VI SA/Wa 1639/12

WyrokWSA w Warszawie2012-10-17

Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Ewa Frąckiewicz, Pamela Kuraś-Dębecka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo ustalił odpowiedzialność załadowcy za naruszenie przepisów dotyczących przejazdu pojazdem nienormatywnym, w szczególności czy zgromadził wystarczający materiał dowodowy potwierdzający wpływ lub zgodę załadowcy na powstanie naruszenia?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, stwierdzając, że organ administracji nie przeprowadził wystarczającego postępowania wyjaśniającego w celu ustalenia, czy załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia przepisów dotyczących przejazdu pojazdem nienormatywnym. Brak analizy oświadczenia załadowcy oraz zeznań kierowcy, a także nieprawidłowe zawiadomienie o przeprowadzeniu dowodu z zeznań świadka, stanowiły naruszenie zasad postępowania administracyjnego, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na załadowcę (K. S.A.) za przejazd pojazdem nienormatywnym, który przekroczył dopuszczalne naciski osi. Organ pierwszej instancji (WITD) nałożył karę, którą następnie organ odwoławczy (GITD) utrzymał w części dotyczącej nacisków osi, uchylając jednocześnie decyzję w zakresie przekroczenia masy całkowitej z powodu wadliwego pomiaru. WSA pierwotnie oddalił skargę, ale NSA uchylił ten wyrok, wskazując na brak wystarczającego postępowania wyjaśniającego. W ponownym rozpoznaniu WSA uchylił decyzję GITD, uznając, że organ nie zebrał wystarczających dowodów na wpływ lub zgodę załadowcy na naruszenie.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w pkt 1 i 2; stwierdza, że zaskarżona decyzja w uchylonej części nie podlega wykonaniu; zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącej K. S.A. kwotę 1441 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 października 2012 r. sprawy ze skargi K. S.A. z siedzibą w K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym 1. uchyla zaskarżoną decyzję w pkt 1 i 2; 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja w uchylonej części nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącej K. S.A. z siedzibą w K. kwotę 1441 (jeden tysiąc czterysta czterdzieści jeden) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej GITD) decyzją z [...] czerwca 2010 r. - po rozpatrzeniu odwołania K. SA z siedzibą w K. (dalej jako załadowca-skarżący) od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej WITD) z [...] kwietnia 2010 r. o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 6.200 złotych, w pkt 1 uchylił decyzję WITD w całości, w pkt 2 nałożył na załadowcę karę pieniężną w wysokości 5.600 złotych, a w pkt 3 umorzył postępowanie w zakresie naruszenia, polegającego na przekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów (kara 600 złotych). Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji GITD podał art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. oraz art. 13g ust. 1, ust. 1a, ust. 1b pkt 2, ust. 2; art. 40c ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. nr 19, poz. 115 ze zm.), dalej u.d.p. i lp. 7 pkt 6 lit. d), lp. 9 pkt 5 lit. b) załącznika nr 2 do ustawy o drogach publicznych oraz art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 ze zm.), dalej jako u.r.d. Powyższe decyzje zapadły w następującym stanie faktycznym i prawnym. Dnia [...] września 2009 r. w miejscowości B., na drodze krajowej nr [...], zatrzymano do kontroli pojazd marki S. o nr rej. [...] wraz z naczepą marki W. o nr rej. [...]. Pojazdem wykonywany był w imieniu przedsiębiorcy D. K. transport drogowy kruszywa, którego załadowcą był skarżący. Z czynności kontrolnych sporządzono protokół kontroli, który kierowca podpisał bez wnoszenia uwag oraz protokół przesłuchania zatrzymanego kierowcy jako świadka. Po prawidłowym wszczęciu i przeprowadzeniu postępowania WITD nałożył na załadowcę-skarżącego karę pieniężną w kwocie 6.200 złotych, w tym 1. 5.600 złotych za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których jest dopuszczalny ruch pojazdów o naciskach osi do 10 t: dla potrójnej osi pojazdów silnikowych, przyczep i naczep, przy odległości pomiędzy osiami składowymi większej niż 1,3 m i nie większej niż 1,4 m o sumie nacisków osi powyżej 27,0 t do 28,5 t; 2. 600 złotych za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu członowego składającego się z dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej przyczepy powyżej 40,0 t do 50,0 t. W odwołaniu załadowca-skarżący wniósł o uchylenie decyzji WITD w całości, zarzucając naruszenie art. 7, art. 77, art. 80, art. 107 § 1 k.p.a. Jego zdaniem na podstawie zebranego materiału dowodowego nie można było jednoznacznie stwierdzić czy zatrzymany pojazd był pojazdem nienormatywnym. Poza tym z dokumentów tych nie wynika ażeby on, ani żaden z jego pracowników był obecny podczas kontroli zatrzymanego pojazdu i by mógł wnieść uwagi do protokołu kontroli. W ocenie załadowcy-skarżącego na podstawie dokumentu WZ nie można było stwierdzić, że zdawał on sobie sprawę z nienormatywności pojazdu w momencie załadunku. Nadto poinformował, że załadunek odbywał się według dyspozycji kierowcy i pod jego nadzorem. W ocenie odwołującego się WITD nie podjął żadnych czynności zmierzających do wyjaśnienia, jak przebiegał załadunek kruszywa, a jedynie wezwał o złożenie wyjaśnień. Do odwołania załączono oświadczenia, z którego wynika, m.in. że: 1. na kopalni załadunek odbywa się według dyspozycji kierowcy oraz pod jego nadzorem. To kierowca wskazuje ilość ładowanego kruszywa, oświadczając przy tym jaka jest masa całkowita i dopuszczalna ładowność pojazdu; 2. pracownicy kopalni nie maja możliwości kontrolowania dowodów rejestracyjnych ładowanych pojazdów oraz innych dokumentów przewoźnika; 3. przy załadunku obecny jest kierowca oraz operator ładowarki, który ładuje kruszywo według wskazań kierowcy, tak aby było ono równomiernie rozłożone, żeby było możliwe przykrycie go plandeką; 4. po zakończeniu załadunku i ważeniu, pracownicy kopalni pytają kierowcę czy ilość kruszywa jest odpowiednia oraz zgodna z jego dyspozycją, a także czy nie została przekroczona dopuszczalna ładowność i masa całkowita pojazdu, informując przy tym, że w sytuacji przekroczenia którejś z tych wartości istnieje możliwość częściowego rozładunku kruszywa; 5. pracownicy kopalni nie mają żadnych prawnych możliwości, aby zatrzymać pojazd lub zmusić kierowcę do rozładunku. GITD przyjął, że w wyniku ważenia kontrolowanego pojazdu stwierdzono, iż nacisk na potrójnej osi pojazdu, przyczep i naczep przekroczony został o 3,59 t oraz, że masa całkowita pojazdu członowego przekroczona została o 4,30 t, a także że przewoźnik nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Jednocześnie ustalił, że ww. ważenia dokonano przy pomocy wag nieautomatycznych do pomiarów statycznych typu LP600, z certyfikatu zatwierdzenia których wynikało, iż nie powinny one być używane do wyznaczania masy całkowitej pojazdu (pkt 2.4 certyfikatu zatwierdzenia). Wagi tego typu, zgodnie z instrukcją ważenia, służą bowiem do określania nacisków na osie pojazdów. W związku z powyższym GITD uznał, że ustalenia WITD - dotyczące przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej kontrolowanego pojazdu, nie mogły stanowić podstawy do ukarania załadowcy-skarżącego za to naruszenie, gdyż wyniki pomiaru zostały uzyskane przy pomocy nieprzystosowanych do tego urządzeń. W związku z powyższym organ odwoławczy uchylił decyzję WITD w zakresie nałożenia kary pieniężnej za przekroczenie dmc zespołu pojazdów (600 złotych) i umorzył postępowanie w tym przedmiocie. GITD nakładając zaś na załadowcę-skarżącego karę w kwocie 5.600 złotych wskazał, że w myśl art. 13g ust. 1 u.d.p. za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej. Karę taką można nałożyć m.in. na załadowcę, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego (art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p.). Organ wyjaśnił przy tym, że ustawodawca wprowadzając przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. uznał, że krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego może być szerszy. Dał w ten sposób sygnał, iż nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i dmc. GITD wyjaśnił, że w procesie załadunku uczestniczą nie tylko kierowcy pojazdów, ale również załadowcy wydający ładunek i odgrywają oni zwykle decydującą rolę. Nie sposób zatem przyjąć, iż tylko jeden z elementów ww. łańcucha: załadowca (sprzedawca) - przewoźnik - odbiorca ładunku, ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm, dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu, poruszającego się po drogach publicznych. Wszak to nie przewoźnik ustala warunki transakcji - ile i jaki rodzaj towaru ma być sprzedany/kupiony/załadowany, o tym decydują przecież strony transakcji. W tym zakresie GITD odniósł się również do ustawy Prawo przewozowe z dnia 15 listopada 1984 r. (Dz. U. 2000 r. nr 50, poz. 601 ze zm.) Organ wskazał, że droga krajowa, na której zatrzymano kontrolowany pojazd została wymieniona w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 19 października 2005 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t (Dz. U. 2005 r. nr 219, poz. 1861) – dalej jako rozporządzenie. Podał, że ów pojazd oraz naczepa zostały zważony przy pomocy nieautomatycznych wag przenośnych do pomiarów statycznych, które w chwili kontroli legitymowały się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej. Organ odwoławczy ustalił, że powyższe dokumenty przed dokonaniem ważenia i pomiarów pojazdu zostały okazane kierowcy oraz że kierowca został poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. W ocenie GITD materiał dowodowy sprawy jednoznacznie wskazywał, że załadowca-skarżący miał wpływ lub godził się na powstanie stwierdzonego naruszenia. Świadczyć o tym ma przede wszystkim wystawiony przez załadowcę-skarżącego dokument przewozowy WZ, z którego wynika, że na etapie załadunku kruszywa dopuścił się on ww. naruszenia, bowiem zezwolił na wyjazd ze swojej kopalni kontrolowanego pojazdu, a następnie na poruszanie się go po drogach publicznych pomimo, że przekraczał on dopuszczalną masę całkowitą. Zdaniem organu z owego dokumentu przewozowego wyraźnie wynika, iż na pojazd załadowano 31,44 t kruszywa. Na skutek ważenia w miejscu załadunku załadowca-skarżący wiedział, iż dopuszczalna masa całkowita zespołu pojazdów została przekroczona o 4,08 t. Tym samym w ocenie GITD istnieje konkretny dowód wskazujący, że załadowca-skarżący miał decydujący wpływ na przekroczenie dopuszczalnych parametrów pojazdu. Miał on możliwość sprawdzenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, wynikającej z danych dowodu rejestracyjnego i wiedział jaką wartość towaru załadował, wydając dokument przewozowy. Dopuszczając do takiego stanu rzeczy - przekroczenia wartości dopuszczalnej masy całkowitej, musiał sobie zdawać sprawę, iż spowoduje to przekroczenie dopuszczalnych nacisków na oś pojazdu. Zdaniem organu II instancji ta okoliczność jednoznacznie dowodzi, że załadowca-skarżący miał wpływ, w dodatku znaczący, na powstanie naruszenia przepisów, dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszających się po drogach publicznych. Jednocześnie GITD wyjaśnił, że wysokość nakładanych kar pieniężnych za dane naruszenie jest ściśle określona w załączniku do ustawy drogach publicznych i organy orzekające, nie mają możliwości dowolnego ich kształtowania. Ponadto organ odwoławczy podniósł, iż trudno wymagać, aby podczas kontroli drogowej zapewnić obecność załadowcy-skarżącego. Wyjaśnił, że w trakcie tych czynności zbierane są dowody, które następnie podlegają analizie, w wyniku czego następuje ustalenie właściwej strony postępowania. Jego zdaniem WITD prawidłowo uznał za stronę niniejszego postępowania załadowcę-skarżącego, a następnie zawiadomił go wszczęciu tego postępowania oraz wezwał do przedstawienia wyjaśnień i poinformował o prawie do czynnego udziału w każdym stadium tego postępowania. Za nieuzasadnione GITD uznał zarzuty, iż WITD nie podjął czynności wyjaśniających okoliczności, jak przebiegał załadunek. Uznał, iż organ I instancji nie naruszył zasad postępowania wynikających z Kodeksu postępowania administracyjnego i wypełnił obowiązek wynikający z art. 7 oraz 77 k.p.a. Zgromadził w aktach sprawy dowody, które były konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co mogło przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie było sprzeczne z prawem. W sposób wszechstronny dokonał oceny stanu faktycznego, działał w granicach i zgodnie z przepisami prawa. W uzasadnieniu swej decyzji odniósł się do zaistniałego stanu faktycznego i uzasadnienie to zawiera niezbędne elementy określone w art. 107 k.p.a. Na powyższą decyzję załadowca-skarżący (dalej już jako skarżący) - w terminie, złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (dalej WSA) skargę, w której wnosząc o uchylenie obu rozstrzygnięć, zarzucił obrazę: 1. przepisów postępowania administracyjnego zawartych w art. 7, 8, 9, 11, 15, 77, 80, 107 § 3 i art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., która miała istotny wpływ na wynik sprawy poprzez: a. dokonanie ustaleń faktycznych, dotyczących zaistnienia przesłanek odpowiedzialności skarżącego wynikających z art. 13 g ust. 1b pkt 2 u.d.p., bez odniesienia się do dowodów przedstawionych przy odwołaniu oraz bez dążenia do osiągnięcia prawdy materialnej, a także nie informowanie strony o skutkach braku przedstawiania dowodów dotyczących przebiegu załadunku; b. ustalenie odpowiedzialności skarżącego w zakresie przekroczenia dopuszczalnej nacisku na poszczególne osie pomimo podnoszenia w odwołaniu, że z dokumentu WZ wynika jedynie jaka była masa całkowita ważonego pojazdu; c. ustalenie odpowiedzialności skarżącego wynikającej z art. 13 g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych pomimo tego, że na podstawie protokołu kontroli oraz z załącznika do protokołu, gdzie opisano sposób przebieg kontroli nie można stwierdzić, czy zatrzymany do kontroli samochód był rzeczywiście samochodem nienormatywnym, bądź czy przewoźnik posiadał stosowne zezwolenie na przejazd pojazdem nienormatrywnym oraz czy inspektor transportu drogowego rzeczywiście sprawdzał czy zatrzymany do kontroli takie pozwolenie posiadał; d. podjęcie przez WITD rozstrzygnięcia merytorycznego, podczas gdy w tym konkretnym zakresie podjęcie rozstrzygnięcia wymagało uprzedniego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w znacznej części, w szczególności w zakresie zaistnienia przesłanek odpowiedzialności skarżącego wynikających z art. 13 g ust. 1b pkt 2 u.d.p. m. in. z powodu istnienia nieścisłości w protokole kontroli; e. to, że GITD dokonując rozstrzygnięcia merytorycznego tym samym sanował wadliwe postępowanie WITD naruszające np.: art. 7, 9, 11 i 107 § 3 k.p.a. Według skarżącego w niniejszym stanie faktycznym brak było przesłanek do nałożenia na niego - jako załadowcy, kary pieniężnej za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi kontrolowanego pojazdu. Jego zdaniem na podstawie dokumentu przewozowego WZ można było jedynie ustalić masę całkowitą pojazdu w momencie, gdy opuszczał on kopalnię. Nadmieniono, że kruszywo ze względu na to, że jest materiałem sypkim w czasie transportu mogło ulec przemieszczeniu, co mogło mieć wpływ na wyniki ważenia nacisków na osi. W ocenie skarżącego także w oparciu o protokół kontroli nie można było stwierdzić czy zatrzymany do kontroli pojazd był rzeczywiście nienormatywny, bądź czy przewoźnik posiadał stosowne zezwolenie na przejazd takim pojazdem. Nadto w jego ocenie z akt nie wynika, aby kontrolujący inspektorzy żądali od kierowcy okazania pozwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Skarżący podkreślił, że organy obu instancji przy ustalaniu przesłanek jego odpowiedzialności jako załadowcy nie dążyły do osiągnięcia prawdy obiektywnej, gdyż na okoliczność przebiegu załadunku ograniczyły się tylko do przesłuchania jako świadka kierowcy – przedstawiciela przewoźnika. Wnoszący skargę wyjaśnił, że przecież to kierowca, jako przedstawiciel przewoźnika miał interes w tym, aby za zaistniałą sytuację odpowiedzialnością obciążyć w całości załadowcę, i dlatego też bezkrytyczne oparcie się przez organy administracji, tylko na tych zeznaniach spowodowało w jego ocenie naruszenie art. 7 w zw. z art. 77 k.p.a. Podniósł i zarzucił przy tym, że na ową okoliczność organy w ogóle nie podjęły czynności zmierzających do uzyskania wyjaśnień od załadowcy. WITD ograniczył się tylko do wezwania skarżącego do złożenia wyjaśnień i wniosków dowodowych bez ich jakiejkolwiek konkretyzacji. Z kolei GITD wydając swoją decyzję, w ogóle nie odniósł się do oświadczenia załączonego do odwołania, z którego wynikało, że załadunek odbywał się według dyspozycji kierowcy i pod jego nadzorem. Wnoszący skargę podkreślił, że oświadczenie to było o tyle istotne, że wynikało z niego, iż nie miał on możliwości prawnej ani faktycznej kontroli dowodu rejestracyjnego kontrolowanego pojazdu oraz innych dokumentów przewoźnika. Biorąc powyższe pod uwagę skarżący stwierdził, że w rozpatrywanym stanie faktycznym istniała potrzeba przeprowadzenia dodatkowego postępowania wyjaśniającego, a w konsekwencji GITD winien uchylić decyzję WITD i przekazać mu sprawę do rozpatrzenia, w oparciu o przepis art. 138 § 2 k.p.a. W odpowiedzi na skargę GITD wniósł o oddalenie skargi i podniósł, że wbrew stanowisku skarżącego skarżone decyzje wydane zostały nie tylko w oparciu o dokument WZ. Organ wyjaśnił, że istotne znaczenie w sprawie miał proces ważenia pojazdu dokonany przez doświadczonych inspektorów transportu drogowego, za pomocą wag posiadających świadectwa legalizacyjne. Dokument WZ był zatem wyłącznie jednym z wielu dowodów, wskazujących na naruszenie przez skarżącego przepisów prawa. GITD podał, że nienormatywność pojazdu oraz brak zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym wynikały w szczególności z wyników ważenia, z faktu nie przedstawienia przez kierowcę kontrolującemu ww. dokumentu oraz z treści protokołu przesłuchania w charakterze świadka tego kierowcy. Mając powyższe na względzie GITD uznał, iż organy obu instancji dokonały prawidłowej oceny materiału dowodowego i kara pieniężna za powyższe naruszenie została wymierzona słusznie i zgodnie z przepisami prawa. W replice skarżący podniósł, że przy rozpoznawaniu spraw związanych z nakładaniem kar za przejazd pojazdem nienormatywnym, podstawowe znaczenie mają zapisy protokołu kontroli. W szczególności jest to istotne, jeżeli się weźmie pod uwagę fakt, że jego przedstawiciele nie brali udziału w kontroli zatrzymanego pojazdu i nie mogli zgłaszać do tego protokołu uwag. Skarżący raz jeszcze podkreślił, że na podstawie protokołu kontroli nie można stwierdzić, czy zatrzymany do kontroli pojazd rzeczywiście był nienormatywny, bądź czy przewoźnik posiadał stosowne zezwolenie na przejazd takim pojazdem. Skarżący podkreślił przy tym, że z powodu identycznych braków w protokole kontroli GITD w innym postępowaniu uchylił decyzję WITD. Wnoszący skargę wyraził pogląd, że przewóz drogowy wykonuje przewoźnik i to on ponosi za niego odpowiedzialność. Załadowca nie ma żadnego wpływu na wykonywany przez przewoźnika przejazd i ciężaru odpowiedzialności przewoźnika nie można przesuwać na załadowcę, pomimo tego że czynności techniczne i formalne załadunku leżą w gestii załadowcy. To przewoźnik ma sprawować nadzór nad załadunkiem i znając specyfikę oraz rodzaj ładunku (kruszywo) winien należycie przygotować pojazd, bo to przewoźnik używa pojazdu. Wyrokiem z 6 grudnia 2010 r. (sygn. akt VISA/Wa 1678/10) WSA oddalił przedmiotową skargę stwierdzając, że zebrany materiał dowodowy w sposób niebudzący wątpliwości wskazał na wpływ załadowcy-skarżącego na stwierdzone w sprawie naruszenia. W ocenie WSA organy wskazały dowody, które bezpośrednio świadczyły o wpływie lub godzeniu się skarżącego na stwierdzone naruszenie i były nimi nie tylko zeznania kierowcy, ale również dokument WZ, stosownie do którego masa całkowita zważonego pojazdu przed opuszczeniem miejsca załadunku – kopalni skarżącego, była większa od dopuszczalnej o 4,30 t. Zdaniem Sądu oczywiste zatem było, że nastąpi przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę, tym bardziej, że – jak wskazał sam skarżący – ładunkiem było kruszywo, wykazujące skłonności do niekontrolowanego przemieszczania się. Sąd uznał nadto, że zeznania kierowcy, do których skarżący przywiązuje tak znaczną wagę, miały w istocie charakter uzupełniający. Od tego wyroku skarżący złoży skargę kasacyjną, po rozpoznaniu której Naczelny Sąd Administracyjny (dalej NSA) uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania (sygn. akt II GSK 747/11). NSA nie podzielił oceny WSA, odnoszącej się do zgodności z prawem zaskarżonej decyzji GITD, gdyż Sąd nie dostrzegł, że w sprawie nie zostało w ogóle przeprowadzone postępowanie dowodowe, dotyczące zaistnienia przesłanek odpowiedzialności skarżącego, jako załadowcy. Organy obu instancji nie podjęły nawet próby wyjaśnienia jak w istocie zorganizowana była praca w przedsiębiorstwie skarżącego, i jak przebiegały procesy: załadunku, ważenia kruszywa oraz ważenia kontrolowanego pojazdu przed opuszczeniem kopalni. NSA wskazał, że tej wadliwości nie usprawiedliwia bierność skarżącego na etapie postępowania przed WITD. Ponadto w ocenie NSA organ odwoławczy zupełnie pominął treść złożonego wraz z odwołaniem oświadczenia skarżącego, a WSA nie dostrzegł tego uchybienia. Weryfikacja tego oświadczenia była konieczna dla wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy i ustalenia, czy w sprawie istotnie zaistniały przesłanki do zastosowania normy prawa materialnego, uprawniającej do nałożenia na załadowcę-skarżącego przedmiotowej kary pieniężnej. NSA polecił WSA rozważyć to zaniechanie organów w płaszczyźnie naruszenia przepisów postępowania – art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. - oraz wpływu na wynik sprawy, o którym mowa w art. 145 § 1 pkt 1 c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270), cytowana dalej jako p.p.s.a. Nadto NSA wskazało, że zaniechanie przez GITD odniesienia się do treści ww. oświadczenia, niewątpliwie stanowiło naruszenie art.80 k.p.a. i art.107 § 3 k.p.a. Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił również wyrażonego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stanowiska WSA, że organy wskazały dowody, które świadczyły o wpływie organizacji pracy w przedsiębiorstwie skarżącego na stwierdzone naruszenie. Dowodami tymi miały być w ocenie WSA zeznania kierowcy, wynik kontroli oraz dokument WZ. Z wymienionych dowodów niewątpliwie wynika przekroczenie przez pojazd dopuszczalnej masy całkowitej, a z protokołu ważenia przekroczenie nacisku na osie. Podkreślenia jednak wymaga, że samo stwierdzenie zaistnienia naruszenia obowiązków lub warunków przewozu nie uzasadnia odpowiedzialności załadowcy-skarżącego. WSA nie dostrzegł braku podstaw do twierdzenia, że wymienione dowody jednoznacznie wskazują, iż skarżący miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. NAS wskazał, ze jedynie z zeznania kierowcy pojazdu, które WSA traktuje jako dowód o charakterze uzupełniającym (bez bliższego wyjaśnienia znaczenia tego określenia), wynikają pewne informacje, dotyczące organizacji załadunku w przedsiębiorstwie skarżącego. Z zeznania tego WSA wyciąga jednak daleko idące wnioski, że "(...) w istocie nikt z pracowników załadowcy nie był zainteresowany faktem naruszenia przepisów o dopuszczalnym tonażu ładowanych pojazdów". Tymczasem, skarżący złożył w sprawie wyjaśnienie na piśmie, dołączone do odwołania, którego zgodność z prawdą nie została zweryfikowana. W związku z tym NSA nie podzielił oceny WSA o kompletności zebranego w sprawie materiału dowodowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Aktualne rozpoznanie sprawy jest związane z uchyleniem przez NSA wyroku WSA z 6 grudnia 2010 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1678/10) i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji (sygn. akt II GSK 747/11). Zgodnie z art. 153 i art. 190 p.p.s.a., rozpoznając sprawę ponownie po uchyleniu przez Naczelny Sąd Administracyjny wyroku sądu pierwszej instancji - Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, jest związany wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. NSA podał, że WSA dokonując ponownej oceny zaskarżonej decyzji musi wziąć pod uwagę poglądy wyrażane w jego wyroku, które sprowadzają się w szczególności do zbadania, czy organy inspekcji drogowej nakładając na skarżącego karę pieniężna 5.600 złotych zebrały wystarczający materiał dowodowy, dający podstawę do uznania, że skarżący miał wpływ lub godził się na stwierdzone naruszenia. Rozpatrując ponownie sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że skarga jest uzasadniona. Przedmiotem skargi jest decyzja GITD, którą uchylono w całości decyzję WITD i umorzono postępowanie w zakresie naruszenia, polegającego na przekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej zespołu przedmiotowych pojazdów (kara 600 złotych) oraz nałożono na skarżącego karę pieniężną w kwocie 5.600 złotych za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których jest dopuszczalny ruch pojazdów o naciskach osi do 10 t dla potrójnej osi pojazdów silnikowych, przyczep i naczep, przy odległości pomiędzy osiami składowymi większej niż 1,3 m i nie większej niż 1,4 m o sumie nacisków osi powyżej 27,0 t do 28,5 t - przekroczony został o 3,59 t. Odnośnie stanu prawnego sprawy należy wskazać, że definicja pojazdu nienormatywnego, zawarta w art. 4 pkt 25 u.d.p. stanowi, że pojazd nienormatywny to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach niniejszej ustawy, albo którego wymiary i masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach o ruchu drogowym, z wyłączeniem autobusów w zakresie nacisków osi. W myśl art. 61 u.r.d. ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdów na drogę (ust. 2 pkt 1). Jeżeli masa, naciski osi lub wymiary pojazdu wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych przewidzianych dla danej drogi, przejazd pojazdu jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia (art. 61 ust. 1). Stosownie zaś do art. 41 ust. 4 i 5 u.d.p. wykaz dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t oraz wykaz dróg krajowych i dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, ustalone zostały wspomnianymi powyżej rozporządzeniami Ministra Infrastruktury z dnia 19 października 2005 r. Za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, zgodnie z art. 13 g u.d.p., wymierza się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Stosownie do art. 13 g ust. 1b u.d.p., karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący przejazd; nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Zgodnie z art. 40c ust. 1 u.d.p. w przypadku stwierdzenia, że pojazd przekracza dopuszczalną masę całkowitą, naciski osi, wymiary lub przejazd pojazdu odbywa się bez zezwolenia wymaganego przepisami o ruchu drogowym, inspektor Inspekcji Transportu Drogowego oraz funkcjonariusz Policji mają prawo wymierzania i pobierania kary pieniężnej ustalonej, zgodnie z art. 13 g ust. 1, ust. 1b i 2 u.d.p., w załączniku nr 2. Załącznik ten odnosi kary pieniężne do trzech kategorii dróg, na których dopuszczony jest ruch pojazdu o naciskach osi do 8, 0 t do 10, 0 t oraz do 11,5 t i przyporządkowuje wysokość kar w kategorii danej drogi dla danego rodzaju osi, jednoznacznie określając dopuszczalne wartości nacisku danych osi na danej drodze, niepowodujące nałożenia kary. Załącznik stanowi integralną część ustawy o drogach publicznych i wraz z nią jest źródłem powszechnie obowiązującego prawa, które użytkownicy dróg obowiązani są znać i stosować. Odnośnie stanu faktycznego niewątpliwym w sprawie jest fakt - niekwestionowany przez skarżącego na żadnym etapie postępowania, że (vide protokół kontroli) doszło do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu oraz przekroczenia dopuszczalnych nacisków na osi. Jednakże w odniesieniu do tego pierwszego naruszenia GITD właściwie umorzył w tym zakresie postępowanie uznając, że ważenia dokonano przy pomocy wag nieautomatycznych do pomiarów statycznych, z certyfikatu zatwierdzenia których wynikało, iż nie powinny one być używane do wyznaczania masy całkowitej pojazdu. Wagi tego typu, zgodnie z instrukcją ważenia, służą bowiem do określania nacisków na osie pojazdów, a nie masy całkowitej pojazdu. W związku z powyższym GITD zasadnie uznał, że ustalenia WITD - dotyczące przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, nie mogły stanowić podstawy do ukarania skarżącego za to naruszenie, gdyż wyniki pomiaru zostały uzyskane przy pomocy nieprzystosowanych do tego urządzeń. Wobec tego w sprawie pozostało naruszenie drugie, polegające na przekroczeniu dopuszczalnych nacisków na osi pojazdu. W ocenie GITD z dokumentu WZ, protokołu kontroli oraz zeznań kierowcy bezspornie wynikało, że na powyższe naruszenie godził się lub miał wpływ skarżący, jako załadowca bowiem pomimo, że z wyników ostatniego ważenia załadowanego kruszywem pojazdu wynikało przekroczenie dmc, zezwolił na wyjazd tego pojazdu z kopalni na drogi publiczne. W ocenie organu skarżący mając świadomość specyfiki ładunku (sam na to wskazywał w toku postępowania) – jego sypkości, mógł zatem założyć, że podczas transportu może dojść do jego przemieszczenia-przesunięcia, a tym samym do powstania stwierdzonego naruszenia. Powyższe wnioskowanie GITD jest wprawdzie uzasadnione, wszakże jak wskazał NSA nieuprawnione, wobec braku przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, na okoliczność czy skarżący miał wpływ lub czy się godził się na powstałe naruszenie. Jak wskazał Sąd kasacyjny organ odwoławczy w żaden sposób nie pochylił się przy rozpoznaniu sprawy nad oświadczeniem skarżącego złożonym wraz z odwołaniem od decyzji WITD. Z oświadczenia tego wynikało m.in. że na kopalni załadunek odbywa się według dyspozycji kierowcy oraz pod jego nadzorem. To kierowca wskazuje ilość ładowanego kruszywa, oświadczając przy tym jaka jest masa całkowita i dopuszczalna ładowność pojazdu. Pracownicy kopalni nie maja możliwości kontrolowania dowodów rejestracyjnych ładowanych pojazdów oraz innych dokumentów przewoźnika. Skarżący wyjaśnił w nim, że przy załadunku obecny jest kierowca oraz operator ładowarki, który ładuje kruszywo według wskazań kierowcy, tak aby był on równomiernie rozłożony, żeby było możliwe przykrycie plandeką, a po zakończeniu załadunku i ważeniu, pracownicy kopalni pytają kierowcę czy ilość kruszywa jest odpowiednia oraz zgodna z jego dyspozycją, a także czy nie została przekroczona dopuszczalna ładowność i masa całkowita pojazdu, informując przy tym, że w sytuacji przekroczenia dmc lub dopuszczalnej ładowności pojazdu istnieje możliwość częściowego rozładunku kruszywa. Skarżący zarówno w tym oświadczeniu, jak i w odwołaniu podkreślił, że jego pracownicy nie mają żadnych prawnych możliwości, aby zatrzymać pojazd lub zmusić kierowcę do rozładunku. NSA zarzucił więc, że w sprawie nie poczyniono żadnych ustaleń, mających na celu ustalenie jak w istocie zorganizowana jest praca w przedsiębiorstwie skarżącego. Przesłanką odpowiedzialności załadowcy za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia jest to, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Odpowiedzialność ta jest odpowiedzialnością dodatkową w stosunku do odpowiedzialności przewoźnika, wykonującego przewóz. Jest to odpowiedzialność równoległa w stosunku do przewoźnika, a warunkiem jej poniesienia jest spełnienie przesłanek wymienionych w art. 13 g ust. 1 b pkt 2 u.d.p. W niniejszej sprawie należało zatem wyjaśnić, czy postępowanie poprzedzające nałożenie kary pieniężnej zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy oraz czy organ prawidłowo zastosował przesłanki odpowiedzialności skarżącego jako załadowcy za te naruszenia. W ocenie Sądu postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie zostało przeprowadzone przez GITD z naruszeniem zasad określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego, a to powoduje, że skarga jest uzasadniona. Organy transportu drogowego nie dokonały wystarczających ustaleń faktycznych, przedwcześnie uznając, że zaistniały przesłanki odpowiedzialności skarżącego jako załadowcy. Oceniając prawidłowość przeprowadzonego postępowania dowodowego należy wskazać, że WITD nie zawiadomił skarżącego o przeprowadzeniu dowodu z zeznań świadka – kierowcy, co naruszało art. 79 § 1 i 2 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, skoro zeznania tego świadka posłużyły WITD do sformułowania oceny, iż załadowca godził się na przeładowanie pojazdu oraz dopuścił go do ruchu po drogach publicznych. Z kolei GITD nie odniósł się dostatecznie do oświadczenia złożonego przez skarżącego w toku postępowania odwoławczego. Z oświadczenia tego wynikało m.in., że to kierowcy dyktują operatorom koparek ilość ładowanego kruszywa oraz, że pracownicy skarżącego nie mają wglądu do dowodów rejestracyjnych załadowywanych pojazdów oraz do innych dokumentów przewozowych przewoźników. Nadto nie mają żadnej możliwości zmuszenia kierowców do rozładunku pojazdu w przypadku podejrzenia przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdów oraz nie mogą zabronić kierowcy wyjazdu takim pojazdem z kopalni. W ocenie Sądu GITD mając takie oświadczenie winien dokonać analizy tego czy wynikająca z niego organizacja pracy przedsiębiorstwa skarżącego nie powoduje, że może on skutecznie uwolnić się od odpowiedzialności jako załadowca za powstałe naruszenie. Uwzględniając powyższe należy stwierdzić, że stan faktyczny sprawy nie został dostatecznie wyjaśniony, co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. poprzez uznanie, że skarżący miał wpływ lub godził się na stwierdzone przekroczenia. Zdaniem Sądu, sam fakt załadunku towaru w wielkości przekraczającej dmc pojazdu nie oznacza a priori, że skarżący miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. W rozpatrywanej sprawie skarżący zaoferował dowód - oświadczenie, które w jego mniemaniu zwalniały go z odpowiedzialności. Faktem jest, że oświadczenie to skarżący winien złożyć wcześniej, tj. w odpowiedzi na zawiadomienie WITD o wszczęciu niniejszego postępowania. Niezależnie od tego (bierności skarżącego na etapie pierwszo-instancyjnym) - na co zwrócił uwagę również NSA, GITD winien podjąć próbę wyjaśnienia jak - na dzień załadunku, była zorganizowana praca w przedsiębiorstwie skarżącego i jak przebiegał proces samego załadunku oraz ważenia kontrolowanego pojazdu. Z treści art. 13g ust 1b pkt 2 u.d.p. - stanowiącego materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji, wynika obowiązek ustalenia okoliczności i dowodów wskazujących jednoznacznie na wpływ lub godzenie się załadowcy na powstałe naruszenia. Zdaniem Sądu, weryfikacja oświadczenia skarżącego i zeznań kierowcy - w szczególności, gdy są one sprzeczne (a z taką sytuacją mamy do czynienia na gruncie rozpoznawanej sprawy); ponadto weryfikacja i ocena dokumentów wystawionych przez skarżącego i doręczonych kierującemu pojazdem przed opuszczeniem przedsiębiorstwa skarżącego były konieczne dla wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy. Powyższe było niezbędne dla ustalenia, czy zaistniały przesłanki do zastosowania normy prawa materialnego uprawniającej do nałożenia na załadowcę tj. skarżącego kary pieniężnej. W szczególności organy obu instancji nie dokonały oceny zeznań świadka w kontekście treści dokumentu WZ oraz oświadczenia skarżącego. Zaniechania w tym zakresie należy zakwalifikować jako naruszenie przepisów postępowania – art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu uzasadniającym uchylenie zaskarżonego rozstrzygnięcia na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Ponownie rozpoznając sprawę GITD przeprowadzi postępowanie administracyjne stosownie do zasad ogólnych zawartych w Kodeksie postępowania administracyjnego. Przede wszystkim ustali czy dowody w sprawie pozwalają na przyjęcie, że skarżący, będąc załadowcą, ponosi na gruncie rozpatrywanego przypadku odpowiedzialność za stwierdzone podczas kontroli naruszenie. Organ odniesie się do wszystkich okoliczności faktycznych i całego materiału dowodowego, a następnie podejmie decyzję, uzasadniając ją zgodnie z wymogami art. 107 § 3 k.p.a. Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. orzekł jak w sentencji. Rozstrzygając o wstrzymaniu wykonania pkt 1 i 2 decyzji do czasu uprawomocnienia się wyroku, Sąd oparł się na dyspozycji przepisu art. 152 p.p.s.a. Natomiast o kosztach postępowania orzekł na podstawie art. 200 p.p.s.a. uwzględniając, że skarżący była reprezentowany przez radcę prawnego.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło