II OSK 999/12

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-09-24

Skład orzekający: Małgorzata Dałkowska-Szary, Jerzy Stelmasiak, Zdzisław Kostka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej ma podstawę prawną do odtworzenia aktu własności ziemi w postępowaniu administracyjnym, stosując przez analogię przepisy Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi dotyczące odtworzenia zaginionych akt?
Ratio decidendi
Organ administracji publicznej nie posiada ustawowej podstawy prawnej do odtworzenia aktu własności ziemi w postępowaniu administracyjnym, nawet poprzez analogię do przepisów Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Postępowanie to ingeruje w prawo własności, co wymaga wyraźnej kompetencji organu, a nie domniemanej na podstawie analogii. Sprawy dotyczące nabycia własności na podstawie ustawy o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych, po jej uchyleniu, powinny być rozstrzygane przez sądy powszechne.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku o odtworzenie aktu własności ziemi, który został wydany na podstawie ustawy z 1971 r. Starosta L. wydał postanowienie o odtworzeniu aktu, na mocy którego A. W. nabył własność nieruchomości. Skarżące, spadkobierczynie E. W., kwestionowały istnienie odtworzonego aktu i podnosiły zarzut kolizji prawa własności z innymi istniejącymi aktami. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w R. utrzymało w mocy postanowienie Starosty. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie stwierdził nieważność obu postanowień, uznając, że zostały wydane bez podstawy prawnej.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargi kasacyjne E. W. oraz Samorządowego Kolegium Odwoławczego w R. Zasądzono od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w R. oraz od E. W. po 60 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego solidarnie na rzecz J. W. i J.W.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Dałkowska-Szary Sędziowie NSA Jerzy Stelmasiak del. NSA Zdzisław Kostka (spr.) Protokolant asystent sędziego Hubert Sęczkowski po rozpoznaniu w dniu 24 września 2013 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skarg kasacyjnych E. W. oraz Samorządowego Kolegium Odwoławczego w R. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 7 lutego 2012 r. sygn. akt II SA/Rz 938/11 w sprawie ze skargi J. W. i J.W. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w R. z dnia [...] lipca 2011 r. nr [...] w przedmiocie odtworzenia treści aktu własności ziemi 1. oddala skargi kasacyjne, 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w R. oraz od E. W. po 60 (sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego solidarnie na rzecz J. W. i J.W. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wyrokiem z 7 lutego 2012 r., sygnatura akt II SA/Rz 938/11, rozpoznając skargę J. W. oraz J. W. stwierdził nieważność postanowienia Samorządowego Kolegium Odwoławczego w R. z [...] lipca 2011 r. oraz poprzedzającego je postanowienia Starosty L. z [...] kwietnia 2011 r. Postanowieniem z [...] kwietnia 2011 r. Starosta L., powołując się na art. 289 i art. 297 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oraz art. 123 k.p.a., po rozpatrzeniu wniosku E. W. odtworzył akt własności ziemi wydany na podstawie przepisów ustawy z 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych. W związku z tym organ administracji w rozstrzygnięciu przytoczył treść odtworzonego aktu własności ziemi, z której wynika, iż A. W. nabył nieodpłatnie na podstawie art. 1, art. 5 i art. 12 ustawy o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych z mocy samego prawa własność nieruchomości, składającej się z dwóch działek gruntu o numerach ewidencyjnych [...] i [...], o powierzchni 1,15 ha, położonej w M.. Uzasadniając postanowienie Starosta L. przytoczył szereg dowodów mających świadczyć, że odtworzony akt własności ziemi istniał. Ponadto z uzasadnienia tego postanowienia wynika, że nadal istnieją dwa inne akty własności ziemi, późniejsze od odtworzonego, z których jeden potwierdza nabycie własności działek nr [...] oraz nr [...] przez tegoż samego A. W., a drugi potwierdza nabycie prawa własności działek nr [...] i nr [...] przez jego brata E. W.. Zażalenie na postanowienie Starosty L. z [...] kwietnia 2011 r. wniosły skarżące, będące spadkobierczyniami E. W.. W zażaleniu twierdziły przede wszystkim, że odtworzony akt własności ziemi nigdy nie istniał. Podniosły też, że na skutek odtworzenia aktu własności ziemi doszło do "kolizji prawa własności, wynikającego" z istniejących aktów własności ziemi. Zarzut ten łączy się z twierdzeniem skarżących, że działki nr [...] i nr [...] stanowią części działki nr [...]. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w R. rozpoznając zażalenie skarżących postanowieniem z [...] lipca 2011 r. utrzymało w mocy postanowienie Starosty L. z [...] kwietnia 2011 r. Organ odwoławczy uznał, tak jak organ pierwszej instancji, że jest dopuszczalne odtworzenie aktu własności ziemi. W szczególności, odwołując się do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z 19 września 2008 r., sygnatura akt II SA/Lu 422/08, stwierdził, że odtworzenie aktu własności ziemi nie ma charakteru rozstrzygnięcia merytorycznego i z tego względu uchylenie ustawy o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych nie stanowi przeszkody do odtworzenia zaginionego aktu własności ziemi. Wyłączenie możliwości wznowienia postępowania, stwierdzenia nieważności, uchylenia lub zmiany decyzji wydanych na podstawie ustawy o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych, przewidziane w art. 63 ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw, nie ma – zdaniem SKO – zastosowania w postępowaniu o odtworzenie wydanego na podstawie ustawy o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych aktu własności ziemi. Organ odwoławczy wyjaśnił także, że powołane w sprawie przepisy art. 289 i art. 297 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zostały zastosowane w drodze analogii, gdyż Kodeks postępowania administracyjnego nie reguluje odtworzenia dokumentów, zaś Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi jest najbliższą mu regulacją. SKO powołało się przy tym na przytoczony wcześniej wyrok WSA w Lublinie. W skardze skarżące kwestionowały ustalenie, że odtworzony akt własności ziemi istniał. Ponadto, tak jak w zażaleniu, podniosły, że odtworzenie aktu własności ziemi spowodowało powstanie kolizji prawa własności. Sąd pierwszej instancji uzasadniając wyrok przede wszystkim stwierdził, że skarga zasługuje na uwzględnienie, jednak z innych powodów niż w niej podniesione. Zdaniem Sądu pierwszej instancji zarówno postanowienie organu odwoławczego, jak i poprzedzające je postanowienie organu pierwszej instancji zostały wydane bez podstawy prawnej. Sąd pierwszej instancji wskazał, że zgodnie z utrwalonym w judykaturze stanowiskiem, w sprawie odtworzenia akt powinno zostać w pierwszej kolejności wydane postanowienie z powołaniem się na art. 123 k.p.a., a jego rozstrzygnięcie powinno odnosić się do podjęcia czynności odtworzeniowych. W tym postanowieniu organ powinien wskazać zakres odtwarzanych akt oraz zakres czynności odtworzeniowych. Dopiero po tak określonym zakresie postępowania odtworzeniowego należałoby przeprowadzić postępowanie wyjaśniające, które powinno odnosić się do zakresu wskazanego postanowieniem. Po przeprowadzeniu postępowania organ powinien w kolejnym postanowieniu oznaczyć sposób odtworzenia akt lub rozstrzygnięcia albo stwierdzić, że odtworzenie jest niemożliwe lub bezprzedmiotowe. Sentencja postanowienia powinna określić zakres odtworzenia, stwierdzać na podstawie jakich dokumentów odtworzono akta oraz wymieniać odtworzone dokumenty. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że konieczną przesłanką faktyczną odtworzenia akt lub dokumentu jest wykazanie w postępowaniu, że akta lub dokument istniały. Niewykazanie tej okoliczności nie daje podstaw do odtworzenia. Dalej Sąd pierwszej instancji wskazał, że w sprawie będącej przedmiotem skargi postanowienie w sprawie odtworzenia aktu własności ziemi wydane zostało bez podstawy prawnej. W ocenie Sądu pierwszej instancji takiej podstawy nie mogą stanowić art. 288 i art. 297 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Podniósł, że zasada legalizmu działania organów administracji publicznej wymaga, aby każdy akt pochodzący od organów posiadał ustawową podstawę, zwłaszcza, gdy ingeruje w prawa i wolności obywatelskie. Dalej stwierdził, że prawo własności nieruchomości do takich praw fundamentalnych należy, zatem trudno przyjąć za zgodną z prawem możliwość kształtowania jego treści w drodze analogii iuris. Sąd pierwszej instancji nie podzielił przyjętego w kontrolowanych rozstrzygnięciach założenia o możliwości stosowania takiej analogii. Jego zdaniem zastosowanie przepisów jakiejkolwiek ustawy dopuszczalne jest wtedy, gdy obowiązek jej stosowania wprost wynika z treści ustawy albo jest to możliwe przez istniejące odesłanie. Brak odesłania nie daje możliwości stosowania przepisów, co do których ustawodawca milczy. Zdaniem Sądu pierwszej instancji w takim stanie prawnym istnieje luka prawna, którą może wypełnić tylko ustawodawca. Dopuszczenie w tym zakresie możliwości orzekania sądowego byłoby wyjściem przez Sąd poza konstytucyjne ramy sprawowanej kontroli. Dalej zauważył, że sędziowie podlegają Konstytucji RP i ustawom, zatem mają możliwość oceny istniejących norm prawnych, a nie tworzenia autonomicznych reguł. Zdaniem Sądu pierwszej instancji taki sposób działania byłby niczym nie usprawiedliwionym prawotwórstwem sądowym. Zaznaczył przy tym, że sądom odmawia się dokonywania jednostkowej kontroli zgodności norm ustawowych z Konstytucją i tym bardziej sądy nie mogą tworzyć takich norm, choć istnienie luk w prawie może być faktycznie doniosłe. W końcu Sąd pierwszej instancji stwierdził, że nie podziela poglądów judykatury, które dopuszczają możliwość prowadzenia postępowania odtworzeniowego w zakresie akt administracyjnych, z powołaniem się na przepisy Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Dodał też, że w rozpoznawanej sprawie tym bardziej takie działanie nie znajduje uzasadnienia, gdyż strony postępowania mogą odtworzyć akt własności ziemi w postępowaniu przed sądem powszechnym. Od wyroku Sądu pierwszej instancji skargi kasacyjne wniosły Samorządowe Kolegium Odwoławcze w R. oraz E. W., spadkobierczyni A. W.. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w R. skargę kasacyjną oparło na podstawie dotyczącej naruszenia przepisów postępowania. Zarzuciło naruszenie: - art. 145 § 1 pkt 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., polegające na stwierdzeniu nieważności wydanych w sprawie postanowień, mimo że organy administracji dokonały wykładni prawa stosując dopuszczalną w doktrynie prawa i orzecznictwie analogię iuris, - art. 288 oraz art. 297 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, polegające na niezasadnym przyjęciu, że przepisy te nie mogą stanowić samodzielnej podstawy odtworzenia aktu administracyjnego wydanego w postępowaniu administracyjnym oraz - art. 141 § 4 i art. 153 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, polegające na niezamieszczeniu w uzasadnieniu wyroku wskazań co do dalszego postępowania. Uzasadniając skargę kasacyjną podniesiono, że organy administracji nie działały bez podstawy prawnej, lecz "dokonały wykładni prawa, która nie może być sankcjonowana nieważnością rozstrzygnięcia". Wskazano też, że przyjęcie możliwości stosowania art. 288 i art. 297 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi wynika z konsekwentnej i logicznej wykładni prawa. W końcu zarzucono w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, że wskazanie, iż akt własności ziemi może być odtworzony w postępowaniu przed sądem powszechnym narusza art. 716 i następne k.p.c., gdyż przepisy te dotyczą jedynie akt wytworzonych przed sądem powszechnym i to w terminie 10 lat od dnia ich zaginięcia lub wydania orzeczenia. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w R. w swojej skardze kasacyjnej wniosło o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. E. W. w skardze kasacyjnej zarzuciła naruszenie: - art. 66 § 4 k.p.a. oraz art. 151 i art. 288-298 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, polegające na niezastosowaniu tych przepisów, - art. 145 § 1 pkt 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, polegające na jego zastosowaniu, mimo że nie było podstaw do stwierdzenia nieważności zaskarżonych postanowień, - art. 141 § 4 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, polegające na niewskazaniu podstawy prawnej wyroku oraz nieodniesieniu się do całości sprawy, - art. 174 pkt 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, polegające na sprzeczności istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego. Ze skargi kasacyjnej wynika, że naruszenie art. 141 § 4 i art. 174 pkt 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi wnosząca skargę kasacyjną upatruje w tym, iż Sąd pierwszej instancji przyjął, że w postępowaniu przed organami administracji toczy się spór o własność. Podkreślono też, że "istotą sprawy jest odtworzenie dokumentu urzędowego, a nie ustalenie takiego czy innego prawa z niego wynikającego". Z kolei naruszenie art. 66 § 4 k.p.a. upatruje się w tym, że Sąd pierwszej instancji wskazał, iż akt własności ziemi może być odtworzony przed sądem powszechnym, gdy tymczasem zostało już wydane przez Sąd Rejonowy w L. prawomocne postanowienie z [...] kwietnia 2010 r. (sygnatura akt [...]), którym odrzucono wniosek E. W. o odtworzenie aktu własności ziemi. Wnioski skargi kasacyjnej E. W. sprowadzały się do żądania uchylenia wyroku Sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania lub wydania "orzeczenia merytorycznego" oraz do żądania zasądzenia zwrotu kosztów postępowania. Ponadto wniesiono o dopuszczenie dowodu z powołanego wcześniej postanowienia Sądu Rejonowego w L. Skarżące w odpowiedzi na skargę wniosły o jej oddalenie i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Rozpoznając skargi kasacyjne Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Przystępując do rozpoznania skarg kasacyjnych należy zauważyć, że z uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji nie wynika jednoznacznie czy Sąd ten jest zdania, że brak podstaw prawnych do odtworzenia akt administracyjnych. Z uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji zdaje się wynikać, że Sąd ten uznaje za dopuszczalne odtworzenie akt administracyjnych, przy czym prawną podstawę takiego odtworzenia upatruje w art. 123 k.p.a. Tym samym uznaje, że odtworzenie akt administracyjnych ma charakter incydentalny w stosunku do toczącego się postępowania administracyjnego. Powołany przepis stanowi bowiem, że w toku postępowania organ administracji wydaje postanowienia oraz że postanowienia dotyczą poszczególnych kwestii wynikających w toku postępowania, lecz nie rozstrzygają o istocie sprawy, chyba że przepisy kodeksu stanowią inaczej. Jednoznaczne jest natomiast stanowisko Sądu pierwszej instancji w kwestii dopuszczalności odtworzenia aktu własności ziemi. W tym zakresie Sąd pierwszej instancji jest zdania, że brak podstaw prawnych, aby odtworzyć w postępowaniu administracyjnym akt własności ziemi. W szczególności taką podstawą nie są stosowane w drodze analogii przepisy ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (jednolity tekst ustawy - Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), regulujące postępowanie w razie zaginięcia lub zniszczenia akt. Z takim stanowiskiem Sądu pierwszej instancji Naczelny Sąd Administracyjny się zgadza. Przede wszystkim przekonuje argumentacja Sądu pierwszej instancji związana z zasadą legalizmu i podkreślenie jej wagi wówczas, gdy chodzi o ingerencję w prawo własności nieruchomości. W rozpoznawanej sprawie jest jasne, mimo odmiennych twierdzeń zawartych w skardze kasacyjnej E. W., że źródłem sprawy o odtworzenie aktu własności ziemi jest jakaś kwestia związana z prawem własności nieruchomości, której odtworzony akt własności miałby dotyczyć. Jest oczywiste dla NSA, że nie chodzi tylko o "odtworzenie dokumentu urzędowego", ale o to, aby tym odtworzonym dokumentem wykazać czyjeś prawo własności i tym samym zakwestionować prawo własności kogoś innego. Z okoliczności sprawy wynika, że chodzi o to, iż w istniejących dwóch aktach własności ziemi stwierdzono, że własność działki nr [...] nabył A. W., a własność działki nr [...] E. W., gdy tymczasem z odtworzonego aktu własności ziemi miałoby wynikać, że własność działki nr [...], będącej tą samą nieruchomością, co wzięte razem działki nr [...] i nr [...], nabył wyłącznie A. W.. W sprawie chodzi więc o to, że odtworzony akt własności ziemi miałby stwierdzać, że to nie E. W. był właścicielem działki nr [...], lecz A. W.. Dokonane w rozpoznawanej sprawie odtworzenie aktu własności ziemi nie jest więc jedynie techniczną kwestią związaną z ustaleniem postaci i treści dokumentu, który wchodził w skład akt administracyjnych, ale czynnością, która istotnie ingeruje w prawo własności nieruchomości. Do dokonania takiej czynności organ administracji musi posiadać wyraźnie określoną kompetencję, a nie ustaloną w drodze wykładni, przy zastosowaniu budzącej istotne wątpliwości analogii. Wskazując na te wątpliwości zauważyć należy, że sięgnięcie do przepisów Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie jest w przypadku aktu własności ziemi najbardziej konsekwentne i logiczne. Ustawa z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz.U. nr 27, poz. 250 ze zm.) regulowała w istocie sprawy o charakterze cywilnym, mianowicie własność nieruchomości wchodzących w skład gospodarstw rolnych. Z tego też powodu z chwilą jej uchylenia (6 kwietnia 1982 r.) sprawy dotychczas administracyjne (załatwiane w drodze decyzji, zwanej aktem własności ziemi, przez organ administracji publicznej) zostały przekazane zgodnie z ich naturą do rozpoznania sądom powszechnym (art. 4 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz uchyleniu ustawy o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych – Dz.U. nr 11, poz. 81 ze zm.). Nie ulega wątpliwości, że do spraw o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości na podstawie ustawy o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych zakończonych po 6 kwietnia 1982 r. przez sąd powszechny zastosowanie znajdą przepisy Kodeksu postępowania cywilnego dotyczące postępowania w razie zaginięcia lub zniszczenia akt, w tym art. 718 § 2, w którym możliwość złożenia przez stronę wniosku o odtworzenie akt sprawy prawomocnie zakończonej jest ograniczona terminem 10 lat od zaginięcia lub zniszczenia akt. Podobnego ograniczenia przepisy Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie zawierają. Zatem, przyjęcie, że do odtworzenia aktu własności ziemi można stosować przez analogię przepisy Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi prowadzi do nielogicznego i niekonsekwentnego skutku polegającego na tym, że wydany wcześniej akt własności ziemi może być odtworzony na wniosek strony bez względu na czas jaki upłynął od jego zniszczenia lub zaginięcia, natomiast odtworzenie na wniosek strony orzeczenia sądu powszechnego dotyczące tego samego co wcześniej akt własności ziemi jest ograniczone terminem. Nie oznacza to oczywiście, że NSA uważa, iż odtworzenie aktu własności ziemi powinno nastąpić przy zastosowaniu w drodze analogii przepisów Kodeksu postępowania cywilnego. Przedstawiony argument ma na celu wskazanie, że wbrew temu co twierdzi w skardze kasacyjnej Samorządowe Kolegium Odwoławcze w R. wykładnia, która ma uzasadniać stosowanie przez analogię przepisów Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie jest w pełni logiczna i konsekwentna. W ocenie NSA za niedopuszczalnością odtworzenia aktu własności ziemi w oparciu o przepisy Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przemawia też to, że w postępowaniu przed sądem powszechnym dotyczącym własności nieruchomości fakt wydania ostatecznego aktu własności ziemi może być wykazywany wszelkimi dowodami. W ten sposób sąd powszechny może ustalić, że określona osoba nabyła własność nieruchomości na podstawie aktu własności ziemi, który następnie zaginął lub uległ zniszczeniu. Taki, w ocenie NSA, jest "właściwy tryb" ustalania, że istniał ostateczny akt własności ziemi, który następnie zaginął lub uległ zniszczeniu. Brak jest natomiast podstaw prawnych, aby zaginiony lub zniszczony akt własności ziemi odtwarzać w postępowaniu administracyjnym, w szczególności z zastosowaniem przez analogię przepisów Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Powyższe uzasadnia stwierdzenie, że E. W. nadal ma możliwość w sprawie o prawo własności nieruchomości, której miał dotyczyć odtworzony akt własności ziemi, wykazywania, że istniał akt własności ziemi, który następnie zaginął lub uległ zniszczeniu. Tym samym wyrok Sądu pierwszej instancji nie pozbawia jej prawa do sądu w sprawie, która dotyczyć będzie tego czy jej spadkodawca nabył prawo własności nieruchomości na podstawie aktu własności ziemi, który następnie zaginął lub uległ zniszczeniu. Z tych wszystkich względów zarzuty obu skarg kasacyjnych sprowadzające się do wykazywania, że dopuszczalne było odtworzenie aktu własności ziemi na podstawie stosowanych w drodze analogii przepisów Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi są niezasadne. W ocenie NSA Sąd pierwszej instancji trafnie przyjął, że brak podstaw prawnych, aby organ administracji publicznej w postępowaniu administracyjnym, stosując art. 288 i art. 297 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, mógł wydać postanowienie o odtworzeniu aktu własności ziemi. Wobec tego Sąd pierwszej instancji trafnie stwierdził nieważność postanowienia Samorządowego Kolegium Odwoławczego w R. z [...] lipca 2011 r. oraz poprzedzającego je postanowienia Starosty L. z [...] kwietnia 2011 r., przy czym podstawą takiego rozstrzygnięcia był art. 145 § 1 pkt 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Niezasadne są w związku z tym zarzuty skarg kasacyjnych, w których kwestionuje się podstawę prawną rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji. Odrębnego rozważenia wymaga zarzut skargi kasacyjnej E. W., dotyczący naruszenia art. 66 § 4 k.p.a., w kontekście postanowienia Sądu Rejonowego w L. z [...] kwietnia 2010 r., sygnatura akt [...], którym odrzucono wniosek E. W. o odtworzenie aktu własności ziemi. Jak należy rozumieć zarzut ten opiera się na tezie, że skoro sąd powszechny stwierdził, że nie jest właściwy w sprawie odtworzenia aktu własności ziemi, to ani organy administracji, ani sąd administracyjny nie mogą wydać orzeczenia, którego znaczenie polegałoby na stwierdzeniu, że również organ administracji nie jest właściwy do odtworzenia aktu własności ziemi. Tym samym niedopuszczalne byłoby wydanie takiego wyroku, jaki wydał Sąd pierwszej instancji, który w istocie opiera się na założeniu, że brak podstaw prawnych do odtworzenia przez organ administracji aktu własności ziemi. Oceniając ten zarzut należy mieć na uwadze ratio legis art. 66 § 4 k.p.a. Ma on na celu uniknięcie sytuacji, w której ani organ administracji, ani sąd powszechny nie będą uznawały swojej właściwości do rozpoznania określonej sprawy, co spowoduje pozbawienie strony prawa do sądu. Taka sytuacja w rozpoznawanej sprawie jednakże nie zachodzi. Jak powiedziano na samym początku, w rozpoznawanej sprawie nie chodzi o odtworzenie aktu własności ziemi dla samego odtworzenia, ale w ten sposób próbuje się rozstrzygnąć o prawie własności nieruchomości, wynikającego ze zniszczonego lub zaginionego aktu własności ziemi. To zaś jest, jak już powiedziano, ciągle możliwe w sprawie przed sądem powszechnym, w której przesłanką rozstrzygnięcia będzie ustalenie, że określona osoba nabyła własność nieruchomości na podstawie aktu własności ziemi, który istniał, ale następnie zaginął lub uległ zniszczeniu. Mając to na uwadze NSA uznał, że Sąd pierwszej instancji nie naruszył art. 66 § 4 k.p.a., w szczególności nie doprowadził swym orzeczeniem do pozbawienia prawa do sądu w sprawie o własność nieruchomości wynikającej z zaginionego lub zniszczonego aktu własności ziemi. Z tych wszystkich względów, uznając, że obie skargi kasacyjne są pozbawione usprawiedliwionych podstaw, NSA na podstawie art. 184 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oddalił je. Wobec oddalenia skarg kasacyjnych NSA na podstawie art. 204 pkt 2, art. 205 § 2 oraz art. 202 § 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, z uwzględnieniem wykładni przyjętej w uchwale NSA z 19 listopada 2012 r., sygnatura akt II FPS 4/12, zasądził od stron, które wniosły skargi kasacyjne, na rzecz skarżących, zwrot kosztów postępowania kasacyjnego.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło