II SA/Wa 2264/13

WyrokWSA w Warszawie2014-02-24

Skład orzekający: Ewa Kwiecińska, Andrzej Góraj, Ewa Pisula - Dąbrowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zwolnienie policjanta ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji (ważny interes służby) jest uzasadnione w sytuacji podejrzenia popełnienia kradzieży przedmiotu o niskiej wartości, gdy organ nie dokonał wszechstronnej oceny materiału dowodowego i nie rozważył innych sankcji dyscyplinarnych?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżony rozkaz personalny i utrzymany nim w mocy rozkaz organu pierwszej instancji, stwierdzając, że organy nie wykazały z należytą starannością, jakie zdarzenie i dlaczego przemawia za zwolnieniem policjanta ze służby z powodu "ważnego interesu służby". Organy nie dokonały wszechstronnej oceny materiału dowodowego, nie wyjaśniły, którym dowodom dały wiarę i dlaczego, a także pominęły możliwość zastosowania łagodniejszych sankcji dyscyplinarnych, mimo że postępowanie o wykroczenie było w toku.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi P.C. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji o zwolnieniu ze służby. Policjant został zwolniony z powodu podejrzenia popełnienia kradzieży nasadki do klucza o niskiej wartości (1,60 zł), podczas gdy organ w decyzji podał różne wartości i przedmioty kradzieży. Policjant twierdził, że włożył nasadkę do kieszeni przez roztargnienie, będąc z 11-letnim synem, który źle się poczuł. Sąd I instancji uznał, że organy nie zebrały i nie oceniły materiału dowodowego z należytą starannością, a także nie rozważyły innych sankcji dyscyplinarnych.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny organu pierwszej instancji, a także stwierdzono, że zaskarżony rozkaz personalny nie podlega wykonaniu w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Kwiecińska Sędziowie WSA Andrzej Góraj Ewa Pisula - Dąbrowska (spr.) Protokolant starszy referent Marcin Borkowski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 lutego 2014 r. sprawy ze skargi P.C. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2012 r. nr [...] w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji 1. uchyla zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny organu pierwszej instancji, 2. stwierdza, że zaskarżony rozkaz personalny nie podlega wykonaniu w całości. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 15 listopada 2013 r., sygn. akt I OSK 2557/12, uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 czerwca 2012 r., sygn. akt II SA/We 589/12 i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania. W motywach uzasadnienia wyroku Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że obowiązkiem Sądu I instancji było odniesienie się do treści zaskarżonej decyzji, względnie również decyzji organu I instancji, pod kątem ich prawidłowości wydania w oparciu o art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji. Stwierdził, że Sąd nie może uchylić się od oceny legalności decyzji, stwierdzając, że zawarta w jej uzasadnieniu argumentacja jest odmienna od tej, którą organ zaprezentował w odpowiedzi na skargę. Nadto stwierdził, że Sąd Wojewódzki w Warszawie nie wyjaśnił w ogóle, w czym dokładnie upatrywał istotnego naruszenia przez organy przepisów proceduralnych. W wytycznych NSA wskazał, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy, Sąd Wojewódzki winien rozważyć, czy rzeczywiście zachodzi sprzeczność pomiędzy argumentacją zawartą w uzasadnieniu decyzji obu instancji, a jeśli tak, to na czym ona polega a ponadto oceni, czy brak szczegółowego odniesienia się w uzasadnieniach zaskarżonych decyzji do sytuacji życiowej, rodzinnej i majątkowej P.C. w uzasadnieniu decyzji, wydanej w postępowaniu o zwolnienie funkcjonariusza ze służby w Policji w związku z popełnieniem przez niego wykroczenia, stanowiło uchybienie tego rodzaju, że mogło być ono uznane za istotne naruszenie przepisów postępowania, czyli, że gdyby uchybienie owo nie zaistniało, to zapadły wyrok byłby najprawdopodobniej odmiennej treści. Rozpoznając sprawę ponownie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Stosownie do art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r, poz. 270 ze zm.), sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Dokonując ponownej oceny pod kątem prawidłowości wydania zaskarżonej decyzji w oparciu o art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, Sąd I instancji w obecnym składzie uznał, że skarga P.C. zasługuje na uwzględnienie. W przedmiotowej sprawie podstawę zwolnienia P.C. ze służby w Policji stanowił przepis art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), który stanowi, że policjanta można zwolnić ze służby w przypadku, gdy wymaga tego ważny interes służby. Wykładnia tego przepisu nie budzi wątpliwości w zakresie tego, że jest to przepis fakultatywny. Organ może (ale nie musi) zwolnić policjanta ze służby, gdy wymaga tego ważny interes służby. Przepisy ustawy o Policji oraz rozporządzeń wykonawczych nie definiują nieostrego pojęcia "ważnego interesu służby", pozostawiając tym samym zarówno organom a następnie sądom pewien zakres swobody w ocenie, wyważeniu, czy i jaki czyn lub zdarzenie można zakwalifikować jako przemawiający za "ważnym interesem służby" w rozumieniu art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. W ocenie Sądu, z uwagi na brak definicji tegoż pojęcia, nieostry charakter omawianego przepisu, organy winny każdorazowo z należytą starannością wykazać jakie to zdarzenie i dlaczego przemawia za tym, by zwolnić policjanta ze służby na podstawie nieostrej przesłanki jaką jest ważny interes służby. W realiach przedmiotowej sprawy skarżący został zwolniony ze służby z uwagi na podejrzenie popełnienia wykroczenia ([...] października 2011 r.), polegającego na wyjściu ze sklepu [...] w P. z nasadką do klucza Bosch Titanium. Wskazać należy, iż wartość nasadki wyceniona została przez biegłego sądowego na kwotę 1,60 zł (vide protokół rozprawy przed Naczelnym Sadem Administracyjnym, k-64 akt) z uwagi na to, że nasadka była bezużyteczna bez zestawu kluczy. Nadto, że policjantowi w tymże sklepie towarzyszył 11-letni syn, który jak wyjaśnił skarżący, źle się poczuł. Skarżący już bezpośrednio po zdarzeniu w sklepie wyjaśniał, że nasadkę włożył do kieszeni przez roztargnienie i zapomnienie w związku ze złym samopoczuciem dziecka. Z treści zaskarżonej decyzji wynika, że organ oparł swoje rozstrzygnięcie, przyjmując, że P.C. dokonał kradzieży nasadki z zestawu Bosch Kluczy Titanium o wartości 61 zł. W innym miejscu, iż dokonał kradzieży – Bosch Kluczy Titanium 1 szt. o wartości 61 zł. Nie jest zatem jasne, co było przedmiotem kradzieży. Na uwagę zasługują ustalenia organu, zawarte w uzasadnieniu rozkazu z dnia [...] grudnia 2011 r., w których organ opisuje nagranie filmowe z dnia zdarzenia. Z opisu organu wynika, że "mężczyzna ogląda pudełka z różnego rodzaju niewielkimi narzędziami, wyjmując narzędzia z pudełek, ogląda je, następnie wkłada z powrotem do pudełka i odkłada je na regał. W międzyczasie do mężczyzny podchodzi chłopiec, który jest z mężczyzną do końca nagrania. Następnie mężczyzna z chłopcem odchodzi od regału z narzędziami i przez około 2 minut chodzą po sklepie w pobliżu linii kas ...). Przytoczony wyżej opis zapisu filmowego nie koresponduje w żaden sposób z protokołem przesłuchania pracownika ochrony sklepu [...], który stwierdza, że "zauważył jak mężczyzna będący na terenie sklepu dokonuje kradzieży nasadki zestawu Bosch Kluczy Titanium poprzez wyjęcie nasadki z zestawu i włożenie jej do kieszeni spodni". Powyższy protokół z przesłuchania pracownika nie odnosi się do tego, czy w trakcie oglądania przez skarżącego narzędzi podchodzi do niego chłopiec. Nadto organ nie wskazał dlaczego dał wiarę zeznaniom pracownika ochrony, a nie dał wiary dowodowi z nagrania i wyjaśnieniom skarżącego. Zwłaszcza, że skutki oceny tych dowodów przełożyły się na uznanie, że skarżący popełnił kradzież umyślną, co uzasadnia zwolnienie go ze służby z uwagi na ważny interes służby. W ocenie Sądu, dokonana przez organ ocena materiału dowodowego nie koresponduje z doświadczeniem życiowym (pomija okoliczności takie jak roztargnienie i nieuwaga w kontekście niedyspozycji dziecka, co może przydarzyć się każdemu uczciwemu człowiekowi). Oznacza to, że organ nie dokonał zebrania i oceny materiału dowodowego z należytą starannością. Nadto organ pominął, iż na całokształt sprawy należy spojrzeć przez pryzmat wykładni celowościowej przepisu art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. To, że racjonalny ustawodawca pozostawił organom luz decyzyjny (oceny) w rozumieniu pojęcia "ważny interes służby" nie oznacza przyzwolenia na formalistyczne i wybiórcze kwalifikowanie dowodów w całkowitym oderwaniu od wyjaśnień skarżącego. Organ w uzasadnieniu decyzji winien wskazać (czego nie uczynił), którym dowodom dał wiarę i dlaczego, a które z dowodów jako niewiarygodne pominął. Tymczasem zaskarżone decyzje, oprócz przytoczenia treści notatek pracowników ochrony, opisu tego co zarejestrowały kamery, krótkiego opisu protokołu przesłuchania osoby podejrzanej, takiej oceny nie zawierają. Ograniczają się do lakonicznego stwierdzenia: "Odnosząc się do wyżej przedstawionych dowodów, na uwagę zasługuje fakt, iż P.C. dokonał kradzieży klucza, a po zdarzeniu szukał korzystnej dla siebie linii obrony, poprzez stwierdzenie, że klucz schował przez roztargnienie i zapomnienie w związku ze złym samopoczuciem dziecka". W kontekście dostrzeżonych uchybień, twierdzenie organu, iż dokonał wszechstronnej oceny okoliczności, na podstawie analizy zebranego materiału dowodowego (...), o czym świadczy liczba zgromadzonych w sprawie dokumentów, jak też ich szczegółowa analiza w uzasadnieniu zaskarżonego rozkazu, nie może się ostać. Podkreślić też należy, iż organ II instancji winien był ponownie dokonać oceny dowodów i odnieść się do skarżącego, czego nie uczynił uchybiając treści art. 15, art. 7, art. 8, art. 77 i art. 107 k.p.a. Na koniec wskazać należy, iż toczące się postępowanie w sprawie o wykroczenie z art. 119 Kodeksu wykroczeń nie obligowało organu do zastosowania de facto najsurowszej sankcji przewidzianej w ustawie o Policji w postaci zwolnienia funkcjonariusza ze służby. Organ nie wyjaśnił z jakich powodów nie rozważył wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariusza i nie zastosował innej łagodniejszej, przewidzianej prawem, sankcji z katalogu kar, tym bardziej że w dacie wydania zaskarżonego rozkazu postępowanie o wykroczenie było w toku. W ślad za wytycznymi Naczelnego Sądu Administracyjnego, organ, ponownie rozpoznając sprawę, oceni szczegółowo i odniesie się w uzasadnieniu decyzji do sytuacji życiowej, rodzinnej i majątkowej funkcjonariusza w związku z popełnieniem przez niego wykroczenia (oświadczenie strony z dnia [...] listopada 2013 r. złożone do protokołu rozprawy przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, k-64 akt). Ponownie też przeanalizuje dowody zebrane w sprawie. Wyjaśni i wskaże, którym dowodom dał wiarę i dlaczego. Konkretnie poda, na których dowodach oparł ustalenie stanu faktycznego, jak i którym dowodom dał wiarę rozstrzygając sprawę. Mając powyższe na uwadze Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r, poz. 270 ze zm.), orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło