II OSK 1334/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-11-24

Skład orzekający: Wojciech Mazur, Andrzej Jurkiewicz, Czesława Nowak-Kolczyńska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy budynek letniskowy o powierzchni zabudowy 33,77 m², w tym zadaszony taras, może być uznany za altanę ogrodową podlegającą zgłoszeniu, czy też wymaga pozwolenia na budowę, a w przypadku samowoli budowlanej, czy właściwe jest orzeczenie nakazu rozbiórki całego obiektu?
Ratio decidendi
Budynek letniskowy o powierzchni zabudowy 33,77 m², obejmujący zadaszony taras, nie może być uznany za altanę ogrodową podlegającą zgłoszeniu, lecz wymaga pozwolenia na budowę. W przypadku samowoli budowlanej, gdy obowiązki nałożone w trybie art. 48 Prawa budowlanego nie zostaną wykonane, właściwe jest orzeczenie nakazu rozbiórki całego obiektu, a nie tylko jego części.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nakazu rozbiórki obiektu letniskowego o powierzchni zabudowy 33,77 m², w tym zadaszonego tarasu, który został zrealizowany w oparciu o zgłoszenie budowy altan ogrodowych. Organ nadzoru budowlanego uznał, że obiekt wymagał pozwolenia na budowę, a wobec niewykonania nałożonych obowiązków orzekł nakaz rozbiórki. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, podzielając stanowisko organów i Sądu pierwszej instancji.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 24 listopada 2016 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Wojciech Mazur Sędziowie sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz (spr.) sędzia del. WSA Czesława Nowak-Kolczyńska Protokolant sekretarz sądowy Anna Dziosa-Płudowska po rozpoznaniu w dniu 24 listopada 2016 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej M.W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 5 marca 2015 r. sygn. akt IV SA/Po 719/14 w sprawie ze skargi M.W. na decyzję Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w P. z dnia [...] maja 2014 r. nr [...] w przedmiocie nakazu rozbiórki oddala skargę kasacyjną Wyrokiem z dnia 5 marca 2015 r. sygn. akt IV SA/Po 719/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę MW. na decyzję Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] maja 2014 r. nr [...] w przedmiocie nakazu rozbiórki. Wyrok ten został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: Zaskarżoną decyzją z dnia [...] maja 2014 r. Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, po rozpatrzeniu odwołania M.W. utrzymał w mocy decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla powiatu poznańskiego z dnia [...] lutego 2014 r. nr [...], którą to decyzją organ pierwszej instancji nakazał inwestorowi rozbiórkę obiektu letniskowego o wymiarach 5,54 m x 4,20 m wraz z zadaszonym tarasem o wymiarach 2,5 m x 4,20 m. W uzasadnieniu organ odwoławczy wyjaśnił, iż zasadą jest możliwość rozpoczęcia robót budowlanych jedynie na podstawie decyzji o pozwoleniu na budowę - art. 28 ustawy z dnia 7 lipca Prawo budowlane (Dz.U. z 2013 r., poz. 1409 ze zm.), natomiast wyjątki przewidziane są w art. 29 i 30 tej ustawy. Wskazał także na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu sygn. akt IV SA/Po 524/12, w którym Sąd ten stwierdził, że zgłoszenie przez R.M. zamiaru budowy dziesięciu altan ogrodowych nie ma związku z budową obiektów letniskowych o powierzchni przekraczającej 25 m², kwalifikując dokonanie w dniu 30 grudnia 2010 r. zgłoszenia zamiaru budowy dziesięciu altanek ogrodowych w celu pobudowania obiektów letniskowych, jako próbę obejścia Prawa budowlanego. Dalej organ odwoławczy podniósł, iż jego zdaniem Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla powiatu poznańskiego zasadnie postanowieniem z dnia [...] lipca 2013 r., opartym na podstawie art. 48 ust. 2 i 3 ustawy Prawo budowlane, wstrzymał roboty budowlane polegające na budowie przedmiotowego obiektu letniskowego i nałożył na inwestora określone w jego treści obowiązki. Nadto, transponując na grunt niniejszej sprawy rozważania Sądu zawarte w wyroku o sygn. IV SA/Po 524/12 organ odwoławczy stanął na stanowisku, że w przedmiotowej sprawie do powierzchni zabudowy obiektu letniskowego należy też wliczać powierzchnię zajmowaną przez taras, co w łącznym rozrachunku daje powierzchnię zabudowy 33,77 m². Determinuje to uznanie tej inwestycji za wymagającą pozwolenia na budowę. W związku z powyższym organ stwierdził, że prawidłowo prowadzone było postępowanie legalizacyjne w trybie art. 48 ustawy Prawo budowlane. Skoro zaś nałożone obowiązki nie zostały spełnione, to na podstawie art. 48 ust. 4 ww. ustawy organ nadzoru budowlanego zobowiązany był wydać decyzję nakazującą rozbiórkę. Skargę na powyższą decyzję wywiodła M.W., zarzucając jej naruszenie: art. 32 w zw. z art. 40 § 2 k.p.a., art. 29 ust. 1 i 2 ustawy Prawo budowlane oraz art. 7, 77, 80 i 107 § 3 k.p.a. Jednocześnie skarżąca wniosła o stwierdzenie nieważności zarówno decyzji zaskarżonej jak i decyzji ją poprzedzającej. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoje stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Na rozprawie w dniu 5 marca 2015 r. pełnomocnik skarżącego podtrzymał skargę. Natomiast prokurator Prokuratury Okręgowej w Poznaniu wniósł o jej oddalenie. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu wniesiona skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, co skutkowało jej oddaleniem na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.". W uzasadnieniu Sąd wskazał, iż nie podziela twierdzenia skarżącej, że przedmiotowy obiekt to altanka. Wprawdzie brak jest legalnej definicji altany, jednakże wskazując na orzecznictwo sądów administracyjnych Sąd orzekający wyjaśnił, iż pod pojęciem altany należy rozumieć budowlę o lekkiej konstrukcji, często ażurowej, stawianej w ogrodzie, przeznaczonej do wypoczynku i ochrony przez słońcem i deszczem. W ocenie Sądu zgodzić się należy z organami, że sporny obiekt stanowi budynek. Aby obiekt budowlany uznać za budynek, to obiekt ten musi być wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych za które funkcjonalnie uznaje się ściany danego obiektu budowlanego. W rozpatrywanym przypadku takie wydzielenie istnieje. Świadczy o tym zarówno protokół kontroli przeprowadzonej w dniu 26 lutego 2013 r., jak i analiza fotografii znajdujących się w aktach sprawy. W szczególności na fotografiach widoczna jest wyraźnie konstrukcja dachu – jednolita zarówno dla części kubaturowej, jak i tarasu. W części głównej budynek wydzielony jest z przestrzeni ścianami i dachem. W części tarasowej jest zaś wydzielony dachem oraz słupami podtrzymującymi dach, a posadowionymi na podłodze obiektu, a także barierkami łączącymi ww. słupy. Zdaniem Sądu omawiany budynek jest trwale związany z gruntem. Jest on posadowiony na bloczkach betonowych, które z kolei są posadowione na gruncie, co zapewnia mu stabilność i przeciwdziała przemieszczaniu. Biorąc pod uwagę okoliczności związane z miejscem posadowienia tego budynku, sposobem jego posadowienia, rozmiarem i konstrukcją, Sąd nie miał żadnych wątpliwości co do trafności stanowiska organów, że przedmiotowy budynek ma charakter letniskowy. A budowa domku letniskowego nie została zwolniona z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę, co wynika z art. 28, 29, 29a i 30 ustawy Prawo budowlane. Tym samym wszelkie zarzuty odnoszące się do prawidłowości obliczenia powierzchni zabudowy, wobec uznania, iż wykonany obiekt wymagał uzyskania pozwolenia na budowę, a nie zgłoszenia nie mogą zostać uwzględnione. Jeżeli zatem R.M. zgłosił wykonanie dziesięciu altan (w tym altany należącej do skarżącej) mieszczących się w dyspozycji art. 29 ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo budowlane, a wykonano budynek letniskowy, na którego posadowienie winno zostać uzyskane pozwolenie na budowę, to zdaniem Sądu dopuszczono się samowoli budowlanej podlegającej dyspozycji art. 48 ww. ustawy. Przyjęcie w zaistniałym stanie faktycznym, że zgłoszenie odniosłoby skutek prawny – jak sugerowała skarżąca – chociaż konieczne było uzyskanie pozwolenia budowlanego, prowadziłoby, w ocenie Sądu, do niedopuszczalnego obejścia prawa. Dalej Sąd podniósł, iż postanowieniem z dnia [...] lipca 2013 r., na podstawie art. 48 ust. 2 i 3 ustawy Prawo budowlane, nakazał wstrzymanie budowy i złożenie w określonym terminie wskazanych w treści postanowienia dokumentów. Skarżąca obowiązków tych nie wykonała. A zatem w świetle art. 48 ust. 1 w zw. z art. 48 ust. 4 ustawy Prawo budowlane obligowało organ do wydania nakazu rozbiórki przedmiotowego obiektu letniskowego. Podkreślił również, iż w orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że niezdefiniowanemu w ustawie pojęciu "powierzchnia zabudowy" należy przypisywać dokładnie takie znaczenie, jakie dla tego parametru przyjęto oficjalnie we właściwej Polskiej Normie. Zatem definiując pojęcie "powierzchnia zabudowy" odwołać się należy do Polskiej Normy PN-ISO 9836:1997 "Właściwości użytkowe w budownictwie. Określanie i obliczanie wskaźników powierzchniowych i kubaturowych". W świetle powyższego, przy uwzględnieniu powierzchni tarasu zadaszonego powierzchnia przedmiotowego obiektu jest niewątpliwie większa niż 25 m². Nadto Sąd zaznaczył, iż w jego ocenie organy administracji z należytą starannością wyjaśniły stan faktyczny sprawy. W aktach administracyjnych znajduje się protokół kontroli przeprowadzonej przez organ pierwszej instancji w dniu 26 lutego 2013 r., a także dokumentacja fotograficzna. Przy czym Sąd podkreślił, że ustalony przez organ stan faktyczny nie był kwestionowany, a jedynie odmiennie oceniany przez skarżącą. Ponadto Sąd wyjaśnił, że w aktach brak jest dokumentu pełnomocnictwa upoważniającego do występowania przed organami pierwszej i drugiej instancji. Doręczenie zatem obu decyzji bezpośrednio skarżącej było prawidłowe, nie wykazano bowiem, żeby działała ona na tych etapach postępowania poprzez ustanowionego pełnomocnika. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła skarżąca, kwestionując go w całości. Orzeczeniu temu zarzucono: 1. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie przez Sąd wobec naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit a p.p.s.a., albowiem: 1.1. naruszono przepis prawa materialnego, poprzez błędną wykładnię art. 29 ustawy Prawo budowlane w wyniku czego uznano, iż obiekt budowlany zlokalizowany na działce będącej przedmiotem niniejszego postępowania wymaga pozwolenia na budowę będąc domkiem letniskowym, gdy tymczasem: 1. nie jest budynkiem trwale związanym z gruntem, albowiem jego trwałość zależy od konstrukcji, zaś posadowienie nie ma znaczenia, 1. może być uznany za altaną ogrodową lub obiekt małej architektury, 2. obiekt ten przekracza swoją powierzchnią dozwolone parametry, w związku z czym wymagał uzyskania pozwolenia na budowę, 3. niewłaściwym zastosowaniem przepisów dotyczących rozbiórki obiektu budowlanego i nakazanie rozbiórki całego obiektu, a nie jego części – tarasu; 1.2. naruszono przepis prawa materialnego, poprzez niezastosowanie art. 30 ustawy Prawo budowlane i pominięcie, że organ wnosi sprzeciw, jeżeli budowa wymaga uzyskania pozwolenia budowlanego, a organ nie wniósł sprzeciwu od zgłoszenia R.M.; 1.3. naruszono przepis prawa materialnego, poprzez niezastosowanie art. 66 ustawy Prawo budowlane, gdy tymczasem na podstawie tego artykułu możliwe było osiągnięcie celu postępowania; 2. na podstawie art. 174 pkt 1 ustawy naruszenie przepisów postępowania, albowiem uchybienie miało istotny wpływ na wynik postępowania przez Sąd wobec naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. poprzez: 1. naruszenie przepisów postępowania, tj.: art. 7, art. 77 oraz art. 80 k.p.a., poprzez brak pełnego i wszechstronnego zbadania materiału dowodowego oraz niewłaściwe ustalenie stanu faktycznego sprawy i w związku z tym błędne przyjęcie, że obiekt budowlany posadowiony na przedmiotowej nieruchomości wymagał uzyskania pozwolenia na budowę, 2. naruszenie przepisów postępowania, tj.: art. 16 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 6 k.p.a. i całkowicie pominięcie, że postępowanie w sprawie postawienia dziesięciu altanek zostało ostatecznie zakończone i nie wniesiono sprzeciwu w tej sprawie i do sprawy była załączona dokumentacja zdjęciowa, dzięki czemu organ dokładnie wiedział, co ma powstać, 3. naruszenie przepisów postępowania, tj.: art. 107 § 3 k.p.a. poprzez uzasadnienie decyzji w sposób lakoniczny, niepełny oraz z pominięciem zarzutów sformułowanych w odwołaniu od decyzji organu pierwszej instancji. Mając na uwadze powyższe skarżąca wniósł o ustawy o uchylenie w całości zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sadowi pierwszej instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi oraz zasądzenie od organu na jej rzecz kosztów postępowania przez Sądem pierwszej instancji i przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, w tym kosztów zastępstwa radcy prawnego. W uzasadnieniu skarżąca zawarła argumenty na poparcie przytoczonych wyżej podstaw kasacyjnych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z treścią art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod rozwagę nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie żadna z enumeratywnie wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. przesłanek nieważności postępowania nie zaistniała, zatem przedmiotową sprawę należało rozpoznać w granicach zakreślonych podniesionymi w złożonej skardze kasacyjnej zarzutami. Zaś tak rozpoznawana skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie. Przedstawione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa materialnego jak i prawa procesowego nie mogły odnieść zamierzonego skutku, albowiem w okolicznościach rozpoznawanej sprawy pozostają całkowicie nieusprawiedliwione, zaś wydany wyrok odpowiada prawu. Przede wszystkim na wstępie zauważyć należy, iż ustalenia organów nadzoru budowlanego, prawidłowo zaakceptowane przez Sąd pierwszej instancji pozwalały na prowadzenie postępowania legalizacyjnego w trybie art. 48 ustawy Prawo budowlane, a w konsekwencji wobec niewykonania przez inwestora obowiązków nałożonych w trybie art. 48 ust. 2 i 3 ustawy Prawo budowlane, zasadnie orzeczono nakaz rozbiórki obiektu (domku) letniskowego na podstawie art. 48 ust. 1 i 4 ustawy Prawo budowlane. Niespornym pozostaje, że na działce nr [...] o powierzchni 72882 m² położonej w L., gm. [...] zlokalizowanej w otulinie Wielkopolskiego Parku Narodowego, w bezpośrednim sąsiedztwie siedliska Natura 2000, jakim jest Jezioro Łódzko-Dymaczewskie zrealizowano między innymi obiekt letniskowy konstrukcji drewnianej o wymiarach w planie 5,54 x 4,20 m z zadaszonym tarasem o wymiarach w planie 2,50 x 4,20 m, ustawiony na bloczkach betonowych spoczywających na gruncie. Ustalono, że obiekt ten został zrealizowany w czerwcu 2011 r. przez M.W. Powierzchnia obiektu wynosi 23,27 m² - część kubaturowa oraz 10,50 m² - zadaszony taras, co razem daje powierzchnię zabudowy wynoszącą 33,77 m². Na terenie przedmiotowej działki umiejscowionych jest jeszcze 10 innych obiektów letniskowych, objętych odrębnymi postępowaniami w przedmiocie ich rozbiórki, natomiast sporne prace wykonano w oparciu o zgłoszenie zamiaru budowy cytat: "altanki ogrodnicze o wielkości 25 m² 10 sztuk" - koniec cytatu. Zgłoszenia dokonał pismem z dnia 22 października 2010 r. złożonym 30 grudnia 2010 r. R.M., zaś organ architektoniczno-budowlany, do którego wniesiono wskazane wyżej zgłoszenie, nie wydał decyzji o sprzeciwie, a tym samym w sposób milczący zaakceptował przedstawione zamierzenie budowlane. Zgłoszenie budowy jest jednostronną czynnością prawną dokonywaną przez inwestora lub osobę przez niego upoważnioną. Postępowanie zgłoszeniowe nie kończy się wydaniem żądanego aktu administracyjnego, natomiast kończy się z chwilą upływu terminu trzydziestodniowego, jeżeli wcześniej organ nie nałożył na inwestora obowiązku uzupełnienia zgłoszenia. Tym samym jest to milcząca zgoda organu na realizację budowy lub robót budowlanych objętych zgłoszeniem. Taką właśnie milczącą zgodą zakończyła się sprawa dokonanego zgłoszenia w dniu 30 grudnia 2010 r. A skoro tak, to w żadnym wypadku nie można skutecznie czynić organom w tej sprawie zarzutu, jak to wskazuje skarga kasacyjna, naruszenia art. 16 k.p.a. statuującego zasadę trwałości decyzji administracyjnej. Niewątpliwie zasada ta odnosi się nie tylko do decyzji, od której nie można wnieść odwołania, ale przede wszystkim do ostatecznego załatwienia sprawy, a wówczas sprawa taka nie może ponownie być przedmiotem postępowania administracyjnego. Natomiast brak sprzeciwu organu architektoniczno-budowlanego po złożeniu zgłoszenia nie sankcjonuje legalności wykonania zrealizowanych robót. Organ nadzoru budowlanego, w zależności od ustalonego stanu faktycznego, może wobec tak zrealizowanej budowy stosować środki określone w art. 51 bądź też te przewidziane w art. 48 ustawy Prawo budowlane. Dokonanie zgłoszenia i brak sprzeciwu właściwego organu ma zasadniczo takie znaczenie, że inwestorowi, który wykonał roboty objęte zgłoszeniem nie można postawić zarzutu samowoli budowlanej w rozumieniu art. 49b ustawy Prawo budowlane chyba, że rzeczywistym zamiarem inwestora byłoby obejście prawa odnośnie konieczności uzyskania pozwolenia na budowę (por. wyroki NSA: z dnia 28 kwietnia 2004 r. sygn. akt OSK 108/04; z dnia 26 maja 2011 r. sygn. akt II OSK 443/10; z dnia 18 lutego 2015 r. sygn. akt II OSK 1715/13, z dnia 11 luty 2016 r. sygn. akt II OSK 1429/14, publikowane na stronie internetowej orzeczenia:nsa.gov.pl). Tak więc dokonanie zgłoszenia i brak sprzeciwu właściwego organu w żadnym razie nie oznacza, że organ nadzoru budowlanego nie może podjąć postępowania w celu dokonania sprawdzenia, czy inwestycja została wykonana na podstawie zgłoszenia z naruszeniem prawa (por. wyrok NSA z dnia 20 kwietnia 2011 r. sygn. akt II OSK 734/10, publikowany na stronie internetowej orzeczenia.nsa.gov.pl). W rozpoznawanej sprawie słusznie organy uznały, mając na uwadze zrealizowany obiekt letniskowy, że rzeczywistym zamiarem inwestorki było obejście prawa odnośnie konieczności uzyskania pozwolenia na budowę, stąd też prawidłowo wszczęto procedurę legalizacyjną w trybie art. 48 ustawy Prawo budowlane, a nie naprawczą wynikającą z dyspozycji art. 51 tej ustawy. Należy bowiem zauważyć, iż zasadnie Sąd pierwszej instancji zgodził się z organami orzekającymi w sprawie, iż sporny budynek letniskowy o powierzchni zabudowy 33,77 m² wymagał przed jego realizacją pozwolenia na budowę. Nie ma żadnych wątpliwości, że ten obiekt budowlany zrealizowany przez skarżącą jest budynkiem. Zgodnie z ustawową definicją budynku określoną w art. 3 pkt 2 ustawy Prawo budowlane przez budynek należy rozumieć taki obiekt budowlany, który jest trwale związany z gruntem, wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych oraz posiada fundamenty i dach. Przepisy tej ustawy nie definiują przy tym pojęcia trwałego związania z gruntem. Należy przez to rozumieć obiekt budowlany, który posiada prefabrykowany lub murowany fundament, którego dolna płaszczyzna znajduje się pod powierzchnią terenu i którego przeniesienie w inne miejsce lub rozebranie wymaga wykonania robót ziemnych. Tak więc wymóg "trwałego związania budynku z gruntem" oznacza posadowienie budynku na gruncie budowlanym w sposób zapewniający jego trwałość i stateczność. Podstawowymi cechami budynku jest wydzielenie przestrzeni wewnętrznej (jednego lub wielu pomieszczeń) stosownie do jej przeznaczenia, odpowiadającej wymaganiom użytkowym, oraz wykonanie odpowiedniej, ze względu na trwałość i bezpieczeństwo, konstrukcji nośnej. Zatem budynkiem jest obiekt budowlany zawierający przestrzeń wewnętrzną lub pomieszczenie wydzielone z otaczającej przestrzeni w sposób odpowiedni do przeznaczenia jego całości lub części, posadowiony na gruncie budowlanym w sposób zapewniający jego stateczność, posiadający odpowiednią konstrukcję budowlaną i pokrycie (dach). Wszystkie te elementy składają się na przedmiotowy budynek letniskowy objęty niniejszym postępowaniem. W świetle powyższego budynek letniskowy o konstrukcji drewnianej posadowiony na bloczkach betonowych jest budynkiem, gdyż nie jest obiektem tymczasowym, posiada przegrody budowlane i dach, a także fundament w postaci bloczków jak w tej sprawie. Fundament jest to bowiem element konstrukcyjny przenoszący obciążenia z innych elementów konstrukcyjnych takich jak ściany i dach bezpośrednio na grunt. Jednocześnie należy zgodzić się z Sądem pierwszej instancji, iż przedmiotowy budynek ma charakter letniskowy o czym świadczy miejsce i sposób jego posadowienia, a także rozmiar oraz konstrukcja. Obiekt ten, co jest niesporne, pełni funkcję rekreacji indywidualnej. Pojęcie budynku letniskowego jest co do zasady tożsame z pojęciem budynku rekreacyjnego, gdyż funkcje pełnione przez te budynki są tożsame. Nie można, wbrew stanowisku skarżącego, uznać go za altankę ogrodniczą – czego dotyczyło zgłoszenie. Należy w tym miejscu zauważyć, że ustawa Prawo budowlane ani rozporządzenia wydane na jego podstawie nie zawierają definicji altany. Jedynie informacyjnie podkreślić należy, że w 2015 r. wprowadzone do ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych pojęcie "altany działkowej" nie ma zastosowania w tej sprawie. Szukając definicji pojęcia altanka, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, posiłkować się należy Słownikiem Języka Polskiego, jak też wyrokami sądów administracyjnych. Według Słownika Języka Polskiego PWN Warszawa 1978 r. altana to "niewielka budowla ogrodowa, o lekkiej konstrukcji często o ażurowych ścianach". W orzecznictwie sądów administracyjnych altana ze względu na podobieństwo konstrukcyjno-architektoniczne i funkcjonalne utożsamiana jest z wiatą (patrz: wyrok NSA z dnia 9 stycznia 2014 r. sygn. akt II OSK 1875/12, publikowany na stronie internetowej orzeczenia.nsa.gov.pl, jak również orzecznictwo wskazane w tym zakresie w zaskarżonym wyroku przez WSA w Poznaniu). Poza tym przedmiotowego obiektu letniskowego – budynku rekreacji indywidualnej nie można uznać za altanę, ponieważ z jego charakterystyki wynika, iż jest on budynkiem, co już wyżej podkreślono, co tym samym wyklucza przyjęcie poglądu skarżącego, że jest to altanka jaka podlegała zgłoszeniu, bowiem altana (altanka – zdrobnienie od altany) to budowla odpowiadająca definicji legalnej zawartej w art. 3 pkt 3 ustawy Prawo budowlane, z której wynika, że pod pojęciem budowli należy rozumieć każdy obiekt budowlany niebędący budynkiem lub obiektem małej architektury – podobnie patrz wyrok NSA z dnia 9 maja 2014 r. sygn. akt II OSK 2955/12, publikowany na stronie internetowej orzeczenia.nsa.gov.pl. Zatem twierdzenie skarżącej, iż zrealizowany budynek rekreacji indywidualnej może być uznany za altankę ogrodową jest całkowicie chybione. Podobnie chybione jest twierdzenie skargi kasacyjnej, że sporny budynek może być obiektem małej architektury. W świetle przepisów ustawy Prawo budowlane nie ulega wątpliwości, iż przedmiotowy budynek letniskowy nie jest obiektem małej architektury ogrodowej. Zgodnie z art. 3 pkt 4 ustawy Prawo budowlane przez obiekt małej architektury należy rozumieć niewielkie obiekty, a w szczególności: a) kultu religijnego, jak: kapliczki, krzyże przydrożne, figury, b) posągi, wodotryski i inne obiekty architektury ogrodowej, c) użytkowe służące rekreacji codziennej i utrzymaniu porządku, jak: piaskownice, huśtawki, drabinki, śmietniki. Wymienione obiekty to obiekty małe, w porównywalnej wielkości do posągów, wodotrysków, kapliczek, krzyży, etc. Nie sposób więc zrealizowanego przez skarżącego budynku letniskowego o powierzchni zabudowy 51,16 m² uznać za obiekt zbliżony gabarytami do wymienionych powyżej. Natomiast zrealizowany przez skarżącego w ramach zgłoszenia obiekt budowlany, to budynek letniskowy. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w obowiązującym stanie prawnym nie sposób uznać za obiekt małej architektury obiektu budowlanego będącego budynkiem jak w tej sprawie. Nie można także podzielić stanowiska zawartego w skardze kasacyjnej, że wadliwie ustalono powierzchnię zabudowy spornego obiektu letniskowego, co uzasadniało przyjęcie stanowiska o wymogu uzyskania na jego realizację pozwolenia na budowę. Zdaniem skarżącej, zrealizowany obiekt nie przekracza swoją powierzchnią dozwolonych parametrów, a w związku z tym nie wymagał pozwolenia na budowę, a co najwyżej nakazem rozbiórki winien być objęty jedynie taras. Jednakże wbrew powyższemu poglądowi, w tej sprawie prawidłowo ustalono, iż całkowita powierzchnia zabudowy spornego budynku wynosi 33,77 m² (23,27 m² - części kubaturowej oraz 10,50 m² - zadaszonego tarasu). Niewątpliwie, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, pojęcie "powierzchni zabudowy" nie zostało zdefiniowane, ale jest ono jednym z "charakterystycznych parametrów użytkowych" w budownictwie. Charakterystyczne parametry użytkowe w budownictwie określone zostały w Polskiej Normie PN-ISO 9836 (publ. przez Polski Komitet Normalizacyjny w październiku 1997 r., uchwała nr 33/97-o). Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że Polskie Normy nie są – co prawda – przepisami prawa, jednak z celów i zasad, dla których utworzono zbiór Polskich Norm, jak również z unormowań prawnych, zawartych w art. 2 pkt 3, 4 i 5 ustawy z dnia 12 września 2002 r. o normalizacji (Dz.U. Nr 169, poz.1386 ze zm.) wynika, iż pod pojęciem normy rozumie się dokument przyjęty w drodze konsensusu i zatwierdzony przez upoważnioną jednostkę, ustalający – do powszechnego i wielokrotnego stosowania – zasady, wytyczne lub charakterystyki odnoszące się do różnych rodzajów działalności lub ich wyników i zmierzających do uzyskania optymalnego stopnia uporządkowania w określonym zakresie (patrz: wyrok NSA z dnia 6 maja 2008 r. sygn. akt I OSK 785/07, publikowany na stronie internetowej orzeczenia.nsa.gov.pl). Zatem pojęciu "powierzchnia zabudowy" należy przypisywać dokładnie takie znaczenie, jakie dla tego parametru przyjęto oficjalnie we właściwej Polskiej Normie. Zgodnie z punktem 5.1.2.2 cytowanej wyżej Normy "powierzchnia zabudowy jest wyznaczona przez rzut pionowy zewnętrznych krawędzi budynku na powierzchnię terenu. Do tej powierzchni nie wlicza się powierzchni obiektów budowlanych ani ich części nie wystających ponad powierzchnię terenu, powierzchni elementów drugorzędnych, np. schodów zewnętrznych, ramp zewnętrznych, daszków, markiz, występów dachowych, oświetlenia zewnętrznego, powierzchni zajmowanej przez wydzielone obiekty pomocnicze (np. szklarnie, altany, szopy)". Mając na uwadze okoliczności występujące w tej sprawie to ponad wszelką wątpliwość stwierdzić należy, że przedmiotowy taras, który przykryty jest dachem dwuspadowym obejmujący jednocześnie budynek letniskowy, tworzy wraz z nim całość wyznaczającą zewnętrzne krawędzie obiektu w rzucie pionowym. W takiej sytuacji do powierzchni zabudowy domku letniskowego, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zalicza się także powierzchnię jego tarasu. Nie można bowiem uznać w świetle wskazanej wyżej Polskiej Normy by sporny taras był elementem drugorzędnym. Tym samym trafnie w tej sprawie do powierzchni zabudowy wliczono również powierzchnię tarasu. Dlatego też w rozpoznawanej sprawie, wbrew stanowisku strony skarżącej, właściwie ustalono powierzchnię zabudowy spornego budynku letniskowego, a to co zasadnie przyznał Sąd pierwszej instancji zobowiązywało inwestora przed realizacją takiej inwestycji do uzyskania pozwolenia na budowę, a nie dokonania zgłoszenia altany o powierzchni zabudowy do 25 m² – art. 29 ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo budowlane. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy zatem przepisy art. 29 oraz art. 30 ustawy Prawo budowlane nie mogły mieć zastosowania, stąd też zarzut naruszenia prawa materialnego błędnej wykładni art. 29 ustawy Prawo budowlane, jak i niezastosowania art. 30 omawianej ustawy pozostają nieusprawiedliwione przy uwzględnieniu powyżej przedstawionych motywów. Realizacja przedmiotowego budynku letniskowego, zgodnie z art. 28 ustawy Prawo budowlane wymagała pozwolenia na budowę, którego strona nie uzyskała, zaś wszczęte postępowanie legalizacyjne wobec niewykonania nałożonych na inwestora obowiązków zakończyło się wydaniem jednoznacznie prawidłowej decyzji o nakazie rozbiórki w trybie art. 48 ust. 1 i 4 ustawy Prawo budowlane. Jednocześnie w tych okolicznościach niniejszej sprawy nie było podstaw do rozważania nakazania inwestorowi częściowej rozbiórki, w tym wypadku jedynie tarasu o czym wspomina skarga kasacyjna, skoro przedmiotowy obiekt letniskowy stanowi całość techniczno-budowlaną, a poza tym realizacja obiektu letniskowego pełniącego funkcję rekreacji indywidualnej wymagała, co do zasady, pozwolenia na budowę – co przecież zasadnie przyznano w zaskarżonym wyroku. Całkowicie nieusprawiedliwiony w tych okolicznościach pozostaje zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisu art. 66 ustawy Prawo budowlane poprzez jego niezastosowanie. Niezależnie od tego, że norma ta została wskazana w skardze kasacyjnej nieprecyzyjnie, gdyż posiada ona rozbudowaną wewnętrznie konstrukcję (w szczególności ustęp 1 dotyczy 4 punktów dotyczących różnych stanów faktycznych) to dotyczy ona nakazu usunięcia nieprawidłowości stwierdzonych w obiekcie budowlanym, ale wybudowanym legalnie. Natomiast w tej sprawie mamy do czynienia z samowolą budowlaną i uregulowania art. 66 ust. 1 pkt 1-4 ustawy Prawo budowlane nie mają w tym zakresie zastosowania do takich przypadków jak w niniejszej sprawie. Nie są również usprawiedliwione zarzuty skargi kasacyjnej w odniesieniu do przedstawionych w niej zarzutów naruszenia przepisów postępowania. Jak zasadnie przyznał Sąd pierwszej instancji organy nadzoru budowlanego z należytą starannością wyjaśniły stan faktyczny sprawy i zebrały pełny materiał dowodowy wystarczający do rozstrzygnięcia sprawy z uwzględnieniem reguł procedury administracyjnej. Uzasadnienie decyzji zaś, jak zaznaczono w kwestionowanym wyroku, odnosi się do zasadniczych dla toczącego się postępowania kwestii i nie pozwala na stwierdzenie uchybienia art. 107 § 3 k.p.a. Naczelny Sąd Administracyjny po analizie akt administracyjnych w pełni podziela to stanowisko. Nie można zatem w tych warunkach skutecznie zarzucić organom orzekającym w sprawie, że naruszyły art. 6, 7, 8, 77, 80 czy art. 107 § 3 k.p.a., tym bardziej, że skarga kasacyjna w sposób lakoniczny odnosi się do naruszenia tych norm administracyjnych nie wykazując w żaden sposób istotnego wpływu ich naruszenia na wynik sprawy. Dotąd powiedziane prowadzi do wniosku, że Sąd pierwszej instancji dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji prawidłowo zastosował konstrukcję prawną z art. 151 p.p.s.a. i oddalił wniesioną skargę jak niezasługującą na uwzględnienie. Tym samym brak było jakichkolwiek podstaw do zastosowania wskazywanego w kasacji przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a., gdyż nie ujawniono takich naruszeń prawa materialnego czy też procesowego, które pozwoliłyby na jego stosowanie. Mając zatem na uwadze powyższe, wobec nieusprawiedliwionych zarzutów wniesionej skargi kasacyjnej, w oparciu o przepis art. 184 p.p.s.a., orzeczono jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło