I OSK 1660/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-02-19
Skład orzekający: Małgorzata Pocztarek, Jolanta Rudnicka, Mirosław Gdesz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, w tym w szklarniach, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta, jeśli w tym okresie pobierał on naukę w szkole ponadpodstawowej?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, podzielając stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, że organy administracji nie zebrały i nie oceniły w sposób prawidłowy materiału dowodowego. Kluczowe dla sprawy jest ustalenie, czy praca w gospodarstwie rolnym, w tym w szklarniach, miała charakter stały i istotny dla funkcjonowania gospodarstwa, nawet jeśli wnioskodawca był uczniem. Samo pobieranie nauki nie wyklucza możliwości zaliczenia okresu pracy do wysługi lat, pod warunkiem spełnienia definicji domownika.Stan faktyczny
A.R., policjant, wnioskował o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w charakterze domownika w gospodarstwie rolnym rodziców w latach 1986-1989. Organy policji odmówiły, uznając, że praca ta miała charakter pomocniczy i sezonowy, a pobieranie nauki w szkole ponadpodstawowej wykluczało stałe zatrudnienie. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję, wskazując na nierozpoznanie przez organy kwestii prowadzenia w gospodarstwie szklarni. Komendant Główny Policji wniósł skargę kasacyjną, kwestionując uchylenie decyzji.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Komendanta Głównego Policji.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Jolanta Rudnicka Sędzia del. WSA Mirosław Gdesz Protokolant: specjalista Edyta Pacewicz po rozpoznaniu w dniu 19 lutego 2016 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 marca 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 2291/13 w sprawie ze skargi A.R. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 22 października 2013 r. nr 4896 w przedmiocie odmowy ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika oddala skargę kasacyjną
Wyrokiem z dnia 28 marca 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 2291/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu skargi A. R. na decyzję Komendanta Głównego Policji z dnia 22 października 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, uchylił zaskarżoną decyzję.
Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia 22 października 2013 r., działając na podstawie przepisów art. 138 art. 138 § 1 pkt 1 w związku z art. 127 § 2 Kpa, utrzymał w mocy rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia 19 lipca 2013 r. o odmowie ustalenia policjantowi A. R. wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, w okresie od dnia 18 stycznia 1986 r. do dnia 30 września 1989 r.
W uzasadnieniu rozkazu Komendant Główny Policji wskazał, że wnioskiem z dnia 29 maja 2013 r. A. R. zwrócił się o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, w charakterze domownika, od dnia 18 stycznia 1986 r. do dnia 30 września 1989 r.
Komendant Stołeczny Policji, po przeprowadzeniu stosownego postępowania w sprawie, rozkazem personalnym z dnia 19 lipca 2013 r. odmówił powyższego zaliczenia.
A. R. w odwołaniu od powyższego rozkazu zakwestionował prawidłowość uznania organu pierwszej instancji, iż świadczył co najwyżej pomoc w przedmiotowym gospodarstwie, nie mieszczącą się w pojęciu pracy w tym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika oraz wskazał, iż gospodarstwo rolne jego rodziców nie składało się wyłącznie z ziemi, którą trzeba obrabiać i zwierząt, ale również z ogromnych szklarni, w których uprawiane były ogórki i pomidory.
Komendant Główny Policji po rozpatrzeniu odwołania, podzielił zasadność rozstrzygnięcia Komendanta Stołecznego Policji.
Wskazał, iż podstawę prawną powyższego rozstrzygnięcia stanowił art. 101 ust. 1 i art. 106 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), art. 1 ust 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U z 1990 r. Nr 54, poz. 310) oraz § 3 ust. 1, § 4 ust. 1 pkt 1 i 5 oraz § 5 ust. 1 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 roku w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 ze zm.). Zaś pojęcie domownika wykonującego pracę w gospodarstwie rolnym należy rozumieć zgodnie z treścią z art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. z 1989 r. Nr 24, poz. 133 ze zm.) - obowiązującej do dnia 31 grudnia 1990 r., a więc w okresie wskazywanym przez stronę, jako okres wykonywania czynności w gospodarstwie rolnym rodziców.
Organ ustalił, że w dniu 18 stycznia 1986 r. wnioskodawca ukończył 16 lat, w latach 1984-1989 pobierał naukę w Zespole Szkół Zawodowych w Żurominie (świadectwo dojrzałości z dnia 9 czerwca 1989 r.). Gospodarstwo stanowiło obszar 5, 74 ha. Jedynie ojciec wnioskodawcy był rolnikiem, matka pracowała zawodowo jako pedagog, zaś siostra skarżącego jest znacznie od niego młodsza.
Zdaniem organu powyższe nie pozwalało stronie na wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, a tym samym świadczy, iż owa pomoc nie stanowiła głównego źródła jej utrzymania. Nauka w szkole ponadpodstawowej oraz związane z nią obowiązki wymagane od uczniów, w tym przejazd około 30 minut w jedna stronę, stanowią negatywną przesłankę w przedmiotowej sprawie i w ocenie organu wykluczają stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Jednocześnie nie oznacza to, iż A. R. nie pomagał rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa. Pomoc ta jednak nie mogła mieć charakteru stałego, z uwagi na inne, absorbujące zajęcia zainteresowanego to jest naukę i dojazdy z miejsca zamieszkania do szkoły. Zwłaszcza, iż w oświadczeniu z dnia 23 czerwca 2013 r. A. R. wskazał na wykonywanie w gospodarstwie rolnym takich czynności jak "udój mleka, obrządek bydła i trzody chlewnej (...) zapewnienie zapasów pasz i zboża, pracę na roli, zbiór ziemniaków oraz zboża i siana oraz inne prace w tym bieżące naprawy maszyn i urządzeń oraz budynków gospodarstwa. Praca zajmowała mu od 12 do 6 godzin dziennie", a zatem gospodarstwo specjalizowało się w hodowli zwierząt oraz uprawie warzyw i zboża, a także posiadało obszar przeznaczony na łąki do wypasu zwierząt.
W ocenie organu areał gospodarstwa nie wymagał stałej pracy innych osób niż ojca skarżącego. Zaś świadczony przez funkcjonariusza zakres prac. tj. uprawa roli, zasiewy, sianokosy, żniwa, wykopki oraz obrządek zwierząt gospodarskich, wskazuje na sezonowy i doraźny charakter wykonywanych czynności. Również nie można uznać za wiarygodne zeznania świadków (R. K.i E. S) w kontekście stałej pracy A.R. w gospodarstwie rolnym rodziców, a także, iż praca ta stanowiła główne źródło utrzymania wymienionego. Z zeznań świadków oraz oświadczeń strony jednoznacznie wynika, iż A.R. jedynie pomagał rodzicom w wykonywaniu czynności w gospodarstwie rolnym.
A.R. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargą, w której zakwestionował prawidłowość rozstrzygnięć organów obu instancji i wniósł o uchylenie zaskarżonego rozkazu personalnego i utrzymanego nim w mocy rozkazu z dnia 19 lipca 2013 r.
W uzasadnieniu wskazał, iż gospodarstwo rolne jego rodziców nie składało się wyłącznie z ziemi, którą trzeba obrabiać i zwierząt, ale również z ogromnych szklarni, w których uprawiane były ogórki i pomidory, na co zwracał uwagę w odwołaniu. Zarzucił także naruszenia art. 7, art. 10 § 1, art. 77 § 1 i art. 80 Kpa, poprzez brak prawidłowego zgromadzenia i oceny całości materiału.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Sąd I instancji uznał, iż skarga zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności Sąd I instancji wskazał, że sprawa nie została prawidłowo wyjaśniona przez organy na etapie postępowania administracyjnego.
Sąd I instancji zauważył, że A. R. w odwołaniu do Komendanta Głównego Policji od rozkazu Komendanta Stołecznego Policji wskazał, między innymi, iż gospodarstwo rolne jego rodziców nie składało się wyłącznie z ziemi, którą trzeba obrabiać i zwierząt, ale również z ogromnych szklarni, w których uprawiane były ogórki i pomidory.
Dalej Sąd I instancji podkreślił, że okoliczność istnienia szklarni w przedmiotowym gospodarstwie nie została w ogóle przez organ zbadana. Nie wiadomo jaka była ich powierzchnia szklarni, w jaki sposób były one ogrzewane i co dokładnie było w nich produkowane i kto z rodziny zajmował się tą produkcja rolną oraz czy do pracy w szklarniach najmowano również pracowników najemnych (na stałe lub sezonowo).
Ponadto Sąd zauważył, iż na ogół produkcja w szklarniach odbywa się na dużą skalę (nie na potrzeby własne). Na ogół celem tej produkcji jest sprzedaż wyprodukowanych warzyw czy innych roślin przedsiębiorstwom handlowym. Zatem udokumentowanie takiej produkcji (np. faktury ze sprzedaży, czy dane z oświadczeń podatkowych za okres 1986-1989) jest możliwe. Wskazana przez A. R. okoliczność szklarniowej produkcji rolniczej prowadzonej w gospodarstwie rodziców może być istotna co do oceny całej sprawy. Może wprost zdecydować o sposobie jej rozstrzygnięcia. Komendant Główny Policji dowiadując się z treści odwołana o takiej nowej okoliczności faktycznej był zobowiązany do dokładnego jej zbadania, albo do zlecenia zbadania tej okoliczności organowi pierwszej instancji.
W ocenie Sądu I instancji, zarzut wskazany w skardze – nieprawidłowego zgromadzenia i oceny materiału dowodowego jest zasadny. Organ naruszył tu przepisy art. 7, art. 75, art. 77 i art. 80 Kpa. Powyższe uchybienia wpłynęły także na wadliwość uzasadnienia, poprzez brak odniesienia się w nim do całości materiału dowodowego (ograniczenie tego materiału), co stanowi uchybienie art. 107 § 3 Kpa.
Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wniósł Komendant Główny Policji, zaskarżając go w całości zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa procesowego tj.
1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy - Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi w związku z art. 7 K.p.a., art. 75 K.p.a., art. 77 K.p.a., art. 80 K.p.a. i art. 107 § 3 K.p.a. , co miało istotny wpływ na wynik sprawy.
W konkluzji skargi kasacyjnej wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że nauka w szkole ponadpodstawowej oraz związane z nią obowiązki wymagane od uczniów, w tym przejazd około 30 minut w jedną stronę, stanowią negatywną przesłankę w przedmiotowej sprawie i w ocenie organu wykluczają stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Jednocześnie nie oznaczało to, iż A.R. nie pomagał rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa. Pomoc ta jednak nie mogła mieć charakteru stałego, z uwagi na inne, absorbujące zajęcia zainteresowanego to jest naukę i dojazdy z miejsca zamieszkania do szkoły.
W ocenie organu areał gospodarstwa nie wymagał stałej pracy innych osób niż ojca skarżącego. Zaś świadczony przez funkcjonariusza zakres prac. tj. uprawa roli, zasiewy, sianokosy, żniwa, wykopki oraz obrządek zwierząt gospodarskich, wskazuje na sezonowy i doraźny charakter wykonywanych czynności. Również nie można uznać za wiarygodne zeznania świadków w kontekście stałej pracy A. R. w gospodarstwie rolnym rodziców, a także, iż praca ta stanowiła główne źródło utrzymania wymienionego. Z zeznań świadków oraz oświadczeń strony jednoznacznie wynika, iż A. R. jedynie pomagał rodzicom w wykonywaniu czynności w gospodarstwie rolnym.
W kontekście powyższego za całkowicie obojętne należy uznać badanie okoliczności dotyczącej istnienia szklarni w gospodarstwie rolnym. Ustalenie bowiem tego, jaka była powierzchnia szklarni, w jaki sposób były one ogrzewane i co dokładnie było w nich produkowane i kto z rodziny zajmował się tą produkcją rolną oraz czy do pracy w szklarniach najmowano również pracowników najemnych (na stałe lub sezonowo) jest zbędne, gdy się zważy, że ze względu na naukę w szkole ponadpodstawowej skarżący nie mógł świadczyć stale pracy w gospodarstwie rolnym.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. dalej jako P.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzą przesłanki powodujące nieważność postępowania, dlatego Naczelny Sąd Administracyjny ograniczył się do oceny zarzutów powołanych w skardze kasacyjnej.
Odnosząc się do zarzutów skargi kasacyjnej należy w pierwszym rzędzie wskazać, że pojęcia "domownika" użyte w art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982r. o ubezpieczeniu społecznych rolników indywidualnych i członków ich rodzin ( Dz. U. Nr. 24, poz. 133 ze zm. ) zwanej dalej ustawą, znajdujące zastosowanie w niniejszej sprawie, z uwagi na treść przepisów § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalenia wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. nr 152, poz. 1732) w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczeniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz.U. nr 54 poz. 310), wielokrotnie były interpretowane przez Naczelny Sąd Administracyjny oraz Sąd Najwyższy.
W wyroku z dnia 14 stycznia 2015r. I OSK 1434/13 LEX nr 1769190 Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że dla ustalenia pojęcia domownika, istotne są okoliczności wyczerpujące przesłanki określone w art. 2 pkt 2 ustawy z 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin oraz w art. 6 pkt 2 ustawy z 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Należy ustalić indywidualnie w każdej sprawie okoliczności związane z rodzajem działalności rolniczej prowadzonej w gospodarstwie, zakresem prac wykonywanych przez rolnika i jego rodzinę, a także prac wykonywanych przez osobę zainteresowaną, częstotliwością wykonywania tych prac. Konieczne jest również ustalenie innej aktywności zainteresowanego w tym okresie i wpływu tej aktywności na możliwość świadczenia stałej pracy w gospodarstwie rolnym. W odniesieniu do zainteresowanych będących uczniami należy więc ustalić typ szkoły, do której uczęszczali, rozmiar zajęć szkolnych i niezbędny wymiar pracy własnej po zajęciach szkolnych, odległość szkoły od miejsca zamieszkania.
W innym wyroku z dnia 26 października 2012 r., sygn. akt I OSK 240/12 (orzeczenia.nsa.gov.pl) NSA wyraził pogląd, że z samego faktu, iż wnioskodawca był uczniem szkoły średniej nie można wnioskować o niemożności stałej jego pracy w gospodarstwie rolnym. Wyjaśnienie tej kwestii wymaga zawsze szczegółowych ustaleń oraz ich wszechstronnej analizy. Dopiero wtedy możliwa jest ocena sądu co do tego czy skarżący był, czy też nie był domownikiem w rozumieniu przepisów ubezpieczeniowych.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznający niniejszą sprawę podziela to stanowisko. Ustawodawca w art. 2 pkt. 2 ustawy przy charakterystyce domownika położył akcent na pracę, która - chociaż wykonywana poza stosunkiem pracy - ma być w rozmiarze istotnym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Oznacza to, że przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, od którego zależą konkretne, dodatkowe uprawnienia pracownicze, nie może być mowy jedynie o incydentalnych, drobnych świadczeniach domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się członkom rodziny prowadzącym gospodarstwo rolne. O pracy w gospodarstwie rolnym można zatem mówić jedynie przy pewnej systematyczności oraz co najmniej gotowości do wykonywania pracy, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik. Ten element dyspozycyjności domownika potwierdza również wymóg zamieszkania domownika na terenie gospodarstwa, co umożliwia świadczenie na rzecz gospodarstwa osoby bliskiej pracy, w wymiarze czasu niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Nie jest wymagane, by domownik poświęcał cały swój czas na pracę w gospodarstwie rolnym osoby bliskiej, jak też nie musi czerpać środków utrzymania wyłącznie z tej pracy. O pracy domownika w gospodarstwie rolnym przede wszystkim decyduje zachowanie przez niego gotowości do świadczenia jej na rzecz gospodarstwa osoby bliskiej, w wymiarze czasu stosownym do zakładanego przez rolnika prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa, zgodnie ze strukturą gospodarstwa rolnego, przy uwzględnieniu jego obszaru, liczby pracujących w nim osób oraz używanego sprzętu rolniczego. Przepis art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy nie uzależnia możliwości wliczenia okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do tzw. wysługi lat od wymiaru czasu poświęconego na pracę w tym gospodarstwie. Oznacza to, że podlega zaliczeniu i taki okres, który był łączony z nauką w stacjonarnej, wieczorowej i zaocznej szkole ponadpodstawowej. Nie można zatem z góry zakładać, że w przypadku osoby spełniającej pozostałe przesłanki definicji domownika, fakt jej uczęszczania do szkoły ponadpodstawowej oraz związane z tym obowiązki szkolne zawsze wykluczają możliwość spełnienia po stronie takiej osoby przesłanki " pracy w gospodarstwie rolnym". Dopiero po prawidłowym i jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego sprawy, w tym także wielkości, struktury i rodzaju gospodarstwa rolnego, liczby osób w nim pracujących oraz rzeczywistych technicznych uwarunkowań konieczności pracy domownika w tym gospodarstwie, możliwa jest kontrola prawidłowości zastosowanych w sprawie określonych przepisów prawa materialnego.
Ponieważ w rozpoznawanej sprawie wszystkie okoliczności niezbędne dla ustalenia jej stanu faktycznego nie zostały wyjaśnione, za pozbawiony usprawiedliwionych podstaw uznać należało zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy - Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi w związku z art. 7 K.p.a., art. 75 K.p.a., art. 77 K.p.a., art. 80 K.p.a. i art. 107 § 3 K.p.a.
Stanowisko zawarte w zaskarżonym wyroku jest trafne, gdyż w zaskarżonej decyzji brak jest odniesienia się do argumentu skarżącego, iż gospodarstwo rolne jego rodziców składało się z ogromnych szklarni, w których uprawiane były ogórki i pomidory, na co zwracał uwagę w odwołaniu od decyzji organu I instancji. Według oświadczenia skarżącego, pozostawał on w gotowości do wykonywania wszystkich niezbędnych prac. Kwestii tych organ nie rozważył, oceniając, czy nakład pracy potrzebny dla prowadzenia gospodarstwa rodziców skarżącego wymagał udziału skarżącego z uwagi na podniesione przez niego argumenty.
Jak trafnie ocenił to Sąd I instancji w sprawie konieczne jest poczynienie dodatkowych ustaleń, gdyż tylko one pozwolą na jednoznaczne potwierdzenie lub na wykluczenie możliwości wykonywania przez policjanta pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców. Dlatego też uchylenie przez WSA w Warszawie zaskarżonej decyzji było uzasadnione. Dopiero po prawidłowym i jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego sprawy możliwa będzie ocena, czy możliwe jest zaliczenie skarżącemu wnioskowanego okresu do wysługi lat.
Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organy powinny mieć również na uwadze, że zgodnie z art. 3 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym można potwierdzić albo stosownym zaświadczeniem urzędu gminy albo zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. Zatem zasadnicze ustalenia bezwzględnie muszą być udokumentowane we wskazany sposób. Zeznania świadków mogą mieć taką samą wartość dowodową jak zaświadczenie właściwego urzędu gminy. Zeznania te nie powinny jednak budzić wątpliwości co do ich kompletności oraz wiarygodności stwierdzonych w nich faktów. Jeżeli dokumenty przedstawione przez wnioskodawcę nasuwają zastrzeżenia, w tym zeznania świadków są ogólnikowe i lakoniczne, to organ nie może z góry dyskwalifikować wartości takich dowodów. Ustalenie prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta następuje w ramach postępowania administracyjnego, które musi być prowadzone z zachowaniem ogólnych standardów procedury administracyjnej, z wyjątkiem kwestii odmiennie uregulowanych w przepisach szczególnych. Organ prowadząc takie postępowanie, powinien więc rozważyć potrzebę samodzielnego, dodatkowego przesłuchania zawnioskowanych osób, a nie z góry dyskwalifikować wartość dowodową przedstawionych zeznań świadków. Niedopuszczalna jest też dość powszechna praktyka organów Policji ( tak i w tej sprawie ) polegająca na żądaniu od świadków i wnioskodawcy jedynie dodatkowych informacji i pisemnych odpowiedzi na zadane pytania. Pisemne wyjaśnienia takich osób nie spełniają wymogów, o jakich mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., a zatem na ich podstawie nie można dokonywać ustaleń mających kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia omawianej kategorii spraw. Zauważyć również należy, że przesłuchani świadkowie powinni relacjonować znane im osobiście fakty a nie dokonywać ich kwalifikacji. Ocena czy pomoc świadczona rolnikowi przez wnioskodawcę miała charakter takiej pracy w gospodarstwie rolnym, która uzasadnia zaliczenie do wysługi lat, należy do organu prowadzącego postępowanie a nie do osób przesłuchiwanych w charakterze świadków.
W tym stanie sprawy Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 P.p.s.a.
-----------------------
9
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło