III SA/Wr 427/11
WyrokWSA we Wrocławiu2012-01-12
Skład orzekający: Marcin Miemiec, Anna Moskała, Bogumiła Kalinowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy doręczenie zastępcze pisma osobie dorosłej zamieszkującej pod tym samym adresem, która następnie błędnie zanotowała datę odbioru, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, jeśli strona uprawdopodobni brak swojej winy w uchybieniu terminu?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że doręczenie zastępcze osobie dorosłej zamieszkującej pod tym samym adresem jest skuteczne. Błędy lub niedbalstwo osoby odbierającej pismo w trybie zastępczym obciążają adresata, a tym samym nie stanowią podstawy do przywrócenia terminu, gdyż nie uprawdopodobniają braku winy w uchybieniu terminu. Strona powinna wykazać się szczególną starannością, a ewentualna omyłka w zanotowaniu daty odbioru nie jest przeszkodą nie do przezwyciężenia.Stan faktyczny
Strona skarżąca wniosła skargę na postanowienie Dyrektora Oddziału Regionalnego ARiMR odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji przyznającej płatności rolnośrodowiskowe. Decyzja została doręczona zastępczo pełnoletniemu domownikowi pełnomocnika strony, który błędnie zanotował datę odbioru. Strona wniosła odwołanie dzień po upływie terminu, a następnie wniosek o przywrócenie terminu, uprawdopodabniając brak winy w uchybieniu terminu z powodu omyłki osoby odbierającej przesyłkę. Organ odwoławczy odmówił przywrócenia terminu, a WSA oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marcin Miemiec, Sędziowie Sędzia NSA Anna Moskała (sprawozdawca), Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska, Protokolant Katarzyna Dziok, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 12 stycznia 2012 r. sprawy ze skargi T. K. na postanowienie Dyrektora Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa we W. z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę.
Zaskarżonym postanowieniem Dyrektor D. Oddziału Regionalnego ARiMR we W. odmówił skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Kierownika Biura Powiatowego we W. z dnia [...] r. w przedmiocie przyznania płatności rolnośrodowiskowej na 2008 rok.
W uzasadnieniu orzeczenia organ odwoławczy podał, że jak wynika ze zwrotnego potwierdzenia odbioru, opisana decyzja została doręczona na adres pełnomocnika strony w dniu [...] r. pełnoletniemu domownikowi – M. K., wobec czego uznał, że w niniejszym przypadku doszło do doręczenia zastępczego w rozumieniu art. 43 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego. Zgodnie z treścią art. 43 k.p.a., w przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. O doręczeniu pisma sąsiadowi lub dozorcy zawiadamia się adresata, umieszczając zawiadomienie w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy nie jest to możliwe, w drzwiach. Oznacza to, że termin do dokonania czynności prawnej np. termin do wniesienia odwołania od decyzji biegnie od dnia uznania pisma za doręczone.
Od powyższej decyzji pełnomocnik strony – P. R. złożył za pośrednictwem polskiej placówki pocztowej operatora publicznego w dniu [...] r. odwołanie, a więc jeden dzień po upływie terminu do jego wniesienia. Strona nie wniosła równocześnie prośby o przywrócenie terminu do złożenia odwołania w trybie art. 58 § 1 i 2 k.p.a. Z tych też przyczyn organ w dniu [...] r. wydał postanowienie o uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, które zostało doręczone w dniu [...] r. pełnoletniemu domownikowi - M. K.
W dniu [...] r. do organu wpłynął, nadany pocztą dnia [...] r., wniosek pełnomocnika strony o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, w którym wskazano, że osoba odbierająca przesyłkę w dniu [...] r. na skutek oczywistej pomyłki błędnie zanotowała na kopercie pisma datę jego doręczenia jako "[...] r.", a przesyłkę przekazała stronie. Ponieważ z daty tej wynikało, iż termin na wniesienia odwołania upłynie dnia [...] r. strona działając w dobrej wierze i w zaufaniu do prawidłowości działań osoby odbierającej pocztę wniosła odwołanie [...] r.
W dalszej części organ odwoławczy przytoczył treść norm prawnych z art. 129 i art. 58 k.p.a. oraz poglądy doktryny na tle rozumienia przesłanek w tych przepisach zawartych. Argumentował, że osoba zainteresowana musi uprawdopodobnić brak swojej winy, czyli uwiarygodnić swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu (powstała w czasie biegu terminu do dokonania czynności procesowej i trwała po jego upływie aż do wystąpienia z wnioskiem). Przywrócenie terminu wymaga nie tylko podania przyczyny jego niedochowania ale również wykazania, że przyczyna ta wystąpiła niezależnie od woli i wiedzy zainteresowanego. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że jego wykonanie stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Do okoliczności tych zalicza się np. przerwa w komunikacji (awaria), nagła choroba, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar. Nawet zwolnienie lekarskie nie jest potwierdzeniem braku winy zainteresowanego, nie wyklucza bowiem możliwości wykonania czynności przez inną osobę czy też poprzez wysłanie odwołania za pośrednictwem poczty. Przywrócenie terminu nie jest możliwe także gdy strona dopuści się choćby lekkiego niedbalstwa.
Biorąc pod uwagę kryterium braku winy w uchybieniu terminu procesowego - obiektywny miernik staranności jakiego wymaga się od strony dbającej o swoje interesy – organ stwierdził, że we wniosku o przywrócenie terminu nie uprawdopodobniono braku winy i powołał się na praktykę orzeczniczą sądów administracyjnych. Wskazał między innymi, że w wyroku NSA z dnia 12.07.1997 r. sygn akt I SA/Łd 163/96 oraz orzeczeniu NSA z 16.04.2010 r. I OSK 15/2010 wyrażono pogląd, iż: "Przepis art. 43 kpa tworzy domniemanie, że podjęcie się przez osobę upoważnioną do oddania przesyłki adresatowi jest równoznaczne w skutkach prawnych z doręczeniem przesyłki samemu adresatowi. Niedochowanie zaś należytej staranności przez tę osobę do przekazania adresatowi przesyłki nie stanowi okoliczności mającej wpływ na bieg terminów w postępowaniu".
W skardze na to postanowienie, działający w imieniu skarżącego pełnomocnik wniósł o uchylenie postanowienia, gdyż strona wykazała, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy.
Opisał następnie stan faktyczny sprawy w aspekcie okoliczności odebrania decyzji, a mianowicie, że doręczono ją stronie w dniu [...] r., to znaczy w imieniu strony odebrała ją M. K., która, na skutek oczywistej pomyłki, błędnie zanotowała na kopercie pisma datę jego doręczenia (zamiast "[...]" wpisała na kopercie datę "[...]"), a następnie przesyłkę przekazała stronie. Z adnotacji na decyzji oraz na kopercie wynikało, że termin do ewentualnego wniesienia odwołania upływał w dniu [...] r. Strona działała w dobrej wierze i w zaufaniu co do prawidłowości działań osoby odbierającej pocztę w jej imieniu. Wskazał, że osoba odbierająca przesyłkę jest pełnoletnia, w pełni sił umysłowych, nie pozostaje ze stroną w stosunku zlecenia (czy też w innym stosunku prawnym), z którego powinien wynikać obowiązek zachowania szczególnej staranności w stosunkach danego rodzaju, przesyłkę odebrała "grzecznościowo". Działanie to uznać należy za oczywistą omyłkę. Strona postępowania nie miała podstaw by powziąć uzasadnioną wątpliwość i ewentualne kroki w zakresie weryfikacji daty odbioru korespondencji w urzędzie pocztowym, która to data warunkowała upływ terminu do wniesienie odwołania, dlatego też odwołanie zostało wniesione do Dyrektora Oddziału Regionalnego ARiMR we W. w dniu [...] r.. czyli jeden dzień po upływie rzeczywistego terminu. Niezwłocznie po powzięciu informacji o fakcie uchybienia terminowi do złożenia odwołania, tj. dnia [...], skarżący wystąpił do Dyrektora Oddziału Regionalnego ARiMR z wnioskiem o przywrócenie terminu.
W ocenie autora skargi Dyrektor Oddziału Regionalnego dopuścił się naruszenia przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 58 § 1 k.p.a., polegającego na bezpodstawnym nieuwzględnieniu prośby strony o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji wydanej przez organ rozpatrujący sprawę w I instancji pomimo wykazania przez stronę, że uchybienie terminowi nastąpiło bez jej winy. Jak podkreślono, w doktrynie prawa administracyjnego oraz w orzecznictwie sądów administracyjnych reprezentowany jest pogląd, iż oczywistej, drobnej omyłce w zaadresowaniu koperty nie można przypisywać znamienia "zawinienia" nawet w przypadku profesjonalnego pełnomocnika (wyrok WSA w Krakowie z dnia 03.03.2009 r., sygn. akt II SA/Kr 6/09). Tym bardziej, winy nie można przypisać pełnomocnikowi (niebędącemu profesjonalnym pełnomocnikiem), odbierającemu korespondencję w imieniu strony, który omyłkowo wpisał na kopercie datę doręczenia korespondencji. Stąd też, w ocenie strony jej zachowanie zakwalifikować należy jako niezawinione. Ocena, czy zachodzą czy nie zachodzą przesłanki zastosowania art. 58 k.p.a., musi się odbywać z odwołaniem do okoliczności konkretnego wypadku i powinna uwzględniać fakt zwiększonego ryzyka ciążącego na reprezentowanym. Wybór oczywiście niewłaściwego pełnomocnika nie będącego ani adwokatem, ani radcą prawnym, w sytuacji gdy skarżący miał podstawy do przypuszczenia, iż ma do czynienia z osobą kompetentną i rzetelną, wskazuje na jej niezawiniony błąd (Wyrok NSA z dnia 06.06.2002 r., sygn. akt V SA 2501/01). Z okoliczności niniejszej sprawy wynika, że skarżący działał z zachowaniem należytej staranności, zetem nie można jemu przypisać winy. Istotne znaczenie ma również fakt, że skarżący, działając w dobrej wierze i w przekonaniu, że składa odwołanie w terminie, nie złożył wniosku o przywrócenie terminu składając odwołanie od decyzji po raz pierwszy. Niezwłocznie po powzięciu informacji o nieterminowym złożeniu odwołania, skarżący złożył odpowiedni wniosek wraz z odwołaniem. W takim świetle, zdaniem autora skargi, organ odwoławczy powinien uwzględnić wniosek strony o przywrócenie terminu, a niezastosowanie w rozpatrywanej sprawie przepisu art. 58 § 1 k.p.a. stanowi naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Przedmiotem rozpatrywanej sprawy jest zbadanie legalności ostatecznego w administracyjnym toku instancji postanowienia o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Na podstawie art. 58 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Według § 2 - prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin.
W doktrynie podkreśla się, że w kwestii oceny braku winy organ administracji publicznej powinien przyjąć "obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy" (M. Jędrzejewska (w:) Komentarz do k.p.c., 1999, s. 322). Przy zastosowaniu tego miernika przywrócenie terminu nie byłoby dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (J. Krajewski (w:) Komentarz do k.p.c., 1999, s. 274). O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy nawet przy dochowaniu należytej staranności, nie można było usunąć przeszkody do dokonania czynności. Inaczej mówiąc, gdy wykazane zostanie, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. E. Iserzon, J. Staraniek "Kodeks postępowania administracyjnego", Komentarz, wyd. IV, W-wa 1980, str. 136).
Z akt sprawy wynika, że miało miejsce niekwestionowane przez stronę skarżącą doręczenie w trybie zastępczym, unormowane w art. 43 k.p.a. (zgodnie z którym w przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi) albowiem określone tamże przesłanki zostały spełnione, w szczególności odbierająca decyzję osoba zobowiązała się przekazać ją adresatowi, tj. w rozpatrywanym przypadku - pełnomocnikowi skarżącego. Trzeba podkreślić, że odebranie przesyłki przez dorosłego domownika jest uważane za skuteczne doręczenie przesyłki samemu adresatowi a zatem, generalnie ujmując, ewentualne zaniedbania, nieuwaga, przeoczenie takiej osoby (dorosłego domownika), czy też popełnienia przez nią oczywistej omyłki, spowodowane czynnikami subiektywnymi, nie mogą być kwalifikowane jako brak winy adresata. Abstrahując od tego wypada zauważyć, że pełnomocnik skarżącego nie podaje przyczyny, z powodu której zaszła omyłka w oznaczeniu przez dorosłego domownika daty przyjęcia przesyłki na dzień [...] zamiast [...]. Trudno więc uznać za "oczywistą omyłkę" podanie daty innej, niż rzeczywista, zwłaszcza jeśli dodatkowo zważyć, iż z argumentacji pełnomocnika skarżącego wynika, że dorosły domownik w osobie jego siostry – jak należy wnosić z analizy potwierdzeń odbioru pism, znajdujących się w aktach administracyjnych oraz sądowych sprawy - został upoważniony przez niego do ciągłego odbierania urzędowej korespondencji. Trzeba więc przyjąć, że powierzył w swoim imieniu odbiór korespondencji osobie świadomej skutków prawnych błędnego przyjęcia początku biegu terminu do dokonania czynności procesowych. Kryterium braku winy, jako niezbędna przesłanka uznania za zasadny wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Zdaniem Sądu, jak trafnie uznał organ, istnienia takiej szczególnej staranności nie uprawdopodobniono. Następstwa braku należytej dbałości osoby, której w trybie zastępczym doręczono pismo, w kwestii prawidłowego poinformowania adresata o faktycznej dacie doręczenia pisma obciążają bezpośrednio adresata - w niniejszym przypadku pełnomocnika skarżącego, a zatem i skarżącego. Na podstawie twierdzeń skargi nie można nadto uznać, by skarżący lub ustanowiony przez niego pełnomocnik nie mogli dochować terminu do złożenia odwołania przy dołożeniu maksymalnego wysiłku. Powinnością pełnomocnika skarżącego lub skarżącego było upewnienie się co do dnia faktycznego upływu terminu, w którym można było złożyć środek odwoławczy.
W ocenie Sądu, w okolicznościach sprawy, słusznie organ przyjął, że skarżący nie wykazał, że dochowano należytej staranności, a dopełnienie czynności wniesienia dowołania w terminie stało się niemożliwe z powodu trudnej do przezwyciężenia przeszkody, niezależnej od strony i istniejącej przez cały czas, aż do wniesienia wniosku. Nie sposób dopatrzyć się w sprawie zaistnienia obiektywnych przeszkód w uchybieniu terminu. W konsekwencji zasadnie organ przyjął, że nie zachodzi w omawianym przypadku sytuacja braku winy.
Z kolei przywoływane w skardze tezy z orzeczeń sądów administracyjnych nie znajdują odniesienia albowiem dotyczą odmiennych stanów faktycznych niż zaistniały w rozpoznawanej sprawie.
W tym stanie rzeczy, na mocy art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, skargę oddalono.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło