IV SAB/Wr 136/14

WyrokWSA we Wrocławiu2014-08-20

Skład orzekający: Henryk Ożóg, Anna Moskała, Mirosława Rozbicka – Ostrowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Burmistrz Miasta O. pozostawał w stanie bezczynności w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej na wniosek z dnia 1 kwietnia 2014 r., a jeśli tak, to czy bezczynność ta miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Burmistrz Miasta O. pozostawał w stanie bezczynności, ponieważ nie udostępnił żądanej informacji publicznej ani nie wydał decyzji odmawiającej jej udzielenia w ustawowym terminie. Organ błędnie uznał wniosek za niebędący wnioskiem o informację publiczną i nie podjął stosownych działań. Sąd stwierdził jednak, że bezczynność ta nie miała charakteru rażącego naruszenia prawa, gdyż wynikała z błędnej interpretacji przepisów, a nie lekceważenia obowiązków.
Stan faktyczny
Skarżący złożył wniosek o udostępnienie informacji publicznej w postaci skanów umów cywilnoprawnych zawartych przez Gminę Miejską O. z osobami fizycznymi w marcu 2014 r. Burmistrz Miasta O. wezwał skarżącego do podania interesu publicznego i informacji o ponownym wykorzystaniu, a następnie stwierdził, że wniosek nie jest wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, uznając go za próbę nękania organu. Skarżący wniósł skargę na bezczynność organu.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zobowiązał Burmistrza Miasta O. do załatwienia wniosku skarżącego z dnia 1 kwietnia 2014 r. w terminie 14 dni, stwierdził, że bezczynność nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, oraz zasądził od Burmistrza na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Henryk Ożóg (spr.), Sędziowie Sędzia NSA Anna Moskała, Sędzia NSA Mirosława Rozbicka – Ostrowska, Protokolant starszy referent Katarzyna Leśniowska, po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 20 sierpnia 2014 r. sprawy ze skargi [...] na bezczynność Burmistrza Miasta O. w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej I. zobowiązuje Burmistrza Miasta O. do załatwienia wniosku skarżącego z dnia 1 kwietnia 2014 r., w terminie 14 dni od daty otrzymania prawomocnego orzeczenia wraz z aktami administracyjnymi sprawy; II. stwierdza, że bezczynność Burmistrza Miasta O. nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa; III. zasądza od Burmistrza Miasta O. na rzecz skarżącego kwoty 100 zł (słownie: sto złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Pismem z dnia 1 kwietnia 2014 r. [...] (skarżący/uprawniony) wniósł do Urzędu Miejskiego w O. o udostępnienie informacji publicznej w postaci "skanów wszystkich umów cywilnoprawnych zawartych przez Gminę Miejską O. z osobami fizycznymi w marcu 2014 r." Żądaną informację prosił przesłać w postaci plików komputerowych /skanów/ odwrotną pocztą na adres skrytki na platformie ePUAP. Wnioskujący zwrócił uwagę, że żądana informacja nie jest informacją przetworzoną w związku z czym zbędne jest ewentualne wzywanie go do wykazania "szczególnego interesu publicznego". Pismem z dnia 3 kwietnia 2014 r. Burmistrz Miasta O. zwrócił się do wnioskodawcy o "podanie istotnego interesu publicznego niezbędnego do wnioskowania o informację przetworzoną", a także "czy wnioskowana informacja służy do ponownego wykorzystania" /.../. Kolejnym pismem z dnia 28 czerwca 2014 r. Burmistrz Miasta O. poinformował uprawnionego o stanie sprawy stwierdzając, że nie odpowiedział na wezwanie z dnia 3 kwietnia 2014 r., a nadto, że jego działania stanowią nadużycie prawa do informacji publicznej, zmierzają bowiem do pozyskania całego zbioru dokumentacji w postaci umów cywilnoprawnych zawieranych przez Gminę Miasto O. Pisma z dnia 1 kwietnia 2014 r. to kolejny wniosek o udostępnienie informacji publicznej w postaci umów za określony przedział czasowy. Wnioskodawca składa kolejne wnioski nie wskazując na informacje publiczne jak informacje o sprawie publicznej, tylko żąda udostępnienia pewnego zbioru dokumentów za określony, wydłużający się w miarę składanych wniosków, czas. Jest to próba ominięcia art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej /.../. Skarżący nie żąda informacji o sprawie publicznej lecz zbioru określonego rodzaju dokumentów. Takie żądanie nie jest wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, ale formą kontroli i nękania organu administracyjnego. Prawo do informacji publicznej dotyczy informacji publicznej a nie udostępniania zbiorów dokumentów jako takich. Żądania takie nie są zatem wnioskami o udostępnienie informacji publicznej, nie mogą być załatwione w oparciu o przepisy wspomnianej ustawy. Takie wnioski nie mieszczą się w zakresie tej ustawy. Zgodnie z powyższym pismo z dnia 1 kwietnia 2014 r. nie jest wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej. W skardze z dnia 31 maja 2014 r. uprawniony kwestionuje bezczynność Burmistrza O. w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej domagając się zobowiązania tego podmiotu do "wykonania czynności w zakresie udostępnienia informacji publicznej zgodnie z wnioskiem z dnia 1 kwietnia 2014 r."; zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych oraz stwierdzenia, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Podniósł, iż do dnia wniesienia skargi wniosek o udzielenie informacji publicznej nie został wykonany. Również do dnia wniesienia skargi nie została doręczona decyzja administracyjna odmawiająca informacji publicznej. Otrzymał natomiast, w związku ze swoim wnioskiem, dwa dziwne pisma pochodzące z Urzędu Miejskiego w O.: 1. W dniu 3 kwietnia 2014 r. pismo [...], w którym bez podania jakichkolwiek podstaw prawnych ani uzasadnienia, poproszono o podanie "istotnego interesu publicznego niezbędnego do wnioskowania o informację przetworzoną". Czy należy z tego wysnuć przypuszczenie, iż informacja publiczna, o którą wnioskował została uznana przez podmiot zobowiązany za informację przetworzoną? Gdyby tak było, byłoby to sprzeczne z prawomocnymi ustaleniami Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. w analogicznych sprawach (decyzje o sygnaturach: [...]), gdzie Burmistrz Miasta O. za każdym razem, znając już wcześniejsze decyzje SKO, w ten sam sposób odmawia udostępnienia informacji prostej uznając ją błędnie za informację przetworzoną i byłoby nieważne na podstawie np. art. 156 § 1 pkt 3 k.p.a. Ponieważ Burmistrzowi O. te okoliczności są znane, powód proszenia o podanie "istotnego interesu publicznego niezbędnego do wnioskowania o informację przetworzoną" jest niezrozumiały. Podobnie niezrozumiałe i bezcelowe jest pytanie o to, czy "wnioskowana informacja służy do ponownego wykorzystania". Na marginesie należy też zauważyć, że takie sformułowanie jest rażącym naruszeniem art. 2 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Oprócz dwóch pytań, dokument zawiera także stwierdzenie, iż "ze względu na ilość napływających wniosków o udostępnienie informacji publicznej oraz spraw z tym związanych, wniosek zostanie rozpatrzony w terminie do dwóch miesięcy od daty wpływu". Również to stwierdzenie nie jest poparte podaniem jakiejkolwiek podstawy prawnej ani żadnym innym rodzajem wyjaśnienia. Nie wiadomo, czy wysyłając pismo [...] organ chciał zgodnie z art. 13 ust. 2 ustawy powiadomić o późniejszym terminie udostępnienia żądanych dokumentów - ponieważ żadnej podstawy prawnej nie przywołał - aczkolwiek gdyby nawet przyjąć, że taki właśnie miał zamiar, to samo lakoniczne stwierdzenie "ze względu na ilość napływających wniosków o udostępnienie informacji publicznej oraz spraw z tym związanych" nie znajduje żadnego uzasadnienia do wydłużenia terminu określonego w art. 13 ust. 1 ustawy. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 11 września 2012 r., sygn. akt I OSK 1135/12: "1. Podmiot udostępniający informację publiczną nie może w sposób dowolny uzasadniać niedotrzymania terminu określonego w art. 13 ust. 1 u.d.i.p. W grę mogą wchodzić jedynie takie powody, które są bezpośrednio związane z opóźnieniem w udostępnieniu konkretnej informacji publicznej. Konstrukcja tej regulacji jest analogiczna do postanowień art. 36 k.p.a. (...).". Organ powołując się na konieczność przedłużenia terminu powinien ten fakt wyczerpująco uzasadnić. Udzielona w tym zakresie odpowiedź musi zawierać informację dlaczego organ nie może załatwić danej sprawy w terminie oraz inne dane, które mogą mieć wpływ na sytuację faktyczną i prawną wnioskodawcy oraz być przekonująca i odpowiadać ogólnym standardom wynikającym z art. 8, art. 9, art. 11 k.p.a., art. 12 k.p.a. i art. 35 k.p.a., w tym zasadom "dobrej administracji". 2. W dniu 28 maja 2014 r. pismo również oznaczone znakiem [...], datowane - najprawdopodobniej mylnie - na 28 czerwca 2014 - w którym Burmistrz Miasta O. informuje, iż po analizie wniosku o udostępnienie informacji publicznej uznał, iż nie jest on wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej. Stwierdzenie to jest tak kuriozalne, iż właściwie nie wymaga dalszego komentowania. Orzecznictwo, w którym skany czy kopie umów zawieranych przez podmiot publiczny są bez najmniejszego wątpienia uznawane za informację publiczną jest tak szerokie, iż przytaczanie samych sygnatur wyroków sądów administracyjnych przekraczałoby ramy tej skargi na bezczynność /../. Postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dn. 19 marca 2014 r.: IV SAB/Wr 8/14 stwierdza, że "każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu cytowanej ustawy i podlega udostępnieniu oraz ponownemu wykorzystaniu na zasadach i w trybie określonych w tej ustawie. Jak wynika z kolei z art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a, udostępnieniu podlegają w szczególności informacje o danych publicznych, w tym treść i postać dokumentów urzędowych, a zwłaszcza aktów administracyjnych oraz innych rozstrzygnięć. Trzeba przy tym zaznaczyć, że informacją publiczną są wiadomości dotyczące faktów zarówno wytworzone przez władzę publiczną lub inny podmiot wykonujący funkcje publiczne, jak i jedynie odnoszone (skierowane) do tych podmiotów. Biorąc pod uwagę powyższe rozważania, należy zatem uznać, że informacje żądane przez skarżących posiadały status informacji publicznej. Dotyczyły one bowiem udostępnienia treści umów cywilnoprawnych zawartych przez osoby fizyczne z Gminą Miasto O. w miesiącu listopadzie 2013 r. /../. Żadne z powyższych pism nie było jednak ani żądaną informacją publiczną, ani decyzją administracyjną odmawiającą jej udostępnienia. Należy nadmienić, iż w ostatnich miesiącach Burmistrz Miasta O. wydał w analogicznych sprawach szereg decyzji odmownych, za każdym razem błędnie próbując uznać żądaną informację publiczną za "informację przetworzoną" (jak wynika z treści pisma z dn. 3 kwietnia 2014 r., być może miał taki zamiar również w tej sprawie), każda z tych decyzji była jednak uchylana przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. (decyzje o sygnaturach: [...]). Zapewne z tego powodu w przypadku wniosku z dn. 1 kwietnia 2014 nie mogąc już wydać decyzji, która byłaby nieważna na podstawie art.156 § 1 pkt 3 kpa, przysłał pismo zawierające swoiste dywagacje, nie znajdujące jednak podstaw na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Dywagacje te nie mają większego znaczenia dla okoliczności sprawy (pozostawanie w bezczynności przez podmiot obowiązany do udostępnienia informacji publicznej w rozumieniu ustawy, oznacza niepodjęcie przez ten podmiot, w terminie wskazanym w art. 13 ust. 1 ustawy stosownych do sytuacji czynności prawnych lub faktycznych o skutkach prawnych, tzn. albo udostępnienia informacji, co odbywa się w drodze czynności materialno-technicznej albo też wydania decyzji o odmowie jej udzielenia lub decyzji o umorzeniu postępowania). /.../. Skarżący złożył w okresie ostatnich 7 miesięcy siedem wniosków o informację publiczną do Burmistrza Miasta O., z których do dnia dzisiejszego żaden nie został wykonany, mimo prawomocnych decyzji SKO oraz postanowień WSA. Zamiast tego podmiot zobowiązany stosuje wszystkie możliwe działania, aby informacji publicznej nie udzielić, to jest: • zadaje pytania, czy żądane informacje są informacjami do ponownego wykorzystywania, • każe wykazywać "istnienie szczególnego interesu publicznego" a następnie odmawia udostępnienia informacji gdyż rzekomo stanowi ona "informację przetworzoną", • wydłuża terminy udzielania informacji z przewidzianych ustawą 14 dni do 60 dni, • po uchyleniu decyzji odmownej przez SKO, wydaje identyczną decyzję ponownie. Jeśli istotnie w jakiś sposób powoduje to niepotrzebną pracę urzędników organu, to można "powiedzieć, że następuje to wyłącznie na własne życzenie podmiotu zobowiązanego, który zamiast udzielić stosunkowo prostej informacji bezzwłocznie, za każdym razem angażuje nieproporcjonalnie duże siły i środki, żeby tylko informacji nie udzielić, nawet jeśli w ten sposób narusza prawo. Należy zauważyć, że każda informacja, o którą wnioskował w okresie ostatnich 7 miesięcy, łącznie z tą której dotyczy niniejsza skarga, mogła być bez problemu udzielona w ciągu maksymalnie kilku dni (zeskanowanie nawet kilkuset kartek trwa w każdym komercyjnym punkcie ksero kilkanaście minut za symboliczną opłatą) - co więcej, coraz więcej jednostek samorządu terytorialnego oraz innych urzędów publicznych publikuje po prostu w Biuletynach Informacji Publicznej rejestr zawieranych umów, dzięki czemu unika konieczności każdorazowego skanowania ich treści na wniosek. Rozszerzająca się praktyka publikowania rejestrów umów dowodzi też, że żądane przeze mnie informacje nie są żadną "formą kontroli", lecz zwykłą informacją o funkcjonowaniu podmiotu publicznego, do której w demokratycznym państwie prawa każdy ma prawo na podstawie art. 61 Konstytucji RP. /.../. W odpowiedzi na skargę zobowiązany wniósł o jej oddalenie. Stwierdził, przytaczając treść pism z dnia 3 kwietnia 2014 r. i z dnia 29 maja 2014 r. do skarżącego, że umowy cywilnoprawne, dla których kryterium weryfikacji, spośród innych dokumentów wytwarzanych przez organ administracji samorządowej, stanowi przedział czasowy, w omawianym przypadku marzec 2014, nie dotyczą określonych zadań publicznych, ani określonych sfer życia publicznego. Nie są sprawą publiczną, nie są dokumentami wytworzonymi w zakresie wykonania określonego zadania publicznego nie dotyczą określonych sfer życia publicznego. Są zbiorem dokumentów wytworzonych w określonym przedziale czasowym i nie stanowią informacji o sprawie publicznej. Udzielenie informacji publicznej poprzedzone być musi oceną, czy żądanie domagającego się udzielenia informacji podmiotu mieści się w pojęciu informacji publicznej. Konsekwencją uznania, że żądana informacja ma charakter informacji publicznej, a wniosek o jej udostępnienie skierowano do podmiotu zobowiązanego do jej udostępnienia jest obowiązek organu do podjęcia działań wymaganych w ustawie. Akt ten nakazuje organowi albo udostępnić informację publiczną zgodnie z wnioskiem albo odmówić jej udostępnienia (w całości lub części), co musi przybrać formę decyzji. Natomiast w przypadku uznania żądanej informacji, jako informacji nienoszącej cech informacji publicznej lub braku żądanej informacji, wystarczające jest wyjaśnienie o przyczynie nieudzielenia informacji. Co miało miejsce w omawianym przypadku i w terminach określonych ustawą o dostępie do informacji publicznej. Bezczynność organu zachodzi, gdy w prawnie określonym terminie organ nie podjął żadnych czynności w sprawie lub wprawdzie prowadził postępowanie - ale mimo ustawowego obowiązku - nie zakończył go wydaniem stosownego aktu, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie. /../. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jest zasadna. Z bezczynnością organu administracji publicznej mamy do czynienia wówczas, gdy w prawnie określonym terminie organ nie podejmuje żadnych czynności w sprawie lub, gdy wprawdzie prowadził postępowanie w sprawie, jednakże, mimo istnienia ustawowego obowiązku, nie kończy go wydaniem stosownego aktu lub nie podejmuje czynności (zob. Woś, H. Knysiak-Molczyk i M. Romańska, Komentarz do ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Warszawa 2005, s. 86). Wniesienie skargi na "milczenie władzy" jest przy tym uzasadnione nie tylko w przypadku niedotrzymania terminu załatwienia sprawy, ale także w przypadku odmowy wydania aktu mimo istnienia w tym względzie ustawowego obowiązku, choćby organ mylnie sądził, że załatwienie sprawy nie wymaga wydania aktu (zob. J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2006, s. 37). Dla uznania bezczynności konieczne jest zatem ustalenie, że organ administracyjny zobowiązany był na podstawie przepisów prawa do wydania decyzji lub innego aktu albo do podjęcia określonych czynności. Przedmiotem skargi jest bezczynność w zakresie udostępnienia informacji publicznej na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112, poz. 1198 z późn. zm.) dalej ustawa. Ustawa ta w kompleksowy sposób reguluje procedurę dostępu do informacji publicznej, nie zawiera jednak przepisów, które dotyczyłyby bezczynności organu. Jednocześnie ustawa w bardzo wąskim zakresie odsyła do przepisów kodeksu postępowania administracyjnego stanowiąc, że jedynie w kwestii wydania decyzji stosuje się przepisy k.p.a. Wobec powyższego w przypadku, gdy skarga na bezczynność dotyczy udostępnienia informacji publicznej, nie musi być ona poprzedzona żadnym środkiem zaskarżenia na drodze administracyjnej. Skarga na bezczynność w takiej sprawie może być wniesiona bez wezwania do usunięcia naruszenia prawa (zob. postanowienie NSA z dnia 31 marca 2008 r., sygn. akt I OSK 262/08). Ustawa o dostępie do informacji publicznej, stanowiąc generalną zasadę udostępnienia informacji publicznej, przewiduje jednocześnie różne sposoby udostępniania, wymienione w art. 7 ust. 1 ustawy. Jednym z nich jest udostępnianie informacji publicznej na wniosek (art. 10 ustawy). Przepis art. 4 ust. 1 ustawy stanowi, że obowiązane do udostępniania informacji publicznej są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne, w szczególności: organy władzy publicznej, organy samorządów gospodarczych i zawodowych, podmioty reprezentujące osoby prawne, albo osoby prawne samorządu terytorialnego oraz podmioty reprezentujące inne państwowe jednostki organizacyjne albo jednostki organizacyjne samorządu terytorialnego, podmioty reprezentujące inne osoby lub jednostki organizacyjne, które wykonują zadania publiczne lub dysponują majątkiem publicznym oraz osoby prawne, w których Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub samorządu gospodarczego albo zawodowego mają pozycję dominującą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów. W myśl art. 1 ust. 1 ustawy, każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu oraz ponownemu wykorzystaniu na zasadach i w trybie określonych w tej ustawie. Jak wynika z kolei z jej art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a, udostępnieniu podlegają w szczególności informacje o danych publicznych, w tym treść i postać dokumentów urzędowych, a zwłaszcza aktów administracyjnych oraz innych rozstrzygnięć. Informacją publiczną są przy tym wiadomości dotyczące faktów zarówno wytworzone przez władzę publiczną lub inny podmiot wykonujący funkcje publiczne, jak i jedynie odnoszone (skierowane) do tych podmiotów. Z powyższych względów, należy uznać, że informacje żądane przez skarżącego posiadały status informacji publicznej. Dotyczyły one bowiem udostępnienia treści umów cywilnoprawnych zawartych przez osoby fizyczne z Gminą Miasto O. w marcu 2014 r. (podobnie przyjął Sąd orzekając w sprawie IV SAB/Wr 8/14 w dniu 19 marca 2014 r.). W odpowiedzi na wniosek organ zażądał m.in. podania przez wnioskodawcę istnienia szczególnego interesu publicznego, uzasadniającego udostępnienie informacji. Ustosunkowując się do stanowiska organu stwierdzić należy, że nie budzi wątpliwości, że za wniosek o udzielenie informacji publicznej uznać należy też przesłanie zapytania drogą elektroniczną i to nawet, gdy do jej autoryzacji nie zostanie użyty podpis elektroniczny. Postępowanie w sprawie udzielenia informacji publicznej ma uproszczony i odformalizowany charakter, a osoba zadająca pytanie nie musi być nawet w pełni zidentyfikowana, nie musi bowiem wykazywać interesu prawnego, ani interesu faktycznego – art. 2 ust. 2 ustawy (por. np. wyrok WSA w Szczecinie z dnia 24 listopada 2011 r., sygn. akt II SAB/Sz 127/11; wyrok WSA w Warszawie z dnia 10 listopada 2010 r. sygn. akt II SAB/Wa 259/10; wyrok NSA z dnia 16 marca 2009 r. sygn. akt I OSK 1277/08; wyrok WSA w Łodzi z dnia 20 stycznia 2012 r. sygn. akt II SAB/Łd 93/11 – publikowane w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych). Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy udostępnienie informacji publicznej powinno nastąpić bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku, co jednak nie miało miejsca w niniejszej sprawie. Nadto, udostępnienie informacji publicznej powinno według art. 14 ust. 1 ustawy nastąpić w formie zgodnej z wnioskiem. Dopiero wtedy ustępuje stan bezczynności podmiotu zobowiązanego do udzielenia informacji. Gdyby jednak środki techniczne, jakimi dysponuje podmiot zobowiązany nie umożliwiały udostępnienia informacji w opisany wyżej sposób, podmiot ten powinien pisemnie poinformować o tym fakcie wnioskodawcę, wskazując przyczynę zaistniałego stanu rzeczy oraz możliwy sposób udostępnienia żądanych informacji (szerzej zob. I. Kamińska, M. Rozbicka - Ostrowska, Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Komentarz, Warszawa 2012 r str. 195-198). Z tego względu nie można więc przyjąć że stan bezczynności uchyliło pismo organu żądające m.in. wykazania istnienia szczególnego interesu publicznego, w związku z zakwalifikowaniem przez organ żądanej informacji jako informacji przetworzonej. W związku z brakiem odpowiedzi skarżącego na pismo organu należało w terminach ustawowych – dokonać określonej czynności przewidzianej w ustawie o dostępie do informacji publicznej załatwiającej sprawę, np. udzielić informacji lub odmówić jej udostępnienia w formie decyzji. W związku z tym należy przyjąć, że Burmistrz Miasta O. pozostawał w stanie bezczynności co zobowiązywało Sąd do orzeczenia jak w pkt I wyroku na podstawie art. 149 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), p.p.s.a. Sąd jednocześnie miał na uwadze, że art. 149 p.p.s.a. w aktualnym brzmieniu zawiera normę, według której uwzględnienie skargi na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania administracyjnego polega nie tylko na zobowiązaniu organu do wydania aktu w określonym terminie, ale także na rozstrzygnięciu o tym, czy bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania miały miejsce oraz czy było to z rażącym naruszeniem prawa albo nie miało charakteru rażącego. Użycie w zdaniu drugim art. 149 § 1 p.p.s.a. wyrazu "jednocześnie" nie oznacza, że ta część przepisu ma zastosowanie tylko wówczas, gdy sąd zobowiązuje organ do wydania aktu w określonym terminie. Z analizy tego przepisu, w kontekście przepisu art. 4171 § 3 Kodeksu cywilnego, wynika, że uwzględnienie skargi na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania administracyjnego może polegać na stwierdzeniu, że bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa albo, że naruszenie prawa nie było rażące. Odnosząc się zatem do kwestii, czy w niniejszej sprawie doszło do rażącego naruszenia prawa w zwłoce co do udostępnienia przez podmiot do tego zobowiązany żądanej informacji publicznej Sąd uznał, że naruszenie prawa w tym zakresie nie miało charakteru rażącego. Wprawdzie wniosek skarżącego z dnia 1 kwietnia 2014 r. powinien zostać rozpatrzony w ustawowym terminie wynoszącym co do zasady 14 dni, to bezczynność Burmistrza O. trwająca kilkadziesiąt dni wynikała z przekonania tego organu, że wysyłając do skarżącego wezwanie do podania szczególnie istotnego interesu publicznego, które pozostało bez odpowiedzi, organ nie pozostaje w bezczynności. Tymczasem, wskazana sytuacja nie zwalniała organu od załatwienia sprawy w sposób przewidziany w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Ponadto, regulacje dotyczące udostępnienia informacji publicznej budzą wielokrotnie wątpliwości interpretacyjne, a zachowanie adresata wniosku w kontrolowanej sprawie świadczyło o błędnym interpretowaniu prawa i nie miało cech lekceważącego traktowania obowiązków nakładanych na niego mocą ustawy. Dodać w tym względzie można, że oprócz wspomnianego wezwania skarżącego zobowiązany skierował do niego pismo z dnia 29 maja 2014 r. (data jak w odpowiedzi na skargę), w którym zawarto analizę treści wniosku wiodącą organ administracyjny do stwierdzenia, że działania skarżącego są nadużyciem prawa do informacji publicznej, a w konkluzji, że pismo z dnia 1 kwietnia 2014 r. nie jest wnioskiem o informację publiczną. Treść tego pisma nie jest jasna. Nie wiadomo bowiem czy stanowi ono odmowę udostępnienia informacji publicznej czy – zdaniem zobowiązanego, informacje o jakie zwracał się skarżący stanowią informację publiczną. Wreszcie niezrozumiałe się staje zakwestionowanie – wbrew woli skarżącego, że jego wniosek o udostępnienie informacji publicznej takim wnioskiem jest. Trudno też odnieść się do przyjętej przez zobowiązanego kategorii nadużycia prawa do informacji publicznej skoro i konstytucja i ustawa takiego środka "ochrony" przed uprawnionymi nie przewidują. Uwagi te dodatkowo wzmacniają rozstrzygnięcie Sądu o bezczynności zobowiązanego, który – biorąc za podstawę powyższe rozważania, powinien żądaną informację udostępnić, bądź udostępnienia jej odmówić wydając stosowną decyzję administracyjną. W związku z powyższym Sąd na podstawie art. 149 § 1 zd. drugie p.p.s.a orzekł jak w pkt II sentencji wyroku. O kosztach postępowania, w pkt III, orzeczono na zasadzie art. 200 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło