II SA/Sz 799/12
WyrokWSA w Szczecinie2012-10-24
Skład orzekający: Arkadiusz Windak, Barbara Gebel, Marzena Iwankiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy policjant, który prowadził pojazd służbowy w stanie po użyciu alkoholu i spowodował kolizję drogową, może zostać wydalony ze służby, a jego wyjaśnienia dotyczące spożycia alkoholu (w tym preparatu "Amol") mogą zostać uznane za niewiarygodne w świetle opinii biegłych i sprzecznych oświadczeń?Ratio decidendi
Sąd uznał, że zebrany materiał dowodowy, w tym opinia biegłych toksykologów, jednoznacznie wskazuje na popełnienie przez policjanta zarzucanych mu czynów, w tym prowadzenia pojazdu służbowego w stanie po użyciu alkoholu i spowodowania kolizji. Wyjaśnienia policjanta dotyczące spożycia alkoholu i preparatu "Amol" uznano za niewiarygodne ze względu na ich sprzeczność i niekorespondowanie z dowodami. Waga popełnionych czynów, w tym naruszenie dyscypliny służbowej i zasad etyki zawodowej, uzasadnia wymierzenie najsurowszej kary dyscyplinarnej – wydalenia ze służby, nawet przy uwzględnieniu dotychczasowej służby policjanta.Stan faktyczny
Policjant R.M. został obwiniony o pełnienie służby w stanie po użyciu alkoholu, spowodowanie kolizji drogowej radiowozem służbowym będąc pod wpływem alkoholu oraz naruszenie zasad etyki zawodowej. W trakcie postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego policjant składał sprzeczne wyjaśnienia dotyczące spożycia alkoholu i preparatu "Amol". Organy dyscyplinarne uznały go winnym i orzekły karę wydalenia ze służby. Policjant wniósł skargę do WSA, kwestionując ustalenia faktyczne, kwalifikację prawną czynów oraz wymierzoną karę, podnosząc m.in. kwestię nieumyślności działania i zbyt surowej kary. WSA oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Arkadiusz Windak, Sędziowie Sędzia WSA Barbara Gebel (spr.),, Sędzia WSA Marzena Iwankiewicz, Protokolant Aneta Kukla, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 24 października 2012 r. sprawy ze skargi R. M. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] nr [...] w przedmiocie wydalenia ze służby oddala skargę.
Komendant Miejski Policji orzeczeniem nr [...], z dnia [...], na podstawie art. 133 ust. 1, art. 135j ust. 1 pkt 3, oraz art. 134 pkt 6 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), uznał winnym aspiranta R.M. zarzucanych mu czynów i wymierzył temu policjantowi karę dyscyplinarną wydalenia ze służby.
W uzasadnieniu orzeczenia organ I instancji wskazał, że w dniu [...] do organu I instancji wpłynął telegram Zastępcy Komendanta Komisariatu Policji nadkomisarza A.B. dotyczący kolizji drogowej z udziałem policjanta asp. R.M., znajdującego się w stanie po użyciu alkoholu. Po otrzymaniu tej informacji, w celu dokładnego i szczegółowego wyjaśnienia okoliczności zaistniałego zdarzenia, przeprowadzono postępowanie wyjaśniające. W dniu [...] Komendant Miejski Policji wydał postanowienie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego przeciwko asp. R.M., a przeprowadzenie tego postępowania powierzył rzecznikowi dyscyplinarnemu.
Na podstawie przeprowadzonych czynności ustalono, że w dniu [...] asp. R.M. – pełniący obowiązki detektywa Wydziału dw. z Przestępczością Przeciwko Mieniu, Komisariatu Policji, Komendy Miejskiej Policji, pełnił służbę w Komisariacie w godz. od 6.00 do 14.00 w ramach dyżuru zdarzeniowego. Około godz. 7.00 obwiniony pobrał do służby nieoznakowany radiowóz marki [...]. Następnie około godz. 7.50 asp. M.W., pełniący w tym dniu w Komisariacie służbę w godz. 7.30 -15.30, w ramach tzw. "średniego aktywu kierowniczego" polecił obwinionemu dostarczenie akt głównych postępowania [...] do Prokuratury Rejonowej. Realizując otrzymane polecenie obwiniony niezwłocznie udał się, pobranym wcześniej radiowozem, do siedziby Prokuratury Rejonowej, mieszczącej się przy ul. [...]. Około godz. 8.45 obwiniony skontaktował się telefonicznie z dyżurnym Komisariatu Policji asp. Z.W. i poinformował o zaistniałej z jego udziałem kolizji drogowej, do której doszło przy ul. [...]. Drugim uczestnikiem kolizji była M.K., kierująca samochodem osobowym marki [...]. Dyżurny Komisariatu niezwłocznie powiadomił o zdarzeniu swoich przełożonych oraz skierował na miejsce zdarzenia załogę Wydziału Ruchu Drogowego KMP. Na miejsce kolizji udali się także asp. M.W., nadk. D.Z. Wydziału Ruchu Drogowego KMP, nadk. A.B. –Zastępca Komendanta Komisariatu Policji, oraz funkcjonariusze z Referatu Skarg i Wniosków – kom. M.B. i mł. asp. M.G.
W ramach wykonywanych czynności funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego KMP obsługujący kolizję, zgodnie z obowiązującą procedurą, uczestników kolizji poddali badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu przy użyciu urządzenia "[...]". Na podstawie przeprowadzonych badań stwierdzili, że asp. R.M. o godz. 10.00 podczas pierwszego pomiaru miał 0,11 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, natomiast podczas drugiego badania o godz. 10.17 - tym samym urządzeniem - miał 0,10 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Drugi uczestnik kolizji, M.K. była trzeźwa.
Po sporządzeniu niezbędnej dokumentacji na miejscu zdarzenia, o godz. 11.09 na terenie Komisariatu Policji, w obecności funkcjonariuszy Wydziału Kontroli KWP, za pomocą urządzenia "[...]" przeprowadzono trzeci pomiar powietrza wydychanego przez obwinionego, badanie wykazało zawartość 0,06 mg/l alkoholu. Z uwagi na powyższe zatrzymano prawo jazdy obwinionego. W dniu [...] asp. R.M. został przesłuchany w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia, zgodnie z właściwością w Komisariacie Policji. W ramach prowadzonych czynności wyjaśniających w sprawie o wykroczenie asp. R.M. przedstawiono zarzuty spowodowania kolizji, tj. czynu określonego w art. 86 § 1 Kodeksu wykroczeń, prowadzenia pojazdu w stanie po użyciu alkoholu, tj. czynu określonego w art. 87 § 1 tej ustawy, oraz zarzut podjęcia czynności zawodowych w stanie po użyciu alkoholu, tj. czynu określonego w art. 70 § 2 Kodeksu wykroczeń. W dniu [...] z Komisariatu Policji skierowano wniosek do Sądu Rejonowego o ukaranie asp. R.M. za wykroczenia jakich funkcjonariusz dopuścił się. W dniu [...] w sprawie tej zapadł wyrok (sygn. akt [...]) uznający asp. R.M. winnym spowodowania kolizji, tj. naruszenia art. 86 § 1 Kodeksu wykroczeń i za popełnienie tego wykroczenia obwinionemu wymierzono grzywnę w wysokości [...] zł. Sąd uniewinnił asp. R.M. od popełnienia pozostałych zarzucanych mu czynów.
W ramach postępowania dyscyplinarnego przeciwko asp. R.M. sformułowano zarzuty o treści:
I. W dniu [...] w [...], będąc wyznaczony grafikiem do pełnienia służby w ramach dyżuru zdarzeniowego w Komisariacie w godz. 6.00-14.00, pełnił służbę i podejmował zlecone przez dyżurnego jednostki czynności służbowe będąc w stanie po użyciu alkoholu, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy o Policji ;
II. W dniu [...] w [...], będąc obowiązanym § 13 pkt 1 zarządzenia nr [...] KGP [...] w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji do dokładnej i starannej realizacji zadań stałych określonych w karcie opisu stanowiska pracy, a w szczególności będąc odpowiedzialnym za powierzone mienie służbowe, o godz. 7.00 pobrał nieoznakowany radiowóz marki [...] o nr rej. [...], a następnie znajdując się w stanie po spożyciu alkoholu o godz. 8.45 jadąc ulicą [...], od posesji nr [...] w kierunku ul. [...], nie dostosował prędkości do panujących warunków drogowych, stracił panowanie nad kierowanym pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w samochód osobowy marki [...] o nr rej. [...] , doprowadzając do uszkodzenia obu pojazdów, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art.132 ust.3 pkt 2 ustawy o Policji;
III. W dniu [...] w [...], będąc obowiązanym do przestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta, a w szczególności dbania o społeczny wizerunek Policji i podejmowania działań mających na celu pogłębianie praworządności, naruszył społeczny wizerunek formacji, poprzez wykonywanie zadań służbowych w stanie po użyciu alkoholu, przez co dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego w sposób określony w art.132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 23 załącznika do zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta".
Organ wskazał, że w toku postępowania dyscyplinarnego zebrano materiał dowodowy pozwalający na wydanie decyzji merytorycznej kończącej postępowanie. Uzyskano m. in. materiały wytworzone w trakcie obsługi kolizji drogowej na potrzeby prowadzonego postępowania wyjaśniającego w sprawie o wykroczenie. W charakterze świadków przesłuchano kolejno policjantów Zespołu Dyżurnych Komisariatu Policji – st. asp. Z.W., asp. I.W., oraz asp. szt. T.R. W charakterze świadka przesłuchano także drugiego uczestnika kolizji drogowej M.K. W dniu [...] wydano postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego z Zakładu Medycyny Sądowej, mającego na celu wykonanie badań retrospektywnych. Uzyskano także potwierdzony za zgodność protokół rozprawy oraz wyrok Sądu. W dniu [...] uzyskano opinię z przeprowadzonych badań retrospektywnych z której wynika, że na podstawie zebranego materiału dowodowego, przede wszystkim w oparciu o wyniki badań alkoholometrycznych uzyskanych w powietrzu wydychanym przez obwinionego, R.M. - w dniu [...] o godz. 8.45 - znajdował się w stanie po użyciu alkoholu etylowego.
Obwiniony został dwukrotnie przesłuchany, przyznał się do zarzutu spowodowania kolizji drogowej i złożył wyjaśnienia, które nie korespondują z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Podczas przesłuchania w dniu [...] wyjaśnił, że w dniu [...] udał się do Prokuratury Rejonowej, gdzie dostarczył akta, a w drodze powrotnej, z uwagi na ból brzucha, postanowił pojechać do domu i zażyć leki przeciwbólowe. W tym celu, jak wyjaśnił policjant, napił się trochę "Amolu", ale nie wie dokładnie ile, chyba ze trzy łyżki prosto z buteleczki. Dalej funkcjonariusz wyjaśnił, że w dniu poprzedzającym służbę, wieczorem wypił dwa albo trzy piwa. Nie pamięta dokładnie o której to było, ale ok. 22.00.
Oceniając złożone wyjaśnienia organ prowadzący postępowanie dyscyplinarne uznał, że nie są one wiarygodne, ponieważ nie znajdują jakiegokolwiek potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym, są ponadto sprzeczne z opinią powołanych biegłych. Ze wstępnych materiałów (notatki służbowej sporządzonej przez obwinionego) zgromadzonych podczas czynności na miejscu kolizji wynika, że asp. R.M. chciał udać się na ul. [...] do świadka prowadzonego przez siebie postępowania [...], celem ustalenia numeru IMEI skradzionego telefonu komórkowego. Zamiaru tego nie zrealizował, gdyż jadąc ul. [...] spowodował kolizję drogową. W końcowej części notatki sporządzonej w dniu [...] obwiniony napisał, że w tym dniu nie spożywał alkoholu, natomiast w dniu poprzednim ok. godz. 23.00 spożył dwa piwa 0,5 l marki "Wojak 8%". W protokołach z badania stanu trzeźwości asp. R.M. podał, że wypił jedno piwo o poj. 0,5 l, w przeddzień zdarzenia ok. godz. 20.00. Dopiero przesłuchany w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia w Komisariacie Policji wyjaśnił, że po dostarczeniu akt do Prokuratury udał się do domu w celu uśmierzenia bólu wątroby i w tym celu wypił preparat "Amol". Analizując kolejno składane przez obwinionego sprzeczne oświadczenia, organ uznał, iż jest to przyjęta przez funkcjonariusza linia obrony.
Odnosząc się do oświadczenia obwinionego dotyczącego wypicia preparatu "Amol" organ I instancji wskazał, że jest powszechnie wiadomym, iż jest to nalewka sporządzona na bazie alkoholu etylowego. Świadczą o tym informacje umieszczone na opakowaniu produktu, jak i na ulotce załączonej do preparatu. Ponadto, niewskazane jest aby osoba lecząca się w poradni hepatologicznej, a więc w celu leczenia schorzenia wątroby, spożywała preparat zawierający w swym składzie 70% alkohol, kiedy powszechnie wiadomo, że alkohol jest jedną z najczęstszych przyczyn schorzeń tego organu. Ponadto, podczas przesłuchania osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia w dniu [...] asp. R.M. zaprzeczył, aby dzień wcześniej spożywał jakikolwiek alkohol.
W tej sytuacji, organ prowadzący postępowanie dyscyplinarne uznał, że wyjaśnienia złożone przez obwinionego są niespójne i nie korespondują z jego wyjaśnieniami złożonymi w sprawie o wykroczenie oraz w trakcie rozprawy przed Sądem Rejonowym. Z tej przyczyny dopuszczono dowód z opinii biegłego mający stwierdzić, jakie było stężenie alkoholu w organizmie obwinionego w momencie kolizji. Biegli stwierdzili w opinii, że nawet przy przyjęciu wersji o spożyciu przez obwinionego w przeddzień zdarzenia ok. godz. 22.00 trzech piw, należałoby się spodziewać całkowitego wyeliminowania alkoholu z organizmu do godz. 8.00 dnia następnego rano. W przypadku przyjęcia wersji wypicia preparatu "Amol" bezpośrednio przed kolizją biegli stwierdzili, że spożycie ok. trzech łyżek tego preparatu prowadziłoby do maksymalnego stężenia alkoholu ok. godz. 9.45, które oscylowałoby wokół wartości 0,1 promila, natomiast wynik pierwszego badania urządzeniem "Alkotest" 15 minut później, czyli o godz. 10.00 wskazywał zawartość 0,22 promila (0,11 mg/l). Oznacza to, że nawet przy uwzględnieniu błędu wskazania dla danego urządzenia wynoszącego 0,02 mg/l, w chwili kolizji o godz. 8.45 R.M. znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. W przypadku spożycia przez obwinionego preparatu "Amol" w takiej ilości jak podał on w swoich wyjaśnieniach, stężenie alkoholu na pewno nie osiągnęłoby wyniku 0,22 promila. Biegli uznali zatem, że obwiniony znajdował się w stanie po użyciu alkoholu znacznie wcześniej przed kolizją, a złożone przez niego wyjaśnienia nie polegają na prawdzie.
W ocenie organu, jest mało prawdopodobne, aby obwiniony mając dziesięcioletni staż pracy w Policji nie wiedział, że "Amol" jest nalewką sporządzaną na bazie 70% alkoholu. W środowisku policyjnym, osoby obwinione o podobne czyny bardzo często tłumaczą się spożyciem właśnie "Amolu", kropli nasercowych, czy innych preparatów leczniczych zawierających w swym składzie alkohol, w celu uniknięcia odpowiedzialności. Nawet dając wiarę wyjaśnieniom obwinionego, które złożył w Komendzie Powiatowej Policji, że nie wiedział, iż preparat "Amol" zawiera w składzie alkohol, to będąc w trakcie służby i wiedząc, że będzie prowadził pojazd, spożył ten preparat chociaż już po pierwszej połkniętej dawce powinien wyczuć, że spożywa alkohol. W tej sytuacji, zdaniem organu I instancji, uzasadnione jest przyjęcie, że asp. R.M. prowadząc pojazd służbowy po zażyciu "Amolu" w dniu [...] działał w pełni świadomie, musiał bowiem co najmniej domyślać się, że zażycie tego preparatu może prowadzić do stężenia alkoholu w jego organizmie przekraczającego wartości dozwolone przepisami prawa.
W ocenie organu, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwala stwierdzić, że obwiniony dopuścił się popełnienia zarzucanych mu czynów. Przemawiają za tym dowody w postaci protokołów z kolejno przeprowadzanych badań obwinionego na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu bezpośrednio po zdarzeniu, jak i opinia biegłych. Przeprowadzone postępowanie dyscyplinarne potwierdziło, że obwiniony dopuścił się rażącego naruszenia dyscypliny służbowej, skutkiem czego było podważenie autorytetu Policji, jak również uchybienie godności urzędu. Charakter i rodzaj popełnionego czynu daje podstawy do stwierdzenia, że funkcjonariusz publiczny powinien dawać przykład i wystrzegać się takich zachowań, a idąc dalej, powinien zwalczać wszelkie tego typu przejawy i kierować się wyłącznie praworządnością. W ocenie organu stopień szkodliwości dla służby jest znaczny, zakłóca bowiem realizację ustawowych zadań Policji i narusza jej dobre imię. Choć dotychczasowy przebieg służby obwinionego nie budził poważnych wątpliwości, to waga zarzucanych mu czynów w pełni uzasadnia wymierzenie najsurowszej kary dyscyplinarnej.
W odwołaniu od tego orzeczenia asp. R.M. wniósł o jego uchylenie i wymierzenie mniej dotkliwej kary dyscyplinarnej. Orzeczeniu zarzucił:
- naruszenie art. 132a ust. 1 ustawy o Policji poprzez uznanie, że zarzucane mu czyny zostały popełnione umyślnie, a w konsekwencji nie zastosowanie art. 134 h ust. 3 pkt 1 tej ustawy, mimo tego, że w sprawie zaistniały przesłanki uzasadniające wymierzenie mniej dotkliwej kary niż wydalenie ze służby,
- naruszenie art. 132 ust. 4a ustawy o Policji przez nie zastosowanie tego przepisu,
- naruszenie art. 134h ust. 1 ww. ustawy przez wymierzenie kary zbyt surowej w stosunku do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego,
- naruszenie art. 135g ustawy o Policji przez rozstrzygniecie nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść obwinionego, oraz przez uwzględnienie jedynie okoliczności świadczących na jego niekorzyść.
W ocenie odwołującego się, wymierzona mu kara dyscyplinarna jest zbyt surowa, ponieważ w dniu kolizji nie miał żadnych powodów przypuszczać, że był pod wpływem alkoholu, gdyby miał jakiekolwiek wątpliwości iż sytuacja taka może mieć miejsce, zbadałby się stosownym urządzeniem dostępnym na terenie Komendy. Odwołujący się oświadczył, że nie popełnił wykroczenia dyscyplinarnego świadomie, nie miał zamiaru postąpić wbrew obowiązującym przepisom, nie może nawet uznać, by wykazał się lekkomyślnością, nie miał bowiem żadnych podstaw do przypuszczeń, że znajduje się w stanie sugerującym, iż jest po spożyciu alkoholu. Ponieważ miała miejsce taka sytuacja, iż wyniki badań wykazały, że znajduje się w stanie sugerującym, iż był po spożyciu alkoholu, wyraża z tego powodu głęboki żal i ubolewanie i zdaje sobie sprawę, że sytuacja ta wpłynęła negatywnie na jego wizerunek, jako policjanta. Jednakże wymierzona kara jest zbyt surowa i uniemożliwi odwołującemu się zrehabilitowanie i poprawę. Tylko pozostawienie w służbie umożliwi poprawę wizerunku obwinionego i umożliwi udowodnienie przełożonym i społeczeństwu, że normy prawne mają dla niego istotne znaczenie. Wymierzona kara jest zbyt surowa, ponieważ obwiniony nie dopuścił się świadomie przewinienia, a wymierzona kara uniemożliwi mu wykonywanie służby, która była zawsze dla niego ważna. Kara ta jest bardzo dotkliwa także z uwagi na bardzo trudną sytuację życiową, gdyż odwołujący się jest jedynym żywicielem rodziny, ponieważ jego żona niedawno również straciła pracę. Utrata pracy przez żonę spowodowała bardzo trudną sytuację w rodzinie, zarówno pod względem finansowym, jak i emocjonalnym, w szczególności z powodu konieczności spłaty zaciągniętego wcześniej kredytu, oraz konieczności zapewnienia środków utrzymania dla dwojga dzieci. Odwołujący się wskazał, że wraz z żoną i dziećmi mieszka u rodziców żony w trzypokojowym mieszkaniu, nie posiada żadnych nieruchomości ani oszczędności, nie może też liczyć na pomoc rodziny w kwestiach finansowych. Okoliczności te świadczą o tym, iż nie mógłby świadomie wystąpić przeciwko swoim obowiązkom, zwłaszcza, że zawsze był osobą odpowiedzialną, a od kiedy stał się jedynym żywicielem rodziny, czuł się dodatkowo zobligowany do zapewnienia bliskim środków utrzymania.
Komendant Wojewódzki Policji orzeczeniem nr [...], z dnia [...], utrzymał w mocy orzeczenie organu I instancji.
W uzasadnieniu decyzji wskazał, że decyzją własną nr [...] z dnia [...] powołał komisję do zbadania zaskarżonego orzeczenia, która po zapoznaniu się z aktami sprawy zarekomendowała utrzymanie w mocy orzeczenia organu I instancji, ponieważ zebrany w sprawie materiał dowodowy jest wystarczający, aby stwierdzić, że odwołujący się dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej poprzez pełnienie służby i realizowanie czynności zleconych przez dyżurnego jednostki, w stanie po użyciu alkoholu.
W ocenie organu odwoławczego, wyjaśnienia złożone przez funkcjonariusza w postępowaniu przed organem I instancji były niewiarygodne, bowiem przedstawiane przez niego wersje co do czasu i miejsca wypitego alkoholu nie znalazły potwierdzenia w wynikach badać retrospektywnych, a ponadto ewaluowały wraz ze wzrastającą świadomością odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie i wynikających z niego konsekwencji. Zdaniem organu, istotne są zapisy w protokołach z przebiegu badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym w dniu [...] (0,5 l piwa spożytego [...] o godz. 20.00), treść notatki urzędowej sporządzonej przez obwinionego [...] (dwa piwa 0,5 l spożyte 20.12.2011 r. około godz. 23.00), protokół przesłuchania w charakterze podejrzanego o wykroczenie z dnia [...] (dwa, trzy łyki "Amolu" tuż przed kolizją, dzień wcześniej nie pił alkoholu), protokół przesłuchania obwinionego z dnia [...] (trzy łyki "Amolu" tuż przed kolizją, dzień wcześniej wieczorem ok. godz. 22.00 dwa lub trzy piwa). Wyjaśnienia obwinionego są nie do pogodzenia z opinią biegłych z zakresu toksykologii odnośnie czasu, rodzaju i ilości spożytego alkoholu, a w szczególności spożywania przez niego preparatu "Amol" na bazie alkoholu. Biegli jednoznacznie wskazali w opinii, że w chwili kolizji obwiniony znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. W tej sytuacji organ I instancji słusznie uznał, że w dniu [...] asp. R.M. wykonywał czynności służbowe i spowodował kolizję radiowozem po użyciu alkoholu. Przyjęta linia obrony sprowadzająca się do kwestionowania umyślności popełnionego przewinienia dyscyplinarnego nie uzasadnia zmiany wydanego orzeczenia. Wyjaśnienia obwinionego nie mogą zostać uznane za wiarygodne, ponieważ są niespójne i nie korespondują z wynikami badań alkoholometrycznych, ani opinią biegłych z zakresu toksykologii. Zrozumiałą i logiczną reakcją kierowcy w sytuacji stwierdzenia stanu po użyciu alkoholu podczas kontroli drogowej byłoby poinformowanie policjantów o zażywanych lekach, jak również żądanie zbadania krwi na zawartość alkoholu. W dniu kolizji obwiniony ani razu nie wspomniał o przyjęciu leków, nie kwestionował także wyników badań, mimo, że jak podał później, zażył lek zawierający alkohol. Nawet przyjmując teoretycznie, że rzeczywiście tuż przed jazdą samochodem spożył lek zawierający alkohol, to powinien i mógł przewidzieć ryzyko przekroczenia dopuszczalnych stężeń. Trudno też uznać za okoliczność przemawiającą na korzyść obwinionego jego wyjaśnienia dotyczące schorzeń wątroby, które mogłyby mieć wpływ na zachwiania w metabolizmie alkoholu. Skoro bowiem obwiniony był świadomy istnienia swoich problemów zdrowotnych, to tym bardziej powinien był zachować szczególną ostrożność w okresie poprzedzającym kierowanie samochodem. Organ wskazał ponadto, że zażywanie leków z zawartością alkoholu niezgodnie ze wskazaniami (dwa, trzy łyki "Amolu", gdy zalecana dawka to 10-15 kropli) jest zachowaniem skrajnie nieodpowiedzialnym, niegodnym doświadczonego policjanta jako osoby, która ze względu na wykonywany zawód powinna legitymować się ponadprzeciętną świadomością prawną.
Odnosząc się do zarzutu dotyczącego zastosowania zbyt surowej kary dyscyplinarnej organ odwoławczy stwierdził, że charakter popełnionych przez obwinionego przewinień w pełni uzasadnia wydalenie go ze służby w Policji. Status funkcjonariusza tej formacji w demokratycznym państwie prawnym w nierozerwalny sposób łączy się z koniecznością pilnego przestrzegania standardów praworządności i etyki zawodowej. Fakt popełnienia przez policjanta deliktów zasługujących na szczególne potępienie społeczne (podejmowanie czynności służbowych i kierowanie pojazdem w stanie po użyciu alkoholu) świadczy o sprzeniewierzeniu się obowiązkom wynikającym z roty złożonego ślubowania. Jest zarazem czynem godzącym w prestiż i dobre imię Policji jako instytucji, która ze względu na specyfikę realizowanych zadań publicznych powinna cieszyć się szacunkiem i zaufaniem społecznym. Zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy o Policji, służbę w Policji może pełnić obywatel polski o nieposzlakowanej opinii, który nie był skazany prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, korzystający z pełni praw publicznych, posiadający co najmniej średnie wykształcenie oraz zdolność psychiczną i fizyczną do służby w formacjach uzbrojonych, podległych szczególnej dyscyplinie służbowej, której gotów jest się podporządkować, a także dający rękojmię zachowania tajemnicy stosownie do wymogów określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych.
W myśl art. 27 ust. 1 ustawy o Policji, przed podjęciem służby policjant składa ślubowanie w którym zobowiązuje się do ochrony ustanowionego Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządku prawnego, strzeżenia bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, pilnego przestrzegania prawa, przestrzegania dyscypliny służbowej, troski o honor, godność i dobre imię służby, oraz przestrzegania zasad etyki zawodowej. Policjant powinien dbać o społeczny wizerunek Policji i podejmować działania służące budowaniu zaufania do tej formacji.
W ocenie organu odwoławczego, asp. R.M. nie może dalej pełnić służby w Policji ponieważ utracił nieposzlakowaną opinię, jeden z przymiotów, którymi w myśl art. 25 ust. 1 ww. ustawy powinny być obdarzone osoby wykonujące zawód policjanta. Ponadto, rażąco naruszył, sprzeniewierzył się obowiązkom wynikającym z roty złożonego ślubowania, a popełnione przez niego czyny wyrządziły wymierną szkodę nie tylko Policji, ale także społeczeństwu. Służba w Policji wiąże się z możliwością stosowania określonych prawem przejawów władztwa wobec obywateli, w tym używania środków przymusu bezpośredniego i broni palnej. Specyfika zadań realizowanych przez policjantów wymaga od nich szczególnych predyspozycji fizycznych i psychicznych, związanych m. in. z odpowiedzialnością za życie i zdrowie innych osób. Trudno, w tym stanie rzeczy, akceptować w szeregach Policji funkcjonariusza, który świadomie podejmuje czynności zawodowe w stanie ograniczonej dyspozycji psychofizycznej, a tym bardziej decyduje się prowadzić samochód służbowy po użyciu alkoholu, doprowadzając do kolizji drogowej. Deklarowany przez obwinionego brak świadomości konsekwencji prawnych takiego postępowania jest całkowicie niewiarygodny, a jego zachowanie świadczy o złamaniu zasad deontologii zawodowej, nakazującej dbałość o społeczny wizerunek formacji, w której dotychczas pełnił służbę.
W dalszej części uzasadnienia orzeczenia Komendant Wojewódzki Policji stwierdził, że prawidłowość wypełniania przez obwinionego obowiązków służbowych w ostatnim czasie budziła zastrzeżenia, bowiem orzeczeniem nr [...] Komendanta Miejskiego Policji z dnia [...] został on uznany winnym tego, że doprowadził do nieuprawnionego pozyskania danych osobowych z policyjnej bazy danych poprzez pozostawienie karty dostępowej w czytniku komputerowym i ujawnienie kodu PIN (przełożony dyscyplinarny odstąpił wówczas od wymierzenia kary). Choć wcześniejszy przebieg służby obwinionego nie budził istotnych zastrzeżeń, to rozpatrując przedmiotową sprawę należało uwzględnić fakt dopuszczenia się przez niego istotnych uchybień zawodowych. Waga i szkodliwość popełnionych przewinień, w pełni uzasadnia wymierzenie najsurowszej kary dyscyplinarnej. Orzeczenie kary o niższej dolegliwości oznaczałoby kontynuację stosunku służbowego asp. R.M., a tym samym stanowiłoby wyraz aprobaty dla tego typu zachowań ze strony przełożonych, godząc w poziom dyscypliny służbowej w całej formacji. Nie zasługuje na aprobatę stanowisko obwinionego, że czyny których się dopuścił były przewinieniami mniejszej wagi. Nie budzi tez wątpliwości umyślność działania obwinionego. Zgodnie z art. 132a ustawy o Policji przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant:
1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi;
2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć.
Zdaniem organu odwoławczego, zgromadzony w postępowaniu dyscyplinarnym materiał dowodowy świadczy o tym, że obwiniony dopuścił się zarzucanych mu czynów. Jako osoba pełniąca służbę w formacji zobligowanej do strzeżenia praworządności i bezpieczeństwa, winien wystrzegać się działań godzących w te dobra oraz przewidywać konsekwencje swoich czynów. Podejmowanie przez niego czynności służbowych po użyciu alkoholu, spowodowało również utratę zaufania ze strony przełożonych, stanowiącego podstawę prawidłowej realizacji przydzielonych mu zadań służbowych. W tej sytuacji, brak jest jakichkolwiek przesłanek do zastosowania art. 132 ust. 4 ustawy o Policji zgodnie z którym, w odniesieniu do czynu stanowiącego przewinienie dyscyplinarne, wypełniające jednocześnie znamiona wykroczenia, w przypadku mniejszej wagi lub ukarania grzywną, przełożony dyscyplinarny może nie wszczynać postępowania dyscyplinarnego, a wszczęte umorzyć. Wobec tego, że wymierzona przez przełożonego kara dyscyplinarna jest adekwatna do popełnionych przewinień, wyższy przełożony dyscyplinarny utrzymał w mocy wydane orzeczenie.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skarżący, wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia oraz orzeczenia dyscyplinarnego wydanego w I instancji. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił naruszenie następujących przepisów prawa, mających wpływ na wynik sprawy:
a) art. 135g ust. 1 ustawy o Policji przez brak zbadania i wzięcia pod uwagę także okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego, a mianowicie: jego długoletniej służby w Policji, dotychczasowych pozytywnych opinii służbowych, nagród otrzymywanych w toku pełnienia służby; oraz oceny zgromadzonego materiału dowodowego jedynie na niekorzyść obwinionego, z naruszeniem zasady obiektywizmu,
b) art. 132 ust. 1 ustawy o Policji poprzez uznanie, że obwiniony jednym czynem popełnił dwa przewinienia dyscyplinarne, mimo tego, iż zgodnie z powołanym przepisem przewinienie może polegać jednocześnie na naruszeniu obowiązków służbowych, jak i zasad etyki zawodowej,
c) art. 132a ust. 1 ww. ustawy poprzez uznanie, że zarzucane czyny zostały popełnione przez obwinionego umyślnie, mimo tego, że z materiału dowodowego w postaci jego zeznań wynika, iż nie był świadomy znajdowania się w stanie po użyciu alkoholu,
d) art. 134h ust. 1 ustawy o Policji przez brak jego zastosowania i w konsekwencji wymierzenie najsurowszej z przewidzianych kar dyscyplinarnych, niewspółmiernej do popełnionego przewinienia i stopnia zawinienia obwinionego, w szczególności poprzez nie uwzględnienie okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutków, w tym skutków dla służby, rodzaju i stopnia naruszenia ciążących na stronie obowiązków służbowych, jego zachowania przed popełnieniem przewinienia i po jego popełnieniu, oraz dotychczasowego przebiegu służby,
e) art. 134h ust. 3 i 4 powołanej ustawy, poprzez nie uwzględnienie okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, wpływających na złagodzenie wymiaru kary,
f) art. 135 j ust. 2 pkt 6 ustawy przez nie wskazanie w uzasadnieniu orzeczenia dowodów na jakich organ oparł swoje rozstrzygniecie, bądź którym i dlaczego odmówił wiarygodności, co i dlaczego organ uznał za udowodnione oraz jak ocenił poszczególne dowody,
g) art. 135g ust. 2, zdanie drugie ustawy, poprzez rozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść skarżącego, mianowicie co do czasu, ilości i rodzaju spożytego alkoholu, a w konsekwencji ustalenia, czy w chwili objęcia służby znajdował się w stanie po użyciu alkoholu, co poniekąd było konsekwencją nie rozważenia w opinii z badań retrospektywnych wersji w której, zgodnie z tym co wyjaśnił obwiniony, spożył w dniu poprzedzającym zdarzenie dwa piwa Wojak zawierające 8% alkoholu oraz w dniu zdarzenia trzy łyki leku "Amol",
h) art. 7, 77 § 1 i art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego – dalej "K.p.a." - przez brak wnikliwej i obiektywnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, a tym samym przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów w zakresie ustalenia, że skarżący w czasie objęcia służby znajdował się w stanie po użyciu alkoholu.
Skarżący zarzucił także błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu, że przewidywał on możliwość popełnienia przewinienia dyscyplinarnego.
Stwierdził, że został uznany za winnego popełnienia trzech czynów stanowiących przewinienia dyscyplinarne, przy czym dwa z nich opisują tożsame zachowanie, a różnią się jedynie przyjętą kwalifikacją prawną co jest niedopuszczalne. Pierwszy z zarzucanych mu czynów dotyczy pełnienia w dniu [...] służby i podejmowania czynności służbowych w stanie po użyciu alkoholu, co zostało zakwalifikowane jako naruszenie art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy o Policji. Z kolei ostatni dotyczy również pełnienia służby w stanie po użyciu alkoholu, co zostało zakwalifikowane jako naruszenie § 23 załącznika do zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta. Jako, że jeden czyn może stanowić tylko jedno przewinienie dyscyplinarne, zarzuty te zostały sformułowane błędnie. Ponadto, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy zachodzi któraś z sytuacji określonych w art. 132a ustawy o Policji. W rozpoznawanej sprawie, zdaniem skarżącego, nie miał on świadomości, że w chwili pełnienia służby znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. Gdyby przypuszczał, że sytuacja taka może mieć miejsce, poddałby się badaniu Alkotestem w momencie przyjścia do pracy. Nie budzi wątpliwości, że skarżący spożywając alkohol dzień wcześniej w późnych godzinach wieczornych, a do tego zażywając w trakcie służby lek "Amol" mógł, bądź też powinien, przewidywać możliwość doprowadzenia się do stanu po użyciu alkoholu i w związku z tym nie zachował należytej ostrożności. Nie można jednak przypisywać mu zamiaru popełnienia przewinienia, a tym samym działania umyślnego.
W rozpoznawanej sprawie wątpliwości organu budziły wyjaśnienia skarżącego dotyczące ilości, rodzaju i czasu wypitego alkoholu. Tymczasem praktycznie podczas każdego przesłuchania skarżący przyznawał się do wypicia piwa w godzinach wieczornych w przeddzień kolizji, a konsekwentnie zaprzeczał by w dniu zdarzenia pił alkohol, poza trzema łykami "Amolu", który zażył na pusty żołądek tuż przed zdarzeniem, ze względu na ból brzucha. Co istotne, opinia z badań retrospektywnych nie może być uznana za wystarczającą, gdyż biegli dokonując badań w każdym przypadku zakładali przy obliczeniach wypicie piw o przeciętnej zawartości alkoholu 5,7%, zaś obwiniony wyraźnie wskazał, że w dniu [...] wypił piwa 8%. Nie jest także zrozumiałe, dlaczego biegli założyli w badaniach wypicie 3 łyżek "Amolu", a nie jak zeznał skarżący, trzech łyków tego leku. Jest to istotna różnica wpływająca na wynik badania, gdyż nie można utożsamiać trzech łyżek z trzema łykami. Nie ma przy tym znaczenia, czy użyta przez skarżącego dawka leku była odpowiednia według wskazań, gdyż jest to kwestia nieistotna z punktu widzenia tego postępowania, liczy się sam fakt zażycia leku przed zdarzeniem. Co również istotne, biegli rozważając w badaniach różne warianty, nie rozważyli wariantu, który najbardziej odpowiadałby złożonym przez obwinionego zeznaniom, czyli sytuacji, że w przeddzień zdarzenia ok. godz. 22.00 spożył dwa piwa Wojak 8% oraz przed kolizją w dniu następnym trzy łyki leku "Amol". Zgodnie z wariantem IV analizowanym w opinii, przy wypiciu trzech łyżek "Amolu" ok. godz. 8.45, przy założeniu, że jedna łyżka ma poj. 5 ml (czyli łącznie 15 ml leku) zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu o godz. 10.00, czyli w chwili pierwszego badania wynosiłaby mniej więcej 0,1 promila, co po przeliczeniu stanowi 0,05 mg/l. Do osiągnięcia więc stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu na poziomie 0,11 mg/l, czyli wyniku z pierwszego badania, wystarczyłoby wypić ok. sześciu łyżek leku. Biorąc pod uwagę, że co do zasady jeden łyk oznacza większą pojemność niż jedna łyżka, należałoby przyjąć, że wyjaśnienia obwinionego, jakoby bezpośrednio przed kolizją wypił trzy łyki "Amolu", polegały na prawdzie. Taka bowiem ilość wypitego leku uzasadniałaby, w ocenie skarżącego, wynik uzyskany o godz. 10.00, tym bardziej, że z każdym kolejnym pomiarem ta wartość malała. Na korzyść skarżącego przemawiają także zeznania świadków, w tym uczestniczki kolizji drogowej, którzy zeznali, że nie wyczuli od obwinionego woni alkoholu, a jego zachowanie nie budziło wątpliwości. W postępowaniu dyscyplinarnym, zbliżonym ze swej natury do postępowania karnego, muszą zostać wyjaśnione w sposób obiektywny wszystkie istotne okoliczności sprawy, a obowiązek ten spoczywa na organie prowadzącym postępowanie, a nie na obwinionym. Obwiniony korzysta z zasady domniemania niewinności (art. 135g ust. 2 ustawy o Policji) i ma prawo oczekiwać od organu prowadzącego postępowanie pełnego ustalenia stanu faktycznego w sposób wszechstronny i obiektywny. Nie musi przy tym przejawiać inicjatywy i składać wniosków dowodowych, ustawa gwarantuje mu w art. 135f ust. 1 pkt 1 i prawo do odmowy złożenia wyjaśnień.
Zdaniem skarżącego, wymierzona kara dyscyplinarna powinna być współmierna do popełnionego przewinienia i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia, w tym jego skutki i następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Ustawa wskazuje okoliczności wpływające na zaostrzenie wymiaru kary (art. 134h ust. 2), a przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego (art. 135g ust.1). Przedstawiona w ustawie gradacja kar jest swego rodzaju stopniowaniem środków, jakie mogą być zastosowane w konkretnej sprawie. Ustawodawca nie wskazał jednak jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada dana kara. Pozostawił to do uznania właściwego organu. Jednak organ podejmując decyzję o wymierzeniu jednej z przewidzianych ustawą kar dyscyplinarnych powinien wziąć pod uwagę takie okoliczności jak rodzaj naruszonych obowiązków, (obowiązki służbowe sensu stricte, reguły postępowania wyznaczone pojęciem godności i powagi służby, reguły wykonywania zawodu określone normami zawodowej sztuki, etyki i deontologii), stopień intensywności ich naruszenia, stopień zagrożenia dla interesu służby spowodowany naruszeniem obowiązków służbowych, dotychczasowy przebieg służby (stosunek do obowiązków), jak również element subiektywny jakim jest stopień winy funkcjonariusza (wina umyślna w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym, wina nieumyślna w postaci nieostrożności-lekkomyślności). Wymiar kary powinien uwzględniać dyrektywy jej nakładania oraz okoliczności przemawiające tak na korzyść jak i na niekorzyść obwinionego.
W rozpoznawanej sprawie, zdaniem skarżącego, większość dyrektyw postępowania dyscyplinarnego nie została rozważona, co mogło mieć istotny wpływ na wynik rozstrzygnięcia. Oznacza to, że organy rozpoznające sprawę naruszyły zasady postępowania administracyjnego i zasady regulujące postępowanie dyscyplinarne w stosunku do policjantów w zakresie uzasadnienia wyboru zastosowanej kary. Nie rozważyły możliwości złagodzenia zastosowanego środka dyscyplinującego i nie przedstawiły argumentacji przemawiającej za takim postępowaniem. Tym bardziej, że dotychczasowy przebieg służby obwinionego był pozytywnie oceniany przez przełożonych, był on także nagradzany za osiągnięcia służbowe. W ocenie skarżącego, w sprawie nie wystąpiły okoliczności uzasadniające zaostrzenie kary przewidziane w art. 134h ust. 2 ustawy o Policji, zastosowanie jednak winien znaleźć ustęp 3 tego przepisu, zgodnie z którym na złagodzenie wymiaru kary mają wpływ takie okoliczności, jak nieumyślność popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, podjęcie przez policjanta starań o zmniejszenie jego skutków, brak należytego doświadczenia zawodowego lub dostatecznych umiejętności zawodowych, dobrowolne poinformowanie przełożonego dyscyplinarnego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego. Przełożony dyscyplinarny obligatoryjnie uwzględnia te okoliczności przy wymierzaniu kary dyscyplinarnej. W rozpoznawanej sprawie wystąpiły co najmniej dwie z wymienionych wyżej przesłanek łagodzących, tj. obwiniony dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego nieumyślnie, nie miał bowiem świadomości, iż w chwili podejmowania czynności służbowych mógł znajdować się w stanie wskazującym na użycie alkoholu.
Ponadto, z zeznań M.K. wynika, że skarżący jechał z małą prędkością, na dworze panowały złe warunki atmosferyczne, ponieważ w tym dniu spadł pierwszy śnieg, a świadek zeznał, iż w momencie gdy na łuku radiowóz wpadł w poślizg obwiniony zareagował adekwatnie do sytuacji, usiłował zjechać na chodnik, tak by nie uderzyć w samochód, którym kierowała M.K. Niestety nie udało się uniknąć kolizji, ale dzięki należytej reakcji skarżącego udało się zminimalizować jej skutki i uniknąć ofiar. Skarżący od początku przyjął na siebie odpowiedzialność za kolizję i nie kwestionował swojej winy, a zaraz po zdarzeniu powiadomił dyżurnego i zajął się zabezpieczaniem miejsca kolizji. Istotne jest to, że radiowóz którym kierował obwiniony miał jeszcze letnie opony, a w tym dniu padał śnieg i było ślisko, co istotnie mogło przyczynić się do spowodowania kolizji. Nie powinna mieć miejsce taka sytuacja, że policyjny radiowóz, w środku zimy, nie jest dostosowany do panujących warunków i nie ma zmienionych opon na zimowe, mimo tego, że oczekuje się tego od zwykłych użytkowników dróg. Takie postępowanie naraża innych użytkowników dróg na niebezpieczeństwo, zważywszy na cele do jakich przeznaczone są samochody policyjne. Organy rozpoznające sprawę całkowicie pominęły te okoliczności przy ocenie przewinienia dyscyplinarnego obwinionego, tj. jego zachowanie w momencie kolizji i zaraz po niej oraz stan techniczny pojazdu jakim się poruszał. Orzeczona wobec funkcjonariusza Policji kara dyscyplinarna powinna być adekwatna do popełnionego przewinienia, orzeczenie zaś wydalenia ze służby powinno pozostawać w nie budzącym wątpliwości związku z wagą popełnionego czynu lub okolicznościami stanowiącymi przesłanki do zaostrzenia kary. W niniejszej sprawie organ mógł zastosować karę mniej dotkliwą dla obwinionego i obiektywnie wystarczającą. Organ wymierzając karę dyscyplinarną winien mieć na względzie także konsekwencje prawne dla funkcjonariusza, któremu karę tę wymierza i w miarę możliwości uwzględnić stopień zawinienia, sposób postępowania po dokonaniu przewinienia, dotychczasową służbę, a także sytuację rodzinna obwinionego. W niniejszej sprawie skarżący ma na utrzymaniu bezrobotną zonę i dwójkę małoletnich dzieci.
Koniecznym elementem orzeczenia dyscyplinarnego jest uzasadnienie faktyczne i prawne. Przesłanki, którymi przełożony dyscyplinarny kierował się wydając takie, a nie inne, orzeczenie muszą znaleźć się w jego uzasadnieniu, w którym w sposób uporządkowany musi zostać przedstawiona analiza poszczególnych dowodów oraz wynik logicznego rozumowania, czyli co i dlaczego organ uznał za udowodnione, jak ocenił poszczególne dowody, dlaczego rozstrzygnięcie oparł na jednych z nich, a inne odrzucił. Rozważań tych zabrakło zarówno w orzeczeniu I instancji, jak i w orzeczeniu wydanym w II instancji. Wszyscy przesłuchani w sprawie świadkowie wskazywali, że w dniu [...] nie wyczuli od obwinionego woni alkoholu, ani nie zauważyli w jego zachowaniu niczego, co wskazywałoby na znajdowanie się pod wpływem alkoholu. Dodatkową okolicznością przemawiającą na korzyść skarżącego jest wyrok Sądu Rejonowego z dnia [...] (sygn. akt [...]), którym co prawda obwiniony został skazany za popełnienie wykroczenia polegającego na spowodowaniu kolizji w dniu [...] (art. 86 § 1 Kodeksu wykroczeń), ale został uniewinniony od pozostałych zarzutów, tj. kierowania samochodem w stanie po użyciu alkoholu i podjęcia czynności służbowych w tym stanie.
Komendant Wojewódzki Policji w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie wskazując, że zarzuty podniesione w skardze są chybione. Przede wszystkim z uzasadnienia orzeczenia wynika, że ocena dotychczasowej służby obwinionego była brana pod uwagę.
Pełnomocnik organu wskazał, że ustawa o Policji nie zawiera zamkniętego katalogu przewinień dyscyplinarnych, nie ulega jednak wątpliwości, że obwiniony pełnił służbę w stanie po użyciu alkoholu i w sposób nienależyty wykonywał obowiązki służbowe doprowadzając do kolizji drogowej i strat w mieniu służbowym. Zatem, przyjęta przez organ kwalifikacja prawna czynu była uzasadniona okolicznościami sprawy. Organ w uzasadnieniu orzeczenia, wbrew twierdzeniom skargi, wskazał argumenty z powodu których nie uznał wyjaśnień obwinionego dotyczących nieumyślnego naruszenia dyscypliny służbowej za wiarygodne.
W ocenie organu, w sprawie nie może być także mowy o zastosowaniu wobec obwinionego kary niewspółmiernej do dokonanego przewinienia. Także w ramach zwykłego stosunku pracy, charakteryzującego się zdecydowanie mniejszym naciskiem na kwestie dyscypliny niż stosunek służbowy, stawienie się do pracy w stanie po użyciu alkoholu, jest w orzecznictwie sądowym, uznawane za przyczynę uzasadniającą rozwiązanie stosunku pracy bez wypowiedzenia, zwane potocznie zwolnieniem dyscyplinarnym.
W sprawie nie doszło też do naruszenia art. 134h ust. 3 i 4 ustawy o Policji ponieważ przewinienie dyscyplinarne skarżącego zasługiwało na zastosowanie najwyższej kary dyscyplinarnej, przy zastosowaniu wszelkich okoliczności mogących przemawiać na korzyść skarżącego. Niemniej jednak, organ nie uwzględnił wyjaśnień obwinionego wskazujących na nieumyślność jego działania, z drugiej strony nie zaszła przesłanka dobrowolnego poinformowania przełożonego dyscyplinarnego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, bowiem obwiniony podjął czynności służbowe w stanie wykluczającym pełnienie służby (po użyciu alkoholu), a poinformował o tym dopiero po spowodowaniu przez siebie w tym stanie kolizji drogowej.
W ocenie organu, postępowanie dyscyplinarne zostało przeprowadzone dokładnie i wnikliwie, organ posiłkował się wiedzą specjalistyczną i wskazał w uzasadnieniu orzeczenia motywy jego podjęcia i dowody na których oparł to rozstrzygnięcie. W świetle zgromadzonych dowodów, nie było wątpliwości co do pełnienia służby w stanie po użyciu alkoholu i związanego z tym nienależytego wykonywania obowiązków służbowych i wynikłych stąd konsekwencji.
W piśmie procesowym z dnia [...] pełnomocnik skarżącego oświadczył, że popiera skargę. Odnosząc się do odpowiedzi na skargę zauważył, że wprawdzie organy rozpoznające sprawę nie pominęły faktu nienagannej służby obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego, ale nie miało to żadnego wpływu na zastosowanie najsurowszego wymiaru kary, co oznacza, że uznanie organu nie zostało poprzedzone wnikliwą analizą okoliczności sprawy. Zauważył, że mimo iż ustawa o Policji nie określa zamkniętego katalogu przewinień dyscyplinarnych, to jednak nie stwarza możliwości podwójnego karania z tytułu popełnienia jednego czynu stanowiącego przewinienie dyscyplinarne. Art. 132a ust. 1 tej ustawy wyraźnie wskazuje, że przewinienie dyscyplinarne może polegać zarówno na naruszeniu obowiązków służbowych, jak i zasad etyki zawodowej. Analogiczne zasady obowiązują w prawie karnym. W przypadku naruszenia jednym czynem kilku przepisów, zachowanie kwalifikuje się jako zbieg wszystkich naruszonych norm prawnych. Nie można zgodzić się na to, aby organy zajmujące się zawodowo przestrzeganiem porządku prawnego, w tym stawianiem podejrzanym zarzutów, błędnie kwalifikowały zachowania funkcjonariuszy Policji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny [...] zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności organów administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami
i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r., poz.270).
Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji ( Dz.U. z 2011 r. Nr 287, poz.1687 ze zm. ), policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy ( art.3 ust.3 pkt 2 ), czy też stawienie się do służby w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka oraz spożywanie alkoholu lub podobnie działającego środka w czasie służby ( art.3 ust.3 pkt 6 ).
Powyższy przepis porusza dwa istotne z punktu widzenia moralności zagadnienia, a mianowicie dyscyplinę służbową i etykę zawodową. Pojęcia te nie są tożsame, jednak mają ze sobą wiele wspólnego. Chodzi o to, że policjant, który naruszył zasady dyscypliny służbowej, naruszył równocześnie zasady etyki zawodowej. Natomiast policjant, który narusza zasady etyki zawodowej może być w zgodzie z dyscypliną zawodową.
W ramach postępowania dyscyplinarnego przeciwko asp. R.M. sformułowano zarzuty o treści:
I. W dniu [...] w [...], będąc wyznaczony grafikiem do pełnienia służby w ramach dyżuru zdarzeniowego w Komisariacie w godz. 6.00-14.00, pełnił służbę i podejmował zlecone przez dyżurnego jednostki czynności służbowe będąc w stanie po użyciu alkoholu, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy o Policji ;
II. W dniu [...] w [...], będąc obowiązanym § 13 pkt 1 zarządzenia nr [...] KGP z [...] w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji do dokładnej i starannej realizacji zadań stałych określonych w karcie opisu stanowiska pracy, a w szczególności będąc odpowiedzialnym za powierzone mienie służbowe, o godz. 7.00 pobrał nieoznakowany radiowóz marki [...] o nr rej. [...], a następnie znajdując się w stanie po spożyciu alkoholu o godz. 8.45 jadąc ulicą [...], od posesji nr [...]w kierunku ul. [...], nie dostosował prędkości do panujących warunków drogowych, stracił panowanie nad kierowanym pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w samochód osobowy marki [...] o nr rej. [...], doprowadzając do uszkodzenia obu pojazdów, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art.132 ust.3 pkt 2 ustawy o Policji;
III. W dniu [...] w [...], będąc obowiązanym do przestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta, a w szczególności dbania o społeczny wizerunek Policji i podejmowania działań mających na celu pogłębianie praworządności, naruszył społeczny wizerunek formacji, poprzez wykonywanie zadań służbowych w stanie po użyciu alkoholu, przez co dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego w sposób określony w art.132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 23 załącznika do zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta".
Orzekający w sprawie organ I instancji uznał asp. R.M. winnym popełnienia zarzucanych mu czynów i wymierzył karę wydalenia ze służby, a organ odwoławczy utrzymał w mocy to orzeczenie dyscyplinarne wskazując, że "wątpliwości nie budzi również umyślność" działania skarżącego.
Przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant:
- ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi;
- nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką mógł i powinien przewidzieć ( art.132a ustawy o Policji ).
Zdaniem sądu, trafne są argumenty organów, że zebrany w toku postępowania materiał jednoznacznie wskazuje, że obwiniony popełnił zarzucane mu czyny. Dowód z opinii specjalistów toksykologii Zakładu Medycyny Sądowej prof. dr hab. n. med. K.B. i dr n. med. B.P. wyjaśnił kwestie związane ze spożyciem alkoholu przez obwinionego. Zarzuty skarżącego, że opinia ta jest nieprzydatna, bowiem biegli odnosili się do sytuacji spożywania alkoholu – piwa, zawierającego 5,7 % alkoholu, natomiast R.M., w dniu poprzedzającym zajście, pił piwo o zawartości 8% alkoholu oraz, że trzy łyki "Amolu" nie są równoznaczne z trzema łyżkami tego preparatu ( zdaniem skarżącego łyk to więcej niż łyżka ), nie zmieniają oceny przydatności tego dowodu.
W ocenie sądu, znaczenia nie ma również kwestia czy skarżący wypił trzy łyżki, czy trzy łyki "Amolu", gdyż najważniejsze jest, że preparat ten w celach leczniczych doustnie może być stosowany w postaci ok.15 kropli. R.M. wypił ilość preparatu znacznie przewyższającą dawkę leczniczą ( tak skarżący tłumaczy swój stan ), a ponieważ preparat ten zawiera 70% alkoholu, można nawet byłoby rozważać, czy nie spożywał alkoholu w czasie służby.
Wywody skarżącego, w ocenie sądu, jedynie potwierdzają powyższą opinię. Picie tak mocnego piwa w późnych godzinach nocnych ( 22.00 – 23.00 ), a następnie stawienie się do pracy na dyżur o godz. 6,00 rano i późniejsze wypicie "Amolu", powinno – u osoby w pełni świadomej konsekwencji spożywania alkoholu, w tym mającej kontakt służbowy z osobami tego alkoholu nadużywającymi, a także popełniającymi szereg wykroczeń czy przestępstw w stanie po użyciu alkoholu bądź w stanie nietrzeźwości - spowodować świadomość, że jego stawienie się do służby po spożyciu alkoholu stanowi przewinienie dyscyplinarne. W tej sytuacji, należy uznać, że R.M. na możliwość popełnienia przewinienia się godził. Sąd, podobnie jak organy, nie dał wiary twierdzeniom skarżącego, że nie miał on świadomości bycia w stanie po użyciu alkoholu.
W tej sytuacji, zgodzić należy się z organami, że skarżący stawił się do służby w stanie po użyciu alkoholu [ zgodnie z ustawą z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi ( Dz.U. z 2007 r. Nr 70, poz.473 ze zm.) definiuje to pojęcie w art. 46 ust. 2, przyjmując, że stan po użyciu alkoholu zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do: a) stężenia we krwi od 0,2‰ do 0,5‰ alkoholu albo b) obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm3 ], a następnie, nie zachowując należytej ostrożności i będąc w stanie po użyciu alkoholu, spowodował kolizję drogową, doprowadzając do uszkodzenia dwóch pojazdów. Wina umyślna skarżącego również w czasie kolizji pojazdów nie wzbudza wątpliwości sądu. Powszechnie znany jest bowiem wpływ alkoholu, nawet w minimalnych ilościach, na zdolność psychofizyczną kierującego pojazdem. Co prawda, organy nie ustosunkowały się do podnoszonej przez R.M. okoliczności, iż samochód służbowy, którym poruszał się skarżący, nie był wyposażony w opony zimowe, ale w ocenie sądu ta okoliczność podobnie, jak warunki atmosferyczne, nie zmienia postaci winy skarżącego.
Karami dyscyplinarnymi są, zgodnie z art.134 ustawy o Policji: nagana; zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania; ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku; wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe; obniżenie stopnia; wydalenie ze służby. Przedstawiona gradacja kar jest swego rodzaju stopniowaniem środków, jakie mogą być zastosowane w konkretnej sprawie. Ustawodawca nie określił jednak, jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada każdy z nich. Pozostawił to do uznania właściwego organu. Kontrola uznaniowości w tym zakresie sprowadza się w istocie do oceny, czy organ badał sprawę w zakresie dyrektyw ustawowych, jak również czy zebrał i rozważył cały materiał dowodowy oraz czy uwzględnił dotychczasowy przebieg służby. Innymi słowy, organ służbowy podejmując decyzję o doborze jednej ze wskazanych przez ustawę kar dyscyplinarnych powinien wziąć pod uwagę takie okoliczności, jak rodzaj naruszonych obowiązków (obowiązki służbowe sensu stricto, reguły postępowania wyznaczone pojęciem godności i powagi służby, reguły wykonywania zawodu określone normami zawodowej sztuki, etyki i deontologii), stopień, tzn. intensywność ich naruszenia, stopień zagrożenia dla interesu służby spowodowany naruszeniem obowiązków służbowych, dotychczasowy przebieg służby (stosunek do obowiązków), jak również element subiektywny, jakim jest stopień winy funkcjonariusza ( art.134h ust. 1 ustawy o Policji ).
Ustawodawca w art. 134 h ust. 2 postanowił, że na zaostrzenie wymiaru kary mają wpływ następujące okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego:
1) działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie albo w stanie po użyciu alkoholu lub innego podobnie działającego środka;
2) popełnienie przewinienia dyscyplinarnego przez policjanta przed zatarciem wymierzonej mu kary dyscyplinarnej;
3) poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji lub naruszenia dobrego imienia Policji;
4) działanie w obecności podwładnego, wspólnie z nim lub na jego szkodę.
Bez wątpienia okoliczności sprawy wskazywały nie tylko na możliwość, ale na konieczność zaostrzenia wymiaru kary ( art.134h ust.2 pkt 1 ustawy ). Ponadto, jak wynika z uzasadnienia orzeczenia organu odwoławczego ( czego nie kwestionuje skarżący), asp. R.M. orzeczeniem z dyscyplinarnym nr 35/2011, z dnia 12.12.2011 r., został uznany winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego polegającego na doprowadzeniu do nieuprawnionego pozyskiwania danych osobowych z policyjnej bazy danych ( poprzez pozostawienie karty dostępowej w czytniku komputerowym i ujawnienie kodu PIN ), choć przełożony dyscyplinarny odstąpił od wymierzenia kary.
Mając na względzie wagę popełnionych czynów trudno byłoby wymagać od organu zastosowania art. 134 h ust. 3, pozwalającego na złagodzenie wymiaru kary. Na złagodzenie wymiaru kary mają wpływ okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego:
1) nieumyślność jego popełnienia;
2) podjęcie przez policjanta starań o zmniejszenie jego skutków;
3) brak należytego doświadczenia zawodowego lub dostatecznych umiejętności zawodowych;
4) dobrowolne poinformowanie przełożonego dyscyplinarnego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego.
W sprawie mamy do czynienie z sytuacją, gdy policjant z dość długim stażem służbowym (od 1999 r. ), a więc z dużym doświadczeniem i wiedzą, składa kolejno różniące się od siebie wyjaśnienia i wskazując właśnie na te rozbieżności co do czasu, rodzaju i ilości spożytego alkoholu uważa, że jego działanie nie było zawinione, w rozumieniu art.132a, a więc nie rozumie daleko idących, negatywnych skutków swego zachowania w postaci negatywnej społecznej oceny.
Sąd stwierdza, że powyższe i samo poinformowanie dyżurnego w Komisariacie o kolizji i podjęcie czynności zmierzających do zabezpieczenia miejsca zdarzenia nie zobowiązuje do zastosowania ust. 3 wskazanego przepisu.
Tego rodzaju postawa skarżącego, zdaniem sądu, świadczy o tym, że skarżący nie powinien być policjantem. Nie poczuwa się do żadnych obowiązków wobec społeczeństwa, wynikających z pełnienia zawodu tak ważnego dla porządku prawnego, ani do konieczności przestrzegania tegoż porządku prawnego. Policjant swoją postawą i swoim zachowaniem powinien dawać przykład wszystkim innym obywatelom. Skarżący, osłabiając tym samym autorytet całej formacji policji, daje wyraz braku zrozumienia dla swoich zawodowych obowiązków. Policjant nie jest policjantem tylko na służbie, w czasie godzin pracy. O swoich kwalifikacjach zawodowych świadczy swoją postawą w całym życiu, niezależnie od tego, czy jest w pracy, czy poza godzinami służby. Od policjanta wymaga się nie tylko stawania w obronie porządku publicznego, umiejętności obsługi broni itp., ale przede wszystkim właściwego zachowania w sytuacjach życia codziennego, które najbardziej odzwierciedlają przydatność do zawodu.
Nie może być wzięta pod uwagę dotychczasowa wzorowa służba, skoro swoim zachowaniem skarżący unicestwił wszystko, na co latami w tej służbie pracował, tj. wiarygodność zawodową. W tym kontekście, nie ma też znaczenia, wyrok Sądu Rejonowego z dnia [...] sygn.akt [...] (art.132 ust. 4 – odpowiedzialność dyscyplinarna jest niezależna od odpowiedzialności karnej).
Sąd podziela stanowisko organu odwoławczego, że służbę w Policji może pełnić osoba o nieposzlakowanej opinii (art. 25 ust. 1 ustawy o Policji). Wymóg ten odnosi się do całego okresu służby, a skarżący opinię taką utracił. Obwiniony swoim zachowaniem niewątpliwie sprzeniewierzył się przyjętym na siebie obowiązkom związanym z wykonywaniem zawodu opartego na szczególnym zaufaniu społecznym. Postępowanie skarżącego nie zasługuje na pobłażanie i uniemożliwia jego dalsze pozostawanie w służbie.
Art. 27 ust. 1 ustawy o Policji, określający treść ślubowania, jakie przed podjęciem służby składa policjant nakłada jednocześnie na policjanta obowiązki do których m. in. należy strzeżenie porządku prawnego Państwa oraz bezpieczeństwa jego obywateli, przestrzeganie prawa, kierowanie się godnością, honorem, dobrym imieniem służby oraz przestrzeganie zasad etyki zawodowej. W okolicznościach niniejszej sprawy skarżący sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu.
Skarżący zarzuca, naruszenie art.132 ust.1 ustawy o Policji poprzez uznanie, że jednym czynem popełnił dwa przewinienia dyscyplinarne pomimo, iż zgodnie ze wskazanym przepisem przewinienie może polegać jednocześnie na naruszeniu obowiązków służbowych, jak i zasad etyki zawodowej ( zarzut I i III ). W ocenie sądu, postawienie dwóch zarzutów i następnie uznanie skarżącego winnym popełnienia dwóch czynów polegających na pełnieniu służby i podejmowaniu czynności służbowych w stanie po użyciu alkoholu, poprzez wskazanie naruszenia w zarzucie III art. 132 ust. 1 ustawy i § 23 Zasad etyki zawodowej policjanta, stanowi uchybienie, które jednakże nie miało wpływu na wynik sprawy, a w szczególności na wymiar kary. Należy zgodzić się ze skarżącym, że każdorazowo policjant, który narusza zasady dyscypliny służbowej, narusza równocześnie zasady etyki zawodowej.
Sąd, analizując zebrany w sprawie materiał, również nie dopatrzył się naruszenia art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji, ani też art. 134 h tej ustawy. Podnoszone przez obrońcę skarżącego "okoliczności łagodzące" – przy tak nagannym zachowaniu policjanta – nie mogły mieć wpływu na złagodzenie wymiaru kary w postępowaniu dyscyplinarnym.
W ocenie sądu, orzeczenia organów obu instancji, wyjaśniają na czym polegały przewinienia dyscyplinarne skarżącego i jakie przepisy zostały naruszone, wskazują, że uwzględniono dotychczasowy przebieg jego służby i osiągane wyniki, jak również okoliczności rzutujące na zaostrzenie kary. Organy prawidłowo uznały, że stopień szkodliwości popełnionych przez skarżącego przewinień dyscyplinarnych był rażący i dawał podstawę do zastosowania najsurowszej kary dyscyplinarnej. Uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego odpowiada wymogom określonym w art. 135 j ust. 2 pkt 6 tej ustawy, z uwzględnieniem zasad wymiaru kary zawartych w art. 134 h ust. 1, przy istnieniu okoliczności wpływających na jej zaostrzenie wskazanych w art. 134 h ust. 2 pkt 1 i 3 ustawy o Policji.
Jako niezasadny, sąd uznał zarzut naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. Wskazać bowiem należy, że odpowiedzialność dyscyplinarną policjantów regulują art.132-144a ustawy o Policji, których organy orzekające w niniejszej sprawie nie naruszyły.
Organ w zaskarżonej decyzji uwzględnił dyrektywy postępowania dyscyplinarnego, nie uchybił także przy ferowaniu rozstrzygnięcia przepisom prawa materialnego i procesowego, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy. Wbrew zarzutom skargi organ policyjny dokonał wnikliwej i wszechstronnej oceny zebranego materiału dowodowego, także uzasadnił należycie wymierzoną karę wydalenia ze służby, co nie daje podstaw do twierdzenia, że organ przekroczył granice uznaniowości. Nadto trudna sytuacja materialna i rodzinna, na którą powołuje się skarżący w uzasadnieniu skargi, nie może być, w ocenie sądu, elementem wpływającym na złagodzenie kary, bowiem tego rodzaju przesłanka nie została wymieniona w art. 134h ustawy o Policji, jako wpływająca na wymiar kary.
Mając na względzie powyższe okoliczności, Wojewódzki Sąd Administracyjny, skargę oddalił na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło