VI SA/Wa 968/13
WyrokWSA w Warszawie2013-08-29
Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane umowami o dzieło, dotyczące opracowania i wygłoszenia cyklu wykładów, powinny być traktowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy dotyczące opracowania i wygłoszenia cyklu wykładów, nawet jeśli zostały nazwane umowami o dzieło i obejmowały przygotowanie materiałów dydaktycznych, nie spełniają definicji umowy o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Ich przedmiotem było staranne działanie polegające na przekazaniu wiedzy studentom, a nie osiągnięcie konkretnego, samoistnego rezultatu. W związku z tym, do umów tych należy stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, co skutkuje objęciem wykonawcy obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.Stan faktyczny
Skarżąca spółka W. w W. wniosła skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję organu I instancji stwierdzającą objęcie M. F. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania umów nazwanych umowami o dzieło w okresach od 2002 do 2003 roku. Organy administracji uznały, że mimo nazwania umów umowami o dzieło, ich charakter odpowiadał umowom zlecenia, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Skarżąca zarzucała błędną wykładnię przepisów prawa materialnego i proceduralnego, w tym naruszenie art. 10 K.p.a.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 sierpnia 2013 r. sprawy ze skargi W. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] w przedmiocie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym oddala skargę
Decyzją Nr [...] z dnia [...] stycznia 2013 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ), na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., Nr 164, poz. 1027 z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm., dalej: "k.p.a.") po rozpatrzeniu odwołania W. w W. (zwanej także: skarżącym, płatnikiem) od decyzji nr [...] Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (w skrócie: decyzja Dyrektora [...]OW NFZ) z dnia [...] listopada 2012 r. uznającej M. F. za objętego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z płatnikiem umów, co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia w okresie:
- od dnia 2 stycznia 2002 r. do dnia 28 stycznia 2002 r. (umowa nr [...] nazwana umową o dzieło),
- od dnia 4 marca 2002 r. do dnia 28 marca 2002 r. (umowa nr [...] nazwana umową o dzieło),
- od dnia 9 marca 2003 r. do dnia 30 czerwca 2003 r. (umowa nr [...] nazwana umowa o dzieło,
utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Do powyższego rozstrzygnięcia doszło w oparciu o następujące ustalenia:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. (w skrócie: ZUS), pismem z dnia [...] lipca 2012 r., wystąpił do [...]OW NFZ o wydanie decyzji stwierdzającej objęcie M. F. ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartych z płatnikiem: umów nazwanych umowami o dzieło: w okresie od 7 stycznia 2002 r. do 28 stycznia 2002 r. - umowa nr [...], w okresie od 4 marca
2002 r. do 28 marca 2002 r. - umowa nr [...], w okresie od 9 marca 2003 r. do dnia 30 czerwca 2003 r. – umowa nr [...].
Dyrektor [...]OW NFZ, decyzją nr [...] z dnia [...] listopada 2012 r. uznał M. F. za objętego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z W. umów, co do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia w okresie:
1) od 7 stycznia 2002 r. do 28 stycznia 2002 r. (umowa nr [...] nazwana umową o dzieło),
2) od 4 marca 2002 r. do 28 marca 2002 r. (umowa nr [...] nazwana umową o dzieło),
3) od 9 marca 2003 r. do 30 czerwca 2003 r. (umowa nr [...] nazwana umową o dzieło).
Od tej decyzji płatnik wniósł w dniu [...] grudnia 2012 r. odwołanie. Odwołanie wniesione zostało w terminie.
Rozpatrując odwołanie Prezes NFZ zauważył, że według ZUS przedmiotem umów nazwanych umowami o dzieło było: wygłoszenie cyklu wykładów, przeprowadzenie seminariów dyplomowych i obrony prac dyplomowych oraz magisterskich, wypromowanie i recenzje prac dyplomowych, przeprowadzanie repetytoriów i opracowanie sylabusów z przeniesieniem praw autorskich na płatnika. Wskazane umowy były według ZUS wykonywane w miejscu prowadzenia działalności przez płatnika.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych w W. poinformował również, że wydał już decyzje administracyjne w stosunku do osób zatrudnionych na podobne umowy u płatnika, które z tytułu zawartych umów podlegały z mocy prawa obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu. [...] Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia otrzymał zatem do rozpoznania tylko postępowania w sprawie osób, które ze względu na wyłączenia z obowiązkowych ubezpieczeń społecznych mogły podlegać z tytułu zawartych umów z płatnikiem tylko obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Pismem z dnia [...] lipca 2012 r., [...]OW NFZ zawiadomił płatnika o wszczętym postępowaniu oraz wezwał do udostępnienia kserokopii umów dotyczących prowadzonego postępowania.
Ponadto [...]OW NFZ pismem z dnia [...] lipca 2012 r., zwrócił się do M. F. z prośbą o potwierdzenie, czy był zatrudniony na podstawie umów dotyczących niniejszego postępowania oraz o wskazanie co należało do jego obowiązków.
W dniu [...] sierpnia 2012 r. do [...]OW NFZ wpłynęło pismo pełnomocnika płatnika, w którym m.in. poinformował, że do obowiązków z tytułu zakwestionowanych przez ZUS, a zawartych z płatnikiem umów należało między innymi opracowywanie i wygłaszanie cyklu wykładów z przeniesieniem praw autorskich na zmawiającego. Do zadań poszczególnego wykładowcy należało przeprowadzenie procesu dydaktycznego, na który składało się przygotowanie wykładu, przygotowanie materiałów dydaktycznych (np. slajdy, konspekty), stosownego sylabusa i przeprowadzenie innych niezbędnych czynności wchodzących w integralną część procesu dydaktycznego.
Do pisma tego nie zostały dołączone żadne z dokumentów, o których doręczenie zwracał się [...]OW NFZ.
Z kolei w piśmie z dnia [...] sierpnia 2012 r. skierowanym bezpośrednio do W. w W., poinformowano o przyczynie dokonanego doręczenia, prosząc jednocześnie o potwierdzenie udzielenia pełnomocnictwa (w załączeniu przedłożono również kserokopię pisma J. P. wraz z kserokopią pełnomocnictwa) oraz wyjaśniono, że w niniejszej sprawie nie było potrzeby wydania postanowienia o wszczęciu postępowania albowiem z mocy art. 61 § 4 k.p.a. organ o wszczęciu niniejszego postępowania ma obowiązek zawiadomić stronę, co miało miejsce w piśmie [...]OW NFZ z dnia [...] lipca 2012 r.
Wskazano także, że [...]OW NFZ nie ma prawnych możliwości uzyskania zawnioskowanych dokumentów, które znajdują się w aktach ZUS, dlatego też pouczono o tym, że płatnik jako strona postępowania ma możliwość na podstawie art. 73 K.p.a. uzyskać wgląd w akta sprawy ZUS, sporządzić z nich notatki, kopie bądź odpisy również po zakończeniu postępowania. Wskazano również, że w przypadku jeżeli akta znajdują się w sądzie, to skarżący ma możliwość przeglądania akt sądowych ze swojej skargi i sporządzania kopii tych akt.
W odpowiedzi płatnik pismem z dnia [...] sierpnia 2012 r. potwierdził udzielenie pełnomocnictwa oraz przedłożył kserokopie umów dotyczących niniejszego postępowania, protokół kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. z dnia [...] lipca 2011 r. wraz z wezwaniem do złożenia dokumentów korygujących zgodnych z protokołem kontroli, zastrzeżenia do protokołu kontroli z dnia [...] sierpnia 2011 r., opinię prawną z dnia [...] maja 2011 r. dotyczącą zatrudnienia wykładowców na podstawie umowy o dzieło.
Z protokołu kontroli w ocenie ZUS z dnia [...] lipca 2011 r. wynikało, że z zawartych z M. F. umów opisanych decyzji, M. F. powinien był być przez płatnika zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. W protokole nie znajdowały się żadne inne konkretne ustalenia dotyczące bezpośrednio M. F.
Z kolei ze zgłoszonych przez płatnika zastrzeżeń do protokołu kontroli z dnia [...] sierpnia 2011 r. wynikaj że w ocenie płatnika, zawarte z wykładowcami umowy są umowami, co do których stosuje się przepisy k.c. o umowie o dzieło. Płatnik stanowczo nie zgadzał się z wykładnią prawną ZUS i wskazywał, że:
- istotą zawieranej umowy jest przede wszystkim wola stron (zgodnie z art. 65 k.c.) oraz swoboda jej zawierania (art. 3531 k.c.);
- cel oraz treść umowy nie sprzeciwia się ustawie, ani zasadom współżycia społecznego;
- ZUS nie zbadał woli stron, okoliczności zawierania umów oraz nie uwzględniono zasad współżycia społecznego panujących w jednostkach edukacyjnych szkolnictwa wyższego jakimi są wyższe uczelnie, akademickie czy uniwersytety;
- umowy o dzieło zawierane z wykładowcami zakładają w szczególności:
a) osobiste przygotowanie materiałów do wykładów lub podobnych zajęć (płatnik wyjaśnia, że przejawia się to w tym, że wykładowcy mają obowiązek przygotowania materiału wykładowego lub szkoleniowego, co najmniej w formie sylabusa lub przekazu elektronicznego bądź audiowizualnego, a nawet w określonych sytuacjach skryptu szkoleniowego - treść wykładu jest zgodna z realizowanym programem uzależnionym od rodzaju kierunku, prowadzonego przez płatnika);
b) wygłoszenie osobiście przygotowanych wykładów (płatnik wyjaśnia, że za każdym razem jest to indywidualne ujęcie dzieła uzyskującego oryginalną i niepowtarzalną postać. Każdorazowe wykonanie wykładu, szkolenia odbywa się samodzielnie, bez podporządkowania służbowego organom płatnika);
c) osiągnięcie rezultatu w postaci zapoznania studentów (słuchaczy studiów podyplomowych) z wiedzą właściwą dla danego przedmiotu zajęć lub osiągnięcie rezultatu w postaci nauczenia studenta obsługi i pracy na komputerze, nauczenia operacji bankowych, nauczania języka obcego na określonym poziomie nauczania itp. Wykłady były przeprowadzane według ustalonego harmonogramu, wynikającego z organizacji pracy uczelni;
d) wykonawca umowy przenosi majątkowe prawa autorskie na płatnika we wszystkich przewidzianych ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych polach eksploracji.
Płatnik w zastrzeżeniach do protokołu kontroli powołał się na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 20 września 1994 r., sygn. akt I PZP 37/94, podnosił również, że wielu wykładowców nie jest zainteresowanych innym zatrudnieniem, niż zatrudnieniem na podstawie umowy o dzieło, albowiem ze względu na podjęte zobowiązania, czy też ze względu na treść norm prawnych, czy też zaciągniętych zobowiązań nie mogą oni zostać zatrudnieni na podstawie umowy o pracę (np. policjanci, prokuratorzy), bądź też może być to dla nich niekorzystne ze względu na status emerytalny, czy też ze względu na brak chęci podporządkowania się reżimowi umowy o pracę.
Płatnik zaznaczył też, że w jego ocenie wykonawcy zadań dydaktycznych uczelni mogą być zaliczani do twórców w rozumieniu przepisów prawa autorskiego.
Zarzuty podniesione przez płatnika w "Zastrzeżeniach do protokołu" z dnia [...] sierpnia 2011 r. posiadały oparcie w przedłożonej "Opinii prawnej" z dnia [...] maja 2011 r.".
Zarówno wskazane "Zastrzeżenia do protokołu" jak i "Opinię prawną" sporządziła osoba będąca pełnomocnikiem płatnika w niniejszym postępowaniu.
Z kolei z przedłożonych kopii umów wynikało, że M. F. na podstawie:
- umowy nr [...] nazwanej umową o dzieło zobowiązał się w okresie od 7 stycznia 2002 r. do 28 stycznia 2002 r. opracować i wygłosić dzieło w postaci cyklu wykładów na temat sztuki komunikacji niewerbalnej. Dzieło to miało być utworem w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Wykonanie dzieła miało nastąpić częściami w terminach i w sposób określony harmonogramem zajęć opracowanym przez płatnika. Wynagrodzenie miało się ubezpieczonemu należeć częściami za każdą godzinę, w której wykonywał umowę (tzn. wygłaszał dzieło);
- umowy nr [...] nazwanej umową o dzieło zobowiązał się na takich samych warunkach jak w umowie nr [...] w okresie od 4 marca 2002 r. do 28 marca 2002 r. opracować i wygłosić dzieło w postaci cyklu wykładów na temat sztuki negocjacji jako źródła sukcesu w biznesie;
- umowy nr [...] nazwanej umową o dzieło zobowiązał się na takich samych warunkach jak w umowie nr [...] w okresie od 9 marca 2003 r. do 30 czerwca 2003 r. opracować i wygłosić dzieło w postaci cyklu wykładów na temat bankowość elektroniczna.
Natomiast M. F. w piśmie z dnia [...] sierpnia 2012 r. oświadczył, że:
- na podstawie ww. umów pracował na rzecz płatnika będąc zatrudnionym na podstawie umowy o dzieło (ze względu na upływ czasu nie posiada już zawartych z płatnikiem umów);
- do jego obowiązków należało przygotowanie autorskich opracowań dotyczących prowadzonych zajęć dydaktycznych dla płatnika oraz na przeprowadzeniu tych zajęć.
Przed wydaniem decyzji administracyjnej [...]OW NFZ wezwał strony postępowania tj. płatnika pismem z dnia [...] września 2012 r. znak: [...] oraz M. F. pismem z dnia [...] września 2012 r., do wypowiedzenia się zgodnie z dyspozycją art. 10 K.p.a. informując jednocześnie, że zebrany materiał dowodowy przemawia za stwierdzeniem, iż do zawartej umowy mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia.
Ponadto poinformowano, że nadal istnieje możliwość przedłożenia dodatkowych wyjaśnień i wniosków dowodowych mogących mieć wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy, albowiem w przypadku nie przedstawienia jakichkolwiek dokumentów decyzja organu I instancji zostanie wydana w oparciu o dotychczas zebrany materiał dowodowy.
Z prawa do wypowiedzenia się skorzystał płatnik, który pismem z dnia [...] września 2012 r. podtrzymał zaprezentowane przez siebie stanowisko.
Prezes NFZ zauważył, że objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, powstaje z mocy prawa i trwa przez cały czas spełniania warunków objętych dyspozycją norm prawnych regulujących podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zarówno decyzja organu I, jak i II instancji stwierdzająca objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym jest decyzją, która jedynie stwierdza istnienie uwarunkowanej elementami stanu faktycznego określonej sytuacji prawnej (bycia objętym bądź nie ubezpieczeniem zdrowotnym), ale sytuacji tej nie tworzy ani nie kształtuje. Moment zarówno powstawania, jak i ustania obowiązku ubezpieczenia został określony w sposób ścisły w przepisach prawa i jest on niezależny od woli lub świadomości strony.
Oznacza to, że nawet jeżeli strony wykazałyby, że zostały wprowadzone w błąd (chociażby przez osobę wykonującą zawód zaufania publicznego), co do obowiązującego prawa i zasadności zawierania umów o dzieło, to zarówno organ I jak i II instancji nie miałby prawnych możliwości, ażeby orzec o nie objęciu obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartych umów będącymi umowami, co do których mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia, albowiem w postępowaniu dotyczącym stwierdzenia objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym nie ma prawnych możliwości orzekania na zasadach słuszności.
Organ odwoławczy podtrzymał stanowisko Dyrektora [...]OW NFZ, że badając obowiązki M. F. z tytułu zawartych z płatnikiem umów mając na względzie przepisy art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c., należy do nich zastosować przepisy o umowie zlecenia.
Zdaniem organów obu instancji, które posiada oparcie w doktrynie prawa oraz orzecznictwie, stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia.
Zgodnie z treścią art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy (w ocenie zarówno organu I jak i II instancji wykonywanie przez M. F. umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci nauczenia/wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią. Innymi słowy zawarte umowy były umowami o świadczenie usług dydaktycznych polegających na prowadzeniu wykładów).
Prezes NFZ odwołując się do wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 19 kwietnia 2012 r., sygn. akt III AUa 244/12. stwierdził, że w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowy zawarte z M. F. nie miały charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Przedmiotem działania M. F. był bowiem cały proces, na który składał się wykład, a przygotowane materiały (chociażby w formie sylabusów, konspektów, prezentacji elektronicznych) stanowiły jedynie pomoc naukową i dydaktyczną mającą na celu prawidłowe zrealizowanie wykładu - ergo wyedukowaniu studentów/kursantów. Nadto zauważył, iż opracowane materiały, jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie wykładu. Mając na względzie zadania niepublicznej uczelni wyższej, które przedstawił płatnik nie miał wątpliwości, iż celem zawartych umów było przekazanie wiedzy studentom/kursantom i ich wyedukowanie. Sam wykład stanowił jedynie "środek do celu" jakim była edukacja studentów/kursantów.
Wskazał także na wyroki z Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 października 2011 r., sygn. VI SA/Wa 1345/11, oraz z dnia 2 listopada 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 1511/09 jak i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 r. w sprawie dotyczącej instruktora nauki jazdy, sygn. akt II UK 187/11).
Odnosząc się do przywołanej przez płatnika w: "Zastrzeżeniach do protokołu" kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych uchwały Sądu Najwyższego z dnia 20 września 1994 r. sygn. akt I PZP 37/94 wskazał, że przywołane orzeczenie nie mówi o tym, że za rezultat odpowiadający pojęciu dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. należy uważać realizację programu polegającego na zakończeniu cyklu wykładów, a nie wiedzę nabytą przez słuchaczy sprawdzaną przez zaliczenia i wyniki egzaminów. We wskazanej uchwale SN stwierdził tylko, że: "Dopuszczalne jest zatrudnienie nauczyciela w szkole niepublicznej o uprawnieniach szkoły publicznej na podstawie umowy cywilnoprawnej". Płatnik pominął również, że niniejsza uchwała była odpowiedzią na pytanie: "czy podstawą zatrudnienia nauczyciela nauczającego w szkole społecznej (niepublicznej o uprawnieniach szkoły publicznej), do którego z mocy art. 1 pkt 8 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karty Nauczyciela (Dz. U. Nr 3, poz. 19, z późn. zm.) stosuje się przepisy Karty Nauczyciela, może być: [...] b) (...) także inne stosunki prawne, poddane reżimowi cywilnoprawnemu, a konkretnie umowa o świadczenie usług podobnych do zlecenia (art. 750 k.c.).".
Zatem niniejszej uchwały nie sposób przywołać na poparcie innych twierdzeń prócz tych, że można zatrudnić wykładowcę na umowę, co do której stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia.
Nie podzielił argumentów, z których wynikało, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r., Nr 90, poz. 631, z późn. zm.) zawarte umowy były umowami o dzieło. Stanowisko to posiada oparcie w linii orzeczniczej Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, m.in. w wyrokach z dnia 19 kwietnia 2012 r. sygn. akt III AUa 244/12, z dnia 24 maja 2012 r. sygn. akt III AUa 267/12, z dnia 6 czerwca 2012 r. sygn. akt III AUa 377/12. Zgodnie z treścią przepisu art. 1 ust. 1 ww. ustawy przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia.
Prezes NFZ podkreślił, iż na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Jednakże, zdaniem Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, organów obu instancji umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania, np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło.
Prezes NFZ wskazał też, że według Sądu Najwyższego jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (wyrok SN z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63). Taka możliwość w przypadku spornych umów nie istniała.
Organ odwoławczy zauważył, że osoby wykonujące pracę na umowę, co do której stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia, są objęte ubezpieczeniem zdrowotnym wtedy i tylko wtedy, gdy spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, co wynikało w tej sprawie z art. 8 pkt. 1 lit. e i art. 11 ustawy z dnia 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (Dz. U. Nr 28, poz. 153, z późn. zm.) oraz art. 9 ust. 1 pkt. 1 lit. e i art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia (Dz. U. Nr 45, poz. 391, z późn. zm.). Stosownie do treści art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585, z późn. zm.), osoby które wykonują pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej, do której stosuje się przepisy o zleceniu, podlegają obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania umowy.
Zatem decyzja nr [...] Dyrektora [...]OW NFZ uznawała jedynie M. F. za objętego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z W. umów, co do których stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia w okresie:
1) od 7 stycznia 2002 r. do 28 stycznia 2002 r. (umowa nr [...] nazwana umową o dzieło),
2) od 4 marca 2002 r. do 28 marca 2002 r. (umowa nr [...] nazwana umową o dzieło),
3) od 9 marca 2003 r. do 30 czerwca 2003 r. (umowa nr [...] nazwana umową o dzieło).
Zaznaczył, że zgodnie bowiem z art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach, sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należą do właściwości organów ubezpieczeń społecznych.
Oznaczało to, iż organem zobowiązanym do prawidłowego ustalenia wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne M. F. jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Do właściwości ZUS należy również kwestia ewentualnego rozłożenia na raty składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w warszawie wniosła W. w W.
Zaskarżonej decyzji zarzucono:
naruszenie przepisów prawa materialnego mające wpływ na treść przedmiotowej decyzji, tj.:
1) art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e, art. 69 ust. 1. oraz art. 107 ust. 5 pkt 16 i art. 109 ustawy o świadczeniach poprzez ich bledną wykładnię polegającą na przyjęciu, że osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o dzieło podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, tak jak osoba wykonująca pracę w oparciu o umowę zlecenia;
2) art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 u.s.u.s. poprzez błędną ich wykładnię, a mianowicie poprzez to, iż zgodnie z przepisami ustawy systemowej należałoby stwierdzić obowiązek płatnika w zakresie zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących realizację procesu dydaktycznego w oparciu o umowę o dzieło:
3) art. 750 k.c. poprzez jego zastosowanie oraz art. 627 k.c. poprzez jego niezastosowanie przy stwierdzaniu przez organ administracji rodzaju umowy cywilnoprawnej, z tytułu zawarcia której płatnik dokonuje zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących realizację procesu dydaktycznego w oparciu o umowę o dzieło;
oraz
4) naruszenie prawa proceduralnego poprzez wydanie decyzji z naruszeniem art. 10 kodeksu postępowania administracyjnego poprzez brak zapewnienia stronie możliwości wypowiedzenia się w przedmiotowej sprawie co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszenia żądania.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty wnosiła o uwzględnienie skargi i uchylenie zaskarżonej decyzji w całości a także poprzedzającej ją decyzji organu I instancji i o zasądzenie kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2012 r., poz. 270 z późn. zm., dalej: "p.p.s.a.").
Kontrolując zaskarżoną decyzję pod kątem powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga W. w W. nie zasługuje na uwzględnienie.
Dokonując tak rozumianej oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia, Sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja Prezesa NFZ nie narusza przepisów postępowania ani prawa materialnego w stopniu, który powodowałby jej uchylenie.
Co do naruszenia przepisów postępowania, szczególnie art. 10 § 1 k.p.a., sąd nie podzielił stanowiska skarżącego. Przepis ten gwarantuje stronom postępowania prawo czynnego udziału w każdym stadium postępowania, także w postępowaniu odwoławczym. Nie jest kwestionowane, że w postępowaniu odwoławczym należy stronę pouczyć o uprawnieniach, jeżeli było przeprowadzone postępowanie wyjaśniające.
W niniejszej sprawie, zdaniem Sądu, strona miała zagwarantowane prawo przyznane art. 10 § 1 k.p.a. W postępowaniu przed organem I instancji została jego pismem z dnia [...] lipca 2012 r. pouczona o przysługujących uprawnieniach. Także M. F. został pouczony o przysługujących mu uprawnieniach w trakcie postępowania pismem Dyrektora [...]OW NFZ z dnia [...] lipca 2012 r. Pouczenia te zostały przypomniane stronom przez organ I instancji w pismach z dnia [...] września 2012 r. Skarżący w piśmie z dnia [...] września 2012 r. przedstawił obszerną argumentację. Po tym piśmie płatnika organ I instancji nie prowadził już czynności wyjaśniających i wydał w dniu [...] listopada 2012 r. decyzję. Płatnik wniósł odwołanie do Prezesa NFZ, który nie przeprowadzał żadnych czynności wyjaśniających. W tej sytuacji organ odwoławczy nie miał obowiązku przypominania o treści art. 10 § 1 k.p.a., skoro oparł się na ustaleniach organu I instancji. Nadto skarżący nie wykazał, jakie negatywne konsekwencje procesowe wywołał dla niego brak pouczenia na etapie postępowania odwoławczego.
W ocenie Sądu nie doszło do naruszenia przez Prezesa NFZ art. 10 § 1 k.p.a.
Co do zarzutów naruszenia prawa materialnego organy obu instancji stanęły na stanowisku, że M. F. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie art. 8 pkt 1 lit. e), art. 11 ust. 1 w zw. z art. 1a pkt 1 ustawy z dnia 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (Dz. U. Nr 28, poz. 153 z późn. zm.) oraz art. 4 pkt 1, art. 6 ust. 1, art. 9 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia (Dz. U. Nr 45, poz. 391 ze zm.) z uwagi na datę i okres zawarcia umów.
Zatem do oceny, czy zawarte przez skarżącego z M. F. umowy rodziły podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu należało stosować przepisy ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (do zdarzeń zaistniałych do dnia 31 marca 2003 r. - art.. 224 tej ustawy) oraz ustawy o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia (do zdarzeń zaistniałych między 1 kwietnia 2003 r. a 31 października 2004 r. - art. 252 ustawy o świadczeniach).
Nie miały zastosowania do oceny poczynionych ustaleń - czy umowy zawarte między M. F. a płatnikiem rodziły obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego - przepisy ustawy o świadczeniach, na które powoływał się skarżący.
Według art. 8 ust. 1 pkt 1 lit. e) obowiązującej między dniem 1 stycznia 1999 r. a dniem 31 marca 2003 r. ustawy z dnia 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (art. 172 ustawy, art. 222 ustawy o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia) obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegały osoby objęte ubezpieczeniem społecznym lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powyższych osób powstawał i wygasał w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniu społecznym lub ubezpieczeniu społecznym rolników, w myśl art. 11 ust. 1 ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym. Ponadto, zgodnie z art. 22 ust. 1 tej ustawy jeżeli spełnione zostały przesłanki do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia z więcej niż jednego tytułu, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana była z każdego z tych tytułów odrębnie.
Z kolei kwestię obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego do zdarzeń powstałych (istniejących) od dnia 1 kwietnia 2003 r. do dnia 30 września 2004 r. regulowała ustawa z dnia 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia (art. 224 tej ustawy i art. 251 ustawy o świadczeniach). W art. 9 ust. 1 pkt 1 lit. e) stanowiła, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegały osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniem społecznym lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego wyżej wskazanych osób, zgodnie z art. 12 ust. 1 tej ustawy powstawał i wygasał w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniu społecznym. Jednocześnie art. 24 ust. 1 tego aktu stanowił, że jeżeli spełnione są przesłanki do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 9 ust. 1, z więcej niż jednego tytułu, składkę na ubezpieczenie zdrowotne opłacać należało z każdego z tych tytułów odrębnie.
Zauważyć należy, że powołane uregulowania dotyczące obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego w zakresie powstawania i wygasania terminów tegoż obowiązku odwoływały się do terminów określonych w przepisach o ubezpieczeniu społecznym. Zagadnienie to reguluje art. 13 pkt 2 u.s.u.s., który przez cały okres, w którym obowiązywały umowy z M. F. (do chwili obecnej) ma brzmienie: "osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy".
Mając na uwadze powyższe uregulowania, należy zgodzić się ze skarżącym, że z tytułu zawarcia i wykonywania umowy o dzieło nie powstawał obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Obowiązkowe podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu powstawało w przypadku zawarcia i wykonywania umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Jednakże kwestią sporną w niniejszej sprawie pozostaje, czy umowy zawarte przez płatnika z M. F. były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Zarówno organ, jak i skarżący powołali na uzasadnienie swoich stanowisk nie tylko treść przepisów, ale i szereg orzeczeń sądowych.
Przede wszystkim należy zauważyć, że poczyniono wyczerpujące ustalenia. W tej sytuacji, zdaniem Sądu, należało podzielić stanowisko organu.
Nie budzi wątpliwości, że zawarte umowy miały charakter cywilnoprawny i dlatego do ich oceny prawidłowo strony odwoływały się do ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 z późn. zm., dalej: "k.c.").
Według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Z kolei z mocy art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Umowę zlecenia definiuje w art. 734 § 1 k.c.: "Przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.". Zgodnie z art. 738 § 1 k.c. przyjmujący zlecenie może powierzyć wykonanie zlecenia osobie trzeciej tylko wtedy, gdy to wynika z umowy lub ze zwyczaju albo gdy jest do tego zmuszony przez okoliczności. W wypadku takim obowiązany jest zawiadomić niezwłocznie dającego zlecenie o osobie i o miejscu zamieszkania swego zastępcy i w razie zawiadomienia odpowiedzialny jest tylko za brak należytej staranności w wyborze zastępcy. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za
wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Podobne stanowisko zajęły także Sądy Apelacyjne,
- w Gdańsku w wyroku z dnia 28 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1785/12 (opubl. Lex nr 1314708): "Obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nie narzucony z góry program - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu. Określony rezultat umowy o dzieło, powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Powyższego z całą pewnością nie można powiedzieć o przedmiocie umów zawartych przez skarżącą z zainteresowaną. W przypadku przeprowadzenia zajęć szkoleniowych z języka obcego, nawet w oparciu o samodzielnie przygotowany program i pomoce naukowe, nie występuje rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać kursantom.",
- we Wrocławiu w wyroku z dnia z dnia 30 sierpnia 2012 r., sygn. akt III AUa 394/12 (opubl. Lex nr 1217818): "W przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów/zajęć dydaktycznych, nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać uczniom",
- we Wrocławiu w wyroku z dnia 19 lipca 2012 r., sygn. akt III AUa 612/12 (opubl. LEX nr 1217838,): "Na podstawie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania określonego dzieła. Efektem końcowym jest więc pewien rezultat w postaci materialnej lub niematerialnej. Dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów nie występuje żaden rezultat w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać studentom. Poziom wiedzy studentów po takich wykładach nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem, nadto liczba wykonywanych godzin wykładów nadaje im charakter powtarzalnych czynności, nawet jeżeli wykład podzielono na części. Oczywiste jest, że na każdym wykładzie dobór słów, przykładów może być inny, ale nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt. Wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania."
- we Wrocławiu w wyroku z dnia 27 września 2012 r., sygn. akt III AUa 273/12 (opubl. orzeczenia.wroclaw.sa.gov.pl): "Jakkolwiek na gruncie obowiązujących przepisów prawa wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa kwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, tak z taką sytuacją nie mamy do czynienia w sprawie. Zauważyć bowiem należy, że niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet, gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem".
Mając na uwadze powyższe interpretacje, Sąd nie podzielił argumentacji przedstawionej w orzeczeniach powoływanych przez skarżącego. Co do cytowanego wyroku SN z dnia 30 maja 2001 r., sygn. akt I PKN 429/01 dotyczył on zupełnie innego stanu czy zatrudnienie nauczyciela w niepublicznej szkole artystycznej może być wykonywane na podstawie umowy cywilnoprawnej. Kwestią charakteru łączącej strony umowy SN nie zajmował się: "Z tych względów traci na znaczeniu dalsza polemika skarżącej z poglądem Sądu pierwszej instancji, że łącząca strony umowa była w istocie umową o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło może być osiągnięcie rezultatu niematerialnego, nieucieleśnionego, a za taki uznaje się przygotowanie i wygłoszenie cyklu specjalistycznych wykładów".
Należy także zauważyć, że wyrok ten nie pozostaje w sprzeczności z powołanymi wyrokami, szczególnie wyrokiem SA we Wrocławiu w sprawie III AUa 273/12.
Także pozostałe cytowane przez skarżącego wyroki należy uznać jako wyjątkowe od przeważającej linii orzeczniczej.
W niniejszej sprawie zaś Prezes NFZ prawidłowo wskazał, które z elementów umów łączących skarżącego z M. F. zadecydowały o uznaniu ich za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu: żadne konkretne dzieło nie zostało oznaczone, bo chodziło o zajęcia dydaktyczne (nie mogło dziełem być tylko samo przeprowadzenie wykładów, nawet gdy zostały przeprowadzone w bardzo ograniczonym zakresie, czasie). Przedmiotem umowy był cały proces, na który składał się wykład, do którego zostały przygotowane materiały, stanowiące jedynie pomoc naukową i dydaktyczną (zatem była to dodatkowa czynność mieszcząca się w zakresie opracowania i wygłoszenia cyklu wykładów - § 1 umów, w aktach adm.), oraz mając także na uwadze zadania płatnika jako niepublicznej uczelni wyższej. Były to wykłady przygotowywane dla studentów czyli mieszczące się w ramach programu studiów, przeprowadzone cyklicznie (§ 1 i 2 umowy) i jak sam skarżący zauważył służące przygotowaniu studentów do wykonywania pracy zawodowej (zatem nie mogły obejmować tak specjalistycznego zakresu, aby można było je potraktować jako umowy o dzieło). Zatem zadaniem było staranne, osobiste działanie wykonawcy, który miał przekazać wiedzę studentom w postaci wykładów, a nie rezultat w jakiejkolwiek postaci. Z ustaleń faktycznych poczynionych w niniejszej sprawie wynikało, że przedmiotem każdej z umów zawartych przez skarżącego z wykładowcą było przeprowadzenie cyklu wykładów wygłaszanych w częściach: "Sztuka komunikacji niewerbalnej", "Sztuka negocjacji Źródło sukcesu w biznesie" i "Bankowość elektroniczna". Treścią tych umów nie było zatem osiągnięcie materialnego rezultatu, czy też pomyślnego wyniku podejmowanych czynności, bo przy tego rodzaju usługach nie jest to możliwe. Przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności niezbędnych do przeprowadzenia wykładów, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialiae negotii) umowy o dzieło, a oczekiwania stron towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umów nazywanych przez nich umowami o dzieło, mogły się zrealizować wyłącznie jako elementy innej umowy - umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, regulowane w art. 750 k.c.
W tej sytuacji, skoro Sąd nie dopatrzył się innych naruszeń przepisów postępowania, na mocy art. 151 p.p.s.a. należało skargę W. w W. oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło