I OSK 111/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-07-05

Skład orzekający: Jolanta Rajewska, Jolanta Rudnicka, Dorota Apostolidis

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zwolnienie policjanta ze służby na podstawie "ważnego interesu służby" (art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji) jest uzasadnione w sytuacji, gdy policjant jest oskarżony o popełnienie przestępstw korupcyjnych, mimo niezakończonego postępowania karnego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zwolnienie policjanta ze służby z powodu "ważnego interesu służby" jest uzasadnione, nawet jeśli postępowanie karne przeciwko niemu nie zostało prawomocnie zakończone. Sąd podkreślił, że samo podejrzenie popełnienia przestępstw korupcyjnych, zwłaszcza w związku z pełnioną funkcją, podważa przymiot "nieposzlakowanej opinii" niezbędny do pełnienia służby w Policji i może negatywnie wpływać na autorytet formacji. Organy zwolnieniowe nie są zobowiązane do weryfikacji zarzutów karnych, a jedynie do wykazania, że dalsze pozostawanie policjanta w służbie koliduje z ważnym interesem Policji.
Stan faktyczny
Komendant Wojewódzki Policji zwolnił R. L. ze służby na podstawie "ważnego interesu służby", wskazując na oskarżenie go o popełnienie przestępstw korupcyjnych. Komendant Główny Policji utrzymał tę decyzję w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę R. L., uznając zasadność zwolnienia. R. L. wniósł skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie prawa materialnego i procesowego, kwestionując istnienie "ważnego interesu służby" w sytuacji toczącego się postępowania karnego i długotrwałych nieobecności w służbie.
Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną R. L. i zasądził od niego na rzecz Komendanta Głównego Policji kwotę 180 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jolanta Rajewska (spr.) sędzia NSA Jolanta Rudnicka sędzia del. WSA Dorota Apostolidis Protokolant starszy inspektor sądowy Joanna Drapczyńska po rozpoznaniu w dniu 5 lipca 2016 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej R. L. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 października 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 450/14 w sprawie ze skargi R. L. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...] w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od R. L. na rzecz Komendanta Głównego Policji kwotę 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 6 października 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 450/14 oddalił skargę R. L. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...] w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji. Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. Kom. R. L. podjął służbę w Policji w 1994 r. Ostatnio w Komendzie Miejskiej Policji w D. zajmował stanowisko specjalisty w Wydziale [...]. [...] Komendant Wojewódzki Policji w [...] rozkazem personalnym z dnia [...] września 2013 r. nr [...], wydanym na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 w zw. z art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.; dalej jako "ustawa o Policji") oraz art.108 kpa, orzekł o zwolnieniu R. L. ze służby w Policji z dniem 16 października 2013 r., nadając jednocześnie powyższej decyzji rygor natychmiastowej wykonalności. W uzasadnieniu swego rozkazu personalnego organ stwierdził między innymi, że Policja jest formacją powołaną do zwalczania przestępczości i realizowania innych zadań określonych przez ustawodawcę w art.1 policyjnej pragmatyki służbowej. Z uwagi na specyfikę zadań powierzonych Policji w szeregach tej formacji mogą pozostawać wyłącznie funkcjonariusze o nieposzlakowanej opinii. W przypadku postawienia zarzutów dotyczących popełnienia przestępstw umyślnych o charakterze korupcyjnym policjant traci przymiot osoby o nieposzlakowanej opinii, a w związku z tym nie posiadając atrybutu niezbędnego do realizowania zadań Policji, nie może dalej pełnić służby w omawianej formacji. W dniu 30 grudnia 2010 r. Prokuratura Okręgowa w [...] skierowała do sądu akt oskarżenia, w którym między innymi R. L. oskarżono o popełnienie przestępstw umyślnych, ściganych z oskarżenia publicznego, to jest czynów przewidzianych w art. 231 § 1 kk i art. 239 § 1 kk oraz o czyn z art. 231 § 1 kk i art. 239 § 1 kk i art. 271 § 1 kk i art. 228 § 3 kk. Powyższe przestępstwa mają charakter korupcyjny i zostały popełnione w związku z wykonywaniem przez policjanta funkcji publicznych. Przestępcze działanie policjanta miało przy tym polegać na tym, że w zamian za uzyskanie korzyści majątkowych w kwocie 5000 zł poświadczał on nieprawdę w dokumentacji służbowej i podejmował inne czynności mające na celu uniknięcie przez sprawców odpowiedzialności za popełnione rozboje. Postępowanie karne wszczęte przeciwko R. L. nie zostało jeszcze zakończone i obecnie nie można przewidzieć jak długo będzie ono jeszcze trwało. Okoliczność ta nie może mieć jednak w sprawie decydującego znaczenia. Istotne przede wszystkim jest to, że z uwagi na charakter przypisywanych R. L. przestępstw policjant ten nie spełnia wymogu przewidzianego w art.25 ust.1 ustawy o Policji. Podkreślić ponadto należy, że R. L. od ponad 7 lat faktycznie nie pełni służby. Policjant najpierw przez 6 lat był zawieszony w czynnościach służbowych. Następnie na przemian korzystał z zaległych urlopów wypoczynkowych i ze zwolnień lekarskich, przedstawiając od dnia [...] maja 2013 r. kolejne zaświadczenia lekarskie. Fakt niepełnienia przez R. L. służby przez tak długi czas nie pozostaje bez wpływu na możliwość sprawnego funkcjonowania macierzystej jednostki Policji oraz na kwalifikacje policjanta, w tym na jego znajomość uregulowań wewnątrzresortowych niezbędnych do prawidłowego wykonywania zadań służbowych. Dodać również trzeba, że w celu zapewnienia właściwego funkcjonowania Policji ustawodawca dopuścił możliwość eliminowanie z jej grona policjantów niezdolnych do wykonywania zadań stawianych przed formacją. Możliwe zatem jest rozwiązanie stosunku służbowego z policjantem, wobec którego nie zachodzą inne przesłanki zwolnieniowe, a którego dalsze pozostawanie w służbie ze względu na dobro formacji byłoby niepożądane. Wszystkie wskazane okoliczności mieszczą się w pojęciu "ważny interes służby" w rozumieniu art. art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Zachodziły zatem przesłanki do rozwiązania z R. L. stosunku służbowego na wskazanej podstawie. Komendant Główny Policji, po rozpoznaniu odwołania R. L., rozkazem personalnym z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...] utrzymał w mocy rozkaz personalny [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] września 2013 r. W uzasadnieniu swej decyzji Komendant Główny Policji podzielił stanowisko organu I instancji, że przesłanka "ważnego interesu służby" jak warunek rozwiązania stosunku służbowego z policjantem na omawianej podstawie musi być oceniana przez pryzmat zadań, do realizacji których została powołana Policja (art.1 ustawy o Policji), a także wymagań stawianych funkcjonariuszom formacji (art.25 ust.1 ustawy o Policji). W świetle tych regulacji bezspornym jest, że służbę w Policji może pełnić wyłącznie obywatel polski o nieposzlakowanej opinii oraz że policjant jako osoba powołana do egzekwowania obowiązującego porządku prawnego sam musi przestrzegać przepisów prawa. Wszelkie niepraworządne działania, jak również uzasadnione podejrzenie o zachowania niezgodne z prawem, muszą prowadzić do odsunięcia policjanta od wykonywania czynności służbowych, a w konsekwencji do wykluczenia go z szeregów funkcjonariuszy Policji. Samo podejrzenie policjanta o zachowania karalne naraża dobre imię i autorytet formacji oraz powoduje, że funkcjonariusz traci przymiot osoby o nieskazitelnym charakterze. Pozostawienie zatem w służbie R. L. oskarżonego o popełnienie przestępstw korupcyjnych kolidowałoby z ważnym interesem Policji. W szeregach tej formacji mogą pozostawać jedynie funkcjonariusze obdarzeni szczególnym zaufaniem społecznym, a R. L. zaufanie takie całkowicie utracił. W niniejszej sprawie istotne jest również to, że w stosunku do R. L. był zastosowany środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania oraz że od dnia [...] sierpnia 2006 r. do dnia [...] kwietnia 2012 r. funkcjonariusz był zawieszony w czynnościach służbowych. Ponadto R. L. po uchyleniu zawieszenia go w czynnościach służbowych praktycznie nie podjął służby. Wykorzystywał urlop wypoczynkowy (od dnia 11 maja 2012 r. do dnia 2 lipca 2012 r., od 27 lipca 2012 r. do 14 sierpnia 2012 r., od 17 września 2012 r. do 21 września 2012 r., od 23 października 2012 r. do 2 listopada 2012 r. oraz od 4 grudnia 2012 r. do 9 maja 2013 r.) oraz łącznie przez okres 231 dni korzystał ze zwolnień lekarskich (od 3 lipca 2012 r. do 26 lipca 2012 r., od 16 sierpnia 2012 r. do 14 września 2012 r., od 24 września 2012 r. do 22 października 2012 r., od 5 listopada 2012 r. do 3 grudnia 2012 r. oraz od 10 maja 2013 r. do 5 września 2013 r.). Funkcjonariusz, który nie podejmuje służby i nie wykonuje żadnych obowiązków służbowych z uwagi na korzystanie ze zwolnień lekarskich nie może powoływać się na swój interes oraz skutecznie żądać dalszego pozostawienia go w Policji. Taka sytuacja negatywnie wpływa na organizację służby, gdyż w czasie absencji policjanta zadania nieobecnego funkcjonariusza obciążają innych policjantów. Związku z powyższym Komendant Wojewódzki Policji w [...] uprawniony był do przyjęcia, że ważny interes służby przemawiał za rozwiązaniem z policjantem stosunku służbowego oraz że brak jest jakichkolwiek podstaw do kontynuowania przez kom. R. L. służby w Policji. Na powyższy rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2014 r. R. L. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wytykając naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. oraz naruszenie prawa materialnego, tj. art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, zarzucił, że organy nie wyjaśniły wszystkich istotnych w sprawie okoliczności faktycznych oraz nie wykazały, aby ważny interes służby uzasadniał rozwiązanie ze skarżącym stosunku służbowego. Powołanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej jako "P.p.s.a."), skargę R. L. oddalił. W pisemnych motywach swego orzeczenia Sąd I instancji podkreślił, że zwolnienie policjanta ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji może nastąpić przed zakończeniem prowadzonego przeciwko funkcjonariuszowi postępowania karnego. Niezakończenie sprawy karnej nie ma żadnego wpływu na możliwość podjęcia decyzji w przedmiocie rozwiązania z policjantem stosunku służbowego w omawianym trybie. W sprawie dotyczącej zwolnienia policjanta ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji właściwy organ nie ma w ogóle obowiązku weryfikowania zarzutów przedstawionych policjantowi w postępowaniu karnym. Nie musi on zatem wykazywać winy funkcjonariusza oraz gromadzić dowodów mających potwierdzić popełnienie przez policjanta zarzucanych mu przestępstw. Udowodnienie faktu popełnienia takich czynów należy do organów powołanych ustawowo do ścigania przestępstw i następuje w toku postępowania karnego. W sprawie dotyczącej rozwiązania stosunku służbowego na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji organ administracji ma jedynie wykazać, że za zwolnieniem policjanta ze służby przemawia ważny interes służby. Organy zwolnieniowe nie są w konsekwencji zobowiązane do przeprowadzania na wniosek policjanta dowodów zmierzających do oceny zasadności wydanego w odrębnym postępowaniu karnym postanowienia o przedstawieniu zarzutów popełnienia określonych przestępstw. W praktyce na podstawie w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji funkcjonariuszy zwalnia się ze służby wówczas, gdy w ocenie przełożonych policjanci ci z przyczyn pozamerytorycznych nie powinni dalej pełnić służby w Policji, a nie można ich zwolnić na innej podstawie prawnej. Zwolnienie policjanta ze służby w omawianym trybie ma charakter fakultatywny i pozostawione zostało tzw. uznaniu administracyjnemu. Stąd też decyzja podejmowana na podstawie tego przepisu powinna uwzględniać zarówno interes społeczny, jak i słuszny interes skarżącego (art. 7 k.p.a.). W niniejszej sprawie przesłanka zwolnienia R. L. ze służby w Policji z uwagi na ważny interes służby została przez organ wystarczająco wykazana. Nie może budzić wątpliwości, że przedstawione policjantowi zarzuty popełnienia przestępstw z art. 231 § 1 i art. 239 w związku z art. 11 § 2 i art. 12 k.k. oraz ciężar gatunkowy takich czynów narusza dobro służby oraz uzasadnia przyjęcie, iż skarżący utracił przymioty konieczne do pozostawania w gronie funkcjonariuszy Policji. Nie bez znaczenia pozostaje również okoliczność, iż w stosunku do R. L. był zastosowany środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, a od dnia [...] sierpnia 2006 r. do [...] kwietnia 2012 r., tj. przez okres blisko 6 lat wymieniony był zawieszony w czynnościach służbowych. Ponadto od dnia uchylenia zawieszenia w czynnościach służbowych korzystał z urlopu wypoczynkowego oraz ze zwolnień lekarskich. Należy zgodzić się z organem, że funkcjonariusz Policji, który nie podejmuje służby i nie wykonuje żadnych obowiązków służbowych z uwagi na korzystanie ze zwolnień lekarskich, przerywanych tylko krótkimi okresami obecności w służbie, nie może skutecznie powoływać się na swój interes. Policjantów obowiązują szczególne rygorystyczne wymagania w zakresie przestrzegania prawa. Policjant przyjęty do służby składa rotę ślubowania i zgodnie z art. 58 ustawy o Policji jest powinien respektować przewidziane w tej rocie obowiązki i zasady. Musi zatem unikać wszelkich sytuacji, które godziłyby w dobre imię Policji. Wymóg ten odnosi się zarówno do sfery służby jak i postawy osobistej. W interesie służby, a więc w interesie społecznym, leży, aby ustawowe zadania Policji były realizowane przez osoby w pełni spełniające wymagania określone w przepisach ustawy o Policji. Instytucja, jaką jest Policja, ma gwarantować każdemu człowiekowi ochronę przed przemocą, brutalnością i innymi zachowaniami naruszającymi jego dobra. Z uwagi na cele realizowane przez Policję, służbę w niej może pełnić tylko osoba o nieposzlakowanej opinii (art. 25 ustawy o Policji), zdolna nawet z narażeniem życia do strzeżenia porządku prawnego i bezpieczeństwa innych. Podejrzenie funkcjonariusza Policji o zachowanie karalne, zaprzeczające podjętym zobowiązaniom, naraża dobre imię służby, którego utrzymanie składa się na treść "ważnego interesu służby". Z tych względów nie budzi zastrzeżeń stanowisko organu, iż wnioski składane przez skarżącego nie mogły być w niniejszej sprawie uwzględnione. Wnioski te dotyczyły bowiem winy policjanta w zakresie czynów zarzucanych mu w postępowaniu karnym. Powyższa kwestia nie miała jednak znaczenia w rozpoznawanej sprawie zwolnieniowej, tj. nie mogła rzutować na ocenę stwierdzenia "ważnego interesu służby" jako przesłanki skutkującej prawem organów do zwolnienia policjanta ze służby. Odnosząc się natomiast do zarzutu dotyczącego nadania decyzji zwolnieniowej rygoru natychmiastowej wykonalności, WSA w Warszawie wskazał, że jednym z warunków zastosowania tej instytucji jest "niezbędność" niezwłocznego wprowadzenia określonego rozstrzygnięcia w życie. Może to nastąpić wówczas, gdy w danym czasie i sytuacji nie można się obejść bez wykonania praw i obowiązków, o których rozstrzyga się w decyzji, ponieważ zwłoka w ich wykonaniu zagraża dobrom chronionym, określonym w art. 108 § 1 k.p.a. Organ przekonywująco uzasadnił, że nadając rygor natychmiastowej wykonalności, miał na uwadze ważny interes społeczny przejawiający się szczególnym statusem i zadaniami Policji, która jako formacja służąca społeczeństwu i przeznaczona do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymania bezpieczeństwa i porządku publicznego, jest jedną z instytucji, których szczególna rola i zhierarchizowana struktura wymaga skutecznego i prawidłowego działania. Realizacja takiego celu nie jest zaś możliwa w przypadku, gdy w szeregach Policji znajdują się funkcjonariusze, którzy z przyczyn pozamerytorycznych nie powinni dalej pełnić służby w tej formacji. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku WSA w Warszawie wniósł R. L., reprezentowany przez adwokata. Skarżący kasacyjnie zaskarżając wyrok w całości, wniósł o uchylenie tego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, ewentualnie uchylenie zaskarżonego orzeczenia oraz uchylenie decyzji organów Policji obu instancji. Jednocześnie wystąpił o zasądzenie kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi skarżący kasacyjnie zarzucił: 1. rażące naruszenie prawa materialnego, tj. art. 41 ust. 2 pkt 5 w zw. z art. 45 ust. 1 ustawy o Policji poprzez nieuwzględnienie interesu skarżącego oraz przez błędną wykładnię skutkującą wadliwym przyjęciem, że wobec skarżącego zachodził "ważny interes służby" uzasadniający zwolnienie go ze służby w Policji z uwagi na wydanie przez prokuratora postanowienia o przedstawieniu skarżącemu zarzutów a następnie wniesienie przeciwko niemu aktu oskarżenia, podczas gdy prawidłowa wykładnia powołanych przepisów wskazuje na brak podstaw do przyjęcia, że taki interes w ogóle istnieje oraz uzasadnia on zwolnienie skarżącego ze służby w Policji; 2. rażące naruszenie prawa materialnego, tj. art. 41 ust. 2 pkt 5 w zw. z art. 45 ust. 1 w zw. z art. 82 ust. 1, art. 83 ust. 4 i art. 86 ustawy o Policji w zw. z § 5 ust. 1 i ust. 3 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 7 czerwca 2002 r. w sprawie urlopów policjantów oraz art. 83 ust. 1 ustawy o Policji poprzez ich błędną wykładnię skutkującą wadliwym przyjęciem, iż wobec skarżącego "ważny interes służby" wymagał zwolnienia go ze służby w Policji z uwagi na długotrwałe przebywanie na zwolnieniu lekarskim oraz na urlopie wypoczynkowym w sytuacji, gdy skarżący miał prawo oraz obowiązek wykorzystania przysługującego mu urlopu, a ponadto każdorazowa decyzja o udzieleniu urlopu wymagała zgody przełożonego, który mógł odwołać skarżącego z urlopu, jak również w sytuacji, w której czasookres korzystania przez skarżącego ze zwolnień lekarskich nie odbiegał od czasookresu przebywania na zwolnieniach lekarskich przez innych funkcjonariuszy Policji, co w konsekwencji prowadzi do wniosku, że prawidłowa wykładnia powołanych przepisów wskazuje na brak podstaw do przyjęcia, iż taki interes w ogóle istnieje i uzasadnia zwolnienie skarżącego ze służby w Policji; 3. rażące naruszenie prawa materialnego, tj. art. 41 ust. 2 pkt 5 w zw. z art. 43 ust. 3 ustawy o Policji poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, skutkujące wydaniem rozkazu personalnego, pomimo iż organizacja zakładowa związku zawodowego policjantów wstrzymała się od zajęcia stanowiska do czasu prawomocnego zakończenia postępowania karnego, podczas gdy prawidłowe zastosowanie powołanych przepisów wymagało zapoznania się z merytorycznym stanowiskiem tej organizacji; 4. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy P.p.s.a. w zw. z art. art. 7, art. 8, art. 11, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez oddalenie skargi w sytuacji, gdy skarżący wykazał, że postępowanie organów administracji publicznej dotknięte było wadami, które uniemożliwiały prawidłowe ustalenie stanu faktycznego w sprawie. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej zarzucono, że Sąd I instancji błędnie przyjął, że w niniejszej sprawie przesłanka zwolnienia R. L. ze służby z uwagi na "ważny interes służby" została w sposób niebudzący wątpliwości wykazana. W ocenie skarżącego kasacyjnie nie można poprzestać na ogólnym założeniu, że fakt toczącego się przeciwko policjantowi postępowania karnego, automatycznie oznacza, że spełniona została przesłanka naruszenia "ważnego interesu służby". Takie pojmowanie ważnego interesu służby powodowałoby, że funkcjonariusz byłby wydalany z służby w Policji zawsze, gdyby zarzucono mu jakikolwiek udział w chociażby pozornie przestępnym procederze. W takich sytuacjach ustawa o Policji przewiduje inną "sankcję" za to, że policjant został oskarżony w procesie karnym, tj. zawieszenie w czynnościach służbowych z jednoczesnym wstrzymaniem wypłaty części uposażenia. Zdaniem skarżącego kasacyjnie ważny interes służby wymaga, aby przełożeni służbowi rozstrzygali o pozostawieniu policjanta w służbie albo zwolnieniu z niej tylko w oparciu o takie dowody, których prawdziwość nie budzi jakichkolwiek wątpliwości. W sytuacji, gdy prowadzone przeciwko skarżącemu postępowanie karne nie zostało prawomocnie ukończone, wątpliwa jest dopuszczalność podejmowania personalnej decyzji zwolnieniowej. Dopóki trwa proces karny, to okoliczność popełnienia przez skarżącego przypisywanych mu przestępstw nie jest na tyle oczywista, aby powodowało konieczność wydania zwolnieniowego rozkazu. Wystarczającym byłoby zawieszenie skarżącego w czynnościach z jednoczesnym wstrzymaniem wypłaty części uposażenia. Pozostając zawieszony w czynnościach na czas trwania sprawy karnej, skarżący i tak nie miałby możliwości wykonywania obowiązków służbowych, a tym samym w żaden sposób nie mógłby rzucać "cienia wątpliwości" na służbę w Policji. Skarżący kasacyjnie dodał, że Komendant Główny Policji oraz WSA w Warszawie nie zbadali czy wszystkie postawione mu zarzuty znalazły potwierdzenie w materiale dowodowym, a w konsekwencji czy zakres zarzutów sformułowanych w postanowieniu o przedstawieniu zarzutów, jest tożsamy z zarzutami zawartymi w akcie oskarżenia oraz nie ustalili, na jakim etapie znajduje się postępowanie karne a w konsekwencji, czy z uwagi na interes skarżącego oraz ewentualne bliskie zakończenie postępowania, zasadnym byłoby wstrzymanie się z podjęciem decyzji do czasu zakończenia postępowania. Ponadto Komendant Główny Policji oraz WSA w Warszawie nie zbadali, czy materiał dowodowy na poparcie zarzutów zawartych w akcie oskarżenia jest na tyle jednoznaczny, aby uzasadniał wydalenie skarżącego ze służby. Poprzestanie na samym fakcie wniesienia aktu oskarżenia było niewystarczające. Zwolnienie ze służby skarżącego nastąpiło po 7 latach od przedstawienia mu zarzutów oraz po blisko 3 latach od wniesienia przeciwko niemu aktu oskarżenia, tym samym powoływanie się po tak znaczącym upływie czasu na "ważny interes służby" jest niezasadne, skoro wcześniej przez 7 lat taki "ważny interes" nie występował. W ocenie skarżącego kasacyjnie nieprzeanalizowanie stawianych mu zarzutów oraz dowodów przytoczonych na poparcie tych zarzutów wskazuje, że w sprawie zwolnieniowej wszystkich okoliczności nie wyjaśniono. Skarżący kasacyjnie zwrócił ponadto uwagę, że nie sposób uznać, że jego nieobecność w służbie spowodowana korzystaniem z przysługującego mu urlopu, stanowiła naruszenie ważnego interesu służby. Trudno zatem zgodzić się z Sądem I instancji, iż korzystanie przez R. L. z przysługującego prawa do urlopu, doprowadzić mogło do podważenia zaufania obywateli do funkcjonariusza Policji. Trudno więc uznać, aby korzystanie z zaległych urlopów, stanowiło "winę" skarżącego uzasadniającą rozwiązanie z nim stosunku służbowego. WSA w Warszawie nie wyjaśnił również, w jaki sposób długotrwałe absencje skarżącego spowodować miały dezorganizację służby. W sytuacji, gdy brak jest dowodów świadczących o tym, iż nieobecność policjanta w służbie negatywnie wpływała na tok realizowanych zadań, nie sposób przyjąć, że interes społeczny i interes służby przemawiał za zwolnieniem policjanta ze służby w trybie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Komendant Główny Policji ani Sąd nie przedstawili statystyk dotyczących absencji policjantów w skali całego kraju, czy chociażby w skali województwa [...] tak, aby możliwe było obiektywne ustalenie, czy absencje skarżącego odbiegały od normy. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 41 ust. 2 pkt 5 w zw. z art. 43 ust. 3 ustawy o Policji, skarżący kasacyjnie wskazał, że Komendant Główny Policji, co prawda zwrócił się do właściwego związku zawodowego policjantów o wydanie opinii dotyczącej skarżącego, ale opinii takiej nie uzyskał. Skoro organ nie uzyskał niezbędnej opinii, bowiem organizacja związkowa poinformowała jedynie, iż wydawanie opinii w sprawie skarżącego przed zakończeniem postępowania karnego jest bezcelowe, to - zdaniem skarżącego kasacyjnie – wątpliwa była dopuszczalność dalszego procedowanie w sprawie zwolnieniowej. W sprawie doszło ponadto do uchybień proceduralnych, a w szczególności naruszono art.7, art.8 i art.11 kpa. Naruszenia te miały istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ Sąd nie zbadał materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie na poparcie stawianych skarżącemu zarzutów karnych oraz nie wykazał, by absencje skarżącego w służbie rzeczywiście dezorganizowały pracę jednostki Policji. W piśmie procesowym z dnia 18 stycznia 2016 r Komendant Główny Policji wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie na rzecz organu zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie można dopatrzeć się żadnej z wad, która świadczyłaby o tym, że postępowanie sądowoadministracyjne zakończone zaskarżonym wyrokiem dotknięte było nieważnością w rozumieniu § 2 powołanego artykułu. Dlatego skarga kasacyjna podlegała rozpatrzeniu w granicach wyznaczonych sformułowanymi w niej podstawami kasacyjnymi i ich uzasadnieniem. Analizując środek odwoławczy w tym zakresie, uznać należy, że nie zasługuje on na uwzględnienie, gdyż postawione w nim zarzuty nie zawierają usprawiedliwionych podstaw. Naczelny Sąd Administracyjny za bezzasadny uznał przede wszystkim zarzut naruszenia art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. W pierwszej kolejności zauważyć należy, że w podstawach skargi kasacyjnej jej autor ograniczył się do wytknięcia wyłącznie błędnej wykładni powołanego przepisu. Z przytoczonej argumentacji wynika natomiast, że w istocie zamierzał on zakwestionować także niewłaściwe zastosowanie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, chociaż wprost takiego zarzutu nie sformułował. Omawiany zarzut został zatem skonstruowany wadliwie. Błędna wykładnia i niewłaściwe zastosowanie to dwie odrębne postaci naruszenia prawa materialnego. Oczywistym jest, że zarzut błędnej wykładni nie obejmuje niewłaściwego zastosowania normy prawnej i na odwrót. Jeżeli strona zamierza wytknąć złamanie prawa w obu formach wskazanych w art. 174 pkt 1 P.p.s.a., to powinna to uczynić jednoznacznie oraz wykazać na czym dokładnie - jej zdaniem - miała polegać błędna wykładnia, a w czym dopatruje się ona niewłaściwego zastosowania kwestionowanego przepisu prawa materialnego. Takich wymogów rozpatrywana skargi kasacyjnej nie spełnia. Niezależnie od wadliwej konstrukcji omawiany zarzut jest także niezasadny merytorycznie. Zgodnie z art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji z policjantem można rozwiązać stosunek służbowy, gdy wymaga tego ważny interes służby. Użycie w powołanym przepisie zwrotu "można zwolnić ze służby" oznacza, że rozwiązanie stosunku służbowego na tej podstawie ma charakter fakultatywny, a decyzje w tym zakresie podejmowane są w ramach uznania administracyjnego przyznanego właściwym organom Policji. W orzecznictwie sądów administracyjnych powszechnie przyjmuje się, że kontrola decyzji opartej na uznaniu administracyjnym ma ograniczony zakres. Sprowadza się ona do zbadania, czy zaskarżona decyzja nie nosi cech dowolności, to jest czy organ administracji wybrał prawnie dopuszczalny sposób rozstrzygnięcia oraz czy wyboru takiego dokonał po ustaleniu i rozważeniu okoliczności istotnych dla sprawy. Kontrola sądowoadministracyjna nie obejmuje natomiast oceny, w jaki sposób organy administracji, realizując określoną politykę stosowania prawa, wypełniają treść pozasystemowych kryteriów słusznościowych czy celowościowych (por. m. in. wyrok NSA z dnia 19 maja 2011 r. sygn. akt I OSK 301/11). W konsekwencji w sprawach dotyczących fakultatywnego zwolnienia funkcjonariusza ze służby sądy administracyjne badają, czy decyzja o rozwiązaniu stosunku służbowego nie jest arbitralna lub podjęta przy użyciu niedozwolonych kryteriów. Nie mogą natomiast wkraczać w kompetencje właściwych organów i przesądzać o tym, czy dana osoba powinna nadal pozostać policjantem, czy też słuszne było wykluczenie jej z grona funkcjonariuszy formacji. Rozwiązanie stosunku służbowego na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji wymaga wykazania, że zastosowanie instytucji przewidzianej w tym przepisie było niezbędne z uwagi na "ważny interes służby". Omawiana ustawa nie definiuje pojęcia "ważny interes służby". W orzecznictwie powszechnie jednak przyjmuje się, że przy odczytywaniu treści powyższego zwrotu należy sięgnąć przede wszystkim do przepisów regulujących cele i zadania Policji oraz szczególny status funkcjonariuszy tej formacji, a ponadto że w rachubę może wchodzić jedna realnie istniejąca przyczyna albo szereg okoliczności czy zdarzeń świadczących o tym, że dalsze pozostawanie policjanta w służbie koliduje z ważnym interesem Policji, a zatem że funkcjonariusz ten dla dobra macierzystej formacji, z przyczyn pozamerytorycznych, nie powinien kontynuować służby. Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o Policji, Policja jest umundurowaną i uzbrojoną formacją służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Do podstawowych zadań tej formacji, w myśl ust. 2 art. 1 ustawy, należy w szczególności ochrona mienia oraz życia i zdrowia ludzi, a także zapobieganie łamaniu prawa, wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie sprawców czynów zabronionych. Realizacja tak ważnych zadań niewątpliwie wymaga, aby funkcjonariuszami Policji były osoby o odpowiednich kwalifikacjach merytorycznych oraz zdolne fizycznie i psychicznie do służby w formacjach mundurowych. Ponadto służbę w Policji mogą pełnić wyłącznie obywatele polscy o nieposzlakowanej opinii (art. 25 ust. 1). Jakiekolwiek wątpliwości co do posiadania takiego przymiotu dyskwalifikują funkcjonariusza jako osobę zdolną do prawidłowego wykonywania obowiązków służbowych. Każdy kto decyduje się na dobrowolne podjęcie służby w Policji musi zdawać sobie z tego sprawę. Składa on bowiem ślubowanie, w którym zobowiązuje się między innymi do godnego zachowania w służbie i poza nią oraz należytej dbałości o dobro formacji, do której przystępuje. Musi mieć więc świadomość tego, że sprawowanie funkcji publicznej łączy się nie tylko z przywilejami ale i z pewnymi ograniczeniami nieznanymi innym grupom zawodowym. Policjantom, podobnie jak funkcjonariuszom innych służb mundurowych przysługuje zwiększona ochrona trwałości stosunku służbowego. Taka ochrona funkcjonariuszy służb mundurowych nie ma jednak charakteru bezwzględnego. Ustawodawca w interesie funkcjonariuszy reglamentuje dopuszczalne przyczyny zwolnienia ich ze służby. Jednakże dostrzega bezwzględną potrzebę ochrony również interesów każdej ze zmilitaryzowanych formacji, wyposażając organy właściwych służb w instrumenty prawne niezbędne do prowadzenia racjonalnej polityki kadrowej, a także do podejmowania działań umożliwiających sprawne funkcjonowanie wszystkich komórek organizacyjnych oraz do budowania autorytetu państwa i zaufania obywateli do jego organów. Na powyższe wielokrotnie zwracał uwagę Trybunał Konstytucyjny. W swych orzeczeniach Trybunał wskazywał na niepokojące natężenie zjawiska korupcji w strukturach organów władzy publicznej oraz na to, że nieuczciwość i brak wiarygodności osób realizujących służbę publiczną szkodzi zaufaniu publicznemu i podważa autorytet państwa. Istnienie wątpliwości co do zachowania przymiotów niezbędnych do sprawowania funkcji publicznych nie może zatem – mimo niezakończonego postępowania karnego – pozbawiać właściwych organów możliwości stosowania wobec funkcjonariuszy publicznych innych, pozakarnych dolegliwości, włącznie z możliwością rozwiązania z nim stosunku służbowego, zwłaszcza gdy wymaga tego interes służby (por. wyrok z dnia 19 października 2004 r. K 1/04 (OTK-A 2004/9/93, lex 127308). W rozpoznawanej sprawie niesporne jest, że R. L. pełnił służbę na stanowisku specjalisty w Wydziale [...] Komendy Miejskiej Policji w D. Skarżący jako policjant był nie tylko uprawniony lecz wręcz zobowiązany do zapobiegania, wykrywania i ścigania przestępstw oraz reagowania na wszelkie przejawy łamania porządku prawnego. Tymczasem sam został podejrzany a następnie oskarżony o popełnienie korupcyjnych przestępstw umyślnych, to jest czynów przewidzianych w art. 231 § 1 kk i art. 239 § 1 kk oraz w art. 231 § 1 kk i art. 239 § 1 kk i art. 271 § 1 kk i art. 228 § 3 kk. Wskazanych przestępstw R. L. miał się przy tym dopuścić w związku z wykonywaniem funkcji publicznych, a jego działania miały w szczególności polegać na tym, że w zamian za uzyskanie korzyści majątkowych w kwocie 5000 zł policjant przekroczył swe uprawnienia oraz poświadczył nieprawdę w dokumentacji służbowej, a także utrudniał prowadzenie postępowania karnego w celu uniknięcia przez sprawców licznych rozbojów odpowiedzialności za takie czyny. Skarżący kasacyjnie starał się bagatelizować znaczenie powyższych okoliczności, oczekując na zapewnienie ochrony wyłącznie własnego interesu prawnego. Twierdził zatem, że czasu zakończenia postępowania karnego właściwi przełożeni powinny korzystać przede wszystkim z możliwości zawieszenia policjanta w czynnościach służbowych, gdyż wówczas funkcjonariusz przez cały czas trwania sprawy karnej nie jest pozbawiony środków utrzymania, otrzymując co najmniej 50% należnego mu uposażenia. Ponadto zdaniem R. L. organy zwolnieniowe, jeżeli nie skorzystały z możliwości rozwiązania z policjantem stosunku służbowego po upływie 12-miesięcznego okresu zawieszenia w czynnościach służbowych, to później aż do czasu prawomocnego zakończenia postępowania karnego nie powinny już zwalniać funkcjonariusza ze służby a przynajmniej korzystać z takich uprawnień dopiero po własnej weryfikacji zarzutów stawianych funkcjonariuszowi w postępowaniu karnym. Takie stanowisko strony jest całkowicie błędne. Organy zwolnieniowe nie mogą bowiem wkraczać w kompetencje organów prokuratury i wymiaru sprawiedliwości. Weryfikacja zarzutów karnych postawionych każdej osobie, w tym policjantowi, dokonywana jest w odrębnym postępowaniu karnym. Właściwy przełożony w sprawie zwolnieniowej nie jest zatem uprawniony do badania czy przedstawienie policjantowi zarzutów karnych a następnie postawienie go w stan oskarżenia było zasadne. Zauważyć ponadto należy, że przepisy ustawy o Policji określają różne podstawy zwolnienia policjanta ze służby. Rozwiązanie stosunku służbowego może nastąpić z własnej inicjatywy policjanta (art. 41 ust. 3 ustawy o Policji) albo z urzędu. Wykluczenie policjanta z grona funkcjonariuszy Policji może mieć przy tym charakter obligatoryjny (art. 41 ust. 1 ustawy o Policji) lub charakter fakultatywny (art. 41 ust. 2 cyt. ustawy). Dopuszczalne jest zatem rozwiązanie stosunku służbowego między innymi wówczas, gdy w ocenie przełożonego popełnienie przez policjanta czynu o znamionach przestępstwa jest oczywiste albo po upływie okresu 12 miesięcy zawieszenia w czynnościach służbowych. Jednakże nie są to jedyne, dopuszczone przez ustawodawcę przesłanki zwolnienia policjanta ze służby. Tym samym błędne jest przekonanie strony, że jeżeli właściwy przełożony nie skorzystał z możliwości rozwiązania z funkcjonariuszem stosunku służbowego między innymi na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 7 ustawy, to później aż do czasu prawomocnego zakończenia sprawy karnej nie powinien już rozwiązywać z tym funkcjonariuszem stosunku służbowego. Wysuwając takie hipotezy, skarżący chyba nie zauważał, że policyjna pragmatyka służbowa nie zapewnia funkcjonariuszom tak daleko idącej ochrony i stabilizacji zatrudnienia. Zatem nawet gdy przełożony nie zdecyduje się na rozwiązanie z policjantem stosunku służbowego bezpośrednio po upływie okresu 12 miesięcznego zawieszenia, to nie oznacza to, że jest on zobowiązany do pozostawienia takiego funkcjonariusza w służbie aż do czasu prawomocnego zakończenia postępowania karnego. Żaden z obowiązujących przepisów prawa nie pozbawia właściwych przełożonych uprawnień do stosowania wobec policjantów w trakcie toczącego się jeszcze postępowania karnego innych, pozakarnych dolegliwości. Przeciwnie ustawa o Policji nie wprowadzając jakichkolwiek ograniczeń czasowych, wprost dopuszcza możliwość rozwiązania z funkcjonariuszem stosunku służbowego w szczególności wtedy, gdy wymaga tego interes służby. Zdaniem Naczelnego Sadu Administracyjnego Sąd I instancji zasadnie przyjął, że organy orzekające w niniejszej sprawie w sposób dostateczny wykazały, że uzasadnione było rozwiązanie z R. L. stosunku służbowego z uwagi ważny interes służby, a tym samym, że spełniona została przesłanka do zwolnienia policjanta ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Na aprobatę zasługuje przede wszystkim pogląd WSA w Warszawie oraz policyjnych organów zwolnieniowych, że każdy policjant, aby mógł skutecznie wykonywać obowiązki służbowe w macierzystej formacji musi pozostawać poza wszelkimi podejrzeniami o jakiekolwiek zachowania sprzeczne z prawem. Samo oskarżenie funkcjonariusza o popełnienie umyślnych przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego, a zwłaszcza przestępstw korupcyjnych mających związek z pełnioną służbą, może nasuwać uzasadnione wątpliwości co do zachowania przymiotu osoby o nieposzlakowanej opinii, a zatem co do spełnienia jednego z obligatoryjnych warunków, jakimi musi wykazać się każdy policjant zainteresowany dalszym pozostaniem w służbie. "Poszlaka" w języku polskim oznacza podejrzenie, natomiast "nieposzlakowany" - to ten, któremu nie można nic zarzucić, przypisać, nieskazitelny. Utratę przymiotu "nieposzlakowanej opinii" powoduje nie tylko karalność danej osoby. Taki skutek może również wywoływać znalezienie się określonej osoby w kręgu podejrzeń bądź insynuacji. Zatem nieposzlakowana opinia to ogólna ocena w sferze etycznej przy uwzględnieniu zachowania się danej osoby zarówno w jej życiu prywatnym jak i zawodowym. R. L. został oskarżony o kilkakrotne złamanie prawa. Biorąc pod uwagę wielość i charakter przypisywanych skarżącemu przestępstw, a także to, że zarzuca mu się działanie w celu uzyskania korzyści majątkowych, czyli działanie z niskich pobudek, zasługujących – zwłaszcza w przypadku policjanta – na szczególne potępienie, WSA w Warszawie trafnie przyjął, że organom orzekającym w niniejszej sprawie nie można skutecznie zarzucić arbitralnej i dowolnej oceny co do zaistnienia podstaw do rozwiązania z R. L. stosunku służbowego w trybie przewidzianym w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Skarżący oskarżony o wskazany proceder nie mógł być uznany za osobę o nieposzlakowanej opinii. Dalsze jego pozostawanie w gronie funkcjonariuszy Policji kolidowałoby zatem nie tylko z bezwzględnym wymogiem, o jakim mowa w cytowanym już art. 25 ust. 1 ustawy o Policji, ale także mogłoby demoralizująco wpływać na pozostałych funkcjonariuszy oraz osłabiać autorytet formacji, która w sposób oczywisty została powołana między innymi do zwalczania przestępczości a nie w celu udzielenia przez niektórych jej funkcjonariuszy pomocy przestępcom. Podsumowując, w sprawie istotne znaczenie miał korupcyjnych charakter czynów, o popełnienie których oskarżony został R. L., ich związek z pełnioną służbą, a ponadto charakter i specyfika macierzystej formacji oraz troska o wizerunek Policji, a także o właściwą postawę i zdyscyplinowanie policjantów pozostających w służbie. Wszystkie te okoliczności przytoczone przez Sąd I instancji oraz organy administracji, pozwalały na przyjęcie, iż R. L. utracił przymioty niezbędne do kontynuowania służby w Policji oraz że rozwiązanie z nim stosunku służbowego z uwagi na ważny interes służby było uzasadnione. W związku z powyższym zarzut złamania zaskarżonym wyrokiem art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji pozbawiony jest usprawiedliwionych podstaw. Sądowi I instancji nie można bowiem zarzucić ani błędnej wykładni ani niewłaściwego zastosowania powołanego przepisu. Za niezasadny należy również uznać zarzut naruszenia art. 41 ust. 2 pkt 5 w zw. z art. 82 ust. 1, art. 83 ust. 4 i art. 86 w zw. z § 5 ust. 1 i ust. 3 rozporządzenia MSWiA w sprawie urlopów policjantów. Po pierwsze Sądowi I instancji nie można skutecznie wytykać błędnej wykładni przepisów dotyczących urlopów wypoczynkowych, gdyż WSA w Warszawie w ogóle powołanych przepisów nie interpretował. Po drugie zauważyć należy, że Sąd I instancji oraz organy Policji nie negowały prawa skarżącego do korzystania z urlopów wypoczynkowych oraz ze zwolnień lekarskich. Wskazywały jedynie na długotrwałą nieobecność skarżącego w służbie oraz skutki takiego stanu rzeczy dla dobra służby. Zastrzeżenia w zakresie negatywnych skutków długotrwałej absencji, zwłaszcza absencji chorobowej policjanta, nie są usprawiedliwione. W orzecznictwie sądów administracyjnych od dawna utrwalony jest pogląd, że pojęcia ważnego interesu służby w rozumieniu art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji nie można ograniczać wyłącznie do sytuacji zawinionych przez policjanta. Dopuszczalne zatem jest zwolnienie ze służby w omawianym trybie nawet w przypadkach niezawinionych przez funkcjonariusza, gdy takie są potrzeby formacji. Organy Policji w celu ochrony ważnego interesu służby są uprawnione do prowadzenia racjonalnej polityki kadrowej, a w konsekwencji muszą mieć możliwość zwalczania negatywnych skutków, jakie łączą się z licznymi i długotrwałymi nieobecnościami policjantów w służbie. Faktem powszechnie znanym jest, że środki finansowe, jakimi dysponuje Policja są ograniczone. Niedostateczna jest też liczba etatów przyznanych formacji. Z ustaleń faktycznych bezspornie zaś wynika, że wobec R. L. od sierpnia 2006 r. do maja 2007 r. był zastosowany środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, a od maja 2007 r. do kwietnia 2012 r. policjant był zawieszony w czynnościach służbowych. Po uchyleniu środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia w czynnościach służbowych R. L. nadal nie podjął służby. Od tego czasu wykorzystywał nie tylko przysługujące mu urlopy wypoczynkowe. Przez okres 231 dni korzystał także ze zwolnień lekarskich, ostatnio od maja 2013 r. do września 2013 r. Oznacza to, że od 7 lat łącznie R. L. nie wykonywał żadnych czynności służbowych, otrzymując w tym czasie 50% lub 100% uposażenia. Z powyższych względów interes skarżącego nie mógł zyskać przewagi nad dobrem Policji. W okolicznościach niniejszej sprawy nie może ulegać wątpliwości, że dalsze utrzymywanie zaistniałej sytuacji koliduje z ważnym interesem macierzystej formacji strony. Nie wymaga szczegółowego dowodzenia fakt, że każda nieobecność policjanta w służbie, w tym powtarzające się absencje chorobowe, negatywnie wpływają na funkcjonowanie Policji i możliwość sprawnego realizowania istotnych zadań, jaki zostały powierzone tej formacji. Wszystkie zadania przypisane do poszczególnych struktur Policji muszą być realizowane na bieżąco. Oczywistym zatem jest, że zadania związane z zajmowanym przez skarżącego stanowiskiem przez okres łącznie 7 lat musiały być powierzane innym funkcjonariuszom. Policjanci ci musieli wykonywać je albo dodatkowo albo w wydłużonym czasie służby. To z kolei mogło niekorzystnie wpływać na poziom i terminowość ich własnych czynności służbowych. Powyższe okoliczności również wskazywały na zasadność na rozwiązania ze skarżącym stosunku służbowego z uwagi na ważny interes służby. Oznacza to, że i z tych przyczyn zarzut naruszenia art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji pozbawiony jest usprawiedliwionych podstaw. Chybiony jest ponadto zarzut naruszenia art. 43 ust. 3 ustawy o Policji. Przepis ten stanowi, że zwolnienie policjanta ze służby między innymi na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji może nastąpić po zasięgnięciu opinii organizacji zakładowej związku zawodowego. Z przepisu tego wynika, że przewidziany w nim obowiązek konsultacji sprowadza się jedynie do obowiązku zwrócenia się do organizacji związkowej o udzielenie opinii w przedmiocie planowanego przez organ zwolnienia konkretnego policjanta ze służby. Dopuszczalność rozwiązania stosunku służbowego zależy od zasięgnięcia a nie uzyskania przedmiotowej opinii. Nie można uzależniać działań organu zwolnieniowego od spełnienia warunków, których ustawodawca w tym zakresie wprost nie przewidział. Zasięgnięcie opinii jest obligatoryjne, ale wymóg ten oznacza jedynie, że organ planując zwolnienie policjanta ma obowiązek uprzedzić o tym organizację związkową i umożliwić jej zajęcie w tym zakresie stanowiska. Żaden przepis prawa nie obliguje natomiast organizacji związkowej do merytorycznej wypowiedzi w kwestii zapowiedzianego zwolnienia policjanta ze służby. Organizacja związkowa ma tym samym prawo – bez podania przyczyn – uchylić się od wyrażenia omawianej opinii. W niniejszej sprawie [...] Komendant Wojewódzki Policji zwrócił się o wydanie opinii w sprawie planowanego rozwiązania stosunku służbowego z R. L. Fakt, że organizacja wstrzymała się od wyrażenia takiej opinii, nie oznacza, że tryb przewidziany w art. 43 ust. 3 ustawy o Policji nie został zachowany. W takiej sytuacji braku opinii związku zawodowego nie mógł wpłynąć na dopuszczalność skorzystania przez organ z przyznanych mu przez ustawodawcę kompetencji i rozwiązania z policjantem stosunku służbowego. Wbrew odmiennym zapatrywaniom skarżącego kasacyjnie w niniejszej sprawie ani Sądowi I instancji ani organom orzekającym nie można skutecznie zarzucić złamania art. 43 ust. 3 ustawy o Policji. Odnosząc się z kolei do zarzutu naruszenia art. 45 ust.1 ustawy o Policji, stwierdzić należy, że taki wytyk w ogóle nie podlega kontroli kasacyjnej. W skardze kasacyjnej nie wskazano bowiem, w jaki sposób Sąd I instancji miał uchybić dyspozycji powołanej normy. Brak jakiejkolwiek argumentacji jurydycznej zwalnia Naczelny Sąd Administracyjny od oceny tak gołosłownie postawionego zarzutu. Sąd kasacyjny nie może domniemywać intencji strony i samodzielnie domyślać się, z jakich przyczyn sformułowała ona określony zarzut. Zamierzonego skutku nie mogły również odnieść pozostałe zarzuty sformułowane w skardze kasacyjnej a dotyczące naruszenia przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a w związku z wymienionymi przepisami postępowania. Wynikający z przepisów procedury administracyjnej obowiązek organu administracji publicznej sprowadza się do zgromadzenia dowodów mających znaczenie dla rozstrzygnięcia konkretnej sprawy i poczynienia w oparciu o nie niezbędnych ustaleń faktycznych. O tym, jakie ustalenia faktyczne są konieczne dla załatwienia sprawy, decydują prawidłowo wyłożone przepisy prawa materialnego, nie zaś subiektywne przekonanie strony. W niniejszej sprawie nie doszło do wadliwego ustalenia stanu faktycznego sprawy. Wszystkie fakty, które miały istotne znaczenie, zostały prawidłowo ustalone i rozważone w sposób niezbędny dla rozstrzygnięcia sprawy. Policyjne organy zwolnieniowe decydując się na rozwiązanie z R. L. stosunku służbowego na podstawie art.41 ust.2 pkt.5 ustawy o Policji, zobowiązane były do wykazania zasadności zastosowanego trybu zwolnieniowego. Z powinności tej, o czym była już mowa, wywiązały się należycie. Nie mogły natomiast wkraczać w kompetencje organów prokuratury i wymiaru sprawiedliwości oraz oceniać zasadności postawienia skarżącego w stan oskarżenia. Nie były również uprawnione do analizowania w niniejszej sprawie statusu pozostałych funkcjonariuszy macierzystej jednostki skarżącego. Sytuacja prawna innych policjantów mogła być przez przełożonych oceniana indywidualnie, w odrębnych postępowaniach, a nie w toku sprawy zwolnieniowej R. L. W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, oddalił skargę kasacyjną. O zwrocie kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz Komendanta Głównego Policji orzeczono na podstawie art.204 pkt. 1 ustawy P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło