I OSK 1349/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-10-10
Skład orzekający: Wiesław Morys, Irena Kamińska, Agnieszka Miernik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy spółka prawa handlowego, będąca przedsiębiorcą energetycznym, jest zobowiązana do udostępnienia informacji publicznej w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej, a w szczególności czy decyzje administracyjne stanowiące podstawę lokalizacji i budowy linii energetycznych są informacją publiczną?Ratio decidendi
Przedsiębiorstwo energetyczne, wykonując zadania publiczne w zakresie zaspokajania powszechnych potrzeb obywateli, jest podmiotem zobowiązanym do udostępniania informacji publicznej. Decyzje administracyjne stanowiące podstawę lokalizacji i budowy linii energetycznych są dokumentami urzędowymi i jako takie stanowią informację publiczną w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej.Stan faktyczny
J. D. zwrócił się do spółki energetycznej o udostępnienie decyzji administracyjnych dotyczących lokalizacji i budowy linii energetycznych na jego działce, powołując się na ustawę o dostępie do informacji publicznej. Spółka odmówiła udostępnienia informacji, twierdząc, że nie jest podmiotem zobowiązanym do jej udzielenia i że żądane dane stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa. Wojewódzki Sąd Administracyjny uwzględnił skargę J. D. na bezczynność spółki. Spółka wniosła skargę kasacyjną, która została oddalona przez Naczelny Sąd Administracyjny.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Wiesław Morys (spr.), Sędzia NSA Irena Kamińska, Sędzia del. WSA Agnieszka Miernik, Protokolant starszy asystent sędziego Rafał Kopania, po rozpoznaniu w dniu 10 października 2013 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej [...] S.A. Oddział w Krakowie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 12 kwietnia 2013 r. sygn. akt II SAB/Kr 20/13 w sprawie ze skargi J. D. na bezczynność [...] S.A. Oddział w Krakowie w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 12 kwietnia 2013 r., sygn. akt II SAB/Kr 20/13, uwzględniając skargę J. D. na bezczynność [...] S.A. Oddział w Krakowie w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, zobowiązał Spółkę [...] Oddział w Krakowie do podjęcia czynności lub wydania aktu w przedmiocie wniosku skarżącego z dnia [...] października 2012 r. w terminie 14 dni, stwierdził że bezczynność nie miała charakteru rażącego naruszenia prawa oraz orzekł o kosztach postępowania.
Jak wynika z uzasadnienia tego wyroku zapadł on w następującym stanie faktycznym i prawnym: J. D. pismem z dnia [...] października 2012 r. zwrócił się do [...] S.A. w Krakowie o udostępnienie wszelkich ewentualnych decyzji administracyjnych stanowiących podstawę lokalizacji i budowy linii energetycznych przebiegających na działce nr [...] położonej w N. S., a stanowiącej jego własność, a to w trybie przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112, poz. 1198 ze zm.). W piśmie z dnia [...] listopada 2012 r. Spółka [...] wskazała, że przedmiotowe linie energetyczne stanowią część infrastruktury elektroenergetycznej wybudowanej na podstawie obowiązujących w tym czasie przepisów i zawartej umowy. W jej ocenie fakt ten, w połączeniu z długotrwałym korzystaniem z linii, skutkuje nabyciem służebności gruntowej o stosownej treści.
W skardze na bezczynność skarżący domagał się zobowiązania Spółki [...] Oddział w Krakowie do udzielenia informacji żądanej w przywołanym na wstępie piśmie i zasądzenia kosztów postępowania. W jej uzasadnieniu podniósł, że pod względem podmiotowym i przedmiotowym opisane powyżej żądanie znajduje oparcie w przepisach cytowanej ustawy o dostępie do informacji publicznej, bo Spółka wykonuje zadania publiczne w zakresie dystrybucji energii elektrycznej, czyli realizuje jedno z podstawowych zdań państwa w zakresie zaspokajania potrzeb społecznych. Przeto żądanie to dotyczy spraw publicznych w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 5 tej ustawy. W jego ocenie wniesienie skargi nie jest uzależnione od wyczerpania środków prawnych, jak też nie jest ograniczone terminem. Skoro zatem do dnia wniesienia skargi Spółka nie udzieliła mu żądanej informacji pozostaje w bezczynności.
W odpowiedzi na skargę [...] S.A. Oddział w Krakowie wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania. Wskazała, że nie jest podmiotem zobowiązanym do udostępnienia informacji publicznej, gdyż jest spółką prawa handlowego, w której ponad 99% akcji jest w posiadaniu [...] S.A. w Katowicach, będącą spółką publiczną notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych, a Skarb Państwa nie ma w niej pozycji dominującej w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów. Nie należy zatem do katalogu pomiotów sprecyzowanych w art. 4 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Niezależnie od tego podniesiono, iż żądanie udostępnienia decyzji administracyjnych stanowiących podstawę lokalizacji i budowy linii energetycznych nie mieści się w kategoriach "informacji publicznej", bo nie wyczerpuje przesłanek z art. 6 tej ustawy, tym bardziej, że jest objęte tajemnicą przedsiębiorstwa ze względu na realizację własnych interesów gospodarczych. Na poparcie swych twierdzeń Spółka przytoczyła wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 sierpnia 2010 r., sygn. akt I OSK 851/10, w którym stwierdzono, że tylko żądanie dotyczące spraw publicznych nakłada na przedsiębiorstwo energetyczne obowiązek udzielenia informacji publicznej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uznał wniesioną skargę za zasadną. W motywach zaskarżonego wyroku w pierwszej kolejności wskazał, iż skarga do sądu administracyjnego na bezczynność w przedmiocie dostępu do informacji publicznej nie musi być poprzedzona środkiem zaskarżenia. Następnie wyraził pogląd, wedle którego przedsiębiorstwa energetyczne, a konkretnie [...] S.A., jest podmiotem zobowiązanym do udzielania informacji publicznej. Wykonuje bowiem zadania publiczne w rozumieniu art. 4 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznych. Podzielił tym samym pogląd prezentowany w judykaturze, zwłaszcza w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 sierpnia 2010 r., sygn. akt I OSK 851/10. Użyty tamże zwrot "zadania publiczne" nie jest tożsamy z pojęciem "zadania władzy publicznej", odrywa się od podmiotu, kładąc akcent na przedmiot działania, co oznacza że zadania te mogą wykonywać także podmioty niebędące organami władzy publicznej. Powszechność i użyteczność tych zadań realizowana jest w ramach zaspokajania podstawowych potrzeb i praw obywateli. Zapewnienie odpowiedniego poziomu życia mieszkańców czyni przedsiębiorstwa energetyczne działającymi na gruncie spraw publicznych, bo korzystanie z zasobów energetycznych ma podstawowe znaczenie dla interesów państwa i obywateli. O obowiązku udostępniania przez przedsiębiorstwa energetyczne żądanej informacji decyduje zatem to, czy dotyczy ona "sprawy publicznej" w rozumieniu art. 1 ust. 1 przywołanej ustawy. Następnie przytoczył Sąd przesłanki bezczynności oraz omówił kwestie związane z interpretacją pojęcia informacja publiczna. Wynika z nich, że dostęp do informacji publicznej obejmuje również dostęp do dokumentów, a ograniczenie tego prawa może nastąpić tylko ze względu na ochronę określonych ustawowo dóbr. Nie ma tu znaczenia, kto je wytworzył i w jaki sposób znalazły się w posiadaniu danego podmiotu. Ważne jest natomiast to, czy służyły realizacji zadań publicznych. Decyzje administracyjne stanowią dokument urzędowy, zatem już z tego tylko powodu są informacją publiczną. Stąd też żądanie skarżącego należało rozpoznać na gruncie przepisów cytowanej wyżej ustawy o dostępie do informacji publicznej. Przy czym domaganie się ich kserokopii nie jest żądaniem udostępnienia informacji przetworzonej. Zdaniem Sądu decyzje stanowiące podstawę lokalizacji i budowy linii energetycznych są dokumentem, w którego posiadaniu znajduje się inwestor, a jeżeli jest nim podmiot realizujący zadania publiczne, to służą one wykonywaniu takich zadań. Wedle poczynionych ustaleń w niniejszej sprawie, pomimo kilkukrotnej korespondencji pomiędzy stronami, Spółka [...] S.A. w Krakowie nie tylko nie udostępniła żądanej informacji, lecz również nie odmówiła jej udzielenia, ani nie wskazała, że nie jest w stanie jej udzielić. W rezultacie powyższego Sąd meriti uznał, że pozostaje ona w bezczynności w zakresie udostępnienia informacji publicznej, co doprowadziło do uwzględnienia skargi; nie doszło wszak do rozpatrzenia żądania strony. Co mając na uwadze na zasadzie art. 149 § 1 i art. 200 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku. Nie dostrzegł jednocześnie, aby bezczynność nosiła znamiona bezczynności rażącej.
Skargę kasacyjną od powyższego orzeczenia wniósł [...] S.A. Oddział w Krakowie, zarzucając mu naruszenie przepisów postępowania, a to art. 106 § 5 P.p.s.a. w związku z art. 232 k.p.c. w związku z art. 227 i art. 233 § 1 k.p.c. poprzez uznanie, że dysponuje żądaną informacją w sprawie i że nie udostępniła jej skarżącemu, nadto że treść wniosku skarżącego determinuje kwalifikację danej sprawy jako sprawy o udostępnienie informacji publicznej, oraz naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie, a to art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej w związku z art. 6 tej ustawy poprzez uznanie, że informacje, których się domaga skarżący są informacją publiczną, art. 4 i art. 1 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej poprzez uznanie, że Spółka jest podmiotem zobowiązanym do udostępnienia informacji publicznej. Na tych podstawach wniosła o zmianę (winno być uchylenie) zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, przy uwzględnieniu kosztów postępowania kasacyjnego.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor przede wszystkim podkreślił, że ocena charakteru żądanej w sprawie informacji dokonana przez Sąd Wojewódzki była wadliwa. Na poparcie tego twierdzenia wskazał, iż budowa przedmiotowych urządzeń energetycznych nastąpiła na podstawie obowiązujących wówczas przepisów prawa, a tytuł prawny do dysponowania obecnie nieruchomością wynika z przepisów dotyczących zasiedzenia służebności. Zatem, zwłaszcza wobec braku określenia, jakiej dokumentacji żąda skarżący, niepodobna było uczynić zadość wnioskowi. Zaakcentowano też, że budowa linii energetycznych miała miejsce w latach 60-tych XX wieku, zaś faktem notoryjnym jest, iż w tych czasach obowiązywały inne standardy dokumentacyjne i proceduralne. Dlatego z tej przyczyny skarga winna zostać oddalona. Niezależnie jednak od tego w ocenie skarżącej kasacyjnie nie jest ona podmiotem zobowiązanym do udostępnienia informacji publicznej. Jest bowiem spółką prawa handlowego, której ponad 90% akcji jest w posiadaniu spółki [...] S.A. w Katowicach, będącą z kolei spółką publiczną, w której Skarb Państwa nie ma pozycji dominującej w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów. Nie spełnia więc przesłanek z art. 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. Stan prawny poprzednika skarżącej kasacyjnie Spółki był badany przez Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie o sygn. akt I OSK 851/10, z tym że wówczas Spółka była podmiotem kontrolowanym przez Skarb Państwa. Obecnie udział Skarbu Państwa wynosi 30%. W ocenie autora skargi kasacyjnej przedmiot sprawy niniejszej nie obejmuje spraw publicznych, a dotyczy sprawy indywidualnej, toteż niepodobna uwzględnić żądania skarżącego, który wykorzystuje przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej we własnej sprawie. Wreszcie wskazał na fakt, że żądane dane stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 11 ust. 4 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Z tych przyczyn wyrok uwzględniający skargę uważał za chybiony.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga kasacyjna pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw. Na wstępie godzi się wyjaśnić, że stosownie do brzmienia art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. W tym miejscu godzi się też z urzędu wyjaśnić, że określenie jako strony oddziału spółki akcyjnej nie jest błędem, skoro w sprawie działał pełnomocnik umocowany przez Spółkę, a oddział Spółki [...] z siedzibą w Krakowie jest wpisany do Krajowego Rejestru Sądowego, wreszcie w Krakowie mieści się zarówno centrala, jak i ów oddział. Poza tym trzeba zważyć, że niniejsze postępowanie toczy się w oparciu o przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, która jest ustawą szczególną w stosunku m.in. do P.p.s.a. Przepis art. 4 tej ustawy zobowiązuje do udostępniania informacji publicznej władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne, których szczegółowe wyliczenie przedstawia w ust. 1, nadto organizacje związkowe i pracodawców, partie polityczne (ust. 2). W art. 4 ust. 1 pkt 5 wskazano podmioty reprezentujące inne osoby lub jednostki organizacyjne, które wykonują zadania publiczne lub dysponują majątkiem publicznym, oraz inne osoby prawne, w których Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub gospodarczego albo zawodowego mają pozycję dominującą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów. W zakresie podmiotowym jest to więc regulacja specyficzna, a przy tym niezwykle pojemna. Gdyby zatem założyć, że Oddział Spółki, przeciwko któremu skierowano skargę jej podlegał, co poniżej zostanie wykazane, to wówczas można byłoby przyjąć, że jest jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, na którą przepisy prawa pozwalają nałożyć obowiązki lub przyznać uprawnienia lub skierować nakazy i zakazy, a także stwierdzić albo uznać uprawnienie lub obowiązek wynikający z przepisów prawa. Ta zaś cecha wyposaża tego rodzaju jednostkę, niebędącą żadnym z podmiotów wymienionych w art. 25 § 1 i 2 P.p.s.a. w zdolność sądową (p. art. 25 § 3 P.p.s.a.). Stanowisko dostrzegające potrzebę modyfikacji reguł dotyczących zdolności podmiotów występujących w charakterze stron postępowania sądowoadministracyjnego toczonego na gruncie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej pojawiło się już w orzecznictwie (p. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 kwietnia 2013 r., sygn. akt I OSK 102/13, postanowienie Naczelnego Sadu Administracyjnego z dnia 26 września 2013 r., sygn. akt I OZ 811/13, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 12 lutego 2013 r., sygn. akt IV SAB/Gl 146/12). W konsekwencji czego wyrażono pogląd, że oddział spółki akcyjnej, a nawet jej organ jest podmiotem wyposażonym w zdolność sadową w sprawach z zakresu dostępu do informacji publicznej. Może być bowiem traktowany jako organ w rozumieniu art. 32 P.p.s.a., a zatem w znaczeniu funkcjonalnym, wynikającym z charakteru wykonywanych zadań należących do zakresu zadań publicznych, co uzasadnia przyznanie mu przymiotu strony w postępowaniu sądowoadministracyjnym (tak też Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 26 września 2013 r., sygn. akt I OSK 831/13).
Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, reguluje art. 174 P.p.s.a. W jego pkt 1 określono naruszenie prawa materialnego, przy czym przewiduje się dwie jego postacie, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej, natomiast niewłaściwe zastosowanie to dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, czyli niezasadne uznanie, że stan faktyczny sprawy odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy.
Rozpoznawana w pierwszej kolejności podstawa naruszeń procesowych jest nietrafna. Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na to, że w jej ramach eksponuje się uchybienie przepisom dowodowym, nie bacząc na to, że po pierwsze w postępowaniu sądowoadministracyjnym jest to instytucja wyjątkowa, a w toku postępowania strony nie składały wniosków dowodowych, zaś z urzędu takiej potrzeby Sąd meriti nie dostrzegł, po wtóre że skarżąca kasacyjnie nie podważa zasadności tego stanowiska Sądu ani nie wskazuje, jakie dowody miałyby zostać przeprowadzone w sprawie. Trafny jest pogląd skargi kasacyjnej, że Sąd ten bezpodstawnie przyjął, iż [...] dysponuje żądanymi informacjami (dokumentami). Istotnie został on sformułowany przedwcześnie i gołosłownie, bo nie znajduje oparcia w materiale dowodowym. Jednakowoż prowadzenie dowodów na tę okoliczność było zbędne, gdyż w sprawach ze skarg na bezczynność nie określa się sposobu załatwienia wniosku, nie można bowiem nakazać organowi wydania decyzji, postanowienia czy podjęcia czynności określonej treści. Zatem zbędne jest badanie faktu czy skarżąca kasacyjnie dysponuje przedmiotem żądania, ani ustalanie czy i w jaki sposób ma on być udostępniony. W konsekwencji czego ten pogląd Sądu I instancji nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia, stąd sformułowanie go należy oceniać w kategoriach uchybienia niemającego wpływu na wynik sprawy. Błędny jest natomiast zarzut naruszenia przez Sąd Wojewódzki przepisów procesowych poprzez uznanie, że nie doszło do udzielenia informacji. Całokształt okoliczności sprawy prezentowanych przez skarżącą kasacyjnie w toku postępowań przed sądami obu instancji przekonuje do poglądu, że żądane dane nie zostały skarżącemu udostępnione. Twierdzi się bowiem, ze nie są one informacją, a jeżeli są, to nie podlegają udostępnieniu, bo stanowią chronioną tajemnicę, wreszcie że podmiot ten nie jest zobowiązany do ich udzielenia. Toteż zarzut ten jest zupełnym nieporozumieniem, tym bardziej że w żaden sposób nie został powiązany z wytykiem naruszenia przepisów dowodowych. Podobnie wypada ocenić ostatni zarzut prezentowany w ramach podstawy uchybień procesowych. Przede wszystkim trzeba zważyć, że treść wniosku strony zwykle determinuje zakres żądania w sprawie wszczynanej na wniosek, a więc granice takiej sprawy. Tak też stało się w niniejszej sprawie. Jednakowoż ocena sposobu jego załatwienia i podstawy prawnej żądania, należy do organu. Kwalifikacja żądania dokonana przez [...] okazała się wadliwa. Wszak rację przyznać należy Sądowi I instancji, że materia będąca przedmiotem wniosku skarżącego należy do kategorii informacji publicznej. W tym zakresie skarga kasacyjna nie zdołała podważyć trafności rozumowania Sądu meriti, tym bardziej że uczyniła to na gruncie przepisów, które nie mogły temu służyć. Trafność kwalifikacji przedmiotu sprawy nie podlega ocenie poprzez pryzmat przepisów dowodowych, a przytoczone na ich poparcie argumenty w uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie przystają do sformułowanej konkluzji. Dość zatem stwierdzić, że skoro skarżący żądał udostępnia decyzji administracyjnych, to domagał się udostępnienia dokumentów urzędowych w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. W tym miejscu należy tylko wyrazić zdziwienie wywodem dotyczącym rzekomego zasiedzenia służebności oraz standardami obowiązującymi w latach wznoszenia linii energetycznych umiejscowionych na gruncie skarżącego. W żadnej mierze nie mógł on doprowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku i oddalenia skargi.
Podstawa naruszenia prawa materialnego również jest nietrafna. Zarzut uchybienia przepisowi art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, regulującemu ogólne pojęcie informacji publicznej, z wyłożonej wyżej przyczyny nie mógł odnieść skutku. Natomiast zarzuty naruszenia art. 6 i art. 4 tej ustawy zostały przede wszystkim niewłaściwie sformułowane. Uszło autorowi skargi kasacyjnej, że oba przepisy składają się z kilku jednostek redakcyjnych, przy czym żadnej z nich on nie powołał, przynajmniej w petitum tej skargi. Jest to sprzeczne z wymogiem fachowości, jaki stawia się temu środkowi zaskarżenia. Analizując jednak istotę zarzutów na podstawie ich motywacji zawartej w uzasadnieniu rozpatrywanej skargi kasacyjnej, trzeba stwierdzić, że sprowadzają się one do podważenia trafności przyjęcia przez Sąd meriti spełnienia przesłanek podmiotowych i przedmiotowych cytowanej wyżej ustawy. Jednakowoż zakwestionowanie tego stanowiska winno nastąpić bardziej poprzez zarzut błędnej wykładni odpowiednich przepisów, niż ich wadliwego zastosowania. Jak to już wyżej dowiedziono przedmiotem żądania wniosku skarżącego są dokumenty urzędowe, stanowiące z mocy art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a tej ustawy informację publiczną, stąd ocena zarzutu postawionego w tym zakresie nie wymaga tutaj szerszej argumentacji. W tym miejscu trzeba tylko dodać, że żądanie udzielenia informacji publicznej można skierować do każdego zobowiązanego podmiotu, który w o cenie wnioskodawcy winien posiadać żądane dane, niezależnie od tego, czy on je wytworzył i w jaki sposób znalazły się w jego posiadaniu. W tym zakresie rozważania przedstawione w motywach zaskarżonego wyroku są prawidłowe. Skarżąca w ramach tej podstawy zaczepiła również zakwalifikowanie jej do podmiotów zobowiązanych do udostępnienia informacji publicznej. Uczyniła to nietrafnie. Przepis art. 4 zawierający w ust. 1 sformułowanie, iż obowiązek ten spoczywa na władzach publicznych oraz innych podmiotach wykonujących zadania publiczne, wyraźnie rozróżnia władze publiczne, do których z pewnością skarżąca kasacyjnie Spółka się nie zalicza, oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne, których przykładowe wyliczenie zawierają punkty od 1 do 5. Regulacja art. 4 ust. 1 pkt 5 omawianej ustawy zawiera charakterystykę kilku podmiotów zobowiązanych do udostępnienia informacji publicznej, w tym reprezentujących inne państwowe osoby lub jednostki organizacyjne, które wykonują zadania publiczne, jak też takich podmiotów reprezentujących osoby, które dysponują majątkiem publicznym, dalej osoby prawne, w których Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub samorządu gospodarczego albo zawodowego mają pozycję dominującą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów. Jeżeli nawet nie posiada pozycji dominującej w rozumieniu art. 4 pkt 10 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. Nr 50, poz. 331 ze zm.), bo w orzecznictwie przyjmuje się, że dopiero udział Skarbu Państwa przekraczający 40% w spółce akcyjnej pozwala na przypisanie takiej cechy (p. m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 czerwca 2011 r., sygn. akt I OSK 317/11, postanowienie tego Sądu z dnia 17 stycznia 2013 r., sygn. akt I OZ 997/12 i cytowane tam orzecznictwo, publ. j.w.), to judykatura sformułowała już jednolite stanowisko w kwestii zaliczenia przedsiębiorstw energetycznych, ogólnie rzecz ujmując, do kategorii podmiotów wykonujących "zadania publiczne". Pojęcie to, użyte w art. 4 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, ma znaczenie szersze od zwrotu "zadania władzy publicznej" zawartego w art. 61 Konstytucji RP. W tej materii należy w całości podzielić stanowisko zajęte przez Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, zasadzające się na interpretacji przedmiotowej, akcentującej treść zwrotu – zadań publicznych danego podmiotu. Jeżeli zatem mają one na celu zaspokojenie powszechnych potrzeb obywateli i są istotne z punktu widzenia celów i zadań państwa, to niepodobna odmówić im tego przymiotu (p. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 25 lipca 2006 r., sygn. akt P 24/05, i wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 sierpnia 2010 r., sygn. akt I OSK 851/10, którego treść sentencji uchylającej zaskarżony wyrok i oddalającej skargę na bezczynność należy odczytać w kontekście stanu faktycznego, w jakim zapadł, a dotyczył żądania udostępnienia pisma – "dokumentu wewnętrznego" niemieszczącego się w katalogu spraw publicznych, lecz z którego uzasadnienia wynika obowiązek operatora systemu dystrybucyjnego energii wykonującego zadania publiczne udostępniania danych stanowiących informację publiczną z uwagi na przynależność ich do sfery "wykonywania zadań publicznych"). A skoro tak, to bez względu na fakt, czy przedsiębiorstwo energetyczne realizuje zadania w zakresie produkcji energii, czy jej przesyłania, obrotu, czy wreszcie dystrybucji, albo sprzedaży, mimo iż zadania te zostały odrębnie ujęte w ustawie z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne (Dz. U. z 2012 r., poz. 1059), bo tak wynika z art. 3 pkt 4, 5, 6, 6a, winno być traktowane jako wykonujące zadania publiczne w rozumieniu omawianej ustawy o dostępie do informacji publicznej (p. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 września 2013 r., sygn. akt I OZ 811/13, oraz wyrok tego Sądu z dnia 26 września 2013 r., sygn. akt I OSK 831/13). W konsekwencji czego również zakres podmiotowy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej został wypełniony.
W tym miejscu trzeba wskazać, że nie toczy się żadne postępowanie, które stwarzałoby możliwość uzyskania tej informacji w szczególnym trybie, toteż niepodobna z tego powodu uznawać przedmiotowego żądania za nienadającego się do uwzględnienia na gruncie przepisów cytowanej ustawy o dostępie do informacji publicznej. Przeto w takiej sytuacji nie ma znaczenia dla sprawy ta linia orzecznictwa (p. m.in. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 stycznia 2011r., sygn. akt I OSK 8/11). Dlatego rzeczą skarżącej kasacyjnie było bądź udzielnie informacji, jeżeli jest w jej posiadaniu (poprzez czynność materialno-techniczną), bądź powiadomienie pismem, że jej nie posiada, bądź odmówienie decyzją jej udostępnienia w wypadku, gdy polega ona ochronie prawnej. Kwestia ewentualnej tajemnicy podlegającej ochronie jest w niniejszej sprawie kwestią wtórną, podobnie jak możliwość uzyskania informacji z innego źródła (choć w odniesieniu do skarżącej kasacyjnie Spółki nie ma innej możliwości, a ustawa o dostępie do informacji publicznej nie ogranicza uregulowanych w jej przepisach uprawnień), gdyż te okoliczności nie podlegają badaniu w sprawie o bezczynność.
Trafnie zatem uznał Sąd meriti, że bezprawnie doszło do zaniechania odpowiedniego zachowania się Spółki, co uzasadniało podjęte przezeń w zaskarżonym wyroku rozstrzygnięcie (nieprzesądzające końcowego wyniku sprawy). Skarga kasacyjna kwestionująca go jest przeto chybiona i jako taka podlegała oddaleniu na mocy art. 184 P.p.s.a.
Wszystkie cytowanej wyżej orzeczenia dostępne są w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych.
-----------------------
10
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło