I OSK 791/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-12-04
Skład orzekający: Małgorzata Jaśkowska, Małgorzata Pocztarek, Ewa Kwiecińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ ochrony danych osobowych, wydając decyzję administracyjną, powinien oceniać przeszłe zdarzenia dotyczące przetwarzania danych, czy też skupić się wyłącznie na stanie zgodnym z prawem w chwili orzekania?Ratio decidendi
Organ ochrony danych osobowych, wydając decyzję administracyjną na podstawie art. 18 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych, nie dokonuje oceny zdarzeń przeszłych, które nie są kontynuowane w chwili orzekania. Decyzja ta ma na celu przywrócenie stanu zgodnego z prawem w procesie przetwarzania danych realizowanym w momencie wydania decyzji, a nie represjonowanie za przeszłe nieprawidłowości. W związku z tym, nawet jeśli wystąpiły uchybienia procesowe w postępowaniu, nie mają one istotnego wpływu na wynik sprawy, jeśli na dzień wydawania decyzji nie stwierdzono naruszenia przepisów ustawy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi K.O. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO) odmawiającą uwzględnienia skargi na przetwarzanie danych osobowych jej i jej córki przez Powiatowe Centrum Zdrowia S.A. GIODO uznał, że udostępnienie dokumentacji medycznej profesorom do sporządzenia opinii w ramach sprawy cywilnej było dopuszczalne na podstawie art. 27 ust. 2 pkt 5 ustawy o ochronie danych osobowych, ponieważ spółka uzyskała do niej dostęp jako strona postępowania sądowego, a nie jako podmiot leczniczy. Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) uchylił decyzję GIODO, zarzucając organowi niedostateczne zebranie i analizę materiału dowodowego, w szczególności niebadanie opinii profesorów pod kątem zakresu i podstawy ich sporządzenia. GIODO wniósł skargę kasacyjną, argumentując, że organ nie ocenia zdarzeń przeszłych, a na dzień wydawania decyzji nie stwierdzono naruszenia przepisów.Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Jaśkowska Sędziowie: Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek (spr.) Sędzia del. WSA Ewa Kwiecińska Protokolant: starszy sekretarz sądowy Karolina Kubik po rozpoznaniu w dniu 4 grudnia 2015 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 grudnia 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 1449/13 w sprawie ze skargi K.O. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia 21 maja 2013 r. nr [..] w przedmiocie ochrony danych osobowych 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, 2. zasądza od K.O. na rzecz Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, 3. oddala wniosek [..]S.A. w [..]o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2013 r. o sygn. akt II SA/Wa 1449/13, po rozpoznaniu skargi K.O. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia 21 maja 2013 r. nr [..], w przedmiocie ochrony danych osobowych, uchylił zaskarżoną decyzję i utrzymaną nią w mocy decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia 24 stycznia 2013 r.
Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że postępowanie administracyjne zainicjowane zostało skargą K.O., skierowaną do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, a dotyczącą przetwarzania danych osobowych jej i jej małoletniej córki, przez Powiatowe Centrum Zdrowia S. A. w [..].
Decyzją z 24 stycznia 2013 r. oraz utrzymującą ją w mocy decyzją z 21 maja 2013 r. organ odmówił uwzględnienia powyższej skargi. W toku postępowania Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych ustalił, że m. in. skarżąca jest powódką w sprawie toczącej się przed Sądem Okręgowym w Warszawie, a dotyczącej roszczenia odszkodowawczego dochodzonego od Powiatowego Centrum Zdrowia S. A. w [..]. Organ wskazał też jaką dokumentację medyczną powódka załączyła do powyższego pozwu. Ustalił również, że pozwana spółka złożyła do akt sprawy cywilnej opinie dotyczące opieki okołoporodowej świadczonej w placówce medycznej, sporządzone przez prof. dr hab. med. A.B. i prof. zw. dr hab. n. med. J.O.. Wskutek dokonanej analizy materiału dowodowego organ doszedł do wniosku, iż nie miało miejsca nieuprawnione przetwarzanie danych osobowych, zarzucane w skardze. Dokumentację medyczną, jaka została udostępniona przez pozwaną spółkę ww. profesorom celem sporządzenia przez nich opinii, spółka otrzymała jako załączniki do pozwu. Nie była to zaś dokumentacja, jaka znajdowała się w placówce medycznej, z racji pobytu i leczenia w tej placówce skarżącej i jej córki. W ocenie organu taka dokumentacja medyczna, tj. pochodząca z materiałów załączonych do pozwu, (i zawarte w niej dane osobowe), mogły być przetwarzane przez spółkę, zgodnie z uprawnieniem wynikającym z treści przepisu art. 27 ust. 2 pkt 5 ustawy o ochronie danych osobowych. Spółka uzyskała bowiem do nich dostęp nie jako podmiot udzielający świadczeń medycznych, ale jako strona postępowania sądowego.
Z powyższym rozstrzygnięciem skarżąca nie zgodziła się i wywiodła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wnosząc o uchylenie kwestionowanej decyzji. Zarzuciła organowi naruszenie przepisów art.7, 8, 77 § 1, 80, 107 § 3 K.p.a. Podniosła też, że organ w sposób niedostateczny wyjaśnił stan faktyczny sprawy, a w szczególności, że nie ustalił, czy dokumentacja medyczna przekazana profesorom celem sporządzenia opinii, pochodziła z zasobów własnych spółki, czy też z akt sądowych, ani nie wyjaśnił, czy udostępnienie całej dokumentacji medycznej (a więc zawierającej też dane osobowe), było niezbędne dla dochodzenia praw spółki. Skarżąca zarzuciła też organowi naruszenie przepisu art. 26 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, oraz art. 27 ust. 2 pkt 5 ustawy o ochronie danych osobowych.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację przedstawioną w skarżonej decyzji.
Sąd I instancji uznał, iż skarga zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności Sąd I instancji podniósł, że istota sprawy sprowadzała się do oceny tego, czy organ zebrał materiał dowodowy wystarczający dla ustalenie stanu faktycznego. Powyższe ustalenia, miały zaś najistotniejsze znaczenie w odniesieniu do przyjętego przez organ założenia, że opinie prof. B. i O., zostały sporządzone wyłącznie w oparciu o dokumentację medyczną załączoną przez powodów do akt sprawy toczącej się przed Sądem Okręgowym w Warszawie. To bowiem założenie stanowiło dla organu punkt wyjścia, do wydania skarżonej decyzji.
W ocenie Sądu I instancji, aby organ mógł w sposób stanowczy sformułować ww. założenie, winien uprzednio przeprowadzić szczegółowe postępowanie dowodowe. Winien więc przede wszystkim zbadać opinie prof. B. i O., pod kątem ich zakresu przedmiotowego. Powinien też ustalić to, na jakiej dokumentacji medycznej opierali się opiniujący, formułując własne stanowiska. Tak zebrany materiał dowodowy organ winien następnie skonfrontować z ustaleniami dotyczącymi tego, jaką dokumentacje medyczną powodowie załączyli do pozwu wniesionego przed Sąd Okręgowy w Warszawie. Powyższe działania umożliwiłyby dopiero organowi, dokonanie oceny wiarygodności twierdzeń Powiatowego Centrum Zdrowia S. A. w [..], a w konsekwencji także ocenę zasadności skargi.
Analiza akt administracyjnych doprowadziła Sąd I instancji do konkluzji, iż organ nie poczynił powyższych działań. Nie przeprowadził w sposób całościowy i wyczerpujący postępowania dowodowego. W szczególności Sąd I instancji podkreślił, że organ nie dokonał samodzielnej analizy opinii prof. B. i O., pod kątem materiałów stanowiących podstawę wydania tych opinii. W tym zakresie organ próbował jedynie wyręczyć się Przewodniczącym Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Warszawie, w którym to Wydziale rozpoznawana jest sprawa z powództwa skarżącej. Tego typu działania organu nie mogą jednakże być uznane za zwalniające z obowiązku poczynienia własnej analizy dokumentacji stanowiącej podstawę rozstrzygnięcia. To organ rozpoznając skargę musi podjąć wysiłek intelektualny zarówno przy zbieraniu materiału dowodowego, jak i przy jego ocenie. Przecież w efekcie to jedynie organ jest właściwy do rozpoznania skargi strony. Nie powinien więc opierać swojego rozstrzygnięcia na nie własnych opiniach i nie własnych analizach materiału dowodowego.
Nawet zaś hipotetycznie przyjmując, że organ mógł przy wydawaniu decyzji, oprzeć się na analizie materiału dowodowego dokonanej przez inny organ, to realia sprawy zdaniem Sądu prowadzą do konkluzji, iż nie mógł skutecznie wywodzić twierdzeń stanowiących podstawę rozstrzygnięcia, z analizy opinii prof. B., dokonanej przez Przewodniczącego Wydziału Cywilnego. W odniesieniu bowiem do tej opinii, Przewodniczący Wydziału stwierdził brak możliwości precyzyjnego określenia tego, jaka dokumentacja stanowiła podstawę do wydania opinii, a tym bardziej wskazania, czy znajduje się ona w aktach sprawy i przez którą ze stron została złożona.
Sąd I instancji dodał, że ponownie rozpoznając sprawę organ będzie zobligowany do tego, aby zebrać w sposób całościowy materiał dowodowy w sprawie, a następnie dokonać jego samodzielnej i wyczerpującej analizy.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, zaskarżając go w całości zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa procesowego tj.
1) art. 3 § 2 pkt 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. w związku z art. 7, art. 75 § 1 i art. 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a. oraz w związku z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. o ustroju sądów administracyjnych, poprzez sprawowanie niewłaściwej kontroli nad postępowaniem administracyjnym skutkującej niezasadnym uchyleniem decyzji z dnia 21 maja 2013 r. i poprzedzającej ją decyzji z dnia 24 stycznia 2013 r., wobec błędnego przyjęcia, iż organ wydając zaskarżoną decyzję nie wyjaśnił okoliczności faktycznych sprawy i nie zebrał wystarczającego materiału dowodowego, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, podczas gdy zebrany materiał dowodowy uprawniał organ w pełni do wydania zaskarżonego rozstrzygnięcia.
W konkluzji skargi kasacyjnej wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.
W uzasadnieniu organ wskazał, że istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy było przede wszystkim ustalenie przez organ, iż aktualnie (tj. na dzień wydawania uchylonych decyzji) w niniejszej sprawie stan niezgodności z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 ze zm.), zwanej dalej ustawą, nie zachodzi, bowiem kwestionowane udostępnienie danych na rzecz prof. B. i prof. O. było działaniem jednorazowym, które nie było kontynuowane, zaś sporządzone przez ww. osoby opinie zawierające kwestionowane dane osobowe skarżącej znajdują się w aktach sprawy prowadzonej przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Powyższe wynika z treści uchylonej decyzji z dnia 21 maja 2013 r. Ustalenia te zawarte są bowiem w pkt 4 ustaleń faktycznych ww. decyzji, gdzie w szczególności wskazano, że cyt.: "(...) opinie medyczne prof. A.B.i prof. J.O.zostały sporządzone na podstawie danych zgromadzonych w aktach sądowych sprawy toczącej się przed Sądem Okręgowym w Warszawie (sygn. akt [..], a złożonych przez skarżące wraz z pozwem (...)".
Organ zauważył ponadto, iż postępowanie prowadzone przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, zainicjowane indywidualną skargą na nieprawidłowości w procesie przetwarzania danych osobowych, jest ukierunkowane na wydanie decyzji administracyjnej na podstawie art. 18 ust. 1 ustawy. Stosownie do brzmienia ww. przepisu, w przypadku naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych Generalny Inspektor z urzędu lub na wniosek osoby zainteresowanej, w drodze decyzji administracyjnej, nakazuje przywrócenie stanu zgodnego z prawem, a w szczególności: usunięcie uchybień (pkt 1), uzupełnienie, uaktualnienie, sprostowanie, udostępnienie lub nieudostępnienie danych osobowych (pkt 2), zastosowanie dodatkowych środków zabezpieczających zgromadzone dane osobowe (pkt 3), wstrzymanie przekazywania danych osobowych do państwa trzeciego (pkt 4), zabezpieczenie danych lub przekazanie ich innym podmiotom (pkt 5), usunięcie danych osobowych (pkt 6). Z brzmienia ww. art. 18 ust. 1 ustawy, a zarazem z definicji decyzji administracyjnej - jako aktu rozstrzygającego w sposób władczy o prawach i obowiązkach stron postępowania w ustalonym i aktualnym na chwilę jego wydania stanie faktycznym i prawnym - wynika, że organ ochrony danych osobowych nie dokonuje oceny zdarzeń przeszłych, nie kontynuowanych w chwili orzekania. Decyzja Generalnego Inspektora nie jest zatem instrumentem represji - służącym wyciąganiu konsekwencji w związku z przeszłymi nieprawidłowościami w procesie przetwarzania danych, lecz instrumentem służącym przywróceniu stanu zgodnego z prawem w procesie przetwarzania danych realizowanym w chwili wydania decyzji. W tej sytuacji oczywistym jest pozostawienie poza obszarem zainteresowania organu ochrony danych zdarzeń przeszłych w obszarze przetwarzania danych osobowych.
Zdaniem GIODO, nawet gdyby zgodzić się ze stanowiskiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wyrażonym w skarżonym wyroku, iż organ nie przeprowadził wystarczających ustaleń na okoliczność źródeł pochodzenia dokumentacji medycznej zawierającej dane osobowe skarżącej, będącej podstawą opinii prof. B. i prof. O., przez co naruszył przepisy postępowania w zakresie przeprowadzenia dowodów, to naruszenie to nie miało istotnego wpływu na wynik tego postępowania. Nie zapadłyby bowiem inne decyzje co do istoty niż decyzje uchylone, gdyż na dzień ich wydawania nie stwierdzono w sprawie naruszenia przepisów ustawy. Ustalenie bowiem, iż ww. opinie prof. B. i prof. O. zawierające kwestionowane dane skarżącej są w aktach sprawy sądowej, a jednocześnie nie można stwierdzić na dzień wydawania decyzji stanu niezgodności z ustawą, gdyż proces udostępniania danych skarżącej kwestionowany w skardze nie jest kontynuowany, powoduje, iż nie można sformułować któregokolwiek nakazu wymienionego w art. 18 ust. 1 ustawy. Tym samym rozstrzygnięcia zawarte w uchylonych decyzjach odpowiadają prawu.
Zdaniem organu, nie można się zgodzić z Sądem, by ustalenia dotyczące źródła dokumentacji medycznej zawierającej dane skarżącej będącej podstawą do wydania ww. opinii nie zostały dokonane przez organ. Ustalenia te są zawarte bowiem we wskazanym pkt 4 ww. decyzji, gdzie wskazano cyt.: "(...) w zawierającej wyjaśnienia odnośnie okoliczności przedmiotowej sprawy korespondencji z dnia 16 października 2012 r. Spółka poinformowała w szczególności cyt.: "(...) opinie medyczne prof. A.B. i prof. J.O. zostały sporządzone na podstawie danych zgromadzonych w aktach sądowych sprawy toczącej się przed Sądem Okręgowym w Warszawie (sygn. akt [..],, a złożonych przez skarżące wraz z pozwem. Skarżące przedłożyły dowody zawierające dane, które stanowiły podstawę do sporządzenia opinii (...) Celem sporządzenia opinii nie przedłożono dokumentacji medycznej, lecz dane przekazane przez skarżące w zainicjowanym przez skarżące postępowaniu sądowym. Nie może być zatem mowy o udostępnieniu dokumentacji medycznej (...)".
GIODO podkreślił również, że opinie są w aktach sprawy i były przez organ samodzielnie analizowane. Po drugie, nie wydaje się błędem wykorzystanie przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych do ustalenia stanu faktycznego sprawy wyżej zacytowanej analizy Sądu Okręgowego w Warszawie, co Wojewódzki Sąd Administracyjny nazywa "wyręczeniem się Przewodniczącym Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Warszawie", bowiem ww. analiza koresponduje z wyjaśnieniami Powiatowego Centrum Zdrowia S.A. Natomiast zgodnie z art. 75 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy. Z kolei po trzecie, ponowna analiza treści opinii prof. B. - jak to sugeruje Sąd - nie wniesie niczego do sprawy i nie pozwoli ustalić niczego ponad to, co już wynika z powołanych wyjaśnień Powiatowego Centrum Zdrowia S.A., gdyż opinia ta nie wymienia dokumentów, na podstawie których została sporządzona. Stąd też wywody Sądu w tym zakresie, będące niejako główną przyczyną uchylenia ww. decyzji Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, są całkowicie chybione.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną K.O. wniosła o oddalenie skargi kasacyjnej w całości i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna, której granicami Naczelny Sąd Administracyjny jest związany ( art. 183 § 1 P.p.s.a. ) zasługiwała na uwzględnienie, chociaż jak słusznie podniesiono to w odpowiedzi na skargę kasacyjną, jej uzasadnienie odbiega od podstaw na jakich oparta została skarga kasacyjna i w zasadzie pozostaje bez związku z powodami dla których Sąd I instancji uwzględnił skargę.
Mając na uwadze związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego, o jakim mowa w art. 183 § 1 P.p.s.a. niemożliwe jest odniesienie się na tym etapie postępowania sądowego do innych kwestii prawnych, niż te które zostały ocenione przez Sąd I instancji i zdecydowały o treści zaskarżonego wyroku.
Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd I instancji uznał, że istota sprawy sprowadzała się do oceny, czy organ zebrał materiał dowodowy wystarczający do ustalenia stanu faktycznego. Sąd I instancji stanął na stanowisku, że organ winien zbadać opinie prof. B. i prof. O. w celu ustalenia na jakiej dokumentacji opierali się opiniujący i czy dokumentacja ta w całości pochodziła z akt sprawy prowadzonej przez Sąd Okręgowy w Warszawie ( załączniki do pozwu ). Brak samodzielnej analizy GIODO w tym zakresie spowodował uwzględnienie skargi przez Sąd i instancji na podstawie art. 145 § 1pkt. 1 P.p.s.a.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie wskazał ani jednego przepisu prawa, które w ten sposób naruszył organ administracji publicznej, nie zawarł też w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku konkretnych wytycznych dla organu ponownie rozpoznającego sprawę.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego organ administracji publicznej mający ponownie rozpoznać sprawę nie może domyślać się jakie przepisy obowiązującej procedury i w jaki sposób naruszył oraz co powinien uczynić w celu wyeliminowania tych naruszeń. Nadto mając na uwadze zasadę wyrażoną w art.7 P.p.s.a (sprawności postępowania ), uchylając zaskarżoną decyzje ze względów procesowych Sąd każdorazowo powinien zastanowić się, nad tym czy stwierdzone przez ten Sąd uchybienia procesowe mają i jaki wpływ na wynik sprawy oraz czy w oparciu o akta sprawy nie można rozstrzygnąć ewentualnych wątpliwości.
W rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji w ogóle nie rozważył, czy stwierdzone uchybienia są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Twierdzenie to jest tym bardziej uzasadnione, że sama skarżąca K.O. w skardze do Sądu I instancji wyraża pogląd, że złożenie przez nią dokumentacji medycznej do akt sprawy cywilnej nie uchyla bezwzględnego zakazu przetwarzania danych wrażliwych. Zdaniem skarżącej przesłanki legalizującej przetwarzanie danych wrażliwych nie stanowi też art. 27 ust. 2 pkt. 5 ustawy o ochronie danych osobowych. Twierdzenia skarżącej mają istotne znaczenie w sprawie, albowiem gdyby Sąd I instancji podzielił stanowisko skarżącej, to zarzucane organowi nieprawidłowości dotyczące przeprowadzonego postępowania, nie miałyby żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwala na jej merytoryczne rozstrzygnięcie. W aktach sprawy znajdują się bowiem opinie i inne dowody ( m. in. wykaz załączników do pozwu złożonego przez K.O. ) pozwalające ( jak chce tego Sąd I instancji ) na wyjaśnienie co do tego jakie materiały stanowiły podstawę ich opracowania.
Z tych względów Sąd I instancji dysponował wystarczającym materiałem dowodowym pozwalającym usunąć jego wątpliwości, co uzasadnia zarzuty skargi kasacyjnej naruszenia zaskarżonym wyrokiem art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 7, 75 § 1, 77 § 1 i art. 80 K.p.a.
Z uwagi na to, że zasadniczą kwestią w sprawie jest rozstrzygnięcie przez Sąd , czy w ogóle dopuszczalne jest przetwarzanie danych sensytywnych zawartych w dokumentacji medycznej złożonej przez stronę do akt postępowania cywilnego, wszystkie inne mogące się pojawić wątpliwości procesowe należy oceniać przy uwzględnieniu tej oceny.
Dlatego na podstawie art. 185 § 1 P.p.s.a. i art. 203 pkt. 2 P.p.s.a. należało orzec jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło