VI SA/Wa 2323/12
WyrokWSA w Warszawie2013-03-28
Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Andrzej Wieczorek, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem jest prowadzenie wykładów autorskich, może być uznana za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że nazwa umowy nie przesądza o jej charakterze prawnym. Umowa dotycząca prowadzenia wykładów autorskich, ze względu na ciąg czynności i brak możliwości przewidzenia konkretnego rezultatu, powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W związku z tym osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję o stwierdzeniu podlegania przez M.D. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od grudnia 2005 r. do lutego 2006 r. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy cywilnoprawnej nazwanej umową o dzieło, której przedmiotem było prowadzenie wykładów autorskich. Skarżąca spółka P. Sp. z o.o. twierdziła, że umowa ta była umową o dzieło, a nie umową zlecenia, kwestionując tym samym obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędzia WSA Urszula Wilk (spr.) Protokolant st. ref. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 marca 2013 r. sprawy ze skargi P. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2012 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ) decyzją z [...] września 2012 r., po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez P. sp. z o.o. Z.( skarżący), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ (dalej Dyrektor [...] OW NFZ) z [...] czerwca 2012 r., którą stwierdzono, że M.D., podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od [...] grudnia 2005 r. do [...] lutego 2006 r. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu. Decyzja Prezesa NFZ została wydana na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. nr 164, poz. 1027, ze zm.), dalej ustawa o świadczeniach oraz w oparciu o art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.
Powyższe rozstrzygnięcia zapadły w następującym stanie faktycznym i prawnym.
W lutym 2012 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z. (ZUS) zwrócił się do [...]Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, z wnioskiem o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym Pana M. D. w okresie od [...] grudnia 2005 r. do [...] lutego 2006 r. z tytułu zawartej umowy cywilnoprawnej o charakterze umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu z firmą: P.sp. z o.o., z siedzibą w Z. ZUS poinformował, że w tej placówce przeprowadzona została kontrola, w wyniku której ustalono, iż m.in. Pan M. D. zawierał z płatnikiem umowy cywilnoprawne, nazwane umowami o dzieło na okres od [...] grudnia 2005 r. do [...] lutego 2006 r. Przedmiotem umów było "prowadzenie wykładów autorskich na kursie księgowości, w systemie wieczorowym wg harmonogramu".
Dyrektor [...] OW NFZ decyzją z [...] czerwca 2012 r. stwierdził, że Pan M. D. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od [...] grudnia 2005 r. do [...] lutego 2006 r. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o charakterze umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartej z P. sp z o.o. w Z.
Od tej decyzji P. sp. z o.o. wniosła odwołanie. W ocenie strony organ administracji nieprawidłowo wywiódł, iż przedmiotowa umowa była umową zlecenia, podczas gdy była to de facto umowa o dzieło. W tym zakresie skarżąca przeprowadziła obszerny wywód na temat charakteru prawnego stosunków cywilnoprawnych (umowy o dzieło i umowy zlecenia), stwierdzając przy tym, że pracownik zgodnie z przedmiotową umową, prowadząc wykłady, był związany umową o dzieło (rezultatu), a nie umową zlecenia.
Prezes NFZ utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu powołał się na przepisy art. 66 ust 1, pkt 1, lit. e oraz art.85 ust. 4 ustawy o świadczeniach a także zacytował treść art. 627 k.c. dotyczący umowy o dzieło i art.734 § 1 k.c. o umowie zlecenia. Wskazał, że zgodnie z ww. definicjami umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Podkreślił, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Podzielił stanowisko zajęte przez organ, iż w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. W tym zakresie przywołał wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2011 r. sygn. akt II UK 315/1 oraz na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 października 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1345/11, z którego wynika, że opracowywanie i wygłaszanie wykładów z języka to ciąg określonych czynności, które nie prowadziły do osiągnięcia konkretnego "dzieła", a zatem nie mogły być wykonywane na podstawię umowy nazwanej przez płatnika "umową o dzieło", a na podstawie umowy świadczenia usług. W ocenie organu odwoławczego prawidłowo przyjął organ I instancji, iż czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zdaniem Prezesa NFZ w omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci prowadzenia wykładów autorskich.
Prezes NFZ wskazał, iż cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest uzyskanie wyniku (rezultatu) określonego w umowie, przy czym osiągniecie tego rezultatu musi zależeć wyłącznie od zobowiązanego. W przedmiotowej sprawie takim rezultatem musiało by być prowadzenie wykładów autorskich na kursie księgowości. Nauczanie jest procesem który trwa, a zatem umowa o dzieło nie powinna mieć zastosowania. Przy nauczaniu jakichkolwiek umiejętności nie da się przewidzieć rezultatu podejmowanych działań, ponieważ przyswajanie wiedzy jest indywidualną cechą każdego człowieka i w każdym przypadku przybiera inny skutek.
Z tych względów stwierdził, że brak jest podstaw uchylenia bądź zmiany decyzji organu I instancji.
Na powyższą decyzję skarżący P.sp. z o.o. z siedzibą w Z.złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę wnosząc o jej uchylenie i zarzucając:
1) naruszenie przepisów prawa materialnego w szczególności:
a) art. 734-750 k.c. przez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż umowy cywilnoprawne zawarte przez skarżącego są w rezultacie umowami zlecenia podczas, gdy skarżący podnosi iż wszystkie zawierane przez stronę umowy są umowami o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.;
b) art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych ( Dz. U. z 2009 r. nr 205, poz.1585 z późn. zm.) poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że osoby świadczące usługi na rzecz skarżącej podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu w ramach w/w przepisu podczas, gdy nie wystąpiły przesłanki do jego zastosowania, bowiem świadczenie usług następowało w ramach umowy o dzieło.
2) Naruszenie przepisów prawa procesowego poprzez:
a) sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym w wyniku ustalenia, że świadczenie usług na rzecz skarżącej odbywało się w ramach umów zlecenia podczas gdy zarówno treść samych umów jak również charakter świadczonych usług wskazują wprost na istnienie umów o dzieło;
b) naruszenie prawa procesowego, tj. art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że umowa wiążąca zainteresowanego ze skarżącym była umową o świadczenie usług, do której odpowiednie zastosowanie znajdują przepisy o zleceniu, w sytuacji gdy na podstawie całokształtu okoliczności w sprawie należało wyciągnąć wniosek, iż umowa zawarta z zainteresowanym – Panem M. D., była umową o dzieło, a tym samym osoba zainteresowana nie podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu.
W obszernym uzasadnieniu skargi skarżący podniósł między innymi, że zaskarżona decyzja została podjęta wyłącznie na podstawie arbitralnej oceny przedstawionych organowi umów oraz stronniczego wniosku ZUS o objęcie osoby zainteresowanej ubezpieczeniem zdrowotnym. Pominięto istotne dla meritum sprawy okoliczności stanu faktycznego, o których mowa w skardze, a których ustalenie zaś mogłoby mieć miejsce wyłącznie po przeprowadzeniu zaniechanego postępowania dowodowego. Odnośnie zarzutów merytorycznych cytując orzecznictwo sądowe i poglądy doktryny skarżący zauważa, że zepis art. 3531 k.c. wyraża zasadę swobody umów, ograniczonej bezwzględnie obowiązującymi przepisami ustawy, właściwościami (naturą) stosunku prawnego i zasadami współżycia społecznego. Istotną okolicznością w przedmiotowym stanie faktycznym jest to, iż do skutecznego nawiązania stosunku pracy niezbędne jest zgodne porozumienie stron o takiej treści. Tymczasem w przedmiotowym stanie faktycznym nawiązanie stosunku zlecenia nie tylko nie było objęte takim zamiarem, ale wręcz strony wyraźnie ustaliły, iż świadczenia wzajemne będą następować na postawie umowy o dzieło, do czego były uprawnione zgodnie z naczelną dla polskiego prawa zasadą swobody kontraktowania.
Zdaniem strony skarżącej przedmiotem umowy o dzieło może być zatem osiągnięcie rezultatu niematerialnego, nieucieleśnionego, a za taki uznaje się przygotowanie i wygłoszenie cyklu specjalistycznych wykładów.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi i powtórzył stanowisko wyrażone w uzasadnieniu skarżonej decyzji.
Uczestnik postępowania M. D. nie zajął stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do dyspozycji art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej jedynie pod względem zgodności z prawem, a więc prawidłowości zastosowania przepisów obowiązującego prawa oraz trafności ich wykładni. Uwzględnienie skargi następuje tylko w przypadku stwierdzenia przez Sąd naruszenia przepisów prawa materialnego lub istotnych wad w prowadzonym postępowaniu (art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r. poz. 270, dalej p.p.s.a.).
W ocenie Sądu zaskarżona decyzja odpowiada prawu.
W przedmiotowej sprawie istotą sporu jest ocena, czy umowa dotycząca przeprowadzenia wykładów autorskich na kursie księgowości, w systemie wieczorowym wg harmonogramu zajęć to umowa o dzieło, jak została nazwana przez strony, czy też – mając na uwadze jej rzeczywistą treść – stanowi ona de facto umowę o świadczenie usług.
Na wstępie należy wskazać, że podstawą wniosku ZUS, który zwrócił się do Dyrektora NFZ o wydanie decyzji w sprawie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania przez pracownika umowy o dzieło, jest art. 109 ust. 1 i 3 ustawy świadczeniach.
Przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach przewiduje obowiązek odprowadzania przez zamawiającego, który jako płatnik oblicza i pobiera składkę z dochodu ubezpieczonego za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Skarżący podnosił, iż w przedmiotowej sprawie organ nie może kwestionować zasadności zawarcia przez niego umowy, która oparta jest na obowiązujących przepisach prawa, skoro cechy takiej umowy znajdują wyraz w pracy, jaka w oparciu o tę umowę była realizowana. Organ nie ma podstaw, aby dokonywać ustaleń co do rodzaju umowy jaka łączy strony, wbrew woli tych stron. Tego typu ingerencja byłaby możliwa, gdyby charakter wykonywanej pracy stał w sprzeczności z cechami umowy, jaką oznaczyły strony co w przedmiotowej sprawie nie miało miejsca. Także zainteresowany M.D. wyraził akceptacje na zawarcie właśnie takiej umowy.
Ustosunkowując się do zarzutów skargi, w ocenie Sądu, należy przyznać rację organowi administracji, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Konkluzja ta dotyczy właśnie umowy objętej analizą w niniejszej sprawie, znajdującej się w aktach administracyjnych, tj. umowy zawartej pomiędzy skarżącym a pracownikiem, której przedmiotem było prowadzenie wykładów autorskich na kursie księgowości, w systemie wieczorowym wg harmonogramu zajęć. Umowa ta została zawarta [...] grudnia 2005 r. a jej zakończenie miało nastąpić [...] lutego 2006 r.
W toku postępowania skarżący wywodził, że przedmiotowa umowa potraktowana przez ZUS jako źródło zobowiązań w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego nie stanowi umowy o świadczenie usług (umowy zlecenia), ale zgodnie z jej nazwą i wolą stron – jest umową o dzieło i nie może być w związku z tym źródłem jego zobowiązań. Ponadto skarżący zarzucał, że działanie organu nie może zmieniać woli stron.
W ocenie Sądu, powyższa teza skarżącego jest nietrafna. Organy prawidłowo określiły charakter omawianej umowy jako umowy zlecenia.
Istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Należy podnieść, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. W tej umowie rezultatem według skarżącego jest zrealizowanie cyklu wykładów z zakresu księgowości. Zatem przedmiotem umowy był ciąg określonych czynności, starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci przeprowadzenia wykładu z uczestnikami kursu, czyli jest to umowa świadczenia usługi nauczania księgowości.
Sąd zauważa, iż w doktrynie przyjmuje się konieczność opisania rezultatu w treści umów o dzieło kreujących stosunki zobowiązaniowe. Jeżeli zapisy umowy stanowią w tym przedmiocie wątpliwości, należy przyjąć, iż strony nie dążyły do objęcia rezultatu obowiązkiem wykonawcy. Innymi słowy, na realizację rezultatu wykonawca nie mógł mieć wystarczającego wpływu i tak, jak w analizowanej umowie rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Jeżeli z natury stosunku zobowiązaniowego wynika, że rezultat nie może zostać objęty treścią świadczenia, jakim jest umowa o dzieło, jest ona sprzeczna z naturą tego stosunku zobowiązaniowego. W konsekwencji nazwanie umowy "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze.
Ma zatem rację organ oceniając, iż przeprowadzenie autorskich wykładów kursu to ciąg określonych czynności, działań, które nie prowadzą do osiągnięcia konkretnego "dzieła". Elementem przedmiotowo istotnym ww. umowy faktycznie było działanie w celu osiągnięcia skutku, a nie zrealizowanie rezultatu.
Zdaniem Sądu, sporna – w niniejszej sprawie - umowa, nazwana "umową o dzieło" jest umową o świadczenie usług, która polega na zobowiązaniu do dokonania czynności faktycznych. Wprawdzie Kodeks cywilny nie reguluje takiej umowy, jak umowa o świadczenie usług, ale przewiduje szereg umów, które de facto polegają na świadczeniu usług. Najpopularniejsza umowy tego rodzaju to umowa zlecenia. Zakłada ona wykonanie pewnych prac przez jedną stronę umowy na rzecz drugiej. Umowa o świadczenie usług jest zatem umową prawa cywilnego.
Odnośnie zarzutu skargi dotyczącego zmiany suwerennej woli stron Sąd zauważa, iż zgodnie z zasadą wynikającą z art. 353¹ k.c. w Polsce obowiązuje swoboda umów. Stosownie do tego przepisu strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Jednakże w orzecznictwie podkreśla się, że swoboda umów doznaje ograniczeń zarówno w zakresie treści, jak i celu umowy. Artykuł 3531 k.c. wprowadza trzy granice tej wolności: ustawę, właściwość (naturę) stosunku prawnego i zasady współżycia społecznego (por. np. wyrok SN z dnia 6 listopada 2003 r., I CKN 1144/2000, M. Praw. 2004, nr 5, s. 233). W doktrynie mówi się z kolei o trzech wskaźnikach delimitujących swobodę umów (por. Z. Radwański, Zobowiązania..., s. 119). Jednakże w piśmiennictwie w celu uzasadnienia sensu ograniczeń zasady swobody umów wskazuje się, że są one podyktowane przede wszystkim koniecznością zakreślenia właściwych ram przysługującej stronom autonomii woli. System prawny nie może bowiem udzielać stronom nieograniczonej kompetencji w zakresie tworzenia stosunków zobowiązaniowych o doniosłości prawnej, a w konsekwencji pozostawić tę kwestię poza kontrolą prawa. Jednocześnie wskazane w treści art. 3531 k.c. ograniczenia zapewniają występującym w obrocie podmiotom najpełniejszą realizację zasady swobody umów (K. Bączyk, Glosa do wyroku SN z dnia 16 lutego 2001 r., IV CKN 244/2000, OSP 2002, z. 3, poz. 149). Ponadto w piśmiennictwie zauważono, że z art. 3531 k.c. wynika nie tylko akceptowanie od strony pozytywnej samej zasady swobody umów, ale również przepis ten zakreśla ograniczenia tej zasady (W. Czachórski, A. Brzozowski, M. Safjan, E. Skowrońska-Bocian, Zobowiązania..., s. 140).- por Agnieszka Rzetecka-Gil, Komentarz do Kodeksu Cywilnego, Lex. 2011.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66. ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że pracownik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach stanowi, że w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Przy czym, jak wskazano na wstępie za osobę wykonującą pracę na podstawie m.in. umowy o świadczenie usług składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wobec tego, że zamawiający - skarżący obowiązku tego nie dopełnił, zasadnym był wniosek ZUS, skierowany do uprawnionego organu o ustalenie podlegania pracownika obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie objętym zaskarżoną decyzją. Nadto w ocenie Sądu w sprawie nie było konieczne przeprowadzanie dowodu z przesłuchania stron umowy. Dowód ten - przewidziany art. 86 k.p.a., ma bowiem charakter posiłkowy, co oznacza, że może być przeprowadzony dopiero w sytuacji, gdy wyczerpane zostały wszystkie inne środki dowodowe, lub też środków takich nie było, a pozostały wciąż niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. W rozpoznawanej sprawie sytuacja taka nie miała miejsca.
Mając na uwadze powyższe rozważania, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, orzekł jak w sentencji na mocy art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło