II GSK 1372/12

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-12-05

Skład orzekający: Magdalena Bosakirska, Stanisław Gronowski, Zbigniew Czarnik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP o odmowie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, zarzucając organowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, podczas gdy organ szczegółowo zbadał podobieństwo znaków i ryzyko wprowadzenia w błąd?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok WSA, uznając, że WSA nie wykazał w sposób wystarczający, na czym polegały zarzucane organowi naruszenia przepisów postępowania (art. 7, 77 § 1, 80, 107 § 3 k.p.a.). Sąd I instancji nie zastąpił organu w jego ocenie, lecz powinien był precyzyjnie wskazać błędy organu i nakazać ponowne zbadanie sprawy. W związku z tym, zarzut naruszenia prawa procesowego przez WSA okazał się zasadny, co skutkowało uchyleniem wyroku i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu spółki D. z Niemiec wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "SmartDriving kierowca z głową na karku" M. T. Spółka D. zarzuciła podobieństwo znaku do jej wcześniejszych znaków towarowych SMART. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając brak podobieństwa znaków. WSA uchylił decyzję Urzędu, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego. NSA uchylił wyrok WSA, uznając, że WSA nie wykazał wystarczająco naruszeń proceduralnych przez Urząd.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Magdalena Bosakirska (spr.) Sędziowie NSA Stanisław Gronowski del. WSA Zbigniew Czarnik Protokolant Michał Stępkowski po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2013 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. T. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 1 lutego 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 1963/11 w sprawie ze skargi D., S., Niemcy na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2011 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W.; 2. zasądza od D., S., Niemcy na rzecz M. T. kwotę 950 (dziewięćset pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 1 lutego 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 1963/11 po rozpoznaniu sprawy ze skargi D. w S. w Niemczech na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2011 r., nr Sp. [...] o odmowie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "SmartDriving kierowca z głową na karku" nr R 208391: 1/ uchylił zaskarżoną decyzję, 2/ stwierdził, że nie podlega ona wykonaniu, 3/ zasądził od organu na rzecz spółki koszty postępowania. I Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji przyjął za podstawę rozstrzygnięcia następujące ustalenia. Decyzją z dnia [...] maja 2008 r. Urząd Patentowy RP udzielił M. T. prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą "P. M." w W. prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "SmartDriving kierowca z głową na karku" nr R 208391, z pierwszeństwem od dnia 14 listopada 2005 r. i przeznaczony dla oznaczania usług w klasie 41 i 42. Sprzeciw od powyższej decyzji złożyła w ustawowym terminie spółka D. w S. w Niemczech zarzucając naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity: Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.), dalej: p.w.p. Zdaniem D. sporny znak jest podobny do przysługujących jej z wcześniejszym pierwszeństwem wspólnotowych znaków towarowych: 1) SMART nr CTM 002654762 (klasa 41), 2) SMART nr CTM 000140186 (klasa 12, 36, 37, 39, 41, 42), 3) SMART nr CTM 000140236 (klasa 12, 36, 37, 39, 41, 42), 4) SMART nr CTM 000514034 (klasa 12, 36, 37, 39, 41, 42). Spółka zaznaczyła, że przeciwstawione znaki zostały przeznaczone do oznaczenia identycznych i bardzo podobnych usług w klasie 41 i 42. Usługi opatrzone znakiem SMART zostały w całości zawarte w wykazie usług znaku "SmartDriving kierowca z głową na karku" i są komplementarne. Spółka wskazała, że porównywane usługi mają ten sam charakter, związany z motoryzacją, jak również to samo przeznaczenie oraz są adresowane do tego samego kręgu odbiorców. Elementem dominującym w znaku spornym jest wyraz "Smart", za to element "Driving" to element opisowy w stosunku do usług objętych prawem ochronnym. Zdaniem D. przy porównaniu znaków SMART i "SmartDriving kierowca z głową na karku" powinna być brana pod uwagę tylko fraza "SmartDriving", gdyż zajmuje główne miejsce w znaku spornym, zapisana jest dużą wytłuszczoną czcionką. Grafika użyta w znaku spornym jest bardzo mało dystynktywna, natomiast znak SMART jest znakiem powszechnie znanym, o silnej zdolności odróżniającej, a w związku z tym odbiorcy znaku "SmartDriving kierowca z głową na karku", przyzwyczajeni do znaku SMART, występującego w różnych kombinacjach słownych, uznają go za kolejny znak stworzony przez D. Możliwość błędnego skojarzenia znaków jest więc bardzo duża. W odpowiedzi na sprzeciw pismem z dnia [...] grudnia 2009 r. uprawniony ze znaku M. T. wniósł o jego oddalenie, uznając, że przeciwstawione znaki nie są podobne, co wyklucza możliwość ich pomylenia. Decyzją z dnia [...] lutego 2011 r. Urząd Patentowy RP na podstawie art. 246 i art. 247 ust. 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. oddalił sprzeciw i przyznał uprawnionemu od wnoszącej sprzeciw koszty postępowania. Urząd Patentowy wskazał, że do stwierdzenia podobieństwa nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków przez odbiorców, wystarczy, że istnieje taka możliwość. Dokonując oceny podobieństwa znaków towarowych w niniejszej sprawie Urząd najpierw porównał usługi, a następnie same oznaczenia. Z analizy organu wynika, że przeciwstawione znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania identycznych i podobnych usług w klasach 41 i 42. Urząd Patentowy stwierdził, że sporny znak nie jest podobny do znaków przeciwstawionych. Wskazał, że znaki D. stanowią pojedyncze słowo SMART, podczas gdy sporny znak składa się z fantazyjnego połączenia słów "SmartDriving" oraz wyrażenia "kierowca z głową na karku". Wyraz SMART stanowiący element wspólny porównywanych znaków jest jedynie fragmentem spornego znaku, co stanowi różnice w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej pomiędzy przeciwstawionymi znakami. Sporny znak jest znakiem słowno-graficznym, na który składa się poza warstwą słowną, wyrażoną wyróżniającą czcionką i kolorem, także element graficzny umieszczony na początku oznaczenia w postaci kropki (kulki) zamkniętej w eliptycznej obwódce. Zdaniem organu powoduje to, że przeciwstawione znaki różnią się w płaszczyźnie wizualnej. Dalej Urząd wskazał na formę znaczeniową wyrazu SMART, który oznacza w języku angielskim m.in. "inteligentny", "sprytny", "mądry", co nie było sporne między stronami. Uznał, że nawet gdyby przyjąć, że znaki zarejestrowane na rzecz D. funkcjonują w świadomości odbiorców jako marka małych, miejskich samochodów i odbiorcy mogą kojarzyć wyraz SMART jako oznaczenie sugerujące jakimi cechami odznacza się ten właśnie model samochodu, to w spornym znaku element "Smart" funkcjonuje w połączeniu ze słowem "Driving" i takie połączenie tych wyrazów oznacza "mądrą jazdę", które to określenie pasuje do kursów nauki jazdy. Organ stwierdził, że sporny znak przeznaczony został do oznaczenia usług, a nie towarów jakimi są samochody. Dodatkowo wyrażenie "kierowca z głową na karku" wskazuje, że przymiotnik "Smart" odnosi się do osoby kierowcy, a nie do nazwy samochodu, co nadaje określony kontekst znaczeniowy znakowi spornemu. Zatem twierdzenie D. o uznaniu przez odbiorców spornego znaku jako związanego z marką samochodu SMART jest całkowicie bezpodstawne. Elementem dominującym znaku spornego nie jest sam wyraz "Smart", ale fantazyjne połączenie elementów "Smart" i "Driving", pisanych łącznie tą samą czcionką i tym samym kolorem. Znaki należy oceniać jako integralną całość, z której nie można wyłączyć tylko jednego elementu. W ocenie Urzędu Patentowego analiza podobieństwa przeciwstawionych znaków prowadzi do wniosku, że znaki te nie są podobne w stopniu uzasadniającym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, polegające na możliwości skojarzenia znaku spornego ze znakami należącymi do D., wobec czego art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie znajduje zastosowania. Usługi w klasach 41 i 42, oznaczone porównywanymi znakami mają charakter wyspecjalizowany i przeciętny odbiorca dokonując ich wyboru postępuje z większą rozwagą. Ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd w takiej sytuacji nie występuje. UP uznał, że znak uprawnionego poza słowem "Smart" funkcjonującym w tym znaku nieodłącznie ze słowem "Driving" nie wykazuje w sposób szczególny i stały cech, które mogą prowadzić polskiego odbiorcę do skojarzenia go ze wszystkimi znakami D., postrzeganymi jako rodzina i w ten sposób spowodować pomyłkę co do pochodzenia, czy źródła usług nim oznaczonych. Na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej znak ten odróżnia się od znaków D., w szczególności poprzez dodanie elementów "Driving" oraz "kierowca z głową na karku". W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. D. wniosła o uchylenie powyższej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zarzuciła naruszenie art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i 4, art. 80 oraz art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r., poz. 267), dalej: k.p.a., które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a także istotnie wpłynęło na nieprawidłowe zastosowanie prawa materialnego – art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W odpowiedzi Urząd Patentowy RP wniósł o oddalenie skargi, podkreślając, że dokonał wszechstronnej analizy podobieństwa znaków i uznał, że nie istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródeł pochodzenia oznaczanych nimi towarów. Wyrokiem z dnia 1 lutego 2012 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję. Sąd uznał, że objęta skargą decyzja Urzędu Patentowego RP narusza prawo materialne – art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a także przepisy postępowania, w tym w szczególności art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 1 i 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd wskazał, że zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawo ochronne lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Znak sporny "SmartDriving kierowca z głową na karku" – służy do oznaczania usług w klasach 41 i 42. Przeciwstawione mu znaki SMART D. także służą m.in. do oznaczania usług w klasie 41 i 42. Sąd przypomniał, że ocenę podobieństwa przeciwstawionych znaków przeprowadza się z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy, który jest osobą uważną, dobrze zorientowaną i która postrzega znak jako całość. W ocenie Sądu, przeprowadzając analizę porównawczą znaku towarowego "SmartDriving kierowca z głową na karku" z wcześniejszymi znakami towarowymi SMART, Urząd Patentowy niesłusznie uznał wszystkie elementy znaku spornego za równorzędne. W wieloelementowym znaku towarowym bardzo rzadko wszystkie elementy mają jednakowe znaczenie dla jego postrzegania i powinno to być wzięte pod uwagę przy takiej analizie. Powinno być wzięte pod uwagę także to, że odbiorcy swoje odczucia opierają na prostych skojarzeniach z tym, co jest im już dobrze znane, a co z kolei wykorzystują twórcy nowych znaków towarowych, w większym lub mniejszym stopniu przestrzegając zasad uczciwej konkurencji. W warstwie fonetycznej znaku towarowego "SmartDriving kierowca z głową na karku", która jest bardzo istotna, skoro znak jest słowno-graficzny i postrzegany będzie nie tylko wizualnie, odbiorca, w kontekście nauki jazdy, ruchu drogowego, motoryzacji, a więc wszystkiego co jest nierozerwalnie związane z samochodami, usłyszy przede wszystkim pierwsze słowo SMART, jedyne fantazyjne w ciągu innych jeszcze słów tj. "driving", które znaczy "jazda" oraz "kierowca z głową na karku", przy czym to pierwszoplanowe słowo SMART jest identyczne ze znakami towarowymi SMART należącymi do D. i rozpoznawanymi na rynku motoryzacyjnym jako marka samochodu. Urząd Patentowy w swych rozważaniach nie uwzględnił okoliczności, że w odbiorze fonetycznym wszystkie inne słowa, poza początkowym słowem SMART, które istnieje już jako znak towarowy w świadomości odbiorców motoryzacji, mogą nie zostać uznane za stanowiące znak towarowy, ale wzięte za informacje – zwłaszcza polskojęzyczne określenie "kierowca z głową na karku" nie ma żadnych cech znaku towarowego. Sąd zwrócił uwagę, że w przypadku wielowyrazowych znaków towarowych percepcja zorientowanego klienta dotyczy jedynie wyrazów początkowych, natomiast końcowe wyrazy nie tylko nie zapadają w pamięci przeciętnych odbiorców lecz często nie są nawet rozpoznawane. Wnioski organu co do warstwy wizualnej znaku "SmartDriving kierowca z głową na karku" nr R 208391 nie dotyczą przeciętnego odbiorcy. Napis "kierowca z głową na karku" został zapisany zdecydowanie mniejszą czcionką, co z założenia umniejsza jego znaczenie w znaku i powoduje, że napis ten może pozostać niezauważony. Słowo "SMART" występuje jako pierwsze i zostało wyodrębnione jako pierwsze, gdyż pierwsza litera tego słowa jest duża, a pozostałe litery są małe oraz pierwsza litera drugiego słowa jest duża – pomimo braku spacji jest to wyraźnie drugie słowo – a pozostałe litery są małe, więc uwagę odbiorcy także w warstwie wizualnej, w znaku jako całości, przyciągnie wyodrębnione pierwsze słowo SMART. W warstwie znaczeniowej spornego znaku, tłumaczenie z języka angielskiego słowa "smart" nie ma znaczenia. Słowo "smart" stanowi chroniony na rzecz D. znak towarowy i jest bardzo dobrze rozpoznawane na rynku nie tylko przez osoby interesujące się motoryzacją, ale przez bardzo liczną część społeczeństwa jako właśnie "smart" bez tłumaczenia czy też określania jego znaczeń. Sąd wskazał, że znak towarowy "SmartDriving kierowca z głową na karku" – służy do oznaczania związanych z branżą motoryzacyjną takich samych i podobnych usług co znaki towarowe SMART należące do D., stanowiące jednocześnie nazwę znanej i dobrze rozpoznawanej na polskim rynku marki samochodu już od 2003 r. Zdaniem Sądu usługi oferowane przez uprawionego wymienione w klasie 41 są usługami powszechnego rodzaju, natomiast usługi wymienione w klasie 42 wymagają od ich wykonawcy posiadania odpowiednich kwalifikacji, nie czyni ich to jednak usługami wysoko specjalistycznymi. Potencjalny kursant nauki jazdy samochodem może nie sądzić, że nauka ta odbywać się będzie samochodem SMART, ale może sądzić, że naukę tę organizuje właściciel marki samochodu SMART lub firma z nim powiązana. Ponieważ podobieństwo oznaczeń jest wysokie, a usługi nimi oznaczone identyczne Sąd uznał, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia ryzyka konfuzji, zwłaszcza że usługi opatrzone porównywanymi znakami są skierowane do tej samej grupy odbiorców tj. osób związanych z motoryzacją. Zważywszy na wyżej omówione niejasności Sąd ocenił, że przeprowadzone postępowanie dowodowe nie wyjaśniło kwestii zasadniczych dla rozstrzygnięcia, a to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem Urząd Patentowy nie wyjaśnił sprawy w sposób wymagany przez art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a. Jako wskazania co do dalszego postępowania WSA polecił Urzędowi Patentowemu zastosować się do wyroku. II Skargę kasacyjną złożył M. T. Wyrok zaskarżył w całości. Wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Wnoszący skargę kasacyjną na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej: p.p.s.a., zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: – art. 3 § 1 i 2 pkt 1 p.p.s.a. oraz art. 1 § 1 i 2 pkt 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), – w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez uwzględnienie zarzutów dotyczących naruszenia przez organ przepisów postępowania tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., będące wynikiem błędnej oceny stanu faktycznego sprawy, a mianowicie: – zakwestionowania przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych odnośnie braku podobieństwa znaku towarowego "SmartDriving kierowca z głową na karku" oraz znaków towarowych "SMART", w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., będącego wynikiem niedokonania przez Sąd całościowej oceny podobieństwa znaków i oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i/lub usług nimi oznaczonych i w konsekwencji uznanie podobieństwa spornych znaków; – błędne ustalenie, że Urząd Patentowy "niesłusznie uznał wszystkie elementy spornego znaku za równorzędne"; – błędne przyjęcie, że w warstwie fonetycznej znaku towarowego "SmartDriving kierowca z głową na karku", odbiorca usłyszy przede wszystkim pierwsze słowo SMART; – uznanie, że określenie "kierowca z głową na karku" nie ma żadnych cech znaku towarowego; – nieuzasadnione przyjęcie, że wnioski Urzędu Patentowego co do warstwy wizualnej znaku towarowego "SmartDriving kierowca z głową na karku" nie dotyczą przeciętnego odbiorcy; – oparcie orzeczenia na błędnym założeniu, że element "SMART" jest powszechnie rozpoznawalny i kojarzony z marką samochodów; – błędne odmówienie zdolności odróżniającej elementowi "driving" jedynie z uwagi na fakt, że jego tłumaczenie z języka angielskiego oznacza "jazdę", a pominięcie podnoszonego przez skarżącą argumentu, że słowo "smart" również może być przetłumaczone i oznacza "inteligentny"; – błędne ustalenie, że w warstwie znaczeniowej nie ma znaczenia tłumaczenie z języka angielskiego słowa "smart"; – w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w związku z art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez niepełne uzasadnienie wyroku, – niewskazanie na czym polegało naruszenie przez Urząd Patentowy przepisów powołanych w zaskarżonym wyroku oraz ograniczenie się do wskazania odmiennego poglądu odnośnie podobieństwa porównywanych znaków towarowych, bez wskazania dlaczego ocena podobieństwa dokonana przez Urząd była błędna oraz dlaczego nie zasługuje na uwzględnienie argument, że element "smart" nie jest jedynym elementem wyróżniającym w spornym znaku oraz pominięcie faktu, że element "smart" w spornym znaku jest pisany łącznie z elementem "driving"; – brak zamieszczenia w uzasadnieniu wskazań dla Urzędu Patentowego co do dalszego postępowania; – brak dostatecznego odniesienia się do stanowiska Urzędu Patentowego oraz skarżącej oraz brak wykazania, że ocena o braku podobieństwa była błędna i dokonana z naruszeniem przepisów postępowania; – niepełne wyjaśnienie zaprezentowanego stanowiska, dlaczego końcowe wyrazy nie zapadają w pamięci przeciętnych odbiorców; – niewyjaśnienie dlaczego Sąd odrzucił prezentowane w toku postępowania poglądy poparte ugruntowanym orzecznictwem nakazujące dokonywanie oceny znaków towarowych z uwzględnieniem wszystkich elementów znaków; – art. 134 § 1 w związku z art. 3 § 1 p.p.s.a. poprzez niedopełnienie obowiązku rozpoznania skargi w granicach sprawy; 2. naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w ustalonym przez Sąd I instancji stanie faktycznym obejmującym błędne przyjęcie, że porównywane znaki są podobne w takim stopniu, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i/lub usług. W odpowiedzi na skargę kasacyjną D. wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna zawiera usprawiedliwione podstawy, zatem wyrok Sądu I instancji podlega uchyleniu. Na wstępie przypomnieć należy, że zgodnie z art. 246 ust. 1 i ust. 2 p.w.p. w stosunku do prawomocnej decyzji UP o udzieleniu prawa ochronnego każdy może wnieść umotywowany sprzeciw powołując się na okoliczności, które uzasadniają unieważnienie prawa ochronnego. Zgodnie z art. 255 ust. 1 pkt 9 i ust. 4 p.w.p. UP rozstrzyga sprawę w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. Uregulowanie powyższe dotyczy oczywiście także postępowania spornego prowadzonego na skutek wniesienia sprzeciwu, co oznacza, że UP badając sprawę o unieważnienie udzielonego prawa ochronnego jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnoszącego sprzeciw (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 kwietnia 2007 r., sygn. akt II GSK 350/06, LEX nr 322819, w którym NSA wyjaśnił, że "W postępowaniu spornym w sprawie o unieważnienie patentu na skutek złożonego sprzeciwu Urząd Patentowy nie może wyjść poza granice wniosku i wskazaną przez wnioskodawcę podstawę prawną, określające na tym etapie sprawę administracyjną, która nie musi pokrywać się ze wszystkimi elementami sprawy ocenianymi w postępowaniu zgłoszeniowym i rejestrowym. Przy takim unormowaniu nie można przenosić do postępowania spornego przez art. 256 ust. 1 p.w.p. wynikających z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., obowiązków Urzędu Patentowego w zakresie zbierania i oceny dowodów oraz załatwiania sprawy z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli, ponieważ art. 255 ust. 4 p.w.p. jest przepisem zawierającym objętą nim pełną regulację wykluczającą możliwość uzupełniającego zastosowania tych przepisów k.p.a."). Mając na względzie powyższe można przystąpić do oceny skargi kasacyjnej. W pierwszym rzędzie należy ocenić zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego przez Sąd I instancji poprzez nietrafne i nieprawidłowe przypisanie organowi naruszeń procedury. Jak wskazano wyżej organ rozpoznaje sprawę w granicach określonych sprzeciwem tzn. bada ją tylko pod kątem występowania podstawy unieważnienia określonej w sprzeciwie, nie bada natomiast z urzędu okoliczności niezwiązanych z podstawą prawną sprzeciwu. W sprawie niniejszej jako podstawa prawna sprzeciwu wskazany został art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., który stanowi, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego /.../ z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Przy zarzucie opartym na powołanym przepisie organ powinien badać: 1/ identyczność lub podobieństwo towarów i usług, 2/ identyczność lub podobieństwo znaków oraz 3/ ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, w tym ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym. Podkreślić należy, że dla unieważnienia znaku późniejszego wszystkie trzy przesłanki muszą występować łącznie. Organ potwierdził identyczność usług w klasie 41 i 42, dla których zastrzeżone zostały przeciwstawione znaki. Następnie organ bardzo szczegółowo zbadał, czy występuje identyczność lub podobieństwo przeciwstawionych znaków. W tym celu przeprowadził porównanie znaków na wszystkich trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej oraz dokonał ich całościowej oceny. W wyniku analizy ocenił, że nie ma identyczności ani podobieństwa między słowno-graficznym znakiem "SmartDriving kierowca z głową na karku" a słownym, bądź słowno-graficznym znakiem SMART. Organ uznał także, że użycie w obu znakach słowa "smart" nie jest wystarczające dla uznania, iż występuje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, a w szczególności skojarzenia spornego znaku z firmą D. i należącym do niej znakiem SMART, który funkcjonuje w świadomości odbiorców jako marka małych, miejskich samochodów. Z tych ustaleń organ wywiódł brak podstaw unieważnienia sporego znaku na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Analizując skargę Sąd I instancji przedstawił przyjęty w doktrynie i praktyce sposób badania podobieństwa znaków, a następnie stwierdził naruszenie przez organ art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 1 i 3 k.p.a., jednak nie wskazał na czym owo naruszenie polega. Nie wiadomo zatem w jaki sposób UP naruszył art. 7, art. 77 § 1 k.p.a., czego nie wyjaśnił i jakie dowody powinien dodatkowo przeprowadzić; w jaki sposób naruszył art. 80 k.p.a. tj. co i dlaczego ustalił wadliwie oraz jakich rozważań brak w uzasadnieniu decyzji. Naczelny Sąd Administracyjny przypomina, że sąd administracyjny powołany jest do kontroli decyzji administracyjnych, nie natomiast do zastępowania organu w jego działaniach. Sąd może zatem wytknąć organowi błędy, wyjaśnić na czym one polegają i nakazać ponowne zbadanie sprawy, już bez popełniania wskazanych błędów, nie może natomiast samodzielnie ocenić sprawy inaczej niż organ, nie wskazując działania wadliwego. W sprawie niniejszej takiej krytycznej oceny działania organu zabrakło. Z uzasadnienia wyroku wynika bowiem własna, odmienna ocena podobieństwa znaków przeprowadzona przez Sąd I instancji z uwzględnieniem ustalonego przez Sąd faktu, iż znak SMART jest powszechnie rozpoznawany na rynku komunikacyjnym jako marka samochodów. W tej sytuacji trafny jest zarzut kasacyjny naruszenia przez Sąd I instancji prawa procesowego przez niezasadne przypisanie organowi naruszenia art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a., bowiem z uzasadnienia kontrolowanego wyroku nie wynika jakich naruszeń procedury dopuścił się organ w zakresie prowadzenia postępowania dowodowego, czynionych ustaleń oraz uzasadnienia decyzji. Tymczasem sąd administracyjny może uchylić decyzję z powodów procesowych tylko wtedy, gdy stwierdzi wadliwe działanie organu i naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, czego jednak w sprawie niniejszej nie wykazał. W tym stanie rzeczy zasadny jest zarzut kasacyjny naruszenia przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w powiązaniu z art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez uznanie, że doszło do naruszenia postępowania przez UP i niewystarczające wyjaśnienie tego stanowiska w uzasadnieniu wyroku a także brak wskazań dla organu co do ponownego postępowania. Zasadność omawianych zarzutów procesowych jest wystarczająca do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu. W opisanej sytuacji procesowej rozpatrywanie zarzutu kasacyjnego dotyczącego naruszenia prawa materialnego tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przez Sąd I instancji jest przedwczesne. Jeżeli bowiem kwestionowana jest ocena zakresu postępowania dowodowego i prawidłowości poczynionych ustaleń faktycznych, to ocena zastosowania prawa materialnego nie może być dokonywana. Dopiero po prawidłowym postępowaniu dowodowym i przy prawidłowych ustaleniach można kontrolować zastosowanie prawa materialnego. W badanej sprawie dokonana przez Sąd I instancji ocena postępowania dowodowego musi zostać przeprowadzona ponownie i w zależności od wyniku tej oceny można będzie kontrolować prawidłowość zastosowania prawa materialnego. W ponownie prowadzonym postępowaniu Sąd I instancji oceni, czy organ prawidłowo ustalił i w sposób właściwy uzasadnił, że porównywane znaki nie są ani identyczne ani podobne na żadnej płaszczyźnie ocen oraz czy wykazał, że mimo identyczności usług, dla których zostały udzielone, nie ma ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia usług ani ryzyka skojarzenia usług opatrywanych znakiem słowno-graficznym "SmartDriving kierowca z głową na karku" z usługami opatrywanymi wcześniejszym znakiem "SMART". Sąd skontroluje, czy organ porównując przeciwstawione znaki zastosował się do przyjętych w doktrynie i orzecznictwie reguł dokonywania ocen podobieństwa i czy przy wykładni art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. miał na względzie, że znaki towarowe adresowane są przede wszystkim do klienteli, służą do odróżnienia towarów i usług jednego przedsiębiorstwa od towarów i usług innego przedsiębiorstwa, zatem kwestią zasadniczą jest ustalenie, czy istnieje ryzyko błędu u odbiorców. Badając zaskarżoną decyzję Sąd będzie miał na względzie, że jest instytucją kontrolującą działanie organu ale nie jest uprawniony do zastępowania ocen organu własnymi, jeżeli nie stwierdzi uchybień, bowiem o unieważnieniu decyzji orzeka UP, a sąd administracyjny ocenia, czy organ działał zgodnie z prawem. Mając na uwadze, że zasadne okazały się zarzuty procesowe, zaś badanie zarzutu naruszenia prawa materialnego jest przedwczesne, Naczelny Sąd Administracyjny działając na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W. O kosztach postępowania Naczelny Sąd Administracyjny orzekł stosownie do treści art. 203 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z § 12 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. Nr 212, poz. 2076 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło