I OSK 2994/12
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-07-04
Skład orzekający: Monika Nowicka, Małgorzata Borowiec, Janusz Furmanek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ prawidłowo ocenił spełnienie przesłanki zamieszkiwania w dniu 1 września 1939 r. na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie o potwierdzenie prawa do rekompensaty za mienie pozostawione poza obecnymi granicami RP?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Ministra Skarbu Państwa, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo uchylił decyzję organów w sprawie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty, wskazując na błędne ustalenia faktyczne dotyczące miejsca zamieszkania jednej ze współwłaścicielek nieruchomości. Sąd podkreślił, że w świetle późniejszej nowelizacji ustawy zabużańskiej oraz orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, organy będą musiały ponownie ustalić przesłanki prawa do rekompensaty, stosując przepisy międzywojenne dotyczące miejsca zamieszkania.Stan faktyczny
F. R. wystąpił o potwierdzenie prawa do rekompensaty za nieruchomości pozostawione poza obecnymi granicami RP przez jego poprzedniczki prawne: Z. W., Z. R. i H. W. Organ odmówił potwierdzenia prawa do rekompensaty, uznając, że współwłaścicielki nie zamieszkiwały na byłym terytorium RP w dniu 1 września 1939 r. WSA uchylił decyzję, wskazując na błędne ustalenia dotyczące miejsca zamieszkania Z. W., która według dowodów przebywała w miejscowości O. z zamiarem stałego pobytu.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną Ministra Skarbu Państwa od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 września 2012 r.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Monika Nowicka (spr.) Sędziowie NSA Małgorzata Borowiec del. NSA Janusz Furmanek Protokolant starszy asystent sędziego Małgorzata Penda po rozpoznaniu w dniu 4 lipca 2014 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Ministra Skarbu Państwa od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 września 2012 r. sygn. akt I SA/Wa 294/12 w sprawie ze skargi F. R. na decyzję Ministra Skarbu Państwa z dnia [...] grudnia 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 4 września 2012 r. (sygn. akt I SA/Wa 294/12) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu skargi F. R., uchylił decyzję Ministra Skarbu Państwa z dnia [...] grudnia 2011 r. nr [...] oraz utrzymaną przez nią w mocy decyzję Wojewody M. z dnia 28 października 2011 r. nr [...] o odmowie potwierdzenia prawa do rekompensaty za mienie pozostawione poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej.
Z ustaleń, zawartych w uzasadnieniu wyroku wynikało, że wnioskiem z dnia [..] czerwca 2006 r. F. R. wystąpił o potwierdzenie prawa do zaliczenia wartości nieruchomości pozostawionych poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej przez Z. W., Z. R. (z d. W.) i H. W. na poczet ceny sprzedaży albo opłat z tytułu użytkowania wieczystego nieruchomości Skarbu Państwa.
W oparciu o wyciąg hipoteczny z karty stanu majątkowego własności i ciężarów realności objętej lwh. [...] ks. gr. gm. kat. O. , L. ks. zam. [...], wyciąg hipoteczny z karty stanu majątkowego własności i ciężarów majętności "W.", objętego lwh. [...] ks. gr. dla posiadłości, L. ks. zam. [...], uwierzytelnionej kserokopii kontraktu sprzedaży z dnia [...] grudnia 1925 r. oraz notarialnej umowy dzierżawy z [...] marca 1939 r., Wojewoda M. ustalił, że Z. W., Z. R. i H. W. były współwłaścicielkami nieruchomości o powierzchni ok. [...] ha, położonych w miejscowości O., w powiecie H. w województwie stanisławowskim (obecnie Ukraina) a wnioskodawca jest ich następcą prawnym.
Z certyfikatów przynależności, wystawionych przez Urząd Gminy w O. dla H. W. i Z. W. (noszącej następnie nazwisko R.) a także na podstawie dowodów osobistych w/w osób i dowodu osobistego Z. W. (matki Z. R.), organ stwierdził, że byłe właścicielki posiadały w dniu 1 września 1939 r. obywatelstwo polskie. Fakt ten potwierdzał także paszport Z.W., wystawiony w dniu [...] czerwca 1940 r. przez USSR oraz treść korespondencji prowadzonej w latach trzydziestych i na początku wojny pomiędzy wyżej wymienioną a jej córkami (Z.i H.).
Wskazano również, że wnioskodawca złożył w dniu [...] października 2009 r. – pod rygorem odpowiedzialności karnej - oświadczenie, że właścicielki w/w mienia w dniu 1 września 1939 r., mimo iż były zameldowane w K., to faktycznie zamieszkiwały w O. Tym niemniej, Wojewoda – wskazując na treść art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. - o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej – uznał, że w analizowanym przypadku nie została spełniona przesłanka, dotycząca zamieszkiwania w dniu 1 września 1939 r. przez byłego właściciela nieruchomości położonych poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, na byłym jej terytorium.
Zdaniem organu wojewódzkiego, w dniu wybuchu II Wojny Światowej miejscem zamieszkania byłych współwłaścicielek nieruchomości - w rozumieniu art. 25 k.c. - był K., w którym osoby te były na stałe zameldowane i z którym związane było ich centrum życiowe. Ustalenie to organ oparł m.in. na: zaświadczeniu Referatu Archiwum Wydziału Organizacji i Nadzoru Urzędu Miasta K., potwierdzającym miejsca zameldowania współwłaścicielek (ul K. w K.), umowie dzierżawy, zawartej w dniu [...] marca 1939 r. przed notariuszem w K., dowodach osobistych Z. W. i Z. W. (R.) wydanych w okresie międzywojennym w K., książeczkach legitymacyjnych, wydanych w okresie kształcenia się przez H. W. i Z. W. (R.) w K., życiorysie Z. W. (R.) pozyskanym z Archiwum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, karcie wpisowej oraz świadectwach pozyskanych z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, a także informacjach z Archiwum Państwowego w Krakowie wskazujących, iż Z. W. figurowała w spisie abonentów sieci telefonicznej dyrekcji Okręgu Poczt i Telegrafów w K. na 1938 r. i spisie ludności Miasta K, z 1921 r. W związku z powyższym, w ocenie Wojewody, chociaż wojna zastała Z, W, na byłym terytorium państwa polskiego, jednakże nie oznaczało to, że zamieszkiwała ona tam na stałe. Organ zacytował w tym miejscu fragmenty jej listów z dnia [...] grudnia 1939 r. i [...] lutego 1940 r. ze L. adresowanych do córek (cyt.): "(...) od paru dni mamy tu silne mrozy, co opóźnia mój powrót do domu", "(...) czy mieszkacie w naszym domu", "(...) modlę się codziennie Drogie moje, by Bóg naszą rozłąkę skrócił" i stwierdził, że w tej sytuacji, oświadczenie wnioskodawcy nie mogło być uznane za dowód, świadczący o miejscu zamieszkania dawnych właścicielek. Oświadczenie strony jest bowiem jedynie dowodem posiłkowym, możliwym do uwzględnienia w sytuacji, jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub ich braku, pozostały niewyjaśnione fakty, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 86 k.p.a.).
W odwołaniu od powyższej decyzji F. R. wskazywał na liczną korespondencję, kierowaną do Z. W.w O. i twierdził, że pobyt byłej właścicielki mienia w K., był spowodowany jedynie koniecznością sprawowania opieki nad córkami. Po śmierci męża (1924 r.) przejęła ona natomiast zarząd majątkiem położonym na Ukrainie i po kilku latach rezydowała tam już na stałe.
Rozpatrując sprawę w trybie instancji odwoławczej, Minister Skarbu Państwa utrzymał w mocy decyzję Wojewody M., podzielając w pełni ustalenia faktyczne, poczynione przez organ pierwszej instancji oraz przyjętą przez niego ocenę prawną. Minister podkreślił, że - wobec braku wyjaśnienia w ustawie zabużańskiej, co należy rozumieć pod pojęciem "miejsca zamieszkania", odnieść się należy w tej kwestii do art. 25 k.c. i przyjąć, że zamieszkanie jest to miejscowość, w której dana osoba przebywa z zamiarem stałego pobytu. Składnikiem pobytu stałego jest natomiast realizowanie w danej miejscowości obiektywnie sprawdzalnej aktywności życiowej (rodzinnej, zawodowej, społecznej). To zaś, że centrum życiowym właścicielek pozostawionej nieruchomości był K., a nie O. nie budziło wątpliwości Ministra. Fakt ten potwierdzały zgromadzone w sprawie dokumenty. Na pobyt stały w K. wskazywał też fakt zameldowania właścicielek w tym mieście od 1914 r., kształcenie się i aktywność zawodowa Z. W. (R.) oraz H. R., wyjaśnienia wnioskodawcy zawarte w piśmie z [...] października 2009 r., a w których wskazywał on, że matka i ciotka (tj. Z. W. i H. W.) "(...) wiosną 1939 r. przebywały w K., ponieważ przygotowywały prace dyplomowe na UJ, (....) matka artystka malarka po krakowskiej i warszawskiej ASP uzupełniała wykształcenie na Studium WF przy Wydziale Lekarskim UJ, ponieważ zamierzała podjąć prace jako nauczycielka rysunku i WF" a także okoliczność, iż umowa dzierżawy przedmiotowych nieruchomości została zawarta w K. i przewidziano w niej jedynie prawo właścicielek tylko do trzymiesięcznego pobytu w ciągu roku w majątku. Ponadto przekazanie dzierżawcy folwarku "W." (stanowiącego nieruchomość objętą wnioskiem) nastąpiło za pośrednictwem pełnomocnika, upoważnionego listem Z. W., co – zdaniem organu - dodatkowo wskazywało, że wszelkie czynności, dotyczące tej nieruchomości, dokonywane w 1939 r., odbywały się bez bezpośredniego udziału właścicielek, a to z kolei świadczyło o ich nieobecności w folwarku.
Poza tym, jak twierdził Minister, nie udało się uzyskać z instytucji archiwalnych informacji o repatriowaniu się dawnych właścicielek na obecne terytorium Rzeczypospolitej. Wnioskodawca zaś, pouczony o możliwości przedłożenia w tym zakresie zeznań świadków, z tej możliwości nie skorzystał. Same zaś jego wyjaśnienia, nie były dowodem wystarczającym. Dowód ten nie spełniał wymogów przewidzianych ustawą zabużańską, a ponadto wnioskodawca urodził się 5 lat wybuchu II Wojny Światowej.
Na wyżej przedstawioną decyzję Ministra Skarbu Państwa z dnia [...] grudnia 2011 r. F. R. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając jej naruszenie przepisów postępowania w postaci: art. 7, 9, 11, 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., a które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy.
W obszernym uzasadnieniu skargi wywodzono, że organ ograniczył się jedynie do omówienia tych dokumentów, które przemawiały za prawidłowością ustaleń faktycznych, dokonanych przez Wojewodę, a pominął milczeniem pozostałe zgromadzone dowody i nie dokonał ich oceny. Skarżący wskazywał na paszport Z. W., wystawiony przez ówczesne władze ZSRR, który stanowił dowód na przebywanie wyżej wymienionej - w dacie wybuchu wojny - na byłym terytorium RP, oraz na korespondencję kierowaną do niej na adres w O., podnosząc jednocześnie, że nieliczna korespondencja kierowana na adres k. była przekierowywana do O. Skarżący wnosił przy tym o dopuszczenie jako dowodu w sprawie: pisma M. E. z [...] października 1938 r., pisma F. K. z [...] października 1936 r., kartek pocztowych Z. W. do matki z [...] maja 1938 r. oraz [...] maja 1938 r., listów ww. do matki z 1[...] czerwca 1938 r. oraz z [...] października 1938 r., listu Z. we L. z [...] sierpnia 1938 r., listu Ministerstwa Skarbu z [...] lutego 1931r.
Poza tym skarżący zwracał uwagę, że organ pominął fakt wydania przez Urząd Gminy w O. H. W. i Z. W. c. H. (już po dacie zameldowania w K.) Certyfikatów Przynależności, które to dokumenty wskazywały na wprowadzenie tych osób do ewidencji mieszkańców ww. gminy, co dawało im prawo stałego pobytu i - w dzisiejszym rozumieniu pojęć administracyjno-prawnych - stanowiło o ich stałym zameldowaniu na terenie gminy. Fakt natomiast zamieszkiwania matki ww., to jest Z. W. zd. Ł. na terytorium, które po wojnie nie weszło w skład państwa polskiego, potwierdzały listy, kierowane przez nią ze L. do córek, a z których treści wynikało wprost, że wojna zastała ją na byłym terytorium RP. Skarżący wskazywał jednocześnie, że matka po śmierci męża w 1924 r., w miarę swoich sił i możliwości, sprawowała zarząd nad folwarkiem "W.", natomiast zamieszkiwała w sąsiadującym z tym majątkiem dworze, należącym do rodziny męża. Od początku zaś lat 30 XX wieku, przebywała tam na stałe, a w K. pojawiała się sporadycznie. Nikt z rodziny nigdy nie zamieszkiwał w folwarku "W.", którego pomieszczenia zawsze były przeznaczone dla zarządców, ale we wspomnianym dworze, sąsiadującym z folwarkiem (stanowiącym własność J. W. – brata męża Z. W.). Tym samym, zastrzeżenie w umowie dzierżawy okresów, w jakich właścicielki folwarku mogły korzystać ze znajdujących się w nim pomieszczeń (trzy miesiące w roku) miały jedynie na celu zabezpieczenie ich interesów i ich gości. Skarżący nie zgodził się również z oceną Ministra dotyczącą treści protokołu przekazania nieruchomości w dzierżawę, w którym wskazano, że faktycznie realizujący w imieniu właścicielek tę czynność pełnomocnik upoważniony do tego został "listem" a wiec umocowanie to musiało być doręczone pocztą (co z kolei świadczyć miało o nieprzebywaniu mocodawcy – Z. W. w majątku). Określenie stosownego upoważnienia mianem "listu" – jak podnosił skarżący - nadawało mu jedynie określoną rangę i było typowe dla epoki. Nie oznaczało to natomiast, że dokument ten został przekazany pocztą.
Uzasadniając zarzut niedopełnienia przez organ obowiązku przewidzianego w art. 9 k.p.a., skarżący wskazywał na fakt niepoinformowania go przez organ pierwszej instancji, iż przeprowadzony w sprawie dowód z jego wyjaśnień ma wyłącznie charakter posiłkowy, a zatem nie może ubyć uznany za dowód świadczący o miejscu zamieszkania właścicielek nieruchomości w dniu 1 września 1939 r. W sposób usprawiedliwiony uważał zatem, że nie zachodziła potrzeba wskazywania świadków.
Odpowiadając na skargę, Minister Skarbu Państwa wnosił o jej oddalenie i podtrzymywał swoje dotychczasowe stanowisko.
Uchylając – na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sadami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.) zwanej dalej: "p.p.s.a." – zaskarżoną decyzję oraz utrzymana przez z nią w mocy decyzję Wojewody M. z dnia [...] października 2011 r. nr [...] - Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że skarga zasługiwała na uwzględnienie.
Na wstępie Sąd wyjaśnił, że kontrola sądowoadministracyjna dokonywana jest według stanu faktycznego i prawnego na dzień wydania aktu, a Sąd może, stosownie do art. 106 § 3 p.p.s.a., przeprowadzić jedynie uzupełniające postępowania dowodowe z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Przy czym to uzupełniające postępowanie nie może mieć jednak na celu ponownego ustalania stanu faktycznego w sprawie, ale jedynie kontrolę poprawności ustaleń dokonanych przez organ. Z tego względu nie mogły być dopuszczone jako dowód w sprawie nowe dowody, wytworzone po wydaniu zaskarżonej decyzji (oświadczenia świadka J. G., złożone w dniu [...] czerwca 2012 r.), natomiast Sąd dopuścił - jako dowód - dokumenty wskazane we wniosku, zawartym w skardze i do niej dołączone.
Następnie, Sąd przytoczył treść art. 2 i art. 3 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. - o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej i zauważył, że Minister Skarbu Państwa zasadnie wskazał, iż - wobec braku odmiennej regulacji w w/w ustawie - przesłanka zamieszkiwania przez byłego właściciela nieruchomości na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, musi być oceniana przez pryzmat art. 25 k.c. Nadmienił też, że o zamiarze stałego pobytu - jak podkreśla się w orzecznictwie sądowym - można mówić wówczas, gdy występują okoliczności pozwalające przeciętnemu obserwatorowi na wyciągnięcie wniosku, że określona miejscowość jest głównym ośrodkiem działalności danej dorosłej osoby fizycznej. W realiach rozpoznawanej sprawy nie budziło zatem wątpliwości Sądu, że tak rozumianym miejscem zamieszkania matki i ciotki wnioskodawcy (Z. R. i H. W.) w dniu wybuchu II Wojny Światowej był K. Wskazywały na to m.in. miejsce zdobywania wykształcenia, począwszy od gimnazjum po studia wyższe, życiorys sporządzony w 1934 r. przez Z. R. (wówczas W.), jak też życiorys sporządzony w 1929 r., aktywność zawodowa realizowana w K., a wynikająca z treści listów kierowanych przez Z. W. (R.) do matki do O. (vide: dopuszczone jako dowody w sprawie listy z dnia: [...] czerwca 1938 r. i [...] października 1938 r., kartki z dnia [...] maja 1938 r.). To zaś, że w/w uzyskały w gminie O. prawo swojszczyzny, potwierdzone certyfikatami przynależności, na co wskazywał skarżący, nie było – w ocenie Sądu - okolicznością, która mogłaby wpłynąć na odmienną ocenę miejsca ich zamieszkania. Obowiązujące bowiem (m.in. na terenach dawnej Galicji) prawo swojszczyzny, oparte na państwowej ustawie z dnia 3 grudnia 1863 r. "dotyczącej regulacyi stosunków swojszczyzny", oznaczało jedynie obligatoryjne przypisanie obywatela Państwa do konkretnej gminy, co potwierdzane było wspomnianym certyfikatem. Przy czym przynależność ta, z mocy prawa swojszczyzny ( § 6 tej ustawy), była dziedziczna po ojcu (lub nieślubnej matce), a więc niezależnie od tego, gdzie faktycznie na stałe lub czasowo taka osoba zamieszkiwała. Tym samym, sam fakt legitymowania się certyfikatem przynależności do określonej gminy, aczkolwiek dawał prawo do stałego zamieszkiwania na jej terenie (jak też określone prawa publiczne, które na obszarze gminy osoby takie mogły realizować), to nie mógł – jak wywodził Sąd - być automatycznie utożsamiany z zamieszkiwaniem na jej obszarze, w rozumieniu art. 25 k.c.
W tym stanie rzeczy – jak twierdził Sąd - stanowisko organów, że w stosunku do Z. R., jak też H. W. nie została spełniona przesłanka zamieszkiwania w dniu 1 września 1939 r. na byłym obszarze państwa polskiego, była prawidłowa. Natomiast stanowisko to nie było trafne w odniesieniu do Z. W. z d. Ł. O tym, że przebywała ona z zamiarem stałego pobytu w dniu 1 września 1939 r. w O. świadczył fakt licznej korespondencji, zarówno prywatnej jak też oficjalnej, kierowanej do ww. w latach trzydziestych ub. wieku na adres w O., a także okoliczność uzyskania przez nią po wybuchu wojny ( w 1940 r.) paszportu wydanego przez ówczesne władze radzieckie, na podstawie którego przedostała się ona na tereny obecnego państwa polskiego. W ocenie Sądu, z powyższych dokumentów, jak też dających się odczytać fragmentów listów, kierowanych do niej na adres w O. przez córkę Z., w tym listów datowanych na rok 1938, wynikało jednoznacznie, że to w tej miejscowości, a nie K. - począwszy od lat trzydziestych do wybuchu wojny - przebywała ona w sposób stały, zajmując się m.in. sprawami majątku rodzinnego i wspomagając córki finansowo.
Zdaniem Sądu, również fakt wydzierżawienia nieruchomości tuż przed wybuchem wojny ([...] marca 1939 r.), treść tej umowy (wskazująca m.in. na oddawanie do dyspozycji właścicielek jedynie przez trzy miesiące w roku dwóch pokoi w folwarku), jak też miejsce jej zawarcia – K. (na które to miejsce nalegały córki, co potwierdzał list z [...] stycznia 1938 r., dołączony do akt sądowych i przyjętych jako dowód w sprawie) nie były okolicznościami wystarczającymi dla przesądzenia – jak przyjęły to organy - braku zamieszkiwania Z. W. na tym terenie. Nie mógł także tego dowodzić fakt, że protokół przekazania nieruchomości dzierżawcy ([...] marca 1939 r.) nie nastąpił w obecności właścicielki, ale przy pośrednictwie osoby przez nią upoważnionej "listownie". Zważyć bowiem należy, że także po wydzierżawieniu nieruchomości, korespondencja urzędowa kierowana była do Z. W. na adres w O. (dokumenty na k. [...] akt administracyjnych), a ona sama, w piśmie opatrzonym datą [...] sierpnia 1939 r. sporządzonym w tej miejscowości, występowała do Starostwa Powiatowego H. w sprawie dotyczącej majątku rodziny W. (k. [...] akt administracyjnych). Dokumenty te wskazywały na przebywanie jej na tym terenie także po oddaniu nieruchomości w dzierżawę. Nie można również wykluczyć, iż użyte w protokole sformułowanie "upoważniony listownie" – na co powoływał się organ - jako okoliczność podważającą fakt pobytu właścicielki w tym czasie w ww. miejscowości - odnosiło się w rzeczywistości, nie tyle do formy, w jakiej nastąpiło doręczenie upoważnienia, ale do oznaczenia samego dokumentu upoważnienia.
Dodatkowo, jak podkreślał Sąd, za przyjęciem, że pobyt Z. W. na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej nie miał charakteru czasowego, przemawiała też lektura listów, jakie córki kierowały do matki z K., a w których zwracały się do niej z prośbą o częstsze listy, dziękowały za przesyłane pieniądze oraz prosiły o przyjazd do K. (vide treść karty pocztowej z [...] maja 1938 r. oraz listu z [...] stycznia 1938 r. – k.[...] akt sądowych).
W rezultacie Sąd podkreślił, że skoro nie można było wykluczyć, że w dacie wybuchu wojny miejsce zamieszkania Z. W. mieściło się w miejscowości O., a zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy uprawdopodabniał, że ww. w tej dacie przebywała w powyższej miejscowości i z nią związane było jej centrum życiowe, to - dokonując oceny spełnienia przez nią przesłanki z art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej - organ administracji publicznej, winien kierować się zasadą rozstrzygania wątpliwości na korzyść strony, która to zasada, jest konsekwencją istnienia w prawie administracyjnym ogólnej zasady prowadzenia postępowania w sposób pogłębiający zaufanie jego uczestników do władzy publicznej (art. 8 k.p.a.), jak też uwzględniania jego w toku interesu społecznego i słusznego interesu obywateli (art. 7 k.p.a.).
Nie powinien on również odrzucać wyjaśnień składanych przez samą stronę. Wprawdzie bowiem przepisy ustawy zabużańskiej, przyznają szczególny walor, określonym w tej ustawie dowodom, jednak nie wykluczają one posiłkowego stosowania w postępowaniu o potwierdzenie prawa do rekompensaty także innych środków dowodowych. Ustawodawca nie wyłączył w tego rodzaju sprawach stosowania przepisów kodeksu postępowania administracyjnego a zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a., jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Natomiast art. 77 § 1 k.p.a. nakłada na organ administracji publicznej obowiązek nie tylko wyczerpującego zebrania ale i rozpatrzenia w postępowaniu administracyjnym całego materiału dowodowego. W tym stanie rzeczy nie ma - w ocenie Sądu - przeszkód prawnych by dopuścić jako dowód posiłkowy oświadczenie strony, czy też przesłuchać ją w trybie art. 86 k.p.a., a następnie skonfrontować te dowody z pozostałymi materiałami dowodowymi zgromadzonymi w sprawie.
W konkluzji Sąd Wojewódzki przyjął, że rozstrzygnięcie Wojewody M. z [...] października 2011 r. odmawiającej F. R. prawa do rekompensaty zabużańskiej i utrzymująca je w mocy decyzja Ministra Skarbu Państwa, wydane zostały z naruszeniem art. 7 ust. 2 omawianej ustawy poprzez jego nieuprawnione okolicznościami sprawy zastosowanie (w części dotyczącej rekompensaty w udziale przypadającym wnioskodawcy jako spadkobiercy Z. W.), będące z kolei następstwem wadliwie przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego i błędnej oceny materiału dowodowego. To zaś czyni usprawiedliwionym zarzut przeprowadzenia tego postępowania z naruszeniem art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a., w wyniku czego doszło do nieustalenia w sposób prawidłowy stanu faktycznego sprawy.
Sąd polecił zatem by rozpoznając sprawę ponownie organ uwzględnił, wyrażone w niniejszym orzeczeniu, stanowisko a ponadto, mając na względzie to, że w stosunku do jednej z właścicielek pozostawionych nieruchomości – Z. W., spełniona została, określona w art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej (zamieszkiwanie w dniu 1 września 1939 r. na byłym obszarze RP) organ powinien dokonać na nowo oceny spełnienia pozostałych przesłanek, warunkujących uzyskanie przez F. R. prawa do rekompensaty - jako spadkobiercy Z. W. oraz pozostałych współwłaścicielek nieruchomości, a podjęte w tej sprawie rozstrzygnięcie winno być uzasadnione - zgodnie z dyrektywami zawartymi w art. 107 § 3 k.p.a.
W skardze kasacyjnej, zaskarżając powyższy wyrok w całości, Minister Skarbu Państwa zarzucił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie naruszenie:
1. prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, to jest: art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 169, poz. 1418, z późn. zm.) poprzez niewłaściwą ich wykładnię lub zastosowanie przejawiające się w bezzasadnym zarzuceniu organom administracji publicznej popełnienia błędu polegającego na uznaniu, iż Z. W. (współwłaścicielka mienia) w dniu 1 września 1939 r. nie zamieszkiwała na byłych terytoriach Rzeczypospolitej Polskiej,
2. przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, to jest: art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez bezzasadne zarzucenie naruszenia przez organ przepisów art. 7, 75 § 1, 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 6 ust. 1 ustawy o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej oraz uznanie, iż organ niedostatecznie ustalił stan faktyczny sprawy w sytuacji, gdy ciężar dowodu spoczywa również na stronie i to ją obciążają negatywne konsekwencje nieudowodnienia konkretnych przesłanek - co miało istotny wpływ na wynik postępowania.
Wskazując na powyższe podstawy kasacyjne, skarżący organ wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie - wraz z zasądzeniem zwrotu kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor w szczególności twierdził, że nie budził wątpliwości fakt, iż centrum życiowym Z. W. był K. i to zarówno przed dniem 1 września 1939 r., jak i w tym dniu. Potwierdzało to szereg dokumentów, jak np. archiwalna książka meldunkowa, z której wynikało, iż Z. W. była zameldowana od dnia [...] kwietnia 1914 r. w K. pod adresem ul. K. Ponadto w protokole "odbioru od ustępującego dzierżawcy i oddania nowemu dzierżawcy folwarku "W." z dnia [...] marca 1939 r. zapisano, że: "Pan J.O. w imieniu właścicielki folwarku "W." Pani Z. W., upoważniony jej listem z dnia 25 lutego 1939 r. odebrał od ustępującego dzierżawcy Pana G. W. (..) cały dzierżawiony folwark "W.", tj. grunty, budynki mieszkalne, gospodarcze (..) i oddał posiadanie nowemu dzierżawcy Panu P. S.". Powyższe skłaniało więc do wniosku, iż co najmniej od początku 1939 r. folwark "W." był przedmiotem dzierżawy a ponadto, iż właściciel nieruchomości tj. Z. W. nie uczestniczyła osobiście w przekazywaniu przedmiotu dzierżawy, jedynie listownie upoważniła inną osobę do jej reprezentowania podczas przekazywania przedmiotu dzierżawy kolejnemu dzierżawcy. Biorąc także pod uwagę akt notarialny z dnia [...] marca 1939 r. Nr Repertorium [...], sporządzony przed notariuszem E. S. w K., należało wskazać, iż z całą pewnością w marcu 1939 r. Z. W. zamieszkiwała w K. i tam też była zameldowana.
Powyższe potwierdzała również treść aktu notarialnego: "(..) stawili się osobiście mi nieznani Z. W. starsza (tak w akcie notarialnym) legitymująca się dowodem osobistym wydanym przez Komisariat Policji w K. (...) zamieszkała w K. przy ul. K.." Na podstawie powyższego aktu notarialnego przekazano zaś posiadłość "W." wraz z budynkami i przynależnościami S. P. "w dzierżawę na przeciąg lat sześciu, tj. do [...] lutego 1945 r.".
Na zamieszkiwanie w K. wskazywała także – jak twierdził organ - potwierdzona za zgodność z oryginałem kserokopia dowodu osobistego Z. W., wydanego [...] marca 1921 r., z którego wynika, iż była ona właścicielką domu w K., gdzie też zamieszkuje pod adresem K.
Ponadto podkreślano również, że nie udało się pozyskać z instytucji archiwalnych informacji o repatriowaniu się wyżej wskazanych osób na obecne terytorium Rzeczypospolitej Polskiej a strona postępowania, która została pouczona o możliwości przedłożenia zeznań świadków w tym zakresie, nie skorzystała z tej możliwości. Same natomiast zeznania strony postępowania nie byłyby wystarczającym dowodem, gdyż dowód ten nie spełniał wymogów ustawy zabużańskiej, a ponadto wnioskodawca urodził się [...] lat po 1939 r. W oparciu zaś o materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, organ stał na stanowisku, iż opuszczenie byłego terytorium Rzeczypospolitej Polskiej nastąpiło w omawianym przypadku na długo przed wybuchem II Wojny Światowej bo w 1914 r. i z pewnością z przyczyn nie pozostających w związku z tą Wojną. Jak wskazywał bowiem sam F. R., przyczyną pierwotnego opuszczenia byłych terytoriów Rzeczypospolitej Polskiej i osiedlenia się w K, był lepszy dostęp do edukacji (gimnazja, szkoły wyższe) oraz objęcie przez dziadka Skarżącego prywatnej docentury na Uniwersytecie Jagiellońskim.
W rezultacie, zdaniem Ministra, żadna ze współwłaścicielek nieruchomości położonej w miejscowości O., nie przebywała w tejże miejscowości z zamiarem stałego pobytu, ich centrum życiowym w dniu 1 września 1939 r. oraz w okresach wcześniejszym i późniejszym był K. Pobyt w miejscowości O. miał jedynie charakter incydentalny.
Za nieuzasadnione należało zatem uznać zarzuty Sądu, dotyczące niedokładnego
wyjaśnienia okoliczności powrotu na byłe terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Zasada swobodnej oceny dowodów również nie została w tym przypadku złamana. Oświadczenie strony postępowania zestawiono z zebranymi dokumentami a następnie wyciągnięto wniosek, iż w ustalonym stanie faktycznym więcej dowodów przemawiało za uznaniem niespełnienia przesłanki zamieszkania w dniu 1 września 1939 r. na Kresach Wschodnich. Poza tym, zarzuty Sądu oparte zostały na dowodach przedstawionych przez stronę dopiero w toku postępowania sądowego.
Zwracano także uwagę, że w sprawach zabużańskich ciężar dowodu spoczywa na stronie, co zostało potwierdzone w licznych orzeczeniach sądowych.
Pomimo tego, Wojewoda M. prowadził również postępowanie wyjaśniające z urzędu. Zdaniem Ministra Skarbu Państwa, z uwagi jednak na treść art. 6 przedmiotowej ustawy, strona nie mogła oczekiwać, że organ administracji publicznej, niejako w jej interesie, dysponując już określonym materiałem dowodowym, będzie poszukiwał jeszcze innych dowodów, które prowadziłyby do obalenia ustaleń dokonanych na podstawie już zgromadzonych dowodów. Zatem inicjatywa dowodowa musiała być w tym zakresie przejawiana nie tylko przez organ, ale przede wszystkim przez stronę postępowania.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną, F. R. wnosił o jej oddalenie.
W jej uzasadnieniu podnosił, że sam fakt upoważnienia J. O. do przejęcia folwarku od byłego dzierżawcy, a potem przekazania go dzierżawcy nowemu, nie mógł dowodzić, że właścicielki nie było wówczas w O., gdzie faktycznie zamieszkiwała, ponieważ wynikał on z konieczności ustanowienia rozjemcy w sytuacji sporu. Z tego też powodu właścicielka nie dokonała aktu przejęcia i przekazania folwarku osobiście. Gdyby nie było takiej konieczności wystarczyłoby upoważnić do dokonania aktu przejęcia nowego dzierżawcę a nie byłoby potrzeby powoływania osoby trzeciej o przygotowaniu fachowym i autorytecie uznawanym przez obie strony. Brak było też jakiegokolwiek uzasadnienia, by fakt upoważnienia J. O. "listem" wiązać z hipotetycznym pobytem właścicielki w innym miejscu niż O., ponieważ określenie "list" wcale nie oznaczało, że upoważnienie zostało przekazane za pośrednictwem Poczty Polskiej z jakiegoś odległego miejsca. List został zapewne przesłany przez umyślnego posłańca a samo określenie "list" mogło mieć znaczenie takie, jak "listy uwierzytelniające" czy "list zastawny" a zatem być potocznym określeniem dokumentu.
Przyczyną zaś – jak wywodził uczestnik postępowania - zawarcia aktu notarialnego w K. w dniu [...] marca 1939 r. był skrajny brak zaufania wobec kręgów prawniczych w H, co potwierdzał, przedstawiony Ministerstwu, list Z. W.j (młodszej) do Z. W. (starszej) zawierający żądanie, by ta zdecydowała się przyjechać do K, w celu dokonania stosownych formalności. Umieszczenie zaś w kontrakcie dzierżawy klauzuli o prawie do przebywania w majątku "Wł." przez 3 miesiące w roku "właścicielek, lub ich gości", nie miało żadnego związku z kwestią zamieszkania Z. W. (starszej) w O. Zamieszkiwała ona bowiem tam po śmierci męża od 1924 r. sporadycznie, a od początku lat 30 mieszkała na stale, w należącym do jej szwagra, dworze w O.i tam też kierowana była do niej korespondencja urzędowa i prywatna. Jak twierdził uczestnik postępowania, jej mąż – H. W. przy działach spadku (był starszym synem) ustąpił dwór i folwark w O/ bratu, ale do śmierci mieszkał w tym budynku i pokoje po nim zajmowała jego żona, przy pełnej aprobacie rodziny. O powyższym świadczyły listy adresowane do Z. Wi. (starszej) na adres k, które były przeadresowane do O.
Ponadto, jak akcentował uczestnik postępowania, szczególnie kuriozalne było twierdzenie, powtarzające się w rozstrzygnięciach obu organów, "brak dowodów, by opuszczenie terytorium b. RP przez Z. W. (starszą) miało związek z wybuchem wojny 1 września 1939 r." W aktach postępowania znajdował się bowiem paszport ZSRR na podstawie którego opuściła ona w 1940 r. terytorium b. ZSRR co dowodziło, że znajdowała się ona w dniu 17 września na terytoriach wschodnich b. RP i co więcej, zaliczona została do stałych mieszkańców tych ziem, skoro zmuszono ją do przyjęcia obywatelstwa ZSRR. Innymi na tę okoliczność dowodami były również, znajdującymi się w aktach, kartki pocztowe do córek, opisujące fakt wyrzucenia rodziny W. z dworu w O. po 17 września. Jest to dowód, że właścicielka folwarku "W." znajdowała się wówczas w tej miejscowości i że jej miejscem zamieszkania był dwór w O. a nie zabudowania folwarczne "W.".
Uczestnik postępowania akcentował też, że nigdy nie podnosił, że jego matka, ciotka i babka – Z. W., H. W. i Z. W. (starsza) były repatriowane do Polski na podstawie porozumień międzypaństwowych. Tak więc pracochłonne kwerendy, dokonywane przez Urząd Wojewódzki w aktach PUR, były z góry skazane na niepowodzenie i nie miały żadnego związku z przedmiotem postępowania.
Zwracano też uwagę, że w toku postępowania wyjaśniającego popełniono szereg błędów np. w cytacie z listu Z. W. (starszej) do córek znajduje się znamienne przekłamanie. Zdanie "czy mieszkacie w Waszym domu?" zostało przekształcone w "czy mieszkacie w naszym domu?" (choć w owym czasie słowo "Waszym" pisane było z dużej litery a "naszym" z małej) i w tej fałszywej wersji zostało użyte jako argument iż "centrum życiowym" autorki listu był K.
Inny znamiennym błędem, było całkowite pominięcie milczeniem "certyfikatów przynależności" wydanych przez Urząd Gminny w O. Z. W. (młodszej) i H. W. Dokumenty takie były zaś równoważne ze stałym zameldowaniem w danej gminie. Ponadto, wadliwe było przypisanie centrum życiowego H. W. we wrześniu 1939 do W., bo w tym mieście zamieszkała dopiero od 1949 roku. Oba Urzędy pomijały natomiast milczeniem fakt, że folwark "W." był jedynym źródłem utrzymania wszystkich trzech kobiet, co winno mieć wpływ na określenie ich "centrum życiowego" a Z. W. (starsza) była członkinią Związku Ziemian M. Wschodniej, co także określało jej "centrum życiowe"
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Sąd rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, które to okoliczności w tym przypadku nie zachodziły. Tak więc postępowanie kasacyjne w niniejszej sprawie sprowadzało się wyłącznie do badania zasadności podstaw kasacyjnych, przytoczonych w skardze kasacyjnej.
Podstawy te opierały się ona na obu podstawach wymienionych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a.
Jako zarzut procesowy wskazywano na naruszenie przez Sąd Wojewódzki art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez bezzasadne zarzucenie organowi naruszenie art. 7, 75 § 1, 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 169, poz. 1418, z późn. zm.) oraz uznanie, iż organ niedostatecznie ustalił stan faktyczny sprawy w sytuacji, gdy ciężar dowodu spoczywał również na stronie i to ją obciążały negatywne konsekwencje nieudowodnienia konkretnych przesłanek - co miało istotny wpływ na wynik postępowania.
Z zarzutem tym nie można się zgodzić. Wprawdzie istotnie w postępowaniu opartym na przepisach ustawy zabużańskiej z dnia 8 lipca 2005 r. nie można – z uwagi na dużą specyfikę danych, niezbędnych do rozstrzygnięcia – oczekiwać, że całość postępowania dowodowego obciążać będzie organ administracji publicznej, tym niemniej – w realiach rozpatrywanej sprawy – nie można było przyjąć, że materiał dowodowy, który został zgromadzony (tylko) w postępowaniu administracyjnym przesądzał o braku podstaw do uwzględnienia wniosku F. R.
Zwrócić należy uwagę, że będące podstawą rozstrzygnięcia w tej sprawie przepisy ustawy zabużańskiej przewidują szereg przesłanek, które muszą być spełnione by uprawniony do otrzymania potwierdzenia prawa do rekompensaty zabużańskiej, takie potwierdzenie otrzymał. Przesłanki te określają art. 1 (przesłanki przedmiotowe) oraz art. 2 (przesłanki podmiotowe) omawianej ustawy. W rozpatrywanej sprawie było rzeczą bezsporną, iż poprzedniczki prawne wnioskodawcy – F. R. były współwłaścicielkami mienia położonego na Ukrainie w miejscowości O. i miały obywatelstwo polskie. Zgodnie zaś z art. 2 ustawy zabużańskiej - w wersji obowiązującej w dacie orzekania przez organy obu instancji a także przez Sąd Wojewódzki - prawo do rekompensaty przysługuje właścicielowi nieruchomości pozostawionych poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli spełnia on łącznie następujące wymogi: był w dniu 1 września 1939 r. obywatelem polskim, zamieszkiwał w tym dniu na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i opuścił je z przyczyn, o których mowa w art. 1 ustawy oraz posiada obywatelstwo polskie. Powyższa regulacja wymagała zatem: po pierwsze, dokonywania ustaleń, dotyczących miejsca zamieszkiwania byłych właścicieli mienia położonego poza obecnymi granicami państwa polskiego według daty ściśle określonej, a po drugie, pojęcie miejsca zamieszkania winno w tym przypadku następować nie na podstawie przepisów obecnych, to jest art. 25 k.c., a na zasadzie przepisów obowiązujących w dniu 1 września 1939 r. Skoro bowiem dokonywano ustaleń faktycznych w wymiarze historycznym, to ustalenia te winny być czynione zgodnie z prawem, obowiązującym w tamtym czasie, o czym niżej.
Wprawdzie Sąd Wojewódzki w zaskarżonym wyroku również interpretował pojęcie miejsca zamieszkania byłych właścicielek mienia pozostawionego na Ukrainie, zgodnie z art. 25 k.c., ale sam pogląd Sądu, że organy nie dokonały w sposób prawidłowy ustaleń faktycznych, był jednak pomimo nie w pełni właściwego uzasadnienia, usprawiedliwiony.
Jako zarzut materialnoprawny sformułowano zarzut, że Sąd Wojewódzki naruszył art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej poprzez niewłaściwą jego wykładnię lub zastosowanie, przejawiające się w bezzasadnym zarzuceniu organom administracji publicznej popełnienia błędu polegającego na uznaniu, iż Z. W. (jednak ze współwłaścicielek mienia) w dniu 1 września 1939 r. nie zamieszkiwała na byłych terytoriach Rzeczypospolitej Polskiej.
W związku z powyższym wyjaśnić należy, że po wydaniu zaskarżonych decyzji i zaskarżonego wyroku, w dniu 27 lutego 2013 r. weszła w życie ustawa z dnia 12 grudnia 2014 r. o zmianie ustawy o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. 2014 r. poz. 195), która znowelizowała art. 2 pkt 1 cytowanej wyżej ustawy w ten sposób, iż obecnie do wymogów podmiotowych, które musi spełniać były właściciel mienia pozostawionego należy by: był on w dniu 1 września 1939 r. obywatelem polskim i miał miejsce zamieszkania na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w rozumieniu przepisów: a) art. 3 ustawy z dnia 2 sierpnia 1926 r. o prawie właściwym dla stosunków prywatnych wewnętrznych (Dz. U. Nr 101, poz. 580 ze zm.) lub b) art. 24 K.p.c. z 1932 r. lub c) §3-10 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z 23 maja 1934 r. (...) o meldunkach i księgach ludności (Dz. U. Nr 54, poz. 489 ze zm.) oraz opuścił byłe terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z przyczyn, o których mowa w art. 1, lub z tych przyczyn nie mógł na nie powrócić.
Wprawdzie przy tym – co do zasady - Naczelny Sąd Administracyjny, rozpoznając skargę kasacyjną wniesioną od wyroku sądu wojewódzkiego, ocenia legalność wyroku sądu pierwszej instancji i przez to również zaskarżonej decyzji, biorąc pod uwagę stan prawny, jaki obowiązywał w dacie ich wydawania, ale sytuacja, która zachodziła w sprawie rozpoznawanej była szczególna. Przedstawiona bowiem wyżej nowelizacja ustawy z zabużańskiej z 2005 r. podyktowana została treścią wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 października 2012 r. (sygn. akt SK 11/12), w którym Trybunał stwierdził, że art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie, w jakim uzależnia prawo do rekompensaty od zamieszkiwania 1 września 1939 r. na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jest niezgodny z art. 64 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Jednocześnie Trybunał postanowił, by – na zasadzie art. 190 ust. 3 Konstytucji - w/w przepis, we wspomnianym zakresie, utracił moc obowiązującą z upływem 18 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku ( termin ten upłynął w dniu 30 kwietnia 2014 r.).
W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zaskarżony wyrok wprawdzie posługuje się wykładnią art. 2 pkt 1 w brzmieniu sprzed nowelizacji omawianej ustawy, ale generalnie odpowiada prawu, gdyż uchyla akt administracyjny, oparty na przepisie uznanym przez Trybunał Konstytucyjny za naruszający Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej. Chociaż bowiem wspomniany wyrok Trybunału nie ma mocy wstecznej, ale poprzez fakt uchylenia domniemania konstytucyjności przepisu art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej ( w wersji obowiązującej sprzed ostatniej nowelizacji) dowodzi, że od samego początku przepis ten naruszał zasadę równej ochrony praw majątkowych (art. 64 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej). W związku z powyższym należało uznać, że zarzut obrazy prawa materialnego, polegający na błędnej wykładni przepisu niekonstytucyjnego, nie mógł w tej sytuacji zostać uwzględniony.
Konsekwencją powyższego stanowiska jest zatem oddalenie skargi kasacyjnej od wyroku Sądu Wojewódzkiego uchylającego decyzję Ministra Skarbu Państwa z dnia [...] grudnia 2011 r. nr [...] oraz utrzymaną przez nią w mocy decyzję Wojewody M. z dnia [...] października 2011 r. nr [...] o odmowie potwierdzenia F. R. prawa do rekompensaty za mienie pozostawione w O., to jest poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej przez jego poprzedniczki prawne, w osobach: Z. W., Z. R. i H. W.
Zaznaczyć także należy, iż wprawdzie Sąd Wojewódzki podzielił pogląd organów, że w odniesieniu do mienia należącego poprzednio do Z. R. i H. W., wniosek F. R. nie był zasadny, ale oceniając, że F. R. mógł jednak skutecznie ubiegać się o potwierdzenie prawa do rekompensaty po Z. W., Sąd pierwszej instancji uchylił w całości wydane w tej sprawie decyzje przez organy obu instancji. W tej sytuacji, na skutek zmiany przepisów prawa materialnego, powyższy pogląd Sądu Wojewódzkiego, zawarty w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku a dotyczący niezasadności skargi w części dotyczącej rekompensaty po Z. R. i H. W., traci oczywiście swoją moc wiążącą. Rozpoznając więc sprawę ponownie, organy będą obowiązane stosować przepis art. 2 pkt 1 omawianej ustawy z 2005 r. w brzemieniu już obecnie obowiązującym. Powyższe oznacza zaś obowiązek ponownego ustalenia, czy wszystkie trzy byłe właścicielki mienia pozostawionego na Ukrainie spełniają przesłanki wymienione w tym przepisie, w tym m. in. czy miały miejsce zamieszkania na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Organy winny zatem zwrócić uwagę, że fakt ten nie musi się już odnosić do daty 1 września 1939 r. a ustalenie zamieszkiwania ma być dokonane, nie w oparciu o treść art. 25 k.c. a na zgodnie z przepisami międzywojennymi, które umożliwiały osobie fizycznej posiadanie kilku miejsc zamieszkania. Ponadto - co jest istotne w świetle stanu faktycznego, jaki zaistniał w przedmiotowej sprawie – zgodnie z treścią § 9 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 23 maja 1934 r., za miejsce zamieszkania osoby, zwykle mieszkającej w dwóch lub więcej miejscowościach, miała być uważana, stosownie do okoliczności, jedna z tych miejscowości, a mianowicie ta, w której osoba interesowana posiadała siedzibę główną lub w której wykonywała swój zawód lub urząd, lub gdzie znajdowała się jej majętność (...).
Biorąc powyższe pod uwagę, Naczelny Sąd Administracyjny – z mocy art.184 P.p.s.a. - orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło