II GSK 51/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-03-03

Skład orzekający: Stanisław Gronowski, Andrzej Kuba, Maria Myślińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy prawidłowo ocenił brak podobieństwa między znakiem towarowym "extremus thermo-dry" a znakiem towarowym "THERMODRY" oraz brak ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny naruszył przepisy postępowania, w tym art. 141 § 4 p.p.s.a. i art. 153 p.p.s.a., poprzez brak precyzyjnego wskazania wadliwości postępowania Urzędu Patentowego oraz brak wskazania kierunku dalszych czynności. Sąd pierwszej instancji dokonał własnych ustaleń faktycznych, przekraczając zakres kognicji, a także błędnie rozszerzył zakres ochrony znaku skarżącej na towary z innej klasy. W związku z tym, NSA uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu O. Spółki z o.o. wobec decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "extremus thermo-dry". Skarżąca spółka argumentowała, że jej wcześniejszy znak "THERMODRY" jest podobny do spornego znaku, a towary nimi oznaczane są identyczne lub podobne, co rodzi ryzyko wprowadzenia w błąd. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając brak podobieństwa towarów i oznaczeń. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Urzędu, uznając, że organ nie dokonał wszechstronnej oceny ryzyka wprowadzenia w błąd. Urząd Patentowy wniósł skargę kasacyjną od wyroku WSA.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Stanisław Gronowski (spr.) Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia NSA Maria Myślińska Protokolant Magdalena Sagan po rozpoznaniu w dniu 3 marca 2015 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej ze skargi kasacyjnej Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 17 września 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 1020/13 w sprawie ze skargi O. Spółki z o.o. w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 9 maja 2012 r., nr Sp. w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1) uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie; 2) zasądza od O. Spółki z o.o. w W. na rzecz Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej 1100 (tysiąc sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 września 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 1020/13, wydanym w sprawie ze skargi O. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 9 maja 2012 r. nr Sp. w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, uchylono zaskarżoną decyzję. Wyrok został wydany na tle następującego stanu faktycznego sprawy: W dniu 14 listopada 2008 r. wpłynęło do Urzędu Patentowego podanie o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy słowny "extremus thermo-dry", złożone przez Ingę Wojech, prowadzącą działalność gospodarcza pod firmą EXTREMUS I. W. Znak przeznaczony jest do oznaczania bielizny termoaktywnej i ubiorów termoaktywnych w klasie towarowej 25. Decyzją z dnia 25 lutego 2010 r. Urząd Patentowy udzielił prawo ochronne na ten znak (R- Od powyższej decyzji O. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W., dalej "skarżąca", złożyła sprzeciw w trybie przepisu art. 246 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. 2001 r., Nr 49, poz. 508 ze zm., dalej "p.w.p."). Jako materialnoprawną podstawę sprzeciwu skarżąca wskazała art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p. W myśl tego przepisu, nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Według skarżącej jest uprawnioną do znaku towarowego THERMODRY (R-), z wcześniejszym pierwszeństwem niż sporny znak, przeznaczonego do oznaczania wyrobów włókienniczych przyporządkowanych do klasy 24. Znaku tego używa nieprzerwanie od 2006 r. także do oznaczania m.in. bielizny sportowej (tzw. termoaktywnej). Wysoka jakość wytwarzanych przez nią materiałów, intensywna kampania reklamowa oraz natężona sprzedaż kanałami dystrybucji hurtowej oraz detalicznej, w tym przez sieć ok 200 punktów sprzedaży sprawiła, że oznaczenie THERMODRY objęte wskazanym prawem ochronnym zyskało renomę wśród klientów. Przeciwstawione znaki, jak podnosi skarżąca, są znakami słownymi, gdzie wyróżniającym elementem jest wyraz "thermodry". Skarżąca posługuje się THERMODRY do oznaczania tkaniny wykorzystywanej do produkcji bielizny termoaktywnej, zaś uprawniona ze spornego znaku używa go do sygnowania bielizny termoaktywnej. W ocenie skarżącej w obu przypadkach towary nimi opatrzone są adresowane do tego samego odbiorcy, tj. osób aktywnych sportowo. Powoduje to ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i tym samym uniemożliwia współistnienie omawianych znaków. Wspomnianą na wstępie decyzją z dnia 9 maja 2012 r. nr Sp. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw. Przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jak podniósł Urząd Patentowy, ma zastosowanie w sytuacji, gdy są kumulatywnie spełnione trzy przesłanki, a mianowicie: po pierwsze istnieje podobieństwo lub identyczność oznaczeń, po drugie ma miejsce podobieństwo lub identyczność towarów lub usług do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, oraz po trzecie istnieje ryzyko spowodowania wśród odbiorców błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu między znakami. Sporny znak towarowy przeznaczony został do oznaczenia towarów w klasie 25 tj.: "bielizna termokaktywna, bokserki termoaktywne, getry termoaktywne, kalesony termoaktywne, koszulki termoaktywne, legginsy termoaktywne, półgolfy twermoaktywne, spodenki termoaktywne, T - shirty termoaktywne". Natomiast przeciwstawiony znak przeznaczony jest do oznaczenia towarów w klasie 24 tj.: "dzianina, dzianina poliestrowa, tworzywa sztuczne (substytuty tkanin), materiały tekstylne nietkane, materiały włókiennicze, tkaniny, tkaniny bawełniane, tkaniny do celów włókienniczych, tkaniny elastyczne". Towary oznaczane przeciwstawionymi znakami nie są podobne. Przeznaczone są dla innego kręgu odbiorców. Mają też inne kanały dystrybucji. Dlatego, zdaniem organu, towary oznaczane omawianymi znakami nie powodują ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia. Odbiorcami towarów z klasy 24, do oznaczenia których przeznaczony został przeciwstawiony znak towarowy, są przeważnie profesjonaliści. Odbiorcami zaś towarów oznaczanymi spornym znakiem są końcowi odbiorcy, którzy dokonują zakupu konkretnego towaru, jakim jest już wyprodukowana odzież. Przechodząc do kwestii podobieństwa obydwu znaków, ocena ta, jak podniósł organ, prowadzona jest w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwzględnieniem ich dystynktywnych i dominujących elementów, pomijając drobne lub nieistotne różnice między nimi. Przy ocenie podobieństwa oznaczeń należy uwzględnić ogólne wrażenie, jakie porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Do stwierdzenia podobieństwa nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków przez odbiorców. Oceny dokonuje się z pozycji odbiorców towarów (usług), w zwykłych warunkach obrotu tymi wyrobami. Dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy. W doktrynie i orzecznictwie uznaje się, że podobieństwo elementów słownych w znakach słowno-graficznych ma z reguły decydujące znaczenie. Należy również przytoczyć zasadę, w myśl której, podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Zatem, różnice nie wykluczają podobieństwa w znaków. Gdy różnice są dominujące ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, a zatem podobieństwo w rozumieniu ustawy nie zachodzi. Gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją kupujący może być wprowadzony w błąd. Sprawdzenie podobieństwa powinno więc prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego. Urząd Patentowy przywołał wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 23 października 2002 roku (sygn. akt T-6/01), w świetle którego przy analizie kwestii podobieństwa przeciwstawionych znaków nie można ograniczać się wyłącznie do uwzględnienia jednego z elementów znaku złożonego i porównania z innym oznaczeniem. Wręcz przeciwnie, porównanie należy przeprowadzić całościowo. Nie wyklucza to jednak, iż całościowe wrażenie, jakie znak złożony pozostawia w pamięci właściwego kręgu odbiorców, może w określonych sytuacjach zostać zdominowane przez jeden lub kilka jego składników. Założenie, iż podobieństwo znaków towarowych występuje tylko wówczas, gdy istnieje zgodność pod względem dominującego składnika, dotyczy określonej kategorii sytuacji. Kategoria ta wskazuje, że składnikiem dominującym jest element, który musi być w stanie sam zdominować wrażenie tego znaku towarowego, jakie właściwy krąg odbiorców zachowuje w pamięci, tak że wszystkie inne składniki tego znaku towarowego są bez znaczenia w całościowym wrażeniu przez niego wywołanym". W ocenie Urzędu Patentowego nie istnieje podobieństwo wizualne, ani fonetyczne pomiędzy porównywanymi oznaczeniami. Sporny znak towarowy jest znakiem słownym, składającym się z dwóch wyrazów "extremus" i "thermo-dry", przy czym drugi element znaku jest przedzielony myślnikiem na "thermo" i "dry". Przeciwstawiony znak towarowy jest także znakiem słownym, składającym się z jednego wyrazu "thermodry". Wprawdzie kolizyjne znaki towarowe zawierają w sobie podobne określenie "thermodry", lecz w przypadku spornego znaku towarowego jest ono rozdzielone myślnikiem na dwa człony "thermo" - "dry" oraz wzbogacony o dodatkowe słowo " extremus". Dodatkowe elementy występujące w znaku spornym różnicują oba znaki dostatecznie w warstwie fonetycznej, gdyż są one wyraźnie słyszalne w wymowie spornego znaku towarowego, zwłaszcza dodatkowy element słowny "extremus" jest wyraźnie eksponowany. Słowo to jest także wyraźnie dostrzegane w warstwie wizualnej spornego znaku towarowego i w ocenie organu nie istnieje niebezpieczeństwo, aby odbiorcy tej warstwy nie zauważyli, gdyż jest to znak składający się z kilku wyrazów, a w tego rodzaju znakach łatwo dostrzegalne są ich wszystkie elementy słowne. Ostatnią badaną przesłankę stanowi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Mając na uwadze, iż o wspomnianym ryzyku przesądza wypadkowa podobieństwa towarów i oznaczeń, zdaniem Urzędu Patentowego w sprawie takie ryzyko nie zachodzi. Zgodnie z utrwalonym w tym względzie orzecznictwem przeciętny konsument to osoba właściwie poinformowana, wystarczająco uważna i ostrożna (wyrok ETS z dnia 22 czerwca 1999 r. o sygn. akt C-342/97, wyrok ETS z dnia 16 lipca 1998 r. o sygn. akt C-210/96 oraz wyrok ETS z dnia 12 lutego 2004 r. o sygn. akt C-218/01). Równocześnie, jak podkreślił ETS, poziom spostrzegawczości przeciętnego konsumenta może się różnić w zależności od rodzaju towarów lub usług. A zatem, w kontekście ugruntowanej w orzecznictwie definicji uznającej przeciętnego odbiorcę za osobę uważną, omawiane znaki nie zostaną pomylone przez odbiorców tego typu towarów. Znaki te, oceniane jako całość, są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Brak zaś podobieństwa znaków wyklucza możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców tym bardziej, iż w sprawie nie występuje także podobieństwo towarów do oznaczenia, których zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe. Rozpoznając wniesioną przez skarżącą skargę na powyższą decyzję, Wojewódzki Sąd Administracyjny w W.uchylił ją, o czym wspomniano na wstępie. Jak przypomniał Sąd pierwszej instancji sporny znak towarowych został zarejestrowany w klasie 25, zaś przeciwstawiony znak należący do skarżącej do towarów w klasie 24. Za zasadne Sąd przyjął wyjaśnienie skarżącej, że jej znak towarowy został zarejestrowany z zamiarem oznaczania części składowych wyrobów odzieżowych wytwarzanych przez skarżącą, a to poprzez oznaczenie konkretnych rozwiązań technologicznych (np. specjalnej struktury dzianiny, syntetycznych dodatków wchodzących w skład tkaniny) zastosowanych w wyrobach odzieżowych wytwarzanych przez skarżącą oraz inne firmy nabywające elementy składowe wyrobów odzieżowych od skarżącej. Na skutek zastosowania przedmiotowych rozwiązań technicznych wyroby odzieżowe skarżącej uzyskują dodatkowe parametry techniczne, a to na przykład zwiększoną oddychalność tkanin, zapewnienie odprowadzenia wilgoci z powierzchni ciała użytkownika, czy też zapewnienie wentylacji ciała użytkownika tejże odzieży. Tym samym, jak przyjął Sąd pierwszej instancji, skarżąca wykorzystuje przedmiotowy znak towarowy do oznaczania tkanin wchodzących w skład między innymi towarów, co do których zastrzeżony został sporny znak towarowy. Według Sądu pierwszej instancji, przeciętny konsument, nabywający odzież sportową i dla osób wypoczywających aktywnie, bardzo często podejmuje decyzje zakupowe kierując się wyborem odpowiedniej tkaniny, z której wykonana jest odzież. Skoro znak "THERMODRY" chroniony pod numerem R-daje konsumentowi pewność, że nabywa towar określonych właściwościach, np. materiał oddychający, odprowadzający wilgoć na zewnątrz itp., a widząc towar oznaczony "extremus thermo-dry" może sądzić, że nabywa towar z materiału wykonanego przez skarżącą, spełniającą odpowiednie parametry lub nawet nabywa towar o jeszcze lepszych właściwościach, ponieważ zawiera on oznaczenie "extremus". Toteż, w ocenie Sądu pierwszej instancji, wykorzystywanie spornego znaku towarowego przez uprawnioną do oznaczania towarów sygnowanych marką uprawnionej pod nazwą "extremus", może spowodować u adresatów obydwu znaków towarowych ryzyko wprowadzenia w błąd co do tego, czy towary marki "extremus" są lub nie są wytwarzane w technologii "thermodry" wykorzystywanej przez skarżącą. Zdaniem Sądu pierwszej instancji wniosek organu o braku podobieństwa pomiędzy porównywanymi oznaczeniami w warstwie wizualnej nie uwzględnia całego materiału dowodowego w sprawie i został bezpodstawnie ograniczony jedynie do znaku słowno-graficznego. Gdyby organ dokonał porównania w warstwie wizualnej znaku spornego ze znakiem słownym "thermodry" mógłby dojść do odmiennych wniosków uznając, iż istnieje podobieństwo pomiędzy porównywanymi oznaczeniami. Ponadto, jak wskazał Sąd pierwszej instancji, w sytuacji, gdzie znaki różnią się jedną lub kilkoma literami, tak jak w przedmiotowej sprawie, gdzie różnica pomiędzy porównywanymi znakami ogranicza się zaledwie do rozdzielenia słowa thermodry myślnikiem, organ winien odnieść się do stanowiska sądów, doktryny i praktyki innych organów rejestrujących. Kwestia ta ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia, wpływa bowiem bezpośrednio na ocenę możliwości wprowadzenia konsumentów w błąd co do pochodzenia towarów. Tymczasem pełna ocena wszystkich aspektów ryzyka wprowadzenia w błąd, a w szczególności w jego szerokim rozumieniu, tzw. pośredniego ryzyka wprowadzenia w błąd, w oparciu o całościową ocenę wszystkich dowodów i przesłanek, nie została w niniejszej sprawie dokonana. W ocenie Sądu pierwszej instancji wykorzystanie wyrazu "extremus" może być uznane za pewnego rodzaju element różnicujący sporny znak towarowy od znaku towarowego skarżącej. Nie zmienia to jednak faktu, że sporny znak towarowy zawiera w sobie człon "thermodry" uprzednio zarejestrowany jako znak towarowy na rzecz skarżącej. Rozdzielenie członu "thermodry" myślnikiem w żaden sposób nie wpływa na fonetyczne zróżnicowanie wyrazów "thermodry" oraz "thermo-dry". Skutkiem powyższego jest podobieństwo fonetyczne pomiędzy spornym znakiem towarowym oraz znakiem towarowym skarżącej. Jak ustalił Sąd pierwszej instancji, organ dokonał dowolnej, błędnej i zawierającej braki oceny dowodów i okoliczności faktycznych w odniesieniu do przesłanki ryzyka wprowadzenia w błąd znaku "extremus thermo-dry", co skutkowało nieprawidłowym przyjęciem, iż w przedmiotowej sprawie nie zachodzi ryzyko wprowadzenia w błąd. Ponadto organ dokonał błędnej subsumpcji art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. uznając, że nie ma on zastosowania w sprawie. Istnieje zatem możliwość powstania po stronie przeciętnego odbiorcy pomyłki co do szeroko rozumianego źródła pochodzenia oznaczanych towarów lub usług. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów stanowi zatem możliwość powstania, po stronie przeciętnego odbiorcy (nabywcy), błędnego osądu o handlowym pochodzeniu towarów lub usług pod danym znakiem, ze względu na znak zarejestrowany lub używany z wcześniejszym pierwszeństwem. Chodzi tutaj bowiem o taką sytuację, gdy przeciętny odbiorca, w następstwie skojarzenia dwóch znaków towarowych, może przypuszczać, że przedsiębiorstwo używające znaku podobnego pozostaje z podmiotem uprawnionym z wcześniejszej rejestracji w stosunkach gospodarczych lub prawnych, związkach organizacyjnych istotnych dla wytworzenia, oznaczenia i wprowadzenia danego towaru do obrotu. Zdaniem Sądu pierwszej instancji Urząd Patentowy nie dokonał całościowej oceny ryzyka wprowadzenia w błąd i nie uwzględnił wszystkich aspektów sprawy w oparciu o polskie i wspólnotowe orzecznictwo dotyczące ryzyka wprowadzenia w błąd. Tym samym organ nie zbadał wyczerpująco wszystkich istotnych okoliczności faktyczne związanych z niniejszą sprawą oraz nie oparł się na całym materiale zebranym w aktach sprawy i nie dokonał jego wszechstronnej oceny (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.). Urząd Patentowy wywiódł skargę kasacyjną od powyższego wyroku, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W. oraz zasadzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. Skarga kasacyjna została oparta na zarzucie naruszenia przepisów postępowania w rozumieniu art. 174 pkt 2 p.p.s.a., zarzucając zaskarżonemu wyrokowi naruszenie naruszenia: 1. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez ograniczenie się do ogólnego wskazania wadliwości w postępowaniu przed Urzędem Patentowym, w tym szczególności stwierdzenia, że Urząd Patentowy wydając zaskarżoną decyzję nie dokonał całościowej oceny ryzyka wprowadzenia w błąd, gdyż nie uwzględnił wszystkich aspektów sprawy w oparciu o polskie i wspólnotowe orzecznictwo oraz dokonał dowolnej oceny dowodów i okoliczności faktycznych, w tym nie oparł rozstrzygnięcia o cały zebrany w sprawie materiał dowodowy, przy czym Sąd nie wskazał, jakie aspekty i dowody zostały pominięte oraz nie zawarł w uzasadnieniu wyroku żadnych wskazań, co do dalszego postępowania, do czego był zobowiązany uchylając zaskarżoną decyzję, chociaż wadliwość uzasadnienia w tym zakresie uniemożliwia zapoznanie się z przesłankami rozstrzygnięcia i wprowadza niepewność Urzędu Patentowego, co do kierunku dalszych czynności postępowania podejmowanych przy ponownym rozpoznawaniu sprawy, a tym samym uniemożliwia realizację zasady wyrażonej w art. 153 p.p.s.a.; 2. art. 141 § 4 w zw. art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269, ze zm., dalej "p.u.s.a."), poprzez zawarcie w uzasadnieniu wyroku szeregu nieścisłości, w szczególności wskazanie, że kontrolowaną decyzją jest decyzja z dnia 5 lutego 2010 r. o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy EXTERMUS THERMO-DRY, a nie decyzja z dnia 9 maja 2012 r. oddalająca sprzeciw, która została wydana w postępowaniu spornym i od której została wniesiona skarga do sądu administracyjnego, co budzi uzasadnione wątpliwości co do prawidłowości przeprowadzonej przez Sąd pierwszej instancji analizy i kontroli zaskarżonej decyzji, zwłaszcza w świetle zawartej w uzasadnieniu uwagi Sądu, iż Urząd Patentowy ma obowiązek wyjaśnić stan faktyczny sprawy "przy uwzględnieniu interesu społecznego i słusznego interesu obywateli" oraz faktu, że w ocenie Sądu Urząd dopuścił się naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.; 3. art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a. oraz z art. 80 k.p.a. polegające na przesądzeniu przez Sąd pierwszej instancji o istnieniu podobieństwa fonetycznego przeciwstawionych znaków towarowych oraz o możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczonych tymi znakami, prowadzące do uwzględnienia skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji, chociaż Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem, zarówno materialnym, jak i procesowym, wskazując poczynione przez Urząd błędy i nie dokonując własnych ustaleń, tym samym Sąd rozstrzygając o podobieństwie przeciwstawionych znaków towarowych na płaszczyźnie fonetycznej oraz o istnieniu ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd poczynił własne ustalenia, a tym samym przekroczył zakres kognicji oraz na podstawie art. 153 p.p.s.a. związał Urząd Patentowy dokonaną oceną; 4. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez: • bezzasadne przyjęcie, że Urząd Patentowy przesądził o braku podobieństwa znaków wyłącznie na podstawie faktu, że porównywane znaki towarowe są przeznaczone do oznaczania towarów w różnych klasach klasyfikacji nicejskiej, prowadzące do uwzględnienia skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji, chociaż przeprowadzona przez organ analiza podobieństwa znaków została przeprowadzona w sposób pełny i wyczerpujący, gdyż Urząd najpierw ocenił podobieństwo towarów, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki, a następnie ocenił podobieństwo oznaczeń i ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, co znalazło odzwierciedlenie z zaskarżonej decyzji; • bezzasadne przyjęcie, że Urząd Patentowy, oceniając podobieństwo towarów do oznaczania których przeznaczone są sporne znaki towarowe, powinien był uwzględnić okoliczność, że skarżąca zarejestrowała znak towarowy "z zamiarem oznaczania części składowych wyrobów odzieżowych wytwarzanych przez skarżącą, a to poprzez oznaczanie konkretnych rozwiązań technologicznych (np. specjalnej struktury dzianiny, syntetycznych dodatków wchodzących w skład tkaniny) zastosowanych w wyrobach odzieżowych wytwarzanych przez nią oraz inne firmy nabywające elementy składowe wyrobów odzieżowych od skarżącej. Na skutek zastosowania przedmiotowych rozwiązań technicznych wyroby odzieżowe Skarżącej uzyskują dodatkowe parametry techniczne, a to na przykład zwiększona oddychalność tkanin, zapewnienie odprowadzania wilgoci z powierzchni ciała użytkownika, czy też zapewnienie wentylacji ciała użytkownika tejże odzieży" (s. 10 wyroku), prowadzące do uwzględnienia skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji, chociaż Urząd Patentowy, dokonując oceny podobieństwa towarów, bierze pod uwagę towary w takiej postaci, w jakiej zostały one ujęte w wykazie towarów i nie bada, w jakiej technologii towary były lub mogły być wytwarzane, gdyż dla oceny podobieństwa towarów istotne jest m.in. to, czy towary są tego samego rodzaju, czy są przeznaczone dla tego samego odbiorcy, czy są sprzedawane w tych samych punktach sprzedaży i okoliczności te zostały przez Urząd zbadane, ponadto uzyskanie prawa ochronnego na surowiec np. tkaninę nie prowadzi do uzyskania prawa ochronnego na produkt wytwarzany z tego surowca np. odzież.; • bezzasadne przyjęcie, że towary oznaczane spornymi znakami kierowane są do tej samej grupy odbiorców, tj. osób aktywnych fizycznie, które nabywając odzież sportową, często podejmują decyzje zakupowe, kierując się wyborem odpowiedniej tkaniny z której wykonana jest odzież, a znak towarowy R- "THERMODRY" daje konsumentowi pewność, że nabywa towar o określonych właściwościach (np. materiał oddychający, odprowadzający wilgoć na zewnątrz itp.) i konsument widząc towar oznaczony "extremus thermo-dry" może sądzić, że nabywa towar z materiału wykonanego przez skarżącą, spełniającego odpowiednie parametry lub nawet nabywa towar o jeszcze lepszych właściwościach, ponieważ zawiera on oznaczenie "extremus" i kojarzy się, jako coś nawet lepszego niż zwykłe "thermodry", co może powodować u adresatów obydwu znaków ryzyko wprowadzenia w błąd co do tego, czy towary marki "extremus" są lub nie są wytwarzane w technologii "thermodry" wykorzystywanej przez skarżącą, prowadzące do uwzględnienia skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji, chociaż sporne znaki towarowe kierowane są do różnych kręgów odbiorców i nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, co znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji; • bezzasadne przyjęcie, że Urząd Patentowy dokonał błędnej i zawierającej braki formalne oceny dowodów i okoliczności faktycznych w odniesieniu do przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, gdyż ocena ta została przeprowadzona z pominięciem zasad wynikających z doktryny i orzecznictwa oraz nie uwzględniała całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności, że wniosek o braku podobieństwa pomiędzy przeciwstawionymi znakami w warstwie wizualnej został bezpodstawnie ograniczony jedynie do znaku słowno- graficznego i ocena podobieństwa fonetycznego nie uwzględniała faktu, że sporny znak towarowy zawiera człon "thermodry" stanowiący wcześniejszy znak towarowy, prowadzące do uwzględnienia skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji, chociaż w toku postępowania porównywano dwa znaki słowne. Tym samym dokonana przez Urząd Patentowy ocena podobieństwa znaków towarowych została przeprowadzona w sposób pełny i wyczerpujący. Urząd Patentowy ocenił podobieństwo towarów do oznaczania których przeznaczone są sporne znaki, porównał także oznaczenia na trzech płaszczyznach postrzegania, a następnie ocenił ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które ustalił jako wypadkową podobieństwa towarów i spornych oznaczeń, postrzeganych jako całość, co w pełni uwzględnia wytyczne płynące z doktryny oraz orzecznictwa i znalazło odzwierciedlenie w zaskarżonej decyzji. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna jest oparta na usprawiedliwionych podstawach. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd pierwszej instancji. Jak zasadnie zarzuca skarga kasacyjna Sąd pierwszej instancji nietrafnie uczynił zarzut Urzędowi Patentowemu, jakoby dopuścił się on wadliwości postępowania w kwestiach dotyczących podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych oraz ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Wbrew ustaleniom Sądu pierwszej instancji Urząd Patentowy ocenił podobieństwo przeciwstawionych znaków w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwzględnieniem ich dystynktywnych i dominujących elementów, zgodnie z metodologią wykształconą przez orzecznictwo, dochodząc do konkluzji braku ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów oznaczanych przeciwstawionymi znakami. Sąd pierwszej instancji nie skontrolował prawidłowości ustaleń poczynionych w tym zakresie przez organ, ograniczając się do postawienia Urzędowi Patentowemu bliżej nieskonkretyzowanych i nie dających się skontrolować ogólnych zarzutów naruszenia przepisów art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., a w szczególności nie precyzując bliżej na czym konkretnie miały by polegać mankamenty postępowania organu w powyższych kwestiach. Trafny jest także zarzut skargi kasacyjnej w kwestii naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisu art. 153 p.p.s.a., polegający na braku wskazania organowi konkretnych działań dla wyjaśnienia istotnych okoliczności mających istotny wpływ na wynik sprawy. Ponadto zgodzić się należy ze skargą kasacyjną w dokonaniu przez Sąd pierwszej instancji, z naruszeniem przepisów art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. oraz z art. 80 k.p.a., własnych ustaleń co do podobieństwa fonetycznego przeciwstawionych znaków, a tym samym przesądzenie istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd odbiorców w następstwie koegzystowania w obrocie przeciwstawionych znaków towarowych. Sąd administracyjny nie orzeka bowiem co do istoty sprawy, lecz bada legalność zaskarżonej decyzji z punktu widzenia naruszenia prawa materialnego i przepisów postępowania, a tego Sąd pierwszej instancji należycie nie dokonał, co trafnie zarzuca skarga kasacyjna. Budzi istotne zastrzeżenia, co trafnie podniosła skarga kasacyjna, prawidłowość argumentacji Sądu pierwszej instancji, bazującej na wyjaśnieniach skarżącej co do jej zamiarów w zakresie oznaczania wyrobów odzieżowych jej znakiem, z czego wywiedziono ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów oznaczanych spornymi znakami. Natomiast oceny podobieństwa towarów dokonuje się, biorąc pod uwagę towary w takiej postaci, w jakiej zostały one ujęte w wykazie towarów, załączonym do dokumentacji zgłoszeniowej. W tym miejscu można wskazać na tezę orzeczniczą wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 kwietnia 2013 r., II GSK 2100/11 (LEX nr 1398048), w świetle której, przy ocenie podobieństwa towarów (usług), jako jednej z przesłanek oceny ryzyka konfuzji, bierze się pod uwagę zakres towarów (usług) wskazany dla danego prawa ochronnego (lub zgłoszenia) spornego znaku towarowego, nie zaś zakres aktualnie prowadzonej przez dany podmiot działalności gospodarczej. W świetle powyższego w istocie Sąd pierwszej instancji, do czego brak było podstaw w okolicznościach sprawy, rozszerzył zakres ochrony znaku skarżącej, przeznaczonego do oznaczania towarów w klasie 24, na towary w klasie 25. Na gruncie przepisu art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p., stanowiącego materialnoprawną podstawę sprzeciwu, przynajmniej co do zasady, taka możliwość nie wchodzi w grę. Natomiast można byłoby to rozważać, gdyby podstawę materialnoprawną sprzeciwu stanowił przepis art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., odnoszący się do znaku renomowanego. Jednakże skarżąca nie opiera ochrony swego znaku towarowego, z powołaniem się na znak renomowany, o którym mowa w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Niezrozumiały jest także zarzut postawiony przez Sąd pierwszej instancji Urzędowi Patentowemu, iż wniosek organu o braku podobieństwa pomiędzy porównywanymi oznaczeniami został bezpodstawnie ograniczony jedynie do znaku słowno-graficznego. Na żadnym etapie sprawy ani strony postępowania, ani Urząd Patentowy nie twierdzili, aby któryś z przeciwstawionych znaków towarowych był znakiem słowno-graficznym. Podzielając stanowisko skargi kasacyjnej, wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji, brak jest podstaw do postawienia Urzędowi Patentowemu zarzutu niewyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego sprawy w granicach przedstawionego przez strony (por. art. 255 ust. 4 p.w.p.). Dlatego, rozpoznając ponownie sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie ograniczy się do skontrolowania prawidłowości konkluzji wyprowadzonej przez Urząd Patentowy, nie dopatrujący się zasadności zarzutu naruszenia przez sporną rejestrację przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W tym stanie sprawy orzeczono jak w sentencji (art. 185 p.p.s.a.). O kosztach postępowania orzeczono na podstawie przepisu art. 203 pkt 2 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło