VI SA/Wa 273/12

WyrokWSA w Warszawie2012-03-22

Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Piotr Borowiecki, Małgorzata Grzelak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy naruszenie przepisów dotyczących czasu trwania kontroli działalności gospodarczej, w tym przekroczenie maksymalnego czasu kontroli lub czasu określonego w upoważnieniu, skutkuje nieważnością dowodów zebranych w jej trakcie i niemożnością ich wykorzystania w postępowaniu administracyjnym?
Ratio decidendi
Naruszenie przepisów dotyczących czasu trwania kontroli działalności gospodarczej, w tym przekroczenie maksymalnego czasu kontroli lub czasu określonego w upoważnieniu, nie zawsze skutkuje nieważnością dowodów zebranych w jej trakcie. Kluczowe jest ustalenie, czy naruszenie to miało istotny wpływ na wynik kontroli i postępowania administracyjnego. Dowody zebrane w czasie, gdy kontrola była prowadzona zgodnie z prawem (w ramach upoważnienia i maksymalnego czasu kontroli), mogą stanowić podstawę do wydania decyzji, nawet jeśli późniejsze czynności związane z analizą dokumentów lub sporządzeniem protokołu przekroczyły te ramy czasowe.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła kary pieniężnej nałożonej na przedsiębiorcę P. L. przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego (GITD) za naruszenia czasu pracy kierowców. Przedsiębiorca zarzucił organom naruszenie przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (usdg) poprzez przekroczenie dopuszczalnego czasu trwania kontroli. Organ I instancji nałożył karę, uznając, że faktyczna kontrola trwała krótko, a dalsze czynności były analizą materiałów. GITD utrzymał decyzję w mocy, stwierdzając, że przekroczenie czasu kontroli nie skutkuje jej nieważnością. WSA w Warszawie uchylił decyzje organów, uznając naruszenie przepisów o czasie kontroli za istotne. NSA uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na potrzebę oceny istotnego wpływu naruszeń na wynik sprawy.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę P. L.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędzia WSA Małgorzata Grzelak (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 marca 2012 r. sprawy ze skargi P. L. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2009 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę W dniu 6 kwietnia 2009 r. przy ulicy R. [...] w K. inspektorzy, na podstawie upoważnienia [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 3 kwietnia 2009 r., przeprowadzili kontrolę przedsiębiorcy P. L., prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą A. Zakres kontroli obejmował okres od dnia 6 kwietnia 2008 r. do dnia 6 kwietnia 2009 r., dotyczył zgodności wykonywania działalności gospodarczej w zakresie uprawnień do wykonywania przewozów drogowych określonych w przepisach ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jednolity Dz. U. z 2004 r. Nr 204, poz. 2088), cytowana dalej jako ustawa o transporcie drogowym, oraz przepisach wykonawczych do ww. ustawy i zgodności wykonywania działalności gospodarczej w zakresie regulacji czasu pracy kierowców. W celach kontrolnych pobrano zapisy z kart kierowców oraz zaświadczenia potwierdzające fakt nieprowadzenia pojazdu, pochodzące od 19 kierowców wykonujących przewozy drogowe w ramach działalności przedsiębiorcy za okres od dnia 1 czerwca 2008 r. do dnia 30 czerwca 2008 r. P. L. wskazał, że w protokole błędnie określono czas trwania kontroli na dzień 6 kwietnia 2009 r., podczas gdy trwała ona do dnia przekazania kontrolowanemu podmiotowi protokołu kontroli, tj. od 6 kwietnia do 13 maja 2009 r. Zdaniem kontrolowanego doszło do naruszenia przepisu art. 80 a ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. nr 220 poz.1447 z 2010 r.; dalej usdg) oraz art. 74 ust. 1 utd, ponieważ czas kontroli u przedsiębiorcy przekroczył dopuszczalny czas, który na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 3 usdg wynosi 24 dni robocze. W związku z powyższym, skarżący wskazał, że dowody przeprowadzone w toku kontroli przez organ z naruszeniem przepisów prawa w zakresie działalności gospodarczej przedsiębiorstwa nie mogą stanowić dowodu w żadnym postępowaniu administracyjnym, karnym lub karno - skarbowym dotyczącym kontrolowanego przedsiębiorcy. Ponadto skarżący wniósł o umorzenie postępowania na podstawie przepisu art. 92 a ust. 4 utd z uwagi na brak wpływu pracodawcy na dokonane przez kierowców naruszenia. Organ I instancji decyzją z dnia [...] czerwca 2009 r. nałożył na P. L. karę pieniężną w łącznej wysokości 30.000 zł za naruszenia czasu pracy kierowców przy wykonywaniu transportu drogowego polegające na: - skróceniu dziennego odpoczynku, - przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy, - przekroczeniu maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu, - przekroczeniu całkowitego czasu prowadzenia pojazdu drogowego w okresie dwutygodniowym, - skróceniu tygodniowego czasu odpoczynku. Organ wskazał również, że faktyczna kontrola u przedsiębiorcy miała miejsce tylko w dniu 6 kwietnia 2009 r., ponieważ w dniu 9 kwietnia jedynie pobrano od przedsiębiorcy zapisy z tachografu cyfrowego oraz zaświadczenia o nieprowadzeniu pojazdu, a pozostały czas kontroli został poświęcony na analizę zgromadzonych materiałów, co nie wymagało udziału przedsiębiorcy i nie utrudniało działalności gospodarczej. Odnosząc się do wniosku o umorzenie postępowania, organ wskazał, że odpowiedzialność za działalność przedsiębiorstwa zawsze ponosi osoba, która je prowadzi, więc umorzenie postępowania nie znajduje podstawy prawnej. W wyniku rozpatrzeniu odwołania, GITD utrzymał w całości w mocy zaskarżoną decyzję i stwierdził, że kontrola przekraczająca ustawowo określoną ilość dni kontroli u przedsiębiorcy, nie skutkuje wyeliminowaniem jej z obrotu prawnego. GITD wskazał, że kontrola została przeprowadzona w siedzibie organu, co nie wskazuje, żeby strona doznała jakiegokolwiek uszczerbku w wyniku przedłużenia czasu kontroli. Odnosząc się do zarzutu samodzielnego pobrania materiałów dowodowych przez kontrolujących, Organ II instancji wskazał, że w aktach sprawy znajdują się karty pobrania materiałów za zgodą przedsiębiorcy, co zostało udokumentowane podpisami. Wyrokiem z dnia 16 czerwca 2010 r. sygn. akt VISA/Wa 557/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję GITD oraz utrzymaną nią w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w K. z dnia [...] czerwca 2009 r., stwierdził, że uchylone decyzji nie podlegają wykonaniu oraz zasądził od Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej GITD) na rzecz P. L. zwrot kosztów postępowania. W wyniku skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od powyższego wyroku WSA w Warszawie, Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA w Warszawie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. GITD w skardze kasacyjnej zarzucił m.in. naruszenie przepisów art. 145 § 1 pkt 1 lit. c oraz art. 133 § 1, art. 134 § 1 i art. 141 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153 poz. 1270 ze zm.; dalej p.p.s.a.), które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na uchyleniu zaskarżonej decyzji z powodu błędnej oceny naruszenia przez organy wskazanych w skardze przepisów Kpa. Powyższe spowodowane zostało bezpodstawnym przyjęciem przez Sąd I instancji, iż w postępowaniu administracyjnym zostały wykorzystane dowody uzyskane z naruszeniem czasu trwania kontroli, podczas gdy wszystkie dowody mające istotne znaczenie dla merytorycznego rozstrzygnięcia zostały uzyskane w sposób zgodny z prawem, tj. w ustawowych ramach czasowych kontroli. Uwzględniając skargę kasacyjną, w wyroku z dnia 16 grudnia 2011 r. Sygn. akt II GSK 1344/10 Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, iż stan faktyczny sprawy w części dotyczącej przeprowadzonej kontroli w przedsiębiorstwie skarżącego nie jest sporny. W przypadku kontroli w przedsiębiorstwie, funkcjonariusze Inspekcji mają prawo wstępu na teren przedsiębiorcy, w tym do pomieszczeń, gdzie prowadzi on działalność gospodarczą w dniach, w których jest lub powinna być wykonywana ta działalność (art. 55 ust. 1 pkt 6 utd.). Kontroler ma również prawo, na podstawie art. 55 ust. 1 pkt 5 utd, do żądania od przedsiębiorcy okazania i udostępnienia wszelkich danych mających związek z przedmiotem kontroli (np. wykresówek dla potrzeb kontroli czasu pracy kierowców). Wskazał, że realizowana w oparciu o przepisy ustawy o swobodzie działalności gospodarczej i ustawy o transporcie drogowym kontrola zewnętrzna, stanowi zespół czynności sprawdzających podejmowanych przez upoważnione do tego organy na podstawie przepisów prawa powszechnie obowiązującego w wytyczonym w upoważnieniu zakresie, których celem jest dokonanie ustaleń co do prawidłowości prowadzenia działalności gospodarczej przez kontrolowany podmiot i doprowadzenie do eliminacji ewentualnych stwierdzonych nieprawidłowości. Niewątpliwie kontrola taka rozpoczyna się w dacie okazania podmiotowi kontrolowanemu legitymacji służbowej kontrolującego i upoważnienia do jej przeprowadzenia wraz z podjęciem pierwszej czynności kontrolnej (art. 79a ust. 1 i art. 79b usdg oraz art. 75 ust. 1 utd). Natomiast zakończenie kontroli następuje z dniem sporządzenia protokołu kontroli i doręczenia go kontrolowanemu przedsiębiorcy. Stanowisko to wynika przede wszystkim ze specyfiki postępowania kontrolnego, które nie tylko wymaga zebrania dokumentacji, ale też jej opracowania tj. sprawdzenia i opisania. Nie można nie brać pod uwagę, że w toku kontroli, choćby już tylko na etapie opracowania uzyskanej dokumentacji, osoby kontrolujące mogą żądać zarówno od kontrolowanego, jak też jego pracowników składania dodatkowych wyjaśnień lub przedstawiania dodatkowych dokumentów czy innych nośników informacji (art. 55 ust. 1 pkt 2 i 5 utd). Nie ma przeszkód, aby powyższe czynności kontrolujący realizowali zarówno wówczas, gdy przebywają na terenie przedsiębiorstwa, jak też gdy przebywają w siedzibie organu, co zresztą racjonalizuje kontrolę i przyczynia się do eliminacji po stronie kontrolowanego przedsiębiorcy utrudnień związanych z zapewnieniem kontrolującym warunków do jej prowadzenia. Opracowywanie, a więc sprawdzenie i opisanie w siedzibie organu dokumentacji pobranej od przedsiębiorcy, w toku których to czynności może pojawić się przecież konieczność uzupełnienia materiału kontrolnego, nie może zostać wyłączona poza nawias kontroli, tak jak nie można wyłączyć z tego procesu sporządzenia protokołu, który zamyka działania kontrolne. Pogląd, iż kontrola kończy się w dniu przedstawienia stronie kontrolowanej protokołu z kontroli lub nawet w dniu sformułowania zaleceń pokontrolnych znajduje potwierdzenie w doktrynie (vide: M. Zirk - Sadowski Kontrola administracji publicznej [w:] J. Hausner Administracja publiczna, wyd. Naukowe PWN, Warszawa 2003, str. 257 i nast.; J. Jagielski [w:] Kontrola administracji publicznej, LexisNexis 2007, wyd. 2 str. 60; P. Szustakiewicz Kontrole GIODO [w:] Kontrola Państwowa nr 6 z 2007 r.). Naczelny Sąd Administracyjny dodał, że bez znaczenia pozostaje, iż przyjęty przez teoretyków prawa moment zakończenia kontroli dotyczy innych procedur kontrolnych, niż realizowana w oparciu o powołane wyżej ustawy, bowiem nie przyjmują one innego, właściwego tylko dla tych regulacji momentu zakończenia kontroli. Zatem dla zidentyfikowania czasu, w którym kontrola kończy się należy posłużyć się wzorcem ogólnym wypracowanym przez teoretyków przedmiotu. Poglądowi temu nie stoi na przeszkodzie wskazywany przez kastora art. 80 ust. 4 usdg bowiem racjonalne i logiczne jest wyłączenie z czasu kontroli okresu, w którym ze względu na nieobecność kontrolowanego, postępowania kontrolnego prowadzić nie można. Reasumując stwierdził, że zarzuty skargi kasacyjnej naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 77 ust. 6, art. 83 ust. 1 pkt 3 w związku z art. 80 ust. 4, art. 80 a usdg poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że do czasu trwania kontroli należy wliczać wszystkie kolejne dni robocze od dnia dokonania pierwszej czynności kontrolnej, do dnia sporządzenia i doręczenia przedsiębiorcy protokołu kontroli, podczas gdy w przepisach tych chodzi o faktyczny czas trwania kontroli, tj. czas, w którym podejmowane są czynności kontrolne z udziałem kontrolowanego lub wyznaczonej przez niego osoby w siedzibie przedsiębiorcy lub w miejscu wykonywania działalności gospodarczej bądź siedzibie organu; - uznał za niezasadne. Natomiast za uzasadnione uznał Naczelny Sąd Administracyjny zarzuty naruszenia prawa procesowego i materialnego z pozycji 3) skargi kasacyjnej tj. art. 77 ust. 6 oraz art. 83 ust. 1 pkt 3 usdg, poprzez ich błędną wykładnię, sprowadzającą się do przyjęcia, że sama tylko techniczna czynność kontrolna polegająca na sporządzeniu i doręczeniu protokołu kontroli dokonana nawet z uchybieniem czasu kontroli, stanowi uzyskanie dowodu mające istotny wpływ na wynik kontroli, o którym mowa w art. 77 ust. 6 usdg. Ze względu na niewskazanie przez WSA w Warszawie konkretnego przekroczenia czasu kontroli tak jak nie rozważenia czy naruszenie przepisu o czasie kontroli a może jeszcze innego przepisu (WSA wzmiankuje tylko o nowych przepisach dotyczących m.in. możliwości przedłużenia, przerwania kontroli), miało istotny wpływ na jej wynik. Powyższe ma zasadnicze znaczenie, jeśli przyjmie się tak, jak to uczynił WSA, kierując się dyspozycją art. 77 ust. 6 usdg, że dowody zebrane w toku kontroli przeprowadzonej z naruszeniem prawa nie mogą zostać wykorzystane w tym charakterze w postępowaniu administracyjnym przeciwko kontrolowanemu przedsiębiorcy. Podkreślił NSA, że z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika jaki dowód, którego nie można wykorzystać w postępowaniu administracyjnym miał na myśli Sąd I instancji - czy miał nim być protokół z kontroli czy dowody uzyskane w toku kontroli opisane w protokole. Nadto, brak jest zasadniczej części uzasadnienia dotyczącej istotnego wpływu naruszenia przepisów dotyczących kontroli na jej wynik, co jest niezbędne z perspektywy art. 77 ust. 6 usdg oraz przepisów art. 7, 77 § 1 i art. 107 § 3 Kpa. Wreszcie za nieprawidłowe uznał stanowisko WSA, zgodnie z którym organ musi uzasadnić, że dowody uzyskane z naruszeniem czasu kontroli mogą być wykorzystane we wszczętym postępowaniu administracyjnym. Oczywiste jest, że organ wykorzystuje zebrane przez siebie w toku postępowania kontrolnego dowody w postępowaniu administracyjnym, które sam wszczyna. Poza tym trudno stawiać organowi wymóg uzasadnienia wykorzystania zebranych dowodów, jeżeli zdaniem organu przepisy nie zostały naruszone, bowiem jak twierdził kontrola trwała dwa dni. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że ponownie rozpatrując sprawę, Sąd oceni jakie konkretne przepisy rozdziału 5 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej zostały naruszone, czy naruszenie przez organ przepisów, w tym co do czasu kontroli, miało istotny wpływ na jej wynik, a jeśli tak, to wyjaśni na czym ten wpływ polegał. Ponownie rozpoznając sprawę, mając na uwadze treść art. 190 ppsa, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga P. L. nie jest uzasadniona. Kontrola prawidłowości wykonywania działalności w zakresie transportu drogowego podjęta u przedsiębiorcy stanowi kontrolę działalności gospodarczej, o której mowa w art. 89c utd, a zatem stosownie do wskazanego przepisu, zastosowanie znajduje rozdział 5 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, który reguluje zasady przeprowadzania kontroli działalności gospodarczej przedsiębiorcy. Spośród objętych wskazanym rozdziałem przepisów szczególnej uwagi wymaga art. 83 ust. 1, który określa maksymalny czas trwania wszystkich kontroli w jednym roku kalendarzowym u przedsiębiorców różnego typu ze względu na rozmiar prowadzonej działalności gospodarczej. Nie jest kwestionowane w rozpatrywanej sprawie, że skarżący należy do kategorii średnich przedsiębiorców, więc czas kontroli u niego przeprowadzonych nie powinien przekraczać 24 dni roboczych (art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej – uosdg). Z kolei przepis art. 79 ust. 1 uosdg kreuje obowiązek zawiadomienia przedsiębiorcy o zamiarze wszczęcia kontroli. Kontrolę wszczyna się przy tym nie wcześniej niż po upływie 7 dni i nie później niż przed upływem 30 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o zamiarze jej wszczęcia (...). W niniejszej sprawie zawiadomienie o zamiarze wszczęcia przedmiotowej kontroli z dnia 27 marca 2009 r. o planowanym na dzień 6 kwietnia 2009 r. rozpoczęciu kontroli w siedzibie przedsiębiorstwa skarżącego zostało doręczone stronie 27 marca 2009 r. (v. k. 2 akt adm.). Kontrolę rozpoczęto w dniu 6 kwietnia 2009 r. a więc organ nie uchybił w/w przepisowi art. 79 ust. 1. uosdg. W imiennym upoważnieniu do przedmiotowej kontroli wskazano termin rozpoczęcia kontroli na dzień 6 kwietnia 2009 r. natomiast przewidywany termin zakończenia kontroli zakreślono na: "cztery tygodnie od daty doręczenia upoważnienia". Upoważnienie doręczono skarżącemu 6 kwietnia 2009 r. (v. k. 7 verte akt adm.). Z zestawienia powyższych terminów rozpoczęcia i zakończenia kontroli wynika, że ostatnim dniem kontroli powinien być 4 maja 2009 r. Z akt nadesłanej sprawy nie wynika, że występowały przesłanki do przedłużenia czasu trwania kontroli (art. 83 ust. 3 uosdg), czy też przeszkody w przeprowadzeniu kontroli uzasadniające niewliczanie do czasu kontroli nieobecności kontrolowanego przedsiębiorcy lub osoby przez niego upoważnionej (v. art. 80 ust. 4 uosdg). Uwzględniając, że kontrola rozpoczyna się w dacie okazania legitymacji, upoważnienia wraz z podjęciem pierwszej czynności kontrolnej. Natomiast zakończenie następuje z dniem sporządzenia i doręczenia kontrolowanemu przedsiębiorcy protokołu kontroli. W niniejszej sprawie rozpoczęcie kontroli nastąpiło 6 kwietnia 2009 r., natomiast jej zakończenie – w dniu 13 maja 2009 r. W tym stanie rzeczy należy uznać, że czas przedmiotowej kontroli wykraczał po pierwsze poza termin wskazany w upoważnieniu do jej przeprowadzenia. Po drugie zaś przekraczał maksymalny czas kontroli, o którym mowa w art. 83 ust. 1 pkt 3 uosdg). Należy zwrócić przy tym uwagę, iż ramy czasowe kontroli zakreślone we wzmiankowanym upoważnieniu do kontroli mieściły się w maksymalnym czasie kontroli z art. 83 ust. 1 pkt 3 uosdg (wynosiły 20 dni roboczych). Zatem po dniu 4 maja 2009 r. kontrolujący winni dysponować nowym upoważnieniem do kontroli, która w ustalonym stanie faktycznym mogła trwać wyłącznie do 8 maja 2009 r. Niewątpliwie zatem organ naruszył przepis art. 83 ust. 1 pkt 3 uosdg doręczając skarżącemu protokół kontrolny w dniu 13 maja 2009 r. Na gruncie rozpatrywanej sprawy należy wskazać, że dowody zebrane w toku kontroli po dniu 4 maja 2009 r. tj. bez upoważnienia do kontroli; a po dniu 8 maja 2009 r. dodatkowo także jako zebrane z naruszeniem art. 83 ust. 1 pkt 3 uosdg, jeśli miałyby istotny wpływ na wynik kontroli, nie mogły stanowić dowodu w niniejszym postępowaniu administracyjnym (v. art. 77 ust. 6 uosdg). Jednakże z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. W rozpatrywanej sprawie czynności kontrolne w czasie których zebrano dowody stanowiące podstawę do wydania decyzji o nałożeniu na skarżącego kary pieniężnej zostały przeprowadzone w dniu 6 i 9 kwietnia 2009 r. a zatem zarówno w czasie obowiązywania upoważnienia do kontroli, jak i przed upływem 24 dni roboczych, o których mowa w art. 83 ust. 1 pkt 3 uosdg. Przesłanką bowiem nałożenia kary były ustalenia poczynione przez organ na podstawie analizy danych zawartych na kartach kierowców pobranych od przedsiębiorcy w dniach 6 i 9 kwietnia 2009 r. zapisów z urządzenia rejestrującego opisane w protokole kontroli. W tym stanie rzeczy, zdaniem Sądu, naruszenie przez organ przepisów w zakresie kontroli działalności gospodarczej skarżącego przedsiębiorcy a mianowicie art. 83 ust. 1 pkt 3 uosdg nie miało istotnego wpływu na wynik kontroli, a w konsekwencji na wynik sprawy zakończonej zaskarżoną decyzją GITD. Sąd nie podziela przy tym poglądu skarżącego sformułowanego w odwołaniu od decyzji organu I instancji a mianowicie, że pobrane przez kontrolujących zapisy z urządzenia rejestrującego zostały uzyskane samowolnie, a przedsiębiorca nie wyrażał zgody na przeprowadzenie czynności kontrolujących poza jego siedzibą, co doprowadziło do naruszenia przez organ przepisu art. 80 a) ust. 2 uosdg. Tezie skarżącego o samowolnym pobraniu zapisów przeczą widniejące na tych kartach podpisy skarżącego oraz osoby przez niego upoważnionej. Gdy chodzi z kolei o zarzut naruszenia art. 80 a) ust. 2 uosdg należy wskazać, że przepis ten upoważnia organy kontroli do przeprowadzenia kontroli lub poszczególnych jej czynności, za zgodą kontrolowanego, również w siedzibie organu kontroli, jeśli może to usprawnić prowadzenie kontroli. Od kontroli lub poszczególnych czynności kontrolnych o których mowa w tym przepisie, należy odróżnić analizę dokumentów, danych i informacji zebranych w czasie kontroli, które dokonywane są już w siedzibie organu kontroli lub laboratoriach kontrolującego. Niewątpliwie w dniach 6 i 9 kwietnia 2009 r. organ pobrał od skarżącego dokumenty, w celu dokonania ich analizy pod kątem przestrzegania przez skarżącego przepisów w zakresie regulacji czasu pracy kierowców tj. w celu jaki został wskazany w zakresie niniejszej kontroli (vide pkt 22 upoważnienia do kontroli). W tym stanie rzeczy, zarzut naruszenia art. 80 a) ust. 2 uosdg nie jest uzasadniony. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie organ prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy oraz zastosował właściwe przepisy prawa materialnego. Wyczerpująco przedstawił motywy rozstrzygnięcia. Ze względu na to, że skarga do sądu na decyzję GITD wyczerpywała się przez podniesienie zarzutów dotyczących naruszenia w toku kontroli przepisów uosdg, o czym była mowa w pierwszej części niniejszego uzasadnienia odnośnie pozostałych merytorycznych argumentów skarżącego podniesionych w toku postępowania administracyjnego a w szczególności w odwołaniu od decyzji organu I instancji należy stwierdzić, że nie zasługiwały one na uwzględnienie. Rację ma organ twierdząc, że przedsiębiorca powołujący się na okoliczności zwalniające go od odpowiedzialności (art. 92a) ust. 4 art. 93 ust. 7 utd) powinien wykazać, że nie miał wpływu lub nie mógł przewidzieć naruszenia przez kierowcę przepisów o czasie pracy. W niniejszej sprawie skarżący nie przedstawił tego rodzaju okoliczności. Zdaniem Sądu, zarówno nieuwaga przy właściwym rozliczaniu przerw, jak i brak znajomości przepisów dotyczących czasu pracy kierowców nie mogą zostać do nich zaliczone. Na przedsiębiorcy spoczywa bowiem obowiązek przeszkolenia pracowników a co najmniej sprawdzenie, czy zatrudnieni przez niego kierowcy znają obowiązujące przepisy w zakresie rozliczania czasu pracy jaki ich obowiązuje. W ocenie Sądu, niezasadne są również zarzuty skarżącego dotyczące naruszenia przepisów art. 77, 78, 1, 8 i 10 kpa. W niniejszej sprawie organ zgromadził w aktach sprawy dowody niezbędne dla wydania przedmiotowego rozstrzygnięcia. Dokonał wszechstronnej oceny stanu faktycznego i prawidłowej subsumcji pod wskazane w zaskarżonej decyzji przepisy. O zapewnieniu stronie czynnego udziału w postępowaniu świadczy treść zawiadomienia opatrzonego datą 13 maja 2009 r. skierowanego do strony, natomiast na etapie postępowania odwoławczego – pismo GITD z 30 października 2009 r. (k. 261 akt adm.), w których pouczono skarżącego o możliwości wypowiedzenia się, co do zebranych dowodów i materiałów a także prawie do zgłoszenia żądań i przeglądania akt sprawy. Mając na uwadze powyższe skargę P. L. należało oddalić na podstawie art. 151 ppsa, jako że nie była oparta na usprawiedliwionych podstawach.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło