II GSK 205/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-03-11

Skład orzekający: Wojciech Kręcisz, Jan Bała, Zbigniew Czarnik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i zasad użytkowania urządzeń rejestrujących, jeśli naruszenie to zostało spowodowane samowolną ingerencją kierowcy w działanie tachografu, a przedsiębiorca nie miał bezpośredniego wpływu na to działanie?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i zasad użytkowania urządzeń rejestrujących, nawet jeśli naruszenie wynika z samowolnej ingerencji kierowcy w tachograf. Brak wpływu przedsiębiorcy na powstanie naruszenia lub okoliczności, których nie mógł przewidzieć, nie zwalnia go z odpowiedzialności, jeśli nie podjął wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia naruszeniu. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest zapewnienie właściwej organizacji pracy i nadzoru nad kierowcami.
Stan faktyczny
Kontrola drogowa wykazała ingerencję w dane tachografu cyfrowego oraz na karcie kierowcy poprzez zastosowanie magnesu, co fałszowało zapisy prędkości i aktywności kierowcy. Kierowca przyznał się do stosowania magnesu w celu fałszowania zapisów. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na spółkę karę pieniężną, którą utrzymał w mocy Główny Inspektor Transportu Drogowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki, uznając odpowiedzialność przedsiębiorcy. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną spółki.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Jan Bała (spr.) Sędzia del. WSA Zbigniew Czarnik Protokolant Nina Szyller po rozpoznaniu w dniu 11 marca 2015 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej C. Spółki z o.o. w U. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 5 września 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 398/13 w sprawie ze skargi C. Spółki z o.o. w U. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od C. Spółki z o.o. w U. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 450 (czterysta pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z 5 września 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 398/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. oddalił skargę "C." Spółki z o.o. w U. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z [...] sierpnia 2013 r. w przedmiocie kary pieniężnej. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: W dniu [...] kwietnia 2012 r. o godzinie [...] na autostradzie [...] – punkt poboru opłat G. w kierunku W., zatrzymano do kontroli pojazd marki S. o nr rej. [...] wraz z naczepą marki S. o nr rej. [...]. Zespołem pojazdów kierował D. T. – obywatel U., który wykonywał międzynarodowy transport drogowy rzeczy w imieniu i na rzecz "C." Spółki z o.o. w U. (dalej: skarżąca). Kierowca okazał do kontroli m.in. karty kierowców do tachografu cyfrowego o nr [...] oraz o nr [...]. W wyniku kontroli stwierdzono ingerencję w dane zapisane w cyfrowym urządzeniu rejestrującym, na karcie kierowcy oraz na karcie przedsiębiorstwa. W pojeździe zainstalowane było urządzenie rejestrujące – tachograf marki S. E. [...] [...] [...]. Podczas kontroli tachografu wraz z impulsatorem skrzyni biegów stwierdzono podłączenie niedozwolonego urządzenia dodatkowego do impulsatora na skrzyni biegów (tj. magnesu) powodującego zafałszowanie zapisów prędkości, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Analiza wydruku sporządzonego z karty kierowcy i pojazdu potwierdziła, że kierowca przed zatrzymaniem do kontroli drogowej prowadził pojazd, posługując się niedozwolonym dodatkowym urządzeniem w postaci magnesu, który był przyłożony do impulsatora skrzyni biegów. Ponadto kierowca posługiwał się kartą kierowcy V. S. o nr [...], która była umieszczona w slocie nr 2 tachografu cyfrowego (symulacja załogi). W związku z powyższym na urządzeniu rejestrującym (tachograf cyfrowy) oraz na kartach kierowców była rejestrowana aktywność kierowcy w postaci odpoczynku, zamiast aktywności w postaci jazdy i dyspozycyjności. Kierowca w trakcie kontroli potwierdził, iż magnes przyłożył do impulsatora skrzyni biegów w celu fałszowania zapisów swojej aktywności. Decyzją z [...] czerwca 2012 r. W. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na skarżącą karę pieniężną w wysokości 5.000 zł z uwagi na samowolną ingerencję w dane zapisane na cyfrowym urządzeniu rejestrującym. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z [...] sierpnia 2012 r. utrzymał w mocy powyższą decyzję. Organ stwierdził, że za naruszenie przepisów, których dopuszczają się kierowcy, odpowiada przedsiębiorstwo transportowe, nawet jeśli takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim. W ocenie organu w sprawie brak jest podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm.; dalej: u.t.d.), ponieważ do wskazanych naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. Załączone do odwołania oświadczenie kierowcy z [...] marca 2012 r. o zobowiązaniu się do przestrzegania przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z dnia 11 kwietnia 2006 r. s. 1; dalej: rozporządzenie 561/2006) oraz umowy AETR nie może stanowić podstawy do uznania, iż do naruszenia doszło w okolicznościach, na które przedsiębiorca nie miał wpływu, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Organ uznał, że w sytuacjach gdy kierowca samodzielnie prowadzi pojazd i trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy, nie można tej okoliczności kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy okoliczności, "których nie można przewidzieć", bowiem przedsiębiorca ma obowiązek organizowania kierowcy pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd jest w tym przypadku bez znaczenia, bowiem jest to sytuacja typowa w stosunkach tego rodzaju, a wyłączenie odpowiedzialności w takiej sytuacji godziłoby w specyfikę obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem przepisów, dlatego podmiotem zawsze odpowiedzialnym za złamanie przepisów dotyczących czasu pracy kierowców oraz zasad użytkowania urządzeń rejestrujących w transporcie drogowym będzie przedsiębiorca prowadzący działalność w zakresie transportu drogowego. W konsekwencji nie jest możliwym wyłączenie tej odpowiedzialności i przerzucenie jej na kierowców, którzy wykonują jedynie usługę kierowania pojazdem. WSA w W. oddalił skargę na powyższą decyzję. Sąd nie podzielił stanowiska skarżącej, że nie powinna ponosić odpowiedzialności za niezgodne z prawem działania kierowcy, uznając, iż ocenie organu w tym względzie nie można przypisać wadliwości. W ocenie WSA stanowisko organu wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji jest trafne i uwzględnia obowiązujący w tym zakresie stan prawny. Zdaniem Sądu I instancji norma wynikająca z art. 92c ust. 1 u.t.d. odnosi się do wyjątkowych sytuacji, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Brak wiedzy o samowolnej ingerencji kierowcy w pracę urządzenia rejestrującego, o którym mowa w rozporządzeniu Rady (EWG) Nr 3821/85, nie można kwalifikować ani w kategoriach tzw. braku wpływu przedsiębiorcy, jak i okoliczności, których nie można przewidzieć. Przedsiębiorca ma obowiązek nadzorowania kierowców w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń w powyższym zakresie. Brak stosowania przez przedsiębiorcę właściwych rozwiązań obciąża pracodawcę, który powinien wykazać się dbałością o osiągnięcie zamierzonego celu prowadzonej działalności. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest takie zorganizowanie pracy kierowców, aby transport drogowy wykonywany był zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Profesjonalny przewoźnik nie może skutecznie bronić się argumentem, że tego typu zdarzeń czy okoliczności nie mógł przewidzieć. Dlatego w przepisie art. 92a ust. 1 oraz 92c ust. 1 u.t.d. chodzi tylko i wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane, niedające się przewidzieć, a nie związane z doborem pracowników. Przepis art. 92a ust. 1 u.t.d. wyraźnie statuuje odpowiedzialność obiektywną, więc nie wystarczy wykazanie braku winy, lecz wymagane jest pozytywnie udowodnione podjęcie wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Wobec tego, w ocenie Sądu, niedopuszczalne jest przyjęcie stanowiska skarżącej, która uważa, że nie odpowiada za naruszenia przepisów, o których mowa w art. 92a ust. 1 u.t.d. z tego wyłącznie powodu, że to pracownik dopuścił się naruszeń, na powstanie których nie miała wpływu, bo firma dokłada wszelkich starań, aby wyeliminować wszelkie nieprawidłowości w pracy kierowców. Skarżąca jest bowiem odpowiedzialna za działania tej osoby i ponosi z tego tytułu ryzyko w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. WSA uznał, że tryb rozwiązania stosunku pracy z kierującym pojazdem w dniu kontroli ani też jego oświadczenie (złożone zresztą już po dacie kontroli, bo w okresie [...] maja 2012 r.) nie niweczy skutków, jakie ustawa o transporcie drogowym wiąże ze stwierdzonymi naruszeniami, w szczególności nie uzasadnia zastosowania w sprawie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Zdaniem Sądu, organy obu instancji wyczerpująco zbadały istotne okoliczności faktyczne sprawy oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego; Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm.; dalej: k.p.a.), dając wyraz swej ocenie w uzasadnieniu decyzji w sposób odpowiadający wymogom art. 107 § 3 k.p.a. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła skarżąca, wnosząc o jego "zmianę poprzez uwzględnienie skargi, a w konsekwencji o uchylenie decyzji organów obu instancji w całości i wydanie decyzji w przedmiocie umorzenia postępowania administracyjnego" oraz o zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego. Zarzuciła: 1) "na podstawie art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) obrazę prawa materialnego, to jest art. 92a ust. 1 w związku z art. 92a ust. 6 w związku z art. 92a ust. 7 pkt 6 w związku z art. 92b ust. 1 pkt 1 u.t.d. w związku z pkt 3.3. załącznika nr 3 do u.t.d. poprzez jego błędne niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji nałożenie na skarżącą kary pieniężnej, w sytuacji gdy brak jest podstaw do nałożenia kary na spółkę, a także w sytuacji gdy spółka zapewniła właściwą organizację i dyscyplinę pracy wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów; 2) na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 w związku z art. 77 w związku z art. 80 p.p.s.a. w związku z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. poprzez niedokonanie wszechstronnej analizy okoliczności sprawy, do czego organ odwoławczy jest zobowiązany i zaniechanie przesłuchania ujawnionych w rejestrze przedsiębiorców KRS członków zarządu skarżącej, jako osób, w stosunku do których istnieje domniemanie wykonywania czynności zarządzających w spółce, w konsekwencji czego bezzasadnie przyjęto, że podmiot wykonujący przewozy miał wpływ na powstanie naruszenia. W uzasadnieniu przedstawiono argumenty na poparcie zarzutów. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Skarga ta została oparta na obydwu podstawach określonych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów dotyczących naruszenia prawa procesowego stwierdzić należy, iż w okolicznościach niniejszej sprawy Sąd I instancji mógł uznać, iż organ nie naruszył art. 7, 77 i 80 k.p.a. w związku z art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym poprzez – jak twierdzi się w skardze kasacyjnej – niedokonanie wszechstronnej analizy okoliczności sprawy i zaniechanie przesłuchania ujawnionych w rejestrze przedsiębiorców KRS członków zarządu, jako osób, w stosunku do których istnieje domniemanie wykonujących czynności zarządzających w spółce, w konsekwencji czego bezzasadnie przyjęto, że podmiot wykonujący przewozy miał wpływ na powstanie naruszenia. Zauważyć bowiem należy, iż z akt sprawy nie wynika, aby strona skarżąca w toku postępowania administracyjnego zgłaszała wniosek o przesłuchanie członków Zarządu w charakterze świadków. Organ zaś nie miał obowiązku przesłuchania tych świadków z urzędu, gdyż w świetle art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na przedsiębiorcy. Zgodnie z tym przepisem nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z przewozem, a postępowanie w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Sąd I instancji trafnie przy tym podkreślił, iż sam brak wiedzy przedsiębiorcy o tym, iż kierowca dokonuje samowolnej ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego, nie daje podstaw do przyjęcia braku wpływu na powstanie naruszenia, czy też okoliczności, których nie mógł przewidzieć. Na przedsiębiorcy spoczywa bowiem obowiązek takiej organizacji pracy i nadzorowania czasu pracy kierowców, aby nie dochodziło do naruszeń w powyższym zakresie. Brak stosowania przez przedsiębiorcę właściwych rozwiązań obciąża pracodawcę, który powinien wykazać szczególną dbałość w zakresie przestrzegania przez kierowców czasu pracy, gdyż naruszenia w tym zakresie stwarzają zagrożenia dla życia i mienia innych użytkowników dróg. Oceny tej nie zmienia okoliczność, iż kierowca sam prowadzi pojazd oraz że trasa przejazdu została tak zaplanowana, aby kierowca przestrzegał przepisów o czasie pracy, gdyż są to sytuacje typowe w stosunkach tego rodzaju. Bez znaczenia dla oceny, czy w sprawie doszło do naruszenia art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. jest podnoszona w skardze kasacyjnej okoliczność, iż obecnie strona skarżąca podjęła kroki w celu wyeliminowania podobnych sytuacji w przyszłości, tj.: – wzmożenie kontroli pracowników przez podmiot zewnętrzny, – wprowadzenie kar pieniężnych dla kierowców naruszających postanowienia umowy AETR oraz dyrektywy 561/2006 oraz – postępowania dyscyplinarne, skutkujące wpisem nagan do akt kierowców, w celu zapobieżenia podobnym sytuacjom, skoro te wszystkie działania zostały podjęte już po dokonaniu naruszeń jakie miały miejsce w przedmiotowej sprawie. W tej sytuacji, skoro Sąd I instancji nie naruszył przepisów prawa procesowego i niewadliwie ocenił, iż strona skarżąca nie wykazała przesłanek pozwalających na wyłączenie jej odpowiedzialności na podstawie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., to nie doszło też do naruszenia powołanych w skardze przepisów prawa materialnego, gdyż w sprawie było bezsporne, iż kierowca dokonał samowolnej ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego jego czas pracy. Z przytoczonych powodów Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w wyroku na mocy art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 tej ostatniej ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło