I OSK 2136/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-02-18

Skład orzekający: Maciej Dybowski, Irena Kamińska, Sławomir Antoniuk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy spółka prawa handlowego, której 100% udziałów posiada gmina, jest zobowiązana do udostępnienia informacji publicznej na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej, czy też w zakresie zamówień publicznych obowiązują przepisy szczególne ustawy Prawo zamówień publicznych, a jeśli tak, to jak te przepisy wpływają na możliwość żądania informacji?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, uznając, że WSA naruszył przepisy postępowania, nie odnosząc się do argumentacji spółki o stosowaniu przepisów Prawa zamówień publicznych jako lex specialis wobec ustawy o dostępie do informacji publicznej. Sąd pierwszej instancji nie ustalił również precyzyjnie zakresu żądanych informacji i nie wyjaśnił relacji między tymi dwiema ustawami, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie i uniemożliwiło jednoznaczne określenie obowiązków zobowiązanego podmiotu oraz terminu ich wykonania.
Stan faktyczny
M.H. zwróciła się do Prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Olsztynie o udostępnienie szeregu dokumentów związanych z postępowaniem o udzielenie zamówienia publicznego na budowę elektrociepłowni. Spółka częściowo odmawiała udostępnienia informacji, powołując się na tajemnicę przedsiębiorstwa lub pytając o cel ponownego wykorzystania informacji, a także przedłużała terminy odpowiedzi. M.H. złożyła skargę na bezczynność. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zobowiązał Spółkę do rozpoznania wniosków, uznając, że żądane dokumenty mają walor informacji publicznej i nie było podstaw do stosowania przepisów o ponownym wykorzystaniu informacji. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. niezastosowanie przepisów Prawa zamówień publicznych jako lex specialis oraz błędne uznanie, że wnioski nie dotyczyły ponownego wykorzystania informacji.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie do ponownego rozpoznania. Odstąpił od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Maciej Dybowski Sędziowie NSA Irena Kamińska (spr.) del. WSA Sławomir Antoniuk Protokolant asystent sędziego Michał Zawadzki po rozpoznaniu w dniu 18 lutego 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Olsztynie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 27 maja 2014 r. sygn. akt II SAB/Ol 28/14 w sprawie ze skargi M.H. na bezczynność Prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Olsztynie w przedmiocie udzielenia informacji publicznej 1. uchyla zaskarżony wyrok w całości i przekazuje sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie do ponownego rozpoznania; 2. odstępuje od zasądzenia od M.H. na rzecz Prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Olsztynie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w całości W zaskarżonym w niniejszej sprawie wyroku Sąd pierwszej instancji podał następujący stan faktyczny sprawy: M.H. Przewodnicząca Sekcji C. Stowarzyszenia Ś. (dalej też jako: wnioskodawczyni, strona, skarżąca) dnia 5 listopada 2013 r. zwróciła się do Prezesa Spółki Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej spółka z o.o. w Olsztynie (dalej też jako: Spółka, MPEC) o udostępnienie kopii 3 wyszczególnionych dokumentów z postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, o oznaczonym numerze, dotyczącego planowanej budowy elektrociepłowni. W odpowiedzi z dnia 19 listopada 2013 r. Spółka wezwała wnioskodawczynię do wyjaśnienia, czy wnioskowana informacja ma być ponownie wykorzystywana. Ponadto poinformowano ją, że treść żądanego pisma z dnia 3 października 2013 r., określonego w punkcie 3 wniosku, została zastrzeżona jako tajemnica przedsiębiorstwa i w tym przypadku ma zastosowanie art. 8 ust. 3 ustawy Prawo zamówień publicznych. W dniu 8 listopada 2013 r. wnioskodawczyni wystosowała do Prezesa Spółki kolejne pismo, w którym wnosiła o udostępnienie kopii kolejnych 7 dokumentów dotyczących wskazanego postępowania. W odpowiedzi na to pismo Spółka skierowała do wnioskodawczyni zapytanie, czy żądane informacje mają być ponownie wykorzystywane. W kolejnym piśmie z dnia 12 listopada 2013 r., adresowanym do Prezydenta Miasta Olsztyn i Walnego Zgromadzenia Wspólników MPEC Sp. z o.o., strona zwróciła się o udostępnienie karty przedsięwzięcia oraz dokumentów zatwierdzonych przez Radę Nadzorczą, Prezesa, zarząd oraz inne organy MPEC dotyczące doprecyzowania projektu. W pismach z dnia 22 i 25 listopada 2013 r. M.H. oświadczyła, że nie zamierza wykorzystywać ponownie wnioskowanych informacji w rozumieniu rozdziału 2a u.d.i.p. Jednocześnie w piśmie z dnia 22 listopada 2013 r. wnosiła o doręczenie pisma, w którym wykonawca zastrzegł żądane informacje. Dnia 20 listopada 2013 r. wnioskodawczyni złożyła kolejny wniosek, w którym domagała się udostępnienia przez Prezesa MPEC kopii kolejnych 10 dokumentów, dotyczących przedmiotowego postępowania. Pismem z dnia 29 listopada 2013 r. Spółka poinformowała wnioskodawczynię, że podtrzymuje swoje stanowisko odnośnie do tajemnicy przedsiębiorstwa i, powołując się na znaczny zakres żądanych informacji, przedłużyła termin do rozpatrzenia wniosków do dnia 20 grudnia 2013 r. Pismem z dnia 10 grudnia 2013 r. wnioskodawczyni przypomniała Prezesowi Spółki, że postępowanie w sprawie udzielenia zamówienia publicznego jest jawne, wobec czego oczekuje na udostępnienie pisma wykonawcy z dnia 3 października 2013 r. oraz jego pisma, w którym przedsiębiorca zastrzegł dane objęte tajemnicą przedsiębiorstwa. W piśmie z dnia 30 grudnia 2013 r. strona wnioskowała o udostępnienie 7 załączników do protokołu z przedmiotowego postępowania oraz o załatwienie jej wcześniejszych wniosków z dnia 5 listopada, 8 listopada, 12 listopada, 20 listopada, 22 listopada i 25 listopada i 10 grudnia 2013 r. W dniu 27 lutego 2014 r. M.H. złożyła skargę na bezczynność Spółki do WSA w Olsztynie. W odpowiedzi na skargę pełnomocnik organu wniósł o odrzucenie skargi jako wniesionej po terminie, ewentualnie o jej oddalenie, Na rozprawie, pełnomocnik skarżącej poparł skargę i argumentację w niej zawartą. Podkreślił, że Spółka będąca strona przeciwną jest spółką prawa handlowego, ze 100% udziałem Gminy Olsztyn i jej działalność powinna być jawna. Pełnomocnik strony przeciwnej podnosił, iż wnioskodawczyni domagała się dokumentów postępowania przetargowego, które nie zostało jeszcze zakończone a co do części wniosków, są one objęte przepisami rozdziału 2a u.d.i.p. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie wyrokiem z dnia 27 maja 2014 r. zobowiązał Prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Olsztynie do rozpoznania wniosków skarżącej M.H. o udostępnienie informacji publicznej z dnia 5 listopada 2013 r., z dnia 8 listopada 2013 r., z dnia 20 listopada 2013 r., z dnia 30 grudnia 2013 r.. Ponadto zasądził od Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Olsztynie na rzecz skarżącej kwotę 357 zł (słownie: trzysta pięćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego, oraz orzekł, że bezczynność nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa. Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku wykazał, że skarga nie podlegała odrzuceniu, wobec czego przeszedł do jej merytorycznej analizy. WSA w Olsztynie przyjął, że Spółka jest w sprawie podmiotem zobowiązanym do udostępnienia informacji publicznej. Jednocześnie wyjaśnił, że informację publiczną stanowi treść dokumentów wytworzonych przez podmiot nie będący organem administracji publicznej, w tym treść dokumentów używanych przy realizacji przewidzianych prawem zadań niezależnie od tego, od kogo pochodzą. Objęte wnioskami M.H. dokumenty, wytworzone w trybie ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz. U. z 2010 r., nr 113, poz. 759 ze zm.), a dotyczące inwestycji o charakterze publicznym i sporządzone w celu jej realizacji, posiadają walor informacji publicznej. Zostały bowiem wytworzone w ramach sfery działalności podmiotu zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej i zawierają informację o sprawach publicznych. Sąd wskazał, że Spółka na wniosek M.H. z dnia 5 listopada 2013 r. zareagowała w ten sposób, że odnośnie do pkt 1 i 2 wniosku zapytała wnioskodawczynię, czy zamierza informacje te ponownie wykorzystywać; powołano się na fakt zamieszczania uzyskanych informacji na portalu internetowym, wobec czego w sprawie znajdują zastosowanie przepisy Rozdziału 2 a u.d.i.p. Co do pkt 3 poinformowała, iż kontrahent zastrzegł treść pisma i załączników jako tajemnicę przedsiębiorstwa, gdyż informacje tam zawarte spełniają wymagania określone w art. 11 us.4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, wobec czego zastosowanie w sprawie znajduje art. 8 ust. 3 ustawy Prawo zamówień publicznych. W odniesieniu do wniosku z dnia 8 listopada 2013 r. również nie udostępniono żądanej informacji a skierowano do wnioskodawczyni zapytanie, czy wnioskowana informacja ma być ponownie wykorzystywana. Tak jak poprzednio, powołano się na umieszczanie uzyskanych informacji na portalu internetowym i zastosowania przepisów art. 2a u.d.i.p. Ponadto w nawiązaniu do tych wniosków oraz wniosku z dnia 20 listopada 2013 r. , w piśmie z dnia poinformowano wnioskodawczynię, że wydłuża się termin załatwienia sprawy do 20 grudnia 2013 r. Natomiast w odpowiedzi na wniosek z dnia 30 grudnia 2013 r. Spółka powołała się na brak umocowania M.H. do działania w imieniu Stowarzyszenia Ś. a także na fakt przekazywania informacji publicznych środkom masowego przekazu. Ponownie powołano się na stosowanie w sprawie przepisów rozdziału 2a u.d.i.p., wezwano wnioskodawczynię do złożenia wniosku na odpowiednim formularzu, pod rygorem pozostawienia wniosków bez rozpoznania. Zdaniem Sądu pierwszej instancji powyżej opisane działania Spółki nie są zgodne z przepisami u.d.i.p. Jak wskazał w uzasadnieniu wyroku, w odpowiedzi Spółki udzielonej na wniosek z dnia z dnia 3 października 2013 r. w części dotyczącej informacji określonych w pkt 3 wniosku zdaje się wynikać, że intencją organu była odmowa udostępnienia informacji. Pisma Spółki nie mają jednak charakteru decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej, mają bowiem jedynie charakter informacyjny a nie rozstrzygający sprawę co do istoty. Co prawda, zawierają one oznaczenie podmiotu, od którego pochodzi, oznaczenie adresata i podpis osoby upoważnionej do reprezentowania, to jednak w ocenie Sądu, pismo to nie zawierają jednoznacznego rozstrzygnięcia o odmowie udzielenia żądanej informacji publicznej, skutkiem czego nie można ich uznać za wymagane prawem rozstrzygnięcie. W sytuacji, gdy w sprawie organ nie udostępnił informacji w żądanej przez stronę formie ani nie wydał w tej sprawie decyzji, to takie zachowanie nie doprowadziło do prawidłowego rozpatrzenia wniosku i tym samym organ pozostaje w bezczynności. Na obecnym etapie postępowania, z uwagi na to że w sprawie żadna decyzja administracyjna nie została wydana, a przedmiotem kontroli sądowej jest tylko bezczynność organu. Sąd nie może wypowiedzieć się co do tego, czy zachodzą przesłanki do odmowy udostępnienia informacji publicznej. Jeśli zaś chodzi o pozostawienie przez organ pozostałych wniosków bez rozpoznania, z powołaniem się na przepisy art. 2a u.d.i.p., to było ono zdaniem Sądu pierwszej instancji nieuprawnione. Jak wskazał, ma rację organ twierdząc, że postępowanie w przedmiocie dostępu do informacji publicznej celem ponownego jej wykorzystywania, odmiennie niż w przypadku udostępnienia informacji publicznej (art. 10 ust. 2 ustawy), ma sformalizowany charakter. W tej sytuacji wniosek powinien być sporządzony na podstawie wzoru określonego w rozporządzeniu wykonawczym Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 17 stycznia 2012 r. w sprawie wzoru wniosku o ponowne wykorzystywanie informacji publicznej (Dz. U. z 2012 r., poz. 94). W okolicznościach niniejszej sprawy brak jednak było podstaw do zakwalifikowania wniosków jako złożonych w trybie przepisów rozdziału 2a u.d.i.p. Prawo do informacji publicznej i prawo do ponownego wykorzystywania tej informacji to dwa różne prawa, o odmiennym charakterze. Pierwsze z nich to niewątpliwie prawo wolnościowe – konstytucyjnie gwarantowane prawo obywateli i innych podmiotów do pełnej wiedzy o działaniach władzy publicznej. Drugie natomiast, to rodzaj prawa gospodarczego, prawa o wymiarze ekonomicznym, prawa do tworzenia wartości dodanej w oparciu informacje publiczne, gromadzone przez sektor publiczny. Wprowadzenie, przewidzianego w art. 23 a ust. 1 u.d.i.p., prawa do ponownego wykorzystywania informacji publicznej w żaden sposób nie ogranicza realizacji prawa dostępu do takiej informacji. Wzajemna relacja tych trybów polega na tym, że informacja publiczna zawsze podlega udostępnieniu na zasadach przewidzianych przez ustawę a dopiero, gdy z treści wniosku wynika zamiar jej wtórnego, gospodarczego wykorzystywania organ ma podstawę do stosowania trybu przewidzianego w rozdziale 2a u.d.i.p. Przy czym ponowne wykorzystanie informacji publicznej nie narusza prawa dostępu do informacji ani wolności jej rozpowszechniania. Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że treść art. 23a u.d.i.p. należy odczytywać przy zastosowaniu wykładni celowościowej a nie tylko gramatycznej, ta ostatnia bowiem doprowadziłaby do tezy, że ponowne wykorzystanie informacji poprzez rozpowszechnienie jej w prasie lub innych mediach jest już ponownym wykorzystaniem informacji publicznej. Teza taka jest z gruntu błędna i prowadziłaby do niepożądanych praktyk ograniczania prawa do dostępu do informacji publicznej. (por. B. Banaszak, M. Bernaczyk "Konsultacje społeczne i prawo do informacji o procesie prawotwórczym na tle Konstytucji RP oraz postulatu otartego rządu" Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego nr 4/2012 str. 29). Z treści wniosków składanych w niniejszej sprawie w żaden sposób nie wynikało, że wnioskodawczyni zamierza wykorzystywać udostępniane informacje dla celów gospodarczych czy naukowych. Z prowadzonej ze Spółką korespondencji wręcz przeciwnie wynika, że wnioskodawczyni nie zajmuje się pozyskiwaniem i przetwarzaniem danych w celach tworzenia opracowań i publikacji oraz nie zamierza ponownie wykorzystywać udostępnionych jej informacji. Sam fakt, na który się powołuje strona przeciwna, iż dane przez nią udostępniane są publikowane na portalu internetowym "D." nie przesądzało w ocenie WSA o tym, że wnioski składane w rozpoznawanej sprawie winny być rozpatrywane na podstawie przepisów rozdziału 2a u.d.i.p. Z tych przyczyn WSA w Olsztynie uwzględnił skargę. Jednocześnie Sąd orzekł, że stwierdzona bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa. Na ocenę taką wpłynął fakt, że organ nie zignorował wniosków strony; podejmował czynności i choć nie były one prawidłowe, to nie można uznać, by w sprawie doszło do rażącego naruszenia prawa. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła Spółka. Postawiła w niej orzeczeniu osiem zarzutów. Po pierwsze, niezastosowanie przepisów ustawy – Prawo zamówień publicznych, w szczególności art. 8 ust. 2, art. 96 ust. 3, a przez to błędne przyjęcie przez WSA w Olsztynie, że co do wniosków skarżącej należało zastosować przepisy u.d.i.p. Po drugie, niezastosowanie art. 1 ust. 2 u.d.i.p., a co się z nim wiąże również z art. 8 ust. 2 i art. 96 ust. 3 ustawy – Prawo zamówień publicznych, które stanowią lex specialis względem u.d.i.p. Po trzecie, niewłaściwe zastosowanie art. 2 u.d.i.p. i w konsekwencji przyjęcie, że wniosek należało rozpatrzeć w trybie u.d.i.p. Po czwarte, niezastosowanie art. 2a ust. 2 i art. 23a ust. 1 u.d.i.p. pomimo istnienia przesłanek ich zastosowania, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie, bowiem jeśli nawet uznać, że wnioski należało rozpatrzyć w trybie u.d.i.p., to skarżąca powinna była złożyć wnioski na odpowiednim formularzu, czego nie zrobiła wobec czego organ nie miał obowiązku wydać decyzji odmownej. Po piąte, niezastosowanie art. 1 ust. 1 Dyrektywy 2003/98/WE w sprawie ponownego wykorzystania informacji sektora publicznego (Dz. Urz. UE L 175/1), a w szczególności dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/37/E z dnia 26 czerwca 2013 r. zmieniającej ww. dyrektywą i błędne przyjęcie przez Sąd, że wniosku skarżącej stanowiły wnioski w trybie u.d.i.p., podczas gdy z powyższej dyrektywy wynika, że wszystkie dokumenty udostępnione przez podmioty publiczne można ponownie wykorzystać do dowolnego celu, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie, bowiem skarżąca winna złożyć wnioski na formularzu, czego nie zrobiła. Po szóste, naruszenie art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. przez błędne przyjęcie, że organ w odpowiedzi na wnioski złożone przez skarżącą w rzeczywistości chciał wydać decyzje odmowne, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie, bowiem w konsekwencji Sąd uznał, że organ dopuścił się bezczynności, podczas gdy organ uważał, że nie mają zastosowania przepis u.d.i.p. Po siódme, naruszenie art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. przez przyjęcie, że skarżąca działała w imieniu własnym w sprawie administracyjnej, mimo że działała w imieniu Stowarzyszenia "Ś.". Po ósme, naruszenie art. 25 § 1 i 3 w zw. z art. 32 p.p.s.a. i art. 183 § 2 pkt 2 p.p.s.a. przez przyjęcie do rozpoznania skargi z udziałem osoby fizycznej sprawującej funkcję Prezesa Zarządu Spółki, niebędącego organem, co powinno skutkować odrzuceniem skargi wobec braku jego zdolności sądowej. Jak wskazała Spółka w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, żądane informacje przez skarżącą dotyczyły postępowania z zakresu zamówień publicznych pozostającego w toku. Podnosiła to w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, ten się jednak nie odniósł do tego w zaskarżonym orzeczeniu. Na rozprawie w dniu 18 lutego 2016 r. przed Naczelnym Sądem Administracyjnym pełnomocnik skarżącej kasacyjnie na pytanie Sądu oświadczył, że postępowanie w sprawie o zamówienie publiczne dotyczące budowy elektrowni cieplnej, objęte wnioskiem M.H., nie zostało zakończone. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, gdyż doszło w sprawie do naruszenia przepisów postępowania przed sądami administracyjnymi mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy, niemniej nie wszystkie postawione w skardze kasacyjnej zarzuty zasługiwały na uwzględnienie. Naczelny Sąd Administracyjny uznał za zasadne uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie, gdyż doszło w postępowaniu przed tym Sądem do naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w związku z art. 8 ust. 2 i art. 96 ust. 3 ustawy – Prawo zamówień publicznych. Po pierwsze, Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu orzeczenia nie odniósł się do argumentacji Spółki – prezentowanej już na etapie poprzedzającym wniesienie przez M.H. skargi do sądu administracyjnego – że informacje żądane przez wnioskodawczynię nie podlegają udostępnieniu w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej (z uwagi na jej art. 1 ust. 2), lecz w trybie wynikającym z art. 8 ust. 2-3 i art. 96 ust. 3 ustawy – Prawo zamówień publicznych. Sąd ten co prawda w uzasadnieniu wyroku odnotowuje to zapatrywanie Spółki, jak również stwierdza, że dokumenty zostały wytworzone w trybie ustawy – Prawo zamówień publicznych (na s. 8 uzasadnienia), jednak szerzej nie odnosi się do kwestii, czy z tego faktu wynikają określone konsekwencje dla oceny żądanych informacji, wydawanego rozstrzygnięcia Sądu i dalszego postępowania Spółki w sprawie. Po drugie, Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu orzeczenia w ramach wymaganego przez art. 141 § 4 p.p.s.a. zwięzłego przedstawienie stanu sprawy nie ustalił kwestii istotnej dla niej – mianowicie zakresu wnioskowanych przez skarżącą informacji według stanu na dzień wyrokowania. Lektura uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia nie pozwala precyzyjnie stwierdzić kluczowych kwestii, dotyczących tego jakich konkretnie informacji żądała skarżąca według stanu na dzień wyrokowania, w świetle wniosków skierowanych do Spółki (podanych w skardze: z dnia 5 listopada 2013 r., 8 listopada 2013 r., 12 listopada 2013 r., 20 listopada 2013 r., 22 listopada 2013 r., 25 listopada 2013 r.). Sąd pierwszej instancji trafnie dostrzegł, że niejednokrotnie w pismach tych skarżąca powtarza swoje żądania. Zakresem zobowiązania Sąd ten objął też wniosek z dnia 30 grudnia 2013 r., choć nie był on wskazany w skardze do niego skierowanej, jakkolwiek może on stanowić podstawę do ustalenia zakresu żądania skarżącej. Wskazany Sąd nie oddalił również w sentencji orzeczenia skargi względem wniosku z dnia 12 listopada 2013 r. – mimo że jak ustalił nie był on skierowany do Spółki. Określenie żądanych informacji jako m.in.: "kopii 3 wyszczególnionych dokumentów z postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, o oznaczonym numerze, dotyczącego planowanej budowy elektrociepłowni", "kopii 7 dokumentów dotyczących wskazanego postępowania", "kopii kolejnych 10 dokumentów dotyczących przedmiotowego postępowania", "7 załączników do protokołu z przedmiotowego postępowania" (s. 1-2 uzasadnienia zaskarżonego wyroku) – jest nazbyt lakoniczne, nie pozwala bowiem stwierdzić, jakie informacje są dokładnie przedmiotem żądania skarżącej. Nie zostało również dostatecznie wyjaśnione przez Sąd, czy Spółka w ogóle nie udostępniła żądanej przez skarżącą informacji, czy też w jakiejś części jej wnioski zostały zrealizowane (por. pismo Spółki z dnia 20 grudnia 2013 r. znajdujące się w aktach administracyjnych sprawy). Jednocześnie Sąd pierwszej instancji, stosownie do art. 141 § 4 p.p.s.a., obowiązany był wyjaśnić podstawę prawną rozstrzygnięcia, a zatem powinien był wyjaśnić, czy do żądanych przez wnioskodawczynię informacji – na które nie udzielono skarżącej odpowiedzi – znajduje zastosowanie powołany przez Spółkę tryb określony w ustawie – Prawo zamówień publicznych, czy też nie. Jeżeli Sąd stwierdziłby, że tryb ten znajduje zastosowanie, wówczas powinien dokładnie określić, do których z żądanych informacji oraz jaka jest jego relacja względem unormowań zawartych w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Ustalenia w tym zakresie mają istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż determinują rozstrzygnięcie w sprawie. Dokonane przez Sąd w punkcie 1 zaskarżonego wyroku zobowiązanie Prezesa Spółki do rozpoznania wskazanych wniosków skarżącej uznać można tylko za zasadne, jeżeli Spółka nie udostępniła żadnej z żądanych w tych wnioskach informacji a zarazem albo do wszystkich tych nieudostępnionych informacji znajduje zastosowanie ustawa o dostępie do informacji publicznej albo znajduje zastosowanie w ocenie Sądu pierwszej instancji także ustawa – Prawo zamówień publicznych, ale nie podważa ona możliwości uzyskania wszystkich tych żądanych informacji w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Nie sposób na podstawie lektury uzasadnienia wyroku ustalić, które z tych zapatrywań zostało przyjęte, czy w ogóle – rozważone. Nazbyt ogólne jawi się zawarte w zaskarżonym orzeczeniu stwierdzenie, że "objęte wnioskami M.H. dokumenty, wytworzone w trybie ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz. U. z 2010 r., nr 113, poz. 759 ze zm.), a dotyczące inwestycji o charakterze publicznym i sporządzone w celu jej realizacji, posiadają walor informacji publicznej, gdyż wytworzone zostały w ramach sfery działalności podmiotu zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej i zawierają informację o sprawach publicznych" a zarazem, iż "Ustawa o dostępie do informacji publicznej w sposób kompleksowy reguluje procedurę dostępu do informacji publicznej". Sformułowania te nie dają bowiem odpowiedzi na to, czy zdaniem Sądu rację ma Spółka, że ustawa – Prawo zamówień publicznych modyfikuje w analizowanej sprawie, względem określonych informacji, stosowanie owej kompleksowej procedury dostępu do informacji publicznej. Kwestia ta nie powinna zostać pozostawiona domysłom stron. Kolejno, jeżeli Sąd uznałby, że część żądanych informacji została już udostępniona przez Spółkę, to wówczas powinien ograniczyć dalsze swoje rozważania nad potrzebą zobowiązania organu do zakresu nieudostępnionego. W takim jednak przypadku Sąd winien był, jak wspomniano, rozważyć relację podnoszonych przez Spółkę przepisów ustawy – Prawo zamówień publicznych do regulacji ustawy o dostępie do informacji publicznej i wynikające stąd implikacje dla poszczególnych z żądanych informacji, mając na uwadze, że ustawa – Prawo zamówień publicznych generalnie statuuje zasadę jawności, a wyjątki od niej w myśl zasady exceptiones non sunt extendendae powinny być wykładane zwężająco (por. art. 8 ust. 2 tej ustawy). Jeżeli Sąd pierwszej instancji przyjąłby, że do określonej części żądanych informacji może mieć zastosowanie art. 96 ust. 3 ustawy – Prawo zamówień publicznych, zobowiązany jest wówczas zweryfikować, czy do dnia orzekania zaszły wspomniane w tym przepisie okoliczności faktyczne, od których ustawodawca uzależnia (nie)udostępnienie załączników do protokołu postępowania o udzielenie zamówienia. Należy w tym miejscu przypomnieć, że stosownie do art. 1 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej przepisy tej ustawy nie naruszają przepisów innych ustaw określających odmienne zasady i tryb dostępu do informacji będących informacjami publicznymi. Jeżeli zatem do danej informacji ma zastosowanie okresowe wyłączenie jawności wskazane w art. 96 ust. 3 zdanie drugie ustawy – Prawo zamówień publicznych, to wówczas podmiot nie ma obowiązku wydawania decyzji administracyjnej, lecz wystarczy, jeżeli poinformuje wnioskodawcę pismem, że żądana informacja z określonych w ww. przepisie przyczyn na danym etapie podlega wyłączeniu jawności. Wyjaśnienia tego rodzaju wówczas co do zasady uwalniają podmiot od zarzutu bezczynności, jeżeli sąd administracyjny potwierdzi, że rzeczywiście zachodzą względem danej informacji okoliczności opisane w art. 96 ust. 3 zdanie drugie ustawy – Prawo zamówień publicznych (por. wyrok NSA z dnia 9 października 2009 r., I OSK 322/09). W niniejszej sprawie jest to tym bardziej istotne, że Spółka w kierowanych do skarżącej pismach zawarła tego rodzaju wyjaśnienia, które powinny podlegać weryfikacji przez Sąd względem poszczególnych informacji. Uchybienia w zakresie rozważenia przez Sąd trybu stosowanego względem poszczególnych z żądanych informacji wywierają istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż mają przełożenie na sentencję wyroku. Na mocy art. 138 p.p.s.a. sentencja wyroku powinna zawierać: oznaczenie sądu, imiona i nazwiska sędziów, protokolanta oraz prokuratora, jeżeli brał udział w sprawie, datę i miejsce rozpoznania sprawy i wydania wyroku, imię i nazwisko lub nazwę skarżącego, przedmiot zaskarżenia oraz – co istotne – rozstrzygnięcie sądu. Rozstrzygnięcie wyroku sądu administracyjnego determinują zasadniczo przepisy art. 145-151 p.p.s.a., lecz pośrednio także art. 170art. 171 i art. 286 p.p.s.a. Na podstawie orzeczenia sądu administracyjnego strony muszą bowiem w sposób jednoznaczny i precyzyjny móc ustalić zakres ciążących na nich obowiązków lub uprawnień oraz – posiłkując się lekturą uzasadnienia orzeczenia – móc ustalić dalsze swoje działanie w sprawie. Pamiętać przy tym należy, że w myśl art. 151 p.p.s.a. skarga może być także uwzględniona w pewnej części, która wówczas musi być wskazana przez Sąd w sposób jasny dla stron. Przenosząc te uwagi na grunt niniejszej sprawy wskazać wypada, że zakres i treść zobowiązania określonego w pkt 1 wyroku, nawet odczytywana przez pryzmat jego uzasadnienia, nie pozwala w niniejszej sprawie dokładnie ustalić obowiązków zobowiązanego podmiotu. Nie ma on bowiem jasności, w jakim trybie i co do czego ma rozpatrzeć wskazane przez Sąd wnioski skarżącej, oraz – co się z tym wiąże – w jakiej części, w jaki sposób i w jakim terminie. Termin ten jest zaś zasadniczo zależny od przyjętego przez Sąd względem poszczególnych z żądanych informacji reżimu prawnego. Brak określenia w sentencji wyroku terminu, w jakim miałby Prezes Spółki rozpoznać wnioski, stanowi oczywiste naruszenie normy art. 149 p.p.s.a., który to przepis wymagał zarówno w brzmieniu z daty wydania zaskarżonego wyroku, jak i wymaga w brzmieniu aktualnym – wskazania w sentencji orzeczenia organowi terminu na wykonanie nałożonego na niego przez sąd administracyjny zobowiązania. Uchybienia tego nie mogły konwalidować uwagi Sądu pierwszej instancji zawarte na ostatniej stronie uzasadnienia wyroku. Nieokreślenie wspomnianego terminu w niniejszej sprawie, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, wynikało z wcześniej wskazanych uchybień Sądu, tj. nieustalenia precyzyjnie żądanych a nieudostępnionych skarżącej informacji oraz stosowanego do poszczególnych z tych informacji reżimu udostępniania. Określenie tymczasem terminu realizacji zobowiązania nałożonego przez Sąd ma istotne znaczenie tak dla ustalenia i zaplanowania przez podmiot zobowiązany dalszych czynności w sprawie, jak i dla możliwości skutecznego wniesienia przez stronę skargi na ewentualne niewykonanie wyroku w trybie art. 154 p.p.s.a. Warto przy tym również zaznaczyć, że co do zasady trafne jest stwierdzenie zawarte w zaskarżonym wyroku, iż na obecnym etapie postępowania sąd administracyjny nie może wypowiedzieć się co do tego, czy zachodzą przesłanki do odmowy przez podmiot zobowiązany udostępnienia informacji publicznej. Niemniej, w przypadku ustalenia przez Sąd, że dana informacja jest jawna ex lege na mocy przepisów szczególnych i podmiot nie ma choćby potencjalnie prawnych możliwości odmowy jej udostępnienia, wówczas Sąd może ów podmiot na obecnym etapie wyłącznie zobowiązać do dokonania czynności udostępnienia danej informacji. Wreszcie należy podkreślić, że jednym z elementów konstytucyjnego prawa do sądu wyrażonego w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP jest prawo do uzyskania wiążącego rozstrzygnięcia danej sprawy przez sąd (zob. np. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 maja 2006 r., SK 32/05, OTK ZU nr 5A/2006, poz. 54). W tym kontekście podkreślić należy, że nie chodzi tu o jakiekolwiek rozstrzygnięcie sprawy przez sąd, lecz takie, które będzie mogło zostać skutecznie wykonane przez strony postępowania, prowadząc do prawidłowego i możliwie szybkiego załatwienia sprawy. Stąd kluczowe jest jej pełne i dokładne rozważenie przez sąd administracyjny oraz precyzyjne skonstruowanie sentencji orzeczenia oraz jego uzasadnienia. Jest to szczególnie istotne w sprawach, jak niniejsza, o znacznej wadze i stopniu skomplikowania, w których zakres żądania skarżącej musi być zrekonstruowany przez sąd w oparciu o całokształt akt administracyjnych oraz wyjaśnienia stron. Podkreślić należy, że staranność i precyzja sądu administracyjnego w tym zakresie ma bezpośrednie przełożenie na to, jak szybko i sprawnie zostanie załatwiona kontrolowana sprawa administracyjna w wykonaniu jego orzeczenia. Jak wspomniano, orzeczenie Sądu pierwszej instancji nie spełnia tych standardów. Z przedstawionych względów, stosując art. 185 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA w Olsztynie, który ponownie rozpoznając wnikliwie sprawę ma obowiązek uniknięcia wytkniętych powyżej uchybień postępowania. W tej sytuacji, wobec stwierdzonego naruszenia przepisów postępowania przed sądami administracyjnymi, dalsze odniesienie się przez Naczelny Sąd Administracyjny do aspektów merytorycznych trzech pierwszych zarzutów oraz zarzutu szóstego skargi kasacyjnej byłoby przedwczesne. W pozostałym zakresie zarzuty skargi kasacyjnej nie zasługują – zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego w składzie orzekającym w niniejszej sprawie – na uwzględnienie. W pierwszej kolejności odnieść należy się do czwartego i piątego zarzutu skargi kasacyjnej – naruszenia art. 2a ust. 2 i art. 23a ust. 1 u.d.i.p. oraz art. 1 ust. 1 Dyrektywy 2003/98/WE w sprawie ponownego wykorzystania informacji sektora publicznego (Dz. Urz. UE L 175/1), a w szczególności dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/37/E z dnia 26 czerwca 2013 r. zmieniającą ww. dyrektywę. Zdaniem skarżącego kasacyjnie w sprawie Sąd powinien był przyjąć, że skarżąca kasacyjnie zwróciła się o dostęp do informacji publicznej w celu jej dalszego przetworzenia, a zatem jej wniosek powinien zostać załatwiony w trybie rozdziału 2a ustawy o dostępie do informacji publicznej, wobec czego powinien być złożony na formularz uregulowany rozporządzeniem Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 17 stycznia 2012 r. (Dz. U. z 2012 r., poz. 94). Pogląd ten Naczelny Sąd Administracyjny uznaje za nietrafny. Rozważania w tej kwestii należy poprzedzić uwagami natury ogólnej. W dniu 16 września 2011 r. została uchwalona ustawa o zmianie ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 204, poz. 1195). Podstawowym celem zmian w ustawie o dostępie do informacji publicznej, dokonanych powołaną wyżej ustawą, była implementacja postanowień dyrektywy 2003/98/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 17 listopada 2003 r. w sprawie ponownego wykorzystywania informacji sektora publicznego, która wprowadziła minimalne standardy ponownego wykorzystywania istniejących dokumentów będących w posiadaniu organów sektora publicznego państw członkowskich. Powyższą zmianą został wprowadzony do krajowego porządku prawnego nowy tryb dostępu do informacji publicznej oraz zasad jej ponownego wykorzystania (zob. artykuł M. Jaśkowskiej, Dostęp do informacji publicznej w świetle orzecznictwa sądowoadministracyjnego. Uwagi na tle nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej, w: Główne problemy prawa do informacji w świetle standardów międzynarodowych, europejskich i wybranych państw Unii Europejskiej, pod. red. T. Górzyńskiej, G. Sibigi, Warszawa 2013). Przy czym zauważyć należy, iż zarówno uzasadnienie projektu tej ustawy, jak i brzmienie art. 2a ust. 2 u.d.i.p., nie wskazują, aby zamiarem ustawodawcy było ograniczenie dotychczasowych zasad dostępu do informacji publicznej. W następstwie powołanej nowelizacji, w ustawie o dostępie do informacji publicznej do istniejącego tekstu dodano rozdział 2a. Uczyniono to jednak bez uwzględnienia wzajemnych relacji pomiędzy nimi. Przy obecnej regulacji wskutek niejasności wzajemnych relacji między rozdziałem 2 a rozdziałem 2a u.d.i.p., konieczne jest przyjęcie takich sposobów interpretacji przepisów u.d.i.p., które z jednej strony pozwoliłyby na realizację celów zakładanych przez ustawodawcę w wyniku nowelizacji z drugiej zaś umożliwiałyby zachowanie w maksymalnym stopniu dotychczasowych zasad dostępu do informacji publicznej. Ustawa o dostępie do informacji publicznej w kompleksowy sposób reguluje procedurę dostępu do informacji publicznej. Analiza jej przepisów wskazuje, że ustawodawca odmiennie uregulował tryb udostępnienia informacji publicznej na zasadach ogólnych oraz tryb udostępnienia informacji publicznej w celu jej ponownego wykorzystywania. Są to dwa różne postępowania, charakteryzujące się własną, odrębną procedurą dostępu. Ustawa odrębnie reguluje zasady i tryb udostępniania informacji publicznej – rozdział 2 ustawy (art. 6–23), odrębnie zaś zasady i tryb w jakim następuje ponowne wykorzystywanie informacji publicznej – rozdział 2a (art. 23a–23i). Postępowanie w przedmiocie dostępu do informacji publicznej celem ponownego jej wykorzystywania odmiennie niż w przypadku udostępnienia informacji publicznej (art. 10 ust. 2 u.d.i.p.) ma sformalizowany charakter. W ramach tego trybu wniosek powinien być sporządzony na podstawie wzoru określonego w rozporządzeniu wykonawczym Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 17 stycznia 2012 r. w sprawie wzoru wniosku o ponowne wykorzystywanie informacji publicznej i zawierać w szczególności informacje o sposobie i formie przekazania wnioskodawcy informacji publicznej, a także o celu i zakresie ponownego wykorzystywania udostępnianej informacji publicznej, biorąc pod uwagę sprawność i przejrzystość postępowania. Definicję pojęcia ponowne wykorzystywanie informacji zawiera art. 23a ust. 1 u.d.i.p. Zgodnie z tym przepisem jest nim wykorzystywanie przez osoby fizyczne, osoby prawne i jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej informacji publicznej lub każdej jej części, będącej w posiadaniu podmiotów, o których mowa w ust. 2 i 3, niezależnie od sposobu jej utrwalenia (w postaci papierowej, elektronicznej, dźwiękowej, wizualnej lub audiowizualnej), w celach komercyjnych lub niekomercyjnych, innych niż jej pierwotny publiczny cel wykorzystywania, dla którego informacja została wytworzona i odbywa się na zasadach określonych w niniejszym rozdziale. Prawo do ponownego wykorzystywania informacji zatem to nie to samo co prawo do dostępu do informacji, gdyż celem dostępu do informacji publicznej jest kontrola życia publicznego, natomiast w przypadku ponownego jej wykorzystywania przede wszystkim jest to cel rynkowy i gospodarczy. Przy interpretacji analizowanych przepisów wskazówką może być również porównanie katalogu podmiotów zobowiązanych do udostępnienia informacji publicznej (art. 4 u.d.i.p.) z katalogiem podmiotów zobowiązanych do udostępnienia informacji publicznej w celu jej ponownego wykorzystywania (art. 23a ust. 2 u.d.i.p.). O ile w przypadku udostępnienia informacji publicznej podmioty zobowiązane to podmioty zaliczane do władz publicznych i podmioty wykonujące zadania publiczne, o tyle w drugim przypadku katalog podmiotów pokrywa się z podmiotami zobowiązanymi do stosowania przepisów ustawy - Prawo zamówień publicznych – art. 3 ustawy. Powyższe rozróżnienie podmiotów wskazuje na zróżnicowanie celów instytucji udostępnienia informacji publicznej i jej ponownego wykorzystywania. W pierwszym przypadku jest to kontrola władz publicznych (transparentność władzy), natomiast w przypadku ponownego wykorzystywania informacji publicznej celem wprowadzenia tej instytucji jest rozwój ekonomiczny, naukowy, informatyczny państw Unii Europejskiej, do czego nawiązuje tenor 5 preambuły do dyrektywy. W doktrynie wskazuje się na konieczność odrzucenia definiowania pojęcia ponownego wykorzystywania informacji publicznej za pomocą wykładni językowej art. 23a u.d.i.p. (por. Bogusław Banaszak, Michał Bernaczyk, Konsultacje społeczne i prawo do informacji o procesie prawotwórczym na tle Konstytucji RP oraz postulatu "otwartego rządu", ZNSA 2012, nr 4, s. 29). Prawo dostępu do informacji publicznej celem ponownego wykorzystywania jest publicznym prawem podmiotowym, który gwarantuje uzyskanie informacji publicznej w określonym celu. Celem tym jest osiągnięcie przez wnioskodawcę szeroko pojętej "korzyści". Sięga on zatem dalej niż zapewnienie przejrzystości procesu decyzyjnego i działań państwa oraz stworzenia obywatelom realnych możliwości wykorzystywania i obrony swych konstytucyjnych praw wobec władzy publicznej. W związku z powyższym należy dokonywać takiej wykładni pojęcia ponownego wykorzystywania informacji publicznej, która w większym stopniu uwzględniałaby dyrektywy systemowe i celowościowe. Przedstawione zapatrywanie jest podzielane w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (zob. wyrok NSA z dnia 19 czerwca 2015 r. o sygn. akt I OSK 1332/14; wyrok NSA z dnia 6 lutego 2015 r. o sygn. akt I OSK 681/14; wyrok NSA z dnia 21 stycznia 2015 r., I OSK 404/14) oraz w literaturze przedmiotu (zob. I. Kamińska, M. Rozbicka-Ostrowska, Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Komentarz, Warszawa 2016, s. 346-358). Mając to na uwadze, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w rozpoznawanej sprawie Sąd pierwszej instancji zasadnie stwierdził, że wniosek M.H. nie stanowił wniosku o udostępnienie informacji w celu jej ponownego wykorzystania, do którego zastosowanie znajdowałby reżim z rozdziału 2a ustawy o dostępie do informacji publicznej. Nie budzi bowiem wątpliwości Naczelnego Sądu Administracyjnego, że celem wnioskodawczyni jest sprawowanie społecznej kontroli procesu związanego z przygotowywaną do realizacji inwestycją, nie zaś osiągnięcie przez powtórne wykorzystanie żądanych informacji korzyści o charakterze gospodarczym. To, że wnioskodawczyni pragnie uzyskanymi informacjami zainteresować szerszy krąg podmiotów – np. zamieszczając je w przestrzeni internetowej czy wysyłając do mediów – ma jedynie na celu wzmocnienie wspomnianej społecznej kontroli oraz uruchomienie i prowadzenie debaty publicznej nad kwestią objętą zainteresowaniem publicznym. W żadnym przypadku nie może być to być odczytywane w ten sposób, że podejmując tego rodzaju działania wnioskodawczyni dokonuje "powtórnego wykorzystania" informacji publicznej w rozumieniu rozdziału 2a ustawy o dostępie do informacji publicznej. Stąd też składane przez nią wnioski o informację nie musiały być składane na formularzu określonym we wspomnianym wyżej rozporządzeniu. Kolejno wskazać należy, że także siódmy zarzut skargi kasacyjnej – naruszenia art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. do którego miało dojść przez przyjęcie przez Sąd, że skarżąca działała w imieniu własnym w sprawie administracyjnej, mimo że zdaniem skarżącego kasacyjnie działała w imieniu Stowarzyszenia "Ś." – nie jest w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zasadny. Zarówno wnioski o informacje, jak i skarga do sądu administracyjnego, były składane przez M.H. w imieniu własnym. Fakt, że wskazywała ona na swoją funkcję społeczną (Przewodniczącej sekcji "C." Stowarzyszenia "Ś.") w żaden sposób tego nie podważa. Miało to w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego jedynie wzmocnić faktyczną pozycję wnioskodawczyni w relacjach ze Spółką oraz dać wyraz społecznemu wymiarowi kwestii, o które wnioskodawczyni wnosiła. Ten społeczny wymiar przy tym wskazuje na to, że żądane informacje nie miały podlegać powtórnemu wykorzystaniu w rozumieniu art. 23a ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Wprost przeciwnie – przemawia on za tym, że skarżąca żądała informacji nie w celu uzyskania korzyści własnych, lecz w celach społecznych. Im zaś sprzyja dostęp do informacji publicznej na zasadach ogólnych określonych w rozdziale 1 i 2 ww. ustawy. Również ostatni zarzut skargi kasacyjnej – naruszenia art. 25 § 1 i 3 w zw. z art. 32 p.p.s.a. i art. 183 § 2 pkt 2 p.p.s.a. przez nieprawidłowe zdaniem skarżącego kasacyjnie przyjęcie przez Sąd do rozpoznania skargi z udziałem osoby fizycznej sprawującej funkcję Prezesa Zarządu Spółki – nie zawiera zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego usprawiedliwionych podstaw. Jak bowiem zauważa się w orzecznictwie NSA nawet organ spółki jest podmiotem wyposażonym w zdolność sądową w sprawach z zakresu dostępu do informacji publicznej. Może być bowiem traktowany jako organ w rozumieniu art. 32 p.p.s.a., a zatem w znaczeniu funkcjonalnym, wynikającym z charakteru wykonywanych zadań należących do zakresu zadań publicznych, co uzasadnia przyznanie mu przymiotu strony w postępowaniu sądowoadministracyjnym (zob. wyrok NSA z dnia 17 stycznia 2014 r., I OSK 2030/13). Spostrzega się, że w świetle art. 32 p.p.s.a. nie trzeba być organem administracji publicznej (rządowym lub samorządowym), aby być poddanym sądowej kontroli sprawowanej przez sądy administracyjne. Wystarczy, że jest się właściwym do podejmowania aktów lub czynności z zakresu tej administracji (zob. postanowienie NSA z dnia 21 sierpnia 2013 r., I OZ 698/13). W niniejszej sprawie dotyczy to czynności z zakresu dostępu do informacji publicznej. Jak wskazuje art. 4 ust. 1 pkt 5 ustawy o dostępie do informacji publicznej, obowiązane są do jej udostępniania podmioty reprezentujące osoby lub jednostki organizacyjne, które wykonują zadania publiczne lub dysponują majątkiem publicznym, oraz osoby prawne, w których Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub samorządu gospodarczego albo zawodowego mają pozycję dominującą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów. W tym kontekście podmiotem reprezentującym Spółkę jest niewątpliwie jej Prezes. Należy podkreślić, że skarżący kasacyjnie błędnie – jak wynika z uzasadnienia skargi kasacyjnej – utożsamia podmiot zobowiązany (Prezesa Spółki) z jej piastunem (tj. konkretną osobą fizyczną). Podmiotem zobowiązanym jest Prezes spółki jako podmiot ją reprezentujący, niezależnie od tego, kto konkretnie pełni tę funkcję w danym momencie (osoba piastuna może wszak ulegać zmianie). Stąd zobowiązanie przez Sąd do dokonania czynności czy wydania aktu Prezesa spółki nie oznacza, że zobowiązanie to odnosi się do osoby piastującej to stanowisko. Sąd wszak nie zobowiązał do rozpatrzenia wniosków skarżącej osoby fizycznej piastującej funkcję Prezesa spółki, lecz ten podmiot. Zobowiązanie to odnosi się tym samym do osoby każdorazowo pełniącej tę funkcję w spółce. Zarazem regulacja dotycząca podmiotu zobowiązanego na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej jest autonomiczna względem unormowań przyjętych w ramach prawa handlowego. Stąd nie sposób przyjąć, że wnoszący o udostępnienie informacji publicznej czy wnoszący skargę do sądu na bezczynność w jej udostępnieniu ma uprzednio ustalać sposób reprezentacji przyjęty w Spółce na gruncie prawa handlowego. Konkludując, w świetle art. 4 ust. 1 pkt 5 ustawy o dostępie do informacji publicznej w związku z art. 32 p.p.s.a. podmiotem zobowiązanym przez Sąd pierwszej instancji mógł być Prezes (Zarządu) Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Olsztynie. Z uwagi na powyższe w tej części zarzuty skargi kasacyjnej nie zawierały usprawiedliwionych podstaw. Od zasądzenia od M.H. na rzecz Prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Olsztynie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w całości Naczelny Sąd Administracyjny odstąpił na podstawie art. 206 p.p.s.a., biorąc pod uwagę, że większość zarzutów skargi kasacyjnej była albo niezasadna albo ich rozpatrzenie co do istoty sprawy byłoby na obecnym etapie przedwczesne wobec stwierdzonych uchybień postępowania przed Sądem pierwszej instancji, wymagających jednak uchylenia zaskarżonego wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło