II SA/Ol 790/11

WyrokWSA w Olsztynie2011-11-08

Skład orzekający: Marzenna Glabas, Alicja Jaszczak-Sikora, Tadeusz Lipiński

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za nałożoną karę pieniężną za naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego w sytuacji, gdy kierowca samodzielnie podłączył niedozwolone urządzenie fałszujące zapis tachografu bez wiedzy przedsiębiorcy?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących transportu drogowego, w tym za fałszowanie zapisów tachografu przez kierowcę, nawet jeśli kierowca działał samodzielnie i bez wiedzy przedsiębiorcy. Odpowiedzialność ta wynika z obowiązku właściwej organizacji pracy kierowców, ich przeszkolenia oraz regularnej kontroli przestrzegania przepisów. Brak wykazania, że przedsiębiorca nie miał wpływu na naruszenie lub że nie mógł przewidzieć zachowania kierowcy, nie zwalnia go z odpowiedzialności.
Stan faktyczny
W dniu 13 lipca 2010 roku podczas kontroli drogowej pojazdu należącego do przedsiębiorcy P. S. ujawniono podłączenie niedozwolonego urządzenia (magnesu) do tachografu, które fałszowało zapisy dotyczące czasu pracy kierowcy. Kierowca A. K., zatrudniony u P. S., przyznał się do samodzielnego podłączenia magnesu bez wiedzy przedsiębiorcy. Organ I instancji nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości 12 000 zł, którą organ II instancji utrzymał w mocy. Przedsiębiorca zaskarżył decyzję, kwestionując odpowiedzialność za działania kierowcy i zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i proceduralnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 8 listopada 2011 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzenna Glabas Sędziowie Sędzia WSA Alicja Jaszczak-Sikora Sędzia WSA Tadeusz Lipiński (spr.) Protokolant Specjalista Małgorzata Krajewska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 listopada 2011 roku sprawy ze skargi P. S. na decyzję Głównego Inspektora z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego oddala skargę. Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie akt sprawy wynika, że decyzją z dnia "[...]" Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na P. S. karę pieniężną w wysokości 12 000 zł za wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w cyfrowe urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostały niedozwolone urządzenia dodatkowe wpływające na jego niewłaściwe funkcjonowanie. Organ wskazał, że w dniu 13 lipca 2010r. na punkcie kontrolnym w miejscowości A, przy ul. A, DK nr "[...]", km inspektor transportu drogowego przeprowadził kontrolę pojazdu marki A o nr rej. "[...]" wraz z naczepą o nr rej. "[...]" W imieniu przedsiębiorcy P. S., M. K. wykonywał międzynarodowy transport drogowy z Litwy do Polski. Podniesiono, że analiza danych cyfrowych zawartych na okazanej do kontroli karcie kierowcy, po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci: przerwa napięcia, wykazała, że bezpośrednio przed oraz w chwili zatrzymania pojazdu do kontroli na karcie kierowcy zarejestrowany został okres odpoczynku zamiast okresu prowadzenia pojazdu. Organ stwierdził, że przewóz realizowany był przez kierowcę w pojedynczej obsadzie, tym samym okres 24 godzinny, w ciągu którego kierowca winien wykonać odpoczynek dobowy, m.in. 9 godzinny zawierał się do godziny 03:15 dnia 14 lipca 2010r. Tym samym kierowca winien rozpocząć odbieranie skróconego odpoczynku dobowego najpóźniej od godziny 18:15 dnia 13 lipca 2010r. Organ I instancji wskazał, że zatrzymanie pojazdu do kontroli nastąpiło w A około godziny 21:10, a czas dojazdu z A do B wyniósłby jeszcze około 3 godzin. Na podstawie zapisu z karty kierowcy wynika, że kierowca niezależnie od zatoru na drodze spowodowanego wypadkiem nie mógł dojechać do bazy firmy w A bez naruszenia norm czasu pracy kierowcy w tym dniu. Świadczy to zdaniem organu również o niewłaściwie zaplanowanym czasie pracy kierowcy, niezbędnym do prawidłowego i zgodnego z przepisami wykonywania zadania przewozowego w tym dniu. Niedozwolone zachowanie kierowcy wskazuje też na brak wypracowanych przez przedsiębiorcę procedur nakładających na kierowcę obowiązek zachowania zgodnego z prawem w sytuacjach szczególnych na drodze. Organ przytoczył dyspozycję art. 15 ust. 8 Rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85, który to przepis zabrania fałszowania, likwidowania i niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach. To samo w ocenie organu stosuje się do jakiegokolwiek manipulowania urządzeniem rejestrującym, wykresówką lub kartą kierowcy, które mogłyby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych oraz informacji wydrukowanych. W pojeździe nie może znajdować się sprzęt, który mógłby być użyty w powyższych celach. Wskazano również na art. 92 ust. 1 pkt 8 ustawy o transporcie drogowym przewidujący także karę pieniężną za wykonanie przewozu lub czynności związanych z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków wynikających z przepisów ustawy lub przepisów wspólnotowych dotyczących przewozów. Podniesiono przy tym, że załącznik do ustawy o transporcie drogowym sankcjonuje wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w cyfrowe urządzenia rejestrujące, do którego podłączone zostały niedozwolone urządzenia dodatkowe wpływające na jego niewłaściwe funkcjonowanie karą pieniężną w wysokości 10000 zł. Według Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego bezsprzecznym pozostaje fakt, że kierowca M. K. poprzez podłączenie magnesu zakłócił prawidłową pracę urządzenia rejestrującego powodując nieprawidłowości w zapisie urządzenia. Z zapisów zaś danych cyfrowych z karty kierowcy i tachografu cyfrowego wynika, że w chwili zatrzymania do kontroli rejestrowany był okres odpoczynku, pomimo, że pojazd był prowadzony przez kierowcę. Odwołanie od powyższej decyzji wniósł P. S., wnosząc o jej uchylenie i umorzenie postępowania, względnie uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy organowi I instancji. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucono naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 92a ust. 4 i art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji nałożenie kary pieniężnej na przedsiębiorcę oraz naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 7 kpa, art. 77 § 1 kpa, art. 80 kpa oraz art. 107 § 3 kpa poprzez nieuwzględnienie wszystkich dowodów zgromadzonych w sprawie, powołanie w decyzji jedynie tych dowodów, które umożliwiają nałożenie kary, powołanie okoliczności, które nie mają znaczenia dla wydania rozstrzygnięcia w sprawie. W ocenie odwołującego organ I instancji niesłusznie wszczął postępowanie administracyjne w sprawie. Już w toku czynności kontrolnych bowiem materiał dowodowy w postaci przesłuchania kierowcy w charakterze świadka, w sposób jednoznaczny wskazywał, iż przedsiębiorca nie ponosi odpowiedzialności za zaistnienie stwierdzonych naruszeń. Z zeznań kierowcy wynika jednoznacznie, że decyzję o podłączeniu i użyciu magnesu kierowca A. K. podjął samodzielnie. W dniu kontroli kierowca ten wykonywał zadanie przewozowe i samochód znajdował się w jego wyłącznej dyspozycji. W ocenie strony nie można przyjąć, że zaistniały przesłanki negatywne zastosowania art. 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym jako, że naruszenie zostało popełnione tylko raz, wyłącznie w dniu kontroli, a kontrolujący w żaden sposób nie dowiedli, że magnes był używany wcześniej. Odwołujący zaznaczył, że kolejne zadanie przewozowe kierowcy planowane było dopiero na dzień 16 lipca 2010r. czyli 3 dni po kontroli jakiej został poddany A. K.. Oznacza to, że zamiar dojechania do B. w dniu 13 lipca 2010r. był spowodowany tylko potrzebą kierowcy. Po rozpatrzeniu odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia "[...]" utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Organ przytoczył m.in. dyspozycję art. 15 ust. 8 Rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85, który to przepis zabrania fałszowania, likwidowania i niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach. To samo w ocenie organu stosuje się do jakiegokolwiek manipulowania urządzeniem rejestrującym, wykresówką lub kartą kierowcy, które mogłyby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych oraz informacji wydrukowanych. W pojeździe nie może znajdować się sprzęt, który mógłby być użyty w powyższych celach. Wskazano również na art. 92 ust. 1 pkt 8 ustawy o transporcie drogowym, przewidującego także karę pieniężną za wykonanie przewozu lub czynności związanych z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków wynikających z przepisów ustawy lub przepisów wspólnotowych dotyczących przewozów. Podniesiono przy tym, że załącznik do ustawy o transporcie drogowym sankcjonuje wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w cyfrowe urządzenia rejestrujące, do którego podłączone zostały niedozwolone urządzenia dodatkowe wpływające na jego niewłaściwe funkcjonowanie karą pieniężną w wysokości 10 000 zł. Organ II instancji podniósł, że zostało udowodnione na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego w postaci: protokołu kontroli z dnia 13 lipca 2010r., nr "[...]", protokołu przesłuchania kierowcy A. K. w charakterze świadka z tego dnia, a także protokołu oględzin ciągnika samochodowego marki A o nr rej. "[...]", że w momencie zatrzymania do kontroli drogowej do czujnika ruchu urządzenia rejestrującego było podłączone niedozwolone urządzenie dodatkowe (magnes) fałszujące zapis prędkości, aktywności kierowcy oraz przebytej drogi. Przyłożenie magnesu do czujnika ruchu tachografu w impulsatorze skrzyni biegów powoduje, że w trakcie prowadzenia pojazdu urządzenie niezgodnie z rzeczywistością rejestruje odpoczynek zamiast jazdy. Kierowca wyjaśnił, że niedozwolone urządzenie przymocował w dniu 13 lipca 2010r. podczas postoju w korku, na odcinku trasy A. Okres prowadzenia pojazdu rozpoczął w dniu 13 lipca 2010r. o godzinie 3:15, a więc po godzinie 18:00 winien zakończyć czas pracy, co z uwagi na utrudnienia w ruchu było niemożliwe. Odnosząc się do zarzutów odwołującego podniesionych w odwołaniu organ stwierdził, że z zeznań kierowcy A. K. wynika, iż przede wszystkim użył on magnesu w celu ukrycia zbyt późnego odbioru odpoczynku dziennego oraz dlatego, że kierowca nie wiedział jak powinien postąpić zgodnie z art. 12 rozporządzenia nr 561/2006, w przypadku wystąpienia okoliczności niemożliwej do przewidzenia, a skutkującej niezamierzonym popełnieniem naruszeń. Odwołujący zaś nie przedstawił dowodów potwierdzających, że prawidłowo zaplanował wykonanie zadania przewozowego, a popełnienie naruszenia było wyłącznie spowodowane osobistą potrzebą kierowcy. Co do kwestii sposobu organizacji zadań przewozowych przez przedsiębiorcę organ II instancji wyjaśnił, że na kierowcy zgodnie z art. 12 rozporządzenia nr 561/2006 (WE) ciąży obowiązek dokonania właściwych adnotacji na rewersie wykresówki bądź na wydruku cyfrowego urządzenia rejestrującego wskazujących na powód odstępstwa od przestrzegania przepisów wspomnianego rozporządzenia. W ocenie organu odwoławczego w przedmiotowej sprawie nie ulega żadnych wątpliwości, że skarżący nie pouczył kierowcy o możliwości opisania na wydrukach z tachografu cyfrowego faktu skrócenia odpoczynku dziennego z powodu utrudnień w ruchu drogowym. Skargę na ww. decyzję wywiódł P. S. wnosząc o uchylenie rozstrzygnięć zapadłych w obydwu instancjach. Zaskarżonej decyzji zarzucono: - naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 92a ust. 4 i art. 93 ust. 7 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym poprzez ich niezastosowanie, co miało istotny wpływ na wynik sprawy: - naruszenie przepisów proceduralnych, tj. art. 7. art. 8, art. 10, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego poprzez dokonanie dowolnej oceny dowodów oraz powołanie się na okoliczności, które nie mają znaczenia dla wydania rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, a przede wszystkim pominięcie okoliczności i dowodów, które mają istotny wpływ na wynik niniejszego postępowania. W ocenie skarżącego Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego niesłusznie wszczął postępowanie administracyjne w przedmiotowej sprawie. Już bowiem w toku czynności kontrolnych materiał dowodowy, w postaci przesłuchania kierowcy w charakterze świadka, w sposób jednoznaczny wskazywał, iż przedsiębiorca nie ponosi odpowiedzialności za zaistnienie stwierdzonych naruszeń. Z zeznań A. K. wynika, że magnes do tachografu został podłączony w dniu kontroli. Kierujący wskazał również, iż magnes poradzili mu zainstalować inni kierowcy, również stojący w korku. Kierowca zeznał, iż w tym dniu używał magnesu pierwszy raz i tylko w tym dniu na trasie z A do B. Według autora skargi organ zarówno w toku czynności kontrolnych, jak również później w toku postępowania administracyjnego nie wykazał, aby kierowca kiedykolwiek wcześniej używał tego magnesu. Natomiast drugie spośród stwierdzonych podczas kontroli naruszeń, tj. samowolna ingerencja w funkcjonowanie cyfrowego urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe stanowi konsekwencją podłączenia do tachografu magnesu. W tym zakresie kontrolujący w protokole kontroli wskazał jedynie, iż niedozwolonego urządzenia użyto wyłącznie w tym dniu. Organ przywołał w decyzji jedyny adekwatny dla zamierzonego rozstrzygnięcia fragment zeznań kierowcy przesłuchanego w toku kontroli w charakterze świadka, z którego wynika, iż A. K. używał magnesu na trasie z A do B przez około godzinę. W żaden sposób natomiast nie odnosi się do pozostałych zeznań kierowcy prowadząc własne rozważania nie mające żadnego wpływu dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy i próbując za wszelką cenę dowieść słuszności prowadzonego postępowania, aby w konsekwencji nałożyć karę pieniężną na przedsiębiorcę, mimo istnienia podstaw do umorzenia postępowania. W ocenie skarżącego z zeznań kierowcy wynika ponad wszelką wątpliwość, iż decyzję o podłączeniu i użyciu magnesu A. K. podjął sam. Przedsiębiorca nie miał wiedzy o podłączeniu niedozwolonego urządzenia do tachografu zainstalowanego w jego pojeździe i w konsekwencji nie mógł przewidzieć, że kierowca będzie ingerował w pracę tegoż urządzenia. Informację o zaistnieniu naruszenia powziął dopiero po przeprowadzeniu kontroli pojazdu. W dniu kontroli kierowca wykonywał zadanie przewozowe i samochód znajdował się w jego wyłącznej dyspozycji. Wobec powyższego inspektor transportu drogowego dokonujący czynności kontrolnych powinien był już wtedy zastosować przepis art. 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym. Ponadto autor skargi wskazał, że organ stwierdzając naruszenie właściwych przepisów nie pozostaje zwolniony z dokonania ustaleń i oceny przesłanek wskazanych w art. 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym. Skarżący powołał się również na orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który stwierdził w swoim wyroku z dnia 14 grudnia 2009r., sygn. akt VI SA/Wa 1556/09, że aby pracodawca mógł czuwać nad prawidłowym funkcjonowaniem i odpowiednim użytkowaniem tachografu musi mieć po temu możliwość, gdyż jedynie wówczas można zarzucić mu dopuszczenie się naruszenia przez brak nadzoru. To właśnie z uwagi m.in. na nieprzewidywalne zachowania kierowców został wprowadzony przepis art. 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym. Skarżący skonkludował, że organ nie podjął wszystkich niezbędnych czynności w sprawie w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Ponadto organ odwoławczy w żaden sposób nie ustosunkował się do twierdzeń strony zawartych w odwołaniu w zakresie nieuprawnionego stwierdzenia organu I instancji jakoby to przedsiębiorca miał ponosić ryzyko personalne doboru pracowników. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Na rozprawie przed tut. Sądem w dniu 8 listopada 2011r. skarżący stawił się wraz z pełnomocnikiem K. S., który okazał umowę o pracę zawartą między nim, a skarżącym na czas określony do dnia 30 listopada 2011r. i oświadczył, że jest to pierwsza umowa o pracę. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył co następuje: Na wstępie wyjaśnienia wymaga, iż sądowa kontrola działalności administracji publicznej ogranicza się do oceny zgodności zaskarżonego aktu lub czynności z prawem. Wynika to z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U Nr 153, poz.1269 ze zmianami). Sąd administracyjny, kontrolując zgodność zaskarżonego rozstrzygnięcia z prawem, orzeka na podstawie materiału sprawy zgromadzonego w postępowaniu administracyjnym. Obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz zebrania i wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego spoczywa na organie orzekającym, a sąd administracyjny nie może zastąpić organu administracji w wypełnieniu tego obowiązku, ponieważ do jego kompetencji należy wyłącznie kontrola legalności rozstrzygnięcia administracyjnego. Oznacza to, że sąd administracyjny nie rozstrzyga merytorycznie o zgłoszonych przez stronę żądaniach, a jedynie w przypadku stwierdzenia, iż zaskarżony akt został wydany z naruszeniem prawa, o którym mowa w art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm. – zwanej w dalszym ciągu uzasadnienia jako ppsa) uchyla go lub stwierdza jego nieważność. Nadto wskazania wymaga, iż sąd orzeka na podstawie akt sprawy (art. 133 § 1 ppsa) nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ppsa). Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów Sąd doszedł do przekonania, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja nie została podjęta z naruszeniem przepisów prawa, w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Stan faktyczny rozpoznawanej sprawy bezpośrednio poprzedzający moment zatrzymania do kontroli drogowej A. K. zatrudnionego w charakterze kierowcy u skarżącego, nie może budzić żadnych wątpliwości. Rzeczą bezsporną jest to, że w czasie kontroli mającej miejsce w dniu 13 lipca 2010 r. w A w samochodzie prowadzonym przez pracownika skarżącego ujawniono zainstalowany magnes, magnes ten zainstalowany został przy skrzyni biegów, na impulsatorze, który połączony był z tachografem. Podłączenie magnesu fałszowało wyniki odczytu tachografu, gdyż w czasie zatrzymania do kontroli kierowcy wynikało, że w danym czasie nie kieruje on pojazdem (nie porusza się po drodze). Pomimo tego, że kierowca zatrudniony u skarżącego zeznał, iż magnes ten zainstalował bez wiedzy swojego pracodawcy, a po wysłuchaniu rad innych kierowców stojących na drodze zablokowanej na skutek wypadku drogowego, nie można było uznać aby zaistniały przesłanki określone w art. 92a ust. 4 lub art. 93 ust. 7 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym ( Dz. U. z 2007 r., Nr 125, poz. 874 ). Zastosowanie jednego z przedstawionych wyżej przepisów ustawy o transporcie drogowym, których naruszenie zarzucono w skardze skutkować musiało odmową wszczęcia postępowania, bądź jego umorzeniem, ale warunkiem jednego z tych rozstrzygnięć był brak wpływu przedsiębiorcy na powstanie naruszenia bądź wystąpienia zdarzenia, którego przewidzieć on nie mógł. Rzeczą oczywistą jest to, że w czasie kontroli wyłącznie kierowca samochodu dysponował kierowanym przez siebie pojazdem, lecz rzeczą wręcz absurdalną byłoby, aby odpowiedzialność pracodawcy ograniczać wyłącznie do tych sytuacji kiedy jest on również kierowcą kontrolowanego pojazdu lub przez całą drogę towarzyszy kierowcy jako pasażer. Zgodnie z rozporządzeniem (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego ( Dz. Urz. WE nr L102 z 11 kwietnia 2006 r.) przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób, aby mogli przestrzegać oni przepisów rozporządzenia. W tym celu przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole wykonania przepisów rozporządzenia. Z przepisu art. 15 ust. 8 Rozporządzenia Rady EWG Nr 3821/85 wynika m. in., że zabrania się fałszowania danych na wykresówkach i manipulowania urządzeniem rejestrującym. W prowadzonym postępowaniu administracyjnym bez znaczenia jest to czy kierowca zatrudniony u skarżącego kiedykolwiek wcześniej przed zatrzymaniem go do kontroli drogowej używał magnesu w celu fałszowania zapisów tachografu. Gdyby takie zachowania miały miejsce w innym czasie to z pewnością w przypadku ich uprawdopodobnienia byłyby one przedmiotem spraw rozpoznawanych w innych postępowaniach. Skarżący musi zdać sobie sprawę z tego, że brak wykazania używania magnesu we wcześniejszym czasie przez kierowcę u niego zatrudnionego jest dla niego okolicznością w zasadzie obojętną. Stwierdzenie po raz pierwszy zamontowania magnesu nie może skutkować przyjęciem automatycznie niewiedzy przedsiębiorcy o fałszowaniu zapisów tachografu, nie tyle na jego polecenie, co w związku z niewłaściwą organizacją pracy i brakiem przeprowadzania regularnych kontroli. W innym przypadku, (powtórzenia się używania magnesu przez kierowców zatrudnionych u skarżącego) świadczyłoby to bezsprzecznie i automatycznie nie o braku wiedzy przedsiębiorcy na temat zachowań jego kierowców, ale o braku właściwego przeszkolenia kierowców. Przeprowadzone wyżej rozważania mają w zasadzie charakter teoretyczny, wskazujący na to, że pierwsze naruszenie stosownych przepisów nie może ekskulpować pracodawcy, w przeciwieństwie do sytuacji gdy każde następne naruszenie tych przepisów może go tylko dodatkowo obciążać. Trudno jest zrozumieć zarzut skarżącego, że organ odnosi się tylko do części zeznań jego kierowcy. Faktem jest, że organ przytacza tylko tę część zeznań A. K. odnoszącą się do zamontowania przez niego magnesu i czasu kierowania samochodem z zamontowanym magnesem, ale trudno jest oczekiwać, aby organ w decyzji swojej opisywał w sposób drobiazgowy zeznania wszystkich świadków, na temat okoliczności nie mających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Skarżący z pewnością dokładnie zdaję sobie sprawę z tego, że w ramach ustaleń organu tezą pewną było to, że A. K. sam zainstalował magnes w samochodzie przy skrzyni biegów i uczynił to w czasie drogi powrotnej z Litwy do miejscowości B, dlatego nie można zrozumieć w jaki sposób brak tego opisu mógł wpłynąć na naruszenie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego zarzuconych w skardze. Nikt nie negował i nie neguje tego kiedy skarżący powziął wiadomość na temat zatrzymania A. K. do kontroli drogowej i wykrycia w samochodzie kierowanym przez niego magnesu fałszującego odczyt tachografu, ale powyższa okoliczność nie może uzasadniać decyzji o umorzeniu postępowania, ani tym bardziej odmowy jego wszczęcia. Dlatego też gdy nie ma podstaw do zastosowania żadnego z tych rozstrzygnięć organ nie musi prowadzić rozważań dotyczących tego, dlaczego żadnej z tych instytucji nie zastosował, wystarczy jeżeli organ wykaże, że kara nałożona na przedsiębiorcę jest zgodna z obowiązującymi przepisami. Zgodzić się należy z wnioskiem wyprowadzonym przez skarżącego, że zgodnie z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 grudnia 2009 r. w sprawie VI SA/Wa 1556/09 pracodawca i kierujący są odpowiedzialni za czuwanie nad prawidłowym funkcjonowaniem i odpowiednim użytkowaniem urządzeń rejestrujących. Powyższe stwierdzenie nie może jednak zwalniać z odpowiedzialności przedsiębiorcy jeżeli nie zostanie wykazane, że to on polecił zamontować magnes fałszujący zapisy tachografu lub sam to uczynił. Pamiętać należy o tym, że przedsiębiorca transportowy zobowiązany jest do takiej organizacji pracy kierowców, aby mogli oni przestrzegać przepisów rozporządzenia nr 561/2006. Zabronione jest również fałszowanie danych zarejestrowanych na wykresówkach oraz manipulowanie urządzeniem rejestrującym. Choć odpowiedzialność przedsiębiorcy wykonującego transport drogowy nie jest odpowiedzialnością absolutną za czyny osób wykonujących transport drogowy to stwierdzić należy, że za działalność takiego przedsiębiorstwa generalnie ponosi odpowiedzialność przedsiębiorca prowadzący to przedsiębiorstwo i na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje. Tak więc przedsiębiorca zobowiązany jest do takiego postępowania i zachowania wobec kierowców oraz takiego ich przeszkolenia aby przestrzegali oni stosownych przepisów.. Rzeczą naturalną i normalną powinno być to, że przedsiębiorca powinien przeszkolić każdego kierowcę w zakresie tego jak ma się on zachować w przypadku zablokowania drogi np. na skutek wypadku, czy też zwyczajnego korka na drodze, albo braku w najbliższej odległości parkingu, na którym należy się zatrzymać, żeby nie przekroczyć norm czasu pracy. Opisane wyżej przypadki nie są niczym nadzwyczajnym i powinny być uwzględnione w ramach stosunku pracy łączącego przedsiębiorcę i kierowcę. W sytuacji kiedy kierowca nie był pouczony i wyszkolony jak się ma zachować w tego typu sytuacjach to już wówczas przedsiębiorca powinien ponieść odpowiedzialność, jeżeli nastąpiło złamanie przepisów ustawy o transporcie drogowym. W sprawie tej jednak mamy do czynienia nie tyle z nieświadomością co do form zachowania, co ze świadomym i celowym złamaniem obowiązujących przepisów prawa. Trudno jest sobie nawet wyobrazić sytuację, aby kierowca mógł nie wiedzieć o tym, że nie wolno mu nigdy montować urządzenia (magnesu) fałszującego pracę tachografu. Jeżeli natomiast kierowca zamontował taki magnes, w okolicznościach wręcz nieprawdopodobnych, ale takich których organ nie neguje, to znaczy, że nie był on właściwie wyszkolony. Za to zaś ponosi odpowiedzialność przedsiębiorca, czyli w tym przypadku skarżący. Gdyby w przedsiębiorstwie skarżącego zapisy tachografów były sprawdzane w sposób właściwy to z pewnością żaden kierowca nie zdobyłby się na pomysł ich fałszowania, bo każdy przedsiębiorca wie ile kilometrów ma przejechać kierowca pokonując daną trasę, a przecież nie można przejechać nawet kilometra gdy urządzenie pomiarowe wskazuje, iż samochód choć faktycznie jedzie to nie porusza się, a taka sytuacja miała miejsce w tym przypadku. Innymi słowy gdyby skarżący przeszkolił i kontrolował zatrudnionych u niego kierowców w sposób właściwy to nigdy nie powinni się oni zdecydować na fałszowanie zapisów tachografu, gdyż i tak zgodnie z twierdzeniami skarżącego kierowca otrzymałby wynagrodzenie za czas postoju. O braku (przynajmniej o braku) rzetelnej kontroli ze strony pracodawcy i właściwego pouczenia kierowcy co zasad właściwego zachowania się kierowcy przekonuje również i to, że kierowca ryzykował otrzymanie 1000 zł mandatu za to, że jechał samochodem z zainstalowanym magnesem, choć zgodnie z twierdzeniami pełnomocnika na rozprawie kierowca otrzymałby wynagrodzenie za rzeczywisty czas pracy, czyli również za postój po przekroczeniu liczby godzin pracy, po której wymagany jest odpoczynek kierowcy, czyli A. K. miał ryzykować otrzymanie mandatu i oszukanie swojego pracodawcy, po to aby z jednej strony szybciej dojechać do B, ale z drugiej otrzymać niższe wynagrodzenie. Jest to zachowanie, którego racjonalnie wytłumaczyć nie można, zwłaszcza, że zgodnie z twierdzeniami P. S. następne zadania przewozowe kontrolowanym pojazdem zaplanowane były na 16 lipca 2010 r. Dotychczasowe rozważania przekonują w sposób oczywisty, że przedsiębiorca mógł przewidzieć niewłaściwe zachowanie się kierowcy i w żaden sposób temu nie zapobiegł. Nie można wręcz przyjąć za normalną sytuacji, kiedy kierowca samochodu przez radio dopytuje się innych kierowców, co ma zrobić, zamiast nawiązać kontakt ze swoim pracodawcą, aby sprawdzić jak ma postąpić w danych okolicznościach. A jeżeli nawet już tak było, to jaki musiał być stopień niewiedzy czy też obawy przed przedsiębiorcą kierowcy, że zdecydował się on na zamontowanie w samochodzie przy skrzyni biegów magnesu fałszującego odczyt tachografu. Gdyby podzielić argumentację skarżącego o zadośćuczynieniu przez niego wszelkim przepisom ustawy o transporcie drogowym, to przepisy tej ustawy nie znalazłyby zastosowania praktycznie w żadnym przypadku dotyczącym naruszenia unormowań zawartych w tejże ustawie Dlatego też należało uznać, że organy słusznie postąpiły przypisując skarżącemu wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w cyfrowe urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostały niedozwolone urządzenie dodatkowe wpływające na jego niewłaściwe funkcjonowanie (lp. 12. 5 załącznika do ustawy o transporcie drogowym określającego orzeczenie kary 10.000 zł ). Drugie z naruszeń to jest samowolna ingerencja w funkcjonowanie cyfrowego urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe było konsekwencją pierwszego i za nie zgodnie z lp. 12. 15 przedmiotowego załącznika należało wymierzyć karę 2.000 zł przy zastosowaniu w obu przypadkach przepisu art. 92 ust.1 pkt 7 i 8 oraz art.. 92 ust. 4 ustawy o transporcie drogowym. Konsekwencją tak orzeczonych kar było nałożenie jednej kary pieniężnej w wysokości 12.000 zł. Biorąc powyższe pod uwagę i, co najistotniejsze, mając na uwadze brak naruszeń zarzuconych organowi przez skarżącego, skargę na podstawie art. 151 ppsa należało oddalić.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło