I OSK 2072/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-04-27
Skład orzekający: Paweł Miładowski, Małgorzata Pocztarek, Marian Wolanin
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji prawidłowo ocenił kryteria nacjonalizacji przedsiębiorstwa, w szczególności zdolność zatrudnienia, opierając się na opiniach biegłych i dokumentach źródłowych, oraz czy zapewniono stronie czynny udział w postępowaniu?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny naruszył prawo, oddalając skargę Z. Z. na decyzję Ministra Gospodarki. Kluczowe było niezastosowanie się przez organ administracji do wiążących wskazań NSA z poprzedniego wyroku, w szczególności w zakresie konieczności uwzględnienia orzeczenia E. W. i innych materiałów źródłowych przy ocenie zdolności zatrudnienia. Ponadto, pozbawienie strony możliwości wypowiedzenia się co do wyjaśnień biegłych mogło mieć wpływ na wynik sprawy. W związku z tym, NSA uchylił zaskarżony wyrok WSA i decyzję Ministra Gospodarki.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku Z. Z. o stwierdzenie nieważności orzeczeń z lat 1948 i 1976 dotyczących przejęcia przedsiębiorstwa "Zakłady Stolarskie, Franciszek Zawidzki, Swarzędz" na własność Państwa. Minister Gospodarki odmówił stwierdzenia nieważności, uznając, że przedsiębiorstwo spełniało kryteria nacjonalizacji, w tym zdolność zatrudnienia. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę Z. Z. na decyzję Ministra. Z. Z. wniósł skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym brak czynnego udziału w postępowaniu oraz wadliwą ocenę dowodów przez organ.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz zaskarżoną decyzję Ministra Gospodarki. Zasądził od Ministra Rozwoju na rzecz Z. Z. kwotę 650 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Paweł Miładowski Sędziowie: Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek Sędzia del. WSA Marian Wolanin (spr.) Protokolant starszy sekretarz sądowy Magdalena Błaszczyk po rozpoznaniu w dniu 27 kwietnia 2016r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Z. Z. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 kwietnia 2014 r. sygn. akt I SA/Wa 2906/13 w sprawie ze skargi Z. Z. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...] września 2013 r. nr [...] w przedmiocie przejęcia przedsiębiorstwa na własność Państwa 1. uchyla zaskarżony wyrok oraz zaskarżoną decyzję Ministra Gospodarki; 2. zasądza od Ministra Rozwoju na rzecz Z. Z. kwotę 650 (sześćset pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 17 kwietnia 2014 r., sygn. akt I SA/Wa 2906/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Z. Z. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...] września 2013 r., Nr [...], w przedmiocie przejęcia przedsiębiorstwa na własność Państwa.
W uzasadnieniu wyroku wskazano, że Minister Przemysłu i Handlu orzeczeniem z dnia [...] maja 1948 r. orzekł o przejęciu na własność Państwa m.in. przedsiębiorstwa pn. "Zakłady Stolarskie, Franciszek Zawidzki, Swarzędz, pow. Poznań". Objęcie poszczególnych składników majątkowych nastąpiło protokołem zdawczo-odbiorczym z dnia 25 października 1948 r. uzupełnionym w dniu 20 grudnia 1948 r. w zakresie przejęcia tartaku i "willi". Następnie Minister Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego orzeczeniem z dnia [...] grudnia 1976 r., Nr [...], zatwierdził powyższe protokoły zdawczo-odbiorcze ustalając, że wszystkie składniki w nich ujęte stanowią część składową tego przedsiębiorstwa i przechodzą na własność Państwa.
Z. Z. – następca prawny F. Z., w dniu 9 czerwca 2006 r. wystąpił o stwierdzenie nieważności orzeczenia z dnia [...] maja 1948 r. w części odnoszącej się do ww. przedsiębiorstwa oraz orzeczenia z dnia [...] grudnia 1976 r. Minister Gospodarki decyzją z dnia [...] grudnia 2008 r., Nr [...], nie stwierdził nieważności orzeczenia z dnia [...] maja 1948 r. o przejściu na własność państwa ww. przedsiębiorstwa oraz orzeczenia z dnia [...] grudnia 1976 r. Decyzja ta utrzymana została w mocy decyzją Ministra Gospodarki z dnia [...] listopada 2009 r., Nr [...]. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 7 kwietnia 2010 r., sygn. akt IV SA/Wa 182/10, uchylił powołane decyzje Ministra Gospodarki w części odmawiającej stwierdzenia nieważności orzeczenia Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] maja 1948 r. oraz stwierdził nieważność tych decyzji w zakresie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia Ministra Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego z dnia [...] grudnia 1976 r. w sprawie zatwierdzenia protokołu zdawczo-odbiorczego przedmiotowego przedsiębiorstwa, powołując się na brak właściwości Ministra Gospodarki do oceny tego orzeczenia i uznając właściwość Ministra Środowiska w tym przedmiocie. Sąd wskazał, że Minister Gospodarki oparł swoje rozstrzygnięcie przede wszystkim na sporządzonej w sprawie opinii rzeczoznawcy dr inż. W. T., podczas gdy zobowiązany był w pierwszej kolejności oprzeć się na materiałach źródłowych pochodzących z tamtego okresu, które w niniejszej sprawie zachowały się dość licznie. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 18 maja 2011 r., sygn. akt I OSK 1145/10, oddalił skargę kasacyjną organu wskazując, że zaskarżony wyrok, mimo częściowo błędnego uzasadnienia, odpowiada prawu. Naczelny Sąd Administracyjny podzielił pogląd Sądu pierwszej instancji co do konieczności dokonania wnikliwej analizy źródłowego materiału dowodowego i dokonania jego konfrontacji z opiniami biegłych w zakresie oceny spełnienia przez przedsiębiorstwo kryterium nacjonalizacyjnego, w szczególności w zakresie wyjaśnienia rozbieżności przy obliczaniu zdolności zatrudnienia na jedną zmianę w przedsiębiorstwie na dzień 5 lutego 1946 r. w orzeczeniu E. W. i w opinii biegłego dr inż. W. T.. Jak stwierdził Sąd: "w tym celu organ administracji winien rozważyć potrzebę sporządzenia opinii uzupełniającej, w której powołany już biegły wnioski końcowe w sprawie odniesie do wskazanego wyżej dowodu w postaci orzeczenia z dnia [...] sierpnia 1946 r. i innych materiałów źródłowych z nim powiązanych, bądź też ewentualnie powoła innego biegłego, który przy uwzględnieniu materiałów źródłowych wyżej wskazanych raz jeszcze kompleksowo oceni zdolność zatrudnienia na dzień 5 lutego 1946 r."
Minister Gospodarki decyzją z dnia [...] kwietnia 2013 r. nie stwierdził nieważności orzeczenia Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] maja 1948 r. w kwestionowanej części, uznając że "Zakłady Stolarskie, Franciszek Zawidzki, Swarzędz pow. Poznań" spełniały kryteria nacjonalizacji określone w ustawie z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz.U. Nr 3, poz. 17, ze zm.), a zatem istniały przesłanki do ich przejęcia na własność Państwa. Minister Gospodarki decyzją z dnia [...] września 2013 r., po rozpoznaniu wniosku Z. Z. o ponowne rozpatrzenie sprawy, utrzymał w mocy swoją decyzję z dnia [...] kwietnia 2013 r. Na wstępie wskazał, że w części dotyczącej nacjonalizacji składników majątkowych przedsiębiorstwa T. z o.o. z siedzibą w S., m.in. w zakresie nieruchomości, na których wspólnie zorganizowane były oba przedsiębiorstwa toczyło się przed Ministrem Gospodarki odrębne postępowanie, zakończone decyzjami nieważnościowymi oraz decyzją odszkodowawczą. W toku natomiast badania legalności kwestionowanego orzeczenia w części, w której dotyczyło przedsiębiorstwa pn. "Zakłady Stolarskie, Franciszek Zawidzki, Swarzędz pow. Poznań" organ nadzoru stwierdził, że przy ocenie wystąpienia kryterium nacjonalizacyjnego należy uwzględnić, poza pracownikami zatrudnionymi bezpośrednio przy obsłudze maszyn i urządzeń produkcyjnych, także majstrów, kierowników technicznych, technologów, transport międzyoperacyjny, magazynierów i pracowników obsługujących składy, pracowników kotłowni, ekipę remontowo-konserwatorską, tj. osoby wprost związane z bezpośrednią produkcją i bez których prawidłowe funkcjonowanie linii produkcyjnej byłoby niemożliwe. Dokonując oceny wartości dowodowej dokumentów źródłowych organ nadzoru podkreślił, że właściciel w odwołaniach (z dnia 4 i 7 stycznia 1947 r. od zarządzenia Przewodniczącego Wojewódzkiej Komisji do spraw upaństwowienia przedsiębiorstw w P. z dnia [...] grudnia 1946 r., dotyczącego umieszczenia przedmiotowego przedsiębiorstwa w wykazie przedsiębiorstw przejmowanych na własność Państwa oraz z dnia 10 października 1947 r. od postanowienia Wojewódzkiej Komisji do spraw upaństwowienia przedsiębiorstw w P. z dnia [...] września 1947 r.) powołuje się na "orzeczenie" E. W. zaprzysiężonego rzeczoznawcy Izby Przemysłowo-Handlowej w Poznaniu dla przemysłu stolarskiego i meblowego z dnia 19 sierpnia 1946 r., który zdolność zatrudnienia w przedsiębiorstwie określił na poziomie 93 pracowników (uwzględniając również pracowników biurowych). E. W. ograniczył się jedynie do krótkiej charakterystyki zakładu, ze wskazaniem na zniszczenia wojenne i okoliczność remontu zakładu przez właściciela "dużym nakładem sił i środków materialnych", po której przypisał pracowników do czterech kategorii - pracujących przy obrabiarkach (38 pracowników), w stolarniach (30 pracowników), "do prac pomocniczych" - 20 pracowników i "do prac techn. i biurowych" - 5 pracowników. Biegły nie wskazał sposobu obliczeń, przyjętych do oceny zdolności zatrudnienia pracowników bezpośrednio produkcyjnych w przedmiotowym zakładzie. Brak zatem możliwości weryfikacji i dokonania oceny w tym zakresie. Rzeczoznawca E. W. nie wskazał ponadto jakie maszyny znajdują się na wyposażeniu zakładu, poza 49 obrabiarkami do drzewa, ani jak przebiega proces produkcji. Brak odniesienia, czy w "orzeczeniu" uwzględniono m.in. obsługę składów i magazynów, narzędziowni, remontowni, kotłowni, czy pracowników transportu także obniża wartość dowodową tego orzeczenia. Odnosząc się do zarzutów wnioskodawcy dotyczących uznania przez organ nadzoru za wiarygodne roczne sprawozdania kierowane do GUS pomimo, że te również nie wymieniały maszyn znajdujących się w przedsiębiorstwie, nie przedstawiały procesu produkcji, ani metodyki obliczeń, organ podniósł, że inny jest charakter i cel sprawozdań statystycznych, które informują organ o okolicznościach faktycznych dotyczących przedsiębiorstwa, inna zaś jest rola ekspertyzy sporządzanej przez rzeczoznawcę, której należy postawić wymogi właściwe opracowaniu specjalisty, który ma nie tylko szacunkowo wskazać pewne dane, lecz dodatkowo, uzasadnić, w sposób zrozumiały i spójny stanowisko, jakie zajmuje w opinii. Uwzględniając, że w powołanym opracowaniu wskazano ogólnie na zdolność zatrudnienia "pracowników pomocniczych", zdolność zatrudnienia powinna obejmować zarówno ww. pracowników - bez których proces technologiczny byłby niemożliwy, jak i pracowników zatrudnionych np. przy wykańczaniu (m.in. malowaniu, lakierowaniu), czy obsłudze pieców. Dokument ten nie został zatem oceniony jako jednoznaczny, rzetelny, a przez to wiarygodny dowód na ocenianą okoliczność. Dokumenty zgromadzone w aktach sprawy potwierdzają, że majątek trwały przedsiębiorstwa oraz podstawowy park maszynowy nie uległ zmianie w toku postępowania nacjonalizacyjnego. Zniszczenia wojenne były usuwane na bieżąco przez byłego właściciela, który przeprowadził remont zakładów. Przedsiębiorstwo korzystało ponadto z mienia wprowadzonego przez okupanta, który w trakcie II wojny światowej prowadził przedsiębiorstwo i je rozbudował. Zatrudnienie pracowników "fizycznych" zgodnie ze sprawozdaniami przesyłanymi do GUS kształtowało się w okresie od stycznia do czerwca 1946 r. na poziomie 80-120 osób, przy czym bezpośrednio z rocznego sprawozdania zakładu za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 1946 r. wynika, że zdolność zatrudnienia "liczby robotników, którą zakład mógłby zatrudnić przy dzisiejszym stanie urządzeń maszyn i aparatury" wynosiła 120 pracowników na jedną zmianę. Natomiast w latach 1947-1948 (dane z poszczególnych miesięcy 1947 r. i od stycznia do września 1948 r.) zatrudnienie osób fizycznych (bez uwzględnienia pracowników inżynieryjno-technicznych) kształtowało się na poziomie 80-121 pracowników, co potwierdza pośrednio zdolność zatrudnienia w przedsiębiorstwie na poziomie ponad 100 pracowników na jedną zmianę. W ocenie organu brak jest podstaw, by odmówić wiarygodności dowodowej podanym dokumentom sporządzanym dla celów statystycznych, w szczególności w zakresie danych dotyczących faktycznego zatrudnienia. Zdolność zatrudnienia jest bowiem wartością co najwyżej równą faktycznemu zatrudnieniu lub wyższą, w żadnym wypadku jednak rzeczywista zdolność zatrudnienia nie może być niższa niż stan faktyczny zatrudnienia w danym okresie. Skoro faktyczne zatrudnienie kształtowało się na poziomie nawet 120 pracowników fizycznych, to zdolność zatrudnienia w przedmiotowym przedsiębiorstwie nie mogła być niższa od tej liczby. Z powołanym sprawozdaniem rocznym przedsiębiorstwa przesłanym do GUS z 1946 r., w którym oceniana zdolność zatrudnienia określona została na 120 pracowników na jedną zmianę, nie koresponduje m.in. pismo Izby Przemysłowo-Handlowej w Poznaniu z dnia 17 sierpnia 1946 r., wskazujące na zdolność zatrudnienia w przedmiotowym przedsiębiorstwie 95 pracowników. W piśmie tym nie wyjaśniono ponadto, poprzez np. wskazanie sposobu wyliczeń, na jakiej podstawie przyjęto różnicę w określeniu zdolności zatrudnienia i wskazywanym faktycznym zatrudnieniem na poziomie 4 pracowników. Dokument ten, w ocenie organu orzekającego, posiada zatem ograniczoną wiarygodność dowodową. Z tych samych względów ograniczona została również wartość dowodowa powołanego wyżej sprawozdania rocznego w zakresie wskazania zdolności zatrudnienia w przedmiotowym przedsiębiorstwie pracowników związanych z produkcją. Biegli powołani przez organ nacjonalizacyjny – B. B. oraz F. G. w protokole z lustracji przedsiębiorstwa i przesłuchania biegłych z dnia 19 września 1947 r. oświadczyli, że: "zdolność zatrudnienia Stolarni wynosi 150 pracowników na jedną zmianę, a zatem przekracza normę przewidzianą w Rozp. Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946". Brak jednak informacji o przedłożeniu organowi nacjonalizacyjnemu obliczeń, stanowiących podstawę dokonanych ustaleń, nie pozwala przypisać mu wiarygodności dowodowej. Również znajdujący się w aktach sprawy "Kwestionariusz" nie może zostać uznany za wiarygodny dowód w zakresie dokonywanych ustaleń z uwagi na brak daty jego sporządzenia, brak wskazania podmiotu dokonującego określenia ocenianej zdolności zatrudnienia oraz podstaw i sposobu dokonania obliczeń. Z uwagi na to, iż analiza wartości dowodowej wszystkich powyższych dokumentów nie pozwalała na jednoznaczne określenie, czy omawiane przedsiębiorstwo spełniało kryteria jego upaństwowienia, dopuszczono jako dowód w sprawie opinię biegłego z Zespołu Rzeczoznawców Stowarzyszenia Naukowo-Technicznego Inżynierów i Techników Przemysłu Spożywczego w Warszawie dr inż. W. T. - posiadającego uprawnienia rzeczoznawcy dyplomowanego Stowarzyszenia Inżynierów Mechaników Polskich w zakresie projektowania i organizacji zakładów przemysłowych, z listopada 2006 r., który ustalił zdolność zatrudnienia w przedmiotowym przedsiębiorstwie, na jedną zmianę roboczą przy produkcji w dniu 5 lutego 1946 r., w oparciu o rzeczywisty stan maszyn i urządzeń przedsiębiorstwa, na 148 pracowników. Z uwagi jednak na wytyczne zawarte w zapadłych w sprawie wyrokach sądów administracyjnych, w których zwrócono uwagę na zalegające w aktach sprawy dwie sprzeczne opinie biegłych, Minister dopuścił dowód z opinii kolejnego biegłego na okoliczność rzeczywistej zdolności zatrudnienia pracowników zatrudnionych bezpośrednio przy produkcji, na jedną zmianę roboczą, w przedsiębiorstwie w dniu 5 lutego 1946 r. Jest to opinia inż. H. M. - rzeczoznawcy Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Mechaników Polskich, posiadającego specjalizację w zakresie projektowania zakładów przemysłowych i wyceny maszyn, urządzeń i pojazdów, który dokonał stosownych obliczeń we współpracy z biegłym mgr inż. R. M. - również rzeczoznawcą powołanego Stowarzyszenia o specjalności m.in. obrabiarki i technologia procesów wytwarzania, wycena maszyn, urządzeń i pojazdów. Sporządzając opinię z listopada 2012 r. biegli przywołali na wstępie materiały źródłowe, które posłużyły im do jej opracowania, w tym protokół zdawczo-odbiorczy przedsiębiorstwa pn. "Zakłady Stolarskie, F. Z., Swarzędz, pow. Poznań", z dnia 29 listopada 1951 r., wskazujący na stan zamaszynowienia i stopień zużycia maszyn i urządzeń. Wskazali także literaturę fachową, która także stanowiła podstawę opracowania. Przedstawili opis profilu produkcyjnego przedsiębiorstwa, którym było obrabianie elementów konstrukcyjnych stolarki budowlanej oraz mebli skrzyniowych, które wykonywane były z drewna litego różnych gatunków, płyt drewnianych typu sklejka oraz forniru na okleinę mebli. W dalszej części opinii biegli przedstawili szczegółowo obiekty budowlane, w których odbywała się produkcja, szczegółowo opisali również proces technologiczny realizowany w zakładzie, na który składało się m.in. piłowanie, struganie, frezowanie, wiercenie, szlifowanie, klejenie, prasowanie, montaż stolarki budowlanej, wraz z opisem maszyn i urządzeń wykorzystywanych w danych działach. Biegli wskazali jakie maszyny znajdowały się w danych obiektach budowlanych, a także ilość załogi wymaganej do ich obsługi, z uwzględnieniem wielowarsztatowości, tj. obsługi kilku maszyn przez jednego pracownika. Jednocześnie dokonali wyliczenia nominalnego i dysponowanego funduszu czasu pracy robotnika i stanowiska roboczego, z zastrzeżeniem, że "wyliczona liczba robotników bezpośrednio produkcyjnych jest większa od ilości obsługi przynależnej do stanowisk roboczych, co wynika między innymi z uwzględnienia niestawiennictwa do pracy [...] oraz konieczności realizacji niektórych rodzajów pracy przez dwie osoby (obróbka elementów wielkogabarytowych)". Na podstawie tak przeprowadzonych obliczeń biegli określili liczbę pracowników obsługujących maszyny i urządzenia znajdujące się na wyposażeniu zakładu na 73 osoby. Do tej liczby należy według biegłych dodać pracowników "związanych z produkcją, ale nie obsługujących maszyn i urządzeń produkcyjnych". Są to pracownicy: narzędziowni, remontowi, oraz pracownicy związani z transportem - po 7 osób, a także pracownicy kotłowni - 2 osoby. Jednocześnie wskazali, że do ogólnej liczby pracowników, bez których zakład nie mógłby normalnie funkcjonować, należy wliczyć pracowników inżynieryjno-technicznych (kierownicy techniczni i majstrowie) - 7 osób. We wnioskach końcowych biegli wskazali, iż "rzeczywista zdolność zatrudnienia pracowników bezpośrednio produkcyjnych na jednej zmianie roboczej w przedmiotowym przedsiębiorstwie wg stanu na dzień 5 lutego 1946 r. wynosi: 103 osoby". Obliczenia tak przyjętej zdolności zatrudnienia biegli dokonali przyjętymi metodami: na podstawie danych o powierzchni przemysłowej i wyposażenia oraz na podstawie określenia zdolności produkcyjnej zakładu stolarskiego, poprzez wyliczenie rocznego nominalnego i dysponowanego funduszu czasu pracy robotników i stanowisk roboczych.
Powyższą opinię organ uznał za rzetelną i wiarygodną, mającą oparcie w materiale dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy. W szczególności trafne i właściwe było przyjęcie przez biegłego do ustalenia zdolności produkcyjnej ww. przedsiębiorstwa pełnego zestawu maszyn i urządzeń, jakie znajdowały się na jego stanie w dacie wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej, tj. 5 lutego 1946 r. Wszelkie bowiem dane odnoszące się do powierzchni zabudowy zostały ustalone na podstawie zachowanych map ewidencyjnych, planów zabudowy i zestawień, a dane dotyczące zamaszynowienia ustalone zostały na podstawie protokołu zdawczo-odbiorczego, który jasno i precyzyjne obrazował stan maszyn i urządzeń technicznych znajdujących się w przedmiotowym przedsiębiorstwie. Dodatkowo ekspertyza opracowana została zgodnie z zasadami projektowania procesów technologicznych, jakie mogły być realizowane w 1946 r., co potwierdza wykorzystanie i powołanie się na literaturę fachową powstałą w latach 50-tych XX wieku. Organ podzielił stanowisko biegłych, iż w opinii dr inż. W. T. nie wskazano "podstaw przyjętych wielkości wyjściowych i niezbędnych wyliczeń". Biegły dr inż. W. T. przypisał do określonego "miejsca pracy" liczbę pracowników na jedną zmianę roboczą. Wyliczenia tego biegłego nie uwzględniają stanu wielowarsztatowości, której występowanie uzasadnili biegli inż. H. M. i mgr inż. R. M., przypisując dodatkowo, poza wykazaniem ciągu linii produkcyjnej, określoną ilość pracowników niezbędną do obsługi maszyn i urządzeń na stanowiskach pracy oraz wyliczając roczny nominalny i dysponowany fundusz czasu pracy robotników i stanowisk roboczych. Różnice w obliczeniach dokonanych w powołanych opiniach wynikają w znacznym stopniu, w ocenie Ministra Gospodarki, z przyjętych odmiennych organizacji linii produkcyjnej, mających zapewnić optymalne wykorzystanie maszyn i urządzeń. Biegły W. T. uznał m.in. za niezbędne wyodrębnienie obsługi stolarskiej, w której wykorzystano 47 stanowisk stolarskich, zatrudniając do ich obsługi 40 pracowników, natomiast przy montażu wskazał na konieczność zatrudnienia 20 pracowników. W opinii inż. H. M. i mgr inż. R. M. stoły stolarskie (47 sztuk) wykorzystywano przy montażu i wykańczaniu, a do obsługi 18 stanowisk montażowych niezbędnych było 23 pracowników. Ocena sposobu obliczeń w zakresie przyjęcia optymalnej linii produkcyjnej wykracza poza wiedzę specjalistyczną organu. Z uwagi na szczegółowość uzasadnienia dokonanych obliczeń, wskazanie podstaw wyjściowych przyjętych wyliczeń organ orzekający uznaje za bardziej wiarygodny dowód opinię inż. H. M. i mgr inż. R. M..
Za niezasadne organ uznał zarzuty wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy dotyczące sporządzonej opinii z listopada 2012 r. Podkreślił, że jak wynika z pisma uzupełniającego z dnia 4 lipca 2013 r., biegli prawidłowo zaliczyli warsztat kowalski do powierzchni produkcyjnej z uwagi na fakt, że przy wykonywaniu stolarki budowlanej oraz mebli należało stosować okucia takie jak np. zawiasy. Produkty takie były wykonywane w znacznej części w warsztacie kowalskim. W piśmie tym biegli przyznali również, że omyłkowo podano liczbę stanowisk – 62, zamiast 61, jednak jest to jedynie błąd rachunkowy, który nie wpływa na zwiększenie lub zmniejszenie ilości stanowisk i nie wymaga w tym wypadku zmiany obliczeń, co wyjaśnia reguła wielowarsztatowości. Nawet jednak w przypadku pomniejszenia zdolności zatrudnienia o jednego pracownika rzeczywista zdolność zatrudnienia pozostanie powyżej kryterium upaństwowienia. W odniesieniu do zarzutu błędnego zaliczenia do pracowników produkcyjnych pracowników narzędziowni, obsługi remontowej, transportu i kotłowni, podniesiono, iż zgodnie z poglądem zawartym w orzecznictwie sądowoadministracyjnym za pracowników bezpośrednio produkcyjnych należy uznać osoby wprost związane z bezpośrednią produkcją, a także osoby, bez współpracy których prawidłowe funkcjonowanie linii produkcyjnej byłoby niemożliwe. Bez pracowników narzędziowni, obsługi remontowej, transportu i kotłowni niemożliwa byłaby produkcja, a zatem wszyscy oni zostali prawidłowo zaliczeni przez biegłych przy obliczeniu zdolności zatrudnienia pracowników zatrudnionych przy produkcji na jedną zmianę roboczą. Zarzut ten nie jest zatem zasadny biorąc pod uwagę orzecznictwo sądów administracyjnych w kwestii pojęcia pracowników zatrudnionych przy produkcji. Biegli w pismach z dnia 4 i 25 lipca 2013 r. wyjaśnili również na jakiej podstawie dokonali rozbicia pracowników administracyjno-technicznych na dwie dalsze podkategorie - pracowników inżynieryjno-technicznych w liczbie 7 oraz administracyjno-biurowych w liczbie 3 oraz dlaczego właśnie takie wielkości przyporządkowano. Biegli wskazali, że struktura podziału pracowników administracyjno-technicznych - 7/3 jest wielkością szacunkową wynikającą z zakresu obowiązków. Podstawę do podjęcia takiego podziału stanowiły dla biegłych wytyczne zawarte w regule zapisanej w opracowaniu "Mechanik - poradnik techniczny", tom V, część 2 - "Projektowanie zakładów przemysłowych", wyd. PWT Warszawa 1955 r. Jak wskazali biegli, w każdym zakładzie, w tym również w stolarskim istotną grupę pracowników kierującą procesem produkcji stanowią pracownicy inżynieryjno-techniczni. Prawidłowe funkcjonowanie przedsiębiorstwa i prowadzenie produkcji wymaga bowiem udziału nie tylko robotników obsługujących linie produkcyjne, ale także pracowników kierujących procesem produkcji i nadzorujących ten proces. Są to pracownicy niezbędni w toku produkcji.
Oddalając skargę Z. Z. na decyzje Ministra Gospodarki z dnia [...] września 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że Minister Gospodarki, zgodnie z wytycznymi zawartymi w wydanych uprzednio wyrokach sądów administracyjnych obu instancji przeanalizował dokumenty źródłowe znajdujące się w aktach sprawy, jak również uzupełnił materiał dowodowy o dodatkową opinię biegłego na okoliczność rzeczywistej zdolności zatrudnienia pracowników zatrudnionych bezpośrednio przy produkcji, na jedną zmianę roboczą w przedsiębiorstwie w dniu 5 lutego 1946 r., i dokonując jej oceny, jak również oceny wszelkich zgromadzonych w sprawie dokumentów uznał, że przedmiotowe przedsiębiorstwo spełniało przesłanki do jego nacjonalizacji, co skutkowało odmową stwierdzenia nieważności orzeczenia Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] maja 1948 r. Organ nadzoru, wbrew twierdzeniom skargi, przeanalizował wszystkie zgromadzone w sprawie dokumenty i w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji szczegółowo wyjaśnił, dlaczego część z nich uznał za wiarygodne, natomiast innym odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Organ dokonał oceny orzeczenia E. W. z dnia [...] sierpnia 1946 r., w którym biegły określił zdolność zatrudnienia wg stanu zakładu w dniu 5 lutego 1946 r. na około 93 pracowników. Organ prawidłowo przyjął, że biegły ograniczył się jedynie do krótkiej charakterystyki zakładu, ze wskazaniem na zniszczenia wojenne i okoliczność remontu zakładu przez właściciela "dużym nakładem sił i środków materialnych", po której przypisał pracowników do czterech kategorii - pracujących przy obrabiarkach (38 pracowników), w stolarniach (30 pracowników), "do prac pomocniczych" - 20 pracowników i "do prac techn. i biurowych" - 5 pracowników. Biegły nie wskazał przy tym sposobu obliczeń, przyjętych do oceny zdolności zatrudnienia pracowników bezpośrednio produkcyjnych w przedmiotowym zakładzie, co uniemożliwiło ich weryfikację. E. W. nie wskazał ponadto jakie maszyny znajdują się na wyposażeniu zakładu, poza 49 obrabiarkami do drzewa, ani jak przebiega proces produkcji. Brak odniesienia, czy w "orzeczeniu" uwzględniono m.in. obsługę składów i magazynów, narzędziowni, remontowni, kotłowni, czy pracowników transportu także obniża wartość dowodową tego orzeczenia. W ocenie Sądu, prawidłowo organ uznał, że ograniczoną wartość dowodową ma pismo Izby Przemysłowo-Handlowej w Poznaniu z dnia 17 sierpnia 1946 r., z którego wynika, że "Fabryka zatrudniała przed wojną przy produkcji 50 pracowników, obecnie zaś zatrudnia 91 pracowników, zdolność zatrudnienia wynosi 95 pracowników". W powołanym piśmie w żaden sposób nie wyjaśniono na jakiej podstawie przyjęto taką właśnie zdolność zatrudnienia, jak również nie wskazano, jakie kategorie pracowników wzięto pod uwagę. W piśmie skupiono się jedynie na historii przedsiębiorstwa i jego ogólnej charakterystyce. Z tych też względów ograniczona została również wartość dowodowa sprawozdania rocznego w zakresie wskazania zdolności zatrudnienia w przedmiotowym przedsiębiorstwie pracowników związanych z produkcją. Organ odniósł się również do pozostałych dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy (m.in. protokołu zdawczo-odbiorczego z dnia 25 października 1948 r., w tym załącznik 2b), które potwierdzają, że majątek trwały przedsiębiorstwa oraz podstawowy park maszynowy nie uległ zmianie w toku postępowania nacjonalizacyjnego. Organ dopuścił również dowód z opinii kolejnego biegłego na okoliczność rzeczywistej zdolności zatrudnienia pracowników zatrudnionych bezpośrednio przy produkcji, na jedną zmianę roboczą, w przedsiębiorstwie w dniu 5 lutego 1946 r. Opinię tę sporządził inż. H. M. - rzeczoznawca Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Mechaników Polskich, we współpracy z biegłym mgr inż. R. M.. Nowy biegły kompleksowo ocenił zdolność zatrudnienia na dzień 5 lutego 1946 r. w przedsiębiorstwie na podstawie zgromadzonych w sprawie materiałów źródłowych. Biegli odpowiedzieli przy tym na wszelkie zarzuty skarżącego zawarte we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Zdaniem Sądu, przedstawione dokumenty, zarówno archiwalne, jak i dowody w postaci opinii biegłych sporządzone na potrzeby postępowania nadzorczego pozwalają na ustalenie, że została spełniona przesłanka nacjonalizacji określona w ustawie z dnia 3 stycznia 1946 r. i rozporządzeniu wykonawczym Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r. o podwyższeniu dolnej granicy zdolności zatrudnienia przejmowanych na własność Państwa przedsiębiorstw w przemysłach wyrobów niepowszechnego użytku, bądź mało zmechanizowanych, bądź o charakterze pionierskim i sezonowym. W związku z tym, organ nadzoru zasadnie stwierdził, że orzeczenie Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] maja 1948 r. o przejściu przedsiębiorstw na własność Państwa, w części dotyczącej przedsiębiorstwa "Zakłady Stolarskie, F. Z., Swarzędz pow. Poznań", we wskazanym zakresie, zostało wydane zgodnie z ówcześnie obowiązującymi przepisami prawa.
Podnosząc natomiast zarzut naruszenia praw procesowych zagwarantowanych art. 10 kpa, strona musi nie tylko wykazać, że takie naruszenie istotnie miało miejsce, ale również, iż uniemożliwiło jej ono podjęcie konkretnej czynności procesowej, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. W sytuacji zatem postawienia organom administracji publicznej zarzutu dotyczącego braku zawiadomienia strony przed wydaniem decyzji o zebraniu materiału dowodowego i możliwości składania wniosków dowodowych koniecznym jest ustalenie, jakiej konkretnie czynności procesowej strona nie mogła dokonać, jakiego dowodu w sprawie nie mogła przedstawić i jaki wpływ na wynik sprawy mogło mieć tak stwierdzone uchybienie. Dopiero wykazanie, że naruszenie przez organ zasady czynnego udziału strony w postępowaniu uniemożliwiło stronie podjęcie konkretnie wskazanej czynności, a także wykazanie, że uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, daje podstawy do przyjęcia, że doszło do naruszenia art. 10 kpa. Tymczasem w niniejszej sprawie, pełnomocnik skarżącego podnosząc powyższy zarzut wskazał ogólnie, że skarżącemu uniemożliwiono zadawanie dodatkowych pytań biegłym, jednak w uzasadnieniu skargi powtórzono dokładnie te same zarzuty względem sporządzonej opinii z listopada 2012 r., które zawarto we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, a na które biegli udzielili wyczerpującej odpowiedzi właśnie pismami z dnia 4 lipca 2013 r. i 25 lipca 2013 r. Do zarzutów tych szczegółowo odniósł się również organ nadzoru w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Uchybienie zatem organu polegające na niepoinformowaniu strony o złożeniu do akt sprawy omawianych pism biegłych, choć istotnie miało miejsce, zdaniem Sądu, nie miało jednak wpływu na wynik sprawy.
W skardze kasacyjnej od omawianego wyroku z dnia 17 kwietnia 2014 r., sygn. akt I SA/Wa 2906/13, Z. Z. zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. b w zw. z art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r. poz. 270, ze zm.) – dalej ppsa, w zw. z art. 10 § 1, art. 79, art. 81 oraz art. 145 § 1 pkt 4 kpa, polegające na nieuzasadnionym oddaleniu skargi na decyzję Ministra Gospodarki z dnia 11 września 2013 r., pomimo że organ administracji nie zawiadomił skarżącego o złożeniu do akt sprawy pism biegłych H. M. i R. M. z dnia 4 lipca 2013 r. i z dnia 25 lipca 2013 r., zawierających ustosunkowanie się biegłych do zarzutów zgłoszonych przez skarżącego wobec ich opinii z listopada 2012 r., czym w konsekwencji uniemożliwił skarżącemu zadawanie pytań wyżej wymienionym biegłym i wypowiedzenie się co do treści złożonych przez tychże biegłych pism przed wydaniem zaskarżonej decyzji, w wyniku czego skarżący bez własnej winy nie wziął udziału w istotnych czynnościach wyjaśniających organu administracji, podczas gdy obowiązkiem organu administracji było zapewnienie skarżącemu czynnego udziału w każdym stadium postępowania, co z kolei winno skutkować uchyleniem zaskarżonej decyzji,
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 151 ppsa w zw. z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 84 kpa, polegające na nieuzasadnionym oddaleniu skargi na decyzję Ministra Gospodarki z dnia 11 września 2013 r. pomimo, że organ administracji zaniechał dokonania wnikliwej oceny dowodu z opinii biegłych H. M. i R. M. na okoliczność zdolności zatrudnienia pracowników przy produkcji na jedna zmianę w przedsiębiorstwie "Zakłady Stolarskie. F. Z., Swarzędz pow. Poznań", podczas gdy opinia ta była wadliwa i niepełna, co w rezultacie doprowadziło do niewyjaśnienia przez organ administracji wszystkich istotnych okoliczności sprawy, zaniechania wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego zebranego w sprawie oraz dokonania oceny tego materiału z naruszeniem zasady swobodnej oceny dowodów, co z kolei winno skutkować uchyleniem zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Ministra Gospodarki z dnia 5 kwietnia 2013 r.,
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. art. 151 i w zw. z art. 153 ppsa, polegające na nieuzasadnionym oddaleniu skargi na decyzję Ministra Gospodarki z dnia 11 września 2013 r. pomimo, że organ administracji nie zastosował się do wiążącej go oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania wyrażonych w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 maja 2011 r. w sprawie o sygn. akt I OSK 1145/10, w zakresie w jakim sąd ten nakazał uwzględnienie - przy obliczaniu zdolności zatrudnienia pracowników przy produkcji na jedną zmianę w wyżej wymienionym przedsiębiorstwie -orzeczenia biegłego E. W. z dnia [...] sierpnia 1946 r. i innych dokumentów źródłowych z tym orzeczeniem powiązanych, co z kolei winno skutkować uchyleniem zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Ministra Gospodarki z dnia 5 kwietnia 2013 r.,
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 151 ppsa w zw. z art. 7, art. 8, art. 77 § 1 oraz art. 80 kpa, polegające na nieuzasadnionym oddaleniu skargi na decyzję Ministra Gospodarki z dnia 11 września 2013 r. pomimo błędnego uznania przez organ administracji za niewiarygodny dowodu z orzeczenia biegłego E. W. z dnia [...] sierpnia 1946 r. na okoliczność zdolności zatrudnienia pracowników przy produkcji na jedną zmianę w przedmiotowym przedsiębiorstwie przy jednoczesnym uznaniu za wiarygodne dowodów z dokumentów sporządzanych dla celów statystycznych w latach 1946 -1948 na tę samą okoliczność podczas, gdy tylko pierwszy ze wskazanych dokumentów obrazował zdolność zatrudnienia przy produkcji na jedną zmianę w tym przedsiębiorstwie na dzień 5 lutego 1946 r., co w rezultacie doprowadziło do niewyjaśnienia przez organ administracji wszystkich istotnych okoliczności sprawy, zaniechania wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego zebranego w sprawie oraz dokonania oceny tego materiału z naruszeniem zasady swobodnej oceny dowodów, co z kolei winno skutkować uchyleniem zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Ministra Gospodarki z dnia [...] kwietnia 2013 r.,
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 151 ppsa w zw. z art. 10 § 1 kpa, polegające na nieuzasadnionym oddaleniu skargi na decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...] września 2013 r. pomimo, że organ administracji zaniechał zawiadomienia skarżącego o zgromadzeniu materiału dowodowego w sprawie i uprawnieniu do końcowego zapoznania się z tym materiałem, podczas gdy obowiązkiem organu administracji przed wydaniem zaskarżonej decyzji było umożliwienie skarżącemu wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, co z kolei winno skutkować uchyleniem powołanej decyzji.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono obszerną argumentację zgłoszonych zarzutów wskazując m.in., że we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżący podniósł szereg zarzutów pod adresem opinii biegłych H. M. i R. M. z listopada 2012 r. Pismem z dnia 26 czerwca 2013 r. Minister Gospodarki zawiadomił pełnomocnika skarżącego, iż w związku ze sformułowanymi przez niego zarzutami organ postanowił zwrócić się do biegłych z prośbą o ustosunkowanie się na piśmie do zgłoszonych zastrzeżeń. Od tego momentu pełnomocnik skarżącego nie otrzymał od Ministra Gospodarki żadnej dalszej korespondencji w sprawie - aż do dnia 17 września 2013 r., kiedy to doręczono mu odpis zaskarżonej decyzji. Pomimo więc tego, że do akt postępowania wpłynęły dwie pisemne opinie uzupełniające opinię biegłych z listopada 2012 r. - a więc dowody o niewątpliwie kluczowym znaczeniu dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy - organ administracji w żaden sposób nie poinformował skarżącego o tym fakcie, ani tym bardziej nie przesłał skarżącemu do wiadomości kserokopii pism biegłych z dnia 4 lipca 2013 r. i z dnia 25 lipca 2013 r. O okoliczności tej skarżący dowiedział się dopiero z uzasadnienia zaskarżonej decyzji. Nawet pomimo nieotrzymania od Ministra Gospodarki powołanej informacji, skarżący mógłby powziąć wiedzę o powyższych okolicznościach i w porę podjąć stosowne czynności procesowe - jeżeli tylko organ administracji, zgodnie z obowiązkiem ciążącym na nim z mocy art. 10 § 1 kpa, zawiadomiłby go przed wydaniem zaskarżonej decyzji o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Na skutek takiego zaniechania ze strony organu, skarżący nie miał żadnej wiedzy o podjętych przez Ministra Gospodarki istotnych czynnościach postępowania wyjaśniającego i zarazem został całkowicie pozbawiony możliwości ustosunkowania się do treści uzupełnionej opinii biegłych H. M. i R. M.. Organ prowadzący postępowanie jest obowiązany zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, w tym zawiadomić strony o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu z biegłych, umożliwić im udział w przeprowadzeniu tego dowodu, zadawanie pytań biegłemu i składanie wyjaśnień, okoliczność faktyczna zaś może być uznana za udowodnioną, jeżeli strona miała możność wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów. Zachowanie tych wymagań nie jest pozostawione uznaniu organu, lecz stanowi jego bezwzględny obowiązek, niezależnie od treści i wagi przeprowadzonego dowodu. Uniemożliwiając skarżącemu ustosunkowanie się do złożonej do akt postępowania uzupełniającej opinii biegłych H. M. i R. M. Minister Gospodarki naruszył zasadę czynnego udziału strony w postępowaniu, określoną art. 10 § 1, art. 79 i art. 81 kpa. Nie ulega przy tym wątpliwości, iż naruszenie przez organ administracji obowiązków wypływających z zasady czynnego udziału strony w postępowaniu stanowiło jednocześnie podstawę do wznowienia tego postępowania w myśl art. 145 § 1 pkt 4 kpa. Sądowi pierwszej instancji umknęło, że wymóg wykazania wpływu uchybienia na wynik sprawy dotyczy jedynie naruszeń prawa materialnego oraz "zwykłych" naruszeń przepisów postępowania. Jeżeli natomiast chodzi o kwalifikowane wady prawne, dające podstawę do wznowienia postępowania, to w razie stwierdzenia ich zaistnienia sąd administracyjny ma kategoryczny obowiązek uchylenia obarczonej nimi decyzji, bez względu na możliwość ich oddziaływania na sposób zakończenia sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. b ppsa). Z art. 145 § 1 pkt 1 lit. b ppsa i przytoczonych w skardze kasacyjnej orzeczeń wynika w sposób niezbity, że już sam brak udziału strony bez jej winy w postępowaniu lub jego stadium stanowi dostateczną formalną podstawę do wznowienia postępowania, uzasadniającą uchylenie decyzji przez sąd administracyjny. Uwadze organu administracji umknęło, że opinia biegłych H. M. i R. M. z listopada 2012 r. dotknięta jest szeregiem błędów i nieścisłości, skutecznie obniżających jej wartość dowodową, a w szczególności - wykluczających możliwość dokonywania w oparciu o tę opinię jakichkolwiek definitywnych ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie. Poważne wątpliwości może budzić sposób, w jaki biegli obliczyli powierzchnię użytkową budynków wchodzących w skład przedmiotowego zakładu i służących do prowadzenia działalności produkcyjnej. Treść opinii w żaden sposób nie wyjaśnia, na podstawie jakich dokumentów lub jakich danych poszczególnym budynkom przypisane zostały konkretne wielkości. Sporządzający opinię biegli dysponowali dokumentem źródłowym w postaci znajdującego się w aktach sprawy załącznika nr 2a do protokołu zdawczo - odbiorczego z dnia 25 października 1948 r., w którym to załączniku bardzo szczegółowo - z dokładnością do dziesiątych części metra - określono wymiary wszystkich budynków wchodzących w skład nacjonalizowanego przedsiębiorstwa. Tymczasem proste zestawienie powierzchni użytkowej poszczególnych zabudowań obliczonej na podstawie tych wymiarów z powierzchnią tych samych zabudowań podaną w opinii świadczy o tym, że wielkości te się nie pokrywają. Wydaje się zatem, że w przedstawionym zakresie opinia biegłych jest dotknięta poważnym błędem - opiera się bowiem na danych liczbowych, które nie znajdują potwierdzenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Zastrzeżenia można mieć również co do doboru budynków, uznanych przez biegłych za służące do prowadzenia działalności produkcyjnej. Procesu produkcji nie dotyczy bowiem budynek warsztatu kowalskiego. Przedmiot działalności takiego warsztatu jest zupełnie inny, niż przedmiot działalności zakładów stolarskich. Sam fakt, że budynek taki znajdował się na terenie przedmiotowych zakładów, nie świadczy jeszcze o tym, że uczestniczył on w procesie produkcji prowadzonej przez przedsiębiorstwo. Naturalną konsekwencją powyższych uchybień musiało zatem być zawyżenie przez biegłych łącznej powierzchni użytkowej całego zakładu, wadliwie określonej przez biegłych na 3.960 m2. W dalszej kolejności zaś spowodowało to niedokładne oszacowanie zdolności produkcyjnej zakładu. Na stronie 4 opinii biegli wprost bowiem przyznali, że zdolność ta jest wypadkową m.in. posiadanej przez zakład powierzchni produkcyjnej. Nawet gdyby w wyniku skorygowania opisanych wyżej błędów obliczona na nowo zdolność zatrudnienia w przedsiębiorstwie była niższa zaledwie o kilku pracowników, to i tak mogłoby to mieć decydujący wpływ na wynik sprawy. Do uznania, że przedsiębiorstwo to nie spełniało przesłanek nacjonalizacji określonych w ustawie i wydanym na jej podstawie rozporządzeniu wykonawczym, wystarczyłoby bowiem ustalenie, że biegli niezasadnie zawyżyli tę zdolność choćby o 3 osoby. Oszacowaną przez biegłych zdolność zatrudnienia należy uznać za zawyżoną również z tej przyczyny, że biegli nieprawidłowo obliczyli ilość pracowników bezpośrednio produkcyjnych niezbędnych do obsługi poszczególnych stanowisk. Obliczenia w tym zakresie zawarte zostały w tabeli zamieszczonej na stronach 9-11 opinii. W rubryce 48 tej tabeli wskazano, że na potrzeby dalszych obliczeń przyjęto, że do obsługi strugnic w rzeczywistości przeznaczone było 18 stanowisk montażowych, zamiast nominalnych 23. W takim przypadku jednak łączna liczba stanowisk (liczba obsługi) powinna zostać obniżona z nominalnej wartości 66 do rzeczywistej - 61. Tymczasem - najprawdopodobniej na skutek błędu rachunkowego - biegli przyjęli łączną liczbę stanowisk na poziomie 62, co z kolei przełożyło się na nieprawidłowe ustalenie liczby pracowników zatrudnionych bezpośrednio przy produkcji (73, zamiast prawidłowo - 72). Różnica wydaje się być niewielka, jednakże jest to błąd mało znaczący jedynie z pozoru - w końcowym rozrachunku znaczenie dla ustalenia, czy przedsiębiorstwo spełniało przesłanki nacjonalizacji, może mieć bowiem nawet tego rzędu rozbieżność. W zasobie pracowników zatrudnionych przy produkcji biegli zupełnie niezasadnie uwzględnili osoby, które z produkcją tą nie miały praktycznie nic wspólnego. Wątpliwości budzi zaliczenie do tej kategorii pracowników narzędziowni, obsługi remontowej, transportu i kotłowni - w ocenie skarżącego osoby te stanowią co najwyżej personel pomocniczy, ale już nie produkcyjny. Tymczasem liczbę osób zatrudnionych na powyższych stanowiskach w przedmiotowym zakładzie biegli określili aż na 23, co w oczywisty sposób doprowadziło do zawyżenia przez nich zdolności zatrudnienia przy produkcji w nacjonalizowanym przedsiębiorstwie. Nawet gdyby jednak przyjąć trafność powyższego rozumowania biegłych, to z całą pewnością do grona pracowników zatrudnionych przy produkcji żadną miarą nie można zaliczyć pracowników administracyjno - technicznych. W tym zakresie sami biegli przyznali, iż pracownicy ci stanowili kategorię odrębną od pracowników produkcyjnych i pomocniczych. W treści opinii w żaden sposób nie wyjaśniono, jakie względy przesądziły o tym, że osoby te uznane zostały za pracowników zatrudnionych przy produkcji. Z samej istoty pojęcia "pracownik administracyjno - techniczny" wynika bowiem, że pracownik taki nie bierze udziału w produkcji ani też nie jest przy tej produkcji zatrudniony. Idąc tym tropem, do kategorii osób zatrudnionych przy produkcji należałoby zaliczyć pracowników ochrony, woźnych, księgowych, członków ekipy sprzątającej itd. - w myśl zasady, iż wszystkie te osoby świadczą pracę w zakładzie, w którym niezależnie od nich prowadzona jest działalność produkcyjna. Zupełnie niezrozumiałe jest przy tym, na jakiej podstawie biegli dokonali "rozbicia" kategorii pracowników administracyjno - technicznych na dwie dalsze podkategorie: pracowników inżynieryjno - technicznych (w liczbie 7) oraz administracyjno - biurowych (w liczbie 3). W tym zakresie ustalenia biegłych uznać należy za dowolne. Przy obliczaniu zdolności zatrudnienia w przedmiotowym przedsiębiorstwie uwzględniono właśnie tylko owych pracowników inżynieryjno - technicznych. Warto w tym miejscu zauważyć, że wystarczyłoby odwrócić proporcje (np. przyjąć, iż na pracowników administracyjno - technicznych składało się 3 pracowników "inżynieryjnych" i 7 pracowników "biurowych"), aby końcowe wnioski opinii (a w konsekwencji - również rozstrzygnięcie zapadłe w sprawie) były diametralnie odmienne. Podobnie zresztą biegli nie uzasadnili w sposób dostateczny, jaki aspekt pracy pracowników inżynieryjno - technicznych przesądził o tym, iż zaliczono ich do kategorii osób zatrudnionych przy produkcji. Pracownicy inżynieryjno - techniczni nie kierują procesem produkcji, ani też nie nadzorują tego procesu. Nie było zatem żadnych podstaw, aby tych pracowników brać pod uwagę przy obliczaniu zdolności zatrudnienia przy produkcji w nacjonalizowanym zakładzie. Ze znajdującego się w aktach sprawy orzeczenia E. W. z dnia [...] sierpnia 1946 r. wynika, że w dacie 5 lutego 1946 r. pracowników techniczno - biurowych było ogółem 5 - tym bardziej zatem nie wiadomo, z jakich względów w opinii przyjęto liczbę dwukrotnie większą. Niezależnie od tego, jakie rozumienie pojęcia "zdolność zatrudnienia przy produkcji na jedną zmianę" należałoby uznać za prawidłowe, nie może ono być pojmowane w ten sposób, że oznacza ono maksymalną liczbę pracowników, jaka może pracować jednocześnie w danym przedsiębiorstwie, w zupełnym oderwaniu od panujących w danym okresie realiów rynkowych. Zdolność tę należy pojmować inaczej - mianowicie jako taką liczbę pracowników, która może jednocześnie (na jednej zmianie) pracować w przedsiębiorstwie przy procesie produkcji, aby zapewnić mu racjonalne i rentowne funkcjonowanie; wspomniana racjonalność i rentowność funkcjonowania przedsiębiorstwa winna być tutaj zarówno granicą minimalną, jak też i maksymalną przy obliczaniu zdolności zatrudnienia pracowników na jedną zmianę. Konsekwentnie, przy obliczaniu przedmiotowej zdolności nie można bezkrytycznie uwzględniać - jak uczynił to organ administracji, a w ślad za nim Sąd pierwszej instancji - wszystkich tych pracowników, bez których zakład nie mógłby "normalnie" funkcjonować; jest to bowiem kategoria tak obszerna, że można by nią z powodzeniem objąć praktycznie każdego pracownika, bez względu na zajmowane przez niego stanowisko i niezależnie od faktycznego związku tego stanowiska z procesem produkcji. Tymczasem już nawet zdrowy rozsądek podpowiada, że pracownik produkcyjny (zatrudniony w dziale produkcji) to ktoś zupełnie inny, niż pracownik inżynieryjny, administracyjny czy biurowy - w ocenie skarżącego biegli zupełnie bezpodstawnie utożsamili ze sobą wszystkie te kategorie, a organ administracji tę błędną ocenę niezasadnie podzielił. W kwestionowanej opinii zupełnie bezpodstawnie założono, że stosunek zatrudnienia pracowników narzędziowni do pracowników bezpośrednio produkcyjnych wynosi 10%. Wskaźnik ten został przez biegłych przyjęty w sposób dowolny, bez należytego oparcia w materiałach źródłowych bądź opracowaniach naukowych. Zastrzeżenia budzi też zastosowana przez biegłych metodologia. Ze wstępnej części opinii wynika, że przy jej sporządzaniu biegli posiłkowali się literaturą fachową pochodzącą z czasów Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, a więc z okresu, gdy podejście do prowadzenia działalności gospodarczej (a w szczególności do takich zagadnień jak rentowność i opłacalność produkcji) było diametralnie inne, niż ma to miejsce w realiach gospodarki wolnorynkowej. Odwoływanie się przez biegłych do źródeł naukowych, które powstały w okresie dużo późniejszym i w związku z tym pozostawały pod wpływem nurtu gospodarki centralnie sterowanej, należy uznać za istotny błąd metodologiczny, który mógł mieć istotny wpływ na końcowy wynik sporządzonej przez nich opinii. Organ nie może zatem ograniczyć się do powołania w decyzji na konkluzję zawartą w opinii biegłego, lecz obowiązany jest sprawdzić czy opinia ta jest logiczna, zupełna i wiarygodna. W wyniku wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 maja 2011 r., sygn. akt I OSK 1145/10, obowiązkiem organu administracji w prowadzonym na nowo postępowaniu było ustosunkowanie się do treści orzeczenia E. W. z dnia [...] sierpnia 1946 r. Sąd nakazał, aby nastąpiło to w formie opinii biegłego (dotychczasowego lub nowego), posiadającego niezbędne wiadomości specjalne - nie zaś, jak uczynił to Minister Gospodarki, jedynie w formie rozważań organu administracji zawartych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Rodziło to zatem dla organu administracji obowiązek powołania biegłego (co organ uczynił), zobowiązania tegoż biegłego do odniesienia się w treści opinii do orzeczenia E. W. z dnia [...] sierpnia 1946 r. i do związanych z tym orzeczeniem materiałów źródłowych, zaś w razie braku takiego odniesienia - polecenia biegłemu sporządzenia w tym zakresie opinii uzupełniającej. Biegli w żaden sposób nie ustosunkowali się do wymienionych dokumentów źródłowych, pomimo iż - jak wskazuje na to stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego - miały one kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. W rezultacie całkowicie pominięto jedyny zachowany w sprawie dokument źródłowy, który obrazował zdolność zatrudnienia w przedsiębiorstwie na dzień 5 lutego 1946 r., do tego sporządzony przez dysponującą fachową wiedzą osobę - i to wbrew wiążącej organ administracji ocenie prawnej i wskazaniom wyrażonym w powołanym wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. W ocenie organu administracji orzeczenie E. W.o z dnia [...] sierpnia 1946 r. nie mogło być uznane za rzetelny i wiarygodny dowód na okoliczność zdolności zatrudnienia w wyżej wymienionej dacie - rzekomo z tego względu, iż nie wskazywał on sposobu dokonania obliczeń, nie wymieniał maszyn znajdujących się w zakładach stolarskich, jak również nie zawierał opisu przebiegu produkcji. Jednocześnie jednak Minister Gospodarki uznał za wiarygodne - na tę samą okoliczność - roczne sprawozdania przesyłane przez przedsiębiorstwo do Głównego Urzędu Statystycznego w latach 1946 - 1948, pomimo że: obrazowały one zatrudnienie w całym roku kalendarzowym, a nie w relewantnej w niniejszej sprawie dacie 5 lutego 1946 r., przedstawiały faktyczne zatrudnienie, a nie zdolność zatrudnienia, nie wymieniały maszyn znajdujących się w przedsiębiorstwie, nie przedstawiały przebiegu produkcji, ani tym bardziej metodyki przyjętej do obliczeń. Trudno zatem zrozumieć, z jakich względów Minister Gospodarki przypisał owym sprawozdaniom statystycznym większą wartość dowodową od dokumentów źródłowych pochodzących z 1946 r.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie.
Kluczową kwestią, która wymagała wyjaśnienia, jest wyjaśnienie – według wiążącej oceny prawnej sformułowanej w niniejszej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny w uprzednio wydanym wyroku z dnia 18 maja 2011 r. sygn. akt I OSK 1145/10 - czy w dacie 5 lutego 1946 r. przedmiotowe przedsiębiorstwo było zdolne zatrudnić przy produkcji na jedną zmianę więcej niż 100 pracowników. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażonej w powołanym wyroku, orzeczenie E. W. jest dowodem w sprawie, który musi być skonfrontowany z innymi dowodami źródłowymi. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził również, że cyt.: "niezbędne jest wyjaśnienie występującej rozbieżności przy obliczaniu zdolności zatrudnienia na jedną zmianę w przedmiotowym przedsiębiorstwie na dzień 5 lutego 1946 r., w orzeczeniu E. W. i w opinii biegłego dr inż. W. T.. Kwestia ta niewątpliwie musi być ostatecznie wyjaśniona w prowadzonym postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji nacjonalizacyjnej. Dlatego też w tym celu organ administracji winien rozważyć potrzebę sporządzenia opinii uzupełniającej, w której powołany już biegły wnioski końcowe w sprawie odniesie do wskazanego wyżej dowodu w postaci orzeczenia z dnia 19 sierpnia 1946 r. i innych materiałów źródłowych z nim powiązanych, bądź też ewentualnie powoła innego biegłego, który przy uwzględnieniu materiałów źródłowych wyżej wskazanych raz jeszcze kompleksowo oceni zdolność zatrudnienia na dzień 5 lutego 1946 r. Dokonanie tych ustaleń jest niezbędne, aby zgromadzić cały materiał dowodowy i należycie go ocenić."
O ile więc w rozpatrywanej sprawie organ nadzoru powołał kolejnych dwóch biegłych do oceny zdolności zatrudnienia pracowników w przedmiotowym przedsiębiorstwie, o tyle sporządzona przez nich opinia nie wypełnia powołanego wyżej wskazania Naczelnego Sądu Administracyjnego o uwzględnieniu wszystkich materiałów źródłowych także orzeczenia E. W.. Nie wynika bowiem ze sporządzonej opinii aby nowo powołani biegli poddali analizie ustalenia zawarte w orzeczeniu E. W.. Ponadto, pozbawienie stron postępowania możliwości wypowiedzenia się wobec wyjaśnień złożonych w toku postępowania administracyjnego przez nowo powołanych biegłych dotyczących sporządzonej przez nich opinii mogło mieć znaczenie dla wyniku rozstrzygnięcia sprawy, skoro okoliczności analizowane w sporządzonej opinii zostały już uprzednio uznane przez Naczelny Sąd Administracyjny za kluczowe dla wyniku jej rozstrzygnięcia, i z tego powodu wymagające jednoznacznych ustaleń i ocen. Jeżeli bowiem od jednoznacznego wyjaśnienia kwestii zdolności zatrudnienia w przedmiotowym przedsiębiorstwie zależy dopuszczalność zastosowania art. 156 § 1 pkt 2 kpa jak wskazał to w uprzednim wyroku Naczelny Sąd Administracyjny - to przeprowadzone na tę okoliczność dowody nie mogą być dotknięte jakimikolwiek wadami procesowymi, zwłaszcza, gdy sporządzona na nowo opinia w tym zakresie wskazuje na zdolność zatrudnienia ilości pracowników nieznacznie przekraczającej normatywny limit 100 pracowników, powodujący odebranie w przeszłości tego przedsiębiorstwa.
Powyższe uzasadnia uwzględnienie zarzutów kasacyjnych w takim zakresie, który dotyczy naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 151 w zw. z art. 153 ppsa oraz w zw. z art. 10 § 1, art. 77 § 1 i art. 80 kpa.
Nie jest natomiast zasadny zarzut kasacyjny naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 145 § 1 pkt 1 lit. b ppsa w powiązaniu ze wskazanymi w skardze kasacyjnej przepisami procedury administracyjnej. Pozbawienie przez organ nadzoru strony postępowania udziału w jednej z czynności dowodowych, nawet gdy czynność ta mogła mieć znaczenie dla wyniku rozstrzygnięcia, nie oznacza pozbawienia tej strony udziału w prowadzonym postępowaniu administracyjnym – w rozumieniu art. 145 § 1 pkt 4 kpa. Nie zaistniała zatem przyczyna wznowienia postępowania, która obligowałaby Sąd pierwszej instancji do uchylenia zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. b ppsa.
Uwzględniając okoliczność naruszenia prawa także przez organ administracji, na podstawie art. 188 ppsa Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, jak w sentencji.
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 ppsa.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło