I OSK 3072/12
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-02-06
Skład orzekający: Małgorzata Pocztarek, Monika Nowicka, Jacek Hyla
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej, stwierdzając nieważność rozkazu personalnego dotyczącego zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat, jest związany wcześniejszym orzeczeniem sądu administracyjnego, który uznał, że nauka w szkole ponadpodstawowej nie wyklucza uznania danej osoby za domownika?Ratio decidendi
Organ administracji publicznej, wydając decyzję w przedmiocie stwierdzenia nieważności rozkazu personalnego, jest związany oceną prawną i ustaleniami zawartymi w prawomocnym wyroku sądu administracyjnego dotyczącym tej samej sprawy. Sąd administracyjny, rozpoznając sprawę ponownie, musi uwzględnić wcześniejsze wiążące ustalenia sądu, a błędna wykładnia lub zastosowanie prawa przez organ, które nie stanowi rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., nie może być podstawą do stwierdzenia nieważności decyzji, jeśli wcześniej sąd administracyjny uznał, że takie naruszenie nie miało miejsca.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła rozkazu personalnego Komendanta Policji z 2003 r. ustalającego J. M. wysługę lat, uwzględniającą okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Komendant Główny Policji stwierdził nieważność tego rozkazu, uznając, że J. M. nie mógł być uznany za domownika ze względu na naukę w szkole ponadpodstawowej. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Komendanta Głównego Policji, uznając, że organ naruszył art. 153 P.p.s.a., gdyż nie uwzględnił wcześniejszego wyroku WSA, który przesądził, że nauka w szkole nie wyklucza uznania za domownika. Komendant Główny Policji wniósł skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Komendanta Głównego Policji.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Małgorzata Pocztarek, Sędzia NSA Monika Nowicka (spr.), Sędzia del. NSA Jacek Hyla, Protokolant asystent sędziego Marcin Rączka, po rozpoznaniu w dniu 6 lutego 2014 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 września 2012 r. sygn. akt II SA/Wa 865/12 w sprawie ze skargi J. M. na decyzję Komendanta Głównego Policji z dnia [...] lutego 2012 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia nieważności rozkazu personalnego oddala skargę kasacyjną
Wyrokiem z dnia 7 września 2012 r. (sygn. akt II SA/Wa 865/12) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu skargi J. M., uchylił decyzję Komendanta Głównego Policji z dnia [...] lutego 2012 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia nieważności rozkazu personalnego ustalającego wysługę lat, uwzględnianą przy ustaleniu wzrostu uposażenia zasadniczego.
Wyrok został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
Rozkazem personalnym z dnia [...] października 2003 r. nr [...] Komendant Policji - działając na podstawie art. 6f, art. 101 ust. 1 i art. 107 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t. j. Dz. U. z 2002 r. Nr 7, poz. 58 ze zm.) - ustalił J. M. wysługę lat, na dzień przyjęcia do służby w Policji, tj. na dzień [...] maja 1995 r., w wysokości: [..] lat, [...] miesięcy i [...] dni, w tym służbę w Policji – [...] dzień, okres pobierania zasiłku dla bezrobotnych – [...] miesięcy i [...] dni oraz okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym – [...] lata, [..] miesiąc i [...] dni.
Następnie, decyzją z dnia [...] grudnia 2011 r. nr [...] Komendant Główny Policji stwierdził nieważność w/w rozkazu personalnego a, rozpoznając sprawę na skutek wniosku o ponowne jej rozpatrzenie, ten sam organ, decyzją z dnia [...] lutego 2012 r. nr [..], utrzymał w mocy swoje poprzednie rozstrzygnięcie. W uzasadnieniu stanowiska Komendant Główny Policji wskazał, że J. M. zwrócił się do organu z prośbą o zaliczenie okresów pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, przypadających po dniu [...] stycznia 1983 r., tj. w okresie od dnia [...] kwietnia 1990 r. do dnia [...] czerwca 1994 r. Istotnym zatem zagadnieniem, które wystąpiło w rozpatrywanej sprawie było ustalenie normatywnej treści pojęcia "domownik", w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin.
Organ wyjaśnił, że od dnia [...] stycznia 1991 r., to jest od dnia wejścia w życie ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, na podstawie art. 6 pkt 2 tej ustawy, do elementów pojęcia domownika nie należy już wymóg, aby praca w gospodarstwie rolnym stanowiła główne źródło utrzymania. Stosownie bowiem do w/w przepisu, w brzmieniu obowiązującym we wnioskowanym okresie, tj. od dnia 1 stycznia 1991 r. do dnia 20 czerwca 1994 r., za domownika może być uznana osoba, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.
W związku z powyższym, organ wskazał, iż z akt osobowych policjanta wynikało, że J. M. ukończył w dniu 3 czerwca 1994 r. naukę w Technikum Mechanicznym w G. o 5-letnim okresie nauczania. W życiorysie i podaniu o przyjęcie do służby podał, iż po zdaniu matury zarejestrował się w dniu [...] czerwca 1994 r. w Rejonowym Urzędzie Pracy w G. jako bezrobotny. W ocenie organu, negatywną więc przesłankę do zaliczenia J. M. okresu pracy w charakterze domownika w gospodarstwie rolnym rodziców stanowiła przede wszystkim nauka w szkole ponadpodstawowej, gdyż w w/w okresie zainteresowany uczestniczył w zajęciach szkolnych, dojeżdżał z miejscowości S. do G. i z G. do miejscowości S. (ok. [...] km w jedną stronę) oraz przygotowywał się do zajęć szkolnych. Trwające 7 – 8 godzin lekcyjnych zajęcia w szkole średniej, łącznie z długotrwałymi dojazdami do i ze szkoły, do czego należy także doliczyć konieczność domowego przygotowania się do obowiązków szkolnych, nie pozwalały zatem stronie na wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, rozumianej jako wykonywanie, dla przykładu, takich czynności jak: sianokosy, żniwa, omłoty zbóż, sadzenie i wykopki ziemniaków, plewienie chwastów, prace na plantacjach owoców bądź prace przy zwierzętach gospodarskich. Biorąc powyższe pod uwagę, trudno było zatem, zdaniem Komendanta Głównego Policji, stwierdzić, iż J. M. wykonywał pracę w charakterze domownika w gospodarstwie rolnym rodziców. Organ nie uznał przy tym za wiarygodne oświadczeń strony, a także zeznań świadków, potwierdzających, że praca J. M. w gospodarstwie rolnym rodziców stanowiła główne źródło jego utrzymania, a także, że od dnia 1 stycznia 1991 r. do dnia 20 czerwca 1994 r. praca ta była wykonywana przez niego stale.
Zdaniem Komendanta Głównego Policji, praca w gospodarstwie rolnym rodziców, na którą powoływał się funkcjonariusz, stanowiła w istocie pomoc w prowadzeniu gospodarstwa, ale nie była stałą pracą świadczoną z pozycji domownika. Ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy nie pozwala zaś na zaliczenie do takiego stażu każdej pracy w gospodarstwie rolnym, a jedynie takiej, o której mowa, w jednym z trzech przypadków, wskazanych w art. 1 ust. 1 tej ustawy. Świadczona więc tradycyjnie, w chwilach wolnych, doraźna pomoc J. M. przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego rodziców nie pozwalała na uwzględnienie tego okresu do stażu wymaganego przy wzroście uposażenia z tytułu wysługi lat, bowiem głównym zadaniem i celem zainteresowanego w tym okresie było odbywanie zajęć szkolnych, a nie świadczenie stałej i systematycznej pracy w gospodarstwie rolnym, której z uwagi na szkolne wymagania czasowe nie mógł wykonywać w rozmiarze mającym znaczenie dla funkcjonowania tego gospodarstwa.
Powyższa decyzja stała się przedmiotem skargi J. M. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której skarżący zarzucił Komendantowi Głównemu Policji naruszenie prawa materialnego a także twierdził, że organ rozstrzygnął sprawę niezgodnie z wytycznymi Sądu, zawartymi w wyroku z dnia 6 lipca 2011 r. (sygn. akt II Sa/Wa 2152).
Udzielając odpowiedzi na skargę, Komendant Główny Policji wnosił o jej oddalenie, powołując się na argumenty, poniesione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Uchylając – na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.), zwanej dalej: "P.p.s.a." – zaskarżony rozkaz personalny oraz rozkaz Komendanta Głównego Policji z dnia [...] grudnia 2011 r. nr [...], Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga zasługiwała na uwzględnienie.
Na wstępie Sąd Wojewódzki omówił instytucję stwierdzenia nieważności decyzji oraz pojęcie "rażącego naruszenia prawa", o którym mowa w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. a następnie stwierdził, że w analizowanej sprawie organ naruszył art. 153 P.p.s.a., gdyż w wyroku z dnia z dnia 6 lipca 2011 r. ( sygn. akt II SA/Wa 2152/10) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, uchylając poprzednio wydane przez organ decyzje w przedmiocie stwierdzenia nieważności rozkazu personalnego z dnia [...] października 2003 r. nr [...], wskazał, że organ błędnie przyjął, iż skarżący nie może być uznany za domownika wykonującego pracę w gospodarstwie rolnym swoich rodziców ze względu na naukę w Technikum Mechanicznym w G., jako szkole ponadpodstawowej. Podkreślił również, iż nauka w szkole ponadpodstawowej wyklucza uznanie danej osoby za domownika, ale tylko dla potrzeb ustalenia obowiązku podlegania ubezpieczeniu społecznemu. Nie sposób bowiem przyjąć jako zasady – jak uczynił to organ – iż samo kształcenie się w szkole ponadpodstawowej oznacza, iż praca w gospodarstwie rolnym nie jest głównym źródłem utrzymania. Tym samym, Sąd – rozpoznając poprzednio przedmiotową sprawę - przesądził powyższą kwestię, a zatem organ, na podstawie art. 153 P.p.s.a., był związany ustaleniami i oceną prawną Sądu i był zobowiązany do ich uwzględnienia, czego jednak nie uczynił.
W tym miejscu Sąd Wojewódzki ponownie przedstawił obowiązujące w omawianej materii przepisy i podkreślił, że ich analiza prowadzi do wniosku, iż aby zaliczyć skarżącemu do wysługi lat, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego, wnioskowane przez niego okresy pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, należało ustalić, czy w podanych okresach: wnioskodawca miał ukończone 16 lat, pozostawał z rolnikiem w gospodarstwie domowym lub zamieszkiwał na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracował w tym gospodarstwie, nie będąc związanym z rolnikiem stosunkiem pracy. Innych przesłanek, niż wyżej wymienione, skarżący spełniać nie musiał, bowiem nie wymienia ich, zarówno przepis art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, jak i przepis art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, definiujący pojęcie "domownika".
Ponadto, Sąd Wojewódzki zauważył, że Komendant Główny Policji błędnie zinterpretował przepis art. 6 pkt 2 lit. c) ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, przyjmując, iż sam fakt kształcenia się osoby, pozostającej z rolnikiem w gospodarstwie rolnym, w szkole ponadpodstawowej, wyklucza wykonywanie pracy o charakterze stałym w tym gospodarstwie. Sąd odwołał się w tym miejscu do orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Sądu Najwyższego i wyraził pogląd, że - w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników - charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi bowiem zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym, jak rolnik, i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje zresztą już sam fakt rozróżnienia przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 powołanej ustawy definicji rolnika i domownika. Gdyby więc zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Nie można było zatem – zdaniem Sądu - przyjąć, że skoro osoba mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobierała naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie miała z tego powodu charakteru stałego. Pojmowana w ten sposób cecha "stałości" świadczyła – w ocenie Sądu - o istotnym znaczeniu nastawienia samego domownika do stałego świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu niezmienną możliwość skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego gospodarstwo.
Ponadto, Sąd Wojewódzki zauważył, że dokonując wyjaśnienia pojęcia "wykonywania pracy w charakterze stałym", należy również zwrócić uwagę na fakt, że omawiana definicja domownika może być wykorzystywana zarówno dla celów ubezpieczeniowych, jak też uzyskania uprawnień pracowniczych, w tym – jak w niniejszym przypadku – określonych profitów finansowych, poprzez możliwość podwyższenia dodatku za wysługę lat. W pierwszej grupie spraw chodzi o zapewnienie ubezpieczenia społecznego szerszej grupie osób współpracujących z rolnikiem przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Z inną natomiast sytuacją mamy do czynienia w drugiej grupie spraw, gdy chodzi o domownika, który ubiega się o zaliczenie okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego czy stażu służby, co niewątpliwie powinno mieć w takim przypadku wpływ na mniej rygorystyczny sposób odkodowania znaczenia pojęcia "wykonywania przez domownika pracy o charakterze stałym", w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, Sąd Wojewódzki podniósł, iż J. M. spełniał przesłanki do uznania go za domownika, w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, a w konsekwencji okres jego pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, od dnia 23 kwietnia 1990 r. do dnia 20 czerwca 1994 r., nie tylko mógł, ale i powinien zostać przez organ zaliczony do stażu służby (wysługi lat), co zresztą zostało prawidłowo uczynione kwestionowanym rozkazem personalnym Komendanta Policji z dnia [...] października 2003 r. nr [...]. We wskazanym okresie – jak wywodził Sąd - skarżący dojeżdżał z miejsca zamieszkania (z domu rodziców) do Technikum Mechanicznego w G. (odległość ok. [..] km). Szkoła ta znajdowała się zatem niedaleko gospodarstwa rolnego rodziców skarżącego, a więc fakt pobierania w niej nauki przez J. M. nie mógł wpływać negatywnie na udzielaną przez niego rodzicom pomoc przy prowadzeniu gospodarstwa.
Poza tym Sąd Wojewódzki zauważył, że w przypadku rażącego naruszenia prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.) nie chodzi o błędy w wykładni prawa, ale o przekroczenie prawa w sposób jasny i niedwuznaczny.
W skardze kasacyjnej, zaskarżając powyższy wyrok w całości, Komendant Główny Policji zarzucił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie naruszenie:
1. prawa materialnego, w postaci:
-) art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. - poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, iż zaliczenie do pracowniczego stażu służby okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, mimo ewidentnego braku przesłanek prawnych po temu, nie stanowi rażącego naruszenia prawa, a jedynie jest wynikiem odmiennej wykładni tego prawa,
-) art. 6 pkt 2 lit. c) ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. z 1998 r. Nr 7, poz. 25 z późn. zm.) w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) poprzez jego błędną wykładnię;
2) przepisów postępowania, a to:
-) art. 153 P.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. poprzez przyjęcie, iż organ nie zastosował się do oceny prawnej i wskazań Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zawartych w wyroku z dnia 6 lipca 2011 r. (sygn. akt II SA/Wa 2152/10), co miało istotny wpływ na wynik sprawy bo doprowadziło do uchylenia zaskarżonego aktu i aktu go poprzedzającego,
-) art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ) w zw. z art. 141 § 4 i w zw. z art. 153 P.p.s.a. poprzez dokonanie błędnej kontroli legalności zaskarżonej decyzji, niezasadnie przyjmując, iż narusza ona art. 153 P.p.s.a. pomimo, iż w/w decyzja odpowiadała prawu, zaś uchybienie to miało wpływ na wynik sprawy, prowadząc do jej uchylenia i uchylenia decyzji ją poprzedzającej.
-) art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych w zw. z art. 141 § 4 i w zw. z art. 80 i art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., poprzez dokonanie błędnej kontroli legalności zaskarżonej decyzji niezasadnie przyjmując, iż organ nie wykazał, że doszło do rażącego naruszenia prawa , bowiem - w ocenie Sądu - do takiego naruszenia w ogóle nie doszło, pomimo, iż w zaskarżonej decyzji organ wyraźnie wskazał, jaki przepis prawa uznał za rażąco naruszony i w jaki sposób, a tym samym decyzja ta odpowiadała prawu, zaś uchybienie miało wpływ na wynik sprawy prowadząc do jej uchylenia i uchylenia decyzji ją poprzedzającej.
Wskazując na powyższe podstawy kasacyjne, skarżący kasacyjnie wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podnoszono, że ustawodawca w art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin posłużył się pojęciem "praca". Ustawa ta nie zawiera definicji tego pojęcia, tak jak nie zawiera jej ustawa o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Brak jest zaś jakichkolwiek podstaw prawnych do utożsamiania, jak to uczynił Sąd w zaskarżonym wyroku, pracy i pomocy. Jeśli wolą ustawodawcy było by zaliczanie do pracowniczego stażu pracy jedynie pomocy, świadczonej osobie prowadzącej gospodarstwo rolne, (w niniejszym przypadku byli to rodzice) to użyłby takiego sformułowania. Tyle tylko, iż ratio legis takiego zapisu było by wówczas wątpliwe. Zaliczenie pracy w charakterze domownika w gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy ma sens bowiem tylko wówczas, gdy podejmowane w gospodarstwie czynności odpowiadają pojęciu pracy w znaczeniu prawnym, a nie faktycznym. Jakkolwiek domownik nie prowadzi gospodarstwa, to jednakże podejmowane w nim czynności mają charakter systematyczny i wyrażają gotowość domownika do ich wykonywania, gdy jest to niezbędne rolnikowi, a nie wówczas gdy pomoc taką deklaruje domownik. Powiązane to jest z wymogiem zamieszkiwania na terenie gospodarstwa lub w jego pobliżu, czyli takiej odległości, która umożliwi jak najszybsze dotarcie na teren gospodarstwa, jeżeli zajdzie taka potrzeba i świadczenia pracy w wymiarze niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego (vide: wyrok NSA z dnia 29 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 321/11).
Podkreślano też, że stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga pewnego psychicznego nastawienia, polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym (vide: wyrok z dnia 28 czerwca 1994 r., sygn. akt III Aur 206/94 Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie i wyrok SN sygn. akt II UK 42/06 za wyrokiem NSA j.w.). Zatem, w zamyśle ustawodawcy zaliczenie pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika do pracowniczego stażu pracy wymaga konsensusu obu stron; domownika, który przez to rezygnuje zasadniczo z innych prac zarobkowych, gdyż chce i może w każdej chwili i w każdym czasie świadczyć pracę na rzecz tego gospodarstwa oraz prowadzącego gospodarstwo, który wie że może bezwzględnie liczyć na pomoc domownika.
Przekładając powyższe argumenty na okoliczności faktyczne niniejszej sprawy, Komendant Główny Policji twierdził, że zaskarżony wyrok nie odnosił się do zagadnienia, czy uczeń Technikum rzeczywiście wiązał się z gospodarstwem rolnym rodziców (animus), świadcząc czynności stale, niezmiennie i o każdej porze (corpus), czy też - jako dziecko rolnika - pomagał jedynie rodzicom w domu.
W świetle zaskarżonego orzeczenia wydaje się, iż pomoc i praca to kategorie odnoszące się do dwóch różnych podmiotów: rolnika i domownika, a taki wniosek był – zdaniem autora skargi kasacyjnej – nieuprawniony. Można było wprawdzie uznać, iż praca to także pomoc, ale jedynie w takim znaczeniu, iż domownik wykonuje ją na polecenie rolnika i w takim miejscu, czasie oraz rozmiarze, jaki wynika z sezonowości prac, rozmiaru prowadzonego gospodarstwa, profilu, a także możliwości wykonywania przez domownika zleconych prac. Jest ona więc uzależniona od woli, predyspozycji i warunków osobistych domownika. Zatem fakt pobierania nauki, jako fakt edukacji jest ambiwalentny dla oceny niniejszej sytuacji. Istotę stanowi jednak niemożność udzielenia pomocy (pracy na gospodarstwie) przez ucznia w tych okresach, gdy przebywa on w szkole lub jest w trakcie przygotowania się do zajęć lekcyjnych. Ergo, pomoc jest, w związku z tym, całkowicie warunkowana przez wolę i możliwości domownika, a nie przez potrzeby gospodarstwa. Przyjęcie zatem, iż prowadzący gospodarstwo wykonuje prace w tym gospodarstwie z uwzględnieniem przede wszystkim potrzeb członków rodziny w aspekcie udzielania w nim pomocy jest sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem i zasadami logiki.
Ponadto, organ podkreślał, że omawiana ustawa dotyczy osób, które ukończyły 16 rok życia. Osoba taka zaś - w świetle przepisów kodeksu cywilnego - co do zasady, nie będąc pełnoletnią, nie posiada pełnej zdolności do czynności prawnych, podlegając w dalszym ciągu władzy rodzicielskiej. Tą okoliczność odnieść należy do pracy młodocianych w rozumieniu przepisów prawa pracy, której warunki zatrudnienia ściśle określało prawo. Była więc możliwa praca osób młodocianych uczących się. Z tego względu zasadnym było uznanie za pracę - w rozumieniu przepisów prawa pracy (jako systemu) - także tych czynności wykonywanych na roli przez osoby, które nie miały ukończonych 18 lat. Pogodzenie jednakże nauki z tą pracą winno nastąpić na zasadach obowiązujących pracowników młodocianych.
Akcentowano również, że organ nie naruszył art. 153 P.p.s.a., bowiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku o sygn. akt II SA/Wa 2152/10 nie wykluczył możliwości wydania przez organ decyzji o podobnej treści, uzależnił to jednakowoż od wykazania w sposób bezsporny, iż przy wydawaniu rozkazu personalnego o zaliczeniu pracy w gospodarstwie rolny do pracowniczego stażu pracy doszło do rażącego naruszenia prawa. Uchylając zaskarżone akty Sąd podał podstawę prawną z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a., podnosząc iż w rozpoznawanej sprawie, organy zarówno pierwszej, jak i drugiej instancji nie wykazały, iż doszło do rażącego naruszenia prawa, tj. 101 ust. 1 i art. 107 ust. 1 ustawy o Policji i § 3, § 4 ust 1 oraz § 5 ust. 2 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, na podstawie których doszło do wydania rozkazu personalnego, którego nieważność stwierdzono. Zatem to ów pogląd prawny był dla organu wiążący.
Autor skargi kasacyjnej stał również na stanowisku, że pogląd Sądu I instancji, iż w analizowanej sprawie miała miejsce li i jedynie zmiana wykładni prawa a nie doszło do rażącego naruszenia prawa, był błędny. Zaliczenie pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców do pracowniczego stażu pracy, pomimo braku podstaw faktycznych i prawnych po temu, mieści się bowiem w pojęciu rażącego naruszenia prawa.
Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została wniesiona.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, które to okoliczności w tym przypadku nie zachodziły. Tak więc postępowanie kasacyjne w niniejszej sprawie sprowadzało się wyłącznie do badania zasadności podstaw kasacyjnych, przytoczonych w skardze kasacyjnej.
Podkreślenia wymaga, że przedmiotowa sprawa, która dotyczyła ustalenia funkcjonariuszowi Policji wysługi lat dla celów uposażeniowych, prowadzona była, po pierwsze - w trybie postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji z uwagi na wydanie jej – jak twierdził Komendant Główny Policji - z rażącym naruszeniem prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.) oraz, po drugie – w ramach związania ocena prawną, dokonaną prawomocnym wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 lipca 2011 r. (sygn. akt II SA/Wa 2152/10). Okoliczności te determinowały zatem w tym przypadku wszystkie rozważania, dotyczące wykładni prawa materialnego i jej zastosowania w analizowanym stanie faktycznym.
Rozpoznając zatem – w tym kontekście – zarzuty zawarte w skardze kasacyjnej należy dojść do wniosku, że były one nieuzasadnione.
Prawidłowo w zaskarżonym wyroku Sąd Wojewódzki uznał, że – rozpoznając sprawę po raz kolejny – Komendant Główny Policji naruszył art. 153 P.p.s.a.
W wyroku z dnia z dnia 6 lipca 2011 r. ( sygn. akt II SA/Wa 2152/10) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, uchylając poprzednio wydane przez organ decyzje w przedmiocie stwierdzenia nieważności rozkazu personalnego z dnia [...] października 2003 r. nr [...], expressis verbis zauważył, że (cyt.) "... organ również błędnie przyjął, iż skarżący nie może być uznany za domownika wykonującego pracę w gospodarstwie rolnym swoich rodziców ze względu na naukę w Technikum Mechanicznym w G., jako szkole ponadpodstawowej". W innym zaś miejscu Sąd dodał, że (cyt.): "... organ błędnie przyjął, iż nauka skarżącego w Technikum Mechanicznym w G. pozbawia go jednej z cech ustawowej definicji domownika w gospodarstwie rolnym". Ponadto Sąd Wojewódzki wyraził pogląd, że (cyt.): "Reasumując stwierdzić należy, że organ, badając decyzję nr [...], dokonał błędnej wykładni pojęcia "domownik" i nieprawidłowo uznał, że decyzja Komendanta Policji zaliczająca okres pracy skarżącego w indywidualnym gospodarstwie rolnym do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego rażąco narusza prawo". Odnosząc się zaś do samej instytucji rażącego naruszenia prawa, Sąd wyjaśnił, że nie chodzi tu o błędy w wykładni prawa, ale (cyt.) "o przekroczenie prawa w sposób jasny i niedwuznaczny". W związku z powyższym zauważył, iż w rozpoznawanej sprawie organy nie wykazały, aby kwestionowany rozkaz personalny Komendanta Policji z dnia [...] października 2003 r. nr [...], ustalający. J. M. wysługę lat, na dzień przyjęcia do służby w Policji, rażąco naruszał art. 6f, art. 101 ust. 1 i art. 107 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji.
Okoliczność przy tym, że chociaż w końcowej części uzasadnienia powyższego wyroku, Sąd Wojewódzki zawarł wypowiedź, że (cyt.): " Organy rozpoznając ponownie sprawę (o ile będą chciały utrzymać swoje stanowisko), powinny w sposób bezsporny wykazać, iż faktycznie przy wydaniu rozkazu o zaliczeniu skarżącemu do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego doszło do rażącego naruszenia prawa", nie może być rozumiana w ten sposób, że organ powinien ponownie przedmiotową sprawę rozpoznawać. Sąd Wojewódzki – jak wyżej wspomniano – nie zawarł w swym wyroku polecenia zobowiązującego organ do ponownego rozważania kwestii nieważności rozkazu personalnego Komendanta Policji z 2003 r. Kwestię tę pozostawił w zasadzie do uznania organu, ale jednocześnie wydał w tej sprawie wiążącą ocenę materialnoprawną. Nie można było zatem twierdzić, że rozpoznając ponownie sprawę, organ miał pełną swobodę – w rozumieniu art. 80 k.p.a. - w orzekaniu o kwestiach meterialnoprawnych. Trafnie więc Sąd Wojewódzki zwrócił uwagę, że kwestia charakteru pracy (pomocy w charakterze domownika) J. M. w gospodarstwie rolnym jego rodziców została już, w powyższym wyroku z dnia 6 lipca 2011 r., przesądzona.
Dodatkowo stwierdzić też trzeba uwagę, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądowoadministracyjnym, w sposób rażący, może być naruszony wyłącznie przepis, który może być stosowany w bezpośrednim rozumieniu, to znaczy, taki, który nie wymaga stosowania wykładni prawa (vide: wyrok NSA z dnia 17 września 2008 r. (sygn. akt II OSK 1043/07). Jak wyjaśnił to Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 30 października 1998 r. (sygn. akt I SA 409/98 wstępnym warunkiem uznania, że wystąpiło rażące naruszenie prawa (kwalifikowane naruszenie prawa), o którym mowa w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., jest stwierdzenie, iż w zakresie objętym konkretną decyzją administracyjną, obowiązywał niewątpliwy stan prawny. Innymi słowy: stan prawny sprawy powinien być możliwy do ustalenia na podstawie treści przepisów prawnych bez rozbieżności wykładni. Jak wynika natomiast, chociażby nawet tylko z wywodów prawnych, zawartych w treści uzasadnienia samej skargi kasacyjnej, tak sytuacja w niniejszej sprawie nie zachodziła. Przepisy bowiem art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) a zwłaszcza przepis art. 6 pkt 2 lit. c) ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. z 1998 r. Nr 7, poz. 25 ze zm. ), regulujący pojęcie "domownika", biorąc pod uwagę ich semantyczne brzmienie, nie są w pełni jednoznaczne i niewątpliwe.
Podkreślić też trzeba, że nawet, jeśli przyjąć, że postępowanie dowodowe, przeprowadzone w postępowaniu zakończonym kwestionowanym rozkazem personalnym z dnia [...] października 2003 r. miało wadliwości, co do jego rzetelności i wszechstronności, to uchybienia te – nie mogły być uznane aż za rażące naruszenie prawa ( w tym wypadku procesowego). Wadliwości, dotyczące ustalenia stanu faktycznego i gromadzenia materiału dowodowego, mogą być bowiem usuwane jedynie w drodze instancji odwoławczej a nie w trybie nadzorczym.
Z tej przyczyny zarzuty materialno prawne, dotyczące naruszenia art. 6 pkt 2 lit. c) ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin w związku z art. I ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy nie mogły być, już choćby co do zasady, skutecznie powoływane, gdyż jak wyżej wyjaśniono, organ w tej sprawie orzekał w ramach związania oceną prawną, zawartą w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 lipca 2011 r. ( sygn. akt II SA/Wa 2152/10) a ponadto przepisy te nie mogły być w tym przypadku stosowane samodzielnie a jedynie przez pryzmat art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.
Za niezasadne należy też uznać zarzuty kasacyjne, dotyczące naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a oraz art. 1 § 1 Prawa o ustroju sadów administracyjnych. Okoliczność, że w sprawie został wydany wyrok a więc rozstrzygnięcie merytoryczne, świadczyła, że Sąd Wojewódzki dokonał w przedmiotowej sprawie kontroli merytorycznej zaskarżonej decyzji. Zaskarżony wyrok spełniał też wszystkie wymogi przewidziane przepisem art. 141 § 4 P.p.s.a. Zawierał przedstawienie: stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Okoliczność zaś, że wyrok ten nie był satysfakcjonujący dla organu, nie świadczył o braku kontroli jego działalności lub o wadliwości – pod względem formalnym – zaskarżonego wyroku.
Biorąc powyższe pod uwagę, Naczelny Sąd Administracyjny – z mocy art. 184 P.p.s.a. - orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło