II GSK 117/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-06-02

Skład orzekający: Magdalena Bosakirska, Małgorzata Korycińska, Krystyna Anna Stec

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy spółka cywilna, w której tylko jeden ze wspólników posiada licencję na wykonywanie transportu drogowego, może legalnie świadczyć usługi transportowe, gdy drugi wspólnik nie posiada własnej licencji?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że świadczenie usług transportowych przez spółkę cywilną, w której tylko jeden wspólnik posiada licencję, stanowi przeniesienie uprawnień wynikających z licencji na osobę trzecią z naruszeniem art. 13 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym. Sąd podkreślił, że pojęcie 'rażącego naruszenia prawa' wymaga wykazania wyraźnej i oczywistej sprzeczności decyzji z prawem, a nie tylko zwykłego naruszenia. W związku z tym, skarga kasacyjna została oddalona.
Stan faktyczny
Spółka cywilna wykonywała transport drogowy osób, przy czym tylko jeden ze wspólników posiadał wymaganą licencję. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył karę pieniężną na wspólniczkę nieposiadającą licencji. Główny Inspektor Transportu Drogowego odmówił stwierdzenia nieważności tej decyzji, uznając, że nie doszło do rażącego naruszenia prawa. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na decyzję GITD. Skarżący wnieśli skargę kasacyjną, zarzucając m.in. błędną wykładnię przepisów dotyczących licencji i rażące naruszenie prawa.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Magdalena Bosakirska Sędzia NSA Małgorzata Korycińska Sędzia NSA Krystyna Anna Stec (spr.) Protokolant Szymon Janik po rozpoznaniu w dniu 2 czerwca 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. F. i R. F. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 17 października 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 2960/13 w sprawie ze skargi M. F. i R. F. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2013 r., nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji w sprawie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza solidarnie od M. F. i R. F. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z dnia 17 października 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 2960/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. oddalił skargę R. F. i M. F. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2013 r. w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji. Przedstawiając stan sprawy Sąd I instancji wskazał, że w trakcie kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu [...] stycznia 2007 r. stwierdzono wykonywanie przewozu przez wspólników spółki cywilnej O. M. F., R. F. Pojazdem marki Ducato nr rej [...] kierował R. F., który okazał wypis z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób wydanej dla spółki cywilnej O. – R. F. i J. O. oraz zezwolenie na wykonywanie regularnych przewozów w krajowym transporcie drogowym osób wydane dla spółki cywilnej O. – R. F. i J. O. W trakcie kontroli przesłuchano kierującego pojazdem i zabezpieczono paragon fiskalny wydany w dniu [...] stycznia 2007 r. Przesłuchany w charakterze strony R. F. podał, że od [...] października 2000 r. wykonuje działalność gospodarczą przewozu osób. Do [...] lipca 2006 r. działalność tę prowadził w spółce cywilnej O. razem z J. O. na podstawie wymienionej w protokole kontroli licencji i zezwolenia. W dniu [...] lipca 2006 r. J. O. wystąpił ze spółki. Jednak dzień wcześniej do spółki przystąpiła M. F., która nie posiada licencji, lecz spełnia warunki do jej uzyskania. Fakt braku licencji potwierdziły ustalenia kontroli przeprowadzonej w dniach [...] – [...] stycznia 2007 r. w O. spółka cywilna M. F., R. F. Decyzją z dnia [...] maja 2007 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na M. F. karę pieniężną w wysokości 14.000 zł stwierdzając wykonywanie przez nią – jako wspólnika spółki cywilnej – wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji oraz bez wymaganego zezwolenia. Zdaniem organu, w dacie kontroli drogowej w spółce cywilnej O. licencję posiadał jedynie R. F., natomiast drugi wspólnik (M. F.) licencji nie miała. Ponieważ spółka cywilna nie jest przedsiębiorca, gdyż przedsiębiorcami są wyłącznie jej wspólnicy, zgodnie z ustawą o transporcie drogowym każdy wspólnik spółki O. powinien posiadać licencję, gdyż wspólnik nie może wnieść do spółki cywilnej na jej rzecz tego uprawnienia. Licencji zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (j.t. Dz. U. z 2004 r. Nr 204, poz. 2088 ze zm.; dalej: u.t.d.) nie można odstępować osobom trzecim, chyba że wystąpią warunki podane w ust. 2 tego przepisu. Decyzję doręczono M. F. w dniu 21 maja 2007 r. Od decyzji złożono odwołanie, popisane przez M. F. i R. F., nadane w dniu 5 czerwca 2007 r. Postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2007 r. (skierowanym do M. F., jako wspólnika spółki cywilnej O.) Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Pismem z dnia 28 grudnia 2012 r. M. F. i R. F. złożyli wniosek o unieważnienie decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2007 r. Decyzją z dnia [...] czerwca 2013 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego odmówił stwierdzenia nieważności decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2007 r., a następnie decyzją z dnia [...] sierpnia 2013 r. GITD, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1, art. 127 § 3 i art. 156 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.; dalej: k.p.a.), po rozpoznaniu wniosku M. F. i R. F. wspólników spółki cywilnej O. o ponowne rozpatrzenie sprawy, utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] czerwca 2013 r. Zdaniem organu wskazywane przez skarżących przyczyny nie uzasadniały rażącego naruszenia prawa, dającego podstawę do stwierdzenia nieważności decyzji. M. F., będąc wspólnikiem spółki cywilnej O., nie posiadała licencji na wykonywanie transportu drogowego i zezwolenia na wykonywanie regularnych przewozów osób w krajowym transporcie drogowym. Ustalenia w tym zakresie mogły być objęte postępowaniem odwoławczym, lecz strony odwołanie złożyły po terminie, co stało się powodem wydania przez organ postanowienia stwierdzającego tę okoliczność. Na decyzję GITD M. F. i R. F. wnieśli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. Sąd I instancji uzasadniając oddalenie skargi na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) wskazał, że organ prawidłowo zakwalifikował żądanie wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji, jako wywodzonego z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. dotyczącego wydania decyzji bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. WSA stwierdził, że wskazana w decyzji podstawa prawna – art. 92 ust. 1, ust. 4 u.t.d. i lp. 1.1 oraz lp. 2.1 zał. do tej ustawy odpowiadały stwierdzonym naruszeniom w czasie kontroli - wykonywanie transportu drogowego osób bez wymaganej licencji i zezwolenia – co z kolei odpowiadało nałożonej karze pieniężnej w wysokości 14.000 zł. M. F. wykonywała działalność gospodarczą będąc wspólnikiem w spółce cywilnej, w której jej wspólnicy, jako przedsiębiorcy, wykonywali działalność gospodarczą przewozu osób, na którą to działalność każdy z nich musiał posiadać właściwą licencję i zezwolenie. Zatem w ocenie Sądu I instancji decyzja z dnia [...] maja 2007 r. nie została wydana bez podstawy prawnej, bowiem wskazana podstawa prawna istniała w powołanych przepisach, jak i nie wydano jej z rażącym naruszeniem prawa. Z ustaleń kontroli WSA wywiódł, że M. F. faktycznie naruszyła warunki u.t.d. prowadząc jako wspólnik spółki cywilnej działalność gospodarczą bez wymaganych uprawnień. To że jeden ze wspólników posiadał licencję i zezwolenie nie zmienia bowiem faktu, że zgodnie z art. 13 ust. 1 u.t.d. nie mógł "podzielić się" tą licencją z M. F. (wnieść posiadanej licencji do spółki w charakterze wkładu), natomiast zezwolenie nie zostało na M. F. przeniesione/zmienione w trybie art. 24 ust. 1 i ust. 2 u.t.d., gdyż nie posiadała licencji. Sąd I instancji powołał się na brzmienie uchwały składu siedmiu sędziów NSA z dnia 15 października 2008 r., sygn. akt II GPS 5/08 i wskazał, że w spółce cywilnej, w której tylko jeden ze wspólników posiada licencję na wykonywanie transportu drogowego, świadczenie tych usług przez inną osobę niż licencjobiorca oznacza przeniesienie uprawnień wynikających z licencji na osobę trzecią z naruszeniem art. 13 ust. 1 u.t.d. Z tych względów NSA uznał, że w związku z nieposiadaniem licencji przez wszystkich wspólników spółki cywilnej, wykonywano przewóz z naruszeniem przepisów u.t.d. Sąd ten wykluczył także możliwość traktowania w jakikolwiek sposób uprawnień z licencji jako wkładu do spółki cywilnej. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wnieśli R. F. i M. F. Zaskarżyli wyrok w całości i wnieśli o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w W., a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Orzeczeniu zarzucili: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez: a) błędną wykładnię art. 13 ust. 1 oraz art. 24 ust. 1 i 2 u.t.d. polegającą na przyjęciu, że M. F. faktycznie naruszyła warunki tej ustawy prowadząc jako wspólnik spółki cywilnej działalność gospodarczą bez wymaganych uprawnień, podczas gdy w ocenie skarżących licencja udzielona przedsiębiorcy - wspólnikowi spółki cywilnej, spełniającemu warunki ustawowe do otrzymania licencji na wykonywanie transportu drogowego uprawnia wszystkich wspólników do podjęcia wspólnego przedsięwzięcia gospodarczego - prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego; posiadanie licencji przez jednego ze wspólników spółki cywilnej uprawnia go do podjęcia, w formie spółki, wspólnej działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób i rzeczy; żaden przepis ustawy nie mówi o mnogości licencji koniecznych do prowadzenia jednego wspólnego przedsięwzięcia, gdyż to licencja obejmuje podjęcie i wykonywanie przez przedsiębiorcę transportu drogowego, we wskazanej przez niego formie prawnej, b) błędną wykładnię art. 5 w zw. z art. 92 ust. 1 u.t.d. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. polegającą na przyjęciu, że wykonywanie transportu drogowego osób bez wymaganej licencji i zezwolenia odpowiadało nałożonej karze pieniężnej, gdyż skarżąca M. F. wykonywała działalność gospodarczą będąc wspólnikiem w spółce cywilnej, w której jej wspólnicy, jako przedsiębiorcy wykonywali działalność gospodarczą przewozu osób, na którą to działalność każdy z nich musiał posiadać właściwą licencję zezwolenie, podczas gdy wspólnik posiadający licencję na wykonywanie transportu drogowego, może świadczyć objęte licencją usługi na rzecz spółki cywilnej, a więc również na rachunek drugiego wspólnika, który nie posiada analogicznej licencji. Na taką możliwość wyraźnie wskazuje przepis art. 5 ust. 3 pkt 4 u.t.d., który na początku wymienia tę właśnie formę wykonywania licencji. Jednakże przedsiębiorca, posiadający wspomnianą licencję, nie musi osobiście wykonywać przewozu. Może bowiem, jak to wynika z powołanego wyżej przepisu, posłużyć się pracownikiem ale, co wymaga podkreślenia, zatrudnionym przez tego przedsiębiorcę, czyli tego, który posiada licencję, nie zaś przez innego przedsiębiorcę. Wnoszący skargę kasacyjną podkreślili również, że skarżąca M. F. nie wykonywała osobiście transportu drogowego. 2. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy: a) naruszenie art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 156 k.p.a. i art. 151 oraz a 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 107 § 3, art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. poprzez oddalenie skargi w sytuacji, gdy WSA powinien uchylić zaskarżoną decyzję, jako wydaną z rażącym naruszeniem prawa oraz bez rozpatrzenia całości zebranego materiału dowodowego (zasada zupełności postępowania dowodowego), co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia zasady prawdy obiektywnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w myśl art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna oparta została na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 174 pkt 1 i pkt 2 p.p.s.a. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia art. 5 w zw. z art. 92 ust. 1 u.t.d. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że sprowadza się on do wskazania, że Sąd I instancji wadliwie zaakceptował rażące naruszenie przez organ prawa materialnego, tj. art. 5 ust. 3 pkt 4 u.t.d., przyjmując, że każdy wspólnik spółki cywilnej świadczącej transport drogowy powinien mieć własną licencję na prowadzenie tej działalności, podczas gdy z powołanego wyżej przepisu wynika, że istotne i wystarczające jest, by to przedsiębiorca posiadający licencję posłużył się zatrudnionym przez siebie pracownikiem do wykonania przewozu. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, podjęta przez skarżących próba wykazania, że zaskarżony wyrok został wydany z naruszeniem art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 5 ust. 3 pkt 4 u.t.d., nie może być uznana za skuteczną. Przede wszystkim trzeba mieć na uwadze, że Kodeks postępowania administracyjnego mówi oddzielnie "o naruszeniu prawa" i oddzielnie o "rażącym naruszeniu prawa" (o tym ostatnim mowa właśnie w art. 156 § 1 pkt 2). Mając na względzie, że "rażące naruszenie prawa" stanowi kwalifikowaną ("rażącą") formę "naruszenia prawa", uznać należy, że utożsamianie tego pojęcia z każdym "naruszeniem prawa" jest oczywiście niesłuszne. W związku z tym dla uznania, iż wystąpiło kwalifikowane naruszenie prawa, nie wystarczy samo ustalenie faktu jakiegokolwiek "naruszenia prawa", lecz konieczne jest stwierdzenie i wykazanie, iż miało ono charakter rażący. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 21 października 1992 r., sygn. akt V SA 86/92 (ONSA z 1993 r., z. 1, poz. 23) zwrócił uwagę na dominujący w orzecznictwie pogląd, że stwierdzenie nieważności decyzji wydanej "z rażącym naruszeniem prawa" jest odstępstwem od zasady trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych. W związku z tym pojęcie "rażące naruszenie prawa" w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. podlega ścisłej wykładni (wyrok NSA z dnia 19 maja 1989 r., sygn. IV SA 90/89, ONSA z 1989 r., z. 1, poz. 49). Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że uwzględnienie wskazań wynikających z takiej wykładni, a także wniosków wyprowadzonych z wykładni gramatycznej uzasadnia tezę, iż rażące naruszenie prawa zachodzi wtedy, gdy treść decyzji pozostaje w wyraźnej i oczywistej sprzeczności z treścią przepisu prawa i gdy charakter tego naruszenia prawa powoduje, że owa decyzja nie może być akceptowana jako akt wydany przez organ praworządnego państwa. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni podziela przedstawione wyżej rozumienie pojęcia "rażące naruszenie prawa" oraz warunków jakie muszą być spełnione do uznania, że ta właśnie przesłanka stwierdzenia nieważności decyzji wystąpiła w konkretnym przypadku. Przez pryzmat tak rozumianego - i wskazanego skardze kasacyjnej jako naruszony w zw. z art. 5 ust. 3 pkt 4 u.t.d. - przepisu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. należy zatem ocenić, czy w sprawie miało miejsce naruszenie prawa materialnego w sposób rażący. Zgodnie z relewantnym dla sprawy brzmieniem art. 5 ust. 3 pkt 4 u.t.d., przedsiębiorcy udziela się licencji, z zastrzeżeniem art. 6, jeżeli przedsiębiorca osobiście wykonujący przewozy i zatrudnieni przez przedsiębiorcę kierowcy, a także inne osoby niezatrudnione przez przedsiębiorcę, lecz wykonujące osobiście przewozy na jego rzecz, spełniają wymagania określone w przepisach ustawy, przepisach ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym oraz w innych przepisach określających wymagania w stosunku do kierowców, a także nie byli skazani prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwa umyślne przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, mieniu, wiarygodności dokumentów lub środowisku. W ocenie wnoszących skargę kasacyjną z początkowego fragmentu powyższego przepisu wynika, że wspólnik posiadający licencję na wykonywanie transportu drogowego może świadczyć objęte licencją usługi na rzecz spółki cywilnej, a więc również na rachunek drugiego wspólnika, który tej licencji nie posiada. Wobec powyższego, błędnie zdaniem strony Sąd I instancji przyjął, że każdy ze wspólników spółki cywilnej, jako przedsiębiorca wykonujący działalność gospodarczą przewozu, powinien posiadać na wykonywanie tej działalności stosowną licencję. Tak zarysowany spór prawny był niejednokrotnie przedmiotem rozważań w orzecznictwie sądowoadministracyjnym. Istotnie, jak wskazano w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, we wcześniejszym orzecznictwie można również spotkać stanowisko, zgodnie z którym uprawnienie wynikające z licencji wydanej w konkretnej sprawie stanowi wkład w prowadzoną w ramach spółki cywilnej działalność gospodarczą. Ostatecznie omawiana kwestia stała się przedmiotem uchwały składu siedmiu sędziów NSA z dnia 15 października 2008 r., sygn. akt II GPS 5/08, który przesądził, że w spółce cywilnej, w której tylko jeden ze wspólników posiada licencję na wykonywanie transportu drogowego, świadczenie tych usług przez inną osobę niż licencjobiorca oznacza przeniesienie uprawnień wynikających z licencji na osobę trzecią z naruszeniem art. 13 ust. 1 u.t.d. Powyższe oznacza, że wyżej przytoczony pogląd dopuszczający wniesienie uprawnienia wynikającego z licencji jako wkładu do spółki cywilnej, stał się nieaktualny. Niemniej jednak, pomijając nawet ostateczne przyjęcie określonego stanowiska za prawidłowe, trzeba stwierdzić, że już sama okoliczność, iż omawiana kwestia była przedmiotem licznych rozważań, a nawet rozbieżności w orzecznictwie, uniemożliwia skuteczne zarzucenie naruszenia przepisu art. 5 ust. 3 pkt 4 u.t.d. w sposób rażący. Przyjęcie jednego stanowiska w sprawie nie było bowiem oczywiste, a wobec zawiłości zagadnienia prawnego nie można mówić o rażącym naruszeniu przepisu prawa leżącego u podstaw sporu. Wnoszący skargę kasacyjną zarzucili w jej petitum również naruszenie art. 13 ust. 1 oraz art. 24 ust. 1 i 2 u.t.d. przez przyjęcie, że M. F. faktycznie naruszyła warunki u.t.d. prowadząc jako wspólnik spółki cywilnej działalność gospodarczą bez wymaganych uprawnień, tj. bez licencji na wykonywanie transportu drogowego. I tak, z treści art. 13 ust. 1 u.t.d. wynika, że licencji nie można odstępować osobom trzecim ani przenosić uprawnień z niej wynikających na osobę trzecią, z zastrzeżeniem ust. 2, przy czym, w niniejszej sprawie wspomniane zastrzeżenia nie mają znaczenia. Art. 24 ust. 1 i 2 ustawy dotyczy zaś zmiany zezwolenia. Odnosząc się do tego zarzutu trzeba nawiązać do wspomnianej już treści uchwały składu siedmiu sędziów NSA z dnia 15 października 2008 r., która jednoznacznie przesądza, że w spółce cywilnej, w której tylko jeden ze wspólników posiada licencję na wykonywanie transportu drogowego – tak jak w niniejszej sprawie - świadczenie tych usług przez inną osobę niż licencjobiorca oznacza przeniesienie uprawnień wynikających z licencji na osobę trzecią z naruszeniem art. 13 ust. 1 u.t.d. Opisany zarzut skargi kasacyjnej zmierza do przyjęcia stanowiska sprzecznego z przyjętym w uchwale, czyli dopuszczającym korzystanie z uprawnień wynikających z licencji udzielonej wspólnikowi, i jako taki nie może zostać uwzględniony. Trzeba zauważyć, że z treści art. 269 § 1 p.p.s.a. wynika, że co do zasady wszystkie składy orzekające sądów administracyjnych są związane uchwałą podjętą przez poszerzony skład Naczelnego Sądu Administracyjnego. Przepis ten określa jednocześnie, że gdyby skład orzekający sądu administracyjnego nie podzielał stanowiska zaprezentowanego w uchwale, to musi przedstawić powstałe zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia odpowiedniemu składowi Naczelnego Sądu Administracyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym w niniejsze sprawie podziela stanowisko zawarte w przywołanej wyżej uchwale. Przed odniesieniem się do ostatniego zarzutu skargi kasacyjnej należy jeszcze raz zaznaczyć, że Naczelny Sąd Administracyjny, który orzeka w granicach skargi kasacyjnej, nie jest uprawniony do samodzielnego konkretyzowania zarzutów lub też stwarzania hipotez co do tego, jakiego przepisu dotyczy podstawa kasacji. W orzecznictwie zasadnie podnosi się, że w świetle art. 174 p.p.s.a. tworzenie niespójnej zbitki przepisów - szeregu norm prawnych, które miał rzekomo naruszyć Sąd I instancji, nie wskazując konkretnie, na czym polega naruszenie każdej z tych norm, jest nieprawidłowe (por. np. wyrok NSA z dnia 15 grudnia 2011 r., sygn. akt II FSK 1053/10). W rozpoznawanej sformułowanie jedynego podniesionego zarzutu naruszenia przepisów postępowania, z wyżej podniesionych względów właśnie uniemożliwia jego skuteczne rozpoznanie. W skardze kasacyjnej podniesiono bowiem naruszenie przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 156 k.p.a. i art. 151 oraz art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 107 § 3, art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. poprzez oddalenie skargi w sytuacji, gdy WSA powinien uchylić zaskarżoną decyzję, jako wydaną z rażącym naruszeniem prawa oraz bez rozpatrzenia całości zebranego materiału dowodowego (zasada zupełności postępowania dowodowego), co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia zasady prawdy obiektywnej. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że Sąd I instancji nie ocenił całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania w sposób wszechstronny i prawidłowy, co stanowi dodatkowo naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. Ani w zarzutach skargi kasacyjnej, ani w jej uzasadnieniu nie wskazano jednak o jakie rażące naruszenie prawa procesowego uzasadniające zastosowanie przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. chodziło, czy też jakiego materiału dowodowego w ocenie skarżących nie rozpatrzono i jaki mogłoby to mieć wpływ na wynik sprawy. Wskazane zarzuty są niezrozumiałe i w żaden sposób nieuzasadnione w skardze kasacyjnej, a w konsekwencji wymykają się spod kontroli sądu kasacyjnego. Mając to wszytko na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło