II OSK 925/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-12-09

Skład orzekający: Leszek Kamiński, Janina Kosowska, Zdzisław Kostka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy właściciel nieruchomości bezpośrednio sąsiadującej z terenem inwestycji budowlanej, na której ma być realizowana inwestycja, jest stroną postępowania w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę, jeśli jego nieruchomość może być objęta obszarem oddziaływania obiektu budowlanego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że właściciel nieruchomości bezpośrednio sąsiadującej z terenem inwestycji, której nieruchomość może być objęta obszarem oddziaływania obiektu budowlanego, jest stroną postępowania w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę. Sąd wskazał, że takie usytuowanie projektowanego budynku przy granicy działki i przy ścianie istniejącego budynku na sąsiedniej nieruchomości, zgodnie z przepisami rozporządzenia o warunkach technicznych, powoduje objęcie sąsiedniej działki obszarem oddziaływania, co uzasadnia status strony. W związku z tym, organy administracji nie naruszyły rażąco przepisów, odmawiając uchylenia decyzji o pozwoleniu na budowę w trybie wznowienia postępowania, a Sąd pierwszej instancji prawidłowo rozpoznał skargę.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej od wyroku WSA w Poznaniu, który uchylił decyzje organów administracji odmawiające uchylenia pozwolenia na budowę wielorodzinnego budynku mieszkalnego. Skarżący J. D. domagał się uchylenia pozwolenia, twierdząc, że jest współwłaścicielem sąsiedniej działki i że projekt budowlany był wadliwy, nie uwzględniając m.in. wspólnych ścian szczytowych istniejących budynków. Organy administracji odmówiły uchylenia decyzji, uznając, że mimo naruszenia prawa (brak udziału stron w pierwotnym postępowaniu), w wyniku wznowienia postępowania zapadłaby decyzja odpowiadająca dotychczasowej. WSA uchylił te decyzje, wskazując na niewystarczającą ocenę projektu budowlanego przez organy. Skarżący kasacyjnie K. F. kwestionował status J. D. jako strony postępowania budowlanego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Leszek Kamiński sędzia del. NSA Janina Kosowska sędzia NSA Zdzisław Kostka (spr.) Protokolant asystent sędziego Julia Słomińska po rozpoznaniu w dniu 9 grudnia 2015 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej K. F. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 9 października 2013 r. sygn. akt II SA/Po 295/13 w sprawie ze skargi J. D. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] września 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy uchylenia w wyniku wznowienia postępowania, decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z 9 października 2013 r., sygnatura akt II SA/Po 295/13, rozpoznając skargę J. D., uchylił decyzję Wojewody [...] z [...] września 2011 r. oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta P. z [...] lipca 2011 r., którą odmówiono uchylenia decyzji Prezydenta Miasta P. z [...] czerwca 2010 r. o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu K. F. pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego. Wyrok Sądu pierwszej instancji zapadł w następujących istotnych okolicznościach sprawy. Po wznowieniu na wniosek skarżącego – z uwagi na jego twierdzenie, że jest współwłaścicielem działki nr [...], zabudowanej domem, położonej przy ul. [...] – postępowania, Prezydent Miasta P. decyzją z [...] lipca 2011 r. odmówił uchylenia decyzji z [...] czerwca 2010 r. o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu K. F. pozwolenia na budowę wielorodzinnego budynku mieszkalnego z dwoma segmentami i usługami w parterze, na wspólnej dwukondygnacyjnej hali garażowej, na działce nr [...], położonej przy ul. [...] w P. Organ wyjaśnił, że pomimo istnienia podstaw wznowienia postępowania, wynikających z tego, że J. D. oraz H. D. nie brali udziału w postępowaniu zakończonym decyzją z [...] czerwca 2010 r., nie ma podstaw do uchylenia tej decyzji, gdyż w wyniku wznowienia postępowania zapadłaby wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej. Z tych względów organ stwierdził jedynie, że decyzja z [...] czerwca 2010 r. została wydana z naruszeniem prawa. W odwołaniu od decyzji Prezydenta Miasta P. z [...] lipca 2011 r. skarżący podniósł, że dokumentacja będąca podstawą zatwierdzonego w sprawie projektu budowlanego, zwłaszcza dotycząca segmentu B, była wadliwa. Jego zdaniem, w części tej pominięto m.in. wspólne ściany szczytowe starych, przylegających budynków, które nie podlegają rozbiórce. Wojewoda [...], po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z [...] września 2011 r. utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Organ odwoławczy stwierdził, że organ pierwszej instancji prawidłowo wznowił postępowanie zakończone decyzją z [...] czerwca 2010 r., gdyż J. D. oraz H. D. rzeczywiście nie brali udziału w postępowaniu zakończonym decyzją o pozwoleniu na budowę. Organ odwoławczy uznał jednak, że nie ma podstaw do uchylenia tej decyzji, gdyż w wyniku wznowienia postępowania zapadłaby wyłącznie decyzja odpowiadająca decyzji dotychczasowej, tzn. decyzja zatwierdzająca projekt budowlany i udzielająca pozwolenia na budowę. Jak bowiem wyjaśnił, projekt budowlany spełnia wszystkie wymagania określone w art. 35 ust. 1 Prawa budowlanego. Wniosek o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę jest kompletny, zawiera wszystkie niezbędne uzgodnienia, zaświadczenia oraz oświadczenie inwestora o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. W projekcie budowlanym znajduje się oświadczenie projektantów, że projekt budowlany został sporządzony zgodnie z obowiązującymi przepisami i zasadami wiedzy technicznej. Stwierdzono, że inwestor posiada ostateczną decyzję o warunkach zabudowy wydaną przez Prezydenta Miasta P. w dniu [...] maja 2009 r., mocą której ustalono warunki zabudowy i zagospodarowania terenu dla przedmiotowej inwestycji, i która wiąże organ wydający decyzję o pozwoleniu na budowę. Jak wyjaśnił, w decyzji tej ustalono, że w związku z projektowanym parkingiem podziemnym projekt budowlany dla przedmiotowego przedsięwzięcia winien być opracowany z uwzględnieniem konieczności zabezpieczenia budynków na sąsiednich działkach przed ewentualną katastrofą budowlaną, do projektu budowlanego musi zostać dołączona ekspertyza techniczna (co inwestor uczynił przedkładając ekspertyzę techniczną Politechniki [...] dotyczącą stanu budynków oficynowych zlokalizowanych przy ul. [...] nr [...] i [...] i sposobu zabezpieczenia ścian przylegających do oficyny zlokalizowanej przy ul. [...] pod kątem rozbiórki i budowy nowego obiektu z podziemnymi parkingami przy ul. [...]). W ekspertyzie tej zaznaczono, że przy spełnieniu opisanych w niej warunków będzie można przystąpić do realizacji nowej zabudowy w sąsiedztwie zabezpieczonych i wzmocnionych ścian oficyny przy ul. [...] i [...]. Wojewoda stwierdził, że również w samej decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę zaznaczono, że projekt budowlany zgodny jest z ostateczną decyzją o warunkach zabudowy z [...] maja 2009 r. W skardze skarżący wskazał na braki dokumentacji projektowej zatwierdzonej decyzją z [...] czerwca 2010 r., zwłaszcza dotyczącej segmentu B – oficyny. Zdaniem skarżącego, w projekcie budowlanym pominięto chociażby wspólne ściany szczytowe starych, przeszło 100-letnich, przylegających budynków przy ul. [...] i ul. [...], nie podlegających rozbiórce. Skarżący stwierdził, że w projekcie budowlanym jest uwidoczniona jedynie ściana nowego budynku, usytuowana w granicy działki nr [...]. Tymczasem w jego ocenie, rozwiązanie takie powoduje, że wspólne ściany szczytowe nakładają się z nowymi, co jest niemożliwe do realizacji. Dodał też, że w projekcie budowlanym brakuje dokumentacji technicznej odnoszącej się do zabezpieczenia fundamentów przylegających budynków przy ul. [...] i ul. [...]. Jak stwierdził, takiej dokumentacji technicznej nie było także w momencie udzielenia pozwolenia na budowę. Ponadto, w jego ocenie, w projekcie budowlanym brak przejrzystego rozwiązania obniżenia piwnic, co zabezpieczyć miało istniejący stary budynek przed katastrofą budowlaną. Ostatecznie, zdaniem skarżącego, dokumentacja budowlana dotycząca przedmiotowej inwestycji nie spełnia wymogów określonych w decyzji o warunkach zabudowy z [...] maja 2009 r., szczególnie w zakresie zabezpieczenia sąsiednich budynków. Żaden z organów, w ocenie skarżącego, nie ustosunkował się do tych zarzutów. Sąd pierwszej instancji uwzględnił skargę, lecz z innych przyczyn niż w niej podniesione. Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że zastosowanie przesłanki z art. 146 § 2 k.p.a., która była podstawą rozstrzygnięcia organów obu instancji (w zw. z art. 151 § 2 k.p.a.), może nastąpić tylko w razie, gdy nowa decyzja odpowiadałaby w swojej istocie decyzji dotychczasowej, a więc tylko w przypadku, gdy organ w wyniku ponownego rozpoznania sprawy administracyjnej (do czego jest zobligowany na podstawie art. 149 § 2 k.p.a.), w oparciu o przepisy prawa materialnego, rozstrzygnie sprawę tak, jak została ona rozstrzygnięta decyzją ostateczną. Treść rozstrzygnięcia musi pokrywać się w całości z rozstrzygnięciem przyjętym w decyzji ostatecznej. Jako że w sprawie tej okolicznością niebudzącą wątpliwości była kwestia niezawinionego braku udziału stron – J. D. i H. D., współwłaścicieli działki nr [...], bezpośrednio sąsiadującej z terenem objętym inwestycją, w postępowaniu zakończonym ostateczną decyzją Prezydenta Miasta P. z [...] czerwca 2010 r., to Sąd pierwszej instancji stwierdził, że organy prawidłowo uznały, że zaistniała podstawa określona w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. do wznowienia postępowania w sprawie zakończonej ostateczną decyzją o pozwoleniu na budowę. Jednak to oznaczało, że organy zobowiązane były ponowne rozpoznać i rozstrzygnąć sprawę zakończoną tą decyzją. Istotą bowiem wznowionego postępowania jest powrót sprawy do odpowiedniego stadium zwykłego postępowania instancyjnego. Stąd Sąd stwierdził, że obowiązkiem organów orzekających w postępowaniu wznowieniowym była ocena, czy przedłożony przez inwestora projekt budowlany powinien zostać zatwierdzony i czy powinno się wydać pozwolenie na budowę. Rolą organów obu instancji było zatem sprawdzenie wszystkich rozwiązań projektowych w kontekście kryteriów wymienionych w art. 35 ust. 1 Prawa budowlanego. Tymczasem, zdaniem Sądu pierwszej instancji, ocena projektu budowlanego dotyczącego przedmiotowej inwestycji, dokonana przez organy obu instancji, była zbyt lakoniczna i uniemożliwiała stwierdzenie, czy organy w rzeczywistości ten projekt zbadały. Stwierdzenie to Sąd pierwszej instancji oparł na następujących faktach. Po pierwsze, wskazał, że akta nie zawierały ostatecznej decyzji z [...] maja 2009 r. o warunkach zabudowy dla przedmiotowej inwestycji, co już świadczy o braku rzetelności organów dokonujących oceny zgodności zatwierdzonego projektu budowlanego z ustaleniami decyzji o warunkach zabudowy. Po drugie, Wojewoda ograniczył się do podania, że w decyzji o warunkach zabudowy ustalono, że w związku z projektowanym parkingiem podziemnym projekt budowlany dla omawianego przedsięwzięcia winien być opracowany z uwzględnieniem konieczności zabezpieczenia budynków na sąsiednich działkach przed ewentualną katastrofą budowlaną, a do projektu budowlanego musi zostać dołączona ekspertyza techniczna. Podając to Wojewoda zaznaczył, że inwestor przedłożył ekspertyzę techniczną Politechniki [...] dotyczącą stanu budynków oficynowych zlokalizowanych przy ul. [...] nr [...] i nr [...] i sposobu zabezpieczenia ścian przylegających do oficyny przy ul. [...], pod kątem jej rozbiórki i budowy nowego obiektu z podziemnymi parkingami przy ul. [...]. Wskazał, że w ekspertyzie tej zaznaczono, że przy spełnieniu opisanych w niej warunków będzie można bez przeszkód natury technicznej przystąpić do realizacji nowej zabudowy w sąsiedztwie zabezpieczonych i wzmocnionych ścian oficyny przy ul. [...] i [...]. W pozostałym zakresie, dotyczącym oceny zgodności projektu budowlanego z ustaleniami decyzji o warunkach zabudowy, organ odwoławczy stwierdził jedynie, że w decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę zaznaczono, że projekt budowlany jest zgodny z ostateczną decyzją o warunkach zabudowy. W ocenie Sądu świadczy to o tym, że organy obu instancji uchyliły się od samodzielnego sprawdzenia, czy zatwierdzony projekt budowlany rzeczywiście nie jest sprzeczny z ustaleniami wspomnianej decyzji o warunkach zabudowy. Organy też nie sprawdziły i nie wykazały, by zatwierdzony projekt budowlany odpowiadał zapisom decyzji z [...] maja 2009 r. w zakresie obowiązującej linii zabudowy, wielkości powierzchni zabudowy w stosunku do powierzchni działki, szerokości elewacji frontowej, wysokości górnej krawędzi elewacji frontowej, jej gzymsu lub attyki, geometrii dachu, miejsc parkingowych i obsługi komunikacyjnej inwestycji. Jak zaznaczył Sąd, w razie ustalenia jakichkolwiek odstępstw w projekcie budowlanym od warunków zawartych w decyzji o warunkach zabudowy organ nie mógł zatwierdzić projektu budowlanego i wydać pozwolenia na budowę. Ponadto Sąd pierwszej instancji wskazał, że organ pierwszej instancji nie wspomniał w ogóle, a organ odwoławczy jedynie ogólnie stwierdził, że projekt jest kompletny i uzyskano niezbędne uzgodnienia, zaświadczenia oraz oświadczenie inwestora o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Nie wyjaśniono w szczególności, czy projekt budowlany został, zgodnie z zapisem decyzji o warunkach zabudowy, uzgodniony z Komendantem Wojewódzkim Straży Pożarnej, a także czy uwzględniono warunki wynikające z uzgodnienia z Miejskim Konserwatorem Zabytków. Nie przesądzając o treści rozstrzygnięcia Sąd pierwszej instancji wskazał, że organy ponownie rozpoznając sprawę powinny w sposób wyczerpujący dokonać sprawdzenia, o którym mowa w art. 35 ust. 1 Prawa budowlanego. K. F., zaskarżając skargą kasacyjną wyrok Sądu pierwszej instancji w całości, przytoczył następujące podstawy kasacyjne. Naruszenie prawa materialnego, tj. art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego poprzez "niewłaściwe zastosowanie polegające na bezpodstawnym zaniechaniu jego zastosowania w powiązaniu z art. 145 § 1 pkt 4, art. 149 § 3 i art. 105 k.p.a.". Naruszenie przepisów postępowania, mianowicie: - art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez nieprawidłowe ustalenie stanu faktycznego sprawy, sprowadzające się do stwierdzenia, że w sprawie doszło do niezawinionego braku udziału skarżącego w postępowaniu dotyczącym udzielenia pozwolenia na budowę, - art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. poprzez zaniechanie jego zastosowania, - art. 134 § 2 p.p.s.a. poprzez "zaniechanie wydania orzeczenia na niekorzyść skarżącego, polegającego na stwierdzeniu nieważności decyzji organów administracji obu instancji", - art. 133 § 1 ab initio p.p.s.a. poprzez naruszenie nakazu orzekania na podstawie akt sprawy, sprowadzające się do niewyjaśnienia źródła wiedzy o decyzji o warunkach zabudowy, skoro nie została ona – jak stwierdził Sąd – dołączona do akt sprawy, - art. 151 p.p.s.a. "nakazującego oddalić skargę bezzasadną". W uzasadnieniu skargi kasacyjnej K. F. stwierdził, że J. D. i H. D. nie mieli legitymacji do występowania w charakterze stron postępowania administracyjnego w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę spornej inwestycji. W konsekwencji tego nie mieli oni również prawa do uruchomienia nadzwyczajnego trybu postępowania, jakim jest wznowienie postępowania. Jak zaznaczył, sam fakt bezpośredniego graniczenia z terenem inwestycji nie stanowi żadnego kryterium traktowania właściciela takiej nieruchomości, jako strony postępowania w sprawie o zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na budowę, w której krąg stron ustala się na podstawie art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego. Odmiennie bowiem kształtuje się kwestia legitymacji procesowej w sprawie ustalania warunków zabudowy, gdzie kryterium określania kręgu stron reguluje przepis art. 28 k.p.a. Nie może zatem dziwić fakt, że przy tej samej inwestycji dana osoba miała zapewniony czynny udział w postępowaniu przed organem wydającym decyzję o warunkach zabudowy, zaś nie miała przymiotu strony w postępowaniu przed organem administracji architektoniczno-budowlanej wydającym pozwolenie na budowę. Zróżnicowanie tych dwóch postępowań skutkować powinno w tej sprawie po pierwsze – odmową wznowienia na wniosek skarżącego przez organ pierwszej instancji, na podstawie art. 149 § 3 k.p.a., postępowania, względnie – po wydaniu postanowienia o jego wznowieniu – wydaniem decyzji o umorzeniu postępowania, po drugie – uchyleniem, na skutek odwołania skarżącego, przez organ odwoławczy decyzji z [...] lipca 2011 r. i umorzeniem postępowania pierwszej instancji w całości, po trzecie – oddaleniem skargi skarżącego, jako wniesionej przez podmiot nieposiadający legitymacji skargowej w rozumieniu art. 50 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego. W oparciu o tak przytoczone podstawy kasacyjne wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi przez stwierdzenie nieważności decyzji organów obu instancji, jako wydanych z rażącym naruszeniem prawa. Ponadto wniesiono o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Rozpoznając skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (jednolity tekst ustawy – Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie podstawy nieważności wskazane w art. 183 § 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie zachodzą, zaś granice skargi kasacyjnej zostały wyznaczone przez jej wniosek (uchylenie zaskarżonego wyroku) i podstawy (wskazane naruszenia przepisów prawa). Rozpoznając zatem w tak określonych granicach sprawę NSA uznał, że skarga kasacyjna nie jest zasadna. Jedna z podstaw kasacyjnych dotyczy naruszenia art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U. z 2013 r., poz. 1409 ze zm.), przy czym – jak wynika ze skargi kasacyjnej – chodzi o rażące naruszenie tego przepisu. Skarga kasacyjna opiera się bowiem na tezie, że Sąd pierwszej instancji, rozpoznając skargę skarżącego, niesłusznie – zdaniem skarżącego kasacyjnie – uznanego za stronę postępowania zakończonego ostateczną decyzją o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę, powinien był orzec na niekorzyść skarżącego, gdyż powinien był zakwestionować jego legitymację do złożenia podania o wznowienie postępowania, a takie orzeczenie na niekorzyść skarżącego, w świetle art. 134 § 2 p.p.s.a., jest możliwe jedynie wówczas, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa skutkujące stwierdzeniem nieważności zaskarżonego aktu. Otóż taka teza o rażącym naruszeniu art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego jest niezasadna. Skarżący kasacyjnie przyznaje, że skarżący jest właścicielem nieruchomości, która bezpośrednio graniczy z nieruchomością, na której – zgodnie z udzielonym pozwoleniem na budowę – ma być realizowana inwestycja. W ocenie skarżącego kasacyjnie, w świetle legalnej definicji obszaru oddziaływania obiektu budowlanego, który stanowi istotny element konstrukcji strony postępowania w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę, jedynie to, że określony podmiot jest właścicielem nieruchomości bezpośrednio graniczącej z nieruchomością objętą projektem budowlanym, nie jest wystarczające do uznania tego podmiotu za stronę postępowania, w którym ten projekt ma być zatwierdzony. Wskazuje, że konieczne jest wykazanie, że na podstawie przepisów odrębnych zostaną wprowadzone ograniczenia w zagospodarowaniu tej sąsiedniej nieruchomości. Mając to na uwadze należy zauważyć, że już chociażby w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. z 2015 r., poz. 1422) znajduje się szereg przepisów, które usytuowanie budynku uzależniają od określonego usytuowania innego obiektu budowlanego na działce sąsiedniej (np. § 12 ust. 3 pkt 2 oraz § 13). Istotne jest też to, że – jak wynika z twierdzeń stron – projektowany budynek ma być usytuowany bezpośrednio przy granicy z nieruchomością, której współwłaścicielem jest skarżący, i bezpośrednio przy ścianie budynku, który znajduje się na tej nieruchomości. Takie usytuowanie projektowanego budynku, zgodnie z § 12 ust. 4 powołanego rozporządzenia, powoduje objęcie sąsiedniej działki budowlanej obszarem oddziaływania w rozumieniu art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego. Okoliczności tej nie można wprawdzie zweryfikować, gdyż w aktach brak jest projektu budowlanego, jednakże nie jest to istotne, gdyż chodzi o pokazanie, że zastosowanie w rozpoznawanej sprawie art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego w ten sposób, aby można było z całą pewnością stwierdzić, że skarżący nie był stroną postępowania zakończonego decyzją o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę, nie było możliwe. To zaś wyklucza tezę o rażącym naruszeniu tego przepisu. Tezę o rażącym naruszeniu art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego wyklucza także to, że jego wykładnia, w szczególności zawartego w nim pojęcia obszaru oddziaływania obiektu, nastręcza wiele trudności. Rozpoznawana sprawa jest tego dobrym przykładem. Z twierdzeń stron wynika, że istotnym zagadnieniem tej sprawy jest to, jak projektowany budynek (jego wykonanie), usytuowany bezpośrednio przy granicy działki, będzie oddziaływać na budynki znajdujące się na sąsiednich nieruchomościach, też usytuowanych bezpośrednio przy granicy działki. Przy czym chodzi o tego rodzaju oddziaływanie, że – jak twierdzi skarżący – grozić może katastrofa budowlana. Tego rodzaju zagadnienia w postępowaniu w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę muszą być wyjaśnione. Świadczy o tym chociażby § 206 ust. 1 w zw. z § 204 ust. 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, z którego wynika obowiązek sporządzenia ekspertyzy technicznej stanu istniejącego obiektu budowlanego, jeżeli wzniesienie budynku w bezpośrednim sąsiedztwie obiektu budowlanego może powodować zagrożenie dla bezpieczeństwa użytkowników tego obiektu lub obniżenia jego przydatności do użytkowania. Wydaje się oczywiste, że w takiej sytuacji właściciele sąsiedniej nieruchomości powinni być stronami postępowania w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę, skoro to z uwagi na ich interes, wywodzący się z prawa własności, w tym postępowaniu jest wyjaśniana kwestia tylko ich dotycząca. Tymczasem literalne rozumienie obszaru oddziaływania obiektu budowlanego może to niekiedy uniemożliwiać. Wobec tego nie są także zasadne te podstawy kasacyjne, które sprowadzają się do postawienia Sądowi pierwszej instancji zarzutu, iż mimo rażącego naruszenia art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego nie uwzględnił skargi opierając się na podstawach wziętych pod uwagę z urzędu i nie stwierdził nieważności zaskarżonej decyzji, czyli zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 2 oraz art. 134 § 2 p.p.s.a. W tym miejscu należy odnieść się do podstawy kasacyjnej opartej na zarzucie naruszenia art. 151 p.p.s.a. Po pierwsze, sformułowanie tej podstawy kasacyjnej nie jest spójne z wcześniej omówionymi podstawami kasacyjnymi. Nie jest jasne, jakie jest ostatecznie stanowisko skarżącego kasacyjnie odnośnie do prawidłowego działania Sądu pierwszej instancji. Czy według skarżącego kasacyjnie, Sąd ten powinien był stwierdzić nieważność zaskarżonej decyzji, czy też oddalić skargę? Po drugie, pomijając tę niekonsekwencję w stanowisku skarżącego kasacyjne, należy zauważyć, że zaskarżona decyzja została wydana na skutek podania skarżącego i w sposób negatywny odnosi się do jego żądania. Już to powoduje, że skarżący jest legitymowany, na podstawie art. 50 § 1 p.p.s.a., do wniesienia na nią skargi. W tych okolicznościach ma on bowiem interes prawny w jej zaskarżeniu. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. zauważyć należy, iż skarżący naruszenie tego przepisu upatruje w tym, że Sąd pierwszej instancji wadliwie ustalił stan faktyczny sprawy, gdyż stwierdził, iż "okolicznością niebudzącą w niniejszej sprawie wątpliwości tak stron, jak i organów obu instancji oraz Sądu była kwestia niezawinionego braku udziału stron – J. D. i H. D. (...) w postępowaniu zakończonym ostateczną decyzją Prezydenta Miasta P. z dnia [...] czerwca 2010 r." Zdaniem skarżącego kasacyjnie, okoliczność ta powinna była budzić wątpliwości Sądu pierwszej instancji. Ponadto – jak twierdzi – gdyby Sąd pierwszej instancji prawidłowo zrekonstruował stan faktyczny sprawy, to doszedłby do wniosku, że w sprawie nie chodzi o niezawiniony przez strony brak ich udziału w postępowaniu. Tak sformułowany zarzut nie jest trafny, gdyż w istocie chodzi w nim o ocenę stanowiska Sądu pierwszej instancji co do tego, czy wskazane osoby były stronami postępowania zakończonego decyzją o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę. W końcu nie jest też trafny zarzut naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a., który miałby polegać na tym, że Sąd pierwszej instancji nie orzekał na podstawie akt sprawy, gdyż uczynił przedmiotem swoich rozważań decyzję o warunkach zabudowy, której nie było w aktach sprawy. Decyzja ta została dołączona do akt sądowych i znajduje się na kartach 280 – 287. Mając to wszystko na uwadze NSA uznał, że skarga kasacyjna jest pozbawiona usprawiedliwionych podstaw i z tego powodu, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił ją.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło