II OSK 1563/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-01-29
Skład orzekający: Sędzia NSA Włodzimierz Ryms, Sędzia NSA Robert Sawuła, Sędzia del. NSA Leszek Kiermaszek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy spółka realizująca inwestycję energetyczną, która zawarła umowy z właścicielami nieruchomości dotyczące budowy linii energetycznej i ustanowienia służebności przesyłu, może być uznana za posiadacza zależnego nieruchomości w rozumieniu art. 336 Kodeksu cywilnego i ponosić odpowiedzialność administracyjną za usunięcie drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia, mimo że wnioski o zezwolenie na usunięcie drzew złożyli właściciele nieruchomości?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu, uznając, że sąd pierwszej instancji nie rozważył wszechstronnie wszystkich okoliczności faktycznych i dowodów, w szczególności dotyczących roli właścicieli nieruchomości w procesie usuwania drzew i krzewów oraz treści umów zawartych z inwestorem. Sąd wskazał na potrzebę ponownej analizy kwestii posiadania zależnego w kontekście przepisów Kodeksu cywilnego i ustawy o ochronie przyrody, a także uwzględnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego niekonstytucyjności przepisów, na podstawie których nałożono karę.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wymierzenia spółce administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia drzew i krzewów z nieruchomości, na których planowano budowę linii energetycznej. Organ pierwszej instancji nałożył karę, uznając spółkę za posiadacza zależnego nieruchomości. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie prawa materialnego i przepisów postępowania, kwestionując uznanie jej za posiadacza zależnego i wskazując na udział właścicieli nieruchomości w procesie usuwania drzew.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Poznaniu. Odstąpił od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w całości.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Włodzimierz Ryms Sędziowie Sędzia NSA Robert Sawuła (spr.) Sędzia del. NSA Leszek Kiermaszek Protokolant starszy asystent sędziego Anna Sidorowska-Ciesielska po rozpoznaniu w dniu 29 stycznia 2015 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 4 kwietnia 2013 r. sygn. akt IV SA/Po 37/13 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Koninie z dnia [...] listopada 2012 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia drzew i krzewów z nieruchomości 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Poznaniu; 2. odstępuje od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w całości.
Wyrokiem z dnia 4 kwietnia 2013 r., sygn. akt IV SA/Po 37/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny (dalej: WSA) w Poznaniu oddalił skargę [...] (dalej także: inwestor) na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (dalej: SKO) w Koninie z dnia [...] listopada 2012 r., nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary administracyjnej pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia drzew i krzewów z nieruchomości. Wyrok ten zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
Decyzją z dnia [...] czerwca 2012 r., nr [...] Wójt Gminy [...] (dalej wójt albo organ I instancji) działając na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 oraz art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t. j. Dz. U. 2009 r., Nr 151, poz. 1220 ze zm., dalej Uop) w zw. z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oaz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew i krzewów (Dz. U. z 2004 r., Nr 219, poz. 2229) i rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz. U. z 2004 r., Nr 228, poz. 106 ze zm.) oraz art. 104 i 107 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t. j. Dz. U. 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm., dalej K.p.a.), w wyniku przeprowadzonego z urzędu postępowania administracyjnego w pkt 1 wymierzył [...][...],[...] (dalej inwestor, spółka albo odwołujący) administracyjną karę pieniężną w łącznej wysokości 617.172,55 zł za usunięcie bez wymaganego prawem zezwolenia 32 szt. drzew i 20 m² krzewów z nieruchomości oznaczonych nr ewid. [...] i [...] obręb [...], gm. [...]. W dalszej części rozstrzygnięcia organ I instancji wymienił usunięte z wymienionych powyżej działek drzewa oraz krzewy, obliczając w stosunku do każdego z nich administracyjną karę pieniężną. W pkt 2 decyzji organ I instancji orzekł o terminie i sposobie uiszczenia kary.
W uzasadnieniu wójt opisując dotychczasowy przebieg postępowania ustalił, że bezspornym jest fakt wycięcia w dniach 18-19 grudnia 2009 r. na działkach o nr ewid. [...], stanowiącej własność J. P.) i nr ewid. [...] (stanowiącej własność W. i Z. B.), obręb [...] drzew w ilości 32 sztuk i 20m² krzewów bez wymaganego prawem zezwolenia. Powyższe potwierdzają wizja lokalna z dnia 26 stycznia 2010 r., oględziny z 13 maja 2010 r., ekspertyza rzeczoznawcy z dziedziny ochrony przyrody oraz zeznania świadków i wyjaśnienia stron (protokół z rozprawy administracyjnej z 22 lutego 2010 r.). Usunięte drzewa rosły na nieruchomościach, gdzie operator energetyczny planował budowę dwutorowej napowietrznej linii elektroenergetycznej 400 kV Kromolice – Pątnów, na podstawie decyzji Wojewody Wielkopolskiego z dnia [...] sierpnia 2009 r., nr [...], znak: [...] zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę operatorowi energetycznemu.
Ze zgromadzonego w sprawie materiału wynika, że operator energetyczny ma na przedmiotowych gruntach ustanowioną służebność gruntową i służebność przesyłu. W aktach sprawy znajduje się również fragment umowy nr [...] zawartej w dniu 2 października 2006 r. w Warszawie pomiędzy operatorem energetycznym a [...] (dalej [...]), w której operator energetyczny zlecił [...] wykonanie zadania pn. "Budowa dwutorowej linii napowietrznej 400 kV Kromolice - Pątnów po trasie linii 220 kV Plewiska - Konin".
Zdaniem wójta, inwestor jako posiadacz zależny nieruchomości o nr ewid. [...] i [...] miał obowiązek uzyskania zezwolenia na usunięcie opisanych na wstępie drzew, ponieważ w jego interesie leżało zrealizowanie inwestycji z zakresu energetyki. Inwestor odpowiada za podległych jemu wykonawców niezależnie od tego, czy wydał polecenie usunięcia drzew bez wymaganego zezwolenia.
Odwołanie od decyzji z dnia [...] czerwca 2012 r. zostało wniesione przez inwestora, który zarzucił, że zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem prawa materialnego, to jest art. 88 ust. 1 pkt 2 Uop w zw. z art. 83 ust. 1 Uop w brzmieniu obowiązującym w dniu dokonania usunięcia drzew bez wymaganego zezwolenia, a także z naruszeniem art. 138 § 2 K.p.a., z którego wyprowadza się nakaz uwzględnienia stanowiska organu wyższego stopnia w przypadku wydania przez ten organ decyzji kasacyjnej i przekazania sprawy organowi I instancji do ponownego rozpoznania. Odwołujący wniósł o uchylenie decyzji z dnia [...] czerwca 2012 r. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania lub o umorzenie względem Niego prowadzonego postępowania.
Decyzją z dnia [...] listopada 2012 r., nr [...] SKO w Koninie utrzymało w mocy decyzję z dnia [...] czerwca 2012 r.
W uzasadnieniu Kolegium dokonując wykładni znajdujących zastosowanie w sprawie przepisów prawa wskazało, że odwołujący zawarł umowy z właścicielami nieruchomości: nr [...] z dnia [...] czerwca 2009 roku z właścicielką nieruchomości o nr ewid. [...] oraz nr [...] z dnia [...] września 2007 roku ze współwłaścicielami nieruchomości o nr ewid. [...]. Właściciele nieruchomości wyrazili zgodę na:
- rozbiórkę istniejącej linii 220 kV i przeprowadzenie przez nieruchomość linii elektroenergetycznej 400 kV, a także na jej funkcjonowanie po wybudowaniu,
- każdorazowe udostępnienie nieruchomości w celu wykonania przez inwestora niezbędnych robót związanych z budową, eksploatacją, konserwacją, naprawą oraz remontami linii,
- ograniczenie w korzystaniu z pasa technologicznego linii o szerokości 70 m, polegające na zakazie utrzymywania w tym pasie drzew, krzewów i roślinności przekraczającej 3 m,
- oraz zobowiązali się do udzielenia pracownikowi wskazanemu przez odwołującego pełnomocnictwa do reprezentowania ich przed wszystkimi właściwymi organami, urzędami i instancjami m. in. w sprawach usunięcia pojedynczych drzew z nieruchomości.
Właścicielka nieruchomości o nr ewid. [...] wyraziła zgodę na ustanowienie na nieruchomości na rzecz odwołującego służebności przesyłu, o której mowa w art. 3051 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r., Nr 16, poz. 93 ze zm., dalej K.c.).
Dalej Kolegium stwierdziło, że w rozpatrywanej sprawie zaistniał związek przyczynowy pomiędzy działaniem odwołującego, a wycięciem drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia wójta. Nie budzi wątpliwości, że usunięcie drzew i krzewów z przedmiotowej nieruchomości miało ścisły związek z realizacją inwestycji polegającej na budowie napowietrznej linii energetycznej 2 x 400 kV relacji Kromolice – Pątnów. Drzewa zostały usunięte z pasa technologicznego wskazanego w decyzji o lokalizacji inwestycji. Z umów zawartych z właścicielami nieruchomości w żaden sposób nie wynika, że przygotowanie terenu do realizacji inwestycji (w tym wycięcie drzew i krzewów kolidujących z budową linii) należy do właściciela. Natomiast z zapisów umów, na które powołuje się odwołujący, można co najwyżej wyciągnąć wniosek, że właściciele zobowiązują się do współdziałania z inwestorem w utrzymywaniu zieleni wysokiej i niskiej odpowiadającej wymogom (wysokość mniejsza niż 3 m), bowiem co do usuwania pojedynczych drzew pod tymi liniami odwołujący w zapisach umowy zastrzegł, że właściciele nieruchomości udzielą Jemu pełnomocnictwa do występowania o zezwolenie na ich usunięcie. Jest to zatem kwestia czynności przyszłych (po wybudowaniu linii), a nie czynności związanych z budową (przebudową) linii objętej decyzją o lokalizacji inwestycji. Skoro zatem do realizacji inwestycji niezbędne było usunięcie drzew i krzewów, to do uzyskania zezwolenia na ich usunięcie nie tylko uprawnionym, ale i zobowiązanym był odwołujący, bowiem bez tego rozpoczęcie inwestycji nie było możliwe. Faktem jest, że na podstawie stosownej umowy odwołujący zlecił [...] kompleksowe wykonanie zadania inwestycyjnego. Nie zwalnia to jednak odwołującego z odpowiedzialności, o której mowa w art. 88 ust. 1 pkt 2 Uop.
Skargę do WSA w Poznaniu pismem z dnia 18 grudnia 2012 r. wniosły [...], zaskarżając w całości decyzję z dnia [...] listopada 2011 r. utrzymującą w mocy decyzję z dnia [...] czerwca 2012 r. oraz zarzucając naruszenie:
- prawa materialnego, to jest art. 88 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 83 ust. 1 Uop w brzmieniu obowiązującym w dniu dokonania usunięcia drzew bez wymaganego zezwolenia, przez przyjęcie, że skarżący był posiadaczem nieruchomości, z której dokonano wycinki drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz przyjęcie, że zaistniało takie działanie czy zaniechanie tego podmiotu będące w związku przyczynowo - skutkowym z dokonaną wycinką, by przypisać skarżącemu odpowiedzialność za delikt administracyjny i obciążyć karą administracyjną za usunięcie drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia w kwocie 617.172,55 zł,
- przepisów art. 80 K.p.a. przez nieuwzględnienie przy dokonywaniu oceny całokształtu materiału dowodowego i błędne przyjęcie, że bezpośrednio dokonująca wycinki firma [...] wykonała ją na polecenie wykonawcy przyszłej inwestycji, tj. firmy [...] (działającej w imieniu i na rzecz skarżącego, który zobowiązany był do finansowania wszystkich kosztów przygotowania inwestycji), co kwalifikowałoby działania takie jako podejmowane na szkodę tej spółki, a wnioski organu o związku tego rodzaju pomiędzy tymi podmiotami przeczą zasadom zdrowego rozsądku i nie są zgodne z praktyką gospodarczą oraz nie mają potwierdzenia w materiale dowodowym.
Skarżąca Spółka wniosła o uchylenie decyzji z dnia [...] listopada 2012 r. w całości oraz o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi II instancji.
W odpowiedzi na skargę z dnia 10 stycznia 2010 r., nr [...], Kolegium wniosło o oddalenie skargi przywołując uzasadnienie zaskarżonej decyzji.
Podczas rozprawy dnia 4 kwietnia 2013 r. skarżąca Spółka przedkładając odpis pełny z Rejestru Przedsiębiorców wskazała na zmianę jej firmy, która obecnie nazywa się [...] (k. 102 akt sądowych).
W motywach wyroku oddalającego skargę WSA w Poznaniu stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie nie ulegało wątpliwości, że deliktu administracyjnego w postaci wycinki drzew i krzewów dopuścił się podmiot działający na zlecenie skarżącej. Z analizy akt administracyjnych sprawy wynika, że właściciele działek nr [...] i [...] w miesiącu listopadzie 2009 r. wystąpili o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew z terenów ich nieruchomości, po czym przed jego uzyskaniem drzewa i krzewy zostały wycięte. Wystąpienie przez zainteresowany podmiot z wnioskiem o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew nie konwaliduje późniejszego ich usunięcia pomimo braku wymaganego zezwolenia. Stąd za zgodne z prawem należało uznać umorzenie postępowań zainicjowanych złożeniem wniosków o usunięcie drzew i krzewów z uwagi na ich bezprzedmiotowość. Natomiast działanie podmiotu występującego w imieniu skarżącej, który przed merytorycznym rozstrzygnięciem sprawy dokonał samowolnego wycięcia drzew i krzewów, należy ocenić jako niezgodne z prawem i nieprofesjonalne. Jego konsekwencje powinny obciążać skarżącą, a nie właścicieli opisanych powyżej działek, ponieważ wycinka drzew i krzewów nastąpiła w związku przyczynowym z budową przez skarżącą napowietrznej linii elektroenergetycznej 400 kV relacji Kromolice-Pątnów.
Niezależnie od powyższych rozważań, w ocenie sądu I instancji, skarżąca Spółka w niniejszej sprawie występowała, jako posiadacz zależny działek nr [...] i [...]. Skarżąca Spółka zawierając opisane wyżej w uzasadnieniu umowy z właścicielami działek nr [...] i [...] stała się ich posiadaczem zależnym w zakresie odpowiadającym uprawnieniom z tytułu tych służebności. Z opisanych powyżej względów za niezasadne należało uznać podniesione w skardze naruszenia przepisów prawa.
Skarżąca Spółka od powyższego wyroku wniosła skargę kasacyjną, zaskarżając go w całości i na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej Ppsa) zarzucając:
I. naruszenie prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie:
- art. 88 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 83 ust. 1 Uop (w brzmieniu obowiązującym w dniu dokonania usunięcia drzew bez wymaganego zezwolenia w dniach 18-19 grudnia 2009 r.), oraz w zw. z art. 336 K.c. poprzez niewłaściwe, błędne przyjęcie, że odpowiedzialność za zaistniały delikt administracyjny określony w tym przepisie (wycinkę drzew bez wymaganego zezwolenia) ponosi skarżąca Spółka, jako posiadacz zależny. Powyższym przyjęciem naruszono również przepis art. 336 K.c. odnoszący się do pojęcia posiadania. Przepisy Uop nie definiują pojęcia "posiadanie" i dlatego sąd rozpoznający sprawę, winien był w tym zakresie odnieść się do przepisów tytułu IV "Posiadanie" K.c. Zgodnie z gramatyczną wykładnią tego przepisu, a także art. 352 § 2 K.c., ustanowienie służebności na rzecz skarżącej łączy się z posiadaniem służebności i nie jest równoznaczne z posiadaniem rzeczy rozumianym jako corpus i animus w znaczeniu art. 336 K.c. i art. 88 ust 1 pkt 2 Uop, co wyklucza kwalifikowanie posiadania służebności jako posiadania rzeczy, a zakłada dalsze badanie czy występuje faktyczne władanie. W przepisie art. 336 K.c. służebnik nie jest wprost wymieniony i może się ewentualnie mieścić w pojęciu "inne prawo", z którym wiąże się także władztwo nad rzeczą. W związku z tym sąd winien brać pod uwagę to, czy z posiadaniem służebności wiązało się władztwo nad rzeczą w terminie wycinki drzew. Sąd I instancji wbrew ustaleniom, że skarżąca Spółka nie objęła we władanie nieruchomości będącej przedmiotem służebności błędnie ustalił odpowiedzialnego za delikt administracyjny wskazując na skarżącą Spółkę. Brak było istotnych przesłanek posiadania polegających na fizycznym opanowaniu rzeczy i towarzyszącej mu woli jej posiadania, czego nie uwzględnił sąd I instancji przy zastosowaniu ww. przepisów. Władztwo skarżącej Spółki nad nieruchomością w rozumieniu posiadania zależnego w ujęciu przepisów K.c. zostało zrealizowane po upływie około roku od terminu dokonania wycinki;
- naruszenie art. 2 Konstytucji RP wyrażającego zasadę demokratycznego państwa prawnego i sprawiedliwego, realizującego obowiązujące prawo materialne i formalne oraz równo traktujące wszystkie podmioty względem prawa oraz art. 32 ust. 1 Konstytucji RP przez nieobiektywną ocenę zaistnienia deliktu i nie zastosowania w pełni zasad odpowiedzialności z art. 88 ust. 1 pkt 2 Uop na zasadach równego traktowania podmiotów, a posłużenie się kryteriami spoza odpowiedzialności deliktowej tj. uznania, że skoro skarżąca Spółka planuje budowę linii, to przysługuje jej władztwo nad nieruchomością i odpowiada za przeprowadzoną wycinkę drzew. Z powyższego nieprawidłowego wnioskowania sąd wyciągnął dalsze błędne wnioski, że skarżąca przerzuca odpowiedzialność za delikt na właścicieli działek, choć to właściciele swoim zachowaniem wypełnili normatywne przesłanki odpowiedzialności. Stan faktyczny towarzyszący wycince drzew - czynny udział właścicieli w przeprowadzeniu wycinki przez osobę trzecią - wskazuje na ich odpowiedzialność. W związku z powyższymi zarzutami sąd I instancji bezpodstawnie przyjął, że skarżąca Spółka była posiadaczem zależnym nieruchomości, który mógł ubiegać się o udzielenie zezwolenia i któremu można przypisać odpowiedzialność za delikt polegający na wycince drzew bez zezwolenia, pomimo że to właściciele poprzez godzenie się na wycinkę bezpośrednio doprowadzili do ziszczenia się deliktu administracyjnego będącego przesłanką do wymierzenia kary administracyjnej.
II. naruszenie przepisów postępowania, które miały istotny wpływ na wynik postępowania:
- poprzez błędną i dowolną, z naruszeniem art. 145 § 1 ust. 1 pkt 1 "ppkt c" oraz 134 § 1 Ppsa w zw. z art. 80 i 81 K.p.a., ocenę materiału dowodowego. Naruszenie to polegało na pominięcie dowodów na udział właścicieli nieruchomości w procedurze ubiegania się o zezwolenie na wycinkę i ich godzenie się na rozpoczęcie i przebieg wycinki i przyzwolenie zgody na wejście na nieruchomość i prowadzenie wycinki. Obiektywna odpowiedzialność z art. 88 ust. 1 pkt 2 Uop powinna być wyprowadzona z istnienia związku przyczynowo-skutkowego, bezpośredniego pomiędzy zaniechaniem przeciwstawienia się wycince i godzeniem się właścicieli na prowadzenie wycinki pomimo braku wymaganego zezwolenia. Nietrafnie przyjęto za udowodniony fakt, że skarżąca Spółka była uprawniona do złożenia wniosku o wycinkę, podczas gdy wniosek dotyczący wycinki drzew złożyli właściciele nieruchomości, przez co złożenie kolejnego wniosku przez skarżącą Spółkę skutkowałoby odmową wszczęcia postępowania; Spółka nie mogła skutecznie złożyć wniosku o wycinkę i uzyskać zezwolenia, gdyż prawo do złożenia wniosku zostało skonsumowane;
- błędną i dowolną ocenę związku przyczynowo-skutkowego bezpośredniego i przypisanie go skarżącej Spółce przez nieuwzględnienie roli właścicieli w wycince drzew. Sąd I instancji błędnie ocenił, że właściciele nieruchomości nie uczestniczyli w wycince, podczas gdy przez cały czas byli obecni na miejscu, a wręcz jak wynika z zeznań świadków - pracowników firmy "[...]", nakłaniali do dokonania wycinki, bez uzyskania wymaganego zezwolenia co wynika z niekwestionowanych twierdzeń strony skarżącej i przeprowadzonych dowodów. Brak jest natomiast dowodów na udzielenie (przez skarżącą) zlecenia wykonania wycinki drzew firmie "[...]";
- naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Ppsa w zw. z art. 8 K.p.a., poprzez oddalenie skargi pomimo wykazania naruszenia prawa materialnego i przepisów postępowania oraz niedostrzeżenie przez sąd I instancji tego, że zaskarżona decyzja była trzecią decyzją w sprawie. Zmienność poglądów prawnych tego samego organu, przy takim samym stanie faktycznym i prawnym, która nie znalazła uzasadnienia w dodatkowych ustaleniach dowodowych, jest nie do zaakceptowania w państwie prawa i narusza zasadę zaufania oraz przekonywania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Tym samym sąd I instancji winien był, sprawując kontrolę legalności, zastosować środek określony w ustawie i uchylić zaskarżoną decyzję na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Ppsa i umorzyć postępowanie.
W związku z powyższymi zarzutami wniesiono:
1. na podstawie art. 188 lub 189 Ppsa o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie sprawy i umorzenie postępowania w stosunku do skarżącej Spółki,
ewentualnie:
2. na podstawie art. 185 § 1 Ppsa o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Poznaniu,
3. zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania wg norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 174 Ppsa skargę kasacyjną można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, a także przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Wskazać przy tym należy, że Naczelny Sąd Administracyjny (dalej: NSA) jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem według art. 183 § 1 Ppsa rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 Ppsa (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia tylko w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej.
Po pierwsze, dokonując oceny skargi kasacyjnej należy w pierwszej kolejności podnieść, że kontrolowane w tej sprawie decyzje administracyjne zostały wydane na materialoprawnej podstawie m. in. art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 Uop. Jest to o tyle istotne, że już po złożeniu w danej sprawie skargi kasacyjnej zgodność powyższych przepisów z Konstytucją RP z 2 kwietnia 1997 r. była przedmiotem badania przez Trybunał Konstytucyjny (dalej TK). W wyroku z 1 lipca 2014 r. sygn. akt SK 6/12 (Dz. U. z 2014 r. poz. 926) TK orzekł, że:
I. Art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 Uop przez to, że przewidują obowiązek nałożenia przez właściwy organ samorządu terytorialnego administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu, w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.
II. Przepisy wymienione w części I tracą moc obowiązującą z upływem 18 (osiemnastu) miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.
Ponadto TK postanowił, na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643 ze zm.), umorzyć postępowanie w pozostałym zakresie.
NSA w wyroku z 4 grudnia 2014 r., II OSK 2696/14, (CBOSA), trafnie zwrócił uwagę na fakt wydania przez TK w toku postępowania kasacyjnego wyroku orzekającego o niekonstytucyjności przepisów aktu normatywnego, na podstawie których zostały wydane kontrolowane w sprawie decyzje, nie pozostaje bez znaczenia dla oceny legalności tych decyzji. Sytuacja taka powoduje bowiem rozszerzenie zakresu kontroli kasacyjnej wyznaczonego treścią art. 183 § 1 Ppsa i konieczność bezpośredniego zastosowania art. 190 ust. 1 i 4 Konstytucji RP (zob. uchwała składu 7 sędziów NSA z 7 grudnia 2009 r., I OPS 9/09, ONSAiwsa 2010, nr 2, poz. 16). W tym też zakresie dochodzi do wyłączenia zasady związania sądu kasacyjnego granicami wniesionego środka zaskarżenia z uwagi na konieczność uwzględnienia wyroku TK i przywrócenia stanu zgodności z Konstytucją RP kontrolowanych rozstrzygnięć.
W kontekście okoliczności przedmiotowej sprawy sytuacja prawna komplikuje się jednak z uwagi na punkt II ww. wyroku Trybunału. Kluczowe pozostaje ustalenie wpływu na rozpoznawany środek odwoławczy odroczenia terminu utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnych przepisów o 18 miesięcy. Należy zwrócić uwagę, że akt normatywny uchylony (w całości lub w części) na skutek orzeczenia TK, niezależnie od odroczenia utraty jego mocy obowiązującej, traci cechę domniemania konstytucyjności. Wzruszenie tego domniemania następuje już z momentem ogłoszenia wyroku Trybunału na sali rozpraw (zob. wyroki TK: z 27 kwietnia 2005 r., P 1/05, OTK-A 2005, nr 4, poz. 42; z 13.03.2007 r., K 8/07, OTK-A 2007, nr 3, poz. 26; z 11.05.2007 r., K 2/07, OTK-A 2007, nr 5, poz. 48). Z tą chwilą nie ma już wątpliwości, że taki akt nie spełnia standardów konstytucyjnych. Na skutek orzeczenia o niekonstytucyjności aktu normatywnego następuje zmiana stanu prawnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2007 r., III PK 96/06, OSNP 2008, nr 5-6, poz. 61). Sąd bowiem rekonstruując podstawę rozstrzygnięcia zobowiązany jest uwzględnić wszystkie normy obowiązujące w systemie prawnym, w tym te o charakterze konstytucyjnym i stosować w tym zakresie reguły kolizyjne – lex superior derogat legi inferiori. Nie widać przy tym logicznych przesłanek, aby kończyć postępowanie na podstawie "chwilowo" zachowanych w mocy przepisów, a następnie wznawiać zakończone w ten sposób postępowanie.
Kolejnymi argumentami, na które trzeba zwrócić uwagę, a przemawiającymi za niestosowaniem przepisu, który utracił domniemanie konstytucyjności, są: ochrona praw jednostki oraz ekonomia procesowa. Także odsyłanie w niektórych kategoriach spraw na drogę wznowienia postępowania byłoby sprzeczne z regułami demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej z uwagi na konieczność ochrony innych wartości konstytucyjnych (por. R. Hauser, J. Trzciński, Prawotwórcze znaczenie orzeczeń TK w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Warszawa 2010, s. 52 i 102).
Z uwagi na powyższe, stwierdzić należy, że udzielając odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób odroczenie utraty mocy obowiązującej przepisu uznanego za niezgodny z Konstytucją RP wpływa na okoliczności konkretnej sprawy, nie ma miejsca na prosty "automatyzm". Jest to również o tyle istotne, że zawarcie klauzuli odraczającej utratę mocy obowiązującej przepisu, w świetle art. 190 ust. 3 Konstytucji RP ma charakter wyjątkowy, a zasadą pozostaje jednak wejście w życie orzeczenia TK z dniem jego ogłoszenia. Oznacza to na co zwracał uwagę TK, że realizacja także przez sądy gwarancji konstytucyjnych – na gruncie istniejącego stanu normatywnego zakładającego przez określony czas obowiązywanie niekonstytucyjnego przepisu – stawia zarazem wyzwania i możliwości wyboru przez same sądy takiego środka proceduralnego, który najlepiej pozwoli na osiągnięcie efektu najbliższego nakazowi wykładni i stosowania prawa w zgodzie z Konstytucją (por. wyrok TK z 27 października 2004 r. sygn. akt SK 1/04, OTK-A 2004, nr 9, poz. 96). Z tych też przyczyn słusznie podniesiono w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, że sądy, dokonując wyboru odpowiedniego środka procesowego, zobowiązane są brać pod uwagę przedmiot regulacji objętej niekonstytucyjnym przepisem, przyczyny naruszenia i znaczenie wartości konstytucyjnych naruszonych takim przepisem jak i powody, dla których TK odroczył termin utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnego przepisu, a także okoliczności rozpoznawanej przez sąd sprawy i konsekwencje stosowania lub odmowy zastosowania niekonstytucyjnego przepisu (zob. wyroki NSA: z 23 lutego 2006 r. sygn. akt II OSK 1403/05; z 17 listopada 2010 r. sygn. akt I OSK 483/10; z 29 kwietnia 2011 r. sygn. akt I OSK 1070/10; z 9 czerwca 2011 r. sygn. akt I OSK 231/11; z 25 czerwca 2012 r. sygn. akt I FPS 4/12 – CBOSA).
A zatem, z powyższych względów należy poddać analizie przyczyny uznania przez TK za niezgodne z Konstytucją RP przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 Uop, a także przyczyny odroczenia utraty przez nie mocy. Jak wynika z uzasadnienia wyroku z 1 lipca 2014 r. sygn. akt SK 6/12, Trybunał eksponował w nim przede wszystkim konieczność ochrony przyrody. Jak podkreślił, Konstytucja RP niezwykle wysoko sytuuje wartość, jaką stanowi środowisko, umieszczając je wśród najważniejszych zadań państwa (art. 5 w zw. z art. 68 ust. 4 i art. 74 Konstytucji RP). Ochrona przyrody, która stanowi element ochrony środowiska, została expressis verbis wymieniona w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP jako wartość, która może uzasadniać ustawowe ograniczenia w korzystaniu z praw konstytucyjnych, w tym z prawa własności nieruchomości i jej poszczególnych składników. Zdaniem jednak TK ograniczenia te, niezależnie od zachowania formy ustawy i motywowania celem ochrony środowiska (oba te wymogi spełnia zakwestionowana ustawa o ochronie przyrody), muszą jednak odpowiadać wymaganiom wynikającym z zasady proporcjonalności (sensu stricto). TK, akceptując bowiem wprowadzenie i utrzymywanie mechanizmu ochrony zadrzewień i wynikające z jego stosowania ograniczenia prawa własności, jak również zagrożenie administracyjną karą pieniężną w przypadku naruszenia obowiązku uprzedniego uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu z nieruchomości, uznał, że taka kara pieniężna, jak również opłata za usunięcie drzewa za zezwoleniem, może stanowić, w określonych okolicznościach, sankcję nieproporcjonalną do uszczerbku wywołanego w środowisku na skutek usunięcia drzewa lub krzewu. Kwestionowane przepisy nie uwzględniają bowiem w szczególności specyfiki tych sytuacji, w których nastąpiło uszkodzenie drzewa siłami przyrody lub jego chorobą, jak również na skutek wystąpienia stanu wyższej konieczności. Analizowane przepisy przewidują za usunięcie z nieruchomości drzewa lub krzewu bez zezwolenia czysto obiektywną odpowiedzialność administracyjną, oderwaną od indywidualnych okoliczności dokonania tego deliktu. Posiadacz nieruchomości, z której zostało usunięte przez niego lub za jego przyzwoleniem, a bez zezwolenia właściwego organu, drzewo lub krzew nie ma prawnej możliwości zwolnienia się od tej odpowiedzialności przez wykazanie, że doszło do tego z przyczyn, za które on nie odpowiada. Wysokość kary pieniężnej, określona sztywno, nie pozwala uwzględnić stopnia uszczerbku w przyrodzie (w skrajnym przypadku może nie być żadnego uszczerbku), ciężkości naruszenia obowiązku ustawowego ani sytuacji majątkowej sprawcy deliktu administracyjnego. W niektórych przypadkach obowiązek zapłacenia kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy złotych kary pieniężnej może doprowadzić sprawcę deliktu do znacznego uszczerbku finansowego. Konkludując TK uznał, że ograniczenia prawa własności, wynikające z zaskarżonych przepisów, nie spełniają zasady proporcjonalności i tym samym są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.
Motywując konieczność odroczenia terminu utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnych przepisów, Trybunał podkreślił, że przeciwne działanie pozbawiłoby właściwe organy samorządu terytorialnego podstaw prawnych do wymierzania administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu rosnącego na tej nieruchomości, co uniemożliwiłoby im realizację części zadań nałożonych przez ustawę. Taki stan rzeczy byłby wysoce niepożądany z uwagi na konieczność zapewniania ochrony przyrody (środowiska).
Z omówionego powyżej stanu wynika zatem, że intencją TK było utrzymanie funkcji prewencyjnej i odstraszającej w przypadku podmiotów dopuszczających się usuwania drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Intencję tę należało odczytać w ten sposób, że Trybunał odłożył moment wyeliminowania kontrolowanych w sprawie przepisów z obrotu prawnego z uwagi na konieczność objęcia dalszą ochroną drzew lub krzewów przed zagrożeniem niekontrolowanego ich wycinania. Jak wskazywał w uzasadnieniu analizowanego wyroku Trybunał, "brak obowiązku uzyskania uprzedniego zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu z nieruchomości albo ograniczenie się tylko do obowiązku, bez zagrożenia karą jego naruszenia, sprawiłoby zapewne, że właściciele (posiadacze) działek, kierując się tylko własnymi, często wyłącznie materialnymi interesami, mogliby niszczyć nawet bardzo wartościowy pod względem przyrodniczym i krajobrazowym krajobraz". Z tych przyczyn wyznaczony 18-miesięczny termin do wprowadzenia stosownych zmian ustawowych należało uznać za adresowany przede wszystkim do ustawodawcy, celem wprowadzenia stosownych zmian.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy zauważyć, że jej przedmiot stanowi nałożenie kary za usunięcie drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia. Nie jest to więc sytuacja, jaką analizował TK w omawianym wyroku o sygn. SK 6/12 w kontekście odroczenia utraty mocy obowiązującej przepisów, których konstytucyjność została zakwestionowana. Nie dotyczy ona bowiem mechanizmów (prewencyjnej) ochrony przyrody, a więc odstraszenia przed potencjalnym, nieuprawnionym wycięciem drzew lub krzewów, ale stanu już po jego zniszczeniu. Zastosowanie natomiast w pełni znajduje w tej sprawie argumentacja, dla której Trybunał uznał, że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 Uop są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Wymierzona stronie skarżącej kasacyjnie kara była bowiem ustalona w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, co może nie spełniać testu proporcjonalności w ograniczeniu prawa własności.
W indywidualnie określonych sytuacjach, mimo odroczenia w wyroku TK z 1 lipca 2014 r. utraty mocy obowiązującej przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 Uop, przy uwzględnieniu celu tego odroczenia, fakt stwierdzenia niezgodności z Konstytucją RP ww. norm, jak również funkcja i ustrojowe zadania sądów administracyjnych oraz ich autonomia orzecznicza, pozwalają na odmowę zastosowania przez sąd administracyjny ww. przepisów. W konsekwencji, skarga kasacyjna w sprawie na decyzje wydane na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2 lub art. 89 Uop podlegać może w określonych sytuacjach uwzględnieniu, niezależnie od wymienionych w niej podstaw (art. 190 ust. 1 i 4 Konstytucji RP).
NSA rozpoznając niniejszą sprawę miał na uwadze, że ww. wyrok TK o sygn. akt SK 6/12 zapadł już po wydaniu zaskarżonego wyroku WSA w Poznaniu z dnia 4 kwietnia 2013 r. Zatem sąd I instancji, dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji SKO w Koninie z dnia [...] listopada 2012 r., nie mógł uwzględnić konsekwencji łączących się z wydanym przez Trybunał wyrokiem. Niewątpliwie zaś ocena konstytucyjności art. 88 ust. 1 pkt 2 oraz art. 89 ust. 1 Uop powinna odgrywać istotne znaczenie z punktu widzenia weryfikacji legalności zaskarżonej decyzji SKO w Koninie oraz poprzedzającej ją decyzji Wójta Gminy [...] z dnia [...] czerwca 2012 r. Z uwagi na wskazany wyżej brak "automatyzmu" w ocenie następstw ww. wyroku TK dla rozstrzygnięcia konkretnej sprawy sądowoadministracyjnej, to w pierwszej kolejności obowiązkiem sądu I instancji winno być odniesienie tego wyroku do realiów zaistniałego stanu faktycznego sprawy i wiążące ustalenie jego skutków dla tej sprawy, a dopiero ewentualnie w następnej kolejności – w razie wywiedzenia skargi kasacyjnej – kontrola przez NSA sposobu "aplikacji" ww. wyroku TK dokonanej przez sąd I instancji.
Podkreślić w tym miejscu należy, że instancyjność postępowania sądowego pełni wiele doniosłych funkcji. Pozostaje ona prawem podmiotowym przysługującym wszystkim uczestnikom postępowania, prowadząc do weryfikacji prawidłowości, poprawności i legalności postępowania przed sądem niższej instancji oraz zapadłego w nim rozstrzygnięcia (por.: R. Hauser, J. Drachal, E. Mzyk, Dwuinstancyjne sądownictwo administracyjne. Omówienie podstawowych zasad i instytucji procesowych. Teksty aktów prawnych, Warszawa-Zielona Góra 2003, s. 49). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, określenie w postępowaniu kasacyjnym po raz pierwszy i w sposób ostateczny skutków prawnych, jakie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy powinien odgrywać powyższy wyrok Trybunału, w rzeczywistości prowadziłoby do pozbawienia stron jednej instancji sądowej, co byłoby z kolei nie do pogodzenia z konstytucyjną zasadą dwuinstancyjności postępowania sądowego, wynikającą już z art. 45 ust. 1 i art. 78 Konstytucji RP, a wyraźnie proklamowaną w art. 176 ust. 1 Konstytucji RP. Tym bardziej, że celem tej zasady jest m.in. zapobieganie ewentualnym pomyłkom i arbitralności w pierwszej (tu odpowiednio: tylko jednej) instancji (por. wyrok TK z dnia 10 lipca 2000 r., SK12/99, OTK 2000, nr 5, poz. 143).
Z tych wszystkich względów w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w pierwszej kolejności do obowiązków sądu I instancji należy więc dokonanie oceny zastosowania zapadłego wyroku TK o sygn. SK 6/12 w okolicznościach rozpatrywanej sprawy, a w konsekwencji – udzielenie odpowiedzi w kwestii legalności zaskarżonego rozstrzygnięcia o wymierzeniu kary pieniężnej za usunięcie bez zezwolenia drzew i krzewów, w kontekście utraty przez przepisy art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 Uop domniemania ich zgodności z Konstytucją RP.
Co do zarzutów samej skargi kasacyjnej, Skarżąca kasacyjnie Spółka podnosząc w pierwszej kolejności zarzuty prawa materialnego w istocie kwestionuje ocenę materiału dowodowego oraz ustalenia faktyczne poczynione przez organy administracji i zaakceptowane przez sąd I instancji, które dotyczą uznania skarżącego kasacyjnie za posiadacza zależnego. Zarzuty naruszenia prawa materialnego nie odnoszą się do stanu faktycznego ustalonego przez organy administracji i zaakceptowane przez sąd I instancji, tylko do stanu faktycznego, jaki zdaniem skarżącego kasacyjnie, powinien zostać ustalony, i jaki w jego ocenie jest prawidłowy. Kwestia uznania skarżącego kasacyjnie za "posiadacza zależnego" nie jest kwestią prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego, tylko kwestią prawidłowości ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie.
Pojęcie posiadania określa przepis art. 336 K.c., który stanowi, że posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny). Z powyższego przepisu wynika, że przedmiotem posiadania jest przede wszystkim rzecz, a samo posiadanie przedstawia się jako stan faktyczny określonego władztwa nad rzeczą. Wskazane jednak przepisy tytułu IV K.c. dotyczące posiadania regulują nie tylko posiadanie rzeczy, ale i posiadanie służebności. Ustawodawca wyodrębnia instytucje posiadania rzeczy i posiadania służebności. Mianowicie przepis art. 352 K.c. stanowi w § 1 - kto faktycznie korzysta z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności, jest posiadaczem służebności. W § 2 do posiadania służebności stosuje się odpowiednio przepisy o posiadaniu rzeczy. Tym samym odrębną postacią posiadania jest "posiadanie służebności". Posiadanie służebności odróżnia się od posiadania rzeczy tym, że nie obejmuje władania rzeczą. Swoisty charakter posiadania służebności wyraża się tym, że osoba, która wykonuje służebność nie włada rzeczą w ścisłym tego słowa znaczeniu, lecz z niej korzysta w określonym zakresie. Inaczej ujmując posiadaczem służebności jest osoba, która faktycznie korzysta z nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności. Do posiadania służebności stosuje się odpowiednio przepisy o posiadaniu rzeczy, tym samym zastosowanie mogą znaleźć tylko te przepisy, które bezpośrednio lub po stosownych przekształceniach nadają się do zastosowania, a wykluczeniu podlegają przepisy nawiązujące do elementu faktycznego władania rzeczą. Sąd I instancji winien ponownie rozpoznając skargę wziąć powyższe wywody pod uwagę i ustalić, czy zachodziły przesłanki posiadania polegające na fizycznym opanowaniu rzeczy i towarzyszącej mu woli jej posiadania.
Zarzut naruszenia art. 145 § 1 "ust. 1 pkt 1 ppkt c" (oczywisty błąd – chodzi w istocie o "§ 1 pkt 1 lit. c") Ppsa oraz 134 § 1 Ppsa zw. z art. 80 i 81 K.p.a. sprowadza się do pominięcia przez sąd wojewódzki dowodów na udział właścicieli nieruchomości w czynnościach wycinki drzew i krzewów poprzez godzenie się na ich usuwanie, jak również wystąpienie przez nich o uzyskanie takiego pozwolenia. W ocenie orzekającego Sądu zarzut ten jest uzasadniony. Sąd wojewódzki przyjął w ślad za orzekającym organem odwoławczym, że inwestor był posiadaczem zależnym nieruchomości w wyniku zawarcia stosownych umów z właścicielami tych nieruchomości – J. P. oraz W. B. i Z. B. Nie będąc związanym zarzutami skargi sąd I instancji winien wziąć jednak także pod rozwagę, że podaniami z 18 listopada 2009 r. J. P. i W. B. zwrócili się do Urzędu Gminy w [...] z wnioskami o udzielenie zezwolenia na usunięcie, a uzupełniając te podania wywodzili, aby nie obciążać ich stosownymi opłatami. Podali, że usunięcie drzew związane jest nie tylko z przygotowaniem terenu pod planowaną inwestycję w postaci nowej linii energetycznej, ale także ma na względzie bezpieczeństwo istniejącej już "starej" linii energetycznej (por. k. 1-2, 10-11 akt administracyjnych organu I instancji). Drzewa i krzewy poddano wycince w dniu 18 i 19 grudnia 2009 r. Sąd wojewódzki tych okoliczności nie uwzględnił przyjmując a priori, że inwestor będąc posiadaczem zależnym nieruchomości, na których rosły drzewa i krzewy poddane następnie wycince, był uprawniony do wystąpienia o uzyskanie zezwolenia na usunięcie tych drzew i krzewów, nadto że właściciele nieruchomości w żaden sposób nie uczestniczyli w wycince. Nie wzięto także pod rozwagę treści umów odnoszących się do zgody na zajęcie nieruchomości pod budowę linii energetycznej, zawartych pomiędzy właścicielami nieruchomości a inwestorem, z których to umów wynika, że właściciele nieruchomości zobowiązali się udzielić pracownikowi wskazanemu przez pełnomocnika inwestora pełnomocnictwa do reprezentowania ich w sprawach m. in. usuwania pojedynczych drzew z nieruchomości. Z umów tych wynika ponadto, że uzyskane odszkodowanie przez właścicieli nieruchomości obejmuje także szkody powstałe w drzewostanie. Te okoliczności nie zostały rozważone wszechstronnie przez sąd I instancji, co prowadzi do wniosku, że zasadny jest zarzut skargi kasacyjnej w pkt. II w części odnoszącej się do naruszenia przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c oraz art. 134 Ppsa w zw. z art. 80 K.p.a. Wedle tego ostatniego przepisu organ ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność faktyczna została udowodniona.
Nie jest natomiast zasadny zarzut naruszenia przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Ppsa w zw. z art. 8 K.p.a. Cyt. art. 8 K.p.a. nakazuje organom administracji publicznej prowadzenie postępowania w sposób budzący zaufanie do organów administracji publicznej. Stwierdzić trzeba, iż wyrażona w art. 8 K.p.a. zasada pogłębiania zaufania uczestników postępowania do władzy publicznej musi być odnoszona do sposobu prowadzenia tego postępowania, a więc do zgodności z przepisami prawa materialnego i procesowego. Realizacja tej zasady oparta jest na przestrzeganiu reguł postępowania przyjętych w K.p.a., zaczynając od zasad ogólnych przez rozwiązania przyjęte w przepisach szczególnych (por. B. Adamiak. B. Adamiak, J. Borkowski. Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Wyd. 11, str. 65). Jeżeli, zatem organ nie podziela wyrażonego wcześniej przez siebie poglądu, uznając za legalną inną interpretację, to ma prawo od niej odstąpić, zaś działanie takie, o ile oczywiście może być w konkretnych okolicznościach sprawy mylące, to jednak nie stanowi o takim naruszeniu art. 8 K.p.a., które miałoby istotny wpływ na wynik sprawy. Z samego faktu, że decyzja organu gminy była trzecią z kolei w sprawie, jak również z tego, że organ ten odstąpił od prezentowanych uprzednio poglądów prawnych, nie wynika jeszcze wniosek, że z samej takiej okoliczności da się wyprowadzić wniosek o uchybieniu przez sąd wojewódzki przepisowi art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Ppsa.
W związku ze stwierdzonym naruszeniem przepisów postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c oraz art. 134 Ppsa w zw. z art. 80 K.p.a.), które zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego miało istotny wpływ na wynik sprawy, przedwczesne byłoby rozpoznanie zarzutów naruszenia prawa materialnego. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny nie ustosunkował się do pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej.
Z tych względów NSA, na podstawie art. 185 § 1 Ppsa, orzekł jak w punkcie pierwszym sentencji wyroku.
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 207 § 2 Ppsa uznając, że w tej sprawie wystąpił szczególnie uzasadniony przypadek, o którym stanowi ten przepis, a dotyczący odstąpienia od zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego w całości.
WSA w Poznaniu ponownie rozpatrując sprawę uwzględni powyższe wywody odnośnie skutku, jaki wywołuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego SK 6/12. Ponownie rozpoznając skargę weźmie także pod uwagę i podda analizie treść umów wiążących inwestora oraz właścicieli nieruchomości w aspekcie zasadności przyjętej przez organy tezy, że w dacie dokonywania wycinki PSE S.A. był posiadaczem zależnym nieruchomości, z obszaru których dokonano wycinki drzew.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło