I OSK 99/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-05-28
Skład orzekający: Irena Kamińska, Małgorzata Pocztarek, Jacek Hyla
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pobieranie nauki w szkole ponadpodstawowej wyklucza możliwość uznania pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym za pracę stałą domownika, która może być wliczona do wysługi lat policjanta?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Komendanta Głównego Policji, uznając, że Sąd I instancji prawidłowo zinterpretował pojęcie 'stałej pracy' domownika. Sąd uznał, że pobieranie nauki w szkole ponadpodstawowej, nawet z codziennymi dojazdami, nie wyklucza możliwości wykonywania stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, jeśli charakter tej pracy jest zgodny z potrzebami gospodarstwa i nie jest to jedynie pomoc incydentalna. Sąd podkreślił, że definicja domownika nie wymaga nieustannej obecności w gospodarstwie, a cel wliczania okresów pracy do stażu służby policjanta jest inny niż cel ubezpieczeniowy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy przyznania policjantowi prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu zaliczenia do wysługi lat okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika. Organ administracji uznał, że nauka w liceum ogólnokształtnym uniemożliwiała stałe świadczenie pracy w gospodarstwie. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając, że policjant spełniał przesłanki do uznania go za domownika. Komendant Główny Policji wniósł skargę kasacyjną, zarzucając błędną wykładnię przepisów dotyczących pracy domownika.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Irena Kamińska Sędziowie NSA Małgorzata Pocztarek (spr.) del. NSA Jacek Hyla Protokolant asystent sędziego Aleksander Jakubowski po rozpoznaniu w dniu 28 maja 2014 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 października 2012 r. sygn. akt II SA/Wa 1305/12 w sprawie ze skargi R.S. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 16 maja 2012 r. nr [..] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 11 października 2012 r., sygn. akt II SA/Wa 1305/12, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu skargi R.S. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 16 maja 2012 r. nr [..]w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego, uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz poprzedzający go rozkaz personalny Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji nr [..]z dnia 6 marca 2012 r.
Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Małopolski Komendant Wojewódzki Policji rozkazem personalnym z dnia 6 marca 2012 r., nr [..], działając na podstawie art. 6f i art. 101 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. nr 287, poz. 1687 ze zm.) oraz § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. z 2001 r. nr 152, poz. 1732 ze zm.) w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. z 1990 r. nr 54, poz. 310), odmówił podkom. R.S. przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego za okres od dnia 17 sierpnia 1992 r. do dnia 1 października 1995 r.
W motywach rozstrzygnięcia organ podał, że zainteresowany domagał się zaliczenia do stażu służby pracy w charakterze domownika w powyższym okresie w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców – M. i J. S., położonym we wsi [..], na terenie gminy [..]. Policjant przedstawił na potwierdzenie powyższego m. in. zeznania świadków. Zdaniem organu, w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego trudno jednak uznać zeznania świadków, którzy zostali przesłuchani w niniejszej sprawie, za wiarygodne. Zawarte w nich stwierdzenie, że świadczona przez zainteresowanego praca w gospodarstwie wykonywana była stale i w pełnym wymiarze czasu pracy, tj. przez co najmniej 8 godzin - oznaczałoby, że świadkowie musieliby przez dany okres (np. kilku lat) prowadzić swego rodzaju ewidencję czasu pracy zainteresowanego, z uwzględnieniem jego nieobecności spowodowanych chorobą, wyjazdami, wakacjami czy feriami szkolnymi. Nieprawdopodobne jest więc, że świadkowie przez dany okres stale mogli obserwować policjanta w czasie codziennych prac w gospodarstwie rolnym, a tym bardziej po upływie kilkunastu lat doskonale pamiętać w jakim okresie i o jakich porach dnia świadczył lub też nie świadczył pracy w gospodarstwie każdego dnia. Wątpliwości budzą również stwierdzenia świadków, według których małoletni uczęszczający do szkoły dziennej w pełnym zakresie (w przedmiotowym okresie uczęszczał bowiem do Liceum Ogólnokształcącego im. [..]) wykonywał prace polowe i inwentarskie. Wątpliwości budzi też zbieżność terminologiczna zeznań świadków oraz to, że po upływie kilkunastu lat precyzyjnie wskazują daty pracy zainteresowanego w gospodarstwie rolnym. Treść zeznań świadków sporządziła inna osoba, o czym świadczy inny charakter pisma składającego podpis. Nadto treść zeznań Z.B. oraz J.M. K. jest zupełnie zbieżna, ponieważ występują w nich te same zwroty językowe. Podkreślenia wymaga również fakt, iż świadek Z.B. mieszka w innej miejscowości niż zainteresowany, co poddaje w wątpliwość możliwość obserwacji przez nią czynności gospodarskich zainteresowanego. Jak wynika z zeznania podkom. R.S., które złożył w dniu 10 stycznia 2012 r., J.K. mieszka ok. 80 metrów od gospodarstwa rolnego jego rodziców, natomiast Z.B. ok. 200 metrów.
Następnie organ wskazał, że jak wynika z dokumentacji zgromadzonej w aktach osobowych zainteresowanego, przez większość czasu, o którego zaliczenie się ubiega, uczęszczał on do liceum ogólnokształcącego. Odległość między gospodarstwem rolnym a miejscem nauki wynosiła ok. 10 km. Organ dodał, że zainteresowany uczęszczał do klasy o profilu humanistycznym i był finalistą konkursu historycznego. Zajęcia w szkole odbywały się w godzinach rannych, tj. od godz. 8.00 do 14.25, trwały więc ok. 6 godzin dziennie - przez 5 dni w tygodniu.
Organ podkreślił, że jedną z istotnych kwestii branych pod uwagę przy ustalaniu statusu domownika jest warunek stałego świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym. Jest to jeden z determinantów, których łączne wystąpienie upoważnia do uznania określonej osoby jako domownika. Brak wypełnienia tego warunku, czyli stałego świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym, nie pozwala zaś na uznanie określonej działalności wykonywanej na rzecz rolnika w gospodarstwie rolnym za pracę w charakterze domownika. Jedną z okoliczności mogących mieć wpływ na możliwość stałego świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym jest pobieranie nauki w szkole średniej. Dlatego też organ przyjął, że nauka w szkole znajdującej się w innej miejscowości niż miejsce zamieszkania, odbywana w systemie dziennym, uniemożliwia podjęcie stałej pracy w gospodarstwie rolnym, w rozmiarze pozwalającym na jej zaliczenie do okresu zatrudnienia. W okresie, o zaliczenie którego ubiega się policjant, uczęszczał on bowiem do liceum ogólnokształcącego. Uczestnicząc w zajęciach szkolnych, dojeżdżał do szkoły i z powrotem do miejsca zamieszkania (ok. 20 km w obie strony), a także musiał poświęcić czas w domu na przygotowywanie się do zajęć szkolnych. Trwające więc ok. 5 - 7 godzin lekcyjnych zajęcia w szkole średniej, łącznie z dojazdami do i ze szkoły, do których należy doliczyć konieczność domowego przygotowania się do obowiązków szkolnych, nie pozwalały mu na wykonywanie stałych czynności w gospodarstwie rolnym rodziców, rozumianą jako wykonywanie stałych czynności jak sianokosy, żniwa, omłoty zbóż, sadzenie i wykopki ziemniaków, plewienie chwastów bądź prace przy zwierzętach gospodarskich. Praca w gospodarstwie rolnym rodziców, na którą powołuje się wymieniony, mogła być faktycznie pomocą w prowadzeniu gospodarstwa, a nie stałą pracą świadczoną z pozycji domownika.
Odwołanie od powyższego rozkazu personalnego wniósł R.S. zaskarżając go w całości, wnosząc o jego uchylenie i wydanie orzeczenia na podstawie ustalonego stanu faktycznego mającego umocowanie w zgromadzonym materiale dowodowym.
Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia 16 maja 2012 r., nr [..]działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071 ze zm.) utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny.
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ odwoławczy wskazał, że dokumentację postępowania w przedmiocie wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym stanowiły akta osobowe policjanta zawierające między innymi dokumenty zgromadzone podczas postępowania kwalifikacyjnego prowadzonego dla kandydatów ubiegających się o przyjęcie do służby w Policji, złożone przez funkcjonariusza pisma, oświadczenia, zaświadczenia, protokół przesłuchania strony oraz zeznania dwóch świadków – J.M.K. i Z.B.. Organ podniósł, że we wnioskowanym okresie odwołujący pobierał naukę w szkole ponadpodstawowej, uczestniczył więc w zajęciach szkolnych, dojeżdżał z miejscowości [..]do [..]i z [..]do miejscowości [..] (ok. 10 km w jedną stronę) oraz przygotowywał się do zajęć szkolnych. Powyższe, zdaniem organu, nie pozwalało na wykonywanie przez stronę stałych czynności w gospodarstwie rolnym rodziców. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że odwołujący się był finalistą konkursu historycznego szkół województwa krakowskiego, co świadczy o konieczności wywiązywania się przez niego nie tylko z podstawowych obowiązków szkolnych, ale także pogłębiania zainteresowań i umiejętności z dodatkowymi zajęciami szkolnymi. Mając powyższe na uwadze trudno zdaniem organu odwoławczego uznać, że spełnione zostało w tym przypadku kryterium stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Reasumując, organ odwoławczy wskazał, że o zaliczeniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat, od której zależą konkretne, dodatkowe uprawnienia pracownicze, nie można mówić w sytuacji wykonywania jedynie incydentalnych, drobnych świadczeń na rzecz rolnika. Zainteresowany w kwestionariuszu osobowym kandydata do służby składanym w związku z ubieganiem się o przyjęcie do służby nie oświadczył, że kiedykolwiek pracował w gospodarstwie rolnym rodziców. Powyższe prowadzi więc do wniosku, że wymieniony pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika w ogóle nie wykonywał, a udzielanej pomocy sam nie traktował jako pracy stałej.
Skargę na ww. rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł R.S. (dalej jako skarżący), wnosząc o jego uchylenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
Skarżący stwierdził, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem podstawowych zasad, na których opiera się prawo administracyjne. Postępowanie przeprowadzono bowiem jednostronnie, nie uwzględniając oczywistych racji strony, z przedstawionych i pozyskanych dowodów uwzględniając i podnosząc do rangi niepodważalnych jedynie te, które mogły stanowić poparcie dla błędnie przyjętych założeń. Skarżący podniósł, że w uzasadnieniu rozkazu personalnego organu odwoławczego brak jest jakiegokolwiek odniesienia do zarzutów podniesionych w odwołaniu, tj. braku wszechstronnego rozpatrzenia sprawy, rozstrzygania wątpliwości na niekorzyść strony (przy jednoczesnej możliwości ich usunięcia w toku postępowania). Nadto zarzucił organowi narażanie świadków na niepotrzebne niedogodności w sytuacji, gdy brak było niezbędności ich stawiennictwa w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Krakowie (świadkowie nie otrzymali "wezwań" w myśl przepisów prawa, ale "zaproszenia"), przewlekłości postępowania - data złożenia raportu to 14 października 2011 r., natomiast data wydania decyzji - 6 marca 2012 r. oraz brak logicznego rozumowania - wyciąganie błędnych wniosków na podstawie posiadanych dowodów (wiarygodność świadków i strony podważa zbieżność ich zeznań, nauka szkolna w miejscowości pobliskiej kategorycznie wyklucza możliwość świadczenia stałej pracy w gospodarstwie domowym).
W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o oddalenie skargi powtarzając wcześniej prezentowaną argumentację.
Sąd I instancji uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności Sąd I instancji podniósł, iż zgodnie z brzmieniem art. 99 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. nr 287, poz. 1687 ze zm.), prawo do uposażenia powstaje z dniem mianowania policjanta na stanowisko służbowe. Uposażenie policjanta składa się z uposażenia zasadniczego i z dodatków do uposażenia (art. 100). Wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat (art. 101 ust. 1). Zmiana uposażenia następuje z dniem zaistnienia okoliczności uzasadniających tę zmianę (art. 106 ust. 1).
Na podstawie art. 101 ust. 2 cyt. ustawy zostało wydane rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. nr 152, poz. 1732 ze zm.), które w § 4 ust. 1 pkt 5 stanowi, że do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1-4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Komendant Główny Policji prawidłowo przyjął, że tymi odrębnymi przepisami są art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. nr 54, poz. 310) oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 1998 r. nr 7, poz. 25 ze zm.), jednakże, stosując je w zaistniałym stanie faktycznym niniejszej sprawy, błędnie uznał, że wnioskowane okresy pracy skarżącego w indywidualnym gospodarstwie rolnym jego rodziców nie mogą być mu w całości wliczone do stażu służby, celem ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat.
W myśl art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Stosownie do postanowień art. 3 ust. 1 i 3 tej ustawy, na wniosek zainteresowanej osoby właściwy urząd gminy jest obowiązany stwierdzić, zgodnie z art. 1, okresy jej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, wydając stosowne zaświadczenie w celu przedłożenia w zakładzie pracy. W przypadku, jeżeli organ gminy nie dysponuje dokumentami uzasadniającymi wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym, okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie.
Z kolei w świetle art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku - rozumie się przez to osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.
Następnie Sąd I instancji podkreślił, iż analiza obowiązujących w przedmiotowej materii przepisów prowadzi do wniosku, że aby zaliczyć skarżącemu do wysługi lat, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego wnioskowane przez niego okresy pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, należało ustalić, czy w podanych okresach wnioskodawca miał ukończone 16 lat, pozostawał z rolnikiem w gospodarstwie domowym lub zamieszkiwał na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracował w tym gospodarstwie, nie będąc związanym z rolnikiem stosunkiem pracy. Innych przesłanek, niż wyżej wymienione, skarżący spełniać nie musi, bowiem nie wymienia ich zarówno przepis art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 20 lica 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, jak i przepis art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, definiujący pojęcie "domownika".
W ocenie Sądu, Komendant Główny Policji błędnie zinterpretował przepis art. 6 pkt 2 lit. "c" ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, przyjmując, że sam fakt kształcenia się osoby pozostającej z rolnikiem w gospodarstwie rolnym w szkole ponadpodstawowej, wyklucza wykonywanie pracy o charakterze stałym w tym gospodarstwie, bezzasadnie odmawiając wiarygodności zeznaniom świadków. Sąd I instancji zauważył, że wyjaśnienia pojęcia "wykonywania pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym" wielokrotnie podejmował się Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 4 października 2006 r. o sygn. akt II UK 42/2006 (publ. OSNP 2007/19-20/292) Sąd Najwyższy wskazał na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania prac w gospodarstwie. Podkreślił, iż mając na względzie cel i funkcje omawianej ustawy, ustanowienie obowiązku ubezpieczenia społecznego domownika dotyczy osób niebędących posiadaczami gospodarstwa rolnego, a powiązanych z gospodarstwem rolnym tylko szczególnym stosunkiem, cechującym domownika. Nieodzowne jest zatem sięgnięcie do specjalnego znaczenia jego roli w społeczno - gospodarczych stosunkach wiejskich, której specyfikę uwypukla porównanie określenia domownika w art. 6 pkt 2 i definicji rolnika sformułowanej w art. 6 pkt 1 ustawy. Zestawienie tych przepisów pokazuje, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Mając to na względzie, należy zaaprobować stanowisko, że wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją (tu: roślinną) w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. Stanowisko to nawiązuje do wyroku z dnia 21 kwietnia 1998 r. o sygn. akt II UKN 3/98 (niepublikowanego), w którym Sąd Najwyższy przyjął, że praca domownika w gospodarstwie rolnym, wykonywana w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób, jest pracą stałą. Wartym również powołania jest wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 listopada 1998 r. o sygn. akt II UKN 299/98 (publ. OSNP 1999/24/799, OSNP - wkł. 1999/3/2), przedstawiający pogląd, iż dopuszczalność uwzględnienia pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze stałym należy co najmniej oceniać poprzez jej wykonywanie w wymiarze nie niższym niż połowa normalnie wymaganego czasu pracy w rolnictwie. "Wykonywanie niektórych czynności rolniczych w gospodarstwie rolnym, w okresie odbywania nauki w szkole średniej, wymagającej codziennych kilkusetkilometrowych dojazdów do niej, nie podlega uwzględnieniu przy ustalaniu okresów składkowych jako okresów pracy w gospodarstwie rolnym (...)". Zauważyć należy, że SN nie zastrzegł w tym wyroku, iż pobieranie nauki w szkole średniej wyłącza możliwości uznania pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, lecz wyłącza takie uznanie tylko pobieranie nauki w miejscowości znacznie oddalonej od gospodarstwa rolnego, uniemożliwiające wykonywanie w nim pracy w wymiarze ponad połowy wymaganego czasu pracy w rolnictwie.
Sąd I instancji podkreślił również, że w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi bowiem zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym, jak rolnik, i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje zresztą już sam fakt rozróżnienia przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 powołanej ustawy definicji "rolnika" i "domownika". Gdyby zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Nie można zatem przyjąć, że skoro osoba mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma z tego powodu charakteru stałego.
Zdaniem Sądu, dokonując wyjaśnienia pojęcia "wykonywania pracy w charakterze stałym", należy również zwrócić uwagę na fakt, że omawiana definicja domownika może być wykorzystywana zarówno dla celów ubezpieczeniowych, jak też uzyskania uprawnień pracowniczych, w tym - jak w niniejszym przypadku - określonych profitów finansowych, poprzez możliwość podwyższenia dodatku za wysługę lat. W pierwszej grupie spraw chodzi o zapewnienie ubezpieczenia społecznego szerszej grupie osób współpracujących z rolnikiem przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Z inną natomiast sytuacją mamy do czynienia w drugiej grupie spraw, gdy chodzi o domownika, który ubiega się o zaliczenie okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego czy stażu służby, co niewątpliwie powinno mieć w takim przypadku wpływ na mniej rygorystyczny sposób odkodowania znaczenia pojęcia "wykonywania przez domownika pracy o charakterze stałym", w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Dodać bowiem warto, że zaliczenie funkcjonariuszowi Policji do stażu służby, przypadającego po dniu 31 grudnia 1982 r. okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika nie wywołuje żadnych konsekwencji w zakresie uprawnień emerytalnych. Tak więc porównanie ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy z regulacją emerytalną, dotyczącą funkcjonariuszy Policji, przynosi efekt w postaci rozróżnienia statusu domownika jako osoby wykonującej pracę w gospodarstwie oraz domownika jako osoby podlegającej ubezpieczeniu społecznemu rolników. Nie ma podstaw, przy braku wyraźnego odesłania w tym zakresie, do utożsamiania obu konstrukcji podmiotowych z zakresu prawa pracy i prawa ubezpieczeń społecznych (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 maja 2009 r. o sygn. akt I OSK 730/08 - publ. https://cbois.nsa.gov.pl).
Sąd I instancji stwierdził, że R.S. spełnia przesłanki do uznania go za domownika, w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, a w konsekwencji okres jego pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, od dnia 17 sierpnia 1992 r. do dnia 1 października 1995 r., powinien zostać przez organ Policji zaliczony do stażu służby (wysługi lat), skoro skarżący w ww. okresie w gospodarstwie tym pracował. Szkoła, do której uczęszczał skarżący, znajdowała się niedaleko gospodarstwa rolnego jego rodziców, zatem fakt pobierania w niej nauki przez skarżącego nie mógł wpływać negatywnie na udzielaną rodzicom pomoc przy prowadzeniu gospodarstwa, zważywszy że świadkowie zgodnie zeznają, że zainteresowany pracę tę wykonywał. Jak już wspomniano, pojęcia "stałej pracy" nie należy utożsamiać z koniecznością ciągłego jej wykonywania i nie zawsze praca ta musi polegać na nieustannym podejmowaniu czynności rolniczych. Jeśli bowiem prawodawca wprowadza zarówno pojęcie "rolnika", jak i "domownika", to zapewne czyni to po to, by odróżnić charakter świadczonej przez każdego z nich pracy w gospodarstwie rolnym. Zatem sam fakt pobierania przez skarżącego nauki w szkole - co istotne - pobliskiej z racji jego miejsca zamieszkania, przy jednoczesnym wykonywaniu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, nie może stanowić przeszkody do uznania go za domownika, w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.
W ocenie Sądu I instancji, obie decyzje zostały wydane z naruszeniem przepisów prawa materialnego, tj. § 4 ust. 1 pkt 5 ww. rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, art. 1 ust. 1 pkt 3 ww. ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz art. 6 pkt 2 ww. ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, co bez wątpienia miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, dlatego też Sąd wyeliminował je z obrotu prawnego.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Komendant Główny Policji, zaskarżając go w całości zarzucił mu naruszenie przepisów prawa materialnego tj.
1) błędną wykładnię art. 6 pkt 2 lit. c ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. 1998 r., nr 7. poz. 25) poprzez przyjęcie, że pobieranie nauki w szkole ponadpodstawowej nie wykluczało uznania pracy R.S. w gospodarstwie rolnym rodziców za pracę stałą.
W konkluzji skargi kasacyjnej wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości, ewentualnie o oddalenie skargi R.S..
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej organ podniósł, że gospodarstwo rolne, w którym pracował R.S. miało powierzchnię użytkową 1, 87 ha. To niewielki areał. R.S. osiągał dobre wyniki w nauce oraz sukcesy indywidualne (laureat konkursu historycznego). Szkoła ponadpodstawowa była oddalona od miejsca zamieszkania i miejsca prowadzenia działalności rolniczej o 10 km. Te fakty winny w ocenie organu wpłynąć na sposób odkodowania pojęcia "stałej pracy" z art. 6 pkt 2 lit. c ustawy z dnia 20 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Organ, co pominął Sąd I Instancji wykazał, że R.S. wykonywał pewne ograniczone obowiązki w gospodarstwie rolnym rodziców. Ich ograniczony charakter wynikał z braku czasu na większe zaangażowanie się R.S. w życie gospodarstwa rolnego. Uzasadnionym jest twierdzić, że Sąd I Instancji nie rozróżnił zwykłej pomocy świadczonej rolnikowi przez członków rodziny od typowego wykonywania pracy o charakterze stałym, w wymiarze co najmniej pół etatu. Zatem, pobieranie nauki w szkole ponadpodstawowej, wykonywanie obowiązków gospodarskich w czasie pozalekcyjnym, codzienne dojazdy do szkoły oraz ograniczone możliwości fizyczne oraz potrzeby gospodarstwa nie uzasadniały przyjęcia, że R.S. wykonywał stałą pracę w gospodarstwie rolnym rodziców.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki określone w § 2 art. 183 P.p.s.a. w niniejszej sprawie nie występują. Zasada związania granicami skargi kasacyjnej oznacza, że Sąd II instancji może uwzględnić tylko te przepisy, które zostały w niej wyraźnie wskazane jako naruszone. Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako podanie przepisów, które w ocenie wnoszącego skargę kasacyjną naruszył Sąd I instancji stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 P.p.s.a. w związku z art. 183 § 1 P.p.s.a., nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała pełnego składu NSA z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09, ONSAiWSA 2010, Nr 1, poz. 1). Przypomnieć należy, iż art. 174 P.p.s.a. wymienia podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną. W świetle tego przepisu skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Uzasadniając zarzut naruszenia prawa materialnego, przez jego błędną wykładnię, wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wykazać należy, iż sąd stosując przepis popełnił błąd w subsumcji czyli, że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach w uzasadnieniu skargi kasacyjnej powinno być również wykazane, jak w ocenie strony skarżącej powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia bądź jak powinien być stosowany konkretny przepis prawa ze względu na stan faktyczny sprawy. Uzasadniając zaś naruszenie przepisów postępowania wykazać należy, że uchybienie im mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna nieodpowiadająca powyższym wymaganiom, a więc pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych, uniemożliwia Sądowi II instancji ocenę jej zasadności. Podkreślić należy, iż Naczelny Sąd Administracyjny nie jest nie tylko zobowiązany, ale wręcz nie jest uprawniony do precyzowania za stronę zarzutów skargi kasacyjnej bądź do poszukiwania za nią naruszeń prawa, jakich mógł dopuścić się wojewódzki sąd administracyjny.
W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna została oparta wyłącznie na podstawie przewidzianej w art. 174 pkt. 1 Ppsa tj. zarzucie naruszenia przez Sąd I instancji przepisu prawa materialnego. Skarżący kasacyjnie uważa, że Sąd I instancji niewłaściwie zastosował wymieniony w skardze kasacyjnej przepis prawa materialnego - art. 6 pkt. 2 lit. c ustawy z dnia 20 grudnia 1990r. o ubezpieczeniu społecznym rolników( Dz. U. z 1998r. Nr. 7, poz. 25 ze zm. ), wskutek czego niezasadnie przyjął, że R.S. powinien zostać uznany za domownika.
Wskazany wyżej przepis zawiera legalną definicję domownika, zgodnie z którą domownikiem jest to osoba bliska rolnikowi, która:
a) ukończyła 16 lat,
b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie,
c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.
Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd I instancji oceniając zgromadzony w postępowaniu administracyjnym materiał dowodowy uznał, że R.S. spełnia przesłanki do uznania go za domownika, ponieważ we wskazanych okresach stale pracował w gospodarstwie rolnym rodziców , zaś okoliczność uczęszczania w tym czasie do szkoły średniej nie pozbawia go cechy domownika. Sąd uznał też, że Komendant Główny Policji bezzasadnie odmówił wiary zeznaniom świadków.
Zastosowanie przez Sąd I instancji art. 6 pkt. 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników wynikało z odmiennej, niż uczynił to organ oceny materiału dowodowego. Ocena ta została przeprowadzona na podstawie akt sprawy – art. 133 § 1 Ppsa i przedstawiona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku – art. 141 § 4 Ppsa. Jej skutkiem było więc ustalenie przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy, z którego wynika, że R.S. w czasie gdy był uczniem Liceum Ogólnokształcącego w [..], wykonywał też stałą pracę w gospodarstwie rolnym rodziców.
Naczelny Sąd Administracyjny będąc związany granicami skargi kasacyjnej nie może zweryfikować poprawności oceny materiału dowodowego dokonanej przez Sąd I instancji. Skarga kasacyjna w swej podstawie nie powołuje bowiem wobec zaskarżonego wyroku zarzutu naruszenia przepisów postępowania, które stosował Sąd I instancji dokonując, obecnie kwestionowanej oceny materiału dowodowego. Oznacza to, że poprzez postawiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia przepisu zawierającego definicję domownika, nie jest możliwe zakwestionowanie oceny materiału dowodowego poczynionej przez Sąd I instancji.
W tym miejscu należy przypomnieć, że naruszenie przepisu prawa materialnego poprzez błędne zastosowanie polega na tzw. błędzie w subsumcji, tj. gdy stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w obowiązującej normie prawnej. W niniejszej sprawie, skarżący kasacyjnie nie podważył oceny Sądu I instancji, co do tego że R.S. ma status domownika. Skoro Sąd I instancji ocenił, że materiał dowodowy sprawy pozwala uznać, że w/wym. stale pracował w gospodarstwie rolnym, a prawidłowość tej oceny nie została zakwestionowana w skardze kasacyjnej, to zastosowanie art. 6 pkt. 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników należy uznać za prawidłowe.
W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że niedopuszczalne jest zwalczanie ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji przez zarzut naruszenia prawa materialnego ( por. wyrok NSA z dnia 21 sierpnia 2013r.I OSK 611/12 LEX nr 1372101). Nie ma możliwości skutecznego powoływania się na zarzut wadliwego zastosowania prawa materialnego w sytuacji, gdy nie zakwestionowano równocześnie ustaleń stanu faktycznego, na których oparto skarżone rozstrzygnięcie. Jest to konsekwencją faktu, że błędne zastosowanie (bądź niezastosowanie) przepisów materialnoprawnych zasadniczo każdorazowo pozostaje w ścisłym związku z ustaleniami stanu faktycznego sprawy i może być wykazane pod warunkiem wcześniejszego obalenia tych ustaleń czy też szerzej - dowiedzenia ich wadliwości ( por. wyrok NSA z dnia 4 lipca 2013r. I FSK 1092/1 LEX nr 1372071 ).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego przypisanie określonej osobie statusu domownika każdorazowo musi wynikać z oceny ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie. Dopóki ocena ta nie zostanie skutecznie zakwestionowana w skardze kasacyjnej, jest miarodajna dla Sądu II instancji przy dokonywaniu kontroli zaskarżonego wyroku.
Dlatego Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 Ppsa orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło