I SAB/Wa 102/12
WyrokWSA w Warszawie2012-07-04
Skład orzekający: Joanna Skiba, Dariusz Chaciński, Przemysław Żmich
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prowadzi postępowanie w sposób przewlekły, a jeśli tak, to czy miało to miejsce z rażącym naruszeniem prawa?Ratio decidendi
Sąd uznał skargę na przewlekłe prowadzenie postępowania za uzasadnioną, zobowiązując organ do rozpoznania wniosku w terminie dwóch miesięcy. Jednocześnie sąd stwierdził, że przewlekłość ta nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, biorąc pod uwagę skomplikowany charakter sprawy i konieczność zgromadzenia obszernego materiału dowodowego.Stan faktyczny
Strona skarżąca wniosła skargę na przewlekłe prowadzenie postępowania przez Prezydenta W. w sprawie rozpoznania wniosku o ustalenie odszkodowania za nieruchomość, złożonego w 2008 r. Organ wielokrotnie informował o przedłużaniu terminu załatwienia sprawy, jednakże ostateczny termin również nie został dotrzymany. Prezydent W. w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. Sąd rozpoznał sprawę i wydał wyrok.Rozstrzygnięcie
1. Zobowiązano Prezydenta W. do rozpoznania wniosku z dnia 28 stycznia 2008 r. w przedmiocie przyznania odszkodowania za nieruchomość w terminie dwóch miesięcy od daty zwrotu akt administracyjnych wraz z prawomocnym wyrokiem. 2. Stwierdzono, że przewlekłe prowadzenie postępowania przez Prezydenta W. nie miało miejsca z rażącym naruszeniem prawa.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Joanna Skiba (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Dariusz Chaciński Sędzia WSA Przemysław Żmich Protokolant specjalista Jolanta Dominiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 lipca 2012 r. sprawy ze skargi J. I. na przewlekłe prowadzenie postępowania przez Prezydenta W. w przedmiocie rozpoznania wniosku o ustalenie odszkodowania za nieruchomość 1. zobowiązuje Prezydenta W. do rozpoznania wniosku z dnia 28 stycznia 2008 r. w przedmiocie przyznania odszkodowania za nieruchomość położoną w W. przy ul. [...], oznaczoną hip. "[...]" nr rej hip. [...] - w terminie dwóch miesięcy od daty zwrotu akt administracyjnych wraz z prawomocnym wyrokiem; 2. stwierdza, że przewlekłe prowadzenie postępowania przez Prezydenta W. nie miało miejsca z rażącym naruszeniem prawa.
W dniu 28 stycznia 2008 r. W. B. i I. I. (jako spadkobierczynie po B.S) złożyły wniosek o przyznanie odszkodowania za nieruchomość położoną w W. przy ul. [...], ozn. hip. "[...]" nr rej hip.[...].
Na podstawie aktu poświadczenia dziedziczenia z dnia [...] listopada 2010 r. sporządzonym przed notariuszem K. L. za nr Rep. A [...],spadek po I. I. zmarłej w dniu [...] lipca 2010 r. nabyli córka E. K. i syn J. I. po ½ części.
Postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2011 r. nr [...] Wojewoda [...] uznał wniesione przez J. I. zażalenie na niezałatwienie sprawy w terminie za uzasadnione i wyznaczył Prezydentowi W. termin do dnia 30 listopada 2011 r.
Prezydent W. w trakcie prowadzonego postępowania zwrócił się do Zarządu Dróg Miejskich w W. oraz do Archiwum Państwowego o nadesłanie określonych dokumentów. Ponadto pismami z dnia 13 października 2009 r., z dnia 8 marca 2010 r., z dnia 29 lipca 2011 r. oraz z dnia 12 stycznia 2012 r. informował strony postępowania na podstawie art. 36 § 1 kpa o kolejnych terminach wydania decyzji w przedmiotowej sprawie. W ostatnim piśmie z dnia 12 stycznia 2012 r wskazano termin jej załatwienia do dnia 30 kwietnia 2012 r.
W skierowanej w dniu 14 marca 2012 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skardze, J. I. wskazał, że Prezydent W. nie zakończył postępowania merytorycznym rozstrzygnięciem.
W odpowiedzi na skargę z dnia 29 marca 2012 r. Prezydent W. wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skargę należało uznać za uzasadnioną, co skutkowało wydaniem przez Sąd wyroku zobowiązującego organ do wydania orzeczenia w określonym terminie. Stan faktyczny sprawy jest między stronami niesporny. Zgodnie z art. 52 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 dalej ppsa) skargę można wnieść po wyczerpaniu środków zaskarżenia, jeżeli służyły one skarżącemu w postępowaniu przed organem właściwym w sprawie. W przypadku skargi na bezczynność wyczerpaniem środków odwoławczych w rozumieniu cytowanego przepisu jest wniesienie zażalenia w trybie art. 37 § 1 kpa. Zażalenie takie strona złożyła do Wojewody[...] . Sytuacja taka świadczy o wyczerpaniu środka odwoławczego, co upoważnia Sąd do uznania skargi za dopuszczalną.
W przypadku skargi na bezczynność kontrola Sądu sprowadza się przede wszystkim do sprawdzenia, czy istotnie organ administracji pozostaje w zwłoce z załatwieniem sprawy. Zgodnie zatem z art. 149 p.p.s.a., w brzmieniu obowiązującym od dnia 11 kwietnia 2011 r., sąd uwzględniając skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organy w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 1-4a p.p.s.a., zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu lub interpretacji lub dokonania czynności lub stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa.
Drugą ze wskazanych noweli do art. 149 dodano zdanie drugie w następującym brzmieniu: "jednocześnie sąd stwierdza, czy bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa". Ustawodawca modyfikując instytucję bezczynności i dodając w obrębie przepisów ją normujących nie znane poprzedniemu stanowi prawnemu pojęcie "przewlekłości" nie zdecydował się na sformułowanie definicji legalnej. Tym samym określenie znaczenia tego zwrotu musi stać się przedmiotem wykładni. Zmierzając do ustalenia znaczenia zwrotów "bezczynność" i "przewlekłe prowadzenie postępowania" w zmodyfikowanym stanie prawnym należy mieć na względzie założenie językowej i jurydycznej racjonalności ustawodawcy sprowadzające się do przypisania obu zwrotom odmiennego znaczenia normatywnego. W doktrynie wskazuje się, że wskazówek przydatnych dla zrekonstruowania znaczenia ustawowego wyrażenia "przewlekłość postępowania" można dopatrzyć się w uzasadnieniu projektu zmian wskazujących jej charakterystyczne cechy, mianowicie "wykonywanie szeregu czynności w dużym odstępie czasu, bądź wykonywanie czynności pozornie". Chodziłoby zatem o sytuację, w której organy działają opieszale lub tylko pozorują działanie, którą ustawodawca odróżnił od stanu bezczynności charakteryzującego się brakiem jakichkolwiek działań (szerzej Z. Kmieciak, Przewlekłość postępowania administracyjnego, PiP z 2011, nr 6, s. 30-43). Wskazuje się tu, że rozstrzygnięcie rozważanej różnicy znaczeniowej może polegać na przyjęciu stanowiska, że przewlekłość postępowania oznacza stan, w którym organ administracyjny w sposób nieuzasadniony "przedłuża" termin załatwienia sprawy w trybie art. 36 § 2 k.p.a., powołując się na niezależne od niego przyczyny uniemożliwiające dotrzymanie terminu podstawowego. Również mnożenie przez organ czynności dowodowych ponad potrzebę wynikającą z istoty sprawy (J. Borkowski [w:] B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, Warszawa 2011, tezy do art. 37).
Takie też rozumienie zdaje się przyjmować orzecznictwo uznając, że przewlekłość obejmuje opieszałe, niesprawne i nieskuteczne działanie organu, w sytuacji gdy sprawa mogła być załatwiona w terminie krótszym, jak również nieuzasadnione przedłużanie terminu załatwienia sprawy. Natomiast bezczynność oznacza brak jakiejkolwiek aktywności organu administracji w danej sprawie (por. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 25 sierpnia 2011 r. sygn. akt II SAB/Po 42/11, wyrok WSA w Krakowie z dnia 11 stycznia 2012 r., II SAB/Kr 143/11).
Problem odróżnienia "bezczynności" od "przewlekłości" rodzi problemy dotyczące przedmiotu i granic rozpoznania niniejszej skargi. Skarżący w niniejszej sprawie domagał się stwierdzenia bezczynności i przewlekłości organu. Jak wyżej stwierdzono są to stany odmienne, dlatego - zdaniem sądu - nie jest dopuszczalne w ramach jednego postępowania stwierdzenia jednocześnie bezczynności i przewlekłości organu. W ramach zaś złożonej skargi sąd dokonuje oceny działania organu.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, że w sprawie doszło do przewlekłości, o której mowa w art. 37 k.p.a., art. 3 § 2 pkt 8 i 149 § 1 p.p.s.a. Z dokumentów załączonych do skargi oraz znajdujących się w aktach administracyjnych wynika, że poprzedniczka prawna skarżącego J. I. wystąpiła do organu z wnioskiem o przyznanie odszkodowania za nieruchomość położoną w W. przy ul.[...], ozn. hip. "[...]" nr rej hip. [...]w dniu 28 stycznia 2008 r. Od daty złożenia tego wniosku Prezydent [...] w odstępach kilkumiesięcznych zwracał się do kilku organów o nadesłanie dokumentacji koniecznej do rozstrzygnięcia sprawy. Kilkakrotnie informował strony o nowych terminach załatwienia sprawy. Ostatni termin wskazany przez organ to 30 kwietnia 2012 r. Ten termin również nie został dotrzymany. Zważywszy zatem na okres czasu liczony od daty wpływu wniosku w dniu 28 stycznia 2008 r. oraz duże odstępy czasu pomiędzy czynnościami organu, nie budzi wątpliwości, że sprawa prowadzona jest w sposób przewlekły .
Z tych względów na podstawie art. 149 § 1 p.p.s.a. organ został zobowiązany do załatwienia wniosku skarżącej w terminie 2 miesięcznym od daty zwrotu akt wraz z prawomocnym wyrokiem. Wyznaczając taki termin sąd uznał, że będzie on wystarczający do zakończenia postępowania w sprawie biorąc pod uwagę fakt ewentualnej konieczności sporządzenia opinii przez biegłego rzeczoznawcę.
W stwierdzonych okolicznościach faktycznych, sąd w pkt II wyroku stwierdził, że przewlekłe prowadzenie postępowania w rozpoznawanej sprawie nie miało miejsca z rażącym naruszeniem prawa. Wprawdzie wskazany zwrot nie został przez ustawodawcę zdefiniowany to jednak, idąc za utrwalonymi w judykaturze i piśmiennictwie poglądami należy pojmować go jako oczywiste, jaskrawe naruszenie prawa, w tym przypadku relatywizowane do czasu lub sposobu działania organu w okolicznościach konkretnej sprawy administracyjnej. Termin "rażący" definiowany jest w języku polskim jako cecha ujemna, dająca się łatwo stwierdzić, wyraźna, oczywista, bardzo duża lub niewątpliwa. W przedmiotowej sprawie sąd nie dopatrzył się rażącego naruszenia prawa, ponieważ sprawa ma charakter historyczny i skomplikowany, co powoduje konieczność zgromadzenia obszernego materiału dowodowego. Prezydent W. od dnia wpłynięcia wniosku do dnia wyrokowania rozpoczął działania mające na celu zgromadzenie dokumentacji potrzebnej do merytorycznego rozpoznania sprawy. W jego postępowaniu - zdaniem sądu - nie można dopatrzyć się zatem rażącego naruszenia prawa.
Z tych względów orzeczono jak w wyroku na podstawie art. 149 § 1 ppsa.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło