II OSK 1941/13

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-03-13

Skład orzekający: Grzegorz Czerwiński, Małgorzata Dałkowska - Szary, Dorota Dąbek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w postępowaniu o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia, właściciel nieruchomości położonej w pobliżu inwestycji, której nie graniczy bezpośrednio z terenem inwestycji, może być uznany za stronę postępowania, jeśli istnieje potencjalne oddziaływanie inwestycji na jego nieruchomość?
Ratio decidendi
W postępowaniu o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia, podstawowym kryterium uznania za stronę właściciela nieruchomości sąsiedniej jest stwierdzenie, że na daną nieruchomość rozciąga się oddziaływanie zamierzonego przedsięwzięcia. Nawet jeśli uciążliwości mieszczą się w granicach norm, a nieruchomość nie graniczy bezpośrednio z terenem inwestycji, należy ustalić obszar oddziaływania, a właściciel nieruchomości znajdującej się w strefie narażenia na oddziaływanie (np. hałas) ma legitymację do udziału w postępowaniu. Ocena prawnomaterialna co do przekroczenia norm następuje po dopuszczeniu strony do postępowania.
Stan faktyczny
P. D. złożył wniosek o wznowienie postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla inwestycji polegającej na produkcji pelletu. Twierdził, że bez własnej winy nie brał udziału w pierwotnym postępowaniu, a inwestycja oddziałuje na jego posesję (hałas, pylenie, ścieki opadowe). Organy administracji odmówiły mu statusu strony, uznając, że jego nieruchomość nie znajduje się w zasięgu oddziaływania inwestycji. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając, że naruszono przepisy postępowania poprzez brak należytego ustalenia obszaru oddziaływania i oceny dowodów. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną organu.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Sieradzu od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Grzegorz Czerwiński sędzia NSA Małgorzata Dałkowska - Szary sędzia del. WSA Dorota Dąbek (spr.) Protokolant asystent sędziego Tomasz Muszyński po rozpoznaniu w dniu 13 marca 2015 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Sieradzu od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 26 kwietnia 2013 r. sygn. akt II SA/Łd 17/13 w sprawie ze skargi P. D. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Sieradzu z dnia [...] listopada 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji po wznowieniu postępowania oddala skargę kasacyjną Wyrokiem z dnia 26 kwietnia 2013r., sygn. akt II SA/Łd 17/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uchylił decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Sieradzu z dnia [...] listopada 2012r. nr [...]oraz poprzedzającą ją decyzję Burmistrza Gminy i Miasta Błaszki z dnia [...] października 2012r. nr [...], odmawiającą uchylenia decyzji ostatecznej Burmistrza Gminy i Miasta Błaszki z dnia [...] maja 2011r. nr [...] o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia polegającego na produkcji pelletu z odnawialnych surowców biologicznych i takich samych surowców wtórnych na działce nr [...] położonej w B.. Powyższy wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych: W dniu [...] sierpnia 2012r. P. D. zwrócił się do Burmistrza Gminy i Miasta Błaszki z wnioskiem o przyznanie statusu strony w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację w/w przedsięwzięcia. Podkreślił, że bez własnej winy nie brał udziału w postępowaniu, jest bezpośrednim sąsiadem przedmiotowej inwestycji, oddziaływanie inwestycji wkracza na jego posesję i jest bardzo uciążliwe, zakłóca spokój i porządek publiczny. Ponadto teren firmy inwestycji został podwyższony i wybrukowany, ma pochyłość pozwalającą na wypuszczanie bardzo dużych ilości ścieków opadowych na jego uprawy rolnicze. W dniu [...] sierpnia 2012r. organ I instancji wydał postanowienie nr [...] o wznowieniu postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedmiotowego przedsięwzięcia, zakończonego ostateczną decyzją Burmistrza Gminy i Miasta Blaszki z dnia [...] maja 2011r. nr [...]. W wyniku przeprowadzonego postępowania organ I instancji, na podstawie art. 151 § 1 pkt 1 w związku z art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. wydał w dniu [...] października 2012r. decyzję nr [...], na mocy której odmówił uchylenia własnej ostatecznej decyzji z dnia [...] maja 2011r. nr [...]. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji wskazał, że za strony postępowania uznał właścicieli nieruchomości o nr [...], nr [...] i nr [...] bezpośrednio graniczących z terenem inwestycji, tj. działką nr [...], natomiast nieruchomość P. D.(działka nr [...]) nie jest położona w bliskim sąsiedztwie działki nr [...] i nie znajduje się w zasięgu oddziaływania przedsięwzięcia, które będzie zamykało się w granicach działki, na której będzie realizowana inwestycja. Od decyzji organu I instancji z dnia [...] października 2012r. P. D.wniósł odwołanie żądając uchylenia decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach w całości i przyznania statusu strony. Oświadczył, że nie uwzględniono wypuszczania ścieków opadowych z terenu inwestycji na jego grunty rolne poprzez samowolnie podwyższoną i wybrukowaną działkę nr [...], a także błędnie dokonano oceny uciążliwości akustycznej i oddziaływania inwestycji w tym zakresie na jego nieruchomość. W dniu [...] października 2012r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Sieradzu wezwało P. D.do sprecyzowania, kiedy dowiedział się o wydaniu decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach z dnia [...] maja 2011r., jak również jednoznacznego wskazania, czy jego pismo z dnia [...] sierpnia 2012r. należy traktować jako wniosek o wznowienie postępowania. W odpowiedzi na w/w pismo w dniu [...] listopada 2012r. wnioskodawca potwierdził, że złożone pismo jest wnioskiem o wznowienie postępowania, ponadto wyjaśnił, że o wydaniu decyzji dowiedział się z postanowienia Burmistrza Gminy i Miasta Błaszki z dnia [...] sierpnia 2012r. o wznowieniu postępowania w sprawie. Podkreślił, iż w chwili składania wniosku z dnia [...] sierpnia 2012r. jedynie domniemywał, że taka decyzja została wydana. Po rozpatrzeniu powyższego odwołania, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Sieradzu, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 oraz art. 151 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000r. nr 98, poz. 1071 z późn. zm.), wymienioną na wstępie decyzją z dnia [...] listopada 2012r. utrzymało w mocy decyzję organu I instancji z dnia [...] października 2012r. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy uznał w pierwszej kolejności, że wniosek P. D.o wznowienie postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach został złożony w terminie, a następnie stwierdził, iż w jego ocenie brak jest podstaw do uznania skarżącego za stronę postępowania zakończonego wydaniem przez Burmistrza Gminy i Miasta Błaszki decyzji z dnia [...] maja 2011r. nr [...]. Kolegium wskazało, iż w dniu [...] stycznia 2011r., na podstawie art. 61 § 1 i § 4 K.p.a. oraz art. 33 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. nr 199, poz. 1227 ze zm.), organ I instancji zawiadomił o wszczęciu w sprawie postępowania. Za strony postępowania uznano właścicieli nieruchomości bezpośrednio graniczących z terenem inwestycji, tj. z działką nr [...]. Dalej organ odwoławczy podkreślił, iż w dniu [...] stycznia 2011r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Sieradzu wydał opinię, w której stwierdził, że z karty informacyjnej przedsięwzięcia w sposób jednoznaczny wynika, iż przedmiotowa inwestycja nie będzie w sposób znaczący oddziaływać na poszczególne elementy środowiska, w tym zdrowie ludzi. Z kolei postanowieniem z dnia [...] lutego 2011r., znak: [...], w wyniku zapoznania się z kartą informacyjną przedsięwzięcia – po jej uzupełnieniu przez inwestora o analizę akustyczną z wykonaniem obliczeń w punkcie obserwacji zlokalizowanym przy budynku mieszkalnym znajdującym się na działce o nr [...], która znajduje się za działką P. D.o nr [...] – Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Łodzi, wyraził opinię o braku potrzeby przeprowadzania oceny oddziaływania na środowisko dla w/w inwestycji. W związku z w/w opiniami organów współdziałających Burmistrz Gminy i Miasta Błaszki postanowieniem z dnia [...] marca 2011r. nr [...], odstąpił od obowiązku przeprowadzania oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, a następnie w dniu [...] maja 2011r. wydał decyzję nr [...] o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedmiotowego przedsięwzięcia. Mając powyższe na uwadze organ odwoławczy stwierdził, iż w postępowaniu dotyczącym wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia krąg osób uprawnionych (stron) ustala się na ogólnych zasadach Kodeksu postępowania administracyjnego (art. 28 K.p.a. wskazuje, że stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek), przy uwzględnieniu uregulowań ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz wskazań wynikających z orzecznictwa sądów administracyjnych w tym zakresie. Podstawowym kryterium decydującym o uznaniu za stronę właściciela (użytkownika wieczystego) nieruchomości zlokalizowanej w pobliżu planowanej inwestycji jest stwierdzenie, że na daną nieruchomość rozciąga się oddziaływanie planowanego przedsięwzięcia. Zazwyczaj dotyczyć to będzie nieruchomości bezpośrednio graniczących z terenem inwestycji. Jednakże w każdym przypadku organ prowadzący postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach winien ustalić obszar oddziaływania planowanego przedsięwzięcia, biorąc pod uwagę dane wynikające z karty informacyjnej oraz z mapy ewidencyjnej załączonej przez inwestora do wniosku o wydanie decyzji jak również z ustaleń raportu oddziaływania przedmiotowej inwestycji na środowisko, jeżeli w danym postępowaniu został wykonany. Z uwagi zatem na treść uzupełnionej karty informacyjnej przedsięwzięcia jak i mapy ewidencyjnej, a dodatkowo także uwzględniając opinie organów współdziałających o braku konieczności sporządzania oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, zdaniem Kolegium, organ I instancji w prawidłowy sposób ustalił krąg stron postępowania w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla planowanego przedsięwzięcia. Z karty informacyjnej przedsięwzięcia wynika bowiem, że wszystkie uciążliwości wiążące się z produkcją pelletu będą zamykały się w granicach działki nr [...], na której będzie prowadzona produkcja, a także z uwagi na charakter przedsięwzięcia nie ma ryzyka wystąpienia poważnych awarii, jak również ze względu na lokalizację i charakter inwestycji nie istnieje możliwość wystąpienia transgranicznego oddziaływania na środowisko. Ponadto Kolegium wskazało, że obliczenia przedstawione w karcie informacyjnej przedsięwzięcia dotyczące emisji hałasu (w porze dziennej i nocnej) oraz rozwiązania technologiczne wykazują, że nie wystąpi prawdopodobieństwo znaczącego oddziaływania na żaden z komponentów środowiska przyrodniczego, a analizowany obiekt będzie powodował oddziaływania mieszczące się w granicach dopuszczalnych stężeń i poziomów. Oddziaływania te będą zatem zamykały się w granicach działki, na której planowane jest zamierzenie inwestycyjne. Oddziaływania będą miały zasięg lokalny, mało znaczący, krótkotrwały oraz odwracalny, a przedsięwzięcie po zrealizowaniu nie będzie stwarzało zagrożenia dla środowiska i zdrowia ludzi. Kolegium stwierdziło, że na tej podstawie nie można więc uznać, że krąg stron postępowania powinien obejmować także właścicieli innych nieruchomości niż te, które bezpośrednio graniczą z terenem inwestycji. Kolegium podkreśliło zatem, że jeżeli w niniejszej sprawie planowana inwestycja nie będzie oddziaływać na działki bezpośrednio graniczące z terenem inwestycji, to tym bardziej oddziaływanie nie będzie obejmowało działki położonej w dalszej odległości, stanowiącej własność P. D., któremu zatem nie przysługuje status strony z uwagi na brak interesu prawnego. Kolegium uznało zatem, że decyzja Burmistrza Gminy i Miasta Błaszki z dnia [...] maja 2011 r. nr [...] nie oddziałuje na sferę praw skarżącego, jak również brak jest podstaw do przyjęcia, iż takie oddziaływanie (realne zagrożenie naruszenia praw) wystąpi w przyszłości. Odnośnie zarzutu skarżącego dotyczącego nieuwzględnienia przez organ I instancji faktu wypuszczania ścieków opadowych z firmy P. na jego grunty rolne poprzez samowolnie podwyższoną i wybrukowaną działkę nr [...] Kolegium wskazało, że kwestia utwardzenia terenu w/w nieruchomości nie była przedmiotem wniosku o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia. Wnioskodawca wystąpił bowiem o wydanie w/w decyzji w związku z opisaną wyżej inwestycją planowaną do realizacji na konkretnej działce nr [...], której teren – jak wynika z karty informacyjnej – jest zagospodarowany i utwardzony, z przyłączami do infrastruktury technicznej. Natomiast kwestia utwardzenia terenu działki nr [...] jest obecnie przedmiotem odrębnego postępowania dotyczącego legalizacji samowoli budowlanej. Na ostateczną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Sieradzu skargę do sądu administracyjnego wniósł P. D. podnosząc, iż jego nieruchomość znajduje się w zasięgu oddziaływania przedmiotowej inwestycji z uwagi na dwudziestoczterogodzinny hałas, pylenie i wibracje. Jego zdaniem, żadna analiza akustyczna nie była przeprowadzona przy jego zabudowaniach mieszkalnych. Dodatkowo skarżący wskazał na nieprawidłowe odprowadzanie ścieków opadowych z terenu inwestycji, które spływają na jego grunty rolne i stwarzają zagrożenie dla zdrowia i życia. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Sieradzu wniosło o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Uchylając decyzje I i II instancji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w wyroku z dnia 26 kwietnia 2013r. stwierdził, iż w przedmiotowej sprawie organy obu instancji, odmawiając skarżącemu przymiotu strony po wznowieniu postępowania zakończonego ostateczną decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia, naruszyły przepisy postępowania, co mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Sąd I instancji wskazał, iż stosownie do art. 28 K.p.a. stroną postępowania jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. W związku z tym nie budzi żadnych wątpliwości, zdaniem Sądu, iż interes prawny w rozumieniu art. 28 K.p.a. jest kategorią prawa materialnego, bowiem wywodzi się z bezpośredniego wpływu postępowania administracyjnego na sferę prawną określonego podmiotu, który to wpływ wynikać musi z prawa materialnego. Stwierdzenie interesu prawnego sprowadza się więc do ustalenia związku o charakterze materialnoprawnym między obowiązującą normą prawa materialnego, a sytuacją prawną konkretnego podmiotu, polegającego na tym, że akt stosowania tej normy (np. decyzja administracyjna) może mieć wpływ na sytuację prawną tego podmiotu w zakresie prawa materialnego. Interes prawny musi mieć swoje źródło w prawie materialnym, ale niekoniecznie wyłącznie w prawie administracyjnym. Legitymację do udziału w sprawie można wywodzić także z innych gałęzi prawa, np. z prawa cywilnego. Ponadto skoro postępowanie administracyjne ma w szczególności zapewnić ochronę interesów prawnych stron, wątpliwości na temat legitymacji do udziału w postępowaniu w charakterze strony należy rozstrzygać na korzyść domagającej się uznania jej za stronę postępowania. Za trafne Sąd I instancji uznał twierdzenie organu II instancji, że w postępowaniu w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach podstawowym kryterium decydującym o uznaniu za stronę właściciela (użytkownika wieczystego) nieruchomości zlokalizowanej w pobliżu planowanej inwestycji jest stwierdzenie, że na daną nieruchomość rozciąga się oddziaływanie zamierzonego przedsięwzięcia. Zazwyczaj dotyczyć to będzie nieruchomości bezpośrednio graniczących z terenem inwestycji. Jednakże zdaniem Sądu I instancji, w każdym przypadku organ prowadzący postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach winien należycie ustalić obszar oddziaływania planowanego przedsięwzięcia, biorąc pod uwagę przede wszystkim dane wynikające z dokumentów dostarczonych przez inwestora. Dokumenty takie jak karta informacyjna przedsięwzięcia, czy raport oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko są materiałem dowodowym w sprawie i jak każdy dowód podlegają ocenie organu prowadzącego postępowanie, na zasadach określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego. Zdaniem Sądu I instancji, uwzględniając zatem specyfikę inwestycji, krąg stron postępowania w niniejszej sprawie winien być wyznaczony w oparciu o jej środowiskowy i technologiczny charakter. Nie chodzi przy tym o wykazanie istnienia szkodliwego oddziaływania inwestycji na teren nieruchomości osoby trzeciej, lecz o możliwość spowodowania takiego oddziaływania inwestycji na teren otaczający działkę inwestora w związku z zamiarem realizacji inwestycji. W ocenie Sądu, ustalając krąg postępowania organ administracji powinien mieć na uwadze to, że o przyznaniu przymiotu strony w postępowaniu decyduje już sam fakt oddziaływania inwestycji na sąsiednie nieruchomości, natomiast ocena czy oddziaływanie to mieści się w granicach określonych przepisami szczególnymi, czy też przekracza ustalone normy będzie miała wpływ na decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach, rozstrzygającą o losie tej inwestycji. Mieszczące się w granicach obowiązujących norm oddziaływanie inwestycji na sąsiednie nieruchomości nie może wykluczać udziału właścicieli tych nieruchomości w toczącym się w tym przedmiocie postępowaniu. WSA w Łodzi podniósł, że skoro z § 3 ust. 1 pkt 45 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. nr 213, poz. 1397) wynika, iż przedmiotowa inwestycja zalicza się do przedsięwzięć mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko, to należy przyjąć, że o ile istnieje potencjalna możliwość spowodowania szkodliwego oddziaływania inwestycji na otoczenie (w tym na nieruchomość skarżącego), biorąc pod uwagę indywidualne cechy projektowanego obiektu i sposób zagospodarowania terenu otaczającego działkę inwestora, osoby legitymujące się tytułem prawnym do działek położonych w tak wyznaczonym obszarze oddziaływania obiektu są stroną w szeroko rozumianym postępowaniu, czyli obejmującym cały proces decyzyjny poprzedzający realizację inwestycji. Decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach ma bowiem charakter rozstrzygnięcia wstępnego względem przyszłego zezwolenia na realizację planowanego przedsięwzięcia i pełni względem niego w istocie funkcję prejudycjalną. Zdaniem Sądu I instancji, wynika to z art. 86 powoływanej ustawy, który przewiduje, że decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach wiąże organ wydający decyzję o ustaleniu warunków zabudowy dla inwestycji i decyzję o pozwoleniu na budowę. To z kolei prowadzi do wniosku, iż odmowa przymiotu strony w postępowaniu w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach musi być wyczerpująco uzasadniona, gdyż brak możliwości kwestionowania ustaleń wynikających z tej decyzji może uniemożliwić stronie należytą ochronę swych praw w kolejnych etapach procesu inwestycyjnego. WSA w Łodzi wskazał, że wykazując naruszenia interesu prawnego, skarżący wyrażał przekonanie o szkodliwym oddziaływaniu inwestycji ze względu na przekroczenie norm hałasu i pylenie. Pozbawiony był możliwości zgłaszania tych zarzutów w czasie, gdy organ prowadził postępowanie wyjaśniające. Zdaniem Sądu I instancji, jego zarzuty winny zostać poddane dogłębnej weryfikacji po wznowieniu postępowania. Takiej analizy jednak zabrakło. W opinii Sądu I instancji, nie wyjaśniono kwestii immisji (pylenie, wibracje) na teren nieruchomości skarżącego, co wobec wcześniejszych rozważań o cywilnoprawnych źródłach interesu prawnego strony może mieć znaczenie dla oceny oddziaływania inwestycji. Sąd I instancji stwierdził, iż organ powtarzając tezę, że oddziaływanie inwestycji nie będzie przekraczało granic działki nie zauważył chociażby, że załączona mapa rozkładu izofon jest całkowicie nieczytelna. Nie wynika z niej jaki obejmuje dokładnie teren, legenda odwołuje się do oznaczonych kolorami linii w sytuacji, gdy mapa jest w kolorystyce czarno – białej. W takiej sytuacji wnioski dotyczące ewentualnego braku uciążliwości związanych z hałasem uznać należy za nienależycie uzasadnione. Mając powyższe na uwadze WSA w Łodzi uznał, że organy administracji obu instancji odmówiły skarżącemu przymiotu strony z naruszeniem art. 28 K.p.a., zatem dopuściły się takiego naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Sąd I instancji nakazał, by ponownie rozpoznając sprawę organy administracji uwzględniły wskazania zawarte w uzasadnieniu wyroku, w tym w szczególności uzupełniły postępowanie wyjaśniające tak, by możliwe było wyczerpujące ustosunkowanie się do zarzutów co do potencjalnie szkodliwego i uciążliwego oddziaływania na nieruchomość skarżącego. Dopiero taka pełna ocena charakteru tego oddziaływania umożliwi rozstrzygnięcie organu na podstawie art. 151 K.p.a. Odnośnie zarzutu skarżącego dotyczącego ścieków opadowych z firmy P. na grunty rolne skarżącego poprzez samowolnie podwyższoną i wybrukowaną działkę nr [...] Sąd I instancji podzielił stanowisko Kolegium, że kwestia utwardzenia terenu w/w nieruchomości nie była przedmiotem wniosku o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia. Wnioskodawca wystąpił bowiem o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach w związku z opisaną wyżej inwestycją planowaną do realizacji na konkretnej działce nr [...], której teren - jak wynika z karty informacyjnej - jest ogrodzony, zagospodarowany i utwardzony oraz posiada przyłącza do infrastruktury technicznej, gdyż dotychczasowa działalność inwestora oparta była o produkcję wyrobów betonowych wibroprasowanych. WSA w Łodzi wskazał, iż kwestia utwardzenia terenu działki nr [...] jest obecnie przedmiotem odrębnego postępowania dotyczącego legalizacji samowoli budowlanej i nie może mieć wpływu na wynik niniejszej sprawy. Od powyższego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Sieradzu wniosło skargę kasacyjną, domagając się jego uchylenia i oddalenia skargi P. D., ewentualnie uchylenia wyroku Sądu I instancji i przekazania sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania. Wyrokowi WSA w Gdańsku skarżący kasacyjnie zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. – § 3 ust. 1 pkt 45 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. nr 213, poz. 1397), poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że z samego objęcia projektowanej inwestycji dyspozycją wskazanego przepisu wynika potencjalny zasięg szkodliwego oddziaływania inwestycji na otoczenie, oraz że przepis ten może stanowić materialnoprawną podstawę określenia interesu prawnego w sprawie administracyjnej, której przedmiotem jest ocena oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko; – art. 28 ustawy z dnia 14 czerwca 2003r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013r. poz. 267), poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i bezpodstawne uznanie, że skarżącemu przysługiwał status strony w postępowaniu przed organami administracji. Ponadto skarżący kasacyjnie zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa procesowego w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: – art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 135 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, poprzez uchylenie decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Sieradzu z dnia [...] listopada 2012r. nr [...], wskutek błędnego przyjęcia, iż w/w decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja Burmistrza Gminy i Miasta Błaszki z dnia [...] października 2012r. nr [...], naruszały art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego; – art. 133 § 1 w zw. z art. 141 § 4 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, poprzez dokonanie wybiórczej i nieprawidłowej oceny ustaleń faktycznych organów administracji z pominięciem istotnych dowodów znajdujących się w aktach sprawy; – art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c w zw. z art. 141 § 4 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, poprzez błędne powołanie w podstawie prawnej wyroku przepisu prawa materialnego, tj. art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego, jako przepisu postępowania, a w konsekwencji niewykazanie, że jego ewentualne naruszenie miało, a nie tylko mogło mieć, wpływ na wynik sprawy; – art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym, poprzez niezastosowanie tego przepisu w sytuacji, gdy skarga P. D., jako nieuzasadniona, winna zostać oddalona. Za błędne SKO w Sieradzu uznało wnioski, do których Sąd I instancji doszedł dokonując subsumcji art. 28 k.p.a. na gruncie stanu faktycznego niniejszej sprawy. Zdaniem Kolegium, za stronę postępowania w przedmiocie uwarunkowań środowiskowych należy bowiem niewątpliwie uznać osoby legitymujące się tytułem prawnym do nieruchomości, w przypadku których da się stwierdzić związek pomiędzy wynikającym z prawa własności interesem prawnym a przedmiotem postępowania środowiskowego. Zainteresowana osoba może zatem zostać uznana za stronę postępowania środowiskowego tylko wówczas, jeżeli wykaże, iż nieruchomość, do której przysługuje jej tytuł prawny, położona jest w obszarze oddziaływania planowanego przedsięwzięcia. Obszar potencjalnego oddziaływania przedsięwzięcia wynika z jego skali, indywidualnych, konkretnych cech, procesów technologicznych wykorzystywanych w jego funkcjonowaniu, a także sposobu zagospodarowania terenu otaczającego teren planowany do zainwestowania i tereny sąsiednie. Tylko określony w ten sposób zasięg oddziaływania przedsięwzięcia można powiązać z interesem prawnym właściciela nieruchomości sąsiedniej i w konsekwencji uznać go za stronę postępowania. W ocenie skarżącego kasacyjnie, zasięg potencjalnego oddziaływania przedsięwzięcia nie wynika z przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. nr 213 poz. 1397, zwanego dalej rozporządzeniem), a w szczególności z jego § 3 ust. 1 pkt 45. Przepis ten stanowi, że do przedsięwzięć mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko zalicza się m.in. instalacje do produkcji paliw z produktów roślinnych, z wyłączeniem instalacji do wytwarzania biogazu rolniczego w rozumieniu ustawy z dnia 10 kwietnia 1997r. Prawo energetyczne (Dz. U. z 2006r. nr 89, poz. 625 z późn. zm.) o zainstalowanej mocy elektrycznej nie większej niż 0,5 MW lub wytwarzających ekwiwalentną ilość biogazu rolniczego wykorzystywanego do innych celów niż produkcja energii elektrycznej. Kolegium wskazało, że przepisy ustawy z dnia 3 października 2008r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2008r. nr 199, poz. 1227 z późn. zm., zwanej dalej "ustawą środowiskową"), które stanowiły podstawę prawną wydania decyzji ostatecznej, określają które przedsięwzięcia wymagają przeprowadzenia postępowania oceniającego ich oddziaływanie na środowisko. Z art. 59 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy środowiskowej wynika bowiem, że przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko wymaga realizacja następujących planowanych przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko: 1) planowanego przedsięwzięcia mogącego zawsze znacząco oddziaływać na środowisko; 2) planowanego przedsięwzięcia mogącego potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko, jeżeli obowiązek przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko został stwierdzony na podstawie art. 63 ust. 1. O tym, które przedsięwzięcia zalicza się do mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko oraz potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko przesądzają przepisy wydanego na podstawie delegacji określonej w art. 60 ustawy środowiskowej i powołanego wyżej rozporządzenia. Przedsięwzięcia wymienione w rozporządzeniu uznawane są za mogące zawsze znacząco oddziaływać na środowisko albo za mogące potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko wymagają przeprowadzenia postępowania na podstawie przepisów ustawy środowiskowej. Zdaniem skarżącego kasacyjnie, samo zaliczenie przedsięwzięcia do podlegającego procedurze środowiskowej – jako objętego przepisami rozporządzenia – nie determinuje jednak ani rodzaju, ani też zasięgu potencjalnych oddziaływań wiążących się z jego funkcjonowaniem. Skarżący kasacyjnie uważa, że wbrew stanowisku Sądu I instancji nie da się określić interesu prawnego właścicieli nieruchomości sąsiednich, otaczających teren inwestycji, na tej tylko podstawie, że planowane przedsięwzięcie jest wymienione w rozporządzeniu jako mogące potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko, bez wskazania konkretnego zasięgu oddziaływania przedsięwzięcia. Różne przedsięwzięcia zaliczane do tej samej grupy, np. tak jak w rozpatrywanej sprawie instalacje do produkcji paliw z produktów roślinnych, mogą cechować różne oddziaływania w zależności od skali przedsięwzięcia, indywidualnych, konkretnych cech i zastosowanych procesów technologicznych. W jednym przypadku, ze względu na specyfikę inwestycji, zasięg potencjalnego oddziaływania może obejmować szereg działek sąsiednich, zaś w innym przypadku może ograniczać się jedynie do terenu inwestora, a wówczas po stronie właściciela nieruchomości położonych w dalszym sąsiedztwie (nieruchomość skarżącego nie jest położona w bezpośrednim sąsiedztwie działki nr [...]) nie sposób poszukiwać uzasadnienia lub przesłanek z art. 28 k.p.a. W ocenie skarżącego kasacyjnie, błędny jest zatem wniosek Sądu I instancji, iż samo zaliczenie przedsięwzięcia do mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowiskowo oznacza potencjalną możliwość oddziaływania na nieruchomość skarżącego, co czyni po jego stronie legitymację do udziału w postępowaniu, gdyż przepisy rozporządzenia nie określają zakresu oddziaływań przedsięwzięć w nim wymienionych. Kolegium wskazało, że w toku postępowania środowiskowego zakończonego wydaniem decyzji ostatecznej zostało ustalone, na podstawie danych przedstawionych przez inwestora (weryfikowanych i ocenianych przez organ prowadzący postępowanie i organy współdziałające), że funkcjonowanie planowanego przedsięwzięcia w zakresie emisji i innych uciążliwości będzie wiązało się tylko ze zwiększeniem poziomu hałasu, przy czym wszystkie uciążliwości, ze względu na zastosowane rozwiązania technologiczne, będą zamykały się w granicach działki, na której będzie prowadzona produkcja, a ponadto nieruchomości skarżącego nie graniczą z działką objętą inwestycją. Z tego też względu skarżący nie został uznany za stronę w postępowaniu zakończonym wydaniem decyzji ostatecznej i z tego samego powodu odmówiono uchylenia tej decyzji w postępowaniu wznowieniowym. Skarżący kasacyjnie przypomniał, że decyzje organów administracji zostały wydane w ramach postępowania wszczętego na wniosek osoby, która twierdzi, że bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu (przesłanka z art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.). Zatem zdaniem Kolegium, to autor wniosku powinien wykazać, że jest stroną wykazując swój konkretny interes prawny uzasadniający jego udział w postępowaniu. Jednak w toku postępowania przed organami administracji P. D.nie powoływał się na żadne inne niż hałas oraz zalewanie swojej działki uciążliwości, a zatem ocena jego interesu prawnego dokonana przez organy administracji mogła się odnosić i odnosiła się tylko do tych okoliczności. Kolegium stwierdziło, że wykonana w sprawie analiza akustyczna, uwzględniająca normatywne poziomy hałasu dla zabudowy zagrodowej, wykazała, że związane z oddziaływaniem akustycznym uciążliwości nie będą przekraczać granic terenu, na którym ma być prowadzona produkcja. Skarżący kasacyjnie uznał zatem, że dokonana przez Sąd I instancji ocena tej analizy miała jednak charakter wybiórczy, z naruszeniem art. 133 § 1 w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a., gdyż Sąd skupił się jedynie na załączniku graficznym do analizy (co doprowadziło Sąd do nieprawidłowych wniosków), pomijając zupełnie jej część tekstową, z której jasno przecież wynika, że punkt obserwacji do obliczeń poziomu hałasu został umieszczony przy najbliżej położonej zabudowie mieszkaniowej (nieruchomość skarżącego) i nie stwierdzono przekroczenia dopuszczalnych prawem poziomów hałasu dla pory dnia i nocy. Kolegium podało, że na nieruchomości przy ul. P. prognozowany poziom hałasu wynosił 37,9 dB, a zatem nie przekraczał norm określonych rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku (Dz. U. nr 120, poz. 826 z późn. zm.). Ponadto kwestionowany przez Sąd I instancji załącznik graficzny nie jest mapą, a jedynie rysunkiem (co również zostało jasno wskazane przez autorów analizy) przedstawiającym w uproszczonej formie graficznej zasięg oddziaływania prognozowanego hałasu o poziomie 45 dB. W ocenie skarżącego kasacyjnie, brak odpowiedniej kolorystyki linii (opisanej w legendzie) nie stoi na przeszkodzie prawidłowemu zinterpretowaniu tego załącznika, albowiem wykreślone na rysunku izofony są dodatkowo oznaczone cyframi odpowiadającymi poziomowi hałasu. Wbrew dokonanej przez Sąd ocenie nie było zatem jakichkolwiek racji, znajdujących swoje faktyczne i normatywne umocowanie, do uznania legitymacji skarżącego do udziału w postępowaniu. Kolegium stwierdziło również, że dopiero w skardze do sądu administracyjnego P. D.powoływał się na pylenie i wibracje, przy czym poza ogólnikowym wskazaniem takich uciążliwości nie przedstawił żadnych dowodów na ich występowanie. Jednak zdaniem skarżącego kasacyjnie, charakterystyka przedsięwzięcia określająca rodzaje i przewidywane ilości wprowadzanych do środowiska substancji lub energii nie wskazuje na potencjalną możliwość tego rodzaju oddziaływań, a zatem również z tego powodu nie było podstaw aby uznać legitymacji skarżącego na gruncie art. 28 k.p.a. Skarżący kasacyjnie zwrócił uwagę, że niniejsze postępowanie toczy się w trybie nadzwyczajnym, tj. w postępowaniu wznowieniowym prowadzonym na podstawie przesłanki z art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., w którym w pierwszej kolejności ocenia się, czy osoba powołująca się na tę przesłankę jest stroną postępowania, a dopiero w następnej kolejności, w przypadku uznania, że jest stroną, ocenia się, czy nie brała bez własnej winy udziału w postępowaniu i czy okoliczność ta miała wpływ na jego wynik. Zdaniem Kolegium, ustalenie, że żądający wznowienia postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. nie jest stroną postępowania prowadzić winno do odmowy uchylenia decyzji ostatecznej na podstawie art. 151 § 1 pkt 1 k.p.a. bez konieczności rozpatrywania sprawy co do jej istoty, a zatem tak, jak uczyniły to organy administracji. Za nieuzasadnione wobec tego skarżący kasacyjnie uznał twierdzenie Sądu I instancji, że w sprawie zabrakło pogłębionej analizy zarzutów P. D., ponieważ nie brał on udziału w postępowaniu zakończonym wydaniem decyzji ostatecznej, a wyrażał przekonanie o szkodliwym oddziaływaniu inwestycji ze względu na hałasy i pylenie. Zdaniem Kolegium, analiza taka została dokonana w sposób rzetelny w oparciu o materiał dowodowy sprawy z konkluzją braku interesu prawnego uzasadniającego udział skarżącego w postępowaniu jako strony – ze względu na brak szkodliwych oddziaływań planowanej inwestycji na jego nieruchomości. Skarżący kasacyjnie stwierdził, że do uznania za stronę postępowania nie wystarczy samo "przekonanie o szkodliwym oddziaływaniu inwestycji ze względu na przekroczenie norm hałasu i pylenie", w szczególności w postępowaniu prowadzonym w trybie nadzwyczajnym, lecz trzeba wykazać się konkretnym interesem prawnym, czego skarżący w ocenie organów administracji nie uczynił, a której to oceny Sąd I instancji w sposób dowodny nie podważył. W przeciwnym razie za stronę postępowania środowiskowego należałoby bowiem uznać każdego właściciela nieruchomości, który przekonany subiektywnie o oddziaływaniu określonej inwestycji na jego nieruchomość (niezależnie od rzeczywistego zasięgu oddziaływania i wzajemnego położenia nieruchomości) będzie żądał uznania go za stronę postępowania, co jednak jest sprzeczne z obiektywną koncepcją interesu prawnego na gruncie art. 28 k.p.a. Skarżący kasacyjnie stwierdził, że źródłem interesu prawnego P. D.mogą być normy prawa cywilnego dotyczące własności nieruchomości nr [...] i [...] położonych w B. przy ul. P. [...] i niewątpliwie okoliczność, że jest on właścicielem określonej działki pozwala wywodzić mu z tego tytułu interes prawny. Jednak zdaniem Kolegium, sam interes prawny nie uzasadnia jeszcze statusu strony konkretnego postępowania, zgodnie bowiem z treścią art. 28 k.p.a. o stronie postępowania administracyjnego można mówić dopiero po stwierdzeniu związku pomiędzy tym interesem a postępowaniem w konkretnej sprawie administracyjnej. Związek postępowania z interesem prawnym musi być związkiem realnym i bezpośrednim, aby skarżący mógł zostać traktowany jako strona postępowania. Tymczasem związek pomiędzy interesem prawnym opartym na prawie własności nieruchomości a postępowaniem w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań zgody na realizację przedmiotowego przedsięwzięcia, jest co najwyżej pośredni, skoro w toku postępowania zakończonego wydaniem decyzji ostatecznej nie stwierdzono jakiegokolwiek szkodliwego wpływu planowanej inwestycji na nieruchomości sąsiednie, a twierdzenie skarżącego we wznowionym postępowaniu, że jest inaczej jest gołosłowne. W skardze kasacyjnej podniesiono również, że przepisy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i lit. c p.p.s.a. formułują odrębne podstawy uchylenia decyzji. Dla zastosowania art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. wystarczające jest stwierdzenie prawdopodobieństwa wpływu ustalonego naruszenia przepisów postępowania na wynik sprawy, zaś dla zastosowania art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. konieczne jest wykazanie, że naruszenie prawa materialnego miało wpływ na wynik sprawy. Uchylając decyzje organów administracji Sąd I instancji przypisał im naruszenie art. 28 k.p.a. kwalifikując to jako naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Kolegium wskazało, że mimo, iż art. 28 k.p.a. jest zamieszczony w ustawie procesowej zalicza się go do przepisów o charakterze materialno prawnym a nie proceduralnym. Wobec powyższego Kolegium uważa, że uchybieniem wskazanym wyżej przepisom p.p.s.a., i to o istotnym wpływie na wynik sprawy, jest przypisanie naruszenia art. 28 k.p.a. jako naruszenia przepisów postępowania, bowiem w przypadku przepisów prawa materialnego konieczne jest wykazanie bezpośredniego, a nie tyko potencjalnego, wpływu ich naruszenia na wynik sprawy. Zdaniem skarżącego kasacyjnie, wadliwa wykładnia i nieprawidłowe zastosowanie prawa materialnego przez Sąd I instancji w niniejszej sprawie skutkowały ponadto naruszeniem przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 151 p.p.s.a. poprzez uchylenie decyzji Kolegium i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, mimo że stan faktyczny i prawny sprawy uzasadniał oddalenie skargi P. D.jako bezzasadnej, gdyż decyzje organów I i II instancji były prawidłowe. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz.U. z 2012 r., poz. 270 z późn. zm., cyt. dalej jako p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi - zgodnie z art. 174 p.p.s.a. - może być: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna powinna zawierać przytoczenie podstaw kasacyjnych oraz ich uzasadnienie (art. 176 p.p.s.a.). Przytoczenie podstaw kasacyjnych to wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, które w ocenie skarżącego zostały naruszone przez sąd pierwszej instancji i precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegało niewłaściwe zastosowanie lub błędna wykładnia prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez sąd pierwszej instancji. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej polega na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Ze względu na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, Naczelny Sąd Administracyjny nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować. Podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty nie są uzasadnione. Należy na wstępie zauważyć, że w skardze kasacyjnej podniesione zostały zarówno zarzuty naruszenia prawa materialnego, jak również zarzuty naruszenia prawa procesowego. Z zasady gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania, w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlega zarzut naruszenia przepisów postępowania, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez Sąd przepis prawa materialnego. Jednak w przedmiotowej sprawie z uwagi na sposób i zakres sformułowanych zarzutów należy w pierwszej kolejności odnieść się do zarzutu naruszenia prawa materialnego, albowiem zasadność zarzutów dotyczących naruszenia przepisów postępowania bezpośrednio zależna jest od zasadności zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego. Strona skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. § 3 ust. 1 pkt 45 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. nr 213, poz. 1397), poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że z samego objęcia projektowanej inwestycji dyspozycją wskazanego przepisu wynika potencjalny zasięg szkodliwego oddziaływania inwestycji na otoczenie, oraz że przepis ten może stanowić materialnoprawną podstawę określenia interesu prawnego w sprawie administracyjnej, której przedmiotem jest ocena oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, a także art. 28 ustawy z dnia 14 czerwca 2003r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013r. poz. 267), poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i bezpodstawne uznanie, że skarżącemu przysługiwał status strony w postępowaniu przed organami administracji. Podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa materialnego nie są uzasadnione. Nie ma oparcia w treści zaskarżonego wyroku Sądu I instancji zarzut, że wyłącznym powodem uchylenia przez Sąd zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji SKO w Sieradzu było przyjęcie na podstawie § 3 ust. 1 pkt 45 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. nr 213, poz. 1397), że z samego objęcia projektowanej inwestycji dyspozycją wskazanego przepisu wynika potencjalny zasięg szkodliwego oddziaływania inwestycji na otoczenie i że przepis ten stanowi materialnoprawną podstawę określenia interesu prawnego w sprawie. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd I instancji w pierwszej kolejności w sposób prawidłowy wywiódł, że w postępowaniu dotyczącym wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia krąg stron ustala się na ogólnych zasadach Kodeksu postępowania administracyjnego (art. 28 K.p.a.), przy uwzględnieniu uregulowań ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Trafnie też uznał, że interes prawny, na którym oparta jest legitymacja do udziału w sprawie, można wywodzić nie tylko z prawa administracyjnego, ale również z innych gałęzi prawa, np. z prawa cywilnego. Prawidłowo Sąd uznał również, że w postępowaniu w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach podstawowym kryterium decydującym o uznaniu za stronę właściciela (użytkownika wieczystego) nieruchomości zlokalizowanej w pobliżu planowanej inwestycji jest stwierdzenie, że na daną nieruchomość rozciąga się oddziaływanie zamierzonego przedsięwzięcia. W każdym przypadku organ prowadzący postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach winien zatem ustalić obszar oddziaływania planowanego przedsięwzięcia, biorąc pod uwagę m.in. dane wynikające z karty informacyjnej oraz z mapy ewidencyjnej załączonej przez inwestora do wniosku o wydanie decyzji, jak również z ustaleń raportu oddziaływania przedmiotowej inwestycji na środowisko, jeżeli w danym postępowaniu został wykonany. Interes prawny do bycia stroną w takim postępowaniu Sąd trafnie powiązał zatem z tym, czy nieruchomość skarżącego jest położona w zasięgu negatywnego oddziaływania danego przedsięwzięcia. Powyższy pogląd jest ugruntowany w orzecznictwie (por. m.in. wyrok NSA z dnia 1 lipca 2014r., II OSK 3067/13). Wbrew zatem zarzutom skargi kasacyjnej powodem uchylenia przez Sąd decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Sieradzu nie była wyłącznie interpretacja § 3 ust. 1 pkt 45 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. nr 213, poz. 1397) i poprzestanie na argumencie dotyczącym potencjalnego zasięgu szkodliwego oddziaływania planowanej w niniejszej sprawie inwestycji na otoczenie. Standardem konstytucyjnym jest, że postępowanie, w wyniku którego może dojść do ograniczenia prawa własności i innych praw rzeczowych, powinno toczyć się z udziałem podmiotów, którym te prawa przysługują (art. 21 ust. 1 i art. 64 Konstytucji RP). Analizując wyniki przeprowadzonego w niniejszej sprawie przez organ administracyjny postępowania trafnie Sąd I instancji zarzucił organowi brak prawidłowego ustalenia obszaru oddziaływania na środowisko. Zasadnie zwrócił też uwagę na konieczność dokonania prawidłowej oceny zgromadzonych w aktach sprawy dowodów, w tym: karty informacyjnej przedsięwzięcia i raportu oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Uzasadniona jest ocena Sądu, że w niniejszej sprawie organ zaniechał obowiązku należytego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego co do zasięgu oddziaływania planowanego przedsięwzięcia i nie dokonał prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Należy przy tym podkreślić, że ustalając obszar oddziaływania konkretnego przedsięwzięcia trzeba wziąć pod uwagę także te miejsca, które objęte są zasięgiem oddziaływania inwestycji, nawet jeżeli uciążliwości związane z danym przedsięwzięciem mieszczą się w granicach norm określonych przez odpowiednie przepisy (por. wyrok NSA z dnia 1 lipca 2014r., II OSK 3067/13). Kwestia wielkości narażenia na etapie ustalania kręgu stron postępowania nie ma znaczenia dla oceny legitymacji do udziału w postępowaniu, na tym etapie istotne jest bowiem jedynie ustalenie, czy nieruchomość położona jest w strefie narażenia na hałas. Analiza dotycząca ewentualnego przekroczenia dopuszczalnych norm hałasu na terenie przedmiotowej nieruchomości stanowiącej własność P. D.będzie natomiast możliwa dopiero po dopuszczeniu go jako strony do postępowania administracyjnego, w którym – w ramach postępowania dowodowego – przeprowadzone będzie badanie, czy obowiązujące normy w tym zakresie zostały przekroczone. Nieuzasadniony jest zatem zarzut skargi kasacyjnej naruszenia art. 28 ustawy z dnia 14 czerwca 2003r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013r. poz. 267.) poprzez jego niewłaściwe zastosowanie. Naruszenie prawa materialnego przez jego błędne zastosowanie oznacza błędne podciągnięcie konkretnego stanu faktycznego pod hipotezę normy prawnej (błąd subsumcji). Naruszenie prawa w tej formie polegać może także na niezastosowaniu określonej normy prawnej w konkretnej sprawie do ustalonego tam stanu faktycznego, pomimo istnienia podstaw do dokonania takiej subsumcji. Zarzut niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego może zatem dotyczyć tylko tych norm materialnoprawnych, które w konkretnej sprawie administracyjnej zostały błędnie zastosowanie lub tych, które w tejże sprawie zostały przez organy pominięte, mimo że powinny znaleźć w niej zastosowanie. W skardze kasacyjnej zarzucono, że Sąd błędnie zastosował art. 28 kpa poprzez bezpodstawne uznanie, że skarżącemu przysługiwał status strony w postępowaniu przed organami administracji. Zarzut ten jest niezasadny, albowiem w niniejszej sprawie, wbrew zarzutom skargi, Sąd nie przesądził o przymiocie strony, lecz nakazał organowi uzupełnienie postępowania w celu prawidłowego ustalenia zasięgu oddziaływania planowanego przedsięwzięcia. Podniesiony zatem w skardze kasacyjnej zarzut jest przedwczesny. Sąd trafnie wskazał na konieczność uzupełnienia postępowania wyjaśniającego tak, aby możliwa była wyczerpująca ocena zasięgu oddziaływania planowanej inwestycji na nieruchomość skarżącego. Nieuzasadniony jest też zarzut skargi kasacyjnej błędnej wykładni przez Sąd I instancji § 3 ust. 1 pkt 45 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. nr 213, poz. 1397). Analizując treść tego przepisu Sąd zasadnie wskazał, że z samego objęcia projektowanej inwestycji jego dyspozycją wynika potencjalny zasięg szkodliwego oddziaływania inwestycji na otoczenie, oraz że przepis ten może stanowić materialnoprawną podstawę określenia interesu prawnego w sprawie administracyjnej, której przedmiotem jest ocena oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Sąd nie przesądził o istnieniu tego interesu, a jedynie wskazał o takiej potencjalnej możliwości, nakazując organowi przeprowadzenie w sprawie należytego postępowania wyjaśniającego w celu ustalenia czy sporna nieruchomość leży w zasięgu oddziaływania inwestycji. Organ prowadzący postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach każdorazowo winien należycie ustalić obszar oddziaływania planowanego przedsięwzięcia, biorąc pod uwagę przede wszystkim dane wynikające z dokumentów dostarczonych przez inwestora. W niniejszej sprawie ten obszar powinien uwzględniać specyfikę inwestycji. Nie chodzi przy tym o wykazanie istnienia szkodliwego oddziaływania inwestycji na teren nieruchomości osoby trzeciej, lecz o możliwość spowodowania takiego oddziaływania inwestycji na teren otaczający działkę inwestora. W konsekwencji nieuzasadnione są także podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 133 § 1 w zw. z art. 141 § 4 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez dokonanie wybiórczej i nieprawidłowej oceny ustaleń faktycznych organów administracji z pominięciem istotnych dowodów znajdujących się w aktach sprawy. Sąd I instancji trafnie zwrócił uwagę na niedostateczną ocenę przez organ zgromadzonych w sprawie dowodów oraz niepełną analizę stanu faktycznego, w tym zwłaszcza w zakresie immisji na teren nieruchomości skarżącego. Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej uzasadnienie zaskarżonego wyroku odpowiada wymogom art. 141 § 4 p. p. s. a. Wojewódzki Sąd Administracyjny wskazał podstawę prawną wyroku i wyjaśnił przyczyny podjętego rozstrzygnięcia, przedstawił stan sprawy, istotę zarzutów skargi i ocenił zgodność z prawem zaskarżonej decyzji. Wyjaśnił w sposób jasny i wyczerpujący, dlaczego zaskarżona decyzja narusza prawo, a w konsekwencji dlaczego skarga została uwzględniona. Z powyższych powodów podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania uznać należy za niezasadne. Mając na uwadze dotychczas wskazane argumenty należy zatem uznać za nieuzasadniony także zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 135 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, poprzez uchylenie decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Sieradzu z dnia [...] listopada 012r. nr [...]oraz niezastosowania art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym. Sąd I instancji trafnie ocenił, że w/w decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja Burmistrza Gminy i Miasta Błaszki z dnia [...] października 2012r. nr [...] wydane zostały z naruszeniem art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego. Zasadnie natomiast wskazano w skardze kasacyjnej, że w zaskarżonym wyroku błędne powołano art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego jako przepis postępowania, a nie jako przepis prawa materialnego. To uchybienie nie miało jednak wpływu na treść rozstrzygnięcia i dokonaną przez Sąd ocenę wadliwości zaskarżonej decyzji . W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skoro skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, to podlega ona oddaleniu na podstawie art. 184 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło