II GSK 560/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-04-29
Skład orzekający: Janusz Drachal, Janusz Zajda, Piotr Kraczowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w przypadku znaku renomowanego, ocena podobieństwa znaku zgłoszonego do rejestracji powinna być dokonywana przy użyciu innych kryteriów niż w przypadku znaku nieposiadającego statusu znaku renomowanego, zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 3 Prawa własności przemysłowej?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że w przypadku znaku renomowanego, ocena podobieństwa znaku zgłoszonego do rejestracji powinna być dokonywana przy użyciu innych, znacznie subtelniejszych kryteriów niż w przypadku znaku nieposiadającego tego statusu. Sąd podkreślił, że art. 132 ust. 2 pkt 3 Prawa własności przemysłowej stanowi samoistną podstawę ochrony znaków renomowanych i nie wymaga ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd, co odróżnia go od art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej. W związku z tym, organ patentowy błędnie zastosował kryteria oceny podobieństwa z art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej, nie badając przesłanki uzyskania nienależnej korzyści lub wyrządzenia szkody renomie znaku wcześniejszego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wniesionego przez Red Bull GmbH wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy REDWEILER na rzecz Olimp Laboratories. Red Bull GmbH argumentował, że znak REDWEILER jest łudząco podobny do jego renomowanych znaków towarowych (m.in. RED, RED ENERGY, RED BULL), co może wprowadzać w błąd konsumentów. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, uznając brak podobieństwa między znakami. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Urzędu Patentowego, wskazując na potrzebę odmiennej oceny podobieństwa w przypadku znaków renomowanych. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną Olimp Laboratories.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną "Olimp Laboratories" Spółki z o.o.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Drachal (spr.) Sędzia NSA Janusz Zajda Sędzia del. WSA Piotr Kraczowski Protokolant Anna Ważbińska-Dudzińska po rozpoznaniu w dniu 29 kwietnia 2015 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej "Olimp Laboratories" Spółki z o.o. w Nagawczynie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 grudnia 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 1461/13 w sprawie ze skargi Red Bull GmbH w Fuschl am See, Austria na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 15 czerwca 2012 r. nr Sp. 452/11 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od "Olimp Laboratories" Spółki z o.o. w Nagawczynie na rzecz Red Bull GmbH w Fuschl am See, Austria kwotę 450 (czterysta pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 3 grudnia 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 1461/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 15 czerwca 2012 r. nr Sp. 452/11 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu oraz zasądził od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej Red Bull GmbH z siedzibą w Fuschl am See, Austria zwrot kosztów postępowania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekał w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych.
W dniu 29 grudnia 2010 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw Red Bull GmbH z siedzibą w Fuschl am See, Austria wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowny REDWEILER R-223345 na rzecz Olimp Laboratories sp. z o.o. z siedzibą w Dębicy, przeznaczonego do oznaczania towarów z klasy 5 i 32 klasyfikacji nicejskiej.
Podstawę sprzeciwu stanowił art. 246 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 p.w.p. Wnosząca sprzeciw podniosła, że sporny znak towarowy jest łudząco podobny do powszechnie znanych i renomowanych słownych znaków towarowych zarejestrowanych na jej rzecz z wcześniejszym pierwszeństwem tj. do wspólnotowego znaku towarowego RED CTM 001187301, wspólnotowego znaku towarowego RED ENERGY CTM 4846481, wspólnotowego znaku towarowego RED ENERGIE CTM 4846671, międzynarodowego znaku towarowego RED BULL IR 961854 oraz międzynarodowego znaku RED BULL IR 972114. Według stanowiska strony, sporny znak towarowy i znaki przeciwstawione przeznaczone są do oznaczania towarów podobnych w klasie 5 oraz identycznych w klasie 32, co wobec podobieństwa oznaczeń powoduje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, poprzez skojarzenie ze znakami renomowanymi, ponadto może przynieść uprawnionemu ze spornego znaku nienależną korzyść.
Uprawniona ze spornego prawa ochronnego uznała sprzeciw za bezzasadny, a w związku z tym sprawa została przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym.
Decyzją z dnia 15 czerwca 2012 r. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw na podstawie art. 246, art. 247 ust. 2 i art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej - t. j. Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm., obecnie t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 1410 (powoływana jako: p.w.p.).
W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że sporny znak towarowy i znaki przeciwstawione przeznaczone są w klasie 32 do oznaczania towarów identycznych i podobnych tj. napojów bezalkoholowych, w tym napojów energetycznych. W klasie 5 towary, do oznaczenia których zostały przeznaczone znak sporny i znaki jemu przeciwstawione, są podobne. Mają one taki sam charakter, gdyż zasadniczo należą do produktów o tym samym przeznaczeniu tj. produktów leczniczych, produktów wzmacniających organizm, należą do tej samej branży i skierowane są do tego samego kręgu odbiorców.
Organ stwierdził natomiast, że nie zachodzi podobieństwo porównywanych znaków.
Zdaniem organu, sporny znak towarowy różni się od przeciwstawionego wspólnotowego znaku towarowego RED na wszystkich płaszczyznach postrzegania. Wizualnie porównywane znaki towarowe wykazują istotne różnice wynikające głównie z długości wyrazów oraz ilości liter i sylab. Pomimo, że sporny znak towary zawiera trzy pierwsze litery przeciwstawionego znaku towarowego RED, to w połączeniu z innymi literami tworzy nowy wyraz, który nie ma tego samego znaczenia. Wspólny element "red" nie przemawia za uznaniem znaków za podobne, bowiem nie stanowi odrębnej części znaku spornego. W warstwie fonetycznej, kolizyjne znaki będą odczytywane w odmienny sposób, choćby ze względu na dodatkowe sześć liter występujących w znaku spornym. Sporny znak towarowy jest wyrazem abstrakcyjnym, który nie ma żadnego znaczenia, podczas gdy przeciwstawiony znak towarowy oznacza kolor czerwony. Wskazuje to na różnicę w warstwie znaczeniowej.
W wyniku porównania spornego znaku towarowego z przeciwstawionymi wspólnotowymi znakami towarowymi RED ENERGY i RED ENERGIE, organ stwierdził, że również one nie są podobne. Znak sporny jest jednoczłonowy, natomiast znaki przeciwstawione składają się z dwóch wyrazów, przy czym tylko pierwszy człon znaków przeciwstawionych - RED występuje jako pierwsze trzy litery spornego znaku towarowego. Organ wskazał ponadto na różnicę w warstwie znaczeniowej, spowodowaną tym, że znaki towarowe zawierają w sobie zupełnie inne dodatkowe elementy słowne jakimi są wyrazy ENERGY/ENERGIE, które mają określone znaczenie, przy czym nie nawiązuje ono do spornego znaku towarowego. Dostrzeżone przez organ różnice w warstwie fonetycznej wynikają z odmiennych drugich członów znaków przeciwstawionych, a także dodatkowych liter w spornym znaku towarowym. W ocenie organu, w ujęciu całościowym przeciwstawione znaki towarowe i sporny znak towarowy nie są podobne na żadnej płaszczyźnie postrzegania.
Zdaniem organu, również przeciwstawione znaki towarowe RED BULL, pomimo cech wspólnych ze znakiem spornym, wykazują znaczne różnice pod względem wizualnym, znaczeniowym i fonetycznym. Są znakami dwuczłonowymi, a litery RED stanowią pierwszy element przeciwstawionych znaków, podczas, gdy w spornym znaku jest to przedrostek wyrazu, który wraz z dodanymi do niego innymi literami tworzy nowe fantazyjne słowo. Dodatkowe elementy w porównywanych znakach towarowych powodują, że nie zachodzi między nimi podobieństwo fonetyczne. W warstwie znaczeniowej znaki różnią się w znacznym stopniu, gdyż przeciwstawione znaki towarowe RED BULL w tłumaczeniu na język polski oznaczają "czerwonego byka" natomiast sporny znak towarowy jest oznaczeniem fantazyjnym, które nie ma określonego znaczenia w języku polskim i nie sposób, aby przeciętny odbiorca pomylił porównywane oznaczenia.
W kwestii podobieństwa koncepcyjnego porównywanych znaków towarowych Urząd Patentowy odmówił racji argumentacji wnoszącego sprzeciw, że kombinacja znaku RED i agresywnego stworzenia, jakim jest byk, czy agresywny pies, prowadzi do skojarzeń, gdyż przywodzi na myśl tę samą ideę siły, witalności, energii i mocy. Organ stwierdził, że słowo REDWEILER nie oznacza rasy psa, gdyż jest to słowo fantazyjne, nieposiadające określonego znaczenia w języku polskim. Zdaniem organu, nawet ewentualne skojarzenie z nazwą rasy psa ROTTWEILER nie uzasadnia dostatecznie uznania podobieństwa oznaczeń w stopniu stwarzającym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, choćby z uwagi na fakt, że byk, ani pies nie są zwierzętami w jakikolwiek sposób do siebie podobnymi.
Reasumując organ stwierdził, że nie istnieje podobieństwo między porównywanymi oznaczeniami, a w związku z tym, mimo uznanego podobieństwa towarów, do oznaczenia których zostały one przeznaczone, nie występuje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Z tych względów podniesiony w sprzeciwie zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w ocenie Urzędu okazał się niezasadny.
Następnie organ wskazał, że z uwagi na niespełnienie przesłanki identyczności lub podobieństwa oznaczeń ocena renomy przeciwstawionych znaków towarowych jest bezprzedmiotowa. Zdaniem organu, w tym stanie rzeczy zbędne jest ustalanie, czy wcześniejszym znakom towarowym można przypisać walory renomy.
W skardze skierowanej do wojewódzkiego sądu administracyjnego Red Bull GmbH z siedzibą w Fuschl am See, Austria wniosła o uchylenie powyższej decyzji zarzucając jej naruszenie: 1) art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez przyjęcie, że podobieństwo porównywanych oznaczeń przeznaczonych dla towarów identycznych i podobnych jest tego typu, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym; 2) art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, iż renoma znaków wcześniejszych nie podlega badaniu w przypadku stwierdzenia braku podobieństwa między spornymi znakami, podczas gdy prawidłowa wykładnia tego przepisu wskazuje na konieczność w pierwszej kolejności ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego; 3) art. 7, 77 § 1, 80 oraz 107 § 3 k.p.a. poprzez brak wszechstronnego zbadania okoliczności faktycznych i nieprzeprowadzenie badania w zakresie rozpoznawalności wcześniejszych znaków RED BULL, zmniejszonego poziomu spostrzegawczości konsumenta przy nabywaniu towarów szybko zbywalnych, co skutkowało błędnym uznaniem braku podobieństwa między spornymi znakami i braku ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd; 4) art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. poprzez błędne uznanie, iż znak towarowy REDWEILER nie jest podobny do znaków RED BULL, na które udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem dla towarów identycznych i podobnych, oraz że nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, podczas gdy dla przeciętnego konsumenta podobieństwo pomiędzy znakami jest na tyle duże, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym; 5) art. 7, 77 § 1, 80 oraz 107 § 3 k.p.a. poprzez pominięcie okoliczności rozpoznawalności wcześniejszych znaków RED BULL przy ocenie niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, co skutkowało błędnym ustaleniem, iż niebezpieczeństwo to nie zachodzi; art. 7, 77 § 1, 80 oraz 107 § 3 k.p.a. poprzez nierozważenie okoliczności renomy znaków RED BULL będących przedmiotem sprawy, podczas gdy prawidłowo przeprowadzone badanie podobieństwa znaków z uwzględnieniem wpływu renomy znaków RED BULL prowadziłoby do przyjęcia przez Urząd zasadności żądań skarżącego; 6) art. 11 i 107 § 3 k.p.a. poprzez wydanie decyzji wewnętrznie sprzecznej, stwierdzającej, iż porównywane znaki nie są do siebie podobne w stopniu uzasadniającym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, a jednocześnie, że istnieje wysoki stopień podobieństwa oznaczeń i prawdopodobieństwo powstania wśród części odbiorców błędu polegającego na skojarzeniu między badanymi znakami.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skarga zasługiwała na uwzględnienie.
Odnosząc się do przewidzianych w art.132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przesłanek podobieństwa oznaczeń i ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd WSA podkreślił, że problem podobieństwa znaków towarowych w kontekście art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., oceniać należy jako wypadkową podobieństwa towarów, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane i podobieństwa oznaczeń. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, iż organ prawidłowo w pierwszej kolejności podjął się badania podobieństwa towarów, do oznaczenia których zostały przeznaczone porównywane oznaczenia, jednak uzasadnienie decyzji w tym zakresie narusza art. 7, 77 i 107 § 3 k.p.a. Nie jest ono bowiem wystarczające dla przyjęcia podobieństwa towarów, które nie zostały określone identycznie. Zdaniem Sądu, brak szerszej argumentacji sprawia, że decyzja w tym zakresie nie poddaje się kontroli.
Następnie WSA zauważył, iż prawidłowe ustalenie podobieństwa towarów stanowić może dopiero punkt wyjścia dla oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, w której organ winien odnieść się do wszystkich zarzutów i argumentów stron, a następnie ocenić ryzyko konfuzji.
Odnosząc się do przewidzianych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przesłanek podobieństwa oznaczeń i ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd Wojewódzki Sąd Administracyjny podkreślił, że samo porównanie znaków z pominięciem wszystkich okoliczności sprawy, takich jak wysoka zdolność odróżniająca znaków wcześniejszych, warunki zbytu towarów, dla których znaki są przeznaczone, nie wystarczy do przyjęcia braku ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd, obejmującego w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego okoliczność, że wcześniejszy znak towarowy ma status znaku renomowanego, ma istotne znaczenie dla zastosowania właściwych kryteriów oceny podobieństwa takiego znaku do oznaczenia późniejszego. Prawidłowa wykładnia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wymaga na wstępie ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego, a jeśli tak - ocena podobieństwa powinna zostać dokonana przy pomocy innych, znacznie łagodniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Sąd zwrócił uwagę, iż w judykaturze przyjmuje się, że przypadku znaku renomowanego stosować należy bardziej subtelne kryteria oceny podobieństwa. Chodzi bowiem o podobieństwo szczególnego rodzaju, polegające na niebezpieczeństwie samego skojarzenia z nim innego znaku, i to w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, a nie tylko do podobnych, czy identycznych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny podzielił również pogląd prezentowany w orzecznictwie ETS, iż ustalenie takiego związku musi być wynikiem całościowej oceny, a jego badanie nie ogranicza się wyłącznie do badania podobieństwa, ale wymaga uwzględnienia innych kryteriów, takich jak stopień znajomości znaku renomowanego, charakter towarów lub usług oraz ewentualna niepowtarzalność znaku wcześniejszego. Ochrona renomowanych znaków towarowych na gruncie p.w.p. odnosi się do jakichkolwiek towarów - podobnych i niepodobnych, pod warunkiem spełnienia pozostałych przesłanek rozszerzonej ochrony, tj. uzyskania nienależnej korzyści z używania znaku renomowanego lub wyrządzenia szkody odróżniającemu charakterowi lub renomie znaku
Skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wniosła Olimp Laboratories sp. z o.o. z siedzibą w Dębicy zaskarżając go w całości, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego tj.:
- art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. poprzez błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że organ powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy znak ma status znaku renomowanego, podczas gdy przyjęcie, że porównywane znaki nie są do siebie podobne powoduje że odpada potrzeba badania renomy znaku;
- art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. przez błędną wykładnię polegającą na założeniu, że w przypadku znaku renomowanego chodzi o podobieństwo szczególnego rodzaju, podczas gdy skojarzenie mieści się w pojęciu wprowadzenia w błąd i nie jest żadną samoistną przesłanką oceny;
- art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. poprzez brak wykazania przesłanki czerpania korzyści lub szkodliwości dla odróżniającego charakteru lub renomy znaku z wcześniejszym pierwszeństwem, podczas, gdy do zastosowania tego przepisu muszą być spełnione łącznie trzy wskazane w nim przesłanki.
W uzasadnieniu powołanych zarzutów strona wnosząca skargę kasacyjną argumentowała, iż w świetle całokształtu okoliczności rozpatrywanej sprawy sporny znak nie jest podobny do żadnego z przeciwstawionych znaków. Z ugruntowanej linii orzeczniczej sądów administracyjnych, a także z doktryny wynika natomiast, że w przypadku stwierdzenia braku podobieństwa między porównywanymi znakami, nie trzeba oceniać ich renomy.
Zdaniem strony, nawet gdyby uznać że znaki z grupy Red Bull są znakami renomowanymi, nie ma przeszkód aby pewne elementy tych znaków były wykorzystane w innych znakach, o ile nowopowstałe oznaczenie ma charakter odróżniający i nie wprowadza w błąd nabywcy co do pochodzenia towarów. Naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. może nastąpić dopiero wówczas, gdy użycie spornego znaku towarowego prowadzi do uzyskania przez uprawnionego nienależytej korzyści z dystynktywnego charakteru lub renomy znaku wcześniejszego albo użycie to może być szkodliwe dla renomy lub charakteru odróżniającego znaku wcześniejszego.
Strona wnosząca skargę kasacyjną zakwestionowała stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż w przypadku znaku renomowanego chodzi o podobieństwo szczególnego rodzaju. Zdaniem strony, kryteria oceny podobieństwa znaków renomowanych nie odbiegają od kryteriów oceny znaków, które nie korzystają z renomy.
W tym kontekście wnosząca skargę kasacyjną podniosła, że problem rozumienia przesłanki wprowadzenia w błąd zarysował się na gruncie art. 4 ust. 2 lit. b i art. 5 ust. 1 lit. b dyrektywy 89/104/EWG, które zawierają analogiczne sformułowania do art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W świetle tej regulacji samo skojarzenie nie może być traktowane jako wystarczające do stwierdzenia ryzyka wprowadzenia w błąd.
Według wnoszącej skargę kasacyjną, podniesiony w skardze zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. nie mógł okazać się skuteczny, gdyż skarżąca nie wykazała, że prawo ochronne na sporny znak towarowy mogło przynieść uprawnionemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru, bądź renomy znaku wcześniejszego.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Red Bull GmbH z siedzibą w Fuschl am See, Austria wniosła o odrzucenie skargi kasacyjnej ewentualnie o jej oddalenie. Zdaniem Spółki, do odrzucenia prowadzić powinno niespełnienie wymagań przewidzianych dla pisma procesowego w art. 46 §1 p.p.s.a., w tym brak wskazania wszystkich stron postępowania i pełnomocnika spółki Red Bull, a także braki merytoryczne tj. błędy konstrukcyjne środka odwoławczego i brak właściwego uzasadnienia powołanych w nim zarzutów. Na wypadek, gdyby sprawa podlegała merytorycznemu rozstrzygnięciu strona podtrzymała dotychczasowe stanowisko i wskazała, że rejestracja spornego znaku będzie szkodliwa dla zdolności odróżniającej i reputacji znaków RED BULL, ponadto wiąże się z ryzykiem ich rozwodnienia.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna w niniejszej sprawie nie zawiera co prawda niektórych elementów wymaganych na mocy art. 46 §1 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 176 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. (p.p.s.a.) wobec tego środka odwoławczego. Braki te jednak nie uniemożliwiały nadania jej biegu. Brak wskazania danych jednej ze stron postępowania, czy jej pełnomocnika procesowego nie wymaga uzupełnienia w sytuacji, gdy Sąd dysponuje tymi danymi, ponieważ są one dostępne w aktach postępowania pierwszoinstancyjnego. Nie stanowi w związku z tym również wadliwości, której nieusunięcie prowadziłoby do odrzucenia skargi kasacyjnej.
Środek ten nie podlega również odrzuceniu z powodu zarzucanego mu braku przytoczenia podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienia. Zostały one bowiem przedstawione i to w sposób, który nie pozostawia wątpliwości co do przyjętej podstawy prawnej, ani istoty zarzucanych wyrokowi Sądu pierwszej instancji naruszeń.
Przystępując do merytorycznego rozpoznania sprawy zauważyć trzeba, iż stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje konkretną sprawę w granicach zarzutów skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W badanej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które mogłyby świadczyć o nieważności postępowania prowadzonego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie i których zaistnienie powodowałoby konieczność zakończenia sprawy, co do zasady, już na tym etapie postępowania kasacyjnego.
Zarzuty powołane w skardze kasacyjnej obejmują wyłącznie naruszenia prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) i wszystkie odnoszą się do błędnej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Naczelny Sąd Administracyjny badał zatem sprawę w takim właśnie zakresie.
Stosownie do art.132 ust.2 pkt 3 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy: "identyczny lub podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego z wcześniejszym pierwszeństwem do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) na rzecz innej osoby dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Przepis ten stosuje się odpowiednio do znaku powszechnie znanego." Przepis ten stanowi odrębną od art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. podstawę odmowy udzielenia prawa ochronnego gwarantując szerszy zakres ochrony znaków towarowych, które korzystają z renomy.
Uzyskanie tej szerszej ochrony uzależnione jest od łącznego zaistnienia trzech przesłanek tj. podobieństwa znaków towarowych, renomy znaku z wcześniejszym pierwszeństwem oraz szkodliwości dla odróżniającego charakteru lub renomy znaku z wcześniejszym pierwszeństwem lub uzyskania przez zgłaszającego nienależnej korzyści.
Naczelny Sąd Administracyjny w swym orzecznictwie konsekwentnie podkreśla, iż - w kontekście art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. - okoliczność, że wcześniejszy znak towarowy ma status znaku renomowanego, ma istotne znaczenie dla zastosowania właściwych kryteriów oceny podobieństwa takiego znaku do oznaczenia późniejszego. Prawidłowa wykładnia powołanego przepisu wymaga zatem na wstępie ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego, a jeśli tak - ocena podobieństwa powinna zostać dokonana przy pomocy innych, znacznie subtelniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (zob.: wyrok z dnia 16 października 2012 r., sygn. akt II GSK 1379/11, wyrok z dnia 24 września 2014 r. sygn. akt II GSK 1195/13, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl/cbo/query ). Sąd w obecnym składzie w pełni podziela to stanowisko.
W ocenie NSA, zgodzić należy się również z Sądem pierwszej instancji, iż w przypadku znaku renomowanego chodzi o podobieństwo szczególnego rodzaju, polegające na niebezpieczeństwie samego skojarzenia z nim znaku przeciwstawionego, i to w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, a nie tylko do podobnych, czy identycznych. Trafnie WSA przywołał orzecznictwo, zgodnie z którym stopień podobieństwa znaków towarowych, jako przesłanka naruszenia znaku renomowanego, jest sytuowany na niskim poziomie, któremu odpowiadają określenia: łączenie, kojarzenie, przywodzenie odbiorcy na myśl.
Strona wnosząca skargę kasacyjną bezskutecznie podważa to stanowisko wskazując, że na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. skojarzenie nie jest przesłanką samoistną, a w związku z tym, może stać się przyczyną odmowy udzielenia ochrony, o ile prowadzi do powstania u odbiorcy błędu co do pochodzenia towarów oznaczonych porównywanymi znakami towarowymi. Przytacza przy tym argumentację, odnoszącą się bezpośrednio do art. 132 ust. 2 pkt 2 p.p.s.a., pomijając istotne różnice obu regulacji. Warunek taki bowiem zawiera wyłącznie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Nie przewiduje go natomiast art.132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., który - jak wspomniano - stanowi samoistną podstawę ochrony znaków renomowanych i nie zawiera przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd.
W rozpatrywanej sprawie Urząd Patentowy błędnie przyjął, iż przy badaniu przesłanek odmowy rejestracji znaku towarowego wskazanych w tym przepisie, wystarczy odwołać się do oceny podobieństwa dokonanej na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., abstrahując przy tej ocenie od statusu znaku wcześniejszego, jako znaku renomowanego. W konsekwencji organ nie badał będącej przesłanką rozszerzonej ochrony, okoliczności uzyskania nienależnej korzyści z używania znaku renomowanego lub wyrządzenia szkody odróżniającemu charakterowi lub renomie znaku i nie przedstawił swojej oceny w tym zakresie. W tej sytuacji, odniesienie się w ramach sprawowanej przez sądy administracyjne kontroli legalności działania organów administracji do zarzutu niewykazania przez stronę skarżącą spełnienia tej przesłanki byłoby przedwczesne.
Z uwagi na powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na zasadzie art. 204 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 pkt 2 lit. a rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t.j. Dz. U. z 2013, poz. 490).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło