. Organ odwoławczy w uzasadnieniu zaskarżonego odwołania stwierdził, że policjant akta sprawy powinien wziąć z półki 11 sierpnia 2010 r., a wziął faktycznie dopiero 16 sierpnia 2010 r. Jednakże z adnotacji zamieszczonych na piśmie prokuratury z dnia 3 sierpnia 2010 r. ( k. 73 akt) nie wynika kiedy sprawa znalazła się na półce kom. D. Na tym piśmie znajdują się zapisy dotyczące dekretacji – 11.08.2010 r. oraz otrzymania sprawy przez obwinionego – 16.08. Obok obu dat znajdują się 2 podpisy: jeden nieczytelny, drugi kom. D. Natomiast w książce przydziału akt ( k. 76) pod poz. 66 wpisany jest nr sprawy 1 Ds. 1742/10 i podana data przekazania sprawy – 12.08.2010 r. Brak jednak w tej pozycji podpisu poświadczającego datę faktycznego złożenia sprawy na półce skarżącego. Wobec rozbieżności zapisów nie można uznać za zasadne stanowiska organu, iż spraw znalazła się na półce skarżącego już 11 sierpnia 2010 r. Jeżeli natomiast prawdziwe okazałoby się twierdzenie policjanta o doręczeniu mu sprawy dopiero 16 sierpnia 2010 r., to rzeczywiście nie miał on możliwości wykonania wytycznych przed urlopem. Ostatnim dniem jego pracy był 20 sierpnia 2010 r. W takim przypadku racjonalne okazałoby się jego postępowanie zmierzające do poinformowania przełożonych o zaistniałej sytuacji i szukania możliwości terminowego wykonania wytycznych prokuratora. Odnośnie niewykonania wytycznych w sprawie 1 Ds. 1743/10 stwierdzić trzeba, że kom. D. nie ustalił osoby upoważnionej w Urzędzie Skarbowym Ł.-Ś. do składania zawiadomienia o przestępstwie i nie przesłuchał tej osoby, a ponadto nie załączył do akt danych z bazy regon. Jednak nie można mu przypisać całkowitej bezczynności w sprawie. W dniu 16 sierpnia 2010 r. wystosował do urzędu skarbowego pismo z prośbą o stawiennictwo osoby uprawnionej do złożenia zeznań, a ponadto do załączenia protokołu z kontroli skarbowej w firmie A. Termin przesłuchania świadka został wyznaczony w okresie urlopu policjanta. Taki sposób oznaczenia terminu, jak trafnie uznały organy, był niefortunny. Ponadto policjant nie powiadomił przełożonych o przesłuchaniu, co zdaniem organu było przyczyną nieprzeprowadzenia czynności procesowej w terminie wskazanym przez prokuratora. Jakkolwiek nieprawidłowość postępowania policjanta w tym zakresie jest bezsporna, to jednak w ocenie Sądu zasadne byłoby wyjaśnienie przyczyny takiego postępowania. Czy było ono spowodowane wyłącznie niestarannością policjanta, czy też brakiem prawidłowej komunikacji przełożonych z pracownikami referatu. Ponadto należało wyjaśnić dlaczego odwołano przesłuchanie świadka w dniu 31 sierpnia 2010 r. Jeśli jedyną przyczyną tego odwołania była okoliczność braku zwolnienia świadka z tajemnicy skarbowej, to prawdopodobnie do przesłuchania świadka nie doszłoby także w przypadku obecności obwinionego w pracy. Z akt sprawy wynika bowiem, że zwolnienie świadka z tajemnicy skarbowej nastąpiło dopiero w dniu 17 września 2010 r. Tym samym nieprawidłowe działanie policjanta w tym zakresie nie miałoby wpływu na uchybienie terminowi wykonania wytycznych. Wyjaśnienie powyżej opisanych kwestii pozwoliłoby ustalić, czy adekwatna do stopnia zawinienia jest kara nagany, czy tez należałoby odstąpić od ukarania skarżącego, jak wnioskował rzecznik dyscyplinarny w swoim sprawozdaniu. Organ ponownie rozpoznając sprawę uwzględni rozważania zawarte w uzasadnieniu wyroku. W szczególności ustali, czy policjant po powrocie ze zwolnienia lekarskiego w pierwszej kolejności zajął się zaległymi sprawami przydzielonymi do jego referatu i czy takie działanie miało wpływ na niewykonanie wytycznych w dwóch przedmiotowych sprawach. Ponadto ustali, czy policjant przed urlopem informował przełożonych o braku możliwości wykonania wytycznych w sprawie 1 Ds. 1742/10. Jeśli tak było, to dlaczego przełożeni nie wykazali zainteresowania terminowym zakończeniem sprawy przez innych policjantów, którzy w sierpniu 2010 r. nie przebywali na urlopach. Wyjaśnienie tej kwestii będzie wymagało kolejnego przesłuchania świadków A. i K., a także przesłuchania obwinionego. Organ rozważy możliwość podjęcia czynności zmierzających do ustalenia daty złożenia akt sprawy 1 Ds. 1742/10 na półce skarżącego. Jeżeli podjęcie takich czynności okaże się niemożliwe, to przyjmie datę doręczenia akt wskazaną przez skarżącego. Ustosunkowując się do zarzutów nieprawidłowego prowadzenia postępowania w zakresie wezwań i doręczeń Sąd stwierdził, że naruszenie procedury nawet jeżeli miało miejsce stanowi podstawę uchylenia zaskarżonego orzeczenia tylko w przypadku, gdy mogło mieć wpływ na rozstrzygnięcie w sprawie. W niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się takiego skutku, tym bardziej, że skarżący był obecny podczas wszystkich czynności procesowych, w których jego udział był konieczny, składał wnioski dowodowe, które zostały rozpoznane włącznie ze składanymi środkami odwoławczymi. Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut skarżącego pozbawienia go możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. Skarżący z powodu przebywania na urlopie nie mógł w marcu 2011 r. zapoznać się z materiałem dowodowym. Jednakże organ o istnieniu takiej możliwości poinformował pełnomocnika skarżącego, który nie zareagował na zawiadomienie. Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit.c/ w zw. z art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) uchylił zaskarżone orzeczenie oraz orzeczenie je poprzedzające. Na podstawie art. 152 tej ustawy stwierdził, że zaskarżone orzeczenie nie podlega wykonaniu do dnia uprawomocnienia się wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło