II GSK 558/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-04-29

Skład orzekający: Joanna Sieńczyło-Chlabicz, Wojciech Kręcisz, Joanna Zabłocka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem jest wprowadzanie danych do komputera, powinna być kwalifikowana jako umowa o dzieło, czy jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było wprowadzanie danych do komputera, nie można było kwalifikować jako umów o dzieło. Sąd podkreślił, że nazwa umowy nie przesądza o jej charakterze, a rzeczywisty przedmiot umowy i sposób jej wykonania wskazują na umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W związku z tym, osoba wykonująca te czynności podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Spółka "J." Sp. z o.o. zawierała z J. Z. umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem było wprowadzanie danych do komputera. Organy NFZ oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny uznały, że były to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego J. Z. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając błędną kwalifikację umów jako umów o świadczenie usług zamiast umów o dzieło oraz niewłaściwe zastosowanie przepisów dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz Sędzia NSA Wojciech Kręcisz (spr.) Sędzia del. WSA Joanna Zabłocka Protokolant Kacper Tybuszewski po rozpoznaniu w dniu 29 kwietnia 2015 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej J. Spółki z o.o. w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 października 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 244/13 w sprawie ze skargi J. Spółki z o.o. w G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 12 [...] 2012 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 28 października 2013 r. oddalił skargę "J." sp. z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 12 [...] 2012 r. w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Z uzasadnienia wyroku Sądu I instancji wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia przyjął on następujące ustalenia. W wyniku kontroli przeprowadzonej, na podstawie art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.), u płatnika, tj. "J." sp. z o.o. z siedzibą w G., Dyrektor POW NFZ decyzją z dnia 11 [...] 2011r. stwierdził, że J. Z. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów zlecenia, w okresie od 1 [...] 2009r. do 31 [...] 2009r. Prezes NFZ, po rozpoznaniu odwołania J. Z., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 22 listopada 2011 r. uchylił powyższą decyzję Prezesa NFZ z dnia 27 [...] 2011 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora POW NFZ z dnia 11 [...] 2011 r. W ocenie Sądu organy wadliwie oceniły, że płatnik składek J. Z., tj. "J." sp. z o.o. nie miała interesu prawnego do występowania w charakterze strony w postępowaniu dotyczącym objęcia ww. ubezpieczeniem zdrowotnym. Dyrektor POW NFZ, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, decyzją z dnia 25 [...] 2012 r. stwierdził, że J. Z., w okresie od 1 [...] 2009 r. do 31 [...] 2009 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 92 ze zm.) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Prezes NFZ decyzją z dnia 12 [...] 2012 r. utrzymał w mocy decyzję Dyrektora POW NFZ z dnia 25 [...] 2012 r. Prezes NFZ wskazał, że strony umów o dzieło, zawieranych w okresie od 1 [...] 2009 r. do 31 [...] 2009 r. ustaliły, że spółka powierza wykonanie, a J. Z. zobowiązuje się wykonać na zamówienie dzieło polegające na wprowadzaniu danych do komputera. W opinii organu odwoławczego określony w spornych umowach rezultat nie może być uznany za dzieło w rozumieniu umowy o dzieło, albowiem nie sposób uznać go za konkretny, indywidualnie oznaczony rezultat, który zamawiający chce osiągnąć. Podejmowane przez J. Z. czynności nie prowadziły do osiągnięcia konkretnego rezultatu, lecz był to ciąg staranie wykonywanych czynności i zadań. Odwołując się do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2011 r., sygn. akt II UK 315/10, organ stwierdził, że sporna umowa łącząca J. Z. oraz spółkę posiadała znamiona charakteryzujące umowę zlecenia, a nie umowę o dzieło, zatem zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa płatnik powinien dopełnić obowiązków ubezpieczeniowych i rozliczeniowych, ciążących na płatniku składek. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, spółka wniosła o uchylenie powyższej decyzji Prezesa NFZ oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora POW NFZ. W uzasadnieniu podtrzymała argumentację prezentowaną w odwołaniu od decyzji organu I instancji. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał skargę za niezasadną. Sąd I instancji przytaczając treść przepisów art. 627 - 646 k.c. oraz art. 734 - 750 k.c. wskazał, że uprawniona była ocena organu II instancji, który badając obowiązki J. Z. z tytułu zawartych ze skarżącą umów stwierdził, że wypełnianie zadań w ramach przedmiotowych umów, nazwanych "umowami o dzieło", nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło. Umowy te były nakierowane na podjęcie działań i dokonywanie przez zleceniobiorcę określonych czynności, gdy przedmiotem umowy o dzieło może być określony, zindywidualizowany rezultat. Powyższe potwierdza niesporny między stronami stan faktyczny. Za niezasadne Sąd uznał stanowisko skarżącej spółki, że czynności wykonywane przez J. Z. były czynnościami przygotowawczymi do późniejszego sporządzenia bilansu, który ma charakter dzieła. Twierdzenie to nie znajduje poparcia w zgromadzonym materiale dowodowym, a ponadto z zeznań J. Z. wynika, iż jej praca polegała na przygotowywaniu dokumentów, rozliczaniu kasy, raportów kasowych, wystawianiu faktur, przygotowywaniu dokumentów do księgowego, wysyłaniu płatności do urzędu skarbowego, odbieraniu korespondencji i czynnościach biurowych. Były to więc czynności powtarzalne, związane z rozliczeniami finansowymi i pracami biurowymi. W ocenie Sądu I instancji, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych uznając, że Justyna Zwolińska podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku "J." sp. z o.o. wniosła o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie na rzecz skarżącej zwrotu kosztów postępowania za instancję odwoławczą, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego: - niewłaściwe zastosowanie art. 734 – 750 k.c. oraz niezastosowanie art. 627 k.c. poprzez uznanie, że umowy zawarte pomiędzy "J." sp. z o.o. z siedzibą w G. z J. Z. w okresie od 1 [...] 2009 r. do 31 [...] 2009 r. stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, podczas gdy umowy te były umowami o dzieło, - art. 66 ust. 1 pkt 1 lit.e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez uznanie, iż w okresie od 1 [...] 2009 r. do 31 [...] 2009 r. J. Z. jako świadcząca usługi na rzecz ubezpieczonego podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach i nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a., terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Z powyższego wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna oparta została na podstawie określonej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., a mianowicie na podstawie naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie art. 734 – 750 kc. oraz art. 627 kc. , a także poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Istota sporu prawnego w rozpoznawanej sprawie, w której przedmiot kontroli Sądu I instancji wywołanej skargą "J." sp. z o.o., jako płatnika składek na ubezpieczenie społeczne, stanowiła decyzja wydana w przedmiocie ustalenia podlegania przez J. Z. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów cywilnoprawnych o charakterze świadczenia usług, dotyczy tego, czy umowy te, wobec ich treści, w świetle przepisów obowiązującego prawa rzeczywiście oceniać i kwalifikować należało, jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, tj. jak uczynił to Prezes NFZ oraz WSA w Warszawie akceptując pogląd organu wyrażony w tej kwestii, czy też, jak wywodziła strona skarżąca kasacyjnie, jako umowy o dzieło. Uwzględniając przedstawioną istotę sporu prawnego w rozpoznawanej sprawie, zarzuty skargi kasacyjnej można i należy rozpoznać łącznie, zwłaszcza, że umożliwia to również ich komplementarny charakter. Według Naczelnego Sądy Administracyjnego, zarzuty skargi kasacyjnej, wbrew oczekiwaniom jej autora, nie mogą być uznane za usprawiedliwione. Nie podważają one zasadności i trafności stanowiska Sądu I instancji, że kontrolowana decyzja Prezesa NFZ wydana w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego nie jest niezgodna z prawem. Na wstępie przypomnienia wymaga, że z niespornych i nie podważanych okoliczności stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy, które przyjęte zostały przez Sąd I instancji za podstawę wyrokowania wynika, że "J." sp. z o.o. zawarła z J. Z. umowy, nazwane przez strony "umowami o dzieło", przedmiotem których, jak wynika z treści ich postanowień, było wprowadzanie danych do komputera w G. przy ul. [...]. Operując na gruncie tak ustalonych i przyjętych za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie faktów, w punkcie wyjścia za w pełni uzasadniony uznać należy wniosek, że sam fakt nazwania przez strony łączącej je umowy "umową o dzieło", w żadnym razie nie może przesądzać o jej charakterze. W tym względzie podzielić należy bowiem pogląd, że nazwa umowy z wyeksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu wybitnie charakteru umowy jako umowy o dzieło, nie są elementami decydującymi samodzielnie o rodzaju zobowiązania, w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy i sposobu oraz okoliczności jej wykonania (por. wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 6 czerwca 2012 r., sygn. Akt III AUa 377/12). Tym bardziej, gdy okoliczności wykonywania umowy nazwanej "umową o dzieło", mającej za przedmiot powtarzalne i takie same usługi, świadczone systematycznie, za stałym wynagrodzeniem, nie pozwalają jednocześnie uznać, że są wykonywane odrębne (indywidualne) umowy o dzieło. I tak na przykład w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że tłumaczenie dokumentów z języka angielskiego na polski i odwrotnie, nawet ograniczone do danej branży, nie może być w takiej sytuacji kwalifikowane jako wykonywanie oznaczonego dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Nie jest to bowiem czynność właściwa dla umowy o dzieło w sytuacji, gdy tłumacz pozostaje w gotowości do pracy, która polega na powtarzalnym tłumaczeniu dokumentów związanych z branżową działalnością firmy i za którą otrzymuje stałe (miesięczne) wynagrodzenie, a przy tym umowa trwa kilka lat (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2011 r., sygn. Akt II UK 315/10). Przywołany judykat i wyrażony w nim pogląd prawny odnoszący się do rozumienia istoty umowy o dzieło oraz kryteriów oceny charakteru zawartej umowy, a mianowicie, czy stanowi ona umowę o dzieło, czy też inną umowę o świadczenie usług, uznać należy za ważki posiłkowy argument mający znaczenie dla oceny zasadności i trafności zarzutów skargi kasacyjnej. Zwłaszcza, że jej autor nie podważa tych istotnych w rozpatrywanej sprawie okoliczności, które przyjęte zostały za podstawę wyrokowania przez Sąd I instancji, że skarżąca spółka wielokrotnie – w okresie od 1 [...] 2009 r. do 31 [...] 2009 r. - zawierała z J. Z. umowy, przedmiotem których było wprowadzanie danych do komputera, z tytułu których zleceniobiorczyni wypłacane było stałe (miesięczne) wynagrodzenie w kwocie [...] zł., a wykonywana przez J. Z. praca, jak wynika z postanowień zawieranych umów, miała charakter powtarzalnych czynności wykonywanych w sposób stały, tj. w perspektywie całego okresu, w którym umowy te były zawierane, na co słusznie i trafnie zwrócił uwagę Sąd I instancji, odwołując się w tej mierze do zeznań samej J. Z[...]. (por. s. 10 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). W tym też kontekście, za słuszne uznać należy stanowisko Sądu I instancji, który odwołując się w analizowanym zakresie do art. 65 § 1 k.c. zwrócił uwagę na potrzebę uwzględniania przy ocenie charakteru umowy, wszystkich jej postanowień, w tym ich kontekstu, a w tym względzie także i potrzeby rozważenia tego, czy z postanowień tych nie wynika, że zmierzała ona do obejścia prawa, w szczególności przepisów o czasie pracy lub o ubezpieczeniu społecznym. Z tej też perspektywy, w świetle przywołanych powyżej okoliczności stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy, zwłaszcza zaś treści postanowień umownych łączących skarżącą spółkę i J. Z., za uzasadnione uznać należy stanowisko Sądu I instancji, że organ administracji prawidłowo ocenił, iż przedmiotowych umów nie można było kwalifikować, jako umów o dzieło. Jak wyżej już to zasygnalizowano, odpowiedź na pytanie o prawny charakter umowy cywilnej oraz jej istotę, nie może pomijać konieczności przeprowadzenia jej oceny z punktu widzenia treści zawartych w niej postanowień, jak również z punktu widzenia przepisów ustawy Kodeks cywilny. W tej mierze, w pierwszej kolejności zwrócić należy uwagę na to, że o ile, przedmiotem umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu jest dokonanie (wykonywanie) określonej czynności faktycznej, to uwzględniając treść art. 627 k.c., zgodnie z którym przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia, przyjąć należy, że umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". W konsekwencji powyższego stwierdzić należy więc, że istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej, zaś umowa o świadczenie usług jest umową starannego działania, której celem jest wykonywanie określonych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu. Jednym zaś z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 26 stycznia 2006 r., sygn. akt III AUa 1700/05). Powyższe oznacza konieczność odniesienia się do samego pojęcia dzieła, jako rezultatu umowy, o której mowa w art. 627 k.c. W tym względzie podnosi się, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła. Dzieło powinno bowiem posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 18 kwietnia 2013 r., sygn. Akt III AUa 1651/12). Oznacza to potrzebę określenia dzieła w samej umowie o jego wykonanie, w sposób który nie może budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. W sytuacji więc, gdy przedmiotem umów zawieranych przez skarżącą spółkę z J. Z. umów było wprowadzanie danych do komputera, co wiązało się także - jak wynika z jej zeznań - z wykonywaniem innych jeszcze czynności (przygotowywanie dokumentów; rozliczanie kasy, raportów kasowych; wystawianie faktur; wysyłanie płatności do urzędu skarbowego; odbieranie korespondencji i wykonywanie innych jeszcze czynności biurowych), to wbrew stanowisku skarżącej spółki brak jest jakichkolwiek podstaw, aby z tego rodzaju charakterem pracy wiązać można było określony i zindywidualizowany rezultat w przedstawionym powyżej rozumieniu tego pojęcia, tj. innymi słowy dzieło o określonym indywidualnym charakterze. Z całą pewnością również, efekt pracy J. Z. – co wynika z powyżej przedstawionych uwag charakteryzujących pracę wykonywaną na podstawie przywołanych "umów o dzieło" - nie stanowił elementu dzieła w postaci rocznego bilansu spółki, jak podnosi to strona skarżąca (por. s. 2 uzasadnienia skargi kasacyjnej), zwłaszcza, gdy niezależnie od już przywołanych argumentów podkreślić - a nie jest to w sprawie kwestionowane - że to nie J. Z. bilans ten miała sporządzać, albowiem przedmiotem zawartej w nią umowy było wprowadzanie danych do komputera. Z tego też punktu widzenia, pracę świadczoną przez J. Z. oceniać należało, jako poddaną reżimowi zobowiązania do starannego działania. Uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Sądu I instancji, że umowę przedmiotem której, jak wynika z treści jej postanowień, było wprowadzenie danych do komputera - niezależnie od tego jak umowę tę nazwały jej strony - oceniać należało z uwzględnieniem jej charakteru i istoty, tj. jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W rozpoznawanej sprawie brak jest więc podstaw, aby twierdzić, że Sąd I instancji naruszył przepisy art. 627 k.c. oraz art. 734 – 750 k.c., w sposób w jaki przedstawiono to w skardze kasacyjnej. Powyższe prowadzi do wniosku, że wbrew stanowisku strony skarżącej kasacyjnie, Sąd I instancji nie naruszył również, ani przez błędną wykładnię, ani też przez niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, który to przepis stanowił wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania J. Z. obowiązkowi ubezpieczenia społecznego. Z przywołanego przepisu wynika bowiem, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie przepisu art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku. ----------------------- 9

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło