VI SA/Wa 3196/13

WyrokWSA w Warszawie2014-04-09

Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Dorota Wdowiak, Dariusz Zalewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług dydaktycznych, polegająca na przeprowadzeniu zajęć i realizacji programu nauczania, może być zakwalifikowana jako umowa o dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, a w konsekwencji czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Umowa o świadczenie usług dydaktycznych, polegająca na przeprowadzeniu zajęć i realizacji programu nauczania, nie może być zakwalifikowana jako umowa o dzieło, ponieważ nie prowadzi do osiągnięcia konkretnego, obiektywnie osiągalnego rezultatu, lecz polega na starannym działaniu wykonawcy. W związku z tym, osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie przepisów dotyczących umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję organu I instancji stwierdzającą, że A. G. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy zlecenia w okresie od lutego do czerwca 2012 r. Organ ustalił, że umowa nazwana przez strony umową o dzieło, w rzeczywistości miała znamiona umowy zlecenia, ponieważ polegała na świadczeniu usług dydaktycznych, a nie na wytworzeniu konkretnego dzieła. Skarżący J. S. wniósł skargę do WSA, domagając się uchylenia decyzji i podnosząc zarzut błędnej wykładni przepisów prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Dorota Wdowiak Sędzia WSA Dariusz Zalewski Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 kwietnia 2014 r. sprawy ze skargi J. S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2013 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] września 2013 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia - na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.) oraz art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., po rozpatrzeniu odwołania, wniesionego przez [....] J. S. z siedzibą w T., utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2013 r. stwierdzającą, że A. G. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy zlecenia w okresie od dnia 1 lutego 2012 r. do dnia 30 czerwca 2012 r. W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ odwoławczy wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. wnioskiem z dnia [...] maja 2012 r., zwrócił się do dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o rozpatrzenie sprawy dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym A. G. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej nazwanej "umową o dzieło", na rzecz płatnika składek: [...] J. S., z siedzibą w T., ul. [...] albowiem w trakcie kontroli przeprowadzonej u płatnika ustalono, że w dniu [...] lutego 2012 r. płatnik zawarł z w/w umowę cywilnoprawną na okres od dnia [...] lutego 2012 r. do dnia [...] czerwca 2012 r., kwalifikując ją jako umowę o dzieło, tymczasem posiada ona znamiona umowy zlecenia Organ wskazał na treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, w myśl którego obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. Zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Natomiast wg art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach - w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1 tej ustawy, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Ponadto w myśl art. 24 ust. 1 ustawy z dnia 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia, jeżeli spełnione są przesłanki do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia, o którym mowa w art. 9 ust. 1 ww. ustawy, z więcej niż jednego tytułu, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Oceniając charakter zawartej przez strony umowy w myśl której do obowiązków wykonawcy należało: przeprowadzenie zajęć dydaktycznych w tym zrealizowanie programu nauczania według Autorskiego programu nauczania w roku szkolnym 2011/2012 oraz przeprowadzenie egzaminów semestralnych zakończonych oceną w [...] J.S. organ odwoławczy, mając na względzie przepisy art. 627 i 734 kc oraz powołując się na wyroki: Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2013 r. sygn. akt II UK 402/12, Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 6 czerwca 2012 r., sygn. akt III AUa 377/12, dnia 19 kwietnia 2012 r. sygn. III AUa 244/12, III AUa 267/12, Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63 stwierdził, że w przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowy nie miały charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów kodeksu cywilnego nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Przeprowadzenia cyklu wykładów/zajęć dydaktycznych, jest wyłącznie starannym działaniem wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy przekazuje ją studentom (uczniom). Prezes wyjaśnił, że umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. W ocenianej umowie żadne konkretne dzieło nie zostało oznaczone. Z uwagi na powyższe Prezes NFZ uznał, że w okresie wskazanym w sentencji decyzji organu I instancji – A. G., na podstawie powołanych wyżej przepisów podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, J.S., zwany dalej skarżącym, wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji wraz z decyzją organu I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania Podniósł zarzut naruszenia prawa materialnego tj. art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że A.G. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy zlecenia. W uzasadnieniu skargi skarżący podniósł m.in, że program zajęć przedstawiony przez uczestniczkę postępowania był programem autorskim zatwierdzonym przez dyrekcję szkoły wyłącznie pod względem merytorycznym bez ingerowania w sposób prowadzenia wykładów i ćwiczeń. Jedyną formą sprawdzenia efektów nauczania były oceny wystawiane uczniom oraz przygotowane przez nich prace. Wykazywał, że nauczyciel będący pracownikiem naukowym prowadząc zajęcia dla uczniów wykonuje umowę o dzieło. Na poparcie swojej argumentacji powołał się na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 20 września 1994 r. I PZP 37/94 OSNAPiUS 1995/7 poz. 86. Podniósł także, że uczestniczka podlegała ubezpieczeniu społecznemu z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę przez innego płatnika. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. W przedmiotowej sprawie istotą sporu jest ocena, czy umowa zawarta między A. G. a skarżącym to umowa o dzieło, czy też – mając na uwadze jej rzeczywistą treść – stanowi de facto umowę co do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym uczestniczki organy Narodowego Funduszu Zdrowia były zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umowy łączącej ją ze skarżącym a zatem były zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartej umowy nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatno-prawnych (zawieranych umów) obowiązków publiczno-prawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e, art. 85 ust. 4 i art. 82 ust 1. ustawy o świadczeniach. Należy zauważyć, że zgodnie z art. 65 ustawy o świadczeniach ubezpieczenie zdrowotne jest oparte w szczególności na zasadach: 1) równego traktowania oraz solidarności społecznej; 2) zapewnienia ubezpieczonemu równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej i wyboru świadczeniodawców. Ta ostatnia zasada nawiązuje wprost do art. 68 ust. 2 Konstytucji RP, natomiast zasady równego traktowania oraz solidarności społecznej dotyczy w szczególności art. 2 Konstytucji RP, a zwłaszcza zawartej w tym przepisie zasady sprawiedliwości społecznej, wynikającej z charakteru Rzeczypospolitej Polskiej jako państwa prawa, która wymaga – w ocenie Sądu – rozpatrzenia w powiązaniu z Wstępem do Konstytucji oraz art. 1 Konstytucji RP. Ów Wstęp kończy wezwanie, by stosowanie Konstytucji było dokonywane z zachowaniem m.in. obowiązku solidarności z innymi. Natomiast art. 1 Konstytucji określa Rzeczpospolitą Polską jako dobro wspólne wszystkich obywateli - a więc dobro, w imię którego każdy jest w jakimś stopniu zobowiązany poświecić interes własny. W literaturze (vide: L. Garlicki, Polskie prawo konstytucyjne, Zarys wykładu, wyd. 5, Liber, Warszawa 2001, str. 65) podkreśla się, że określenie Rzeczypospolitej jako demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej, nawiązuje do spotykanej w ustawodawstwie konstytucyjnym niektórych państw zasady państwa socjalnego, to jest państwa, które ma pewne zobowiązania w stosunku do obywateli, które ma być do pewnego stopnia opiekuńcze. "Zasada państwa sprawiedliwości społecznej stanowić może, według jednego z możliwych ujęć wyłącznie pewnego rodzaju wskazówkę interpretacyjną do wykładni przepisów prawa – analizując możliwe interpretacje wybierać należy takie, które czynią zadość wymaganiom sprawiedliwości społecznej. Tę rolę zasady sprawiedliwości społecznej widać zwłaszcza na tle orzeczniczej wykładni zasady równości (art. 32 Konstytucji)". Reasumując stwierdzić należy, że problematyka prawna ubezpieczeń zdrowotnych pozostaje w ścisłym związku z niektórymi podstawowymi zasadami wyrażonymi wprost w Konstytucji RP, a zwłaszcza zasadą równości oraz zasadą państwa sprawiedliwości społecznej (tak tut. Sądu w wyroku z dnia 24 maja 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 2630/12). Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby które spełniają dwa warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, do których należą m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zgodnie natomiast z art. 82 ust. 2 w/w ustawy, w przypadku gdy w ramach jednego z tytułów do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego wymienionych w art. 66 ust. 1 ubezpieczony uzyskuje więcej niż jeden przychód, składka na ubezpieczenie zdrowotne jest opłacana od każdego z uzyskanych przychodów odrębnie. Z kopi zawartej umowy, znajdującej się w aktach sprawy wynika, że do obowiązków wykonawcy należało: "przeprowadzenie zajęć dydaktycznych w tym zrealizowanie programu nauczania według Autorskiego programu nauczania w roku szkolnym 2011/2012 oraz przeprowadzenie egzaminów semestralnych zakończonych oceną w [...] J. S." w okresie wskazanym w zaskarżonej decyzji, przy czym czasokres ten nie jest sporny. Zdaniem Sądu brak podstaw do potraktowania tej umowy jako umowy o dzieło, czego domagał się w sprawie skarżący, zaś organy NFZ prawidłowo nie podzieliły jego stanowiska, określając charakter umowy jako umowy świadczenia usług dydaktycznych. Zgodnie z art. 627 k.c., elementem przedmiotowo istotnym umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., określenie wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest tzw. umową o "rezultat", przy czym rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi bowiem o coś więcej niż zachowanie należytej staranności w działaniu/zaniechaniu strony, lecz o osiągnięcie określonego rezultatu (wyniku działania), niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nie osiągniecia uzgodnionego przez strony celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności przy realizacji umowy. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy ze względu na umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady ( A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck -Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Podkreślić także należy, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło, co oznacza, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Istota umowy zlecenia w świetle art. 734 k.c. i nast. wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej - to jednak w razie jego nieosiągnięcia, ale jednocześnie przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie tylko wówczas, gdy przy wykonywaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Decyduje zatem dołożenie przez przyjmującego zlecenie owej wymaganej dla danego stosunku prawnego staranność, a nie osiągnięcie zamierzonego przez strony umowy celu (rezultatu). Przedmiotem umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie z góry oznaczonego wyniku, podczas gdy przedmiotem umowy o świadczenie usług jest jedynie staranne dążenie do osiągnięcia rezultatu ale jego osiągnięcie nie należy do treści zobowiązania. Tym samym odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy Zarówno w umowie o dzieło, jak i w umowie zlecenia między stronami nie istnieje przy tym żaden stosunek zależności lub podporządkowania. O wykonaniu umowy o dzieło można mówić wówczas, gdy rezultat jest zgodny z zamówieniem. Umowa o dzieło jest więc umową o rezultat usługi, a nie o wywołanie jedynie skutku w postaci dokonania określonej czynności oraz działanie dla dającego zlecenie, co charakteryzuje umowę zlecenia. Sąd w składzie orzekającym podzielił ocenę organu II instancji, który badając obowiązki uczestniczki postępowania z tytułu zawartej ze skarżącym umowy, mając na względzie przepisy art. 627 k.c. i nast. oraz art. 734-750 k.c., że wypełnianie zadań w ramach przedmiotowej umowy nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż polegały one na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Umowa ta była nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie przez zleceniobiorcę określonych czynności dydaktycznych. Powyższe potwierdza niesporny między stronami stan faktyczny. Oznacza to, że organ odwoławczy prawidłowo ocenił, że umowa zawarta przez skarżącego z uczestniczką nie nosi znamion umowy o dzieło, gdyż nie zobowiązywała zleceniobiorcy do wykonania ściśle określonego wytworu - dzieła Zobowiązywała natomiast do wykonywania ciągu określonych czynności składających się na proces nauczania. Niezasadne są zatem twierdzenia skarżącego, że przedmiotowa umowa stanowiła umowę o dzieło. Zgodnie z art. 65 § 1 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, gdyż w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Jeżeli umowa została zawarta na piśmie, wykładnia nie może pomijać jej zwerbalizowanej treści ani prowadzić do wyników z nią sprzecznych. Napisane sformułowania i pojęcia a także sama systematyka i struktura aktu umowy są bowiem jednym z istotnych wykładników woli stron, które powinny rozumieć tekst umowy zgodnie z zasadami składniowymi i znaczeniowymi języka, w którym ten dokument został sporządzony. Interpretując umowę na podstawie reguł językowych należy brać pod uwagę nie tylko kontrowersyjny fragment tekstu, lecz także inne związane z nim postanowienia umowy, czyli tzw. kontekst językowy (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2012 r. wydany w sprawie o sygn. akt III CSK 179/11, Lex nr 1165079). Jak podkreślał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 2012 r. w sprawie o sygn. akt II PK 170/11, Lex nr 1211150 – "Gdy umowa jest przez strony wykonywana, nie może być mowy o pozorności, co jednak nie wyklucza możliwości badania, czy zawarcie umowy nie zmierzało do obejścia prawa, w szczególności przepisów o czasie pracy lub o ubezpieczeniu społecznym". Organy Narodowego Funduszu Zdrowia trafnie zatem ustaliły pozorny charakter umowy, zmierzającej do obejścia prawa, w szczególności przepisów o ubezpieczeniu zdrowotnym. W ocenie Sądu, Prezes NFZ dokonał prawidłowej wykładni powołanych wyżej przepisów k.c. dotyczących umów o dzieło oraz umów zlecenia, a odwołując się do zaskarżonej decyzji organu I instancji odwołał się do prawidłowej subsumcji postanowień zawartej umowy. Charakter przyjętych przez A. G. obowiązków wskazuje, że zawarta umowa to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia. Przeprowadzenie zajęć dydaktycznych w tym zrealizowanie programu nauczania według autorskiego programu nauczania oraz przeprowadzenie egzaminów semestralnych zakończonych oceną to ciąg określonych czynności, które nie prowadziły do osiągnięcia konkretnego "dzieła", a zatem nie mogły być wykonywane na podstawie umowy o dzieło, a na podstawie umowy świadczenia usług. Żadne konkretne dzieło nie zostało oznaczone, bo chodziło o zajęcia dydaktyczne, przedmiotem umów był cały proces, na który składał się wykład, do którego zostały przygotowane materiały, stanowiące jedynie pomoc naukową i dydaktyczną (zatem była to dodatkowa czynność mieszcząca się w zakresie opracowania i wygłoszenia cyklu wykładów) mając także na uwadze zadania płatnika jako niepublicznej szkoły dla dorosłych. Były to zajęcia przygotowywane dla uczniów czyli mieszczące się w ramach programu nauczania, przeprowadzone cyklicznie i służące przygotowaniu do egzaminów semestralnych zakończonych oceną (zatem nie mogły obejmować tak specjalistycznego zakresu, aby można było je potraktować jako umowy o dzieło). Zadaniem było więc staranne, osobiste działanie wykonawcy, który miał przekazać wiedzę uczniom w postaci zajęć dydaktycznych, a nie rezultat w jakiejkolwiek postaci. Z ustaleń faktycznych poczynionych w niniejszej sprawie wynikało, że przedmiotem umowy nie było osiągnięcie materialnego rezultatu, czy też pomyślnego wyniku podejmowanych czynności, bo przy tego rodzaju usługach nie jest to możliwe. Przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności niezbędnych do przeprowadzenia zajęć dydaktycznych, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, a oczekiwania stron towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umów nazywanych przez nich umowami o dzieło, mogły się zrealizować wyłącznie jako elementy innej umowy - umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, regulowane w art. 750 k.c. Sąd podzielił ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania były istotne dla realizacji umowy, a rezultat umowy nazwanej umową o dzieło, nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Jak już wyżej wskazano, w przypadku każdej umowy decydująca jest jej treść czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. O charakterze współpracy decyduje zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel. Celem przedmiotowych umów było stricte świadczenie usług, do której to umowy, zgodnie z art. 750 dalej jako k.c. zastosowanie mają przepisy dotyczące umów zlecenia. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ prawidłowo zastosował art. 66. ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestniczka podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywała pracę na podstawie umowy do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Art. 82 ust. 1 w/w ustawy stanowi, że w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Przy czym za osobę wykonującą pracę na podstawie m.in. umowy o świadczenie usług składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wobec tego, że zamawiający obowiązku tego nie dopełnił, zasadnym był wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych skierowany do uprawnionego organu o ustalenie podlegania A. G. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie objętym zaskarżoną decyzją. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.-Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło