I SA/Gl 1616/13

WyrokWSA w Gliwicach2014-07-22

Skład orzekający: Eugeniusz Christ, Bożena Miliczek-Ciszewska, Wojciech Organiściak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy choroba profesjonalnego pełnomocnika strony, który nie był w stanie sporządzić pisma procesowego w terminie, stanowi wystarczającą podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia?
Ratio decidendi
Choroba profesjonalnego pełnomocnika, który nie był w stanie sporządzić pisma procesowego w terminie, nie stanowi wystarczającej podstawy do przywrócenia terminu, jeśli strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. Należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej o swoje interesy, a profesjonalny pełnomocnik powinien tak zorganizować pracę kancelarii, aby jego choroba nie uniemożliwiła terminowego działania.
Stan faktyczny
Strona skarżąca wniosła o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie Prezydenta Miasta w przedmiocie zarzutów w sprawie prowadzenia egzekucji administracyjnej, wskazując na chorobę swojego profesjonalnego pełnomocnika. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że choroba pełnomocnika nie stanowiła przeszkody nie do przezwyciężenia i nie uprawdopodobniła braku winy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko SKO.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Eugeniusz Christ, Sędziowie WSA Bożena Miliczek-Ciszewska, Wojciech Organiściak (spr.), Protokolant specjalista Anna Florek, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 lipca 2014 r. sprawy ze skargi E. K. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie egzekucji należności pieniężnych, do których nie stosuje się przepisów Ordynacji podatkowej oddala skargę. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. (dalej SKO lub Kolegium) działając na podstawie art. 59 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 267, ze zm., dalej Kpa) postanowieniem z dnia [...] (Nr [...]), po rozpatrzeniu wniosku radcy prawnego T. B., działającego w imieniu E. K. (dalej zwana stroną) z dnia 19 lipca 2013 r. o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie Prezydenta Miasta K. (Nr [...]) z dnia [...] w przedmiocie zarzutów w sprawie prowadzenia egzekucji administracyjnej, odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na ww. postanowienie Prezydenta Miasta K. z dnia [...]. W uzasadnieniu SKO wskazało, że wnioskiem z dnia 19 lipca 2013 r. pełnomocnik strony radca prawny T. B. zwrócił się o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na powołane wyżej postanowienie, które zostało doręczone w dniu 8 lipca 2013 r. na adres jego kancelarii. Jednocześnie z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia dopełniono czynności wniesienia zażalenia na postanowienie. Rozpatrując wniosek SKO wskazało, że zgodnie z treścią art. 58 § 1 Kpa w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (§ 2). W rozpatrywanej sprawie we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia pełnomocnik wskazał, iż nie mógł złożyć zażalenia w terminie, który upłynął w dniu 15 lipca 2013r. z powodu ciężkiej i obłożnej choroby. Jako dowód przedstawił zaświadczenie o lekarskie z dnia 8 lipca 2013 r. i orzeczenie lekarskie z dnia 19 lipca 2013 r. wydane przez biegłego lekarza sądowego. W ocenie Kolegium wyjaśnienia te nie stanowiły wystarczającej podstawy do uwzględnienia wniosku. SKO wskazało, że powołany wyżej przepis art. 58 Kpa uzależnia przywrócenie terminu od równoczesnego spełnienia czterech przesłanek: uprawdopodobnienia przez osobę zainteresowaną braku jej winy, wniesienia przez osobę zainteresowaną wniosku o przywrócenie terminu, dochowania terminu wniesienia wniosku, dopełnienia czynności, dla której ustanowiony był przywracany termin. Kolegium wywodziło, że zarówno w literaturze i orzecznictwie podkreśla się, iż o braku winy można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku było niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, tj. że strona nie mogła tej przeszkody usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, a przy tym powstała ona w czasie biegu terminu do dokonania czynności procesowej (por. wyroki NSA: z 14 stycznia 2000 r., sygn. akt: I SA/Gd 794/99; z 2 lutego 2000 r., sygn. akt: SA/Sz 2125/98;). Zdaniem Kolegium do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu zalicza się np. przerwy w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar. Kryterium braku winy wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu nie jest więc możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa w tym zakresie. Przy ocenie winy w uchybieniu terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. W dalszej części swoich rozważań SKO podkreślało, że przede wszystkim to na stronie, która uchybiła terminowi do wniesienia zażalenia, spoczywa obowiązek przedstawienia dowodu w celu uprawdopodobnienia, że uchybienie nastąpiło bez jej winy. Aby uprawdopodobnić brak swojej winy, winna ona uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, iż przeszkoda była od niej niezależna i istniała cały czas, aż do momentu wniesienia wniosku o przywrócenie terminu. W ocenie Kolegium w rozpatrywanej sprawie pełnomocnik strony nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminowi do wniesienia zażalenia, albowiem z dołączonego do wniosku o przywrócenie terminu zaświadczenia lekarskiego wynika jedynie, że Pan T. B. w dniach od 8 do 15 lipca 2013 r. był niezdolny do pracy z powodu choroby. SKO wskazało również, iż zaświadczenie lekarza sądowego z dnia 19 lipca 2013 r. nie wnosi do sprawy nic nowego, gdyż zostało ono wydane na podstawie wskazanego wyżej zaświadczenia lekarskiego. Ponadto Kolegium wskazało, że zaświadczenie to nie może stanowić dowodu w niniejszej sprawie, gdyż - zgodnie z przepisami ustawy z dnia 15 czerwca 2007 r. o lekarzu sądowym (Dz. U. Nr 123, poz. 849 ze zm.) - lekarz sądowy wystawia zaświadczenia potwierdzające zdolność albo niezdolność do stawienia się na wezwanie lub zawiadomienie organu uprawnionego uczestników postępowania z powodu choroby, zwane dalej "zaświadczeniami", na obszarze właściwości danego sądu okręgowego (art. 2 ust. 2). Zgodnie z art. 1 ust. 2 przepisy tej ustawy stosuje się w przypadkach dotyczących usprawiedliwiania niestawiennictwa z powodu choroby, na wezwanie lub zawiadomienie sądu lub organu prowadzącego postępowanie karne, w postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy Kodeks postępowania karnego, stron, ich przedstawicieli ustawowych, pełnomocników, świadków, oskarżonych, obrońców i innych uczestników postępowania, zwanych dalej "uczestnikami postępowania". Kolegium podkreśliło, że w rozpatrywanej sprawie toczy się administracyjne postępowanie egzekucyjne, a nie postępowanie karne a wniesienie zażalenia nie wymaga osobistego stawiennictwa się w siedzibie organu. SKO zaakcentowało, że przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić wyłącznie w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od osoby dbającej o swoje interesy. Ocena, czy zachodzą przesłanki do zastosowania art. 58 Kpa musi odbywać się z odwołaniem do okoliczności konkretnego przypadku. - por. wyrok WSA w Łodzi z dnia 9 listopada 2012 r. sygn. akt II SA/Łd 716/12. Do negatywnego załatwienia wniosku o przywrócenie terminu wystarcza wystąpienie po stronie wnioskodawcy choćby najlżejszej winy w postaci niedbalstwa - por. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 17 października 2012r. sygn. akt II SA/Po 648/12. W dalszej części swoich rozważań Kolegium podkreśliło, że w rozpatrywanej sprawie mamy do czynienia z profesjonalnym pełnomocnikiem strony, który wykonuje zawód radcy prawnego w kancelarii Radców Prawnych. Oceny staranności jego działania należy zatem dokonać z uwzględnieniem tego faktu. Zdaniem SKO trudno w takiej sytuacji uznać chorobę pełnomocnika za przeszkodę uniemożliwiającą mu dokonanie czynności procesowej w terminie, zwłaszcza w dobie ery Internetu i telefonów komórkowych, tym bardziej że pełnomocnik mieszka - co wynika z zaświadczenia lekarskiego - w K., przy tej samej ulicy przy której znajduje się siedziba kancelarii. W ocenie Kolegium trudno również wskazane we wniosku pełnomocnika strony okoliczności uznać za "wystąpienie siły wyższej, której nie był on w stanie przezwyciężyć". W skardze na postanowienie SKO z dnia [...] pełnomocnik strony skarżącej wnosząc o jego uchylenie zarzucał naruszenie 58 § 1 Kpa poprzez przyjęcie, że złożenie dwóch odpisów zaświadczeń lekarskich (w tym biegłego sądowego) o niezdolności do pracy przez okres pełnych 7 dni biegu terminu do złożenia przedmiotowego zażalenia nie uprawdopodabnia zasadności wniosku o przywrócenie terminu. W uzasadnieniu skargi pełnomocnik wskazał, że zaskarżone postanowienie nie odpowiada prawu, albowiem zgodnie z art. 58 § 1 Kpa w razie uchybienia terminowi, należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Pełnomocnik podkreślał, że w przedmiotowej sprawie przedłożył organowi administracyjnemu dwa zaświadczenia lekarskie, z których jednoznacznie wynika, iż przez cały bieg okresu do złożenia zażalenia znajdował się w stanie ciężkim. Jedno z zaświadczeń zostało wydane przez biegłego lekarza sądowego. Odnosząc się do stanowiska organu pełnomocnik podkreślał, że w ocenie skarżącej stanowisko SKO w sposób rażący narusza dyspozycję art. 58 § 1 Kpa. Jest oczywistym, że choroba pełnomocnika (stan ciężki) uniemożliwiająca mu wykonywanie czynności zawodowych przez cały okres biegu terminu wyklucza możliwość wniesienia zażalenia w terminie. W przeciwieństwie do organu pełnomocnik podkreślał, że kwestia wniesienia zażalenia nie sprowadza się wyłącznie do technicznej czynności nadania pisma na poczcie, gdzie mógłby on posłużyć się pracownikiem. Zdaniem pełnomocnika istota problemu polega na tym, że będąc chorym nie był on w stanie sporządzić przedmiotowego zażalenia. Fakt odległości miejsca zamieszkania od kancelarii nie ma znaczenia. To, czy pełnomocnik mieszka 500 metrów od kancelarii czy też 10 km nie może mieć wpływu na rozstrzygnięcie w przedmiocie zasadności wniosku o przywrócenia terminu. Zdaniem pełnomocnika żaden z przepisów prawa regulujący kwestię przywracania terminu nie wskazuje jako przesłanki odległości zamieszkania pełnomocnika wnioskodawcy od siedziby jego kancelarii. Na marginesie pełnomocnik zauważył, że przyjmując słuszność wywodów członków SKO należałoby by przyjąć, że każdy wniosek o przywrócenie terminu, z powodu choroby jest niezasadny z uwagi na fakt możliwości korzystania z nowoczesnych technologii, co jest oczywiście tezą absurdalną. W odpowiedzi na skargę SKO wniosło o jej oddalenie podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) "Sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej". "Kontrola, o której mowa w § 1, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej" (art. 1 § 2 cyt. ustawy). Tylko zatem stwierdzenie, że zaskarżona decyzja (postanowienie) została wydana z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, może skutkować uchyleniem przez Sąd zaskarżonej decyzji (art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.). Rozpatrując sprawę w wyżej zakreślonych granicach Sąd stwierdził, że skarga nie jest zasadna, ponieważ zaskarżone postanowienie nie narusza prawa. Sąd podzielił stanowisko SKO. W rozpoznawanej sprawie podstawę czynności podejmowanych przez organy administracyjne stanowił art. 58 § 1 Kpa, zgodnie z którym w razie uchybienia terminu należy go przywrócić na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni on, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Z treści powołanego przepisu wynika, że to strona powinna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność przy dokonywaniu czynności procesowych oraz fakt, że przeszkoda w terminowym dokonaniu czynności była od niej niezależna. Przywrócenie terminu może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej o swoje interesy. Nie budzi zatem żadnych wątpliwości, iż ocena, czy zachodzą przesłanki do zastosowania art. 58 Kpa musi odbywać się z odwołaniem do okoliczności konkretnego przypadku. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (art. 58 § 2 Kpa). W razie uchybienia terminowi do dokonania określonej czynności początkowej dniem, od którego należy liczyć bieg siedmiodniowego terminu jest następny dzień po dniu, w którym ustała przyczyna uchybienia terminu (art. 57 § 1 Kpa). Jednakże zgodnie z art. 58 § 3 Kpa przywrócenie terminu do złożenia prośby przewidzianej w § 2 jest niedopuszczalne. Z powołanych przepisów wynika, że zainteresowany wnoszący prośbę o przywrócenie terminu powinien nie tylko uprawdopodobnić, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy, ale jednocześnie dopełnić czynności, dla której określony był termin oraz zachować siedmiodniowy, nieprzywracalny już termin od ustania przyczyny uchybienia terminu do jej wniesienia. Obowiązek badania, czy strona dochowała terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu, spoczywa na organie administracji. W rozpoznawanej sprawie SKO uznało, że strona skarżąca nie uprawdopodobniła, iż uchybienie terminu do wniesienia zażalenia od postanowienia w przedmiocie zarzutów na prowadzone postępowanie egzekucyjne nastąpiło bez jej winy. Rozważyć zatem należy, czy organ prawidłowo ocenił podawane we wniosku okoliczności mające na celu uprawdopodobnienie braku winy strony skarżącej w uchybieniu terminu. Kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony, w rozpatrywanym przypadku reprezentowanej przez fachowego pełnomocnika, do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie nie jest więc dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Osoba zainteresowana ma uprawdopodobnić brak swojej winy, czyli powinna ona uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu. W przedmiotowej sprawie wskazywaną przyczyną mającą uprawdopodobnić brak winy strony skarżącej w uchybieniu terminu do złożenia zażalenia jest choroba pełnomocnika. Skład orzekający, wbrew argumentom skargi, aprobuje stanowisko SKO, że podawane we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności, nie uzasadniały przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia. Nie można bowiem zaakceptować stanowiska, że choroba pełnomocnika w każdym przypadku będzie uzasadniała przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia. Podzielić należy argumentację SKO, że gdy strona jest reprezentowana przez pełnomocnika, przy ustalaniu jej winy w niezachowaniu terminu należy mieć na uwadze działania pełnomocnika oraz to, że jego uchybienia nie uwalniają strony od winy w niezachowaniu terminu. Mając zatem na uwadze znaczenie dochowania terminu do wykonania określonej czynności procesowej, należy przyjąć, że zapewnienie prawidłowości pracy kancelarii jest obowiązkiem osób prowadzących kancelarię, także w przypadku ich choroby. Sąd podziela stanowisko SKO, że w rozpatrywanej sprawie strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminowi do wniesienia zażalenia. Z dołączonego do wniosku o przywrócenie terminu zaświadczenia lekarskiego z dnia 8 lipca 2013 r. wynika jedynie, że pełnomocnik strony był od tego dnia do dnia 15 lipca 2013 r. niezdolny do pracy z powodu choroby. Podobnie rzecz się ma z zaświadczeniem lekarza sądowego z dnia 19 lipca 2013 r. Natomiast z samego wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia wynika z kolei, że pełnomocnik chorował na ciężki przypadek [...] oraz że o wydaniu przez organ postanowienia w sprawie egzekucyjnej oraz o woli jego zaskarżenia przez stronę dowiedział się w dniu 17 lipca 2013 r., kiedy to wrócił z urlopu zdrowotnego wymuszonego jego stanem zdrowia. Strona skarżąca podkreślała również to, że stan zdrowia pełnomocnika i tak nie pozwalał by mu na wniesienia zażalenia w ustawowym terminie, albowiem było to spowodowane wystąpieniem siły wyższej, której nie był on w stanie przezwyciężyć. Sąd podzielając stanowisko SKO, że przedłożone przez stronę skarżącą okoliczności nie uprawdopodobniły, że przedmiotowe i bezsporne w sprawie uchybienie nastąpiło bez jej winy. Należy zauważyć, że pełnomocnik będący radcą prawnym, który polemizuje z argumentacją Kolegium co do bliskości kancelarii i jego miejsca zamieszkania oraz możliwości skorzystania z nowoczesnych technologii nie zaprzecza, że jego stan zdrowia uniemożliwiał mu całkowite korzystanie z telefonu i internetu, ani też nie wskazuje, że w okresie od 8 do 15 lipca 2013 r. kancelaria z powodu jego choroby nie prowadziła żadnej działalności. Podkreślenia wymaga przy tym to, że korespondencja ze przedmiotowym postanowieniem w sprawie egzekucyjnej została odebrana w kancelarii w dniu 8 lipca 2013 r. Zdaniem Sądu zasadnie też SKO podkreślało, że strona jest reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. Przy ocenie możliwości przywrócenia terminu należy uwzględnić wiedzę i konieczność zachowania szczególnej zawodowej staranności w postępowaniu przez tego pełnomocnika, bowiem to mocodawca ponosi ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania się profesjonalnego pełnomocnika procesowego, tym samym to na stronie ciąży obowiązek starannego wyboru pełnomocnika. Pełnomocnik, który zgodził się reprezentować stronę, ma zaś obowiązek działania w imieniu i na rzecz mocodawcy z równą starannością i zaangażowaniem w sprawę, jak gdyby działał na własną rzecz. Winien przy tym tak zorganizować pracę kancelarii, aby w przypadku jego choroby nie zdarzały się sytuację takie jak miało to miejsce w niniejszej sprawie. O braku winy w niedokonaniu w ustawowym terminie określonej czynności można mówić tylko w razie uprawdopodobnienia przez stronę, że dopełnienie czynności było niemożliwe z powodu przeszkody nagłej i nie do przezwyciężenia. W ocenie Sądu za przeszkodę taką nie można uznać choroby pełnomocnika, którego kancelaria odebrała korespondencję w dniu 8 lipca 2013 r. i przez cały czas choroby pełnomocnika nie podjęła żadnych działań w sprawie terminowego zażalenia. Strona postępowania, która ustanowiła pełnomocnika ponosi konsekwencje uchybienia terminu przez jego pełnomocnika, a wynika to z samej istoty pełnomocnictwa. Wobec powyższego nie sposób uznać, że strona skarżąca uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminowi do wniesienia zażalenia, zaś dokonaną przez organ odwoławczy ocenę całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego należy ocenić jako wnikliwą, spójną i wyczerpującą. Tym samym za bezzasadne należało uznać zarzuty skargi. Stwierdzając, że zaskarżone postanowienie nie narusza prawa w stopniu uzasadniającym jego uchylenie, Sąd na podstawie art. 151 ustawy p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło