III SA/Wr 732/11
WyrokWSA we Wrocławiu2012-11-08
Skład orzekający: Bogumiła Kalinowska, Marcin Miemiec, Jerzy Strzebinczyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna za wykonywanie przewozu drogowego bez uiszczenia wymaganej opłaty za przejazd może zostać nałożona na podstawie przepisów obowiązujących w dniu zdarzenia, mimo że przepisy te utraciły moc przed wydaniem decyzji administracyjnej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że kara pieniężna powinna być wymierzona na podstawie przepisów obowiązujących w dniu zdarzenia, nawet jeśli przepisy te utraciły moc przed wydaniem decyzji. Brak wypełnienia kluczowych danych na karcie opłaty drogowej, takich jak numer rejestracyjny pojazdu i data zakupu, uniemożliwia uznanie opłaty za uiszczoną, co uzasadnia nałożenie kary w wysokości 3.000 zł.Stan faktyczny
Organy celne nałożyły na skarżących karę pieniężną w wysokości 3.000 zł za wykonywanie przewozu drogowego bez uiszczenia wymaganej opłaty za przejazd. Kontrola wykazała, że kierowca dysponował dobową kartą opłaty drogowej, która nie była wypełniona w części dotyczącej numeru rejestracyjnego pojazdu ani daty zakupu, a winieta nie była umieszczona na pojeździe. Skarżący kwestionowali zasadność nałożonej kary, argumentując m.in. że opłata została uiszczona, a brakujące dane zostały uzupełnione.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska Sędziowie Sędzia WSA Marcin Miemiec Sędzia WSA Jerzy Strzebinczyk (sprawozdawca) Protokolant Ewa Bogulak po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 8 listopada 2012 r. sprawy ze skargi B. Z. i Z. Z. na decyzję Dyrektora Izby Celnej we W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za wykonywanie przewozu drogowego bez uiszczenia wymaganej opłaty za przejazd oddala skargę.
Zaskarżoną decyzją – opisaną w sentencji niniejszego wyroku, a wydaną po rozpatrzeniu odwołania skarżących od decyzji Naczelnika Urzędu Celnego w L. z dnia [...] września 2011 r. (Nr [...]) – Dyrektor Izby Celnej we W. utrzymał w mocy pierwszoinstancyjne rozstrzygnięcie, nakładające na strony karę pieniężną w kwocie 3.000 zł, za wykonywanie przewozu drogowego bez uiszczenia wymaganej opłaty za przejazd po drogach krajowych.
Organy celne ustaliły, że w dniu [...] czerwca 2011 r., na drodze krajowej Nr [...], w miejscowości W., przeprowadzono kontrolę dokumentów prowadzonego przez T. G. zespołu pojazdów (samochód marki [...] o numerze rej. [...] i dopuszczalnej masie całkowitej 40.000 kg wraz z przyczepą marki [...] o numerze rej. [...] i dopuszczalnej masie całkowitej 35.500 kg). Podmiotami wykonującymi przewóz byli skarżący, prowadzący działalność w formie spółki cywilnej.
Kierowca okazał dobową kartę opłaty drogowej o numerze [...], niewypełnioną w części dotyczącej numeru rejestracyjnego pojazdu i bez daty zakupu. Winieta nie była też umieszczona na trwałe w pojeździe. Kierujący wyjaśnił, że zapomniał wypełnić wspomniany dokument.
Oceniając takie okoliczności stanu faktycznego sprawy, organ odwoławczy powołał się przede wszystkim na treść obowiązującego w dniu kontroli art. 42 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (jednolity tekst: Dz. U. z 2007 r., Nr 125 poz. 874 ze zm.), powoływanej w dalszych wywodach jako "u.t.d.", proklamującego wówczas obowiązek uiszczania opłaty za przejazd pojazdu samochodowego (takiego, jak skontrolowany) po drogach krajowych, przez podmioty wykonujące przewóz drogowy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Na kanwie przytoczonego rozwiązania podkreślono zwłaszcza, że dla realizacji tej powinności nie wystarczy samo wykupienie karty opłaty drogowej. W świetle bowiem § 4 ust. 1 – obowiązującego także w dniu zdarzenia – rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 5 czerwca 2009 r. w sprawie opłat za przejazd po drogach krajowych (Dz. U. Nr 86, poz. 721 ze zm.), wydanego na podstawie delegacji przewidzianej w art. 42 ust. 7 u.t.d. – zwanego dalej "rozporządzeniem wykonawczym" lub "rozporządzeniem z 2009 r." – podmiot wykonujący przewóz jest zobligowany wypełnić kartę, o której mowa, jeszcze przed rozpoczęciem pierwszego przejazdu. Stosownie zaś do postanowienia § 4 ust. 2, wypełnienie karty opłaty polega na wpisaniu numeru dowodu rejestracyjnego pojazdu na jej odcinku kontrolnym. Skoro powinności te nie zostały wypełnione, prawidłowo wymierzona został kara w wysokości 3.000 zł.
W ocenie organu, brak było – w szczególności – podstaw do przyjęcia, że w sprawie powinna być wymierzona jedynie kara za nieprawidłowo wypełnioną kartę opłaty za przejazd. Jak bowiem podkreślił organ wyższego stopnia, pole, w którym miał być wpisany numer rejestracyjny kontrolowanego pojazdu, nie było w ogóle wypełnione (a nie: wypełnione, lecz nieprawidłowo).
Dla podkreślenia trafności podjętego rozstrzygnięcia organ powołał dodatkowo orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego i Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Organ odwoławczy zauważył również, że w rozpatrywanej sprawie nie wystąpiły okoliczności pozwalające zastosować regulacje zawarte w art. 92a ust. 4 i art. 93 ust. 7 u.t.d.
Dyrektor Izby Celnej we W. podniósł ponadto, że rozważał także problem dopuszczalności zastosowania w sprawie art. 42 1 u.t.d., który – z dniem 30 czerwca 2011 r. utracił moc. Organ odwoławczy uznał jednak – powołując się na kilka orzeczeń sądów administracyjnych – że w stanie faktycznym sprawy skarżący nie dysponował podczas kontroli kartą opłaty drogowej, mimo że obowiązujące wówczas przepisy przewidywały taki obowiązek.
W skardze do tutejszego Sądu pełnomocnik stron zażądał: uchylenia decyzji organów celnych obu instancji (lub ich zmiany, w części dotyczącej kwalifikacji naruszenia i określenia wysokości kary, jak za przejazd z nienależycie wypełnioną kartą opłaty) oraz zasądzenia kosztów. Formułując takie wnioski zarzucono, iż kwestionowane rozstrzygnięcia zostały wydane z naruszeniem:
1. art. 92a ust. 1 podpunkt 1 oraz ust. 2, 3, i 4 u.t.d. – przez nieuwzględnienie tych przepisów w sytuacji, gdy kierowca był wyposażony w zakupioną winietę, a odcinka kontrolnego nie umieścił jedynie na przedniej szybie pojazdu, przez nieuwagę, na co przewoźnik nie miał wpływu;
2. art. 92 ust. 1 i ust. 4 w związku z punktami 4.1. i 4.2. załącznika do u.t.d. i w związku z § 3 ust. 3, ust. 4 i ust. 5 punkt 1 rozporządzenia z 2009 r. – przez przyjęcie, że ujawniona podczas kontroli winieta dobowa nie stanowiła dowodu uiszczenia opłaty za korzystanie z dróg krajowych, bowiem jej odcinek samoprzylepny nie znajdował się na przedniej szybie pojazdu;
3. art. 87 ust. 1-3 w związku z art. 92, art. 42 i art. 93 u.t.d., a także w związku z § 1-4 rozporządzenia wykonawczego i punktem 4.1. załącznika do u.t.d. – przez uznanie, że brak wpisanego numeru rejestracyjnego pojazdu na karcie opłaty drogowej oraz nieprzyklejenie winiety na szybie pojazdu stanowi podstawę do przyjęcia braku uiszczenia opłaty za przejazd po drogach krajowych i do ukarania przewoźnika karą pieniężną w kwocie 3.000 zł, podczas gdy opłata została uiszczona;
4. art. 42 ust. 1 w związku z art. 3b pkt 1 u.t.d. – przez uznanie, że kierowca miał obowiązek posiadania w pojeździe prawidłowo wypełnionej karty opłaty drogowej bezpośrednio podczas kontroli, i że posiadanie karty wypełnionej nieprawidłowo stanowi podstawę do ukarania przewoźnika karą pieniężną w wysokości 3.000 zł, podczas gdy przewoźnik ma zagwarantowany, ustawowy, siedmiodniowy termin na wypełnienie dobowej karty opłaty drogowej;
5. § 3 ust. 4 rozporządzenia z 2009 r. – przez przyjęcie, że nieumieszczenie odcinka winiety na przedniej szybie pojazdu może być traktowane tożsamo z nieuiszczeniem opłaty drogowej.
W uzasadnieniu skargi wywodzono, iż skarżący nie mieli w istocie wpływu na naruszenie stwierdzone przez organy celne, skoro wyposażyli kierowcę w kartę opłaty, z prawidłowo zaznaczoną datą przejazdu. Zdaniem autora skargi, sam zakup karty przedstawionej do kontroli stanowi dowód uiszczenia opłaty.
Dalej, powołując się na orzecznictwo sądowoadministracyjne, podkreślono, że nieumieszczenie (bez wpisanego numeru rejestracyjnego) odcinka kontrolnego winiety na szybie pojazdu, nie mogło być potraktowane tak, jak nieuiszczenie opłaty. Prawidłowości takiego stanowiska dowodzą – według strony skarżącej – siedmiodniowy termin, zastrzeżony dla przewoźnika na wypełnienie karty, liczony od daty zakupu, oraz treść protokołu kontroli, z adnotacją o stwierdzeniu nieprawidłowego wypełnienia karty dobowej (co zagrożone jest mniejszą sankcją finansową – 1.000 zł). Zwrócono również uwagę, że brakujące dane zostały do karty wpisane "zaraz po przeprowadzeniu kontroli w obecności inspektora".
W odpowiedzi strona przeciwna wniosła o oddalenie skargi, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Według art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości – między innymi – poprzez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (art. 1 § 2 tej ustawy).
Zakres kontroli administracji publicznej obejmuje również orzekanie – jak w niniejszym wypadku – w sprawach skarg na decyzje administracyjne (art. 3 § 1 w związku z § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – jednolity tekst: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., zwanej dalej – w skrócie – "p.p.s.a."), w tym także na decyzje organów celnych.
Kryterium legalności przewidziane w art. 1 § 2 ustawy ustrojowej umożliwia sądowi administracyjnemu wyeliminowanie z obrotu prawnego skontrolowanej decyzji, ale tylko w razie stwierdzenia co najmniej jednego z naruszeń prawa wymienionych w art. 145 § 1 p.p.s.a. Jeśli jednak zakwestionowany akt jest zgodny z prawem, skarga podlega oddaleniu, na podstawie art. 151 tej samej ustawy.
Biorąc pod uwagę przytoczone zasady oceny dokonywanej przez sądy administracyjne, należy stwierdzić, iż skarga nie zasługiwała na uwzględnienie.
Zarzuty skargi i mające je wesprzeć argumenty nie mogą podważyć zaskarżonej decyzji, gdyż znajduje ona dostateczne podstawy w prawie materialnym, jej zaś wydanie zostało poprzedzone niewadliwie przeprowadzonym postępowaniem.
Istota sporu w rozpoznawanej sprawie sprowadza się do ustalenia, czy istniały podstawy do wymierzenia skarżącym kary pieniężnej w kwocie 3.000 zł, na podstawie punktu 4.1. załącznik do ustawy o transporcie drogowym.
W pierwszej kolejności rozważenia wymaga zagadnienie, któremu organ drugiej instancji poświęcił ostatnią część uzasadnienia skontrolowanej decyzji. Chodzi o kwestię dopuszczalności zastosowania w sprawie art. 42 ust. 1 u.t.d., który został wyeliminowany z obrotu prawnego (utracił moc) z dniem 30 czerwca 2011 r., zgodnie z postanowieniem art. 8 noweli z dnia 7 listopada 2008 r. (Dz. U. Nr 218, poz. 1391) do ustawy o transporcie drogowym. Ponieważ kontrola drogowa, stwierdzająca naruszenie powinności z art. 42 u.t.d., miała miejsce w dniu 8 czerwca 2011 r., przeto powstało zagadnienie, jakie unormowania – z chwili zdarzenia, czy też z dnia orzekania – należało zastosować w sprawie rozpatrywanej przez organy celne, jako że w ustawie zmieniającej nie zawarto przepisów przejściowych, które regulowałyby zasady stosowania nowych regulacji. Dyrektor Izby Celnej we W. – powołując się na stanowisko sądownictwa sądowoadministracyjnego – uznał za właściwe pierwsze rozwiązanie.
Zapatrywanie to jest trafne. W orzecznictwie zauważono, że w przypadku, gdy nowa ustawa nie reguluje zagadnień międzyczasowych, braki w tym zakresie powinno się wypełnić w drodze wykładni dokonanej przez organy stosujące prawo (zob. uchwałę siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 kwietnia 2006 r., I OPS 1/06, ONSAiWSA 2006, Nr 3, poz. 71). Zabieg taki sprowadza się w istocie do zastosowania jednej z możliwych reguł interpretacji, a więc albo zasady bezpośredniego działania nowego prawa, zgodnie z którą, nowe prawo miałoby się odnosić także do zdarzeń z przeszłości), albo zasady dalszego obowiązywania dawnego prawa, według której dotychczasowe regulacje, mimo wejścia w życie nowych unormowań, mają zastosowanie do zdarzeń zaistniałych pod rządem dawnych przepisów), albo zasady wyboru prawa (według której wybór właściwego reżimu prawnego do zdarzeń zaistniałych przed nowelizacją pozostawia się podmiotom zainteresowanym (zob. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 31 stycznia 2005 r., P 9/04, OTK 2005, Nr 1, poz. 9). Nie ulega przy tym wątpliwości, że wykorzystanie jednej z tych zasad nie polega na całkowitej dowolności organu stosującego prawo, albowiem każdorazowy wybór reguły interpretacyjnej musi być uzasadniony okolicznościami konkretnej sprawy, zwłaszcza zaś oceną zdarzenia, z którym ustawa wiąże skutki prawne.
W sprawie rozpatrywanej przez organy celne, zdarzenie, z którym ustawodawca związał skutki prawne w postaci obowiązku poniesienia opłaty za przejazd po drogach krajowych oraz odpowiedzialność za brak takiej opłaty, zaistniało [...] czerwca 2011 r., a więc przed utratą mocy przez art. 42 u.t.d. (co nastąpiło z dniem [...] czerwca 2011 r.) i przed wydaniem obu decyzji wydanych w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej. Nie bez znaczenia przy wyborze właściwej reguły intertemporalnej jest fakt, że omawiane zdarzenie miało charakter jednorazowy, ograniczony czasowo i miejscowo, co potwierdza protokół kontroli przeprowadzonej w dniu [...] czerwca 2011 r. Jeżeli ustawodawca nie zawarł w ustawie nowelizującej przepisów przejściowych, należy przyjąć, że zmieniona ustawa ma niewątpliwie zastosowanie do zdarzeń powstałych po jej wejściu w życie oraz – ewentualnie – do zdarzeń złożonych, które swój początek biorą jeszcze pod rządem dawnego prawa, lecz trwają także po wejściu w życie nowej ustawy. Zastosowanie znowelizowanych przepisów do stanów zaistniałych i zakończonych w starym porządku prawnym prowadziłoby natomiast do naruszenia zasady lex retro non agit.
Skoro więc jednorazowe, niezłożone i nierozciągnięte w czasie zdarzenie prawne zaistniało w całości w warunkach obowiązywania poprzedniego stanu prawnego, powinno być ono oceniane według tego prawa. Zachowanie się strony w czasie objętym kontrolą mogło być bowiem dostosowane wyłącznie do obowiązujących wówczas norm prawnych. W przypadku postawienia stronie zarzutu naruszenia warunków wykonywania transportu drogowego, jedynie przepisy obowiązujące w czasie działania lub zaniechania strony mogą stanowić podstawę prawną do oceny czy strona dopuściła się naruszenia prawa, czy też jej postępowanie było legalne. Nie można natomiast przyjąć, że postępowanie strony niezgodne z prawem obowiązującym w dacie zdarzenia, zostało zalegalizowane, a więc pozbawione cechy bezprawności wskutek późniejszego wejścia w życie nowej ustawy, jeżeli ustawodawca nie sformułował wprost wyraźnych podstaw prawnych do odstąpienia od nałożenia kary za zdarzenia przeszłe dokonane.
Przyjęcie w rozpoznawanej sprawie odmiennego rozumowania prowadziłoby niejednokrotnie do wniosków trudnych do zaakceptowania przez porządek prawny. Wystarczy tu wskazać na możliwość umyślnego wręcz nieuiszczania opłaty za przejazd po drogach krajowych przez podmiot wykonujący transport drogowy w okresie od ogłoszenia do wejścia w życie nowych regulacji (vacatio legis), który – wiedząc o przyszłych zmianach – świadomie ignorowałby obowiązujące jeszcze normy prawne, licząc na uchylenie się od odpowiedzialności pod rządem nowego prawa tylko dlatego, że właściwy organ administracji publicznej nie będzie już w stanie wydać stosownej decyzji przed wejściem w życie nowych uregulowań. Niezależnie od negatywnej oceny takiego postępowania, nie sposób nie zauważyć, że potraktowanie w sposób uprzywilejowany sprawców naruszeń prawa obowiązującego jeszcze w czasie spoczywania nowej ustawy, prowadziłoby do niedającego się racjonalnie uzasadnić zróżnicowania z podmiotami odpowiedzialnymi za takie samo zdarzenie, zaistniałe jednak we wcześniejszej fazie obowiązywania poprzedniej ustawy, gdyż tylko te podmioty podlegałyby nieodwracalnym sankcjom administracyjnym, choć ich działanie lub zaniechanie nosiło takie same znamiona bezprawności, jak działania lub zaniechania zaistniałe w okresie oczekiwania na wejście w życie nowych regulacji lub nawet w czasie nieodległym, poprzedzającym ogłoszenie nowej ustawy, lecz niewystarczającym do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego i wydania stosownej decyzji.
Z tych względów w rozpoznawanej sprawie należało opowiedzieć się za stosowaniem prawa obowiązującego w dniu zaistnienia zdarzenia, z którym ustawodawca związał skutki prawne.
Po przesądzeniu podstawowego problemu w rozpoznawanej sprawie należy stwierdzić bezzasadność wszystkich zarzutów skargi.
Okoliczności tej konkretnej sprawy są bezsporne i przedstawiają się następująco.
Dokonując przejazdu, kierowca skarżących dysponował – w momencie kontroli – dobową kartą opłaty drogowej, w następującym stanie: 1) na karcie zaznaczona była data "8 VI 2011" (metodą przedziurkowania"); 2) ani na winiecie, ani na jej odcinku kontrolnym nie uwidoczniono numeru rejestracyjnego jakiegokolwiek pojazdu; 3) odcinek kontrolny karty nie wskazywał też daty jej zakupu (wszystkie trzy okoliczności dokumentuje kopia karty opłaty drogowej – karta 9 akt administracyjnych sprawy); 4) winieta nie była ponadto umieszczona trwale na szybie samochodu (adnotacje w protokole kontroli – karta 3 akt administracyjnych).
Uwzględniając przedstawione fakty, skład orzekający uznaje ze w pełni prawidłową ich ocenę, dokonaną przez organy celne.
W czasie dokonywania skontrolowanego przejazdu, skarżący (jako podmioty wykonujące na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przewóz drogowy) zobowiązani byli do uiszczenia stosownej opłaty, wymaganej ówcześnie jeszcze obowiązującym przepisem art. 42 ust. 1 u.t.d. Z kolei, stosownie do § 3 ust. 1 rozporządzenia wykonawczego, uiszczenie opłaty następuje poprzez nabycie karty opłaty przez wspomniany podmiot, przy czym pracownik sprzedawcy zobowiązany jest do wpisania na rewersie odcinka kontrolnego daty zakupu, co potwierdza podpisem. W przypadku karty dobowej (z tym rodzajem karty mamy do czynienia w niniejszym przypadku) sam podmiot dokonujący przewodu drogowego jest natomiast uprawniony do przedziurkowania karty, w celu określenia daty dokonywanego przejazdu (§ 3 ust. 2). To ostatnie uprawnienie związane jest z okresem ważności karty dobowej, wynoszącym 7 dni (art. 42 ust. 3b pkt 1 u.t.d.).
Sąd pominął – celowo – powinność umieszczenia samoprzylepnej winiety "w sposób trwały wewnątrz pojazdu samochodowego, w prawym dolnym rogu przedniej szyby pojazdu" (§ 3 ust. 3 pkt 1 rozporządzenia z 2009 r.), ponieważ jednomyślnie przyjmuje się obecnie w judykaturze sądowoadministracyjnej, że sam fakt naruszenia tylko tego obowiązku nie może automatycznie dowodzić braku uiszczenia wymaganej opłaty. Niezwłocznego, acz dobitnego podkreślenia wymaga jednak to, że – w świetle uzasadnienia zakwestionowanej decyzji – okoliczność, o której teraz mowa, aczkolwiek zaistniała także w rozpoznawanej sprawie, nie miała żadnego wpływu na zastosowanie przez organy celne sankcji pieniężnej, ani na jej wysokość.
Z drugiej strony, należy się zgodzić ze stanowiskiem organów, że pozostałe, stwierdzone uchybienia w wypełnianiu okazanej do kontroli karty (a raczej w pominięciu w niej pewnych, istotnych danych), w pełni uzasadniały ostateczną konkluzję o braku dowodu, który wskazywałby na uiszczenie opłaty za ten konkretny przejazd, który był przedmiotem kontroli. Brak wskazania daty zakupu i jej potwierdzenia podpisem sprzedawcy nie pozwala w ogóle stwierdzić, czy zachowany został siedmiodniowy termin ważności karty dobowej. Niewypełnienie zaś rubryki, w której powinien być wpisany numer rejestracyjny pojazdu, sprawia, że w siedmiodobowym okresie ważności (a nawet tylko w samej dacie, wskazanej metodą dziurkowania) karta nie zawierająca tej informacji mogłaby być wykorzystywana wielokrotnie i w różnych pojazdach.
W tej sytuacji, skład orzekający podziela w pełni przeważające w orzecznictwie (także Trybunału Konstytucyjnego) – i to zdecydowanie – stanowisko (którego przykłady wskazał również organ odwoławczy w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia), iż karta z niewpisanym numerem rejestracyjnym nie może stanowić dowodu uiszczenia opłaty za przejazd drogowy. Marginalnie wypada jedynie zauważyć, że pogląd taki wyraził także (szczegółowo go argumentując w uzasadnieniu) Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 29 lutego 2012 r. (II GSK 64/11), rozpoznając skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie z dnia 24 września 2010 r., VI SA/Wa 1053/10 (na ten ostatnio wymieniony wyrok powołał się autor niniejszej skargi), zdecydowanie krytykując odmienne stanowisko, prezentowanego przez sąd pierwszej instancji. Natomiast pozostałe judykaty NSA, wskazane w skardze, dotyczą stanów faktycznych, w których jedynym uchybieniem, jakich dopuścił się podmiot wykonujący przewóz drogowy, było nieumieszczenie winiety samoprzylepnej na szybie pojazdu. Ocenę takiego zaniedbania przedstawiono już jednak wcześniej.
Prawidłowo przyjęły organy obu instancji, że konsekwencją stwierdzonych w tej sprawie naruszeń powinno być obciążenie skarżących karą pieniężną w wysokości 3.000 zł, za wykonywanie przewodu drogowego bez uiszczenia wymaganej opłaty za przejazd po drogach krajowych, przewidzianej w punkcie 4.1. załącznika do ustawy o transporcie drogowym. Jak już bowiem wcześniej zauważono, karty dobowej bez oznaczenia daty jej zakupu i bez wpisania do niej numeru rejestracyjnego, nie można absolutnie uznać za dowód uiszczenia wymaganej opłaty za ten konkretny przejazd, który został skontrolowany i – słusznie – zakwestionowany przez organy. Sąd w pełni podziela też twierdzenie organu odwoławczego, że w sprawie nie można było zastosować mniej dolegliwej sankcji, w kwocie 1.000 zł, przewidywanej punktem 4.2. tego samego załącznika w odniesieniu do przewozu drogowego wykonywanego z nieprawidłowo wypełnioną kartą opłaty za przejazd po drogach krajowych. O ewentualnej nieprawidłowości można byłoby mówić wtedy, gdyby wszystkie wymagane elementy karty zostały co prawda wypełnione, ale błędnie (np. numer rejestracyjny pojazdu zawierał omyłki pisarskie, nawet poprawione, albo został wpisany nie w tym miejscu, które zostało wyraźnie przeznaczone do tego celu). Nie można natomiast uznać za "nieprawidłowe wypełnienie" wadliwości polegającej na pominięciu (niewypełnieniu) wymaganych danych, istotnych dla udowodnienia faktu opłacenia konkretnego przejazdu, na co trafnie i logicznie zwrócił uwagę organ wyższego stopnia.
Prawidłowości takiej oceny nie może skutecznie podważyć fragment protokołu kontroli – eksponowany przez autora skargi – zawierający stwierdzenie o przewozie drogowym "z nieprawidłowo wypełnioną kartą opłaty za przejazd po drogach krajowych". Do kompetencji osoby kontrolującej nie należy dokonywanie definitywnych ocen stwierdzonych faktów. Oceny takiej władne są natomiast dokonać organy rozstrzygające sprawę, a w przedstawionych wcześniej realiach tego konkretnego przypadku ocenę organów celnych skład orzekający Sądu w pełni podziela.
Prawodawca przyjął sztywny taryfikator kar pieniężnych, co nie pozwala organom na żaden luz decyzyjny, z wyjątkiem zaistnienia okoliczności zwalniających od odpowiedzialności, przewidzianych w art. 92a ust. 4 i w art. 93 ust. 7 u.t.d. (w brzmieniu obowiązującym w czasie orzekania w sprawie przez organy celne). W całej rozciągłości należy się jednak zgodzić z oceną Dyrektora Izby Celnej, że w rozpoznawanym wypadku wymienione tam okoliczności egzoneracyjne nie występują.
Nie można było w szczególności uznać, że skarżący nie mieli wpływu na powstanie naruszenia, w rozumieniu pierwszego z dopiero co wskazanych przepisów. Przeciwnie, to na nich (jako podmiotach wykonujących przewóz; przedsiębiorcach) nałożył ustawodawca obowiązek wyposażenia kierowcy – i to jeszcze przed rozpoczęciem przejazdu – w wymagane dokumenty, do których trzeba zaliczyć także kartę opłaty drogowej (art. 87 ust. 1 i ust. 3 u.t.d.). Chodzi przy tym bez wątpienia o kartę całkowicie i należycie wypełnioną, skoro także ta powinność obciąża podmiot dokonujący przewozu, a nie kierowcę, którym podmiot ten się posługuje.
Możliwości ewentualnych zaniedbań kierowcy przy wypełniania powierzonej mu karty opłaty drogowej, nie można też absolutnie uważać za zdarzenie (okoliczność), której podmiot realizujący przewóz "nie mógł przewidzieć", o czym z kolei mowa w art. 93 ust. 7 u.t.d. Nie jest to bowiem żadna okoliczność zewnętrzna ani nadzwyczajna, a trzeba mieć ponadto na uwadze zasadę ryzyka ponoszonego przez przedsiębiorcę posługującego się osobą trzecią przy wykonywaniu swojej działalności.
Skoro postępowanie sądowe nie dało podstaw do postawienia organom administracji publicznej zarzutu naruszenia prawa materialnego lub reguł postępowania administracyjnego według art. 145 § 1 p.p.s.a., przeto – stosownie do dyspozycji art. 151 u.p.p.s.a. – należało orzec jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło