VI SA/Wa 73/13
WyrokWSA w Warszawie2013-07-10
Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Piotr Borowiecki, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy prawidłowo oddalił sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "G.", uznając, że nie zostały spełnione przesłanki do unieważnienia tego prawa, w szczególności dotyczące naruszenia praw autorskich lub powszechnej znajomości znaku?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organ patentowy nie rozpatrzył wyczerpująco materiału dowodowego i naruszył przepisy postępowania, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W szczególności organ nie odniósł się do wszystkich dowodów przedstawionych przez stronę wnoszącą sprzeciw, które mogły świadczyć o wcześniejszym używaniu i rozpoznawalności znaku "G." przez firmę A. Sąd jednocześnie podzielił stanowisko organu co do braku przesłanek z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. (naruszenie praw osobistych lub majątkowych) oraz art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p. (powszechna znajomość znaku).Stan faktyczny
Skarżąca K. Sp. z o.o. wniosła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego RP, która oddaliła jej sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "G." na rzecz T. Sp. z o.o. Skarżąca twierdziła, że znak został skopiowany z jej znaku używanego od 2000 r. dla farb witrażowych firmy A. z Korei, który jest znakiem powszechnie znanym i zgłoszonym w złej wierze. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając brak dowodów na naruszenie praw autorskich lub powszechną znajomość znaku, a także brak złej wiary zgłaszającego. Skarżąca wniosła skargę do WSA w Warszawie.Rozstrzygnięcie
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu, oraz zasądził od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant st. ref. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 lipca 2013 r. sprawy ze skargi K. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] stycznia 2012 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej K. Sp. z o.o. z siedzibą w K. kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Urząd Patentowy RP (skrócie: UP) decyzją z dnia [...] stycznia 2012 r., nr [...], w oparciu o art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 2 pkt 1 i art. 132 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z późn. zm.), dalej: "p.w.p.", oddalił sprzeciw K. Sp. z o.o. z siedzibą w K. (dalej: wnioskodawca, wnoszący sprzeciw, skarżący) wobec decyzji tego organu z dnia o udzieleniu na rzecz T. Sp. z o.o. z siedzibą w W. k/P. (dalej: uprawniony, uczestnik, T.) prawa ochronnego na znak towarowy: "G." o numerze R – [...].
Do wydania powyższej decyzji doszło w oparciu o następujące ustalenia:
Pismem z dnia [...] maja 2010 r. skarżący, powołując się na art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p., wniósł sprzeciw wobec decyzji UP udzielającej prawa ochronnego na znak towarowy słowny "G." o numerze R-[...] na rzecz T. Spółka z o.o. z siedzibą w W. k/P. Znak ten został przeznaczony do oznaczania następujących towarów: farby witrażowe - kl. 2 oraz artykuły do malowania zawarte w tej klasie, kredki - kl. 16.
W uzasadnieniu sprzeciwu podał, że od 2000 r. jest w Polsce wyłącznym importerem i dystrybutorem farb witrażowych produkowanych przez koreańską firmę A. (dalej: A.). Sporny znak jest w zasadzie identyczny ze znakiem towarowym, którym opatrywane są w/w farby wprowadzane przez nią na rynek. Znak "G." firmy A. został zarejestrowany na jej rzecz w koreańskim Urzędzie Patentowym w dniu [...] lutego 2005 r. pod numerem [...] dla oznaczania farby z substancją klejącą (farba z zawartością substancji klejącej, która sprawia, że obraz po namalowaniu nie zmywa się wodą i może zostać w całości odklejony - kl. 2). Opracowanie graficzne znaku towarowego "G." " powstało w zespole projektowym firmy A., na dowód czego skarżący przedłożył do akt sprawy oświadczenie pracownika tej firmy - dyrektora E. L. W ocenie skarżącego, oznacza to, że sobiste prawa autorskie należą do pracowników w/w firmy koreańskiej, zaś prawa majątkowe do samej firmy. Towary firmy A., opatrywane znakiem, którego znak sporny jest wierną kopią są wprowadzane na rynek, w tym rynek polski od 2000 r. Znak ten był i jest dostępny również w katalogach i innych materiałach reklamowych, a firma A. posługując się tym oznaczeniem od wielu lat uczestniczy w targach i wystawach branżowych, podobnie jak uprawniona. Skarżący wykluczył przypadkowość identyczności znaków słowno-graficznych, uznając tym samym, że sporny znak towarowy został skopiowany z koreańskiego oryginału.
Skarżący stwierdził również, że prawo ochronne na sporny znak towarowy zostało udzielone z naruszeniem art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Skarżący mając na uwadze przedłożone do akt dokumenty potwierdzające zrealizowanie w latach 2000-2007 65 kontraktów na kwotę 711022, 47 UDS, dotyczących farb witrażowych "G.", podkreslił, że z wielkości dostaw farb witrażowych na wąski, specjalistyczny, polski rynek producentów i konserwatorów witraży wynika niezbicie, że znak towarowy "G." jest powszechnie znany i kojarzony z firmą A.
Skarżący uznał, że zgłoszenie spornego znaku towarowego nastąpiło w złej wierze, ponieważ uprawniony, jako podmiot znający branżę, musiał wiedzieć, lub powinien był wiedzieć, że na polskim rynku w obrocie znajdują się farby witrażowe funkcjonujące pod marką "G.", której forma graficzna jest opracowana przez kogoś innego. Ponadto, uprawniony uzyskał ochronę na sporny znak towarowy w innym celu niż jego używanie, gdyż do czasu wniesienia sprzeciwu sporny znak nie został użyty do oznaczania towarów objętych zakresem ochrony.
W piśmie z dnia [...] grudnia 2010 r. stanowiącym odpowiedź na sprzeciw uprawniony odrzucił jako bezpodstawne zarzuty zawarte w sprzeciwie. Uprawniony wskazał, że od dłuższego czasu współpracuje z firmą S. z siedzibą w Chinach (dalej: S.), w zakresie wprowadzania na polski rynek jej towarów (w tym produktów do malowania) opatrywanych znakiem "G.". Uprawniony uznał, że sporne oznaczenie należy do tej firmy, gdyż wskazywał na to przedstawiony przez nią katalog oferowanych produktów. Co więcej, badanie baz znaków towarowych przed zgłoszeniem spornego oznaczenia do ochrony nie wykazało żadnych znaków podobnych, mających moc obowiązującą na terytorium RP, co wyklucza dokonanie zgłoszenia znaku spornego w złej wierze. W ocenie uprawnionego, zamieszczenie spornego znaku w katalogach reklamowych oraz uczestnictwo firmy A. w targach branżowych nie uzasadnia twierdzenia, że uprawniony, zgłaszając do ochrony sporny znak, naruszył prawa firmy A., ani też o tym, że znak przeciwstawiony jest znakiem powszechnie znanym. Uprawniony wskazał, że przedstawione przez skarżącego katalogi są w języku angielskim. Z tego powodu nie mogą być traktowane jak dowód na powszechną znajomość znaku przeciwstawionego na terytorium Polski. Uprawniony podkreślił, że zgłaszając do ochrony sporny znak towarowy działał w dobrej wierze.
Pismem z dnia [...] sierpnia 2011 r. firma A. z siedzibą w S., Korea poinformowała UP, że na podstawie art. 28 k.p.a. przystępuje do sprawy w charakterze strony. Jej interes prawny wynika z faktu udzielenia na rzecz uprawnionego prawa ochronnego na sporny znak towarowy, którego opracowanie graficzne powstało w firmie A. i jest jej własnością.
Na rozprawie, która odbyła się w dniu [...] września 2011 r., Kolegium Orzekające nie uznało za stronę postępowania firmy A. z Korei.
Skarżący podtrzymał dotychczasowe twierdzenia, wskazując dodatkowo, że uprawniony przyznał, że nieświadomie naruszył prawa osobiste i majątkowe firmy A., a mimo to nie zrzekł się prawa ochronnego na sporny znak towarowy, lecz podjął działania w celu utrzymania ochrony znaku na swoją rzecz. Skarżący zakwestionował także przedstawione przez uprawnionego dowody na okoliczność współpracy z firmą chińską S. Wskazał także, że ochrona znaku towarowego jest ograniczona do określonego terytorium, ale prawa osobiste i majątkowe już nie. Zakwestionował również twierdzenie uprawnionego o zachowaniu należytej staranności. Ograniczenie postępowania do przeprowadzenia badań baz znaków towarowych skarżący uznał za nieuprawnione, stwierdzając, że "zachodzi domniemanie znajomości przez przedsiębiorcę znaków towarowych jego konkurentów" (por. wyrok NSA z dnia 4 października 2002 r. sygn. akt II SA 3106/01). Skarżący załączył do akt sprawy uwierzytelnione kopie szeregu publikacji, w tym raportów branżowych oraz katalogów z targów, w których uprawniony uczestniczył, i w których reklamowane są (często równocześnie) jego produkty oraz produkty skarżącego, a także periodyków "P.", w jednym z nich reklama produktów obydwu firm jest umieszczona na tej samej stronie. Na potwierdzenie swoich twierdzeń, odnoście powszechnej znajomości znaku towarowego "G." jako oznaczenia towarów wyprodukowanych przez A., skarżący przedstawił oświadczenia sześciu firm zajmujących się obrotem farbami w/w firmy koreańskiej.
W piśmie z dnia [...] października 2011 r. uprawniony przyznał, że porównywane znaki towarowe są identyczne. Zaprzeczył jednak, że skopiował sporny znak towarowy od firmy A., wyjaśniając, że według jego wiedzy sporny znak towarowy został opracowany przez pracowników chińskiej firmy S., z którą współpracuje, na dowód czego przedłożył do akt sprawy dokumenty w postaci kopii korespondencji z przedstawicielami tej firmy. Natomiast dokumenty przedstawione przez skarżącego nie dowodzą powszechnej znajomości znaku "G." jako pochodzącego od firmy A. Podobnie, jak nie jest dowodem na działanie w złej wierze fakt, że w obrocie gospodarczym funkcjonował wcześniej znak towarowy "G.".
W piśmie z dnia [...] grudnia 2011 r. skarżący ustosunkował się do twierdzeń uprawnionego podnosząc, że bezsporne jest że sporny znak towarowy "G." oraz znak towarowy "G.", którym posługuje się skarżący w obrocie są identyczne, co rodzi pytania, kto, kiedy, i od kogo skopiował znak "G." w spornej formie plastycznej. Z załączonych do akt sprawy dowodów wynika, że forma plastyczna w/w znaku, jak też jego publiczne ujawnienie (znacznie wcześniejsze od daty zgłoszenia spornego znaku towarowego) należą do firmy A. Uprawniony nie wskazał żadnego dowodu na opracowanie spornego znaku w oparciu o inne źródła niż oznaczenie przeciwstawione, a przypadek jest wykluczony. Skarżący podkreślił, że z załączonej do akt sprawy kopii korespondencji uprawnionego z firmą S. wynika, że znaki "G." firmy A. i S. się różniły, a uprawniony wiedział lub nie wiedział w następstwie braku staranności o istnieniu znaku firmy A. Wskazał także, że uprawniony zaczął wprowadzać do obrotu produkty opatrzone spornym znakiem towarowym po upływie ponad dwóch lat od daty jego zgłoszenia. Skarżący stwierdził, że działania uprawnionego zmierzały do przeszkodzenia w uzyskaniu prawa ochronnego w Polsce zagranicznemu przedsiębiorcy, co świadczy o dokonaniu tego zgłoszenia w złej wierze.
W piśmie z dnia [...] stycznia 2012 r. uprawniony ustosunkował się do twierdzeń skarżącego, podtrzymując swoje dotychczasowe argumenty. Dodatkowo stwierdził, że dopiero prawomocne orzeczenie sądowe może potwierdzić komu przynależą autorskie prawa osobiste lub majątkowe do danego oznaczenia. Skarżący takim wyrokiem nie dysponuje. Ponadto sprawa o prawa autorskie do znaku towarowego powinna być rozpatrywana w drodze procesu sądowego, a nie postępowania administracyjnego przed UP. Podkreślił również, że źródłem pozyskania przez niego spornego wzoru znaku towarowego było oznaczenie używane przez firmę S., z którą współpracuje od wielu lat, a o czym świadczy treść korespondencji elektronicznej w sprawie tego znaku. Uprawniony wskazał także, że skarżący nie wykazał, że zgłoszenie spornego znaku do ochrony miało inny cel niż wyłączne jego używanie, a także aby zgłoszeniu towarzyszył zamiar naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. Zdaniem uprawnionego załączone do akt sprawy przez stronę przeciwną materiały dowodowe wskazują, że oznaczenie "G." firmy A. zostało wprowadzone w określonej formie plastycznej do obrotu w 2002 r., co nie oznacza, że jest ono powszechnie znane i kojarzone z firmą A., tym bardziej, że oznaczenie takie używane było także przez firmę S.
Jednocześnie uprawniony podkreślił, że powszechną znajomość znaku towarowego należy odnosić do terytorium Polski.
Na rozprawie, w dniu [...] stycznia 2012 r. strony podtrzymały swoje dotychczasowe twierdzenia. Skarżący stwierdził dodatkowo, że z powództwem do sądu o ustalenie praw może wystąpić jedynie podmiot, którego prawa zostały naruszone, natomiast w postępowaniu mamy do czynienia ze sprzeciwem, a sytuacja prawna podmiotu, który go wnosi jest odmienna od sytuacji podmiotu występującego z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego w oparciu o posiadany interes prawny.
Natomiast uprawniony podniósł, że w obrocie gospodarczym na świecie oznaczenie "G." - słowne jak i w tej samej formie graficznej jest stosowane przez różne podmioty gospodarcze do oznaczania tych samych towarów z kl. 16. W jego ocenie, w/w okoliczności budzą wątpliwości co do przypisywanego firmie A. autorstwa spornego oznaczenia.
UP, przystępując do rozpatrzenia sprawy wszczętej na skutek wniesionego sprzeciwu, na wstępie wyjaśnił, że firma A. z siedzibą w Korei nie mogła zostać uznana za stronę, ponieważ postępowanie w tej sprawie zostało wszczęte na skutek sprzeciwu wniesionego przez skarżącego. Powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 czerwca 2009 r., sygn. akt II GSK 620/09, UP wyjaśnił, że krąg podmiotów uczestniczących w postępowaniu spornym spowodowanym wniesieniem sprzeciwu wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego jest określony w sposób szczególny przepisami p.w.p. i jest on odmienny w stosunku do uregulowań art. 28 k.p.a. W postępowaniu spornym jako wnioskodawca i inicjator tego postępowania uczestniczy zawsze wnoszący sprzeciw, natomiast jako uczestnik bierze udział uprawniony ze spornego prawa. Przy takim ukształtowaniu postępowania spornego należało stwierdzić brak podstawy prawnej i uzasadnienia do wprowadzania do tego postępowania jakichkolwiek innych podmiotów
UP podał, że skarżący podniósł, że prawo ochronne na znak towarowy "G." o numerze R-[...] zostało udzielone wbrew ustawowym warunkom wymaganym do uzyskania ochrony określonym w art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p.
UP, mając na uwadze treść art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., uznał, że skarżący nie wykazał, aby firmie A. z siedzibą w Korei przysługiwały autorskie prawa majątkowe do słowno-graficznego znaku towarowego "G.", zaś pracownikom tej firmy osobiste prawa majątkowe do w/w znaku, które zostały naruszone poprzez udzielenie prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Przedłożone przez niego na tę okoliczność do akt sprawy oświadczenie dyrektora firmy A. - E. L. świadczy jedynie o tym, że w/w osoba, która je podpisała złożyła oświadczenie o zawartej w nim treści. Oświadczenie to samo w sobie, niepoparte jakimikolwiek innymi obiektywnymi dowodami, w ocenie UP, nie dowodzi, że firmie A. rzeczywiście przysługują majątkowe prawa autorskie do spornego znaku towarowego, zaś jej pracownikom osobiste prawa autorskie do w/w znaku. O posiadaniu przez w/w firmę autorskich praw majątkowych do oznaczenia "G." nie świadczy także fakt posiadania przez nią prawa ochronnego na ten znak w Korei, gdyż uprawnionym do znaku towarowego nie musi być jego autor. Tym samym brak było podstaw do uznania, że używanie spornego znaku towarowego narusza cudze prawa osobiste i /lub majątkowe.
UP, odwołując się do treści art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p.a. oraz poglądów doktryny (vide: R. Skubisz /w:/ "Prawo znaków towarowych. Komentarz.", s. 193, a także U. Promińska /w:/ " Ustawa o znakach towarowych. Komentarz", Wyd. Prawnicze PWN, Warszawa 1998, s. 97), zgodnie z którymi za znak towarowy powszechnie znany powinien być uznany znak, który charakteryzuje się następującymi cechami: - musi być znany na większości terytorium Polski, - musi być kojarzony do określonego towaru przez krajowych potencjalnych odbiorców, - musi być znany powszechnie wśród potencjalnych nabywców, a zatem więcej niż połowie osób tej grupy, przy czym - nie jest wymagane wyobrażenie potencjalnych odbiorców towarów o szczególnie wysokiej jakości wyrobów z tym znakiem, nie podzielił zarzutów skarżącego dotyczących naruszenia art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p.
Zdaniem UP, skarżący nie przedstawił takich materiałów, które uzasadniałyby twierdzenie o powszechnej znajomości na terytorium Polski słowno-graficznego oznaczenia "G." i kojarzeniu go przez polskich odbiorców wyłącznie z firmą A. przed datą zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego. Załączone przez niego do akt sprawy dowody w postaci: oświadczenia członka zarządu K. Sp. z o.o. P. Z., plik 10 przykładowych faktur z lat 2000-2010, a także oświadczenia 6 przedsiębiorców sprzedających farby witrażowe "G." firmy A., potwierdzają jedynie, że produkty te były wprowadzane do obrotu na terenie Polski przed datą zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego, a tym samym że znak ten był używany na terenie Polski przed datą zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego. Używanie znaku towarowego jest jednak tylko jedną wśród wielu okoliczności, według których ocenia się obiektywną możliwość upowszechnienia się znaku towarowego, która sama w sobie nie uzasadnia powszechnej znajomości na terytorium Polski znaku towarowego "G." firmy A. Co prawda w rozpatrywanej sprawie skarżący przedłożył do akt sprawy także dowody w postaci: wyciągów z dwóch raportów branżowych nr [...] oraz [...] oraz pięciu wyciągów z czasopisma pt. "P." nr [...],[...],[...],[...] oraz [...], które potwierdzają, że farby witrażowe oznaczone znakiem towarowym "G." firmy A. były reklamowe na terytorium Polski przed datą zgłoszenia do ochrony spornego znaku w branżowych wydawnictwach, jednakże dowody te nie potwierdzają żeby znak ten był przedmiotem intensywnej reklamy przed datą zgłoszenia do ochrony spornego znaku. W aktach sprawy brak jest jakichkolwiek dowodów potwierdzających wydatki na reklamę i promocję farb witrażowych oznaczonych znakiem "G." firmy A., a także ich udziału na polskim rynku przed datą zgłoszenia do ochrony spornego znaku. Wobec powyższego UP stwierdził, że skarżący nie udowodnił, że znak towarowy "G." firmy A. jest znakiem powszechnie znanym na terytorium Polski, tj. aby znak ten był kojarzony przez znaczną grupę potencjalnych odbiorców farb witrażowych, których krąg jest w zasadzie nieograniczony i obejmuje nie tylko osoby zajmujące się zawodowo witrażami, ale także przeciętnych odbiorców, którzy nie posiadają specjalistycznej wiedzy we wskazanym powyżej zakresie (tworzenia witraży) z farbami witrażowymi jako pochodzącymi z firmy A.
W ocenie UP niezasadny był także zarzut naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., który stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony.
W świetle art. 7 k.c., jeżeli ustawa uzależnia powstanie skutków prawnych od dobrej lub złej wiary należy domniemywać istnienie dobrej wiary. Oznacza to, że obowiązek wykazania złej wiary ciąży na wnioskodawcy, który na tej podstawie żąda unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy.
Pojęcie złej wiary nie było zdefiniowane w przepisach ustawy o znakach towarowych i nie zostało też "dookreślone" w ustawie Prawo własności przemysłowej. W piśmiennictwie przyjmuje się, że pojęcie złej wiary w odniesieniu do zgłoszenia znaku towarowego obejmuje wszelkie przypadki nieuczciwego zgłaszania znaków towarowych, zaś zła wiara nie jest kwestią samego subiektywnego stanu osoby działającej, lecz także kwestią obiektywnych zdarzeń (vide: Ryszard Skubisz "Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze (wybrane problemy) Rozprawy prawnicze. Księga pamiątkowa Profesora Maksymiliana Pazdana Zakamycze 2005). W doktrynie i judykaturze (R. Skubisz, Zgłoszenie... op. cit.) wskazuje się na szereg form zjawiskowych zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Przede wszystkim wskazuje się na zgłoszenie cudzego znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez podmiot dysponujący znakiem towarowym o pewnej pozycji na rynku. Może się to wiązać w szczególności z dążeniem do przejęcia pozycji danego, istniejącego znaku towarowego, używanego przez innego przedsiębiorcę. Po drugie, jako przypadek zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze kwalifikuje się zgłoszenie danego znaku w celach spekulacyjnych, charakteryzujące się przede wszystkim brakiem zamiaru używania danego znaku przez podmiot go zgłaszający przy jednoczesnym zamiarze uzyskania korzyści od przedsiębiorców zainteresowanych używaniem danego oznaczenia w charakterze znaku towarowego. Po trzecie, za zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze uznaje się takie działanie osoby, która dokonując zgłoszenia ma świadomość, lub z zachowaniem należytej staranności może się dowiedzieć, że narusza w ten sposób cudze prawo - zarówno prawo podmiotowe o charakterze bezwzględnym, jak i wynikające z konkretnego stosunku prawnego zaistniałego pomiędzy zgłaszającym a daną osobą trzecią (np. z umowy, z istniejącego w danych okolicznościach obowiązku lojalności). Po czwarte wreszcie, za działanie w złej wierze uznaje się każde takie zgłoszenie znaku towarowego, którego celem nie jest używanie go przez zgłaszającego, a które należy oceniać jako naganne z punktu widzenia dobrych obyczajów, w tym w szczególności uczciwych praktyk handlowych pomiędzy przedsiębiorcami i konsumentami. Okoliczności te, w tym naganność postępowania uprawnionego, należy ocenić w kontekście całokształtu ustalonego stanu faktycznego.
O złej lub dobrej wierze uprawnionego decyduje więc ocena całokształtu okoliczności faktycznych występujących w dacie zgłoszenia spornego znaku, to jest w dniu [...] czerwca 2008 r.
W sprawie skarżący upatruje złej wiary uprawnionego w tym, że dokonując zgłoszenia spornego znaku towarowego wiedział lub powinien był wiedzieć jako podmiot profesjonalny, działający w branży papierniczej, że oznaczeniem "G." o określonej szacie graficznej oznaczane są w obrocie towary firmy A. Skarżący wskazał także, że przy zgłaszaniu spornego znaku towarowego do ochrony uprawnionej nie towarzyszył zamiar używania go w odniesieniu do własnych towarów, a jedynie chęć zablokowania dostępu do rynku zagranicznemu podmiotowi, o czym świadczy fakt, iż przed datą wniesienia niniejszego sprzeciwu uprawniona nie posługiwała się spornym znakiem towarowym do oznaczania własnych produktów.
UP nie dopatrzył się złej wiary po stronie uprawnionej z prawa ochronnego do spornego znaku towarowego. Zdaniem UP, skarżący nie wykazał żadnych okoliczności, które świadczyłyby o nagannym zachowaniu uprawnionego ze spornego prawa, jak zaś wskazuje się w orzecznictwie sądowym, sam fakt wiedzy o używaniu danego oznaczenia przez innego przedsiębiorcę nie wystarcza do postawienia mu zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Ponadto "w orzecznictwie przyjmuje się, że zarzut zarejestrowania znaku towarowego z zamiarem zamknięcia konkurentom dostępu do rynku nie jest zarzutem zarejestrowania znaku w złej wierze (por. wyrok NSA z 5 kwietnia 2002 r., sygn. akt II SA 3856/01). Uznaje się zatem, że towarzyszący uzyskaniu prawa z rejestracji znaku towarowego zamiar zamknięcia konkurentom dostępu do rynku nie wystarcza do udowodnienia złej wiary.
UP stwierdził, że załączone do akt sprawy dowody w postaci kopii branżowych publikacji, zawierających reklamy różnych produktów obydwu stron sporu nie pozwalają przesądzić, że uprawniony wiedział lub powinien był wiedzieć o tym, że prawo do spornego oznaczenia przysługuje jedynie firmie A. Ponadto, jak słusznie zauważył uprawniony, do wykazania działania w złej wierze należy powołać jeszcze inne okoliczności wskazujące na naganność zachowania zgłaszającego tj. wykorzystanie lub zagrożenie renomy cudzego oznaczenia, bądź zgłoszenie do ochrony oznaczenia należącego do podmiotu, z którym zgłaszającego łączył szczególny stosunek zaufania, a taka sytuacja w niniejszej sprawie nie ma miejsca. Skarżący nie przedstawił żadnych dowodów potwierdzających, że oznaczenie "G." posiada pewną pozycję na rynku. Nie wykazał także, że obie strony kiedykolwiek współpracowały ze sobą. Wnosząca sprzeciw nie przedstawiła także dowodów na okoliczność, że uprawniony nabył prawo do spornego znaku towarowego w celach spekulacyjnych. Jak stwierdził sam skarżący w piśmie z dnia [...] grudnia 2011 r. uprawniony wprowadził do obrotu towary oznaczane spornym prawem ochronnym pod koniec 2010 r. Należało zatem stwierdzić, że uprawniony zgłosił sporny znak w celu używania go do oznaczania wprowadzanych przez siebie do obrotu towarów, a zatem zgodnie z funkcją jaką przypisuje znakom towarowym ustawa Prawo własności przemysłowej.
UP zauważył, że w świetle obowiązujących przepisów uprawniony ze spornego prawa ma pięć lat na rozpoczęcie używania znaku towarowego, stąd też okoliczność, że uprawniona nie używała tego znaku przed złożeniem sprzeciwu, jak twierdzi wnosząca sprzeciw, nie uzasadnia twierdzenia o działaniu uprawnionej w jej złej wierze, zwłaszcza w sytuacji kiedy prawo ochronne na ten znak towarowy zostało udzielone w dniu [...] września 2009 r., a więc niespełna pół roku przed złożeniem sprzeciwu w rozpatrywanej sprawie.
Pismem z dnia [...] grudnia 2012 r. skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję UP z dnia [...] stycznia 2012 r. , wnosząc o jej uchylenie.
Zaskarzonej decyzji skarżący zarzucił:
1. Naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię, czyli mylne zrozumienie przez UP normy prawnej wypływającej z przepisu prawa materialnego i niewłaściwe zastosowanie, czyli dokonanie błędnej subsumcji stanu faktycznego pod określoną normę prawną.
Naruszenie prawa materialnego w szczególności dotyczyło:
- art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. - poprzez nieuwzględnienie, że prawa osobiste są rozdzielne z prawami majątkowymi i oparcie decyzji na nieistniejącej w p.w.p. kategorii prawnej;
- art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p. - poprzez nieuwzględnienie specyfiki towaru i związanego z tym kręgu użytkowników, wśród którego znak jest kojarzony i w związku z tym błędną interpretację pojęcia powszechnej znajomości.
2. Naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 1, art. 77 § 1, art. 107 § 3 oraz art. 80 w związku z art.75 § 1 k.p.a. poprzez m.in.: naruszenie zasady dochodzenia do prawdy obiektywnej, przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów przez zaniechanie dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, a w szczególności nie wyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy i niedokonanie w konsekwencji całościowej oceny tych elementów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, które mogły mieć znaczenie dla oceny legalności zastosowania prawa materialnego.
W uzasadnieniu skargi skarżący wyjasnił, że przedmiotem sporu jest znak towarowy nr R-[...] “G.", zarejestrowany na rzecz T. Sp. z o.o. Znak ten jest identyczny z oznaczeniem używanym przez skarżącego co najmniej od 2000 roku do oznaczania farb witrażowych produkcji firmy A. z Korei.
Skarżący uznał bezsporną identyczność obu oznaczeń, wskazując, że powyższą tezę potwierdził także uprawniony np. w piśmie z dnia [...] października 2011 r. Zauważył również, że uprawniony nigdy nie przedstawił żadnych wiarygodnych okoliczności, w jakich wszedł w posiadanie opracowania graficznego znaku towarowego G., identycznego z opracowaniem graficznym oznaczenia używanego przez skarżącego.
Skarżący wskazał na identyczność kształtów, rozmiaru i proporcji liter, jak również Identyczność kolorystyki, łącznie z miejscem ulokowania poszczególnych kolorów i kształtem linii rozdzielających poszczególne kolory.
W ocenie skarżącego, wskazana identyczność oznaczeń wyklucza jakikolwiek przypadek i wskazuje na niewolnicze skopiowanie znaku towarowego nr R-[...] na G. z oznaczenia wcześniej używanego przez skarżącego.
Uzasadniając zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., skarżący podał, że przeis ten wyraźnie precyzuje, że chodzi o (rozdzielnie) naruszenie praw osobistych (których nie można) lub majątkowych (które zbytowi, przekazywaniu podlegają). Wyraźne jest rozgraniczenie dwóch kategorii.
Zdaniem skarżącego, z oświadczenia dyrektora firmy A. wyraźnie wynika, że pracownicy tejże firmy są autorami znaku towarowego G. Oświadczenie wskazuje na warunki powstania opracowania znaku towarowego g. i pozwala stwierdzić, że opracowanie zostało dokonane w ramach obowiązków służbowych. W związku z tym “autorskie prawa majątkowe" w tym przypadku moga w ogóle nie występować, występują natomiast prawa osobiste. Prawa majątkowe należą zatem do firmy A. Dlatego znak ten był używany przez firmę A. bez przeszkód, co najmniej od 2002 r. i dlatego też bez przeszkód mógł być zarejestrowany w koreańskim Urzędzie Patentowym.
W świetle powyższego bez znaczenia pozostaje istnienie lub nie autorskich praw majątkowych. Za wystarczające należy uznać w sprawie posiadanie praw majątkowych.
Skarżący podkreślił, że UP, kwestionując oświadczenie dyrektora firmy A. z uwagi na brak dowodów obiektywnych, nie wskazał rodzaju dowodów, które taki warunek spełniałyby.
Jeżeli UP za "obiektywne" dowody uważał wymienione w piśmie uprawnionego z dnia [...] stycznia 2012 r. posiadanie (przez wnioskodawcę) prawomocnego wyroku potwierdzającego, że oznaczenie narusza jego prawa majątkowe lub osobiste, to skarżący nie może takich dowodów posiadać, ani UP nie może od niego takich dowodów żądać. To nie prawa skarżącego naruszono, ale prawa firmy A., która jako strona postępowania, mogłaby być zobowiązana do przedstawienia takiego dowodu. Firma A. nie została uznana za stronę postępowania.
UP w żaden sposób nie wykazał nieprawdziwości powyższego oświadczenia, ani też nie wskazał, dlaczego nie daje mu wiary.
UP, kwestionując powszechną znajomość znaku towarowego G. zupełnie pominął charakter towaru oznaczanego tym znakiem, czyli farb witrażowych, przeznaczonych dla wąskiego i szczególnego kręgu odbiorców. Błędne było założenie organu, który uznał farby jak zwykły masowy towar nabywany przez szerokie rzesze nabywców np. w supermarketach.
Tym samym nieprawdziwe jest stwierdzenie UP, że potencjalny krąg odbiorców wykracza poza osoby zawodowo zainteresowane witrażami, jeżeli nawet, to w bardzo minimalnym stopniu. Skarżący wielokrotnie wskazywał, a uprawniony nie kwestionował, że farby witrażowe przeznaczone są dla bardzo wąskiego kręgu odbiorców, czyli artystów zajmujących się witrażami. Specyfika tego towaru oraz bardzo wąski krąg odbiorców nie wymagają prowadzenia intensywnej reklamy. Intensywna reklama tym przypadku byłaby bezcelowa.
UP wybiórczo traktując materiał dowodowy wspomina, co prawda, o oświadczeniu członka zarządu K. Sp. o.o. P. Z., ale nie wspomina już o wymienionej tam wartości sprowadzonych w ciągu 10 lat farb witrażowych, opiewającej na blisko 1 min USD. UP nie zajął stanowiska czy jest to ilość duża, czy mała. Zdaniem skarżącego, jak na branżę farb witrażowych, przy stosunkowo niskiej cenie za jednostkę, jest to kwota ogromna. Wysokość tej kwoty świadczy o intensywności "zagospodarowywania" przez skarżącego rynku farb witrażowych Polsce.
Skarżący zauważył, że dokładna analiza treści oświadczeń 6 przedsiębiorców z róznych części Polski sprzedających farby witrażowe "G." firmy A. (która została poza zainiteresowaniem organu), pozwoliłaby stwierdzić powszechną znajomość farb witrażowych firmy A. w grupie potencjalnych odbiorców, dla której są przeznaczone. Cztery z tych oświadczeń wskazują na farby witrażowe G. firmy A., jako jedyne im znane, a jedno z oświadczeń wskazuje na znaczny odsetek wśród farb witrażowych w ofercie.
W odpowiedzi na skargę UP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko w sprawie.
Pismem z dnia [...] lipca 2013 r. skarżący wniósł odpowiedź na odpowiedź UP na skargę z dnia [...] grudnia 2012 r., podkreślając, że jest ona ponownym przytoczeniem argumentów zawartych w decyzji UP z dnia [...] stycznia 2012 r., nie zawierając odpowiedzi na zarzuty postawione w skardze.
Zdaniem skarżącego, UP nadal nie wyjaśnił dlaczego nie dał wiary rzetelnie udokumentowanym prawom firmy A. do znaku towarowego w formie chronionej kwestionowanym prawem R-[...], podważając wartość oświadczenia dyrektora tejże firmy.
Skarżący w całości podtrzymał zarzut naruszenia przez UP art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p., stwierdzając, że organ w decyzji za jedyny miernik powszechnej znajomości znaku uznał intensywności reklamy, pomijając specyfikę rynku farb witrażowych, które ze względu na wąski wyspecjalizowany krąg odbiorców, takiej reklamy nie wymagaja.
Jednoczesnie ani w decyzji, ani w odpowiedzi na skargę UP nie okreslił sposobu “pomiaru" intensyności tej reklamy.
Skarżący zauważył, że jego twierdzenie o powszechnej znajomości znaku G., poparte kwestionowanymi przez UP dowodami, nigdy nie zostało zakwestionowane przez uprawnionego.
Urząd Patentowy w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 z późn. zm.), dalej: "p.p.s.a.".
W świetle powyższych kryteriów należało uznać, że skarga K. Sp. z o.o. zasługuje na uwzględnienie.
Kontrolowane postępowanie toczyło się jako sporne na mocy art. 247 ust. 2 p.w.p. Wnioskodawca złożył umotywowany sprzeciw w terminie 6 miesięcy (w dniu [...] maja 2010 r.) od daty opublikowania w WUP (WUP [...]) informacji o udzieleniu prawa ochronnego "G." na rzecz uprawnionego. T., w terminie zakreślonym przez UP uznał sprzeciw za bezzasadny. W tej sytuacji dalsze postępowanie toczyło się jako sporne według zasad uregulowanych w Tytule VII p.w.p.
Zgodnie z art. 164 p.w.p. prawo ochronne na znak towarowy może być unieważnione, w całości lub w części, na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny (w niniejszym postępowaniu ta przesłanka nie podlegała wykazaniu, gdyż był zgłoszony sprzeciw, który może wnieść każdy podmiot, w myśl art. 246 p.w.p.), jeżeli wykaże ona, że nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do uzyskania tego prawa.
Podstawę oceny ustawowych warunków wymaganych do uzyskania ochrony na powyższy znak stanowiły zatem przepisy ustawy - Prawo własności przemysłowej, gdyż znak ten został zgłoszony do ochrony z pierwszeństwem od dnia [...] czerwca 2008 r. a więc pod rządami tego aktu.
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądowoadministracyjnym, ciężar dowodu w postępowaniu administracyjnym (podobnie jak w cywilnym) spoczywa na tym, kto z określonego faktu wyprowadza skutki prawne (por. wyrok NSA: z dnia 4 czerwca 2002 r., sygn. akt II SA 3103/2001).
Aczkolwiek wnioskodawca w skardze nie kwestionował prawidłowości oddalenia sprzeciwu na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. czyli braku zgłoszenia oznaczenia w złej wierze, to zdaniem Sądu uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie pozwala na ocenę prawidłowości rozstrzygnięcia UP w tym zakresie.
Sąd zgodził się z wykładnią pojęcia "złej wiary" przyjętą przez UP. Pojęcie "złej wiary" nie zostało zdefiniowane w Prawie własności przemysłowej. W piśmiennictwie wskazuje się, że zła wiara zgłaszającego znak towarowy obejmuje wszelkie przypadki nieuczciwego zgłaszania znaków towarowych, a więc nie jest ona tylko kwestią subiektywnego przekonania osoby działającej, ale też kwestią obiektywnych zdarzeń. Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze należy łączyć z zamiarem szkodzenia prawom lub godnym ochrony interesom uczestnika postępowania bądź też innych podmiotów, które poprzez to zgłoszenie mogły zostać naruszone. Przy świadomości istnienia przeszkód rejestracji lub wcześniejszego używania znaku przez inną osobę muszą towarzyszyć tym zdarzeniom inne, dodatkowe obiektywne okoliczności. Okoliczności te powinny pozwolić ocenić czy zgłoszenie nie jest dokonywane jedynie w celu nieuczciwego konkurowania, było nieuczciwe w świetle ogólnych zasad prawnych, jak też zwłaszcza interesów innych przedsiębiorców (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE – w skrócie : ETS - z dnia 11 czerwca 2009 r., sygn. akt C-529/07, powołany przez uprawnionego wyrok ETS z dnia 1 lutego 2012 r., sygn. akt T-291/09, opubl. curia.europa.eu, K. Szczepanowska – Kozłowska, System Prawa Prywatnego. Prawo własności przemysłowej, pod. red. R. Skubisza, t. 14b, C.H. Beck, s. 618). Zatem pomimo, że nie istnieje zamknięty katalog okoliczności przemawiających za złą wiarą zgłaszającego znak towarowy czyni się założenie, że okoliczności te powinny dowodzić złej wiary w sposób jednoznaczny i obiektywny. Mając na uwadze domniemanie dobrej wiary wnoszący sprzeciw powinien zatem wykazać, że okoliczności istniejące w dacie zgłoszenia znaku towarowego lub istniejące przed powyższą datą dowodzą że uprawniony działał w złej wierze. Zgodnie z orzecznictwem (np.: wyrok WSA w Warszawie z dnia 5 sierpnia 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 839/09) dla przyjęcia złej wiary konieczne jest jej wykazanie, a nie domniemywanie.
Do okoliczności takich można zaliczyć sytuacje, gdy zgłoszenie znaku towarowego jest dokonywane w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez osobę dysponującą tym znakiem o pewnej pozycji na rynku, a zatem z zamiarem przejęcia pozycji danego znaku towarowego. Zgłoszenie może nastąpić przy braku merytorycznych podstaw faktycznych np. spowodowanych zgłoszeniem w klasach nieuzasadnionych rodzajem prowadzonej działalności (k. Szczepanowska – Kozłowska, tamże, s.620).
Należy zauważyć, że sama okoliczność, iż zgłaszający wiedział lub powinien wiedzieć, że osoba trzecia używa od dawna oznaczenia identycznego lub podobnego dla towaru identycznego lub do złudzenia podobnego do oznaczenia zgłoszonego do rejestracji, nie wystarczy, by stwierdzić istnienie złej wiary zgłaszającego. Jednak zamiar uniemożliwienia osobie trzeciej wprowadzania do obrotu towaru mógł w pewnych okolicznościach stanowić o złej wierze zgłaszającego. Podobnie okoliczność, że osoba trzecia od dawna używała oznaczenia dla towaru identycznego lub do złudzenia podobnego do zgłoszonego znaku towarowego i że oznaczenie to korzystało w pewnym stopniu z ochrony prawnej, jest jednym z czynników istotnych dla oceny istnienia złej wiary zgłaszającego (vide: powołany wyrok ETS w sprawie C-529/07).
Organ, oceniając zarzut z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. nie rozpatrzył wszystkich dowodów przedstawionych przez wnoszącego sprzeciw. Organ skupił się na tym, czego skarżący nie przedstawił, uznając, że kopie branżowych publikacji, zawierające reklamy różnych produktów obu stron sporu nie są wystarczające.
Zgłaszający sprzeciw zaś wskazywał, od kiedy w Polsce są sprzedawane farby z oznaczeniem "G." koreańskiej firmy A. Miało to miejsce na kila lat przed zgłoszeniem spornego znaku, na którą to okoliczność przedstawił faktury i świadectwa Państowego Zakładu Higieny z 2000 r. Przedstawione kopie branżowych publikacji wskazywały, że reklama towarów firmy A. opatrzonych spornym znakiem dotyczyła konsekwentnie farb z klejem. W niektórych publikacjach, jeszcze sprzed daty zgłoszenia spornego oznaczenia (listopad 2005 r., kwiecień/maj 2008 r.) reklamy produktów obu firm znajdowały się w jednym publikatorze. Zatem T. dobrze wiedział o działalności firmy A. i skarżącego. W czasopiśmie "P." nr [...] pojawiło się nawet ogłoszenie skarżącego o zagrożeniach związanych z użytkowaniem nieoryginalnych farb witrażowych A. Skarżący przedstawił także kopie katalogów z międzynarodowych targów artykułów biurowych, szkolnych i papierniczych, które odbyły się przed datą zgłoszenia oznaczenia i w ogłoszeniach dotyczących uprawnionego nie było ogłoszeń o współpracy z chińską firmą S. (choć była mowa o współpracy z innymi firmami zagranicznymi), ani o dystrybucji farb witrażowych.
Z kolei uprawniony, twierdząc, że sporne oznaczenie pochodziło od chińskiej firmy S., przedstawił fotografie, ale nie wiadomo z jakiej daty, a przedstawione wydruki ze stron internetowych pochodziły z daty [...] stycznia 2012 r.
Organ nie rozpatrzył także oświadczeń firmy S. co do zmiany sposobu przedstawiania spornego oznaczenia (firma A. tego nie uczyniła). W tym kontekście i w kontekście innych wydruków przedstawiających różne sposoby prezentacji oznaczenia "G." UP nie rozpatrzył twierdzenia uprawnionego co do braku pewności, skąd pochodzi oznaczenie, które następnie zgłosił jako znak towarowy i że nie miało ono jednoznacznego charakteru odróżniającego. Uprawniony podnosił także, że oznaczenie, którym posługiwała się firma A. nie odróżniało się na tle innych oznaczeń z branży przedstawionych przez niego, choć nie wyjaśnił, do jakich towarów oznaczenia te służyły. Skarżący także przedstawił, że T. w 2010 r. czyli, zdaniem organu w ustawowym okresie zaczął używać spornego oznaczenia. Jednakże oznaczenie to znalazło się na towarze uprawnionego – farbach witrażowych - opatrzonym jeszcze innymi znakami towarowymi zgłoszonymi przez T. (znak: T. i Z.), które nie zostały zgłoszone dla klasy 2 towarów według klasyfikacji nicejskiej, obejmującej właśnie farby, w tym witrażowe.
Organ wspomniał, że wnoszący sprzeciw nie wykazał, aby posiadał pewną pozycję na rynku. Organ nie wyjaśnił, co bliżej rozumie pod pojęciem "pewnej pozycji na rynku" i w tym kontekście nie odniósł się dodatkowo do przedstawionych przez skarżącego faktur, oświadczeń firm zaopatrujących się u skarżącego w wyroby oznaczone spornym znakiem, oświadczenia członka Zarządu skarżącej w połączeniu z branżowymi publikacjami.
Zatem brak odniesienia się przez UP do powołanych dowodów i innych dowodów dołączonych do akt uzasadniało zarzut naruszenia przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 7, 77 i 80 k.p.a., polegające na dowolnej ocenie materiału dowodowego, na nierozpatrzeniu w sposób wyczerpujący materiału dowodowego oraz na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności mających wpływ na wynik sprawy.
Natomiast Sąd podzielił stanowisko UP co do braku przesłanek z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. (używanie spornego oznaczenia narusza prawa osobiste lub majątkowe) i art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p. (znak towarowy jest dla towarów identycznych lub podobnych i znak ten jest identyczny lub podobny do znaku, który przed datą, według której oznacza się pierwszeństwo do uzyskania prawa ochronnego, był powszechnie znany i używany jako znak towarowy dla towarów pochodzących od innej osoby).
Poczynając od przesłanki z art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p. organ prawidłowo przyjął, że skarżący nie wykazał, aby jego znak był powszechnie znany. Przestawione faktury, oświadczenia członka Zarządu skarżącego, podmiotów zaopatrujących się u skarżącego w towary oznaczone spornym oznaczeniem, kopie pism branżowych nie były wystarczające do wykazania tej przesłanki w omawianej sytuacji. Towary firmy A. były rozprowadzane po całej Polsce, ale krąg odbiorców farb witrażowych, to nie były tylko osoby zawodowo zajmujące się malarstwem. Z ogłoszeń reklamowych wynikało, że towary kierowane są także i do dzieci, co potwierdzały również świadectwa z Państwowego Instytutu Higieny. Reklama zaś była zawarta w biuletynach branżowych, nie była kierowana do szerokiego kręgu odbiorców. Zatem skarżący nie wykazał, że sporny znak był znany powszechnie potencjalnym klientom. Kwoty, o jakich wspomniał członek Zarządu wnioskodawcy, co do obrotu produktami G. dotyczył okresu 10 lat. Przy tak długim okresie czasu transakcji i liczbie kupowanych produktów G., wynikającej z faktur (wielkość kilkuset do kilku tysięcy sztuk, podczas gdy liczba nabywanych od A. klejów była kilkakrotnie i to znacznie większa) nie potwierdzają tezy skarżącego.
Sąd podzielił także stanowisko UP co do braku przesłanki z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Skarżący nie wykazał, aby zostały naruszone prawa autorskie firmy A. Mimo wszystko samo oświadczenie dyrektora tej firmy nie stanowiło wystarczającego dowodu, bez względu na to co zawierały maile z firmy S. odnośnie praw rzekomo przysługujących tej ostatniej firmie. Skarżący nie wskazał, aby sporny znak towarowy naruszał prawa majątkowe. Nawet przyjęcie, że sporne oznaczenie stanowiło niezarejestrowany znak towarowy, to podlegałoby ochronie, gdyby było powszechnie znane czyli na mocy art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Natomiast co do niezarejestrowanego znaku towarowego, niespełniającego kryterium powszechnej znajomości, przepisy Prawa własności przemysłowej nie przewidują specjalnej podstawy do unieważnienia prawa ochronnego na przeciwstawiony znak tylko z tego powodu.
Mając powyższe na uwadze, na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Sąd orzekł jak w wyroku.
W zakresie wykonalności zawarł rozstrzygnięcie na podstawie art. 152 p.p.s.a.
O kosztach orzekł na mocy art. 200 i 205 § 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło