I OSK 12/13

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-08-01

Skład orzekający: Monika Nowicka, Małgorzata Borowiec, Czesława Nowak-Kolczyńska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przyznanie prawa użytkowania wieczystego na gruncie warszawskim, złożony na podstawie dekretu z 1945 r., może zostać uwzględniony, jeśli brak jest dowodów na jego złożenie w ustawowym terminie, a jedynie poszlaki i domniemania?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że brak jest wystarczających dowodów na złożenie wniosku o przyznanie prawa użytkowania wieczystego w trybie dekretu z 1945 r. Pomimo pewnych wad w argumentacji Sądu pierwszej instancji i organów administracji, kluczowe jest stwierdzenie braku jakiegokolwiek dowodu świadczącego o faktycznym złożeniu wniosku w terminie. Domniemania i poszlaki, takie jak pokwitowanie wpłaty czy podejmowanie działań związanych z odbudową nieruchomości, nie mogą zastąpić bezpośredniego dowodu złożenia wniosku, który jest warunkiem uzyskania prawa rzeczowego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy ustanowienia prawa użytkowania wieczystego do nieruchomości warszawskiej na rzecz A. Ż., spadkobiercy dawnych właścicieli. Organy administracji uznały, że wniosek o przyznanie prawa użytkowania wieczystego w trybie dekretu z 1945 r. nie został złożony w ustawowym terminie, co potwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny. A. Ż. wniósł skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i błędną ocenę dowodów, w tym pokwitowania wpłaty oraz działań podejmowanych przez jego dziadka w celu zachowania własności.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Monika Nowicka (spr.) sędzia NSA Małgorzata Borowiec sędzia del. WSA Czesława Nowak-Kolczyńska Protokolant starszy sekretarz sądowy Karolina Kubik po rozpoznaniu w dniu 1 sierpnia 2014 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. Ż. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 września 2012 r. sygn. akt I SA/Wa 1915/11 w sprawie ze skargi A. Ż. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia [...] lipca 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy ustanowienia prawa użytkowania wieczystego do nieruchomości warszawskiej oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z dnia 12 września 2012 r. (sygn. akt I SA/Wa 1915/11) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A. Ż. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia [...] lipca 2011 r. nr [...] w przedmiocie ustanowienia prawa użytkowania wieczystego na nieruchomości warszawskiej. Wyrok został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy: Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W., decyzją z dnia [..] lipca 2011 r. nr [...], utrzymało w mocy decyzję Prezydenta W. z dnia [...] września 2009 r. nr [...] o odmowie przyznania: A. Ż., D. S., A. L., L. B. i M. L. prawa użytkowania wieczystego do gruntu, stanowiącego własność W., położonego przy ulicy W. a oznaczonego nr hip.[...], włączonego obecnie w granice działek ewidencyjnych nr [...] i [...] z obrębu [...]. W uzasadnieniu decyzji Kolegium wyjaśniło, że opisana na wstępie nieruchomość stanowiła w ½ części własność W. i M. małż. D. a taki sam udział należał do L. i L. małż. B. Nieruchomość ta została objęta działaniem dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy. Objęcie gruntu przez gminę nastąpiło w dniu [...] kwietnia 1948 r., co zostało ogłoszone w Dzienniku Urzędowym Rady Narodowej i Zarządu Miejskiego nr [...]. Termin do złożenia wniosku, przewidzianego w art. 7 dekretu, upływał zatem z dniem [...] października 1948 r. Organ ustalił, że osoby wskazane w decyzji, były spadkobiercami dawnych właścicieli (prawa spadkowe zostały potwierdzone stosownymi postanowieniami sądów). Ponadto, wskazano, że w dniu [...] marca 2002 r. A. Ż. – wnuk małżonków D., złożył wniosek o przyznanie prawa użytkowania wieczystego do przedmiotowego gruntu - w trybie przepisów dekretu z 26 października 1945 r. Z materiału dowodowego wynikało przy tym, że po raz pierwszy wniosek o przyznanie prawa użytkowania wieczystego został złożony przez J. Ż. (matkę wnioskodawcy) w dniu [...] lipca 1965 r. - w trybie Uchwały nr 11 Rady Ministrów z dnia 27 stycznia 1965 r. w sprawie oddania niektórych terenów na obszarze m.st. Warszawy w wieczyste użytkowanie (M.P. Nr 6, poz. 18). Decyzją z dnia [...] września [...] r. nr [...] Prezydent W., rozpatrując powyższy wniosek - na zasadzie art. 214 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami - odmówił jednak jego uwzględnienia a Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W., decyzją z [...] grudnia 1999 r. nr [...], utrzymało w mocy decyzję organu I instancji. Skarga zaś, złożona od tej decyzji, została oddalona (prawomocny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 września 2001 r., sygn. akt I SA 111/2000). A.Ż., jak wywodził organ, składając wniosek w dniu [...] marca 2002 r. twierdził, że jego poprzednik prawny złożył wniosek w trybie, przewidzianym dekretem z 26 października 1945 r. W aktach administracyjnych, prowadzonych dla nieruchomości położonej przy ul. W., brak było jednak takiego wniosku a także jakiegokolwiek dowodu, że został on złożony. Z tej przyczyny Prezydent W. czynił stosowne poszukiwania w Archiwum Państwowym W. oraz Archiwum Urzędu W., ale i w tych placówkach nie znaleziono stosownych materiałów dowodowych. Prezydent W. wystąpił też do Wydziału Skarbu Państwa i Nieruchomości M. Urzędu Wojewódzkiego z zapytaniem, czy w rejestrze wniosków znajduje się wniosek o przyznanie prawa własności czasowej do nieruchomości położonej przy ul. W., na co uzyskał jednak odpowiedź negatywną. Wskazano także, iż wnioskodawca A. Ż. zwracał wprawdzie w postępowaniu uwagę na różne okoliczności, mające - jego zdaniem - potwierdzać fakt złożenia wniosku dekretowego w ustawowym terminie, ale – w ocenie organu – fakt ten nie został jednak wykazany. W szczególności, co do dowodu opłaty kwoty [...] zł organ uznał, że nie była to opłata od wniosku o ustanowienie prawa własności czasowej. W aktach sprawy – jak twierdziło Kolegium - znajdowało się przy tym kilka kserokopii kwitów, w tym kwit - pokwitowanie nr [...], dotyczący wpłaty [...] tysięcy złotych, uiszczonych przez W. D. w dniu [...] grudnia 1947 r., ale na kwicie tym napisano, że jest to wpłata tytułem: "opłaty [słowo nieczytelne] Insp. Bud.". W związku z powyższym, Kolegium zauważyło, że znane mu były z urzędu kwity opłaty za wniosek dekretowy. Opłata taka wynosiła istotnie trzy tysiące złotych, ale kwitowana była na druku "pokwitowanie wpłaty z asygnacji przychodowej", takim jak kwit na karcie [...] akt. Ten ostatni dokument opiewał jednak na kwotę [...] zł a więc z całą pewnością nie była to opłata za wniosek dekretowy. Pozostałe kwity – zdaniem organu - również nie były sporządzone na pokwitowaniu wpłaty z asygnacji przychodowej, a ponadto opiewały na inne kwoty. Jedyna opłata w wysokości trzech tysięcy złotych została zaś dokonana w 1950 r. i także nie dotyczyła wniosku dekretowego, co przyznał sam wnioskodawca. A. Ż. – jak twierdziło Kolegium - nie przedłożył na potwierdzenie swojego stanowiska żadnych, innych dowodów. Wbrew jego twierdzeniu, wprowadzenie w posiadanie i przywrócenie posiadania, nie stanowiły zaś odrębnego, od dekretowego trybu i nie gwarantowały przyznania prawa własności czasowej. Kolegium podniosło również, że w Urzędzie Wojewódzkim zachowały się plansze, na których zaznaczono, czy został złożony wniosek o przyznanie prawa własności czasowej. Z zachowanych plansz wynikało zaś (notatka służbowa sprawozdawcy i wydruk komputerowy w aktach sprawy [....]), iż na planszy nr [...], w miejscu dla nieruchomości położonej przy ul. W., niczego nie zaznaczono, choć przy większości nieruchomości znajdowały się określone znaki. Z analizy plansz wynikało przy tym, że nieruchomości, w stosunku do których złożono wniosek, zaznaczono kratką wykonaną czerwonym ołówkiem. Nieruchomości, w stosunku do których wniosek złożył Rejonowy Urząd Likwidacyjny, zaznaczono kratką wykonaną ołówkiem. Krzyżyk oznaczał zaś odmowę przyznania prawa własności czasowej. Za twierdzeniem, że były właściciel nie złożył wniosku o przyznanie prawa własności czasowej - w ocenie organu – przemawiały więc następujące argumenty: brak wniosku w aktach, brak wpisu w rejestrach wniosków o jego złożeniu, brak kopii opłaty za wniosek, brak jakiegokolwiek znaku na planszy nr [...], brak jakiegokolwiek orzeczenia wydanego w trybie dekretu, brak jakichkolwiek dowodów na złożenie wniosku przedstawionych przez A. Ż. lub inne strony, twierdzenia zawarte w pismach stanowiących karty [...]. W konsekwencji tych ustaleń, organ uznał, że nie było możliwe przyznanie prawa użytkowania wieczystego spadkobiercy byłego właściciela - w trybie przepisów dekretu z [...] października 1945 r. - bowiem termin do złożenia wniosku upłynął w dniu[...] października 1948 r. bezskutecznie. Twierdzenie zaś A. Ż., że jego poprzednik prawny taki wniosek jednak złożył, nie miało żadnego, materialnego potwierdzenia. Natomiast wniosek A. Ż. z dnia [...] marca 2002 r. nie mógł zostać rozpatrzony pozytywnie, bowiem nie odpowiadał terminowi, przewidzianemu w dekrecie z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy – to jest, w ciągu 6 miesięcy od dnia objęcia gruntu w posiadanie przez gmin m.st. Warszawy. Na wyżej przedstawioną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia [...] lipca 2011 r. A. Ż. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zarzucił organom obu instancji naruszenie art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 26 października 1945 r. oraz art. 7, 10, 24 § 1 pkt 1 i 4, art. 77, 78, 80 i 107 k.p.a. Odpowiadając na skargę, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. wniosło o jej oddalenie i podtrzymało stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Oddalając skargę – na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze. zm.), powoływanej dalej jako: "p.p.s.a. - Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że nie była ona uzasadniona. Na wstępie Sąd zauważył, że niezasadnie skarżący zarzucał, iż Prezydent W. podlegał w tej sprawie wyłączeniu, gdyż przepis art. 24 § 1 pkt 1 i 4 k.p.a. nie miał zastosowania w niniejszej sprawie. Ustanowienia prawa użytkowania wieczystego może bowiem dokonać tylko właściciel nieruchomości a w rozpoznawanej sprawie właścicielem przedmiotowej nieruchomości było W. Ponadto – zdaniem Sądu – również, zawarte w zaskarżonej decyzji, merytoryczne rozstrzygnięcie było zgodne z prawem. Skarżący, jak podniósł Sąd, domagał się ustanowienia użytkowania wieczystego - w trybie art. 7 dekretu z 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy - utrzymując, że jego dziadek – W. D., będący współwłaścicielem przedmiotowej nieruchomości, złożył, w trybie tego przepisu, wniosek o przyznanie prawa własności czasowej. W aktach własnościowych brak było jednak takiego wniosku. Organ poczynił więc poszukiwania ewentualnego wniosku w zasobach swoich, w zasobach M. Urzędu Wojewódzkiego oraz w archiwach. We wszystkich tych placówkach nie natrafiono jednak na ślad owego wniosku dekretowego. W ocenie Sądu, wprawdzie brak tego wniosku, sam przez się, nie stanowił jeszcze, że taki wniosek taki nie został przez dawnych właścicieli złożony, gdyż - zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a. - jako dowód należało dopuścić wszystko, co mogłoby przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie było sprzeczne z prawem, ale organy dokonały analizy i oceny dowodów pośrednich, w tym wskazywanych przez skarżącego i nie ustaliły faktu, iż przedmiotowy wniosek został faktycznie złożony. Ocenę tę zaś podzielił Sąd. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, nie stanowiło w szczególności dowodu złożenia wniosku dekretowego pokwitowanie wpłacenia "do kasy miejskiej" przez W. D. kwoty [...] zł w dniu [...] grudnia 1947 r. Na kwicie tym nie zostało bowiem wpisane, że jest to opłata od wniosku dekretowego, a treść tego kwitu nie pozwalała w ogóle na ustalenie, czego wpłata dotyczyła. Przypisywanie więc - przez skarżącego temu dokumentowi, że dotyczył on opłaty od wniosku dekretowego - było dowolne. W aktach administracyjnych – części archiwalnej, jak kontynuował Sąd, znajdowały się wprawdzie inne jeszcze pokwitowania, dokonywanych przez W. D. wpłat na różne kwoty i było jeszcze drugie pokwitowanie uiszczenia przez niego także kwoty [...] zł (w dacie [...] października 1950 r.), ale przyjęcie, że właśnie wpłata z dnia [...] grudnia 1947 r. stanowiła opłatę od wniosku dekretowego, byłoby niczym nieuzasadnione. Dowodem złożenia takiego wniosku nie było także przywrócenie W. D. posiadania przedmiotowej nieruchomości przez sąd powszechny, objęcie w posiadanie przez niego tej nieruchomości oraz odbudowanie budynku na podstawie uzyskanych pozwoleń. Przyjęcie, że skoro – W. D. legalnie odbudował budynek, uzyskując wszelkie wymagane ówcześnie obowiązującym prawem pozwolenia stosownych organów świadczyć miało o tym, że złożył on wniosek dekretowy, byłoby – zdaniem Sądu - nieuprawnione i zupełnie dowolne. W korespondencji, jaką prowadził W. D. w sprawie przedmiotowej nieruchomości, a znajdującej się w materiale dokumentacyjnym, jak akcentował Sąd, nie powołuje się on na złożenie wniosku dekretowego. Jego spadkobierczyni, a matka skarżącego, J. Ż., w dniu [...] lipca 1965 r. złożyła wniosek o przyznanie prawa użytkowania wieczystego - w trybie uchwały nr [...] z dnia [...] stycznia 1965 r. Gdyby zaś – jak dowodził Sąd - wiedziała o tym, że jej ojciec składał wniosek dekretowy to dochodziłaby zapewne praw z tego wniosku, a nie składała nowy, własny wniosek, w trybie innych, późniejszych przepisów. Skoro zatem córka dawnego właściciela – J. Ż. nie wiedziała, że został złożony wniosek dekretowy przez jej ojca to przekonanie o tym fakcie, przez jego dalszego spadkobiercę, jakim jest skarżący, było tym bardziej wątpliwe. W rezultacie, zdaniem Sądu, słusznie organy obu instancji uznały, że brak było dowodów pozwalających na ustalenie, że został przez dawnych właścicieli złożony wniosek w trybie art. 7 ust. 1 dekretu. Odmienne, w tym zakresie, stanowisko skarżącego nie zostało bowiem poparte wiarygodnymi dowodami. Zaskarżając skargę kasacyjną, powyższy wyrok w całości, A. Ż., zarzucił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, w postaci: 1) art. 3 § 1 i art. 151 p.p.s.a. poprzez jego błędne zastosowanie i oddalenie skargi w sytuacji, w której zastosowaniu podlegał art. 145 §1 pkt. 1 lit. c) p.p.s.a., 2) art. 3 §1 i art. 145 §1 pkt. 1 lit. c) p.p.s.a poprzez jego niezastosowanie i oddalenie skargi, mimo naruszenia przez organy administracyjne art. 7, 77, 80,107 § 3 k.p.a. Wskazując na powyższe podstawy kasacyjne, skarżący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie skargi i uchylenie zaskarżonej decyzji lub - z ostrożności procesowej - uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania wraz z zasądzeniem zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podnoszono, że w postępowaniu przed organem administracji, wbrew stanowisku Sądu, doszło do naruszenia art. 7 i art. 77 k.p.a. Zebrany przez organ (z niemałą pomocą skarżącego) materiał dowodowy został rozpatrzony w sposób niedokładny i nierzetelny, co sprawia, że w ustaleniach faktycznych znalazły się nieścisłości, które w części powielił Sąd Wojewódzki. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stwierdzono bowiem, że organ I instancji wystąpił do Archiwum Państwowego W., gdzie żadnych akt dotyczących nieruchomości położonej przy ul. W. nie znaleziono, podczas gdy znajdują się tam: zaświadczenie z dnia [...] października 1947 r. nr [...] o przywróceniu posiadania, odpis protokołu czynności komornika z dnia [...] października 1947 r. i wykaz dokumentów wydany przez WPB Zarządu Miejskiego. Podobnie, stwierdzono, że Wydział Skarbu Państwa i Nieruchomości M. Urzędu Wojewódzkiego poinformował o braku informacji w rejestrze wniosków o złożeniu wniosku dekretowego dot. nieruchomości przy W., bez żadnej wzmianki o fakcie, że rejestr wniosków jest niekompletny bo zaczyna się w połowie 1948 r., podczas gdy wniosek dekretowy w niniejszej sprawie był składany w grudniu 1947 r. Sąd zwrócił też uwagę na fakt, że kwity wpłat nie zostały sporządzone na pokwitowaniu wpłaty z asygnacji przychodowej - co przecież nie powinno dziwić w obliczu faktu, że rzeczone pokwitowania zostały wprowadzone dopiero na początku 1948 r., podczas gdy wpłata, dotycząca wniosku, została dokonana w grudniu 1947r. Zignorowano także fakt, że skarżący nigdy nie twierdził, że pokwitowanie opiewające na kwotę [...] zł było związane z opłatą za wniosek dekretowy. Autor skargi kasacyjnej, odnosząc się do pokwitowania na [....] zł z dnia [...] grudnia 1947 r., podnosił, że wysokość wpłaty zgodna była z opłatą za wniosek dekretowy i - wbrew sugestiom Samorządowego Kolegium Odwoławczego - rzeczone pokwitowanie nie dotyczyło opłaty za wyłączenie budynku spod publicznej gospodarki lokalami, gdyż opłata ta została uiszczona dnia [...] sierpnia 1948 r. w wysokości [...] zł. Wątpliwości dotyczące tej kwestii nie zostały zatem przez Kolegium wyjaśnione, a ocena dowodów, prezentowana przez organ została powtórzona przez Sąd. Zdaniem skarżącego, okoliczność, że córka pierwotnego właściciela nieruchomości złożyła wniosek, w innym trybie, w roku 1965, świadczyło jedynie o tym, że własność czasowa nie została w tym terminie przyznana. Prawdopodobnym wydaje się, że nie mogąc doczekać się wyniku sprawy, wszczętej wnioskiem z 1947 r., następczyni prawna zmarłego wnioskodawcy usiłowała odnaleźć inny, szybszy sposób na uzyskanie własności czasowej. W ocenie autora skargi kasacyjnej, zasadniczym argumentem, przemawiającym za uznaniem, że wniosek dekretowy został złożony, a który został pominięty przez organ, była zaś okoliczność, iż dawni właściciele podejmowali wszelkie działania i ponosili olbrzymie koszty, by zachować swą własność. Można tu wymienić: uzyskanie orzeczenia o przywróceniu posiadania nieruchomości, sporządzanie projektów budowlanych, uzyskanie stosownych pozwoleń na wykonanie robót budowlanych, spłatę pożyczek zabezpieczonych na nieruchomości i dokonanie odbudowy budynku, wyłączenie nieruchomości spod przepisów dekretu o publicznej gospodarce lokalami i kontroli najmu etc. Akcentowano zwłaszcza, że W. D. spłacił pożyczki obciążające hipotekę nieruchomości, co stanowiło warunek uzyskania do niej własności czasowej - zgodnie z Uchwałą Rady Narodowej W. z dnia [...] maja 1948 r. w przedmiocie wzywania dotychczasowych właścicieli gruntów, położonych, na obszarach objętych prawomocnymi planami zagospodarowania przestrzennego, do złożenia zobowiązań zagospodarowania gruntów (Dz. U. z 1958 r. Nr 25, poz. 1). Kolegium nie odniosło się zaś do tej okoliczności, mimo jej wskazania przez skarżącego. Zwracano też uwagę, że zasady logicznego myślenia wykluczają raczej sytuację, w której racjonalnie myślący człowiek: odbudowuje z własnych środków budynek, z niemałym trudem załatwia wszystkie związane z tym kwestie administracyjne i inwestuje ogromną na owe czasu ilość pieniędzy, nie zapewniwszy sobie uprzednio chociaż prawdopodobieństwa przyznania prawa własności czasowej (użytkowania wieczystego). Tymczasem, śledząc dokument po dokumencie, przebieg prowadzonych przez W. D. działań, można dojść do wniosku, że był on człowiekiem rozsądnym, uważnym i zapobiegliwym. Trudno zatem wyobrazić sobie, by taka osoba, załatwiając w sprawy odbudowy budynku w Wydziale Polityki Budowlanej Zarządu Miejskiego w tym samym okresie, w którym należało wystąpić z wnioskiem dekretowym do tego samego Wydziału, zaniedbałaby tak ważnej czynności. Skarżący akcentował również, że Kolegium nie ustosunkowało się do Sprawozdania Urzędu Miejskiego w W. z prac wykonywanych w Wydziale Gospodarki Gruntami w miesiącu październiku 1947. Zgodnie z akapitem V tekstu, Prezydent Miasta zakazał decyzją zatwierdzania projektów budowli bez uprzedniego uzyskania przez inwestora promesy przyznania terenu na prawie własności czasowej. Spod działania tego przepisu nikt nie był wyłączony, nawet Urząd Konserwatorski. Z powyższego wynika zatem, że W. D. bez złożenia wniosku w trybie dekretu i uzyskania promesy nie otrzymałby zatwierdzenia projektu budowli, co w sposób niewątpliwy nastąpiło. Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została wniesiona: Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a., Sąd rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, a które to okoliczności w tym przypadku nie zachodziły. Tak więc postępowanie kasacyjne w niniejszej sprawie polegało wyłącznie na badaniu zasadności podstaw kasacyjnych, przytoczonych w skardze kasacyjnej. Zarzuty jej sprowadzały się do naruszenia przepisów postępowania, w postaci: art. 3 § 1 i art. 151 p.p.s.a. - poprzez błędne zastosowanie i art. 3 §1 oraz art. 145 §1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a - poprzez jego niezastosowanie, mimo naruszenia przez organy administracyjne art. 7, 77, 80,107 § 3 k.p.a., a które to naruszenie – zdaniem skarżącego – miało istotny wpływ na wynik sprawy. Zarzuty te należało jednak ocenić jako niezasadne. Analizowana sprawa dotyczyła ustanowienia prawa użytkowania wieczystego (dawniej prawa własności czasowej) na nieruchomości warszawskiej, położnej przy ul W. a stanowiącej współwłasność W. i M. małż. D. oraz L. i L. małż. B. Podstawę rozstrzygnięcia stanowił więc art. 7 ust. 1 dekretu z 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. Nr 50, poz. 279, ze zm.). Zgodnie z jego brzmieniem, dotychczasowy właściciel gruntu, prawni następcy właściciela, będący w posiadaniu gruntu, lub osoby prawa jego reprezentujące, a jeżeli chodzi o grunty oddane na podstawie obowiązujących przepisów w zarząd i użytkowanie – użytkownicy gruntu, mogli w ciągu 6 miesięcy od dnia objęcia w posiadanie gruntu przez gminę, zgłosić wniosek o przyznanie na tym gruncie jego dotychczasowemu właścicielowi prawa wieczystej dzierżawy z czynszem lub prawa zabudowy za opłatą symboliczną. Po myśli zaś art. 7 ust. 2 dekretu, Gmina ma uwzględnić wniosek, jeżeli korzystanie z gruntu przez dotychczasowego właściciela da się pogodzić z przeznaczeniem gruntu wedle planu zabudowania (...). Kluczowym zaś zagadnieniem, które – w tym przypadku determinowało odmowne rozstrzygnięcie - było ustalenie, że poprzednicy prawni wnioskodawcy, a w szczególności jego dziadek – W. D., takiego wniosku nie złożyli. Organy, w toku postępowania administracyjnego, czyniły poszukiwania domniemanego wniosku we własnych zasobach oraz zasobach M. Urzędu Wojewódzkiego a także w archiwach, ale bez pozytywnego rezultatu. Zdaniem skarżącego, dowodem że taki wniosek został faktycznie złożony, było pokwitowanie otrzymane przez W. D. w grudniu 1947 r. na kwotę [...] zł, odpowiadającą wysokości opłaty od wniosku dekretowego. Skarżący wskazywał przy tym, że wprawdzie pokwitowanie to nie zostało dokonane na kwicie wpłaty dla asygnacji przychodowej (jak miało to miejsce przy wnioskach dekretowych), bo tego rodzaju pokwitowania wprowadzone zostały dopiero w 1948 r. Poza tym, akcentował, że rejestr wniosków dekretowych jest niekompletny bo zaczyna się dopiero w połowie 1948 r. Zdaniem A. Ż., analiza działań jego dziadka – W. D., które polegały na podejmowaniu różnych przedsięwzięć i ponoszeniu znacznych kosztów, by zachować swoją własność (uzyskanie orzeczenia o przywróceniu posiadania nieruchomości, sporządzenie projektów budowlanych, uzyskanie stosownych pozwoleń na wykonywanie robót budowlanych, spłata pożyczki zabezpieczonych na nieruchomości i obudowa budynku wraz z wyłączeniem go spod przepisów o publicznej gospodarce lokalami i kontroli najmu) dowodziło również, że W. D. z pewnością nie zaniechałby złożenia przedmiotowego wniosku. Skarżący odwoływał się również do Sprawozdania Urzędu Miejskiego w W. z prac wykonanych w Wydziale Gospodarki Gruntami w październiku 1947 r. W dokumencie tym Prezydent W. zakazała bowiem zatwierdzania decyzją projektu budowlanego bez uprzedniego uzyskania przez inwestora promesy przyznania terenu na prawie własności czasowej. Powyższe zatem, pośrednio miało dowodzić, iż skoro W. D. uzyskał zatwierdzenie projektu budowlanego, to zapewne musiał wcześniej złożyć wniosek dekretowy. Do kwestii tej zaś ani Sąd Wojewódzki, ani organy nie odniosły się, co stanowiło o naruszeniu w/w przepisów postępowania. W związku z powyższym należy wyjaśnić, że – zgodnie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. – skarga kasacyjna może być oparta na tej podstawie, iż w postępowaniu doszło do naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Tego rodzaju zaś uchybienie – w myśl utrwalonego orzecznictwa sądowoadministracyjnego – oznacza, że gdyby do takiego uchybienia nie doszło, to zapadłe rozstrzygnięcie miałoby najprawdopodobniej zupełnie odmienną treść. Taka jednak sytuacja w tym przypadku nie zachodziła. Wprawdzie trzeba zgodzić się ze skarżącym, że argumentacja, zawarta w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, dotycząca braku podstaw do przyjęcia, iż W. D. złożył wniosek dekretowy, była częściowo wadliwa, ale należy jednak podzielić stanowisko Sądu Wojewódzkiego a tym samym organów, że w sprawie brak jest jakiegokolwiek dowodu, świadczącego o tym, że taki wniosek w rzeczywistości był złożony. Za dowód w tej materii nie może być w szczególności uznany kwit nr [...], opiewający na kwotę [...] zł, z dnia [...] grudnia 1947 r. Wprawdzie bowiem kwota ta, pod względem wysokości, odpowiada opłacie ponoszonej od wniosku dekretowego, ale na kwicie tym nie zostało napisane, że jest to opłata od tego rodzaju wniosku a zaznaczono na nim (cyt.): "opłata (słowo nieczytelne) Insp. Bud." Powyższe wskazuje zatem, że najprawdopodobniej była to opłata ponoszona w związku z procesem związanym z odbudową budynku. Podkreślić też trzeba, że wprawdzie orzecznictwo sądowoadministracyjne uznaje za prawnie skuteczny wniosek dekretowy, wniesiony przed dniem, w którym Gmina objęła w posiadanie grunt danej nieruchomości warszawskiej (vide: uchwała 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 sierpnia 2003 r., sygn. akt OPS 3/03, ONSA 2004/1/6), tym niemniej regułą było, że takie wnioski były wnoszone po objęciu gruntu w posiadanie przez Gminę aż do dnia upływu owych, w/w 6-ciu miesięcy. W tym przypadku zaś, objęcie w posiadanie nieruchomości położonej przy ul W. nastąpiło w dniu [...] października 1948 r., zaś wspomnianą wyżej opłatę uiszczono jeszcze w grudniu poprzedniego roku. O fakcie złożenia wniosku dekretowego nie można domniemywać, gdyż tego rodzaju czynność warunkuje możliwość uzyskania konkretnego prawa rzeczowego. Wprawdzie w sytuacjach, niejednokrotnie wątpliwych ze względu na mało precyzyjną treść pisma strony, orzecznictwo najczęściej tłumaczy ją na korzyść osoby zainteresowanej ( vide: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 lipca 2013 r., sygn. akt I OSK 343/12), ale taka sytuacja w tym przypadku nie miała miejsca. Oprócz bowiem wyżej omówionego pokwitowania z 1947 r., w sprawie brak było jakichkolwiek innych dokumentów, które dowodziły by, iż wniosek dekretowy został w terminie złożony. Brak było w szczególności, monitów, pism, nawiązujących w swej treści do ewentualnego wniosku dekretowego czy orzeczeń np. odmawiających uwzględnienia wniosku. Wniosek matki wnioskodawcy a córki byłego współwłaściciela nieruchomości – J. Ż. z 1965 r. również w żaden sposób nie odnosił się w swej treści do rzekomego, wcześniejszego wniosku jej ojca z 1947 r. Z tej zatem przyczyny zbędne w istocie było dokonywanie analizy postawy życiowej i działań W. D. oraz praktyki urzędniczej, stosowanej w Urzędzie W. przy rozpatrywaniu spraw związanych z odbudową budynków. Tego rodzaju argumentacja mogłaby by bowiem odnieść skutek, ale wtedy, gdyby wspomagała określony dowód, wskazujący na faktyczne złożenie wniosku dekretowego. Skoro jednak takiego dowodu nie ma, to o powyższym fakcie nie można wnosić, opierając się jedynie tylko na przypuszczeniach i domysłach, choć mogą one logicznie się ze sobą wiązać. Dlatego też, mimo – jak wcześniej to wyjaśniono – częściowo błędnej argumentacji, zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i braku odniesienia się przez Sąd Wojewódzki do wszystkich zarzutów, zawartych w skardze, okoliczności te nie mogły spowodować uchylenia zaskarżonego wyroku, gdyż wyrok ten w istocie odpowiadał prawu. Biorąc powyższe pod uwagę, Naczelny Sąd Administracyjny - na podstawie art. 184 p.p.s.a. - orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło