III SA/Wa 638/11

WyrokWSA w Warszawie2011-10-26

Skład orzekający: Marta Waksmundzka-Karasińska, Marek Kraus, Jarosław Trelka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podatnik ma prawo do odliczenia podatku naliczonego z faktur, które nie dokumentują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, a zostały wystawione przez podmioty, które faktycznie nie świadczyły usług?
Ratio decidendi
Podatnikowi nie przysługuje prawo do odliczenia podatku naliczonego z faktur, które nie dokumentują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Organy podatkowe prawidłowo zakwestionowały prawo do odliczenia, gdy materiał dowodowy jednoznacznie wskazał, że spółki wystawiające faktury nie prowadziły faktycznej działalności gospodarczej, a osoby figurujące jako ich prezesi posługiwały się fałszywymi dokumentami lub nie miały wiedzy o funkcjonowaniu tych spółek. W takiej sytuacji faktury te są 'puste' i nie mogą stanowić podstawy do pomniejszenia podatku należnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Dyrektora Izby Skarbowej utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej, która określiła L. B. wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od towarów i usług za grudzień 2004 r. Organ kontroli skarbowej ustalił, że skarżący ujął w rejestrach zakupu faktury VAT od podwykonawców (C. Sp. z o.o. i A. Sp. z o.o.), które nie dokumentowały faktycznych usług. Osoby figurujące jako prezesi tych spółek zaprzeczały swojej wiedzy o ich działalności lub wskazywały na posługiwanie się fałszywymi dokumentami. Skarżący kwestionował ustalenia organów, zarzucając naruszenie przepisów Ordynacji podatkowej i ustawy o VAT.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marta Waksmundzka-Karasińska, Sędziowie Sędzia WSA Marek Kraus, Sędzia WSA Jarosław Trelka (sprawozdawca), Protokolant st. sekr. sąd. Anna Kurdej, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 października 2011 r. sprawy ze skargi L. B. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia [...] grudnia 2010 r. nr [...] w przedmiocie określenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku od towarów i usług za grudzień 2004 r. oddala skargę Decyzją z [...] listopada 2010 r. Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w W. określił L. B. (dalej "Skarżący") wysokość zobowiązania podatkowego z tytułu podatku od towarów i usług za grudzień 2004 r. W uzasadnieniu decyzji wskazano, że w wyniku przeprowadzonej kontroli u Skarżącego, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą E., w zakresie prawidłowości obliczania i wpłacania podatków stanowiących dochody budżetu państwa w zakresie podatku dochodowego od osób fizycznych za 2004 r. oraz podatku od towarów i usług za okres od lipca do grudnia 2004 r., ustalono, że Skarżący świadczył usługi informatyczne i telekomunikacyjne. W toku kontroli ujawniono w dokumentacji finansowo-księgowej ujęcie w rejestrach zakupu faktur VAT wystawionych przez podmioty, które faktycznie nie wykonały usług z nich wynikających. Faktury te nie dokumentowały faktycznych transakcji gospodarczych, a co za tym idzie podatek naliczony wynikający z tych faktur nie podlegał odliczeniu. Zakwestionowane faktury wystawione zostały przez głównych podwykonawców Skarżącego tj. C. Sp. z o.o. z siedzibą w W. oraz A. Sp. z o.o. z siedzibą w W.. Organ wskazał, że jeden z kontrahentów Skarżącego – R. O. przyznał w swoich wyjaśnieniach, że na podstawie sfałszowanego dowodu osobistego na nazwisko M. W. założył spółkę C., a następnie dla tej spółki otworzył rachunek bankowy, oraz że nigdy nie był w siedzibie spółki, którą założył. Ponadto korzystając ze sfałszowanego dowodu osobistego i pieczątki firmowej pobierał pieniądze z rachunku C., które następnie oddawał innej osobie (M. O.), wypłaty następowały w taki sposób, aby nie przekroczyć limitu jednorazowej wypłaty. Nie wiedział, czy spółka C. prowadziła jakąkolwiek działalność gospodarczą, nie potrafił wskazać, jakie były tytuły przelewów dokonywanych na rachunek spółki, nie miał wiedzy, gdzie była przechowywana jakakolwiek dokumentacja spółki, nie dokonywał nadto żadnych wpisów do sfałszowanych dokumentów, takich jak dowód osobisty, prawo jazdy, podpisywał jedynie dokumenty firmowe związane z rejestracją spółki, np. do urzędu skarbowego czy Krajowego Rejestru Sądowego. Wyuczonym zawodem R. O., formalnie prezesa zarządu C. Sp. z o.o., był zawód kelnera, zaś w przeszłości pracował on jako stróż i ochroniarz. Z kolei przesłuchany w charakterze świadka A. S. podał, że zgubił w niewyjaśnionych okolicznościach dowód osobisty, dowiedział się w banku, że ktoś posługuje się jego dowodem osobistym. Podkreślił, że nie miał nic wspólnego ze spółką A., nie zna ani spółki C., ani firmy E.. Dodał, że dotychczas pracował jako pracownik budowlany, nie prowadził jakiejkolwiek działalności gospodarczej, ani nie reprezentował żadnej spółki. Faktury wystawione nominalnie przez tę spółkę podpisywane były jego nazwiskiem, ale stanowczo zaprzeczył on, aby podpis ten był jego podpisem. Skarżący w swoich zeznaniach wskazał na częste kontakty z prezesami wspomnianych spółek w 2003 r., jednak nie potrafił on opisać wyglądu jednego z prezesów, zaś o drugim wspomniał lakonicznie, że był osobą starszą, był "chudszy, z jaśniejszymi włosami". Stwierdził ponadto, iż nie posiadał on żadnej wiedzy co do osób zatrudnionych w tych spółkach, nie pamiętał, z kim uzgadniał techniczne wymogi usług zamawianych u podwykonawców. W dalszej kolejności ustalono, że w systemie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych – Centralnym Rejestrze Płatników Składek nie został ujęty żaden pracownik wymienionych spółek. Organ uznał również, że nie zawarto umów ze spółką C. w przedmiocie usług udokumentowanych zakwestionowanymi fakturami. Podkreślił, że przesłuchana A. N. zeznała, że spółka C. nie miała jakichkolwiek relacji gospodarczych ze spółkami A. i C.. Analogiczne wnioski Organ przyjął w odniesieniu do rzekomych umów ze spółkami T., T. oraz I.. W odwołaniu od tej decyzji Skarżący zarzucił Organowi naruszenie art. 120 Ordynacji podatkowej przez nieuwzględnienie w postępowaniu zasad opisanych w przepisach prawa, art. 121 Ordynacji podatkowej przez prowadzenie postępowania w sposób naruszający zaufanie do organów podatkowych, oraz art. 122 Ordynacji podatkowej przez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy w postępowaniu podatkowym. W dalszej kolejności podniósł naruszenie art. 180 § 1 Ordynacji podatkowej przez niedopuszczenie dowodów mogących przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, oraz art. 188 Ordynacji podatkowej przez nierozpatrzenie żądania strony dotyczącego przeprowadzenia dowodu, którego przedmiotem były okoliczności mające znaczenie dla sprawy. Wskazał również na naruszenie art. 191 Ordynacji podatkowej przez wydanie oceny na podstawie niepełnego materiału dowodowego, a nadto naruszenie § 11 rozporządzenia Ministra Finansów z 26 sierpnia 2003 r. w sprawie prowadzenia podatkowej księgi przychodów i rozchodów (Dz. U. Nr 152, poz. 1475 ze zm.) przez uznanie, że podatnik prowadził księgę podatkową w sposób nierzetelny. Zarzucił naruszenie art. 86 ust. 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. Nr 54, poz. 535 ze zm., dalej "ustawa") przez zakwestionowanie prawa podatnika do odliczenia podatku naliczonego. Według Skarżącego Organ nie udowodnił, że faktury wystawione przez spółki C. i A. nie odzwierciedlają faktycznych zdarzeń gospodarczych. Stwierdził, że stan faktyczny w sprawie został ustalony przede wszystkim na podstawie zeznań świadków, bez dokonywania wglądu w całość dokumentacji jego przedsiębiorstwa. Podniósł, że skoro jego spółka zlecała podmiotom A. Sp. z o.o. oraz C. Sp. z o.o. wykonanie prac, które były realizowane prawidłowo i w uzgodnionych terminach, brak było podstaw do kontrolowania osób ze strony podwykonawcy. W takim przypadku bezzasadny był zarzut Organu dotyczący rażącego braku zainteresowania kompetencjami i umiejętnościami tych osób. Wskazał, że same zeznania założycieli spółek C. i A. nie mogą stanowić jedynego dowodu na okoliczność, że faktury wystawione przez te podmioty nie odzwierciedlają faktycznych czynności opisanych w treści faktur. Odnosząc się do usług wykonanych na rzecz C., Skarżący wyjaśnił, że spółka ta wyraziła zgodę na wykonanie inwestycji, najprawdopodobniej w zawartej umowie, jednak dokumentacja została zabezpieczona przez prokuraturę. W zakresie usług świadczonych na rzecz T., T. oraz I. Skarżący podkreślił, iż umowy zawierane przez niego z poszczególnymi kontrahentami nie wykluczały podwykonywania usług, zaś zamawiający usługi u Skarżącego mogli nie mieć wiedzy o zatrudnieniu podwykonawców, skoro faktury nie były wystawiane przez podwykonawców na ww. spółki. Decyzją z [...] grudnia 2010 r. Dyrektor Izby Skarbowej w W. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję DUKS. Organ odwoławczy podzielając argumentację Organu I instancji stwierdził, że zgromadzony materiał dowodowy potwierdza, iż Skarżący w toku prowadzonego postępowania nie przedstawił żadnych dodatkowych dowodów, które mogłyby mieć wpływ na zmianę ustaleń faktycznych Organu. Materiały postępowania, a w szczególności dokumenty źródłowe oraz protokoły z przesłuchania świadków, jednoznacznie wskazują, że Skarżący ujął w ewidencji nabycia faktury VAT stwierdzające czynności, które nie zostały wykonane przez podmioty widniejące na fakturach jako świadczący usługi. Tym samym zasadnie zastosowano w realiach sprawy art. 86 ust. 1 ustawy wobec niespełnienia przez Skarżącego warunków w nim określonych. Odnosząc się do zarzuconego naruszenia § 11 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie prowadzenia podatkowej księgi przychodów i rozchodów (Dz. U. Nr 152, poz. 1475 ze zm.) Organ odwoławczy wyjaśnił, że podatnik jest obowiązany prowadzić podatkową księgę przychodów i rozchodów rzetelnie i w sposób niewadliwy. W realiach sprawy zapisy w księgach podatkowych Skarżącego nie obrazowały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, bazowały bowiem na treści dokumentów nieodzwierciedlających faktycznych transakcji. Powołując się na treść art. 193 § 1 Ordynacji podatkowej Organ wskazał, że jedynie księgi podatkowe prowadzone rzetelnie i w sposób niewadliwy stanowią dowód tego, co wynika z zawartych z nich zapisów. W skardze do tutejszego Sądu Skarżący zarzucił Organowi naruszenie art. 120 Ordynacji podatkowej przez nieuwzględnienie w postępowaniu zasad opisanych w przepisach prawa, art. 121 Ordynacji podatkowej przez prowadzenie postępowania w sposób naruszający zaufanie do organów podatkowych, oraz art. 122 Ordynacji podatkowej przez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy w postępowaniu podatkowym. W dalszej kolejności podniósł naruszenie art. 180 § 1 Ordynacji podatkowej przez niedopuszczenie dowodów mogących przyczynić się do wyjaśnienia sprawy oraz art. 188 Ordynacji podatkowej przez nierozpatrzenie żądania strony dotyczącego przeprowadzenia dowodu, którego przedmiotem były okoliczności mające znaczenie dla sprawy. Wskazał również na naruszenie art. 191 Ordynacji podatkowej przez wydanie oceny na podstawie niepełnego materiału dowodowego, a nadto naruszenie § 11 rozporządzenia Ministra Finansów z 26 sierpnia 2003 r. w sprawie prowadzenia podatkowej księgi przychodów i rozchodów przez uznanie, że podatnik prowadził księgę podatkową w sposób nierzetelny. Zarzucił naruszenie art. 86 ust. 1 ustawy przez zakwestionowanie prawa podatnika do odliczenia podatku naliczonego. Rozwijając tak sformułowane zarzuty powtórzył dotychczasową argumentację. Podkreślił, że wszystkie usługi zostały wykonane, a ich odbiorcy nie wykluczali powykonywania usług. Jeśli nie mają oni wiedzy o podwykonawcach, to dlatego, że ich kontrahentem był Skarżący, a nie ci podwykonawcy. Podkreślił też przypadki, kiedy przesłuchiwane osoby potwierdzały wykonywanie specjalistycznych usług informatycznych przez podwykonawców. W odpowiedzi na skargę Organ, wnosząc o jej oddalenie, podtrzymał swoje stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Ocenie sądu podlega zgodność aktów, w tym decyzji administracyjnych, zarówno z przepisami prawa materialnego, jak i procesowego. Zgodnie natomiast z art. 134 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Skarga analizowana według powyższych kryteriów nie zasługiwała na uwzględnienie. Istota sprawy niniejszej sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy faktury wyszczególnione w decyzji Dyrektora UKS, z których naliczony podatek został odliczony przez Skarżącego od swojego podatku należnego za grudzień roku 2004, dokumentują zdarzenia rzeczywiste, czy fikcyjne. Sąd podkreśla przy tym, że problem sprawy nie polegał na tym, jak zdaje się twierdzić Skarżący w skardze, a wcześniej w pismach złożonych w toku postępowania podatkowego i kontrolnego, czy wykonał on usługi na rzecz swoich kontrahentów, lecz na tym, czy wykonane zostały usługi udokumentowane zakwestionowanymi fakturami. Wszelkie argumenty wskazujące na wykonanie usług informatycznych na rzecz C. Sp. z o.o., firm T., T., I., są zatem bezprzedmiotowe dla sprawy, gdyż podstawą do pomniejszenia przez podatnika podatku należnego jest jedynie faktyczne nabycie usługi (towaru) wykorzystanej następnie do świadczenia innej usługi przez tego podatnika. W ocenie Sądu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie i pewnie wskazuje, że spółki C. i A. w rzeczywistości nie świadczyły na rzecz Skarżącego żadnych usług udokumentowanych formalnie zakwestionowanymi fakturami, zaś Organy – wbrew obszernym wywodom skargi – nie naruszyły wymogów Ordynacji podatkowej, określonych w art. 120, art. 121 § 1, art. 122, art. 124, art. art. 180, art. 187 § 1 oraz art. 191. Dokonana przez Organy ocena, iż przedmiotowe faktury były puste, nie narusza fundamentalnej zasady swobodnej oceny dowodów. Ponieważ zaś spór w niniejszej sprawie sprowadzał się do oceny prawidłowości zastosowania art. 191 Ordynacji, a w sprawie nie istniały rozbieżności co do wykładni zastosowania prawa materialnego, to sądowa kontrola wydanych w sprawie decyzji siłą rzeczy musi polegać na powtórzeniu oceny zgromadzonych dowodów w kontekście tego przepisu Ordynacji. Przypomnieć zatem należy, iż obydwie spółki, które wystawiły zakwestionowane faktury, w rzeczywistości nie prowadziły żadnej działalności gospodarczej. Z wyjaśnień R. O., złożonych w dniu 28 czerwca 2005 r. w postępowaniu karnym, wynika, iż spółkę C. założył on posługując się sfałszowanym dowodem osobistym. Nominalnie dowód ten poświadczał tożsamość M. W.. R. O., formalnie prezes zarządu tej spółki, nigdy nie był w jej siedzibie. Wpływające na rachunek bankowy spółki pieniądze regularnie oddawał on M. O.. R. O. nie wiedział, skąd pochodzą pieniądze na rachunku spółki, nie wiedział, gdzie przechowywana była jakakolwiek jej dokumentacja, ani czy w ogóle prowadziła ona jakąkolwiek działalność gospodarczą. Podkreślenia wymaga, jak słusznie akcentowały ten fakt także Organy, że wyuczonym zawodem R. O., formalnie przecież prezesa zarządu spółki informatycznej prawa handlowego, był zawód kelnera, zaś w przeszłości pracował on jako stróż nocny i ochroniarz. Powstaje w tej sytuacji retoryczne pytanie, czy istotnie tak "zarządzana" i funkcjonująca spółka mogła w rzeczywistości prowadzić działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług informatycznych, i czy możliwe jest, aby jej prezes zarządu o tym nie wiedział. Analogiczne okoliczności wskazują, że także spółka A. de facto nie istniała i nie funkcjonowała. I tak – przesłuchany w charakterze świadka A. S. podał jednoznacznie i przekonująco, iż w przeszłości zaginął mu dowód osobisty, na który – jak się przypadkiem następnie dowiedział – założona została spółka A.. Faktury wystawione nominalnie przez tę spółkę podpisywane były jego nazwiskiem, ale stanowczo zaprzeczył on, aby podpis ten był jego podpisem. Jego wyuczonym zawodem był zawód pracownika budowlanego, zawsze pracował jako pracownik fizyczny. Jak z kolei zeznał Skarżący (przesłuchanie z 17 czerwca 2010 r. oraz 17 września 2010 r.), poznał on A. S. osobiście na "spotkaniu biznesowym". Ponownie więc zadać sobie należy zasadnicze pytanie, czy mogła istnieć i faktycznie prowadzić deklarowaną działalność gospodarczą spółka, która wystawia faktury posługując się fałszywymi danymi osobowymi, i której prezes zarządu podaje się na osobę, jaką nie jest. Zeznania Skarżącego, w których podawał on, że w roku 2003 jego kontakty z prezesami spółek były częste, ale mimo tego nie potrafił on opisać wyglądu jednego z prezesów, zaś o drugim wspomniał lakonicznie, że był osobą starszą, był "chudszy, z jaśniejszymi włosami", brzmią w tej sytuacji oczywiście niewiarygodnie (zeznanie z 17 września 2010 r.). Dalsze fakty ustalone przez Organy potwierdzają ich ocenę co do fikcyjności zdarzeń gospodarczych udokumentowanych zakwestionowanymi fakturami. Z przywołanych zeznań Skarżącego wynikało, iż nie posiadał on żadnej wiedzy co do osób zatrudnionych w tych spółkach, nie pamiętał, z kim uzgadniał techniczne wymogi "zamawianych" u "podwykonawców" usług, choć – co jest poza sporem, i co prawidłowo ustaliły Organy – skala powykonywania przez te dwie spółki usług świadczonych przez Skarżącego przekraczała 90%, a osoba z zawodem kelnera, pracownika ochrony, pracownika budowlanego, nie mogła wykonywać tych usług przyjmując nawet to dość ryzykowne założenie, że wykonywali je osobiście prezesi zarządu. Skarżący nie wskazał jednak ani R. O. (M. W.), ani A. S., jako tych, którzy faktycznie podwykonywali zafakturowane usługi. Niewyjaśnione zatem pozostaje, kto je podwykonywał. Wynika z tego tylko ten logiczny wniosek, iż nie były one podwykonywane przez nikogo. W tej sytuacji uprawnione było stanowisko, że skoro w systemie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych – Centralnym Rejestrze Płatników Składek nie został ujęty żaden pracownik wymienionych spółek, to nie dlatego, jak mógłby twierdzić Skarżący, że nadal dość częstą praktyką jest niezgłaszanie pracowników do ubezpieczenia społecznego, lecz dlatego, że spółki te po prostu nikogo nie zatrudniały. Takie stanowisko znajdowało potwierdzenie w pozostałym materialne dowodowym. W efekcie w pełni zrozumiałe jest to, że w spółce C. nie były znane okoliczności projektowania, wykonywania lub przebudowania sieci LAN w budynku C.. Owszem – z zeznań A. N. z dnia 7 października 2005 r. wynikało, że Skarżący (E.) stworzył infrastrukturę teleinformatyczną do świadczenia usług, dostarczył sprzęt, udostępnił pasmo internetowe itd. (str. 7 skargi), ale były to usługi przewidziane w umowie z dnia 1 czerwca 2004 r., której wykonania przez Skarżącego Organy słusznie nie zakwestionowały. Rzecz jednak w tym, jak wyżej wyjaśniono, że w ramach wykonania tej umowy nie były podwykonywane usługi udokumentowane zakwestionowanymi fakturami. Przesłuchana A. N. zeznała przecież równocześnie, że spółka C. nie miała "...żadnych relacji gospodarczych z wymienionymi podmiotami (tj. ze spółkami A. i C.), są to firmy zupełnie nam obce". Organy konsekwentnie i logicznie przyjęły zatem, że brak jakichkolwiek pisemnych umów Skarżącego z wymienionymi spółkami (w przypadku umów z innymi podmiotami Skarżący takie umowy zawierał, choć dotyczyły one usług o znacznie mniejszej wartości) był prostym następstwem faktu, że takich umów nie zawarto. Analogicznie ocenić należało faktury wystawione przez wymienione dwie spółki dla T., T. oraz I.. Także w tym przypadku odrzucić należy ten sposób argumentacji Skarżącego, który sprowadza się do podkreślania prawnego znaczenia faktu, iż umowy zawierane przez niego z poszczególnymi kontrahentami nie wykluczały powykonywania usług, zaś zamawiający usługi u Skarżącego mogli po prostu nie wiedzieć o takim powykonywaniu. Przytoczone wyżej fakty, tj. brak jakiejkolwiek działalności gospodarczej po stronie spółek A. i C., brak osób zatrudnionych lub współpracujących z tymi spółkami, spójne i przekonujące wyjaśnienia okoliczności powstania i funkcjonowania spółek, "niepamięć" Skarżącego co do zasadniczych okoliczności rzekomej współpracy z nimi, pozwalają uznać za niemożliwe z punktu widzenia doświadczenia życiowego, aby zakwestionowane faktury dotyczyły prawdziwych zdarzeń gospodarczych. Wbrew twierdzeniu skargi Organy nie dokonywały oceny racjonalności i celowości prowadzonej działalności gospodarczej. Prawem Skarżącego byłoby oczywiście podjęcie takich decyzji gospodarczych, które z jakichś względów wydają się nieracjonalne, ale które w dłuższej perspektywie czasowej służyć mają jego przychodowi. Niemniej w niniejszej sprawie Organy nie poprzestały na ocenie, że o fikcyjnym charakterze usług świadczonych przez wymienione dwie spółki świadczy nieopłacalność ewentualnej umowy, w ramach której Skarżący poniósł pięciokrotnie wyższe koszty związane z działalnością na rzecz C. Sp. z o. o., niż środki uzyskane z realizacji tej umowy. Tę okoliczność należało zinterpretować jako kolejny w całym szeregu dowód fikcyjności faktur wystawionych przez A. i C.. Organy przekonująco i logicznie wyjaśniły takie swoje stanowisko, co niezasadnym czyni zarzut naruszenia przez nie art. 210 § 1 pkt 6 oraz § 4 Ordynacji podatkowej. Zasadnie z powyższych powodów Organy uznały za nierzetelne rejestry zakupów prowadzone przez Skarżącego. Potwierdzały one nieprawdę, tj. nabycie usług opisanych w zakwestionowanych fakturach wymienionych dwóch spółek. Art. 193 § 1 Ordynacji pozwala uznać za dowód takie jedynie księgi podatkowe, które są prowadzone rzetelnie, czyli te, które odzwierciedlają przebieg rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. W efekcie, skoro ujęcie w rejestrze faktur wystawionych przez A. i C. jednoznacznie przesądzało o nierzetelności tego rejestru, to zastosowanie miał § 11 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie prowadzenia podatkowej księgi przychodów i rozchodów (Dz. U. Nr 152, poz. 1475 ze zm.). Odmowa przeprowadzenia dowodu z analizy dokumentacji firm C. i A., zabezpieczonej przez Prokuraturę w postępowaniu karnym, była zasada, gdyż istniały inne, wyczerpujące dowody świadczące o fikcyjności faktur wystawionych przez te firmy. Poza fakturami nic nie łączyło Skarżącego z tymi firmami. Zasadnie też wskazały Organy, że cele postępowania karnego i podatkowego są inne – zadaniem organu podatkowego jest ustalenie tylko tych okoliczności, które są istotne z punktu widzenia tego postępowania. Nie było więc konieczności oczekiwania na zakończenie postępowania karnego, dotyczącego wprowadzania do obiegu środków pieniężnych pochodzących z nieujawnionego źródła. Zgodnie z art. 86 ust. 1 ustawy, w zakresie, w jakim nabyte towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych, podatnikowi, o którym mowa w art. 15, przysługuje prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego. W niniejszej sprawie Skarżący nie nabył usług od wymienionych spółek, zatem uprawnienie do odliczenia podatku naliczonego z pustych faktur mu nie przysługiwało. Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Sąd oddalił skargę. Wydane w sprawie decyzje podatkowe są prawidłowe.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło