VIII SA/Wa 967/11
WyrokWSA w Warszawie2012-01-31
Skład orzekający: Marek Wroczyński, Sławomir Fularski, Włodzimierz Kowalczyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wyjazd służbowy przedsiębiorcy, mający na celu zakup towarów za granicą, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji podatkowej, jeśli decyzja została doręczona w trybie zastępczym w czasie jego nieobecności?Ratio decidendi
Wyjazd służbowy przedsiębiorcy, nawet długotrwały i związany z prowadzoną działalnością gospodarczą, nie stanowi przeszkody nie do przezwyciężenia uniemożliwiającej terminowe wniesienie odwołania, jeśli przedsiębiorca miał świadomość toczącego się postępowania podatkowego i zbliżającego się terminu jego zakończenia, a mimo to nie podjął działań zabezpieczających jego interesy procesowe (np. nie wskazał innego adresu do doręczeń, nie ustanowił pełnomocnika). Brak podjęcia takich kroków świadczy o niedbalstwie, które wyłącza możliwość przywrócenia terminu.Stan faktyczny
Podatnik Ł. M. złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Naczelnika Urzędu Skarbowego określającej zobowiązanie w podatku VAT. Decyzja została doręczona w trybie zastępczym w czasie, gdy podatnik przebywał na wyjeździe służbowym za granicą w celu zakupu towarów. Organ odwoławczy odmówił przywrócenia terminu, uznając, że wyjazd służbowy nie zwalnia z winy w uchybieniu terminu, zwłaszcza że podatnik był świadomy toczącego się postępowania. WSA w Warszawie oddalił skargę podatnika.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marek Wroczyński, Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Fularski /sprawozdawca/, Sędzia WSA Włodzimierz Kowalczyk, Protokolant Starszy sekretarz sądowy Aleksandra Borkowska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 31 stycznia 2012 r. sprawy ze skargi Ł. M. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia [...] lipca 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę.
Decyzją znak [...] z [...] stycznia 2011 r. Naczelnik [...] Urzędu Skarbowego w R. określił Ł. M. zobowiązanie podatkowe w podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące 2007 r., 2008 r. i 2009 r. z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej. Podstawę decyzji stanowiły przepisy ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60 ze zm., zwana dalej Ordynacją podatkową), ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. z 2004 r., Nr 54, poz. 535 ze zm.) oraz rozporządzenia Ministra Finansów z 27 kwietnia 2004 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o podatku od towarów i usług (Dz. U. z 2004 r. Nr 97, poz. 970 ze zm.).
Przedmiotowa decyzja pomimo dwukrotnego awizowania przesyłki (w dniach
[...] i [...] lutego 2011 r.), nie została podjęta przez adresata i w konsekwencji w dniu
[...] lutego 2011 r. zwrócona do nadawcy (organu podatkowego).
W piśmie z [...] marca 2011 r. (data nadania przesyłki w urzędzie pocztowym) podatnik złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od powołanej wyżej decyzji. Jednocześnie złożył również od niej odwołanie.
W uzasadnieniu wniesionego wniosku oświadczył, iż uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Wskazał, iż prowadzi firmę zajmującą się sprzedażą przyczep samochodowych, w które zaopatruje się na terenie całej Unii Europejskiej, stąd jego częste wyjazdy w celu znalezienia i zakupu towaru. W okresie od [...] lutego 2011 r. do [...] marca 2011 r. przebywał w tym celu na terenie N.. Po powrocie niezwłocznie skontaktował się (telefonicznie) z organem podatkowym i dowiedział się o doręczeniu decyzji w sposób zastępczy. Podniósł, iż okoliczność wyjazdu potwierdza delegacja służbowa na ww. okres z poświadczeniem pobytu przez kontrahentów n., co spełnia określony w art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej warunek uprawdopodobnienia przez podatnika, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. W konkluzji dodał, iż przedmiotowy wniosek wnosi w terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi (czyli powrotu z wyjazdu służbowego).
Postanowieniem znak [...] z [...] lipca 2011 r. Dyrektor Izby Skarbowej w W., działając na podstawie art. 162 § 1, 2 i 3 oraz art. 163 § 1 i 2 Ordynacji podatkowej, odmówił podatnikowi przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
W uzasadnieniu podjętego rozstrzygnięcia, oceniając prawidłowość doręczenia decyzji, organ odwoławczy wskazał, iż koperta zawierająca decyzję organu pierwszej instancji z [...] stycznia 2011 r. (wysłana na adres strony), nadana została w urzędzie pocztowym [...] lutego 2011 r. (odcisk pieczęci urzędu nadawczego). W dniu [...] lutego 2011 r., z powodu niemożności doręczenia dokonano awizowania przesyłki, wskazując adres placówki pocztowej, w której pozostawiono przesyłkę do dyspozycji adresata na okres 14 dni. Powtórnego awizowania dokonano [...] lutego 2011 r., a następnie z uwagi na upływ terminu [...] lutego 2011 r. (data pieczęci urzędu oddawczego) przesyłkę zwrócono do organu podatkowego. W tym stanie sprawy organ podatkowy pierwszej instancji zasadnie uznał, iż przedmiotowa decyzja doręczona została w trybie tzw. doręczenia zastępczego zgodnie z art. 150 Ordynacji podatkowej. Decyzję uznano za doręczoną po upływie 14 dni od dnia pierwszego awizo, tj. [...] lutego 2011 r. Termin czternastodniowy na złożenie środka odwoławczego minął zaś z dniem [...] marca 2011 r.
Odnosząc się do złożonego wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania organ odwoławczy w pierwszej kolejności wskazał, iż przedmiotowy wniosek został złożony w terminie. Nawiązując natomiast do argumentów wniosku dotyczących braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania wyjaśnił, iż wykluczenie winy w uchybieniu terminu wymaga wykazania, że mimo dołożenia wszelkich możliwych w danych warunkach starań, strona nie mogła przezwyciężyć przeszkody, uniemożliwiającej jej dokonanie czynności postępowania w terminie ustawowym. Organ dodał przy tym, że każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania instytucji przywrócenia terminu do złożenia odwołania. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga bowiem uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej, ale także jej lżejszej postaci - niedbalstwa.
W ocenie organu pobyt podatnika w okresie od [...] lutego 2011 r. do [...] marca 2011 r. w podróży służbowej na terytorium N. nie uprawdopodabnia, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło bez jego winy. Wyjazd w delegację służbową co do zasady, nie stanowi przesłanki uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Nie jest to bowiem czynność, której nie można przewidzieć, z reguły wyjazd taki jest wcześniej planowany. Nie można też uznać, iż długi pobyt w delegacji jest czynnością nagłą. Skoro bowiem podróż służbowa strony miała na celu zakup przyczep samochodowych, a to wymagało szeregu spotkań z kontrahentami, to tym samym miała ona charakter szczegółowy i planowany. Okoliczność tą potwierdza także (dołączony do wniosku) dokument delegacji, w którym kontrahenci podatnika w formie pieczęci potwierdzili kontakt ze stroną (bez podania jednak konkretnych dat kiedy miało to miejsce).
Zdaniem organu podatnik był w pełni zorientowany w toczącym się wobec niego postępowaniu podatkowym oraz zbliżającym się jego zakończeniu. Postanowieniem z [...] grudnia 2010 r. (doręczonym [...] stycznia 2011 r.) został bowiem powiadomiony o zapoznaniu się z materiałem dowodowym przed wydaniem decyzji. Z uprawnienia tego skorzystał, wnosząc [...] stycznia 2011 r. uwagi do prowadzonego postępowania. Ponadto postanowieniem z [...] grudnia 2010 r. (doręczonym [...] stycznia 2011 r.) został zawiadomiony, że termin rozpatrzenia sprawy upłynie w dniu [...] stycznia 2011 r. Dysponując taką wiedzą, podatnik należycie dbający o swoje interesy mógł przewidzieć, że może otrzymać korespondencję, która będzie wymagała jego aktywności. Mimo świadomości o kończącym się postępowaniu przed organem pierwszej instancji, strona nie wskazała na planowany miesięczny wyjazd służbowy z kraju, nie wskazała też innego adresu do doręczania korespondencji oraz nie ustanowiła w sprawie pełnomocnika.
Skargę na ostateczne w administracyjnym toku instancji rozstrzygnięcie Dyrektora Izby Skarbowej w W. do sądu administracyjnego złożył Ł. M. wnioskując o uchylenie postanowienia organu.
W uzasadnieniu wniesionego środka zaskarżenia skarżący wskazał, iż wskutek przeprowadzonej w jego firmie kontroli, organ podatkowy prowadził postępowanie podatkowe, w efekcie którego prawie po upływie roku wydał decyzję określającą zobowiązanie w podatku od towarów i usług. O fakcie zakończenia postępowania podatkowego i zamiarze wydania decyzji skarżący nie został zawiadomiony. Decyzja została zaś doręczona w czasie, gdy skarżący wykonując swoją działalność gospodarczą przebywał na wyjeździe służbowym na terenie N..
Odnosząc się do argumentów postanowienia skarżący podał, iż w treści art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej, regulującego kwestię przywrócenia terminu nie ma żadnych dodatkowych warunków, które organ odwoławczy cytuje w uzasadnieniu postanowienia. Kluczowy w tym przepisie jest zapis "należy przywrócić termin", który trzeba rozumieć dosłownie, a nie jako "może być przywrócony". Brzmienie takie nie daje możliwości decydowania o okolicznościach czy stopniach zawinienia oraz rodzajach winy, jak to opisuje wydane postanowienie, ale nakazuje organowi wydającemu postanowienie bezwarunkowo przywrócić termin po złożeniu wniosku. Organ wydający postanowienie w tej sprawie nie ma możliwości decydowania o tym czy przywrócić termin czy nie. Jedynym warunkiem jest uprawdopodobnienie braku winy. Dlatego też wystarczającym dowodem na tę okoliczność jest delegacja poświadczona przez n. kontrahentów potwierdzająca brak możliwości odbioru przesłanej decyzji. Skarżący zaznaczył przy tym, że ww. przepis nie zawiera żadnego stopniowania winy czy niedbalstwa, wystarczający jest zaś jedynie dowód na brak winy przy uchybieniu terminu.
Za rażąco naruszające prawo skarżący uznał stanowisko organu odwoławczego dotyczące zamkniętego katalogu okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy oraz sugerujące "lepsze i gorsze powody" uzasadniające przywrócenie terminu. Z kolei za absurdalny skarżący uznał argument postanowienia, iż mógł spodziewać się zakończenia postępowania i powinien "siedzieć na miejscu". Kontrola jego działalności miała miejsce w 2009 r., a z wydaniem decyzji organ pierwszej instancji zwlekał do 2011 r., czyli prawie dwa lata. Zdaniem skarżącego zawarte
w uzasadnieniu rozstrzygnięcia organu domniemanie, że mógł przewidzieć termin wyjazdu, uznać należy za nieprawdziwe. Skarżący dodatkowo wyjaśnił, że w towary zaopatruje się na sporadycznie odbywających się aukcjach, w nieustalonych wcześniej terminach. N. kontrahenci dzwonią bowiem do niego w ostatniej chwili i wtedy szybko wyjeżdża po towar. Tylko taka metoda gwarantuje mu zakupy w atrakcyjnej cenie i uzyskanie dochodu przez firmę. Zamiast domniemywać w tej sprawie organ odwoławczy powinien zażądać od strony wyjaśnień przed wydaniem postanowienia, zaniechanie w tym zakresie skutkowało naruszeniem art.121 - 123 Ordynacji podatkowej. Nadto skarżący zauważył, że nie istnieje nigdzie obowiązek powiadamiania organu podatkowego o zamiarach wyjazdu czy też przyjazdu do innego miasta lub kraju.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Skarbowej w W. wniósł
o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko w sprawie. Wyjaśnił przy tym, iż strona została poinformowana, iż termin rozpatrzenia sprawy upływa [...] stycznia 2011 r. Dysponując taką wiedzą skarżący, należycie dbający o swoje interesy winien przewidzieć, że skoro toczy się wobec niego postępowanie i znany jest termin rozstrzygnięcia, to może otrzymać korespondencję, która będzie wymagała jego aktywności. Organ odwoławczy zgodził się z poglądem strony, iż przepisy prawa nie przewidują obowiązku podatnika zgłaszania organowi skarbowemu terminu planowanego wyjazdu. Wskazał jednak, iż w takiej sytuacji - z ostrożności procesowej, strona winna powiadomić organ o wyjeździe wnosząc jednocześnie albo o doręczenie korespondencji na inny adres bądź o prolongatę terminu wydania decyzji.
Na rozprawie przed Sądem w dniu 31 stycznia 2012 r. skarżący reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika - adwokata wniósł o przeprowadzenie dowodu z dokumentów potwierdzających dokonane przez niego zakupy oraz pobyt na terenie N. w okresie od lutego 2011 r. do marca 2011 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo
o postępowaniu przez sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a), sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Oznacza to, iż sąd rozpoznając skargę ocenia, czy zaskarżona decyzja (postanowienie) nie narusza przepisów prawa materialnego bądź przepisów postępowania administracyjnego. Zgodnie z art. 134 powołanej wyżej ustawy Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Nie może przy tym wydać orzeczenia na niekorzyść strony skarżącej, chyba że dopatrzy się naruszenia prawa skutkującego stwierdzeniem nieważności zaskarżonego aktu lub czynności. Skarga analizowana pod tym kątem podlega oddaleniu, bowiem zaskarżone postanowienie zostało wydane zgodnie z prawem.
Materialnoprawną podstawę wydania zaskarżonego postanowienia stanowił
art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej, zgodnie z którym organ odwoławczy może przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni on, że uchybienie to nastąpiło bez jego winy. W przedmiotowym więc przepisie, wbrew temu co podnosi skarżący, pojawia się jednak element winy, która jak trafnie wskazał organ, może przyjąć postać winy umyślnej, bądź lżejszej jej postaci, czyli niedbalstwa.
Z kolei § 2 ww. artykułu stanowi, że podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi. Jednocześnie z wniesieniem podania należy dopełnić czynności, dla której był określony termin.
Z ww. przepisu wynika wprawdzie, że wystarczy uprawdopodobnić, a nie udowodnić brak winy w niedotrzymaniu terminu. Jednakże należy zgodzić się z organem, że przesłanki niedotrzymania terminu muszą istnieć obiektywnie i muszą stanowić przeszkodę nie do przezwyciężenia. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można bowiem mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia (wyrok NSA z dnia 18 sierpnia 2000 r., III SA 1716/99, LEX nr 45409). Taką przeszkodą może być siła wyższa, np. powódź, odcięcie od świata na skutek ataku ostrej zimy oraz niektóre zdarzenia losowe, np. przerwy w komunikacji, poważny wypadek samochodowy, związany z hospitalizowaniem w ostatnich dniach upływu terminu itp.
Bezsporna w niniejszej sprawie jest okoliczność, iż wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania skarżący wniósł w ustawowym terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia ([...] marca 2011 r. - powrót z wyjazdu służbowego, [...] marca 2011 r. - złożenie wniosku). Poza sporem jest też, że skarżący składając przedmiotowy wniosek jednocześnie złożył odwołanie od decyzji, tj. dopełnił czynności dla której ustanowiony był termin. Sporna natomiast pozostaje kwestia uprawdopodobnienia przez skarżącego braku winy w uchybieniu przez niego terminowi do złożenia odwołania.
W związku z powyższym istotna dla rozpoznania przedmiotowej sprawy jest więc ocena przyczyn, dla których skarżący nie dotrzymał terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji, a w szczególności to, czy dołożył on należytej staranności aby terminu takiego dotrzymać. Zauważyć bowiem trzeba, że uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej (a więc zamierzonego działania sprzecznego z regułą lub regułami postępowania, bądź na powstrzymaniu się od działania mimo obowiązku czynnego zachowania), ale także jej lżejszej postaci - niedbalstwa. Za niedbalstwo należy z kolei rozumieć niedołożenie należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy. Jakiekolwiek zaś niedbalstwo zainteresowanego w zasadzie uniemożliwia przywrócenie terminu.
Jako przyczynę złożenia odwołania po terminie skarżący wskazał wyjazd służbowy do N. w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, w celu zakupu towaru, w okresie od [...] lutego do [...] marca 2011 r.
W ocenie Sądu, organ skarbowy prawidłowo ustalił, iż powoływana przez skarżącego jako przyczyna uchybienia terminu do wniesienia odwołania podróż służbowa, nie mogła być uznana za sytuację nagłą, nieprzewidywalną, a zatem taką przeszkodę w terminowym dopełnieniu określonej czynności procesowej, której strona nie mogła przewidzieć. Słusznie podkreślił organ, że sam wyjazd w delegację na dłuższy okres z zasady jest wcześniej planowany, a więc czas wyjazdu oraz długość pobytu są znane z wyprzedzeniem, tym bardziej, że wskazywany jako cel wyjazdu służbowego zakup towarów wymagał szeregu spotkań z kontrahentami, a więc także uzgodnienia ich terminów. W takiej sytuacji, nie może wyłączać zawinienia fakt czasowego przebywania zainteresowanego poza miejscem stałego zamieszkania, jeżeli doszło w tym czasie do skutecznego doręczenia zaskarżonej decyzji (por. wyrok NSA z 5 września 2002 r., sygn. akt I SA/Ka 1313/01, LEX nr 75179; wyrok NSA z 19 września 2000 r., sygn. akt I SA 1072/00, LEX nr 55307).
Trafnie również zauważył organ, że w dacie wyjazdu w podróż służbową skarżący miał świadomość o toczącym się względem niego postępowaniu, w którym to zresztą aktywnie uczestniczył. Skarżący był bowiem powiadomiony postanowieniami organu pierwszej instancji z [...] i [...] grudnia 2010 r. (doręczonymi [...] stycznia 2011 r. - k. [...] – [...], tom XI akt administracyjnych) o przewidywanym terminie załatwienia sprawy, tj. [...] stycznia 2011 r. oraz o prawie do wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego. Z prawa tego skarżący skorzystał wnosząc [...] stycznia 2011 r. wyjaśnienia w sprawie. Dlatego też, okoliczność, że skarżący posiadał wiedzę o zbliżającym się terminie zakończenia postępowania należy uznać za bezsprzeczną. Niezasadny tym samym jest jego zarzut, że o fakcie zakończenia postępowania podatkowego i zamiarze wydania decyzji nie został przez organ pierwszej instancji zawiadomiony.
W tej sytuacji, zgodzić się należy z organem odwoławczym, że skarżący dysponując wiedzą zarówno o samym toczącym się postępowaniu, jak i zbliżającym się jego zakończeniu oraz mając na uwadze fakt swojej dłuższej nieobecności w miejscu zamieszkania, chcąc należycie dbać o swoje interesy, winien zapewnić możliwość doręczania mu korespondencji w czasie nieobecności. Niewątpliwie mógł bowiem przewidzieć, że będzie kierowana do niego korespondencja w toczącej się sprawie, w tym także może nastąpić zakończenie postępowania poprzez wydanie decyzji. Skarżący dochowując należytej staranności, jak również z samej ostrożności procesowej, wiedząc, że wyjeżdża na kilka tygodni mógł przecież wskazać na ten czas inny adres do doręczeń na który mogłaby być kierowana korespondencja, powiadomić organ skarbowy o konieczności wyjazdu i w związku z tym wnosić o prolongatę terminu wydania decyzji, czy chociażby ustanowić swojego pełnomocnika w sprawie.
W ocenie Sądu, skoro skarżący nie uczynił powyższego, tj. nie podjął stosownych kroków w celu zabezpieczenia swoich interesów, niewątpliwie dopuścił się winy co najmniej w jej w lżejszej postaci, tj. niedbalstwa. W konsekwencji stwierdzić zaś należy, że powołane przez skarżącego okoliczności nie uprawdopodobniają braku jego winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Trudno sobie bowiem wyobrazić, że przedsiębiorca który należycie dba o swoje interesy, może przez ponad miesiąc być nieosiągalnym w kraju w ten sposób, że nie będzie do niego docierała żadna korespondencja. Powyższe zachowanie skarżącego niewątpliwie świadczy o jego zaniedbaniu w tym zakresie.
Odnosząc się do złożonego na rozprawie wniosku dowodowego należy wyjaśnić, że zgodnie z art. 106 § 3 p.p.s.a sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. W niniejszej sprawie organ, ani Sąd nie kwestionował pobytu skarżącego na terenie N. w okresie od lutego 2011 r. do marca 2011 r. Dlatego też przeprowadzenie dowodu z wnioskowanych dokumentów potwierdzających dokonane przez skarżącego zakupów, jak i samego jego pobytu na terenie N. w ww. okresie nie było niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości w sprawie.
Analizując prowadzone przez organy podatkowe postępowanie, Sąd nie dopatrzył się również uchybień proceduralnych, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Mając na uwadze powyższe, Sąd działając na podstawie art. 151 p.p.s.a orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło