IV SA/Wa 1291/12

WyrokWSA w Warszawie2012-11-08

Skład orzekający: Łukasz Krzycki, Aneta Dąbrowska, Anna Szymańska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo odmówił udzielenia zezwolenia na osiedlenie się cudzoziemcowi, który powoływał się na polskie pochodzenie, w sytuacji braku jednoznacznej ustawy wykonawczej do art. 52 ust. 5 Konstytucji RP i stosowania przepisów ustawy o repatriacji?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji prawidłowo zastosowały przepisy ustawy o repatriacji, wymagając od wnioskodawcy jednoczesnego udowodnienia polskiego pochodzenia oraz wykazania związków z polskością. Pomimo braku jednoznacznej ustawy wykonawczej do art. 52 ust. 5 Konstytucji RP, sądy administracyjne wypracowały zasadę posiłkowego stosowania przepisów ustawy o repatriacji, co wymaga jednolitego i konsekwentnego stosowania jej norm. W niniejszej sprawie skarżący nie wykazał wystarczająco swoich związków z polskością, co stanowiło podstawę do odmowy udzielenia zezwolenia.
Stan faktyczny
Skarżący T. C. ubiegał się o zezwolenie na osiedlenie się w Polsce z uwagi na polskie pochodzenie. Wojewoda odmówił, a Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców utrzymał decyzję w mocy, uznając, że skarżący nie wykazał polskiej narodowości babci ani związków z polskością. Skarżący wniósł skargę do WSA, zarzucając organom błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisów, w tym ustawy o repatriacji, oraz naruszenie przepisów postępowania administracyjnego. Skarżący argumentował, że organy zbyt literalnie stosowały przepisy ustawy o repatriacji i nie uwzględniły braku ustawy wykonawczej do art. 52 ust. 5 Konstytucji RP.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Łukasz Krzycki, Sędziowie Sędzia WSA Aneta Dąbrowska, Sędzia WSA Anna Szymańska (spr.), Protokolant sekr. sąd. Marek Lubasiński, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 października 2012 r. sprawy ze skargi T. C. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...] kwietnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia zezwolenia na osiedlenie się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej - oddala skargę - Decyzją z dnia [...] kwietnia 2012r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez pełnomocnika strony – T. C., utrzymał w mocy decyzję Wojewody [...] z dnia [...] grudnia 2011r. orzekającą o odmowie udzielenia cudzoziemcowi zezwolenia na osiedlenie się. W uzasadnieniu wskazano, że w dniu [...].10.2011r. T. C. wystąpił do Wojewody [...] z wnioskiem o udzielenie zezwolenia na osiedlenie się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z uwagi na polskie pochodzenie. Wojewoda [...] decyzją z dnia [...] grudnia 2011r. orzekł o odmowie udzielenia zainteresowanemu wnioskowanego zezwolenia stwierdzając, że nie wykazał, iż jego babka ze strony ojca, T. C. posiada polską narodowość oraz nie wykazał związków z polskością. Wnioskodawca zna język polski, lecz jego wiedza o kulturze i historii naszego kraju jest hasłowa. Nie przynależał on do żadnych organizacji polonijnych. Od powyższego rozstrzygnięcia pełnomocnik strony złożył odwołanie do Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Rozpoznając to odwołanie organ stwierdził, że stosownie do art. 52 ust. 5 ustawy z dnia 2 kwietnia 1997r. - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej osoba, której polskie pochodzenie zostało stwierdzone zgodnie z ustawą, może osiedlić się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na stałe. Organ wywodzi, że przepis ten powinien zostać zastosowany bezpośrednio. Zasady i tryb udzielania zezwoleń na osiedlanie reguluje ustawa z dnia 13 czerwca 2003r. o cudzoziemcach (Dz. U. z 2011r., Nr 264, poz. 1573). Ustawa o cudzoziemcach nie daje szczególnych preferencji przy ubieganiu się o udzielenie zezwolenia na osiedlenie się cudzoziemcom polskiego pochodzenia, ale preferencje takie wprowadza Konstytucja, która jest aktem wyższego rzędu i ma pierwszeństwo w stosowaniu. Dalej wskazuje, że jedyną ustawą, która określa na jakich zasadach ustalana jest polska narodowość jest ustawa z dnia 9 listopada 2000r. o repatriacji. Zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy o repatriacji za osobę polskiego pochodzenia uznaje się osobę deklarującą narodowość polską i spełniającą łącznie następujące warunki: 1) co najmniej jedno z jej rodziców lub dziadków albo dwoje pradziadków było narodowości polskiej; 2) wykaże ona swój związek z polskością, w szczególności przez pielęgnowanie polskiej mowy, polskich tradycji i zwyczajów. Na potwierdzenie polskiego pochodzenia pan T. C. w trakcie postępowania administracyjnego toczącego się przed organem I instancji dołączył do akt sprawy: • wyciąg z Państwowego Rejestru Aktów Stanu Cywilnego z dnia [...].09.2011r. z informacją, że na wniosek z dnia [...].03.2011r. do w/w Rejestru Aktów Stanu Cywilnego wniesiono zapis rejestrowy dot. aktu urodzenia sporządzonego w dn. [...].01.1960r. z następującymi danymi: C. M. (ojciec strony), ojciec: C. M., syn I., narodowość: U.; matka: C. T., córka M., narodowość: P., • wtórnik własnego aktu urodzenia wydany w dniu [...].10.2011r., z adnotacją o rodzicach: ojciec – C. M., syn M., brak adnotacji o obywatelstwie, matka – C. S., córka K., brak adnotacji o obywatelstwie. Biorąc pod uwagę treść powyższych dokumentów organ I instancji stwierdził, iż polskie pochodzenie wnioskodawcy nie zostało udowodnione. Organ I instancji zobowiązał skarżącego do przedstawienia materiałów źródłowych, na podstawie których dokonano wpisu w Państwowym Rejestrze Aktów Stanu Cywilnego U., jednakże dokument taki nie został przez stronę przedstawiony. Dalej Organ wskazał, że w sprawie istnieje również istotna wątpliwość co do posiadania przez wnioskującego związków z polskością. W dniu [...].11.2011r. T. C. w obecności pełnomocnika został przesłuchany do protokołu w siedzibie L. Urzędu Wojewódzkiego wskazując, iż zgadza się na przesłuchanie w języku polskim, który jest dla niego zrozumiały. W oparciu o ten protokół stwierdzono, iż zainteresowany posługuje się językiem polskim w komunikatywnym stopniu, który można ocenić jako dobry. Zainteresowany wywodzi swoje polskie pochodzenie od ojca, którego matka, T. C., była P. T. C. znał tradycje związane z obchodami Bożego Narodzenia i Wielkanocy, aczkolwiek można domniemywać, że jest to wiedza wyuczona. Sam przyznał, iż do kościoła nie chodził, gdyż w miejscowości J. gdzie mieszka od 1998r. kościoła nie ma, jest [...]. W związku z powyższym praktyki religijne odbywał w obrządku [...], którego tradycja nieznacznie różni się od tradycyjnej rzymskokatolickiej. Organ ocenił, że wiadomości historyczne cudzoziemca są powierzchowne, oscylują wokół dat, aplikujący często nie zna ich znaczenia. Również powierzchowna i nie do końca prawdziwa była jego wiedza o najnowszej historii Polski. T. C. nie należał do organizacji, zrzeszających Polaków na U. Umotywował to faktem, iż w J. nie było polskich organizacji. Babcia strony, T. C. znalazła się na terytorium U. wskutek przesunięcia granicy państwowej. Cudzoziemiec przyjechał pierwszy raz do Polski w dzieciństwie, wraz z ojcem. Od dwóch lat bywa w Polsce częściej. Nie odwiedza tu krewnych, rodzinę ma tu jego żona. T. C. stwierdził, że Polską interesował się od zawsze, od kiedy babcia mu opowiadała o naszym kraju. Gdyby mógł osiedlić się w Polsce, otworzyłby tu wraz z żoną biznes. W ocenie organu wnioskujący posiada ogólną wiedzę na temat Polski, w tym historii, kultury i tradycji, które nie były kultywowane w jego domu rodzinnym (mimo, że ojciec mówi po polsku), natomiast zapoznał się z nimi dzięki babci. Jednakże biorąc pod uwagę, iż z C., gdzie mieszkała babcia, cudzoziemiec wyprowadził się z rodzicami w roku 1998 do J., gdy miał 10 lat, a obie miejscowości dzieliło 300 km, nie można mówić o kultywowaniu polskiej tradycji w jego domu rodzinnym. Sam zainteresowany wskazał, że jego rodzice są wyznania grekokatolickiego i on wraz z nimi chodził [...]. Babcia dojeżdżała do odległego o ponad 70 km L. na nabożeństwa do kościoła rzymskokatolickiego. Organ stwierdził, że w samym C. od połowy lat 90. XX wieku istnieje parafia rzymskokatolicka, nabożeństwa odbywały się w starej kapliczce podczas gdy trwały prace przy budowie kościoła. Ponadto - jak wskazał Wojewoda [...] – T. C. studiował na politechnice we L., gdzie miał ułatwiony dostęp do organizacji zrzeszających Polaków, a z tego nie skorzystał. Organ dalej podał, że w toku postępowania odwoławczego pismem z dnia [...].02.2012r. pełnomocnik strony został wezwany do uzupełnienia materiału dowodowego sprawy o przedstawienie dokumentów stwierdzających posiadanie polskiego obywatelstwa przez babcię T. C. lub pradziadków ze strony ojca cudzoziemca. W dniu [...].02.2012r. do tut. Urzędu wpłynęły dwa dokumenty: notarialny odpis wyciągu z Państwowego Rejestru Aktów Stanu Cywilnego U. z dnia [...].01.2012r. z informacją, że do w/w Rejestru Aktów Stanu Cywilnego wniesiono zapis, zarejestrowany w dniu [...].03.2011r. dot. aktu urodzenia z następującymi danymi: C. M., ojciec: C. M., syn I., narodowość: U.; matka: C. T., córka M., narodowość: Polka oraz legitymację członkowską Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi L. wydaną aplikującemu w dniu [...] września 2011r. i ważną na lata 2011 i 2012. Organ stwierdził, że treść wyciągu jest tożsama z treścią poprzednio przedstawionego wyciągu i nie stanowi dokumentu w rozumieniu ustawy o repatriacji. Odnośnie natomiast legitymacji to organ stwierdził, że skarżący zeznał, że nie należał do żadnych organizacji zrzeszających Polaków na U., tymczasem przedstawiona legitymacja stwierdza, że został on członkiem takowej ponad dwa miesiące wcześniej. W ocenie organu T. C. nie udokumentował, że jego przodkowie posiadali polską narodowość, pochodzenie lub obywatelstwo. W oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie jest możliwe stwierdzenie, iż pan T. C. posiada polskie pochodzenie nadto nie wykazał związków z polskością. Na zakończenie stwierdzono, iż wobec zainteresowanego nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie mu zezwolenia na osiedlenie się na podstawie art. 64 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 13 czerwca 2003r. o cudzoziemcach. Skargę na powyższą decyzję do sądu administracyjnego wniósł T. C. wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji oraz zasądzenie na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu podniesiono, że skarżący chciałby osiedlić się w Polsce, ponieważ czuje się Polakiem, a język polski traktuje jak ojczysty. Skarżący posiada narodowość polską. Na potwierdzenie polskiego pochodzenia dołączył do akt sprawy dokumenty, w szczególności wyciąg z Państwowego Rejestru Aktów Stanu Cywilnego Obywateli o rejestracji urodzenia dotyczący ojca – M. C., zawierający zapis o polskiej narodowość babci – T. C. (na etapie postępowania odwoławczego dokument został dostarczony wraz z apostilie), a następnie legitymację Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi L. potwierdzającą, iż jest członkiem tej organizacji. W toku postępowania złożył wyjaśnienia w języku polskim, podczas których potwierdził wyniesioną z domu rodzinnego dobrą znajomość języka polskiego, a także znajomość polskiej historii i kultury. Składając odwołanie od decyzji organu pierwszej instancji skarżący zarzucił m. in., iż organ ten rozstrzygnął sprawę w oparciu o przepisy, które mogły mieć jedynie charakter pomocniczy w tego typu postępowaniu, natomiast zostały zastosowane jak wytyczne, w przypadku niespełnienia których obligatoryjnie wydawana jest decyzja negatywna. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców utrzymując w mocy decyzję Wojewody dopuścił się naruszenia prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 5 ust. 1 i art.6 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 9 listopada 2000r. o repatriacji oraz naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz art. 80 kpa, co miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia. Skarżący wskazał, iż istnieje luka prawna związana z brakiem ustawy wykonawczej do przepisu art. 52 ust. 5 Konstytucji. Wskazał na to Trybunał Konstytucyjny w postanowieniu z dnia 27.05.2003r. (sygn. S 2/03), w którym stwierdził, że obowiązujące obecnie regulacje ustawowe nie spełniają warunku konstytucyjnego do realizacji prawa podmiotowego wskazanego w art. 52 ust. 5 Konstytucji, a przepisy ustawy o repatriacji, ustanawiające procedurę stwierdzania polskiego pochodzenia nie mogą być stosowane w innym zakresie, niż określony w ustawie. Natomiast oba organy przyjęły, iż w związku z tym, że ustawa o repatriacji jest jedyną ustawą, która określa zasady ustalania polskiego pochodzenia, to w tego typu postępowaniach należy wykorzystać określone w niej kryteria. W związku z brakiem ustawy wykonawczej do art. 52 ust. 5 Konstytucji założenie takie mogłoby być częściowo słuszne, jednakże nie w sytuacji, w której organ administracji publicznej traktuje przepisy ustawy o repatriacji jako ścisłe wytyczne przy rozpatrywaniu postępowań administracyjnych dotyczących osób polskiego pochodzenia chcących osiedlić się w Polsce. Sądy administracyjne wielokrotnie stały na stanowisku, że praktyka powinna polegać na "braniu pod uwagę przesłanek" wynikających z ustaw pomocniczych (w tym ustawy o repatriacji) a nie na ścisłym stosowaniu ich przepisów. Skarżący dalej podnosi, że organ uznał, że wyciąg z Państwowego Rejestru Aktów Stanu Cywilnego Obywateli zawierający zapis o polskiej narodowość babci nie spełnia wymogów określonych w art. 6 ustawy o repatriacji i w związku z tym nie może zostać uznany za dowód potwierdzający posiadanie polskiego pochodzenia. W związku z faktem, iż przedmiotowy wyciąg został wydany z datą współczesną, organ rozpatrujący sprawę nie dał mu wiary. Zastosowano literalne brzmienie art. 6 ust. i i 2 ustawy o repatriacji. Tymczasem w ustawie widnieje zapis, iż dowodami potwierdzającymi polskie pochodzenie mogą być dokumenty wydane przez władze Z. Odbieranie mocy dowodowej dokumentowi ze względu na fakt, iż został wydany współcześnie nie znajduje potwierdzenia w zapisie art. 6 ustawy o repatriacji ani żadnym innym przepisie prawa. Świadczy to o błędnej interpretacji przepisów prawa oraz o prowadzeniu postępowania w sposób sprzeczny z zasadami określonymi w kodeksie postępowania administracyjnego. Tym samym został naruszony przepis art. 75 § 1 Kpa stanowiącego, że jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy a nie stoi w sprzeczności z prawem. Dalej skarżący podnosi, że od 28 marca 2008r. obowiązuje ustawa z dnia 7 września 2007r. o Karcie Polaka ( Dz. U. Nr 180 poz. 1280 ze zm.), która co prawda nie zawiera definicji "polskiego pochodzenia", ale odnosi się do potwierdzenia przynależności do Narodu Polskiego. W ocenie skarżącego kryteria zawarte w tych ustawach nie mogą być literalnie stosowane w postępowaniach o udzielenie cudzoziemcowi zezwolenia na osiedlenie się w Polsce na podstawie art. 52 ust. 5 Konstytucji RP. Ustawy te odnosząc się do sposobu udokumentowania polskiego pochodzenia/przynależności do Narodu Polskiego używają zwrotu "w szczególności", co oznacza, że jeśli zostają przedłożone dokumenty inne niż wymienione w art. 13 ust. 3 ustawy o Karcie Polaka lub 6 ustawy o repatriacji to nie można tylko na tej podstawie wydać decyzji negatywnej. Skarżący dalej wywodzi, że archiwalny zapis o narodowości babci pochodzi z czasów byłego Z., a wyciąg wydany współcześnie potwierdza ten jedyny "rzeczywisty i słuszny stan". W związku z powyższym nie było podstaw ku temu, aby odmówić temu dokumentowi mocy dowodowej. W kwestii ustalenia czy skarżący posiada związki z Polską i polskością oraz czy kultywuje polskie zwyczaje i tradycje, twierdzenia organu drugiej instancji należy uznać za dowolne. To, w jakim stopniu skarżący czuje się związany z Polską nie zostało w sposób wyczerpujący zbadane. Opinię w tej sprawie oparto na schematycznych wyjaśnieniach przeprowadzonych przez Wojewodę [...], w trakcie których czuł się jakby uczestniczył w "egzaminie na polskość". W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, zajmując stanowisko jak w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) oraz w związku z art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270, zwanej dalej P.p.s.a.), kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów wymienionych w art. 3 § 2 cytowanej ustawy, sprawowana jest w oparciu o kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c P.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte jest wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 P.p.s.a.). W kontekście powyższego trzeba zaznaczyć, że każde naruszenie przepisów prawa materialnego, czy procesowego należy oceniać przez pryzmat jego wpływu na treść rozstrzygnięcia. Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji w oparciu o wyżej opisane kryteria, orzekający w niniejszej sprawie Sąd doszedł do przekonania, że nie narusza ona prawa zarówno materialnego, jak i procesowego. Organ administracji powołując podstawę prawną rozstrzygnięcia wskazał na normę art. 52 ust. 5 Konstytucji RP oraz przepisy ustawy z 9 listopada 2000 r. o repatriacji (Dz. U. z 2004 r. Nr 53, poz. 532 ze zm.), która jako jedyna - tak w dacie rozstrzygania przez organy obu instancji w sprawie jak i w chwili obecnej - zawiera definicję "osoby polskiego pochodzenia", tj. określa jaką osobę uznaje się za osobę polskiego pochodzenia. Zgodnie z art. 52 ust. 5 Konstytucji RP osoba, której polskie pochodzenie zostało stwierdzone zgodnie z ustawą, może osiedlić się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na stałe. Przepis ten ustanawia dla osób, których polskie pochodzenie zostało formalnie, tj. zgodnie z ustawą stwierdzone, prawo do podmiotowego osiedlenia się na terytorium Polski. Przy czym z treści tego przepisu wynika wyraźnie konieczność ustawowej regulacji mechanizmu stwierdzania polskiego pochodzenia osób ubiegających się o prawo pobytu w Polsce. Przepis ten nie zawiera żadnej regulacji co do trybu dochodzenia owego konstytucyjnie gwarantowanego prawa i nie ma żadnej ustawy, która całościowo traktowałaby materię wskazaną w cytowanym przepisie konstytucyjnym lub w sposób jednoznaczny określała przesłanki, od których uzależnione jest stwierdzenie polskiego pochodzenia. Pomimo zasygnalizowania przez Trybunał Konstytucyjny w postanowieniu z 27 maja 2003 r., (sygn. akt S 2/03, OTK-A 2003/5/46, Lex Nr 79786), konieczności wprowadzenia jasnego trybu pozwalającego uwzględniać pochodzenie polskie w procesie wydawania zezwoleń na pobyt w Rzeczypospolitej Polskiej, sprawa dotychczas nie została uregulowana. Taki stan prawny powoduje, że nie ma jednoznacznej ustawowej regulacji trybu stwierdzania pochodzenia osób, do których stosuje się art. 52 ust. 5 Konstytucji RP, jak i trybu postępowania w takich sprawach, w tym przepisów określających właściwość organów administracyjnych. Z tych powodów stosowanie art. 52 ust. 5 Konstytucji RP i wydawanie na jego podstawie zezwoleń na osiedlenie się jest problematyczne. Delegacja zawarta w art. 52 ust. 5 Konstytucji RP nie została do dnia dzisiejszego przez ustawodawcę zrealizowana, a to nastręcza trudności związane ze stosowaniem tego przepisu. Sądy administracyjne przy tego rodzaju sprawach przyjęły w zasadzie jednolicie zasadę bezpośredniego stosowania art. 52 ust. 5 Konstytucji RP i w owym stosowaniu posiłkowania się trybem wydawania zezwoleń na osiedlenie się przewidzianym w ustawie o cudzoziemcach oraz ustawą z 9 listopada 2000 r. o repatriacji (vide przykładowo wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 lipca 2010r. sygn. akt V SA/Wa 354/10, z dnia 29 stycznia 2010r. sygn. akt V SA/Wa 1618/09, z dnia 21 kwietnia 2008r. sygn. akt V SA/Wa 2263/07). Tej treści wskazówka interpretacyjna pozwala na przyjęcie jednoznacznych kryteriów dla każdego ubiegającego się o zgodę na osiedlenie na terytorium RP cudzoziemca. Konstytucja bowiem nie zawiera żadnych warunków w tym zakresie odsyłając do regulacji o randze ustawowej, a takowej do dnia dzisiejszego organ ustawodawczy nie przyjął. Jeśli zatem przyjęto zasadę posiłkowego stosowania ustawy o repatriacji, w ocenie Sądu normy te winny być stosowane całościowo i konsekwentnie, nie zaś fragmentarycznie. Oznacza to, że organy winny stosować wyczerpująco ten przepis, który przyjęły za podstawę weryfikowania uprawnień cudzoziemca do osiedlenia się na terytorium RP. Zatem nie chodzi nie tyle o "branie pod uwagę" treści wskazanych w przepisie, lecz o jego jednolite stosowanie w taki sposób, aby osoby ubiegające się o uzyskanie uprawnienia do osiedlenia miały jasny stan prawny odnośnie swoich oczekiwań. Jeżeli zatem orzecznictwo wypracowało koncepcję posiłkowego stosowania przepisów ustawy z 9 listopada 2000 r. o repatriacji w tego rodzaju sprawach nie jest dopuszczalne wybiórcze ich stosowanie polegające na tym, że wystarczające do uzyskania zgody na osiedlenie jest wykazanie jedynie polskiego pochodzenia lub jedynie związków z polskością. Wiąże się to z zasadą równego traktowania adresatów norm prawnych. Otóż na orzekających w sprawie organach ciąży obowiązek równego traktowania wszystkich podmiotów przez władze publiczne, wynikający z art. 32 ust. 1 Konstytucji. Jak wskazał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 17 czerwca 2003 r. w sprawie P 24/02, opublikowanym w OTK-A nr 6 z 2003 r., poz. 55, zasada równości polega na tym, że wszyscy adresaci norm prawnych, charakteryzujący się daną cechą relewantną winni być traktowani według jednakowej miary, bez zróżnicowań zarówno dyskryminujących jak i faworyzujących, a zasada ta nie wyklucza różnego traktowanie podmiotów różniących się między sobą, niemniej wszelkie zróżnicowanie traktowania musi być oparte na uznanych kryteriach, zasadność doboru których podlega każdorazowej ocenie, między innymi z punktu widzenia zasady sprawiedliwości społecznej. Zatem, procedura udzielania zezwolenia na osiedlenie na terytorium RP musi również podlegać jednolitym i jasno sprecyzowanym kryteriom, skoro nie zapewnia tego bezpośrednio akt o randze ustawowej. Z powyższych względów prawidłowo organy przyjęły, że za osobę polskiego pochodzenia, do której stosuje się art. 52 ust. 5 Konstytucji RP, może być uznana jedynie osoba deklarująca narodowość polską i spełniająca łącznie warunki wynikające z art. 5 ust. 1 ustawy o repatriacji, tj.: co najmniej jedno z jej rodziców lub dziadków albo dwoje pradziadków było narodowości polskiej oraz wykazała swój związek z polskością. Organy przyjęły w niniejszej sprawie, że w wypadku skarżącego nie została spełniona żadna z dwóch wymaganych ustawą o repatriacji przesłanek. Co do kwestii niewystarczającego wykazania narodowości polskiej przodków skarżącego, co wiąże się z przedstawieniem określonych dokumentów – tutaj sprawa może budzić pewne wątpliwości, nie mniej jednak bezspornie – zdaniem Sądu - nie został wykazany związek skarżącego z polskością. Zgodnie z art. 5 ust. 3 ustawy o repatriacji warunek określony w ust. 1 pkt 1 (tj. co najmniej jedno z jej rodziców lub dziadków albo dwoje pradziadków było narodowości polskiej) uważa się za spełniony, jeżeli co najmniej jedno z rodziców lub dziadków albo dwoje pradziadków wnioskodawcy potwierdziło swoją przynależność do Narodu Polskiego przez, w szczególności, pielęgnowanie polskich tradycji i zwyczajów. Jak wskazywał skarżący jego babka pielęgnowała tradycję obchodzenia świąt w obrządku katolickim i z nią spędzał te święta. Na ile te zeznania co do pielęgnowania przez babkę polskich tradycji i zwyczajów są wiarygodne i odzwierciedlają rzeczywisty stan pozostaje bez znaczenia dla samego rozstrzygnięcia. Gdyby bowiem skarżący wykazał swój własny związek z polskością, wówczas organ miałby obowiązek poszerzyć materiał dowodowy poprzez zobowiązanie w tym zakresie skarżącego, aby ten poparł swoje twierdzenia co do pielęgnowania polskości przez babkę. Organy oceniły, że skarżący nie wykazał swojego związku z polskością, w szczególności przez pielęgnowanie polskiej mowy, polskich tradycji i zwyczajów. Nie można też zakładać, że pielęgnowanie polskiej mowy, tradycji i zwyczajów musi mieć miejsce wyłącznie w rodzinnym domu wnioskodawcy. Należałoby tu uwzględnić dotychczasową sytuację rodzinną cudzoziemca, tj. czy pozwalała mu ona na dostateczne pielęgnowanie polskości oraz czy miał on od kogo czerpać wzorce w tym zakresie, a także czy szukał kontaktów z polskością poza rodzinnym domem. Skarżący nie przedłożył żadnych dokumentów, które pozwalałyby na przyjęcie, że miał wolę i potrzebę kultywowania związków z polskością, zarówno w domu rodzinnym, jak również poza nim. Twierdził, że uczęszczał do cerkwi wraz z rodzicami, którzy są wyznania [...], tymczasem na wschodnich ziemiach symbolem polskości jest wyznanie rzymsko-katolickie. Obrządki i tradycje kultywowane w domu rodzinnym oscylowały zatem wokół wyznania [...]. Poprzez przeprowadzenie się w 1998r. do miejscowości odległej od miejsca zamieszkania babki siłą rzeczy nie miał z nią codziennego kontaktu, który umożliwiałby kształtowanie jego polskości właśnie przez babkę. Twierdził, że w jego rodzinnej miejscowości nie było żadnych organizacji polonijnych. Nie wykluczało to jednak, aby mowa polska i tradycje polskie były kultywowane w domu rodzinnym, co nie miało miejsca. Gdyby dotychczasowa sytuacja rodzinna cudzoziemca nie pozwalała mu na dostateczne pielęgnowanie polskości oraz czerpanie wzorców w tym zakresie, nie ma przeszkód aby tenże szukał kontaktów z polskością poza rodzinnym domem. Znakomitym momentem na to mogło być nawiązanie kontaktów z polskimi ośrodkami w okresie studiów we L., co nie miało miejsca. Dalej trafnie zwrócił uwagę organ, że po przeprowadzeniu się do L. na okres studiów nie było żadnych przeszkód, aby w tym mieście – symbolu polskości na terenie U. – zaangażować się w działalność polskich organizacji. Tymczasem dopiero na potrzeby niniejszego postępowania skarżący złożył legitymację członkowską Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi L., z której wynika, że jego członkowstwo datuje się dopiero od 2011r. kiedy to rozpoczął starania o zgodę na osiedlenie się na stałe na terytorium RP. Skarżący nie przedłożył żadnych innych dokumentów potwierdzających jego związki z polską kulturą, tradycją, obyczajami. W sprawie takiej jak niniejsza, która dotyczy prywatnych spraw wnioskodawcy i jego powiązań rodzinnych, inicjatywa dowodowa siłą rzeczy musi spoczywać na stronie w zakresie wykazania tych powiązań. Trudno bowiem skutecznie zarzucić organowi brak właściwego wyjaśnienia sprawy w sytuacji, gdy sama strona posiada zbyt mało danych, tudzież z wiadomych sobie powodów nie chce ich ujawnić. Poprzestanie natomiast jedynie na twierdzeniach samej strony zainteresowanej godziłoby z zasadę obiektywności i dążenia organu do wyjaśnienia rzeczywistego stanu rzeczy. Organ omówił i ocenił ten materiał dowodowy, który powstał wskutek przesłuchania skarżącego w urzędzie. Wywiódł z niego wniosek, że związki skarżącego z polskością nie mają charakteru autentycznego, a wiedza na temat polskiej tradycji, kultury i historii jest wyuczona na potrzeby niniejszego postępowania. Taka ocena – w oparciu o udzielone przez skarżącego informacje - mieści się w ramach przepisów regulujących postępowanie dowodowe. Wbrew twierdzeniem skargi organ nie naruszył art. 7, 77 § 1 i 80 kpa, a dokonana ocena znajduje usprawiedliwienie w charakterze oraz treści uzyskanych od skarżącego informacji podczas wyjaśnień złożonych w urzędzie w dniu [...] listopada 2011r. Mając powyższe na uwadze Sąd na zasadzie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak na wstępie.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło