IV SA/Po 398/13
WyrokWSA w Poznaniu2013-06-20
Skład orzekający: Tomasz Grossmann, Donata Starosta, Anna Jarosz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy roszczenie o odszkodowanie za nieruchomość wywłaszczoną na podstawie dekretu z 1948 r. uległo przedawnieniu, jeśli pierwszy wniosek o ustalenie odszkodowania został złożony w 1983 r., a orzeczenie o wywłaszczeniu uprawomocniło się w 1950 r.?Ratio decidendi
Sąd uznał, że roszczenie o odszkodowanie za nieruchomość wywłaszczoną na podstawie dekretu z 1948 r. uległo przedawnieniu. Zgodnie z art. 9 ustawy zmieniającej z 1951 r., terminy przedawnienia roszczeń odszkodowawczych w sprawach, w których orzeczenie o wywłaszczeniu uprawomocniło się przed wejściem w życie tej ustawy, zaczynają biec od daty wejścia w życie tej ustawy. Wprowadzony przez tę ustawę trzyletni termin przedawnienia, liczony od uprawomocnienia się orzeczenia o wywłaszczeniu (1950 r.), upłynął 31 stycznia 1955 r. Wnioski o odszkodowanie złożone po tym terminie, w tym wniosek z 1983 r., nie mogły już odnieść skutku prawnego, co uzasadnia umorzenie postępowania.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A. S. na decyzję Wojewody Wielkopolskiego utrzymującą w mocy decyzję Starosty umarzającą postępowanie w sprawie ustalenia i wypłaty odszkodowania za nieruchomość wywłaszczoną w 1950 r. na podstawie dekretu z 1948 r. Skarżący, jako spadkobierca wywłaszczonego właściciela, domagał się odszkodowania, argumentując, że przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami mają zastosowanie do spraw wszczętych przed jej wejściem w życie, a roszczenia te nie podlegają przedawnieniu. Organy administracji uznały roszczenie za przedawnione na podstawie przepisów obowiązujących w latach 50. XX wieku.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Grossmann (spr.) Sędziowie WSA Donata Starosta WSA Anna Jarosz Protokolant st. sekr. sąd. Małgorzata Błoszyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 czerwca 2013 r. sprawy ze skargi A. S. na decyzję Wojewody Wielkopolskiego z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] w przedmiocie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, oddala skargę
Decyzją z [...] stycznia 2013 r. nr [...] Wojewoda Wielkopolski (dalej: "Wojewoda" lub "organ II instancji"), po rozpatrzeniu odwołania A. S. od wydanej przez Starostę G.(dalej: "Starosta" lub "organ I instancji") decyzji z [...] października 2012 r. nr [...] – umarzającej postępowanie w sprawie ustalenia i wypłaty odszkodowania za nieruchomość położoną w G. przy ul.[...], oznaczoną w dniu wywłaszczenia jako parcele o numerach [...] i [...] – utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Starosty.
W uzasadnieniu Wojewoda opisał następujący stan faktyczny sprawy.
Pismem z 04 listopada 1949 r. Dyrekcja Okręgowa Kolei Państwowych w P. zwróciła się do Wojewody Poznańskiego z wnioskiem o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego w odniesieniu do m.in. nieruchomości położonej w G. przy ul. [...] (obecnie: [...]), stanowiącej własność M. S. Wniosek umotywowano tym, że w czasie wojny okupacyjne władze niemieckie wzniosły na tych terenach dwa bloki mieszkalne dla pracowników kolei, zaś od czasu ustąpienia okupanta nieruchomości te znajdują się nieprzerwanie w użytkowaniu PKP i są nadal używane na cele mieszkaniowe dla kolejarzy. Obwieszczenie o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego zostało wydane 04 maja 1950 r. i opublikowane w dniu 25 maja 1950 r. Orzeczeniem z 12 lipca 1950 r. nr [...] Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Poznaniu (dalej: "Prezydium WRN"), orzekło o wywłaszczeniu m.in. należących do M.S. parcel nr [...] i [...], polegającym na odjęciu prawa własności z dniem 09 maja 1945 r., na podstawie art. 1 i 4 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. o wywłaszczeniu majątków zajętych na cele użyteczności publicznej w okresie wojny 1939-1945 r. (Dz. U. z 1948 r. Nr 20, poz. 138 z późn. zm.; dalej: "dekret z 07.04.1948 r.") oraz art. 19-24 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 września 1934 r. - Prawo o postępowaniu wywłaszczeniowym (Dz. U. z 1934 r. Nr 86, poz. 776 z późn. zm.; dalej: "Prawo o postępowaniu wywłaszczeniowym", w skrócie: "pr.post.wywł."). Prezydium WRN orzekło o wykonaniu tego wywłaszczenia orzeczeniem z 15 listopada 1950 r. nr [...], w którym wskazano m.in. że ustalenie odszkodowania nastąpi w trybie art. 4 ust. 1 pkt 6 i 7 dekretu z 07.04.1948 r., na wniosek wywłaszczonego.
Dalej Wojewoda zrelacjonował, że: spadek po M. S., zmarłym w 1952 r. nabyły jego dzieci: M. K., M. S. oraz K. S., każde z nich po 1/3 części; spadek po zmarłej w 1976 r. M. K. nabyli w udziale 1/2 jej bracia, K. S. i M. S.; spadek po zmarłym w 1979 r. K. S. nabyli po połowie H. M. i S. M.; zaś spadek po zmarłym w 1981 r. M. S. nabyli jego synowie, A. S. i J. S., każdy po 1/2 części – co zostało udokumentowane stosownymi postanowieniami sądów powszechnych.
W dniu 03 listopada 1983 r. zawodowy pełnomocnik A. i J.S. wysłał do Urzędu Miejskiego w G. wniosek o ustalenie odszkodowania za wywłaszczoną w 1950 r. nieruchomość. W dniu 30 grudnia 1991 r. ci sami wnioskodawcy zgłosili Wojewodzie Poznańskiemu roszczenie o odszkodowanie za wywłaszczony teren, który to wniosek został przekazany według właściwości Urzędowi Rejonowemu w G. W dniu 03 listopada 1993 r. J. S. złożył notarialnie oświadczenie, iż zrzeka się na rzecz swojego brata, A. S., wszelkich roszczeń związanych z dochodzeniem odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość. W dniu 16 czerwca 2011 r. A. S. (dalej: "Wnioskodawca" lub "Skarżący"), reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika, ponownie wniósł o ustalenie i wypłatę odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość.
Wymienioną na wstępie decyzją z [...] października 2012 r. Starosta – wskazując jako podstawę art. 105 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z poźn. zm.; dalej w skrócie: "k.p.a.") – umorzył postępowanie w sprawie ww. wniosku z 16 czerwca 2012 r. o odszkodowanie.
W uzasadnieniu Starosta wyjaśnił, że pełnomocnik nie oparł swojego żądania na konkretnym przepisie prawa, jednak organ orzekający domniemywa, że jest to art. 129 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2010 r. Nr 102, poz. 651 z późn. zm.; dalej: "ustawa o gospodarce nieruchomościami", w skrócie: "u.g.n."). Starosta ocenił, że nawet gdyby przyjąć, iż wywłaszczenie przedmiotowych gruntów na rzecz Skarbu Państwa nastąpiło bez odszkodowania, to w obecnie obowiązujących przepisach brak jest podstawy prawnej do wydania decyzji o odszkodowaniu za grunty wywłaszczone na rzecz Skarbu Państwa bez odszkodowania. Ustawodawca wskazał w art. 242 u.g.n., że ustawa o gospodarce nieruchomościami wchodzi w życie z dniem 01 stycznia 1998 r., a zatem ma ona zastosowanie do stanów faktycznych powstałych od tej daty. Przepisem rozszerzającym zakres stosowania wymienionej ustawy na sytuacje mające miejsce przed dniem jej wejścia w życie jest art. 216 u.g.n., który jednak odnosi się jedynie do przepisów ww. ustawy dotyczących zwrotu wywłaszczonych nieruchomości, uregulowanych w jej dziale III, rozdziale 6 – a więc nie odejmuje przepisów rozdziału 5 regulujących kwestie odszkodowań za wywłaszczone nieruchomości. Ponadto art. 216 u.g.n. pozwala stosować odpowiednie przepisy rozdziału 6 wyłącznie do nieruchomości przejętych lub nabytych na rzecz Skarbu Państwa na podstawie aktów prawnych w sposób enumeratywny w nim wymienionych, pośród których nie ma ani Prawa o postępowaniu wywłaszczeniowym, ani dekretu z 07.04.1948 r. Żaden przepis ustawy o gospodarce nieruchomościami nie rozszerzył, na wzór art. 216 u.g.n., zakresu obowiązywania art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n., określając, że – na zasadzie wyjątku od reguły nie działania prawa wstecz – ma on zastosowanie do stanów faktycznych powstałych przed dniem jej wejścia w życie, tj. przed 01 stycznia 1998 r. Na tej podstawie organ I instancji wyprowadził wniosek, że przywołany art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. ma zastosowanie wyłącznie do wywłaszczeń dokonanych w okresie od dnia 01 stycznia 1998 r., gdy na skutek naruszenia przepisów decyzja wywłaszczeniowa nie rozstrzygnęła o odszkodowaniu, a nie obejmuje wywłaszczeń dokonanych bez ustalenia odszkodowania przed tym dniem, a więc i tych mających miejsce w roku 1950.
W odwołaniu od opisanej decyzji Starosty pełnomocnik Wnioskodawcy wniósł o jej uchylenie w całości i w oparciu o art. 104 k.p.a. oraz art. 129 ust. 1 i ust. 5 pkt 3 u.g.n. wydanie decyzji o ustaleniu i wypłaty odszkodowania za wywłaszczone grunty. W uzasadnieniu odwołujący się podkreślił, że w świetle dokumentów znajdujących się w posiadaniu organu oraz wymienionych w nich przepisów prawa, a także w świetle art. 129 ust. 1 i ust. 5 pkt 3 u.g.n., Wnioskodawcy, jako spadkobiercy M. S., przysługuje odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość. Wprawdzie art. 242 u.g.n. stanowi, że ustawa o gospodarce nieruchomościami wchodzi w życie z dniem 01 stycznia 1998 r., lecz – zdaniem pełnomocnika Wnioskodawcy – nie może być wątpliwości, iż ma ona zastosowanie do niniejszej sprawy, gdyż art. 233 u.g.n. jednoznacznie wskazuje, że sprawy wszczęte, lecz niezakończone decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie tej ustawy, prowadzi się na podstawie jej przepisów.
Opisaną na wstępie decyzją z [...] stycznia 2013 r. Wojewoda, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Starosty.
W uzasadnieniu zastrzegł, że zaskarżona decyzja w zakresie rozstrzygnięcia odpowiada prawu, jednakże oparta została na błędnych podstawach. Wojewoda wyjaśnił, że zgromadzony w toku postępowania materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie jako udowodnionego faktu ustalenia i wypłaty odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, co oznacza, iż po wydaniu orzeczenia z 12 lipca 1950 r. postępowanie należało traktować jako wszczęte, acz niezakończone, właśnie z uwagi na okoliczność braku spełnienia wymogu wypłaty odszkodowania. Skoro postępowanie nie zostało zakończone, to posiadało status sprawy w toku, której reżim prawny każdorazowo wynika z aktualnie w danym momencie obowiązujących przepisów. Na sprawę taką należy patrzeć w ujęciu dynamicznym, które każe badać wpływ zmieniającego się stanu prawnego na bieg sprawy.
Analizując dalej kolejno obowiązujące akty prawne normujące problematykę wywłaszczeń i związanych z nimi odszkodowań za utraconą własność, Wojewoda wskazał, że Prawo o postępowaniu wywłaszczeniowym utraciło moc obowiązującą wraz z wejściem w życie art. 2 ustawy z dnia 29 grudnia 1951 r. zmieniającej dekret z dnia 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz. U. z 1952 r. Nr 4, poz. 25; dalej: "ustawa zmieniająca z 29.12.1951 r."). W konsekwencji od 31 stycznia 1952 r. postępowanie wywłaszczeniowe dotyczące przedmiotowej nieruchomości toczyło się według reżimu prawnego wskazanego w ustawie zmieniającej z 29.12.1951 r. Jej art. 7 głosił zaś, że niezakończone ostatecznie postępowanie z wniosku o ustalenie odszkodowania w sprawach, wymienionych w art. 5 i 6, będzie prowadzone dalej na zasadach dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 r. (Dz. U. R.P. Nr 27, poz. 197 i Nr 55, poz. 438) zarówno co do wysokości i trybu ustalenia odszkodowania, jak i co do sposobu wypłaty odszkodowania. Zgodnie zaś z art. 9 omawianej ustawy zmieniającej z 29.12.1951 r. terminy przedawnienia roszczeń odszkodowawczych w sprawach, w których orzeczenie o wywłaszczeniu zostało wydane ostatecznie w toku instancji lub uprawomocniło się przed wejściem w życie ustawy zmieniającej – zaczynają biec od daty wejścia w życie ustawy zmieniającej. O ile bowiem Prawo o postępowaniu wywłaszczeniowym nie przewidywało terminu przedawnienia dla zgłoszenia roszczenia odszkodowawczego, o tyle ww. dekret z dnia 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (dalej: "dekret z 26.04.1949 r.") w art. 38a ust. 1 ustanawiał zasadę, iż roszczenia odszkodowawcze przedawniają się po upływie trzech lat od dnia, w którym orzeczenie o wywłaszczeniu stało się ostateczne w toku instancji.
Wojewoda przyjął, że właśnie z uwagi na treść art. 9 ustawy zmieniającej z 29.12.1951 r., trzyletni termin wynikający z art. 38a ust. 1 dekretu z 26.04.1949 r. zaczął swój bieg z dniem 31 stycznia 1952 r. Wobec ostatnim dniem, w którym roszczenie odszkodowawcze mogło zostać skutecznie zgłoszone, był 31 stycznia 1955 r. Z upływem tej daty uprawnienie do odszkodowania nie mogło już być realizowane, a wszelkie później zgłoszone roszczenia nie wywołują skutku prawnego.
Oceniając decyzję Starosty, Wojewoda zaznaczył, że jej prawidłowe rozstrzygnięcie było de facto wynikiem błędnej wykładni niesłusznie zastosowanej normy prawnej z art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. Ponadto wskazał, że decyzja obarczona jest dalszymi jeszcze wadami, wynikającymi z naruszenia przepisów k.p.a.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu Wnioskodawca, reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika – zarzucając naruszenie art. 129 ust. 1 i ust. 5 pkt 3 oraz art. 233 i art. 242 u.g.n. – wniósł o uchylenie w całości obu wydanych w sprawie decyzji oraz zasądzenie od organu na rzecz Skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi podkreślono, że nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem Wojewody, iż do przedmiotowej sprawy nie mają zastosowania przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami, skoro w myśl art. 233 u.g.n. ustawę tę stosuje się również do spraw wszczętych, lecz nie zakończonych decyzją ostateczną przed jej wejściem w życie. Z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy jednoznacznie wynika zaś, że postępowanie o należne odszkodowanie za wywłaszczone bez odszkodowania działki o numerach [...] i [...] wszczęte zostało przed dniem 01 stycznia 1998 r., lecz do dnia dzisiejszego nie zostało prawomocnie zakończone. Skarżący podkreślił, że ani ustawa o gospodarce nieruchomościami, ani poprzednie ustawy nie określają żadnego terminu przedawnienia roszczeń odszkodowawczych za wywłaszczone grunty. Z tego względu należy uznać, że roszczenia byłych właścicieli nieruchomości, bądź ich spadkobierców nie podlegają przedawnieniu. Zresztą, zdaniem strony skarżącej, w niniejszej sprawie kwestia przedawnienia roszczenia odszkodowawczego w ogóle nie wystąpiła, i to niezależnie od kwalifikacji "cywilnoprawnej czy administracyjnoprawnej" odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość. Postępowanie wywłaszczeniowe zostało bowiem wszczęte w lipcu 1950 r., a postępowanie o ustalenie i wypłatę odszkodowania toczy się od 03 listopada 1983 r. i pomimo to odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość nie zostało ustalone do chwili obecnej. W sytuacji, gdy dopuszczalne było załatwienie sprawy wywłaszczeniowej dwiema decyzjami – o wywłaszczeniu oraz o odszkodowaniu – każdą z tych decyzji należy zakwalifikować jako częściową w rozumieniu art. 104 § 2 k.p.a. Wydanie decyzji częściowej nie kończy postępowania w sprawie nawet, gdy ta decyzja stanie się ostateczna.
W konkluzji Skarżący stwierdził, że w przedstawionej sytuacji faktycznej i prawnej Starosta winien – w oparciu o art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. – wydać Skarżącemu, jako następcy prawnemu wywłaszczonego, odrębną decyzję o odszkodowaniu, gdyż powołany przepis należy odczytać jako nakaz uregulowania roszczeń sprzed 01 stycznia 1998 r. we wszystkich tych sprawach, w których doszło do przejęcia prawa własności bez ustalonego odszkodowania. W ocenie strony skarżącej decyzje Starosty jak i Wojewody odnośnie do przedawnienia roszczeń odszkodowawczych za wywłaszczone grunty są rażąco sprzeczne z konstytucyjnymi zasadami demokratycznego państwa prawa oraz prawa do własności. Nadużycie prawa polega tu na automatycznym zastosowaniu instytucji przedawnienia wobec roszczeń odszkodowawczych Skarżącego za wywłaszczone nieruchomości.
W odpowiedzi na skargę organ administracji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (legalności), jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sądy administracyjne, kierując się wspomnianym kryterium legalności, dokonują oceny zgodności treści zaskarżonego aktu oraz procesu jego wydania z normami prawnymi – odpowiednio: ustrojowymi, proceduralnymi i materialnymi – przy czym ocena ta jest dokonywana według stanu prawnego i zasadniczo na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu. W świetle art. 3 § 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270, z późn. zm.; dalej: "p.p.s.a.") kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na postanowienia wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie. Stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Oznacza to, że bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze – w granicach sprawy, wyznaczonych przede wszystkim rodzajem i treścią zaskarżonego aktu. Kontrola sądu nie obejmuje natomiast zasadniczo oceny wypełniania przez organy administracji tzw. pozasystemowych kryteriów słusznościowych, w szczególności kierowania się zasadami współżycia społecznego, ani kryteriów celowościowych, takich jak realizacja określonej polityki stosowania prawa administracyjnego (por. wyrok NSA z 25.09.2009 r., I OSK 1403/08, Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej: "CBOSA").
Przystępując do tak rozumianej kontroli zaskarżonej decyzji Sąd stwierdza, iż okoliczności faktyczne istotne dla rozstrzygnięcia sprawy nie są zasadniczo pomiędzy stronami sporne. Przede wszystkim nie budzi wątpliwości stron, ani Sądu w składzie orzekającym w niniejszej sprawie, sam fakt oraz okoliczności (w tym przesłanki i podstawa prawna) dokonania wywłaszczenia przedmiotowych nieruchomości – należących ówcześnie do M. S., którego jednym ze spadkobierców jest Skarżący – a w szczególności to, iż o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego obwieszczono w maju 1950 r., orzeczenie o wywłaszczeniu zostało wydane 12 lipca 1950 r., a orzeczenie o wykonaniu wywłaszczenia – 15 listopada 1950 r. Należy także zgodzić się ze stanowiskiem Wojewody, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do przyjęcia, iżby kiedykolwiek doszło do ustalenia i wypłaty odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość. Zarazem jednak Sąd nie podziela twierdzenia organu II instancji, jakoby do wszczęcia postępowania w sprawie tego odszkodowania doszło już z momentem wydania decyzji z 12 lipca 1950 r. o wywłaszczeniu. W tym zakresie Sąd podziela stanowisko wyrażone w skardze, zgodnie z którym z dokonanych ustaleń wynika, że postępowanie w tej sprawie toczy się dopiero od 03 listopada 1983 r., kiedy to wpłynął do organów administracji pierwszy wniosek spadkobierców wywłaszczonego o ustalenie odszkodowania za odebraną w 1950 r. nieruchomość. Z tym jednym zastrzeżeniem Sąd ocenia, że organy administracji dostatecznie wyczerpująco zebrały i wszechstronnie rozpatrzyły cały materiał dowodowy niezbędny do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i na tej podstawie dokonały prawidłowych ustaleń odnośnie do okoliczności faktycznych istotnych dla jej rozstrzygnięcia. Ustalenia te – z poczynionym wyżej zastrzeżeniem – Sąd podziela i czyni integralną częścią swoich ustaleń oraz podstawą dalszych rozważań.
W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że celem Skarżącego jest uzyskanie odszkodowania za nieruchomość wywłaszczoną orzeczeniem z 1950 r. Jest poza sporem, iż podstawę prawną tego aktu ekspropriacji stanowiły przepisy dekretu z 07.04.1948 r. oraz stosowane odpowiednio – ze zmianami opisanymi w ww. dekrecie (art. 4) – przepisy Prawa o postępowaniu wywłaszczeniowym. Według przedwojennej regulacji Prawa o postępowaniu wywłaszczeniowym, o wywłaszczenie mogły ubiegać się różne podmioty, a nie tylko organy administracji, natomiast wojewoda orzekał o wywłaszczeniu i o odszkodowaniu (art. 3 pr.post.wywł.). Zgodnie z art. 31 § 1 pr.post.wywł. to wywłaszczający – a nie wywłaszczany – składał do wojewody wniosek o ustalenie odszkodowania, i to najpóźniej przed upływem 3 miesięcy od doręczenia ostatecznego orzeczenia o wywłaszczeniu. Jeżeli wywłaszczający nie zgłosił w tym terminie wniosku, wywłaszczony mógł sam wystąpić z żądaniem ustalenia odszkodowania. Przedwojenna regulacja ustalania i wypłaty odszkodowania za wywłaszczenie nie zawierała przepisów o przedawnieniu.
Wydany po wojnie dekret z 07.04.1948 r. (który stanowił podstawę prawną wywłaszczenia przedmiotowej nieruchomości) do wywłaszczeń przeprowadzanych na jego podstawie nakazał stosować odpowiednio Prawo o postępowaniu wywłaszczeniowym, ze zmianami enumeratywnie wymienionymi w art. 4 ust. 1 tego dekretu. Jedna z wprowadzonych zmian głosiła, że ustalenie odszkodowania dokonywane miało być na wniosek właściciela (art. 4 ust. 1 pkt 6 dekretu z 07.04.1948 r.), tj. wywłaszczonego, a nie jak dotychczas – wywłaszczającego. Co tu szczególnie istotne, dekret z 07.04.1948 r. nie normował kwestii granicznych terminów do składania wniosków o odszkodowanie ani przedawniania się roszczeń w tym przedmiocie. Dlatego należy uznać, że powojenny prawodawca potwierdził w Dekrecie z 07.04.1948 r. brak jakiegokolwiek terminu do ustalenia odszkodowania za nieruchomości wywłaszczone na podstawie tego dekretu, przerzucając zarazem na właściciela ciężar wystąpienia ze stosownym wnioskiem. Sąd zaznacza na marginesie, że poza granicami niniejszej sprawy pozostaje ocena ówczesnych realiów społeczno-politycznych, w których wywłaszczany miał wystąpić z wnioskiem o ustalenie odszkodowania. Tym bardziej niedopuszczalna jest ocena ówczesnych regulacji prawnych z perspektywy aktualnych wzorców konstytucyjnych, w tym zasady państwa prawnego oraz ochrony własności.
Opisany wyżej ówczesny reżim prawny – którego cechował brak terminu granicznego do ustalenia odszkodowania za nieruchomości wywłaszczone na podstawie dekretu z 07.04.1948 r., zmieniła się diametralnie z chwilą wejścia w życie ustawy zmieniającej z 29.12.1951 r., tj. od dnia 31 stycznia 1952 r. Wtedy to z woli ustawodawcy utraciły moc "wszystkie przepisy dotychczasowe w sprawach, dotyczących wywłaszczenia nieruchomości", a w szczególności Prawo o postępowaniu wywłaszczeniowym (art. 2 ustawy zmieniającej z 29.12.1951 r.). Tym samym dekret z 29.12.1949 r. ostatecznie utrwalił swój status "ogólnej ustawy wywłaszczeniowej" (por. T. Woś, Wywłaszczanie nieruchomości i ich zwrot, Warszawa 2010, s. 26, przyp. 18), której regulacjom podlegały wszystkie sprawy wywłaszczeniowe nie uregulowane odrębnie w przepisach szczególnych.
Co kluczowe dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, w tekście ustawy zmieniającej z 29.12.1951 r. zawarto przepisy o przedawnieniu roszczeń odszkodowawczych z tytułu wywłaszczenia nieruchomości. I tak:
– na mocy art. 1 pkt 32 ustawy zmieniającej z 29.12.1951 r. do dekretu z 26.04.1949 r. dodano art. 38a, który stanowił, iż:
"1. Roszczenia odszkodowawcze przedawniają się po upływie trzech lat od dnia, w którym orzeczenie o wywłaszczeniu stało się ostateczne w toku instancji.
2. W przypadkach istnienia sporu, przewidzianego w art. 26b ust. 3, przedawnienie nie biegnie w czasie od wniesienia pozwu do prawomocnego zakończenia sporu, jeżeli pozew wniesiony został w terminie jednego roku od dnia, o którym mowa w ust. 1. Przedawnienie następuje w każdym razie po upływie sześciu lat od dnia, o którym mowa w ust. 1."
– przepisem art. 7 ust. 1 ustawy zmieniającej z 29.12.1951 r. wprowadzono regulację przejściową, w myśl której nie zakończone ostatecznie postępowanie z wniosku o ustalenie odszkodowania w sprawach m.in. prowadzonych na podstawie dekretu z 07.04.1948 r., będzie prowadzone dalej na zasadach dekretu z 26.04.1949 r. zarówno co do wysokości i trybu ustalenia odszkodowania, jak i co do sposobu wypłaty odszkodowania.
Godzi się tu zauważyć, że skoro – jak wynika z cytowanego przepisu – do wszczętych przed dniem wejścia w życie ustawy zmieniającej z 29.12.1951 r. postępowań o ustalenie odszkodowania za wywłaszczenie dokonane na podstawie dekretu z 07.04.1948 r. należało stosować od tego dnia przepisy dekretu z 26.04.1949 r. (a nie nadal dekretu z 07.04.1948 r.), to tym bardziej do takichże postępowań zainicjowanych wnioskiem złożonym już po dniu wejścia w życie ustawy zmieniającej z 29.12.1951 r. zastosowanie winien znajdować ów dekret z 26.04.1949 r.
– zgodnie z regułą intertemporalną wysłowioną w przepisie art. 9 ustawy zmieniającej z 29.12.1951 r.:
"Terminy przedawnienia roszczeń odszkodowawczych w sprawach, w których orzeczenie o wywłaszczeniu zostało wydane ostatecznie w toku instancji lub uprawomocniło się przed wejściem w życie niniejszej ustawy - zaczynają biec od daty wejścia w życie tej ustawy. Jeżeli w powyższych sprawach przedawnienie - stosownie do przepisów dotychczasowych - nastąpiło we wcześniejszym terminie, przedawnienie następuje w terminie, obliczonym według przepisów dotychczasowych."
W ocenie Sądu organ II instancji prawidłowo przyjął, że w niniejszej sprawie znajduje zastosowanie cytowany wyżej art. 9 zd. pierwsze ustawy zmieniającej z 29.12.1951 r., zgodnie z którym terminy przedawnienia roszczeń odszkodowawczych w sprawach, w których orzeczenie o wywłaszczeniu zostało wydane ostatecznie w toku instancji lub uprawomocniło się przed wejściem w życie ustawy zmieniającej, zaczynają biec od daty wejścia w życie tej ustawy. Jest przy tym poza sporem, że orzeczenie z 12 lipca 1950 r. o wywłaszczeniu uprawomocniło się przed dniem wejścia w życie ustawy zmieniającej z 29.12.1951 r. Ustawa ta bowiem, zgodnie z jej art. 14, weszła w życie z dniem ogłoszenia, tj. 31 stycznia 1952 r. Wprowadzony nią podstawowy termin przedawnienia wynosił trzy lata od dnia, w którym orzeczenie o wywłaszczeniu stało się ostateczne w toku instancji (art. 38a ust. 1 dekretu z 26.04.1949 r.).
Trafnie zatem wskazał Wojewoda w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że ostatnim dniem terminu, w którym mogło zostać skutecznie zgłoszone roszczenie odszkodowawcze z tytułu wywłaszczenia przedmiotowej nieruchomości, był 31 stycznia 1955 r. Bezsporne jest między stronami, że w tym terminie wywłaszczony wniosku o ustalenie odszkodowania nie złożył. Potwierdza to treść, znajdującego się w aktach administracyjnych sprawy, pisma pełnomocnika Skarżącego z 26 kwietnia 2012 r., w którym m.in. wskazano, że w chwili wydania orzeczenia o wykonaniu wywłaszczenia (tj. w listopadzie 1950 r.) 92-letni podówczas właściciel chorował, a dwa lata potem zmarł (k. . Z przedłożonych Sądowi akt wynika, że pierwszy wniosek o ustalenie odszkodowania został złożony dopiero w 1983 r., przez adw. M. T., ówczesnego pełnomocnika Skarżącego – a więc wiele lat po upływie terminu, w którym roszczenie odszkodowawcze mogło zostać skutecznie zgłoszone. Żadnego innego wniosku o odszkodowanie nie ma w aktach; na istnienie takowego nie wskazuje też obecny pełnomocnik Skarżącego.
Przedstawione wyżej regulacje prawne, w powiązaniu z ustalonym stanem faktycznym, prowadzą do wniosku, że organy administracji postąpiły prawidłowo umarzając postępowanie z wniosku o ustalenie wysokości i wypłatę odszkodowania za grunty wywłaszczone na podstawie dekretu z 07.04.1948 r. Oceniając zastosowaną konstrukcję prawną Sąd przychyla się do poglądu zaprezentowanego w uzasadnieniu prawomocnego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z 18 lipca 2012 r. (II SA/Rz 488/12, CBOSA), że postępowanie administracyjne o ustalenie odszkodowania jest bezprzedmiotowe, gdy roszczenie o odszkodowanie uległo przedawnieniu. W niniejszej sprawie przedawnienie nastąpiło z upływem 31 stycznia 1955 r., w związku z czym składane później (i to znacznie) przez Skarżącego wnioski o ustalenie i wypłatę odszkodowania nie mogły już odnieść pożądanego skutku. Nie ma przy tym znaczenia, czy przedawnienie roszczeń o odszkodowanie za wywłaszczenie przewidują obecnie obowiązujące przepisy prawa materialnego, gdyż nie one stanowią podstawę orzekania w niniejszej sprawie.
Sąd podziela stanowisko Wojewody, że decyzja organu I instancji, pomimo prawidłowego rozstrzygnięcia, obarczona jest licznymi błędami, do jakich należy przede wszystkim zaliczyć podanie wadliwej podstawy prawnej oraz wadliwego uzasadnienia. Uprawnione są również zastrzeżenia Wojewody co do braku wymaganej kategoryczności stwierdzeń i ustaleń w tekście uzasadnienia decyzji organu I instancji. Nadto rzeczywiście nieco myląco został opisany adresat tej decyzji, albowiem Starosta wskazał, że rozpatrzył wniosek pełnomocnika strony, podczas gdy w istocie rozpatrzony został wniosek strony, zastępowanej przez pełnomocnika. Mimo tych uchybień uchylenie decyzji Starosty byłoby niecelowe. Decydujące znaczenie ma bowiem w tym przypadku okoliczność, że rozstrzygnięcie organu I instancji okazało się być prawidłowe, a opisane błędy zostały w istocie wyeliminowane w toku instancji przez organ wyższego stopnia. Innymi słowy Sąd stwierdza, że Wojewoda postąpił trafnie utrzymując w mocy decyzję Starosty, skoro rozstrzygnięcie okazało się być prawidłowe, choć z zupełnie innych powodów niż wskazano w jego uzasadnieniu.
Oceniając zaś decyzję Wojewody – poza wcześniejszymi, aprobatywnymi uwagami – Sąd wskazuje, że nie podziela stanowiska, jakoby po wydaniu orzeczenia o wywłaszczeniu postępowanie o ustalenie odszkodowania należało traktować jako wszczęte (acz niezakończone, z uwagi na brak spełnienia wymogu wypłaty odszkodowania). W ocenie Sądu, w świetle zwłaszcza przepisów dekretu z 07.04.1948 r. postępowanie wywłaszczeniowe oraz postępowanie o ustalenie odszkodowania, choć funkcjonalnie ze sobą powiązane, w sensie jurydycznym były jednak dwoma odrębnymi postępowaniami – inicjowanymi odrębnymi wnioskami (do tego składanymi przez różne podmioty, odpowiednio: przez ubiegającego się o wywłaszczenie oraz przez wywłaszczanego) i załatwiany osobnymi decyzjami, których żadną miarą nie sposób traktować, jak czyni to Skarżący, jako decyzji "częściowych". Wskazaną odrębność obu postępowań dodatkowo podkreślają przepisy art. 6 i art. 7 ustawy zmieniającej z 29.12.1951 r., w których odróżnia się i osobno normuje "postępowanie wywłaszczeniowe" (art. 6) oraz "postępowanie z wniosku o ustalenie odszkodowania". Ubocznie należy zauważyć, że zaakceptowanie stanowiska przyjętego przez organ II instancji (iż postępowanie odszkodowawcze było "w toku" nieprzerwanie już od połowy 1950 r.) mogłoby rodzić istotne wątpliwości co do faktu (a przynajmniej terminu – por. art. 38a ust. 2 zd. drugie dekretu z 29.04.1949 r.) nastąpienia przedawnienia – a to w związku z ogólną zasadą, aktualną tak wówczas, jak i dziś, że bieg przedawnienia przerywa się m.in. przez każdą czynność, przedsięwziętą w celu dochodzenia roszczenia przed sądem lub inną powołaną do tego władzą, przy czym, gdy bieg przedawnienia został przerwany przez taką czynność, nie zaczyna ono biec na nowo, dopóki postępowanie nie będzie zakończone (zob. art. 111 pkt 2 i art. 112 § 2 ówcześnie obowiązujących Przepisów ogólnych prawa cywilnego z dnia 18 lipca 1950 r., Dz. U. Nr 34, poz. 311 z późn. zm.; por też art. 123 § 1 pkt 1 i art. 124 § 2 Kodeksu cywilnego). Opisane uchybienie nie mogło mieć jednak wpływu na wynik sprawy. Wojewoda postąpił bowiem trafnie, utrzymując w mocy decyzję umarzającą postępowanie dotyczące ustalenia odszkodowania.
Mając wszystko to na uwadze Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło