I SA/Ol 679/13

WyrokWSA w Olsztynie2013-12-04

Skład orzekający: Wojciech Czajkowski, Wiesława Pierechod, Tadeusz Piskozub

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Dyrektor Izby Skarbowej prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, uznając, że choroba psychiczna skarżącego nie stanowiła podstawy do przywrócenia terminu z powodu braku winy w uchybieniu terminu?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone postanowienie, uznając, że Dyrektor Izby Skarbowej naruszył zasady praworządności, dopuszczając się naruszenia kompetencji w gromadzeniu materiału dowodowego oraz opierając się na nieprawidłowo zebranym materiale. Ponadto, sąd uznał, że organ odwoławczy nie rozważył dostatecznie istoty informacji wynikających z dokumentów lekarskich i niewłaściwie ocenił, że stan zdrowia skarżącego nie uprawdopodobniał braku winy w uchybieniu terminu.
Stan faktyczny
Skarżący P. B. złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej określającej mu wysokie kwoty podatku od towarów i usług. Jako przyczynę uchybienia terminu wskazał chorobę psychiczną (reakcja depresyjno-lękowa) potwierdzoną zaświadczeniami lekarskimi. Dyrektor Izby Skarbowej odmówił przywrócenia terminu, uznając, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy, ponieważ w okresie biegu terminu wykonywał obowiązki służbowe i korzystał z dni wolnych, a zwolnienia lekarskie dostarczył z opóźnieniem. Sąd administracyjny uchylił postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej i zasądził od Dyrektora Izby Skarbowej na rzecz skarżącego kwotę 357 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Wojciech Czajkowski, Sędziowie sędzia WSA Wiesława Pierechod (sprawozdawca), sędzia WSA Tadeusz Piskozub, Protokolant sekretarz sądowy Jolanta Piasecka, po rozpoznaniu w Olsztynie na rozprawie w dniu 4 grudnia 2013r. sprawy ze skargi P. B. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej z dnia "[...]", Nr "[...]" w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania I. uchyla zaskarżone postanowienie II. zasądza od Dyrektora Izby Skarbowej na rzecz skarżącego kwotę 357 zł (słownie trzysta pięćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Postanowieniem z dnia "[...]" Dyrektor Izby Skarbowej, działając na podstawie art.162 i 163 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r.-Ordynacja podatkowa (Dz.U. z 2012r. poz. 749 ze zm), po rozpoznaniu złożonego przez P. B. wniosku z dnia 17 lipca 2013r. o przywróceniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej z dnia "[...]" znak: "[...]" w sprawie podatku od towarów i usług za miesiące styczeń- luty 2011r. odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu postanowienia organ odwoławczy podał, że decyzją z dnia "[...]" znak: "[...]" Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej określił podatnikowi kwoty podatku od towarów i usług do zapłaty na podstawie art. 108 ustawy z dnia 11 marca 2004r. o podatku od towarów i usług: za styczeń 2011r .- 299.000 zł i luty 2011r. - 299.000 zł. Decyzja została skutecznie doręczona stronie w dniu 20 czerwca 2013r., co zostało potwierdzone jej podpisem na zwrotnym potwierdzeniu odbioru. Odwołanie od powyższej decyzji zostało sporządzone i przekazane do urzędu pocztowego z uchybieniem terminu do jego wniesienia, po upływie czternastodniowego terminu do jego złożenia tj. w dniu 17 lipca 2013r. (wpływ do organu I instancji 18 lipca 2013r.). Pełnomocnik strony adw. M. O. wraz z wniesieniem odwołania złożył wniosek o przywrócenie terminu do jego wniesienia argumentując, że uchybie terminu nie powstało z winy strony. Strona z uwagi na sprawę podatkową oraz postępowanie przygotowawcze prowadzone przez Prokuraturę Okręgową znajduje się pod wpływem silnego stresu. Pełnomocnik powołał się na schorzenia o charakterze depresyjnym P. B. poświadczone zaświadczeniem i zwolnieniem lekarskim, które uniemożliwiło mu osobiste złożenie odwołania w ustawowym terminie. Z tego też powodu czynności te zostały zlecone kancelarii adwokata. Dalej organ wskazał, że Urząd Kontroli Skarbowej na podstawie informacji otrzymanej od pracodawcy strony tj. Spółki A. (sklep w O.) ustalił, iż w czasie czternastodniowego terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu I instancji strona nie przebywała na zwolnieniu lekarskim, wykonywała obowiązki służbowe jak również korzystała z dni wolnych. Ustalono także, że zwolnienie lekarskie wystawione dnia 9 lipca 2013r. przez specjalistę psychiatrę, wskazujące na niezdolność do pracy w okresie od 3 do 19 lipca 2013r. pracownik dostarczył do zakładu pracy w dniu 23 lipca 2013r. Organ podał, iż w piśmie z dnia 5 sierpnia 2013r. pełnomocnik strony wyjaśnił dodatkowo, że choroba na którą cierpi P. B. musi być kwalifikowana jako dolegliwość psychiczna uniemożliwiająca jego prawidłowe działanie i funkcjonowanie, zaś termin złożenia zwolnienia w zakładzie pracy jest o tyle nieistotny, że w większości dni, w których chorował, miał dni wolne od pracy. Dyrektor Izby Skarbowej przytoczył treść art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej, zgodnie z którym w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Wskazał, że w orzecznictwie jak i literaturze przedmiotu jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu procesowego należy przyjąć obiektywny miernik staranności. Przywrócenie terminu nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się nawet lekkiego niedbalstwa. Przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym terminie. Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez stronę zalicza się między innymi przerwę w komunikacji, nagłą chorobę, powódź, pożar, klęskę żywiołową, katastrofę. Stwierdził, że w sprawie niewątpliwie nastąpiło uchybienie terminowi do wniesienia odwołania. Doręczenie decyzji organu I instancji nastąpiło w dniu 20 czerwca 2013r. (data na zwrotnym potwierdzeniu odbioru). Termin do wniesienia odwołania upływał w dniu 4 lipca 2013r. Odwołanie datowane na dzień 17 lipca 2013r. (złożone wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania) wpłynęło do organu I instancji w dniu 18 lipca 2013r. Podał, że na uwiarygodnienie braku winy w uchybieniu terminu przedłożona została dokumentacja w postaci: 1. zaświadczenia lekarskiego z dnia 8 lipca 2013r. poświadczającego rozpoznanie choroby: reakcja depresyjno-lękowa jako reakcja na silny stres (kod F 43.0). Wystawiający zaświadczenie lekarz psychiatra wskazał, iż: Pan (...) od miesiąca znajduje się pod wpływem silnego stresu. Stał się depresyjny z silna komponenta lękową. Wymaga leczenia (farmakoterapia i psychoterapii) w sytuacji odsunięcia od źródła stresu", 2. zwolnienia lekarskiego, wystawionego przez specjalistę psychiatrę w dniu 9 lipca 2013r., na którym widnieją daty niezdolności do pracy P. B. w dniach 3-19 lipca 2013r. W wyniku wystąpienia przez Urząd Kontroli Skarbowej do pracodawcy P. B. tj. firmy A. ustalono, że w okresie biegu terminu do wniesienia odwołania tj. od dnia 20 czerwca do 4 lipca 2013r. strona nie przebywała na zwolnieniu lekarskim. Zwolnienia lekarskie, na którym widnieją daty niezdolności do pracy dostarczono do zakładu pracy w dniu 23 lipca 2013r. o godz. 13:00. Pracodawca w piśmie z dnia 23 lipca 2013r. poinformował, iż w dniach 22 czerwca (w godzinach 9:45-21:00), 23 czerwca (w godzinach 9:45-21:00), 26 czerwca ( w godzinach 8:45 – 17:00), 27 czerwca (w godzinach 12:45-21:00), 1 lipca ( w godzinach 8:45- 21:00), 2 lipca (w godzinach 12:45-21:00) pracownik wykonywał obowiązki służbowe. Z kolei w dniach 20,21,24, 25,28,29,30 czerwca oraz 3,4 lipca 2013r. korzystał z dni wolnych przypadających według grafika. Wyjaśniono również, ze w następnych dniach tj. 5,6,7,8, 13,14,16,17,18,19 lipca 3013r. pracownik świadczył pracę, przy czym za okres 9-12 lipca 20134r. na liście plac rozliczono zwolnienie lekarskie. Odpowiadając na pismo Dyrektora Izby Skarbowej z dnia 22 sierpnia 2013r. A. Sp. z o.o. w piśmie z dnia 23 sierpnia 2013r. wskazała, że P. B. zatrudniony jest na stanowisku pracownika Punktu Obsługi Klienta, ma bezpośredni kontakt z klientem, który polega na przyjmowaniu reklamacji, umawianiu dostaw towaru do klienta, udzielaniu informacji na temat warunków gwarancji towarów, statusu realizacji reklamacji itp. Obowiązuje go równoważny czas pracy, z trzymiesięcznym okresem rozliczeniowym (maj, czerwiec, lipiec 2013r.). Wyjaśniono, że dni wolne od pracy wynikające z grafiku w dniach 20, 21, 24, 25, 28,29, 30 czerwca oraz 3,4 lipca 2013r. związane są z dodatkowymi dniami wolnymi w miesiącu wynikającymi z normy tygodniowej, bądź stanowią wolny dzień za sobotę/niedzielę. Wskazano, że w dniach 3-4 lipca pracownik nie przebywał na zwolnieniu lekarskim, co należy rozumieć, ze był zdolny świadczyć pracę. Wskazano również, że za okres 9 – 12 lipca 2013r. pracownik przedstawił zwolnienie lekarskie poświadczające niezdolność do pracy w tych dniach, które dostarczył pracodawcy w dniu 15 lipca 2013r. wystawione przez lekarza pediatrę. Podano, że zwolnienie lekarskie z okresem niezdolności do pracy w dniach 3-19 lipca 2013r. nie zostało rozliczone przez zakład pracy, gdyż pracownik nie poinformował o jego istnieniu. Ww. dokument pracownik przedłożył dopiero 23 lipca 2013r. Poinformowano również, że P. B. nie przedstawił pracodawcy kolejnych zwolnień lekarskich ze stwierdzoną niezdolnością do pracy za okres począwszy od 20 lipca 2013r. W załączeniu przekazano kopie: zwolnienia lekarskiego z dnia 9 lipca 2013r. wystawionego przez specjalistę psychiatrę z okresem niezdolności do pracy w dniach 3-19 lipca 2013r., zwolnienia lekarskiego z dnia 10 lipca 2013r. wystawionego przez pediatrę z okresem niezdolności do pracy w dniach 9-13 lipca 2013r., grafiku i list obecności pracownika za czerwiec i lipiec 2013r. Dyrektor Izby Skarbowej przytoczył tezy orzeczeń sądów administracyjnych, wedle których choroba nie jest samoistną okolicznością wystarczającą do uznania, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego. Wskazał, że w przypadku choroby powinien on wykazać, że rodzaj choroby uniemożliwił dokonanie czynności, oraz że nie istniała możliwość skorzystania z pomocy domowników lub innych osób w jej dokonaniu. Z treści art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej wyraźnie wynika, że przypadku wniosku o przywrócenie terminu na osobie taki wniosek składającej spoczywa obowiązek uprawdopodobnienia- za pomocą stosownych dokumentów oraz argumentacji – ze do uchybienia doszło bez jej winy. Organ podatkowy nie ma obowiązku zastępowania wnioskodawcy w poszukiwaniu faktów i dowodów przemawiających za brakiem jego winy. Zdaniem organu w przedmiotowej sprawie strona nie wykazała, w jaki sposób choroba uniemożliwiła jej dotrzymania terminu do wniesienia odwołania, nie wyjaśniła również dlaczego nie skorzystała z pomocy innych osób. W żaden sposób nie uprawdopodobniono, że przeszkody, w postaci choroby, przy dołożeniu starań możliwych w danej sytuacji, nie można było przezwyciężyć. Ogólnikowość wyjaśnień strony w zasadzie ograniczyła się do przedłożenia zaświadczeń lekarskich mających świadczyć o dolegliwości psychicznej. Tego rodzaju dokumentacja medyczna nie jest wystarczająca dla stwierdzenia, ze strona uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminu do złożenia odwołania. Twierdzeniu pełnomocnika, że P. B. cierpi na depresję, która uniemożliwia mu prawidłowe działanie i funkcjonowanie przeczą dowody zebrane w sprawie. W okresie choroby strona w dniu 20 czerwca 2013r. osobiście odebrała pod swoim adresem zaskarżona decyzję. W okresie biegu terminu do wniesienia odwołania tj. od 21 czerwca do 4 lipca 2013r. uczęszczała do pracy i wykonywała obowiązki służbowe, które polegały na obsłudze klientów. Wszystkie dni z tego okresu, które wypadały jako wolne od pracy wynikały jedynie z przyjętego systemu rozliczania czasu pracy w firmie. Wbrew twierdzeniom pełnomocnika odnośnie wagi problemów zdrowotnych, strona była w stanie świadczyć pracę, której charakter wymagał bezpośredniego, pełnego kontaktu z ludźmi, nawet po kilkanaście godzin dziennie. Natomiast po upływie terminu do wniesienia odwołania P. B. zdolny był stawić się do lekarza, ustanowić pełnomocnika i przedstawić mu swój problem. Organ zwrócił uwagę na fakt, że zwolnienie lekarskie z dnia 9 lipca 2013r., wystawione już po okresie po upływie terminu na złożenie odwołania przez lekarza psychiatrę, obejmuje okres wstecz o 7 dni i wskazuje na okres niezdolności do pracy w dniach 3-19 lipca 2013r., w tym dotyczy tylko dwóch ostatnich dni terminu procesowego na wniesienie odwołania. Po otrzymaniu ww. zwolnienia lekarskiego strona w dniu 10 lipca 2013r. udała się do innego lekarza i otrzymała kolejne zwolnienie lekarskie za część dni tj. 9-12 lipca 2013r., które były również objęte zwolnieniem z dnia 9 lipca 2013r. Dla pracodawcy pracownik dostarczył w dniu 15 lipca 2013r. tylko zwolnienie wystawione przez lekarza pediatrę, natomiast zwolnienie wystawione przez lekarza psychiatrę dopiero w dniu 23 lipca 2013r. tj. w dniu, w którym organ kontroli skarbowej zwrócił się do firmy A. o informacje dotyczącą obecności pracownika w pracy w okresie, w którym stronie przysługiwało prawo do wniesienia odwołania od decyzji pierwszoinstancyjnej. Nie można więc zgodzić się z pełnomocnikiem strony, że termin złożenia zwolnienia lekarskiego wystawionego przez lekarza psychiatrę dla pracodawcy nie ma znaczenia dla sprawy. Takiego działania strony nie można uznać za rzetelne i prawidłowe zarówno wobec pracodawcy jak i w zakresie ewentualnego przywrócenia terminu do złożenia odwołania. Organ podkreślił, że w okresie biegu terminu na wniesienie odwołania P. B. nie przebywał na zwolnieniu lekarskim lecz świadczył pracę lub miał dni wolne od pracy zgodnie z grafikiem. Zwrócił ponadto uwagę na to, że strona nie przedstawiła pracodawcy kolejnych zaświadczeń lekarskich potwierdzających utrzymującą się dolegliwość psychiczną, co wskazuje, że leczenie nie było kontynuowane. Znajduje to potwierdzenie w protokole przesłuchania podejrzanego P. B. z dnia 28 sierpnia 2013r. dokonanego przez Prokuratora Okręgowego (przesłanego przy piśmie pełnomocnika z dnia 28.08.2013r.), w którym odnośnie stanu swojego zdrowia oświadczył, że: "ogólnie stan zdrowia fizycznego dobry, nie leczony psychiatrycznie". Dyrektor Izby Skarbowej stwierdził, że stopień nasilenia choroby nie uniemożliwiał stronie dokonywanie różnorodnych czynności i nie był przeszkodą, która hamowała jej działanie, tym bardziej, że strona pozostawała w dyspozycji do świadczenia pracy lub ja świadczyła. Dodatkowo zauważył, że złożenie odwołania od decyzji podatkowej nie jest środkiem sformalizowanym i wystarczające jest wyrażenie w nim niezadowolenia z zapadłego rozstrzygnięcia, a ponadto może być w każdym czasie uzupełnione. Zdaniem organu strona ani nie uprawdopodobniła niemożności działania, ani nie uwiarygodniła swojej staranności w przezwyciężeniu przeszkody. Argumenty wniosku oraz przedstawione zaświadczenie lekarskie nie stanowi wystarczającego uzasadnienia dla przyjęcia braku winy strony w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego P. B., działając przez adwokata wniósł o uchylenie "zaskarżonej decyzji" oraz o zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania sądowego. Zarzucił naruszenie prawa procesowego, które miało istotny wpływ na treść wydanego orzeczenia poprzez niezastosowanie art. 58 KPA i uznanie, że w niniejszej sprawie nie znajduje on zastosowania, w sytuacji, gdy ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania przez stronę nie leżało po stronie skarżącego i w konsekwencji winno skutkować jego przywróceniem. W uzasadnieniu skargi nie zgodził się ze stanowiskiem organu podatkowego, że strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. Na dowód braku winy zostały przedstawione stosowne zaświadczenia lekarskie, które stwierdzają, iż z uwagi na schorzenie zdrowotne strony i wynikające z niej komplikacje oraz dolegliwości nie była ona wstanie kierować swoim postępowaniem, a więc również wnieść odwołania w ustawowym terminie. Bez znaczenia jest fakt, że skarżący wykonywał obowiązki służbowe w miejscu pracy ,bo nie to jest istotą sprawy. Biorąc po uwagę doświadczenie życiowe oraz realia ekonomiczne w jakich znajduje się każdy pracujący zarobkowo, można zasadnie przypuszczać, iż skarżący w obawie o utracenie źródła dochodu starał się chociaż w tej sferze prawidłowo funkcjonować. Stwierdzone u skarżącego schorzenie występowało u niego od dłuższego czasu i miało realny wpływ nie tylko na jego zdrowie ale przede wszystkim na postępowanie i zdolność pojmowania zachowań, która w tym wypadku była zaburzona. Wbrew twierdzeniom organu skarżący nie uchybił żadnym przepisom prawa pracy, jednakże, gdyby przyjąć wyrażone stanowisko za uzasadnione to w świetle przedmiotowej sprawy jest to okoliczność nieistotna. Przytoczony przez organ fakt oparty na oświadczeniu podczas przesłuchania w Prokuraturze jest również chybiony, albowiem sformułowanie " ogólnie stan zdrowia fizycznego dobry, nie leczony psychiatrycznie" jest tylko i wyłącznie powtórzeniem danych osobowych i faktycznych z przesłuchania, które miało miejsce ponad pół roku temu. Wynika to usytuowania danych na formularzu protokółu, w którym stanowią one wyłącznie część informacyjną, a która nie została omyłkowo sprostowana. Zdaniem skarżącego, w zaistniałej sytuacji zostały spełnione wszelkie przesłanki do przywrócenia terminu, gdyż jego uchybienie nie nastąpiło z jego winy. Organ zaniechał rzetelnego merytorycznego rozpoznania sprawy i ustosunkowania co do jej istoty, lecz w oparciu o nieuzasadnione twierdzenia wyciąga kategoryczne wnioski, zaniechując jednocześnie wszechstronnego przeanalizowania materiału dowodowego i odniesienia go do art. 58 KPA. Nie bez znaczenia dla sprawy pozostaje kwota dochodzonego podatku od towarów i usług. W opinii strony już w oparciu o tę okoliczność oraz sytuację w jakiej znalazła się strona, a także prowadzone przez Prokuraturę postępowanie karne organ powinien przywrócić termin do wniesienia odwołania i umożliwić skarżącemu odniesienie się do stawianych mu decyzją zarzutów. Skarżący zaznaczył również, iż organ wydał dwie decyzje w przedmiotowej sprawie, które w jego ocenie są tożsame, i które de facto odnoszą się do jednego problemu, jakim jest przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby skarbowej wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko przedstawione w zaskarżonym postanowieniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 133 § 1 i art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U z 2012r. poz. 270 ze zm.) zwanej dalej w skrócie p.p.s.a. sąd rozstrzyga w sprawie na podstawie akt, w granicach sprawy, nie będąc przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Powyższe oznacza, że sąd administracyjny pierwszej instancji niejako "z urzędu" dokonuje oceny prawidłowości zaskarżonego aktu stosowania prawa przez organ administracji publicznej, i nie ma tu znaczenia nieprawidłowe powołanie w skardze naruszonego przepisu, także w przypadku, gdy strona jest reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. Trzeba stwierdzić, ze podstawą prawną zaskarżonego postanowienia ( a nie decyzji) o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej są przepisy art. 162 i 163 Ordynacji podatkowej, zwanej dalej w skrócie O.p., regulujące procesową instytucję przywrócenia terminu w postępowaniu podatkowym, przy czym te przepisy w swojej treści nie różnią się od treści art. 58 i 59 k.p.a. Art. 162 § 1 O.p. stanowi, że "W razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy". Natomiast w myśl art.163 § 2 O.p. "W sprawie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania (...) postanawia ostatecznie organ podatkowy właściwy do rozpatrzenia odwołania (...)". W ocenie Sądu w sprawie doszło do istotnego naruszenia zasady praworządności w postępowaniu podatkowym, przez naruszenie reguł kompetencji w gromadzeniu materiału dowodowego w sprawie wniosku podatnika o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Wskazanie w art. 163 § 2 O.p. że w sprawie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania (...) postanawia ostatecznie organ podatkowy właściwy do rozpatrzenia odwołania (...)" oznacza, że badanie, czy argumentacja wniosku oraz przedłożone dokumenty uprawdopodobniają brak winy strony w uchybieniu terminu, czy też nie, należy do wyłącznej kompetencji organu odwoławczego. Odrębność ustrojowa oraz procesowa organów I i II instancji wymaga, aby zasada działania w granicach kompetencji była ściśle przestrzegana. Postępowanie w I instancji kończy się wydaniem decyzji. Przepisy art. 227 O.p. nie upoważniają organu pierwszej instancji, do przeprowadzania jakiegokolwiek postępowania wyjaśniającego, czy zbierania dowodów nawet wtedy, gdy ma to związek z zarzutami odwołania. Organ ma obowiązek przekazać organowi odwoławczemu odwołanie w terminie 14 dni, chyba, że w tym terminie wyda decyzję na podstawie art. 226. Obowiązek ustosunkowania się do zarzutów odwołania, złożonego wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu w żadnym wypadku nie uzasadniał działań podjętych przez Inspektora Kontroli Skarbowej, mianowicie, wystąpienia pismem z dnia 23 lipca 2013r. do Spółki A., z powołaniem się na prowadzone postępowanie kontrolne (które zakończyło się w dniu wydania decyzji tj. "[...]") o informacje związane z obecnością P. B. w pracy i wykonywaniem obowiązków służbowych w okresie biegu terminu do wniesienia odwołania. Organ I instancji z własnej inicjatywy i bez upoważnienia ustawowego przeprowadził postępowanie dowodowe w tym kierunku, by uzyskać dowody przeciwko dokumentom lekarskim przedłożonym do wniosku o przywrócenie terminu. Natomiast organ odwoławczy właściwy w sprawie rozstrzygnięcia wniosku skarżącego oparł się na tym materiale dowodowym, nie dostrzegając jego pozaprawnego zebrania. Co więcej, w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia w dużej części powielił argumentację zawartą w piśmie organu I instancji z dnia 29 lipca 2013r. odnośnie do kwestii przywrócenia terminu, stanowiącym ustosunkowanie się do zarzutów odwołania. Tymczasem organ I instancji był zobowiązany do wypowiedzenia się w sprawie zarzutów odwołania ale nie miał jakiegokolwiek prawa do wypowiadania się w kwestii przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W tym zakresie postępowanie jest jednoinstancyjne, a kompetencje wyłączne ma organ odwoławczy. W ocenie Sądu już te, wyżej przedstawione naruszenia uzasadniają uchylenie postanowienia. Niezależnie od powyższego Sąd nie podziela stanowiska organu odwoławczego, że o uprawdopodobnieniu braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania świadczą jedynie takie okoliczności jak przerwa w komunikacji powódź, pożar, klęska żywiołowa, katastrofa. Analiza orzecznictwa w tego rodzaju sprawach skłania do twierdzenia, że może także chodzić o bardziej subiektywne i indywidualne okoliczności. W rozpoznawanej sprawie skarżący na potwierdzenie braku winy w uchybieniu terminowi do wniesienia odwołania przedłożył zaświadczenie lekarskie poświadczające rozpoznanie choroby: "reakcja depresyjno-lękowa jako reakcja na silny stres (kod F 43.0)." ze stwierdzeniem lekarza psychiatry że "wymaga leczenia (farmakoterapia i psychoterapii) w sytuacji odsunięcia od źródła stresu", a także zwolnienie lekarskie, wystawione przez tegoż specjalistę psychiatrę, z którego wynika, że dwa dni tego zwolnienia obejmują dwa końcowe dni upływu terminu na wniesienie odwołania tj. 3 – 4 lipca 2013r. Należy zgodzić się z twierdzeniem pełnomocnika skarżącego, że organ nie rozważył dostatecznie istoty informacji wynikających z dokumentów lekarskich, mianowicie, czy taki epizod depresji uniemożliwił sporządzenie i wniesienie odwołania w terminie. W szczególności nie może świadczyć o braku staranności strony, a więc winie, jak przyjął to organ, to, że w czasie biegu terminu do wniesienia odwołania skarżący pracował, a w dniach 20,21,24,25,28,29,30 czerwca oraz 3,4 lipca 2013r. korzystał z dni wolnych, przypadających według grafika. W ocenie Sądu zważywszy na diagnozę lekarską, taki układ pracy zapewne spowodował to, (co zinterpretowano na niekorzyść strony), że dopiero w dniu 8 lipca udał się po pomoc do psychiatry. Również okoliczność przedstawienia przez skarżącego swojemu pracodawcy innego zaświadczenia o niezdolności do pracy w dniach 9 – 12 lipca 2013r. nie powinna być interpretowana na niekorzyść strony. Można uznać, za argumentacją skargi, że takie działanie mogło być podyktowane obawą o utracenie źródła dochodu (na skutek powzięcia przez pracodawcę informacji o jego problemach psychicznych – uwaga Sądu). Z akt sprawy wynika, że skarżący w Spółce "A." zatrudniony był na okres próbny. Ponadto nie jest prawidłowe stanowisko organu, iż złożenie odwołania od decyzji podatkowej nie wymaga innej argumentacji poza wyrażeniem niezadowolenia z decyzji. Jest to twierdzenie oczywiście sprzeczne z treścią art. 222 O.p. Reasumując, w ocenie Sądu organ odwoławczy nie dokonał pogłębionej analizy przyczyny uchybienia terminu wskazanej przez skarżącego i kierując się niewłaściwymi przesłankami ocenił, że stan zdrowia – epizod depresji - nie uprawdopodobnia braku winy w uchybieniu terminu. W rozpoznawanej sprawie doszło do naruszenia art. 162 § 1oraz 163 § 2 Ordynacji podatkowej, zatem na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżone postanowienie. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art.200 i art.205 § 2 p.p.s.a oraz oraz § 18 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (t.j. Dz. U. z 2013r., poz. 461).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło