II SA/Op 31/14

WyrokWSA w Opolu2014-05-15

Skład orzekający: Teresa Cisyk, Krzysztof Bogusz, Daria Sachanbińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podłączenie do tachografu niedozwolonego urządzenia dodatkowego, które wpływa na jego funkcjonowanie, stanowi odrębne naruszenie przepisów o transporcie drogowym, uzasadniające nałożenie dodatkowej kary pieniężnej, czy też jest jedynie elementem świadczącym o ingerencji w działanie urządzenia rejestrującego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że podłączenie do tachografu niedozwolonego urządzenia dodatkowego, które wpływa na jego funkcjonowanie, nie stanowi odrębnego naruszenia przepisów uzasadniającego nałożenie dodatkowej kary pieniężnej. Działanie to należy kwalifikować jako ingerencję w działanie urządzenia rejestrującego, co jest objęte jednym naruszeniem. Dwukrotne sankcjonowanie tego samego stanu faktycznego jest nieproporcjonalne i narusza prawo. Ponadto, sąd stwierdził, że organy administracji nie przeprowadziły wystarczającego postępowania wyjaśniającego w zakresie możliwości zastosowania przesłanek egzoneracyjnych z art. 92c ustawy, co również stanowiło podstawę do uchylenia decyzji.
Stan faktyczny
W sprawie nałożono na L. N. karę pieniężną w wysokości 6.000 zł za dwa naruszenia przepisów o transporcie drogowym: wykonywanie przewozu pojazdem z urządzeniem rejestrującym bez wymaganego sprawdzenia okresowego (lp. 6.1.4.) oraz nierejestrowanie wskazań urządzenia rejestrującego (lp. 6.2.1.). Naruszenia te miały polegać na podłączeniu do tachografu niedozwolonego urządzenia dodatkowego, co skutkowało nierejestrowaniem części przebytej drogi i fałszowaniem danych. L. N. kwestionowała odpowiedzialność, wskazując na brak wpływu na działania kierowcy i jego problemy psychiczne, a także na podwójne karanie za to samo naruszenie. Organy administracji utrzymały decyzję w mocy, uznając odpowiedzialność przedsiębiorcy.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego oraz poprzedzającą ją decyzję Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego. Określił, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu w całości i zasądził od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Teresa Cisyk Sędziowie Sędzia WSA Krzysztof Bogusz Sędzia WSA Daria Sachanbińska (spr.) Protokolant Referent stażysta Dorota Ziółecka po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 15 maja 2014 r. sprawy ze skargi L. N. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 7 listopada 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1) uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Welkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Poznaniu z dnia 2 lipca 2013 r., nr [...], 2) określa, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu w całości, 3) zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącej L. N. kwotę 1440 (tysiąc czterysta czterdzieści) złotych, tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Decyzją z dnia 2 lipca 2013 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 92a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1265, z późn. zm.), zwanej dalej także ustawą, Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (WWITD) nałożył na L. N. - prowadzącą działalność gospodarczą pod nazwą "[...]" w [...] - karę pieniężną w wysokości 6.000 zł. za dwa naruszenia, o jakich mowa w załączniku nr 3 do ustawy - lp. 6.1.4. i 6.2.1. Organ podał, że w dniu 14 marca 2013 r. w miejscowości [...], na drodze o kategorii - droga krajowa, przeprowadzono kontrolę pojazdu [...] wraz z naczepą, którym kierował R. B.. W toku kontroli ustalono, że zespołem pojazdów wykonywano krajowy transport drogowy kruszywa - materiału sypkiego na rzecz przedsiębiorcy L. N.. W trakcie przeprowadzonych czynności kontrolnych stwierdzono wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące lub cyfrowe urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji, za które to naruszenie przewidziana jest kara w wysokości 1.000 zł. Kontroli poddano dane cyfrowe z karty kierowcy oraz z urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, do którego podłączone zostało dodatkowe, niedozwolone urządzenie, umożliwiające zdalne sterowanie pracą tachografu cyfrowego za pomocą włącznika/wyłącznika. W trakcie oględzin kabiny pojazdu ujawniono urządzenie - pilota oraz centralkę sterującą. Ostatnia legalizacja tachografu miała miejsce 6 lutego 2013 r., jednak fakt podłączenia niedozwolonego urządzenia nie pozwala, zdaniem organu, uznać, że zainstalowany w pojeździe tachograf cyfrowy posiada wymaganą, ważną legalizację. Powyższe świadczy o naruszeniu przepisów rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. UE z 1985 r. nr L 370, s. 8, z późn. zm. - zwane dalej rozporządzeniem nr 3821/85) oraz naruszeniu lp. 6.1.4. załącznika nr 3 do ustawy. Kolejne stwierdzone naruszenie polegało na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, z które to naruszenie przewidziano - po myśli lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy - karę w wysokości 5.000 zł. W tym zakresie organ wywodził, że podczas analizy materiału dowodowego ustalono, iż w dniach 11 i 13 marca 2013 r. istnieją różnice stanu przejechanych kilometrów zapisanych w pamięci karty kierowcy i tachografu cyfrowego z kilometrami deklarowanymi przez kierowcę R. B. w kartach drogowych z tych dni. W pierwszym ze wskazanych dni "brakuje" zapisu przejechanych 25 km, natomiast w drugim "brakuje" zapisu przejechanych 6 km. Ponadto lista ostrzeżeń z karty kierowcy i tachografu wskazuje m.in., że w ww. dniach zarejestrowano "gwałtowne spadki prędkości", które w połączeniu z niezgodnością przejechanych kilometrów świadczą o niedozwolonej manipulacji w zapisy cyfrowego urządzenia rejestrującego. Powyższe oznacza, że kierowca nie rejestrował za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Stwierdzone działanie stanowi naruszenie lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy oraz art. 15 ust. 2, 5 i 8 rozporządzenia nr 3821/85. Fakt zamontowania i użycia niedozwolonego urządzenia oznacza, że wszystkie dane zapisane przez tachograf, dotyczące okresów prowadzenia pojazdu i odbytych odpoczynków, są niewiarygodne. Stwarza to zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, gdyż pozwala to kierowcy na zabronione zmienianie i fałszowanie rzeczywistych okresów odpoczynków lub okresów prowadzenia pojazdu. Dalej organ pierwszej instancji podał, że L. N. została powiadomiona o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie i wezwana do uzupełniania materiału dowodowego. Strona przedłożyła wymagane dokumenty oraz wyraziła stanowisko, że nie odpowiada za powstałe naruszenia, ponieważ nie mogła ich przewidzieć. Zapewniła o właściwej organizacji i dyscyplinie pracy. Organ wyjaśnił też, że w dniu 14 marca 2013 r., z uwagi na stan nietrzeźwości, kierowca został zatrzymany, jednak policjantom nie udało się go przesłuchać. W dniu 15 marca 2013 r. na kierowcę nałożono dwa mandaty karne w wysokości po 2.000 zł, zgodnie z lp. 13.1. i 13.2. załącznika nr 1 do ustawy, lecz w ocenie organu nie miało to wpływu na toczone równolegle postępowanie administracyjne wobec przewoźnika. Odnosząc się do wyjaśnień strony, WWITD stwierdził, że brak jest podstaw do zakwestionowania prawidłowości danych zawartych w protokole kontroli. Strona nie może też zostać zwolniona z odpowiedzialności na podstawie art. 92c ust. 1 ustawy, gdyż w toku postępowania administracyjnego nie przedstawiła żadnych faktów ani dowodów na poparcie okoliczności wskazujących na dochowanie należytej staranności w realizacji przedmiotowego przewozu drogowego. Ponadto L. N. nie wykazała, że nie miała wpływu na powstałe naruszenia, a organ takich okoliczności nie dostrzegł z urzędu. Nie wskazała również na jakiekolwiek okoliczności, które pozwalałyby przyjąć, że naruszenia nastąpiły wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mogła przewidzieć. Następnie organ wyjaśnił, że w przedmiotowej sprawie art. 92b ustawy nie znajdzie zastosowania, gdyż odnosi się on do przypadków, w których wykryto i stwierdzono naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw i okresów odpoczynku. Nie uwzględnił też organ wyjaśnień strony co do podejmowania działań kontrolnych odnośnie przestrzegania norm czasu pracy kierowców oraz zmierzających do wykazania braku wiedzy o bezprawnych działaniach kierowcy. W tym zakresie zakwestionował rzetelność sprawowanego nadzoru nad pracownikami, skoro doszło do sytuacji, w której kierowca mógł bez przeszkód zamontować niedozwolone, dodatkowe urządzenie w pojeździe. Uzasadniając to stanowisko, powołał się organ na poglądy sądów administracyjnych i Trybunału Konstytucyjnego, wedle których na przewoźniku spoczywa obowiązek nadzorowania kierowców w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń oraz obowiązek takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy (m.in. czasu pracy), ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Zdaniem WWITD, strona nie dysponuje prawidłowym systemem nadzoru w przedsiębiorstwie. Tym samym nie zapewniono właściwej organizacji i dyscypliny pracy, ogólnie wymaganych przy prowadzeniu przewozów drogowych, umożliwiających przestrzeganie przez kierowców przepisów: rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE z 2006 r. nr L 102, s. 1, z późn. zm.- zwane dalej rozporządzeniem nr 561/2006); rozporządzenia nr 3821/85; umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. nr 94, poz. 1086 i 1087). W uzasadnieniu rozstrzygnięcia zaznaczono, że zebrany materiał dowodowy wskazuje, iż strona nie zapewnia żadnej dyscypliny w trakcie wykonywania przewozów drogowych. Ewidentnym tego dowodem jest to, że dopuściła do zamontowania w pojeździe będącym jej własnością dodatkowego, niedozwolonego urządzenia, a w konsekwencji do manipulowania w zapisy tachografu przez kierowcę. Akcentowano, że obowiązkiem przedsiębiorcy jest takie ułożenie zadań przewozowych, takie rozplanowanie pracy, aby kierowcy prowadzili pojazdy zgodnie z obowiązującymi przepisami i mieli możliwość ich respektowania. W ocenie WWITD, materiał dokumentacyjny sprawy jednoznacznie wskazuje, że stwierdzone naruszenia są rażące, bo stwarzają bardzo poważne zagrożenie w ruchu drogowym. Przemęczony kierowca stanowi ogromne niebezpieczeństwo dla innych uczestników ruchu. Organ podkreślił, że działanie strony doprowadziło do ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego, ponieważ kierowca - chcąc "zaoszczędzić" czas pracy - nie rejestrował wszystkich danych i tym samym fałszował zapisy tachografu. Tymczasem treść art. 10 ust. 2 rozporządzenia nr 561/2006 nakazuje przedsiębiorstwom transportowym tak organizować pracę kierowców, by mogli oni przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II wskazanego rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów. Ponadto, to rzeczą przedsiębiorcy jest właściwy dobór kierowców, przy zachowaniu należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących, by nie dochodziło do naruszeń norm ustawy o transporcie drogowym. Przedsiębiorca jest bowiem odpowiedzialny za działania tych osób i ponosi z tego tytułu ryzyko w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. W konsekwencji, nie budzi wątpliwości praktyka, że za działalność przedsiębiorstwa odpowiedzialność zawsze ponosi osoba, która je prowadzi (przedsiębiorca). Zatem, skoro w rozpoznawanej sprawie nie znaleziono podstaw do odstąpienia od nałożenia na L. N. kary pieniężnej w łącznej wysokości 6.000 zł, to organ za zasadne uznał wydanie przedmiotowej decyzji. W odwołaniu od decyzji Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego L. N. wniosła o jej uchylenie i umorzenie postępowania albo przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Zaskarżonej decyzji zarzuciła, że wydana została z naruszeniem art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i 107 § 3 K.p.a. przez nienależyte wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, brak wyczerpującego uzasadnienia decyzji, nieuwzględnienie zasady załatwienia sprawy z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli oraz zasady pogłębiania zaufania uczestnika postępowania do władzy publicznej, co polegało na niewykazaniu w sposób niebudzący wątpliwości okoliczności popełnienia przez stronę naruszeń; a także art. 92b i art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy przez nieprzeprowadzenie oceny istnienia (lub braku) wymienionych tam okoliczności egzoneracyjnych. Uzasadniając stawiane zarzuty skarżąca za błędne uznała stanowisko organu, wedle którego to przedsiębiorca zawsze ponosi odpowiedzialność za ewentualne skutki działań osób (w tym kierowców), którymi w ramach działalności gospodarczej się posługuje. Z zapisów protokołu wynika, że kierowca został zatrzymany, ponieważ znajdował się w stanie nietrzeźwym, a bezspornym jest, że za powstałe naruszenie odpowiada wyłącznie on sam. W niniejszej sprawie skarżąca nie miała wpływu i nie mogła przewidzieć zaistniałej sytuacji, więc nie powinno wszczynać się wobec niej postępowania. Kierowca jest osobą mało wiarygodną, jak się bowiem okazało, przebywał w zakładzie psychiatrycznym w związku z podejrzeniem o dokonanie próby popełnienia samobójstwa. Skoro kontrolujący ukarał kierowcę mandatami karnymi za naruszenia z załącznika nr 1 do ustawy, to prowadzenie postępowania wobec przedsiębiorcy należy uznać za nieuzasadnione, stanowiące przekroczenie uprawnień. Skarżąca podkreśliła, że przewozy zawsze ustala tak, by kierowcy nie musieli używać żadnych urządzeń zakłócających pracę urządzeń rejestrujących czas pracy, zaś ujawnione zamontowanie dodatkowego urządzenia było wyłącznie samodzielną decyzją kierowcy, przy czym nie ustalono nawet, czy zainstalowanego wyłącznika kiedykolwiek on użył. Ze specyfiki prowadzonej działalności wynika, że kierowca często pozostaje "sam na sam" z pojazdem, zatem - bez wiedzy skarżącej - mógł dokonać montażu urządzenia chociażby na parkingu lub na stacji benzynowej. Ustalenia kontroli wskazują jednoznacznie na winę kierowcy za stwierdzone naruszenie, dlatego też postępowanie wobec przedsiębiorcy w tym zakresie powinno zostać umorzone. W okolicznościach sprawy jeden, ten sam czyn, stanowiący jedno naruszenie prawa został zakwalifikowany jako dwa różne naruszenia przepisów dotyczących wykonywania transportu drogowego i postępowanie zmierza do nałożenia dwóch kar, tj. mandatów karnych na kierowcę i decyzji administracyjnej na przedsiębiorcę. Takie działanie organu jest niezgodne z art. 19 ust. 1 zdanie trzecie rozporządzenia nr 561/2006, z którego wynika, że naruszenie tego rozporządzenia i rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 nie może powodować nałożenia więcej niż jednej kary lub prowadzenia więcej niż jednego postępowania. Ponadto, zgodnie z ogólnymi zasadami prawa, nie można za jeden, ten sam czyn (wykroczenie) być podwójnie karanym lub ukarać wiele osób. Powyższa zasada wynika z art. 2 Konstytucji RP, art. 4 ust. 1 Protokołu nr 7 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, art. 14 ust. 7 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Ustawa o transporcie drogowym zawiera trzy odrębne załączniki, określające sankcje za naruszenia dotyczące różnych podmiotów, aby możliwym było precyzyjne ustalenie osoby odpowiedzialnej za stwierdzone w toku kontroli naruszenia, a nie w celu rozkładania odpowiedzialności na różne podmioty, co w istocie prowadzi do podwójnego (lub potrójnego) karania za te same naruszenia. Skarżąca zwróciła też uwagę na brak precyzyjnego ustalenia stanu faktycznego i zweryfikowania wszystkich okoliczności, co godzi w jej prawo do obrony. Opisując sposób działania strony, organ stwierdza jej nieudolność w prowadzeniu działalności transportowej w sytuacji, gdy zatrudniony kierowca ma poważne problemy ze zdrowiem psychicznym, o czym nie wiedział przedsiębiorca. Nadto kontrolujący nie ustalił wpływu przedsiębiorcy na stwierdzone naruszenie kierowcy, a taki obowiązek wynika z potrzeby zgromadzenia dowodów w zakresie istnienia przesłanek pozwalających na zastosowanie art. 92b lub 92c ustawy, tym bardziej, że do opisanego w protokole naruszenia - lp. 6.1.4. załącznika nr 3 do ustawy w ogóle nie doszło, ponieważ tachograf miał aktualne badania techniczne, zaś potwierdzony fakt podłączenia niedozwolonego, dodatkowego urządzenia nie może skutkować uznaniem przez organ, że zamontowany tachograf nie posiada ważnej legalizacji. Odnośnie naruszenia lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy L. N. podkreśliła, że tachograf posiadał aktualne badania i prawidłową nalepkę informującą o tym fakcie. Naruszenie to było spowodowane wyłącznie nielegalnym działaniem kierowcy, którego skarżąca nie mogła przewidzieć. Zgodnie z art. 13 rozporządzenia nr 3821/85, przedsiębiorca ma wyposażyć i umożliwić korzystanie z tachografu, a kierowca prawidłowo go używać. Obowiązek ten został spełniony, zatem niniejsze postępowanie winno być umorzone. Następnie skarżąca wskazała na powinność sprawdzenia, czy zachodzą w sprawie przesłanki egzoneracyjne z art. 92b lub art. 92c ustawy. W tym zakresie argumentowała, że w jej firmie dużą uwagę przykłada się do szkolenia i do takiej organizacji przewozów, aby kierowcy mogli przestrzegać przepisów. W sposób ciągły prowadzona jest kontrola przestrzegania norm czasowych kierowców podczas wykonywania zadań transportowych. Dotychczas nie stwierdzono notorycznego lub rażącego popełniania naruszeń norm czasowych przez kierowców. Skarżąca raz jeszcze stwierdziła, że nie miała żadnego wpływu na działanie kierowcy i nie spodziewała się, aby pracownik posiadający odpowiednie dokumenty, uprawnienia i szkolenia naraził firmę na sankcje związane z jego i tylko jego działaniem. Ponadto WWITD konsekwentnie podtrzymuje zasadność nałożenia kary na przedsiębiorcę, choć nie wykazał, czy do naruszenia w ogóle doszło. Akcentując spoczywający na organie obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, skarżąca wskazała na niedochowanie tych wymogów oraz podała, że przysługuje jej prawo zgłoszenia faktów i dowodów w postępowaniu odwoławczym. W decyzji organu zabrakło również konkretnego ustosunkowania się do żądań i twierdzeń stron oraz uwzględniania w decyzji zarówno interesu społecznego, jak i słusznego interesu obywateli. W wyniku rozpatrzenia odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego (zwany również GITD) decyzją z dnia 7 listopada 2013 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Organ odwoławczy wyjaśnił, że konsekwencją przyjętych w art. 13 oraz art. 15 ust. 2 i 8 rozporządzenia nr 3821/85 rozwiązań w zakresie obowiązku zapewnienia poprawnego działania i odpowiedniego stosowania urządzeń rejestrujących i karty kierowcy jest treść lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy, który sankcjonuje nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. W stanie faktycznym sprawy wzięto pod uwagę, że dokumentacja fotograficzna oraz protokół z oględzin pojazdu potwierdza podłączenie do tachografu niedozwolone urządzenie dodatkowe, składające się z centralki sterującej oraz pilota zdalnego sterowania. Analiza danych cyfrowych z karty kierowcy i tachografu cyfrowego oraz znajdujących się w pojeździe kart drogowych wypełnianych przez kierowcę w dniach 11 i 13 marca 2013 r. wykazała, iż w tych dniach tachograf zarejestrował mniejszą liczbę przebytych przez pojazd kilometrów aniżeli wynika to z kart drogowych. Analiza danych wykazała również, że w ww. dniach doszło do gwałtownych spadków prędkości pojazdu podczas jazdy w kilkusekundowych okresach czasu o kilkadziesiąt kilometrów. Zdaniem organu, powyższe dowodzi tego, że kierowca użył niedozwolonego wyłącznika i nie rejestrował na tachografie przebycia odpowiednio po 26 km, co uzasadnia nałożenie kary w wysokości 5.000 zł. Odnośnie naruszenia polegającego na wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące lub cyfrowe urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia kontrolnego, badania kontrolnego lub kalibracji (lp. 6.1.4 załącznika nr 3 do ustawy) wskazano na wynikające z załącznika do rozporządzenia nr 3821/85 warunki dokonywania i zakres przeglądów okresowych urządzeń zainstalowanych w pojazdach. W ocenie organu odwoławczego, podłączenie do tachografu niedozwolonego wyłącznika oznacza utratę przez urządzenie legalizacji, a tym samym ważności przeprowadzonych badań okresowych oraz kalibracji, co skutkuje koniecznością nałożenia kary pieniężnej w wysokości 1.000 zł. Za całkowicie niezasadne uznano podniesione w odwołaniu zarzuty strony. Przede wszystkim potwierdzono, że w przedmiotowej sprawie art. 92b ustawy nie znajdzie zastosowania. Odstąpienie od nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę byłoby dopuszczalne wyłącznie w przypadku zaistnienia przesłanek określonych w art. 92c ustawy, jednak L. N. nie przedstawiła żadnych dowodów, że nie miała wpływu na zamontowanie i używanie przez kierowcę niedozwolonego urządzenia. Do obowiązków przedsiębiorcy należy bowiem m.in. prowadzenie regularnych kontroli technicznych pojazdów również pod kątem instalowania wyłączników tachografów. Fakt zainstalowania i używania przełącznika tachografu świadczy o tym, iż takie kontrole nie były prowadzone bądź były nie dość dokładne. Organ przypomniał, że skarżąca powołuje na swoją obronę rzekome problemy psychiczne kierowcy, mimo że niezbędnym warunkiem powierzania kierowcy wykonywania przewozów drogowych jest legitymowanie się pełnym zdrowiem psychicznym. Jeżeli skarżąca powierza wykonywanie przewozów takiej osobie, to ma ewidentny wpływ na popełnienie naruszeń i winna ponieść odpowiedzialność administracyjną. Dalej zarzucono, że strona nie wykonała wszystkiego, czego można od niej racjonalnie oczekiwać, by zapobiec niedozwolonym zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Nie przedstawiła też dowodów potwierdzających przyjęcie właściwych rozwiązań organizacyjnych bądź dyscyplinarnych, choć to na stronie spoczywa ciężar wskazania konkretnych faktów i zdarzeń, z których wywodzi określone, korzystne dla siebie skutki prawne. W ocenie GITD, postępowanie przed organem pierwszej instancji zostało przeprowadzone z poszanowaniem przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Podjęto wszelkie niezbędne kroki do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a także czyniąc zadość obowiązkowi zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący. Zgodnie z art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia nr 561/2006, przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób, aby mogli przestrzegać przepisów rozdziału II tego rozporządzenia oraz rozporządzenia nr 3821/85. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole oraz odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa. Zdaniem organu odwoławczego, nie doszło do naruszenia art. 19 ust. 1 tego rozporządzenia, który wprowadza zakaz nałożenia więcej niż jednej kary lub prowadzenia więcej niż jednego postępowania za jakiekolwiek naruszenie niniejszego rozporządzenia i rozporządzenia nr 3821/85. Ponadto, zgodnie z art. 19 ust. 2 zdanie pierwsze i ust. 4 omawianego rozporządzenia Państwo Członkowskie upoważni właściwe organy do nakładania kar na przedsiębiorstwo i/lub kierowcę za naruszenie niniejszego rozporządzenia ujawnione na jego terytorium, które nie zostało jeszcze ukarane, nawet gdy naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub państwa trzeciego. Państwa Członkowskie zapewniają funkcjonowanie systemu proporcjonalnych kar, które mogą obejmować kary pieniężne nakładane za naruszenia niniejszego rozporządzenia lub rozporządzenia nr 3821/85, na przedsiębiorstwa lub związanych z nimi spedytorów, nadawców ładunku, organizatorów wycieczek, głównych wykonawców, podwykonawców oraz agencje zatrudnienia kierowców. Powołując się na przytoczone regulacje, organ podniósł, że ukaranie mandatem karnym R. B. nie oznacza zwolnienia z odpowiedzialności administracyjnej przedsiębiorcy z tytułu stwierdzonych naruszeń. Wprawdzie komentowany przepis zabrania dwukrotnego nakładania kar pieniężnych za ten sam czyn wobec tego samego podmiotu, jednak w niniejszej sprawie karę administracyjną nałożono na przedsiębiorcę, zaś mandat kamy na kierowcę, czyli do odpowiedzialności za wykryte naruszenia pociągnięto dwa oddzielne podmioty. Organ wywodził, że kierujący i zarządzający ponoszą odpowiedzialność na podstawie art. 92 ustawy w formie kary grzywny, wymierzanej w trybie postępowania w sprawach o wykroczenia, natomiast przewoźnik drogowy może zostać ukarany karą pieniężną zgodnie z art. 92a ustawy w postępowaniu administracyjnym. Odpowiedzialność tych trzech grup podmiotów ma odrębny, niezależny od siebie charakter. Końcowo organ zauważył, że podstawę wydania decyzji w pierwszej instancji stanowią wyniki kontroli zawarte w protokole. Obalenie ustaleń kontroli wymagałoby przeprowadzenia dowodu na poparcie twierdzeń stron, lecz w odwołaniu nie wskazano dowodów, które mogłyby wpłynąć na zmianę rozstrzygnięcia organu pierwszej instancji. W skardze na decyzję organu drugiej instancji L. N. wniosła o uchylenie obu wydanych w sprawie rozstrzygnięć i zwrot kosztów postępowania. Zarzuciła, że naruszono szereg przepisów procedury administracyjnej, a to art. art. 6, 7, 8, 9 ,10, 11 77 § 1, 78, 80, 107 § 3, 136 i 156 § 1 pkt 7 K.p.a., oraz art. 5 Europejskiego Kodeksu Dobrej Administracji i art. 7 Konstytucji RP. Stwierdziła, że do naruszenia wskazanych regulacji doszło przez zastosowanie procedur kontrolnych niezgodnych z prawem. Ponadto rażąco naruszono przepisy, bo uzasadnienie faktyczne i prawne decyzji odwoławczej jest niepełne i powiela treść decyzji pierwszoinstancyjnej, wbrew zasadom ogólnym nie udzielono stronie niezbędnych informacji, nie zbadano stanu faktycznego i nie rozpatrzono całości materiału dowodowego, a także dokonano ustaleń w sposób ogólnikowy i dowolny. W uzasadnieniu skargi L. N. powtórzyła zarzuty i argumentację przedstawione już w odwołaniu, akcentując raz jeszcze okoliczność braku wpływu na powstałe naruszenia, za które winę ponosi wyłącznie kierowca; bezprawność działań zmierzających do podwójnego (potrójnego) ukarania za to samo naruszenie; powołanie się na jedynie uniwersalne opisy naruszeń; pominięcie prawa strony do kształtowania postępowania przez zgłoszenie żądania przeprowadzenia określonych dowodów. Nadto skarżąca podniosła, że organ odwoławczy nie dokonał własnej oceny sprawy; nie udzielił odpowiedzi na zgłoszone w odwołaniu zarzuty, wątpliwości i zastrzeżenia; nie wyjaśnił, dlaczego kwestionuje fakt problemów psychicznych kierowcy; nie uwzględnił tego, że na dzień zatrudnienia kierowca legitymował się wszystkimi niezbędnymi badaniami; nie przeprowadził żadnych nowych dowodów i nie wskazał przyczyn nieprzeprowadzenia wnioskowanych dowodów; sporządził uzasadnienie w sposób niepełny i lakoniczny. Podsumowując skarżąca wyraziła przekonanie o zachowaniu należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem i o konieczności zastosowania art. 92b i 92c ust. 1 pkt 1 ustawy. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Organ odwoławczy podkreślił, że zgromadzony w sprawie materiał był kompletny, a strona została pouczona o przysługujących jej prawach. Ponadto przypomniał, że to na skarżącej spoczywał ciężar przedstawienia dowodów na podnoszone okoliczności. Powołując się na poglądy wyrażone w orzecznictwie stwierdził, że brak było podstaw do zastosowania art. 92b i art. 92c ustawy. Na rozprawie pełnomocnik skarżącej podtrzymał wnioski i argumentację skargi. Zwrócił uwagę na wystąpienie w sprawie okoliczności, o jakich mowa w art. 92c ustawy, a mianowicie nieprzewidywalne zachowanie kierowcy, jak również poprawne zaplanowanie przez przedsiębiorcę czasu pracy i odpoczynku kierowcy. Podkreślił również, że organy nie dążyły do ustalenia prawdy obiektywnej, w tym nie przesłuchały skarżącej i jej męża, którzy w przedmiotowej sprawie mają największą wiedzę. Końcowo pełnomocnik stwierdził, że doszło do rażącego naruszenia prawa, ponieważ brak jest podstaw do dwukrotnego ukarania za to samo naruszenie. Na pytanie Sądu pełnomocnik wyjaśnił, że kierowca miał problemy psychiczne jeszcze przed zatrudnieniem w "[...]", o czym skarżąca nie wiedziała. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skargę należało uwzględnić, choć nie z wszystkimi jej zarzutami można się zgodzić. Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269, z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i sporów o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej (§ 1). Kontrola, o której mowa w § 1 sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (§ 2). Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowoadministracyjnym podlega prawidłowość zastosowania przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność wykładni tych przepisów. Zgodnie natomiast z treścią art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270, z późn. zm.), zwanej dalej P.p.s.a., sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej, nie będąc przy tym związane zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, co pozwala i obliguje do wzięcia pod uwagę z urzędu wszelkich naruszeń prawa. Przedmiot kontroli Sądu stanowi decyzja z dnia 7 listopada 2013 r., którą Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji o nałożeniu na L. N., prowadzącą działalność gospodarczą pod nazwą "[...]" w [...], kary pieniężnej w łącznej wysokości 6.000 zł. Materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji, jak i decyzji ją poprzedzającej, stanowił art. 92a ust. 1 cyt. wcześniej ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (zwana w dalszym ciągu w skrócie ustawą), zgodnie z którym podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 zł do 10.000 zł za każde naruszenie. W odniesieniu do kontroli drogowej suma kar pieniężnych nałożonych podczas jednej kontroli nie może przekroczyć kwoty 10.000 zł (ust. 2 art. 92a ustawy), natomiast wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy (ust. 6 art. 92a ustawy). Za stwierdzone przez organ naruszenie, polegające na wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące lub cyfrowe urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji, wskazany załącznik przewiduje karę w wysokości 1.000 zł (lp. 6.1.4.), natomiast za drugie przypisane stronie naruszenie, polegające na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, załącznik ten przewiduje karę w wysokości 5.000 zł (lp. 6.2.1.). Z uwagi na podniesione w skardze i odwołaniu zarzuty zmierzające do podważenia możliwości zastosowania wobec skarżącej art. 92a ust. 1 ustawy, w pierwszym rzędzie wskazać przyjdzie, że przepis ten określa odpowiedzialność administracyjnoprawną (nie karnoadministracyjną) podmiotu wykonującego m.in. krajowy transport drogowy rzeczy. Takim podmiotem niewątpliwie jest L. N.. Wskazana odpowiedzialność ma charakter obiektywny, mamy z nią do czynienia w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku i nie zależy ona od tego, kto prowadził pojazd samochodowy. Jak słusznie argumentował Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 6 lipca 2011 r. (sygn. akt II GSK 716/10, LEX nr 920618), za "działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo i na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje i to niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z taką osobą". Pogląd ten został wprawdzie wyrażony w odmiennym stanie prawnym, podczas obowiązywania wcześniejszej redakcji ustawy, jednak zachowuje on aktualność na gruncie ustawy o transporcie drogowym w jej brzmieniu obowiązującym w dacie wydania zaskarżonej decyzji. Innymi słowy, na gruncie obecnie rozważanych przepisów ustawy odpowiedzialność za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego ponosi nie tylko kierujący pojazdem, lecz również przedsiębiorca, którego obciążają skutki działań osób, którymi się posługuje przy wykonywaniu działalności gospodarczej. Co do zasady, bez znaczenia są więc okoliczności, w jakich doszło do powstania naruszeń u przedsiębiorcy. Komentowany przepis stwarza bowiem domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy, przy czym zaznaczenia też wymaga, że ustawodawca umożliwił obalenie tego domniemania w sytuacji spełnienia określonych ustawą przesłanek, o czym jeszcze poniżej. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić przyjdzie, że ukaranie kierowcy - R. B. grzywną w postaci mandatów karnych za naruszenia, o jakich mowa w lp. 13.1. i 13.2. załącznika nr 1 do ustawy (wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące lub w cyfrowe urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostało niedozwolone urządzenie dodatkowe wpływające na niewłaściwe funkcjonowanie urządzenia rejestrującego oraz nierejestrowanie za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi), nie miało wpływu na odpowiedzialność skarżącej, ponieważ odpowiedzialność administracyjna przedsiębiorcy jest niezależna od odpowiedzialności kierowcy wynikającej z art. 92 ust. 1 i 2 ustawy. Dlatego Sąd nie podzielił zarzutu dotyczącego braku podstaw do obciążenia skarżącej karą pieniężną w sytuacji wcześniejszego ukarania grzywną R. B. za te same naruszenia. Przedstawione stanowisko pozwala na dalszą kontrolę wydanych rozstrzygnięć i ocenę prawidłowości ukarania L. N. za popełnienie dwóch naruszeń, o których mowa w załączniku nr 3 do ustawy. Z ustaleń organu wynika, że w pojeździe, którym kierował R. B., podłączone zostało do tachografu niedozwolone urządzenie dodatkowe, składające się z centralki sterującej oraz pilota zdalnego sterowania. Analiza danych cyfrowych z karty kierowcy i tachografu oraz znajdujących się w pojeździe kart drogowych wykazała, że 11 i 13 marca 2013 r. tachograf zarejestrował mniejszą liczbę przebytych przez pojazd kilometrów aniżeli wynika to z kart drogowych. W tych dniach doszło również do gwałtownych spadków prędkości pojazdu podczas jazdy w kilkusekundowych okresach czasu o kilkadziesiąt kilometrów, co także zdaniem Sądu potwierdza użycie niedozwolonego wyłącznika. W ocenie organów, powyższe stanowi o naruszeniu, o jakim mowa w lp. 6.1.4., a także lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy, jednak z poglądem tym nie sposób się zgodzić. Sąd stanął na stanowisku, że ustalony stan faktyczny świadczy o wypełnieniu dyspozycji art. 92a ust. 1 ustawy i pozwala on na przypisanie skarżącej naruszenia wymienionego w lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy, które odnosi się do naruszeń dotyczących "wykonywania przewozu drogowego z ingerencją w działanie urządzenia rejestrującego" (lp. 6.2.). Zgodnie z art. 4 pkt 22 ustawy, obowiązki lub warunki przewozu drogowego, o jakich mowa w art. 92a ustawy, oznaczają obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy oraz cyt. wcześniej rozporządzenia nr 3821/85. Zgodnie z art. 13 tego rozporządzenia, pracodawca oraz kierowcy zapewnią poprawne działanie i odpowiednie stosowanie, z jednej strony, urządzeń rejestrujących, a z drugiej strony, karty kierowcy, w przypadku, gdy kierowca obowiązany jest prowadzić pojazd wyposażony w urządzenie rejestrujące, zgodnie z załącznikiem IB. Z kolei w art. 15 ust. 2 omawianego rozporządzenia określono konkretne rozwiązania mające zapewnić prawidłowe stosowanie wykresówek lub kart kierowcy, zaś w ust. 8 wskazanej regulacji wprowadzono zakaz fałszowania, likwidowania i niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach, przechowywanych przez urządzenie rejestrujące lub kartę kierowcy albo zarejestrowanych na wydrukach z urządzenia rejestrującego jak określono w załączniku IB. To samo stosuje się do jakiegokolwiek manipulowania urządzeniem rejestrującym, wykresówką lub kartą kierowcy, które mogłoby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych oraz informacji wydrukowanych. W pojeździe nie może znajdować się żaden sprzęt, który mógłby zostać użyty w powyższych celach. Dodatkowo wskazać przyjdzie, że obowiązki przedsiębiorcy reguluje również art. 10 ust. 2 rozporządzenia nr 561/2006, po myśli którego przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania m.in. przepisów rozporządzenia nr 3821/85. Odpowiedzialność wynikająca z powyższych przepisów obejmuje własne działania i zaniechania przedsiębiorcy, jak również działania i zaniechania osób, którymi się posługuje. Trafnie zauważył organ odwoławczy, że konsekwencją tych rozwiązań jest określenie naruszenia polegającego na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Przedłożone Sądowi akta administracyjne potwierdzają fakt podłączenia do tachografu niedozwolonego urządzenia. Wbrew zarzutom skarżącej, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego i analizy danych wynikających z karty kierowcy, tachografu cyfrowego i kart drogowych nie może również budzić wątpliwości to, że kierowca pojazdu użył niedozwolonego wyłącznika, co powoduje, iż dane zapisane przez tachograf dotyczące okresów prowadzenia pojazdu i odbytych odpoczynków są niewiarygodne. Następstwem tego stwierdzenia jest konieczność nałożenia na skarżącą kary pieniężnej w wysokości 5.000 zł, chyba że obalone zostanie domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Podkreślenia wymaga, że określone w załączniku do ustawy kary mają charakter sztywny, a obowiązek ich nałożenia nie zależy od uznania administracyjnego. Sąd nie podzielił natomiast stanowiska o zaktualizowaniu się przesłanek pozwalających na przypisanie skarżącej naruszenia odnoszącego się do "zasad i warunków wyposażenia pojazdu w urządzenie rejestrujące (tachograf)" - lp. 6.1. załącznika nr 3 do ustawy, tj. naruszenia wymienionego w lp. 6.1.4., polegającego na wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące lub w cyfrowe urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji. Organy administracji uznały, że podłączenie do tachografu niedozwolonego urządzenia wpływającego na jego niewłaściwe funkcjonowanie spowodowało, iż tachograf ten utracił cechy legalizacji. Zauważyć trzeba, że w realiach sprawy przedsiębiorca wypełnił obowiązek wyposażenia pojazdu w cyfrowe urządzenie rejestrujące posiadające aktualne badania techniczne (zaświadczenie o wykonaniu kalibracji tachografu z 6 lutego 2013 r.). Inną natomiast rzeczą jest podłączenie do tachografu niedozwolonego urządzenia dodatkowego i wykonywanie przewozu drogowego z ingerencją w działanie tego urządzenia rejestrującego, co należy zakwalifikować jako naruszenie przewidziane w lp. 6.2.1. analizowanego załącznika. Oba wskazane naruszenia stanowią odrębne podstawy odpowiedzialności. Skład rozpoznający niniejszą sprawę podzielił pogląd Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim wyrażony w wyroku z dnia 11 kwietnia 2013 r. (sygn. akt II SA/Go 200/13, dostępny na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl) o możliwości sumowania kar za poszczególne naruszenia stwierdzone w trakcie jednej kontroli (do limitowanej wysokości) tylko w sytuacji, gdy naruszenia te mają charakter samodzielny w tym znaczeniu, że popełnienie każdego z nich nie zależy od popełnienia innego, które jest wyłączną przyczyną sankcjonowanego stanu faktycznego. W okolicznościach badanej sprawy byt naruszenia, o jakim mowa pod lp. 6.1.4. załącznika nr 3 do ustawy, niewątpliwie zależy od popełnienia naruszenia wymienionego w lp. 6.2.1. tego załącznika. Nie ma więc charakteru niezależnego i z tego powodu nie może stanowić podstawy do nałożenia odrębnej kary pieniężnej. W konsekwencji doszło do nieuprawnionego, podwójnego sankcjonowania jednego naruszenia przepisów, a takie działanie należy ocenić jako nieproporcjonalne i automatyczne, co z kolei jest niezgodne z pkt 26 wprowadzenia do rozporządzenia nr 561/2006, nakazującego, by kary stosowane w przypadku naruszeń przepisów tego rozporządzenia były skuteczne, proporcjonalne, odstraszające i niedyskryminujące (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 lutego 2013 r., sygn. akt II GSK 2080/1, dostępny na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Już tylko z uwagi na opisane wyżej naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ wynik sprawy, należało uchylić wydane w sprawie decyzje. Nie można jednak nie dostrzec innych występujących w nich wad, związanych z niedochowania wymogów procedury administracyjnej. Jedną ze spornych kwestii w niniejszej sprawie jest możliwość zastosowania wobec skarżącej przepisu art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy. Sygnalizowano już wcześniej, że wskazane regulacje stanowią wyjątek od generalnej zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego (art. 92a ust. 1 ustawy). Sąd potwierdza stanowisko organów, że pierwsza ze wskazanych regulacji odnosi się wyłącznie do naruszenia przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku. Zatem, nie dotyczy ona spraw związanych z użytkowaniem urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, dla rozstrzygnięcia których istotne znaczenie mogą mieć przesłanki egzoneracyjne określone w art. 92c ust. 1 ustawy. Stosownie do tego przepisu, nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli: 1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub 2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, lub 3) od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat. Z treści art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy wynika, iż dla stwierdzenia wystąpienia określonych w nim przesłanek konieczne jest ustalenie braku wpływu podmiotu wykonującego przewozy lub inne czynności na powstanie naruszenia, i jednocześnie stwierdzenie, że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. W orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że wskazane przesłanki odnoszą się do sytuacji wyjątkowych, których profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy nie był w stanie racjonalnie przewidzieć, przy zachowaniu należytej staranności i przezorności, a nie do zachowania przedsiębiorcy, jego działań lub działań osób, którymi się posługuje przy prowadzeniu działalności, jak i organizacji pracy przedsiębiorstwa. Przykładowo, chodzić tu będzie o sytuacje spowodowane siłą wyższą lub działaniem osób trzecich, za których winę przedsiębiorca nie może odpowiadać, zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne. Nie wystarczy więc wykazanie braku winy, lecz wymagane jest również pozytywne udowodnienie przez przedsiębiorcę, że podjął wszystkie niezbędne środki w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Dokonując analizy tego przepisu w kontekście zarzutów skarżącej, zgromadzonego materiału dowodowego i argumentacji zaprezentowanej w rozstrzygnięciach, zdaniem Sądu, organy administracji obu instancji przedwcześnie uznały, że nie zostały wykazane wymienione w nim okoliczności. Z przedłożonej Sądowi dokumentacji wynika, że L. N. w toku całego postępowania wskazywała na brak wiedzy o podłączeniu niedozwolonego urządzenia powodującego zmianę wskazań tachografu i ukrywanie przed nią tego faktu. Podniosła okoliczność prowadzenia w firmie szkoleń oraz takiego organizowania pracy kierowców, by mogli oni przestrzegać wymagań w zakresie transportu drogowego, w tym odnośnie czasu pracy. Twierdziła, że zapewnia ciągłą kontrolę spełniania przez kierowców wszystkich norm, przy czym zwracała również uwagę na brak realnej możliwości wpływu na podejmowane przez pracowników działania podczas wykonywania przez nich zadania przewozowego. Stanowczo zaprzeczyła, by niedozwolone podłączenie urządzenia nastąpiło przed wysłaniem kierowcy w trasę i wywodziła, że mogło do niego dojść w dowolnym miejscu, np. na parkingu. Odnosząc się do tej argumentacji, prawidłowo odnotowały orzekające organy, że nie jest ich zadaniem poszukiwanie dowodów na potwierdzenie podnoszonych w toku postępowania okoliczności, jednak zdaniem Sądu, w sytuacji przedstawienia przez stronę tak istotnych argumentów, mogących mieć wpływ na ocenę ewentualnego braku wpływu na powstanie naruszenia, obowiązkiem organów było wezwanie jej do przedłożenia konkretnych dowodów, świadczących m.in. o zapewnieniu właściwej organizacji pracy przedsiębiorstwa oraz kontroli przestrzegania przez kierowców obowiązków i warunków przewozu drogowego. Takie zachowanie służyłoby realizacji zasady udzielania przez organy administracji informacji faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków (art. 9 K.p.a.), oraz zasady pogłębiania zaufania uczestnika postępowania do władzy publicznej (art. 8 K.p.a.). Wypełnienie obowiązków płynących z powyższych zasad wydaje się być tym bardziej konieczne, że z treści pism skarżącej wynika, iż oczekiwała przeprowadzenia przez organy postępowania we wskazywanym przez nią kierunku, a to z kolei przekonuje o braku wiedzy odnośnie ciążącego na niej obowiązku udowodnienia podnoszonych okoliczności. Tymczasem organy ograniczyły się jedynie do stwierdzenia, że strona nie wykazała, by wystąpiły przesłanki uprawniające ją do zwolnienia z odpowiedzialności na podstawie art. 92c ust. 1 ustawy, pomimo równoczesnego powołania się w tej kwestii na orzeczenia sądów administracyjnych, w których wyraźnie wskazywano na powinność żądania od strony przedstawienia dokumentów na poparcie jej twierdzeń, w celu ustalenia stanu faktycznego (s. 7 zaskarżonej decyzji). W konsekwencji, uzasadniony jest zarzut strony o braku podjęcia przez organy niezbędnych kroków do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy (art. 77 § 1 K.p.a.) i naruszenia zasady prawdy obiektywnej (art. 7 K.p.a.). Z podanych przyczyn usprawiedliwiony jest również argument skarżącej o niezapewnieniu jej realnego prawa do czynnego udziału w postępowaniu i złożenia istotnych w sprawie dowodów (art. 10 K.p.a.), mimo formalnego wszczęcia postępowania, poinformowania o jego rozszerzeniu o kolejne naruszenie i pouczenia o przysługujących stronie uprawnieniach. Opisane uchybienia nie pozwalają na zaakceptowanie stanowiska organu odwoławczego wyrażonego w zaskarżonej decyzji o przeprowadzeniu postępowania z poszanowaniem przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego oraz zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, a także załatwienia sprawy z uwzględnieniem m.in. słusznego interesu obywatela. Zauważyć przyjdzie, że w toku prowadzonego postępowania organy obu instancji nie przesłuchały R. B. (w dniu kontroli odmówił składania zeznań), ani też nie podały, czy po wszczęciu postępowania było to np. niemożliwe. Przeprowadzenie tego dowodu niewątpliwie pomogłoby wyjaśnić, czy popełnione naruszenie było działaniem samowolnym, na które skarżąca nie miała wpływu, i czy organizacja pracy w przedsiębiorstwie przyczyniła się do naruszenia prawa przez kierującego pojazdem. Co istotne, organy zignorowały informację o problemach psychicznych kierowcy i jego pobycie w zakładzie psychiatrycznym, choć wyjaśnienia strony w tym zakresie zmierzały do wykazania, że zarzucane jej naruszenie nastąpiło wskutek nadzwyczajnych (a nie typowych) okoliczności, których nie mogła przewidzieć. Twierdzenia te poddano w wątpliwość, choć w aktach brak jest dowodów, by podlegały one jakiejkolwiek weryfikacji. Nie wyjaśniono też, czy zdaniem organów ewentualne potwierdzenie tej informacji mogło mieć wpływ na zwolnienie skarżącej z odpowiedzialności, tj. czy komentowanych okoliczności skarżąca nie mogła przewidzieć. Nieprzeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w opisanym zakresie usprawiedliwia kolejny zarzut skargi, dotyczący naruszenia wynikającej z art. 80 K.p.a. zasady swobodnej oceny dowodów, ponieważ organy obu instancji nie oparły rozstrzygnięć na zrozumiałych podstawach. Natomiast takie zachowanie jest niezgodne z zasadą przekonywania (art. 11 K.p.a.), gdyż podane w uzasadnieniach motywy rozstrzygnięcia nie wyjaśniają w sposób logiczny toku rozumowania organów i nie przekonują co do trafności rozstrzygnięcia. Zasada ta pozostaje niezrealizowana zarówno wówczas, gdy organ pominie milczeniem niektóre twierdzenia, jak również nie odniesie się do wszystkich istotnych faktów, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. Dodatkowo, za zupełnie niezrozumiałe trzeba uznać zawarte w zaskarżonej decyzji stanowisko o "ewidentnym wpływie" przedsiębiorcy na popełnienie naruszeń z uwagi na powierzenie wykonywania przewozów osobie z problemami psychicznymi. W tym kontekście postawiono L. N. również zarzut o niewykonaniu wszystkiego, czego można było od niej oczekiwać, by zapobiec niedozwolonym zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu w ruchu lądowym. Odnosząc się do tych kategorycznych stwierdzeń, Sąd przypomina, że R. B. przedstawił pracodawcy aktualne orzeczenia stwierdzające brak przeciwwskazań zdrowotnych i psychologicznych do wykonywania pracy na stanowisku kierowcy. Nadto organ odwoławczy nie uwzględnił wyjaśnień skarżącej, że informację o problemach psychicznych kierowcy i jego pobycie w szpitalu psychiatrycznym powzięła dopiero po ujawnieniu naruszenia, a jednocześnie organ ten nie wyjaśnił, dlaczego argumentację tę uznał za niewiarygodną. Powiedziane dotychczas czyni zasadnym zarzut skargi o wydaniu decyzji przez organ pierwszej i drugiej instancji z naruszeniem art. 107 § 3 K.p.a., wedle którego uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. Przepis ten nakładał zatem na organy obowiązek rzeczowego i przekonującego uzasadnienia stanowiska przemawiającego za nałożeniem kary pieniężnej oraz zobowiązywał do przedstawienia wnikliwych rozważań odnośnie zastosowanych regulacji prawnych, czego - jeśli chodzi o zastosowanie art. 92c ustawy - orzekające organy nie dokonały. Sąd zgodził się ze skarżącą, że wywody organów w tym zakresie mają charakter uniwersalny, w większości zostały zaczerpnięte z orzecznictwa sądowoadministracyjnego i nie zawsze przystają do okoliczności niniejszej sprawy. Jak już podano, bez przeprowadzenia stosownych dowodów organy sformułowały wiele zarzutów, które nie znajdują potwierdzenia w materiale dokumentacyjnym sprawy. Poza podanymi wyżej przykładami, Sąd za przedwczesne i gołosłowne uznał stwierdzenie organu pierwszej instancji, że strona nie dysponuje prawidłowym systemem nadzoru w przedsiębiorstwie i nie zapewniła właściwej organizacji i dyscypliny pracy, umożliwiającej przestrzeganie przez kierowców przepisów prawa unijnego i krajowego. Organ nie wyjaśnił, na podstawie jakiego materiału dowodowego doszedł do takiego wniosku. Podobnie, nie wytłumaczono, co konkretnie uzasadnia kategoryczne stwierdzenie, że to działanie strony doprowadziło do ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego, gdyż - jak uznano - kierowca fałszował zapisy tachografu z uwagi na potrzebę "zaoszczędzenia" czasu pracy. Zbyt daleko idące jest również stanowisko, oparte ponoć na materiale dowodowym, którego jednak nie przedstawiono, że strona nie zapewniła żadnej dyscypliny w trakcie wykonywania przewozów, czego dowodem miał być fakt dopuszczenia do zamontowania w jej pojeździe dodatkowego niedozwolonego urządzenia. Odnośnie tych kwestii organ - po wcześniejszym wezwaniu do przedłożenia odpowiednich dowodów - mógł, co najwyżej, postawić zarzut niewykazania przez stronę spełnienia spoczywających na niej obowiązków. W ocenie Sądu, stwierdzone uchybienia, które niewątpliwie miały wpływ na wynik sprawy spowodowały konieczność uchylenia decyzji organów obu instancji, na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c i art. 135 P.p.s.a. Wskazania co do dalszego postępowania wynikają wprost z powyższych rozważań Sądu i sprowadzają się przede wszystkim do przeprowadzenia dodatkowych czynności dowodowych oraz dokonania wnikliwej oceny przesłanek, o których mowa w art. 92c ustawy, czemu należy dać wyraz w prawidłowo sporządzonym uzasadnieniu decyzji. Rzeczą organu przy ponownym rozpatrywaniu sprawy będzie również uwzględnienie przedstawionej oceny prawnej i usunięcie dostrzeżonych przez Sąd naruszeń prawa materialnego, zgodnie z dyspozycją art. 153 P.p.s.a. Rozstrzygnięcie w kwestii wykonalności zaskarżonej decyzji oparto o przepis art. 152 P.p.s.a. Natomiast orzeczenie o zwrocie poniesionych kosztów postępowania, obejmujących wpis od skargi (240 zł) i wynagrodzenie pełnomocnika (1200 zł), wydano na podstawie art. 200 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło