I FSK 1956/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-05-06

Skład orzekający: Danuta Oleś, Krystyna Chustecka, Hieronim Sęk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji podatkowej, złożony po upływie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi, może zostać uwzględniony?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że nawet jeśli uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło bez winy strony, to wniosek o przywrócenie terminu, złożony po upływie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia, jest spóźniony i nie może zostać uwzględniony. Sąd podkreślił, że termin na złożenie wniosku o przywrócenie terminu jest nieprzywracalny.
Stan faktyczny
Skarżący złożył wnioski o przywrócenie terminów do wniesienia odwołań od decyzji podatkowych, wskazując jako przyczynę uchybienia terminów przewlekłą chorobę i przekonanie o reprezentacji przez pełnomocnika. Organ podatkowy i Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówili przywrócenia terminów, uznając, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminowi oraz że wniosek o przywrócenie terminu został złożony po terminie. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, która została oddalona przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną i zasądzono od D.N. na rzecz Dyrektora Izby Skarbowej w K. kwotę 990 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Danuta Oleś, Sędzia NSA Krystyna Chustecka (sprawozdawca), Sędzia NSA Hieronim Sęk, , Protokolant Janusz Bielski, po rozpoznaniu w dniu 6 maja 2016 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej D.N. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 28 sierpnia 2014 r. sygn. akt I SA/Ke 378/14 w sprawie ze skarg D. N. na postanowienia Dyrektora Izby Skarbowej w K. z dnia 30 kwietnia 2014 r. nr: [....], [....], [....], [....], [...], [...], [...], [...], [...], [....], [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminów do wniesienia odwołań od decyzji w przedmiocie podatku od towarów i usług za styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec, sierpień, wrzesień, październik, listopad i grudzień 2008 r. 1) oddala skargę kasacyjną, 2) zasądza od D. N. na rzecz Dyrektora Izby Skarbowej w K. kwotę 990 (dziewięćset dziewięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Zaskarżonym wyrokiem z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt I SA/Ke 378/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach oddalił skargi D. N. (Skarżący) na postanowienia Dyrektora Izby Skarbowej w K. o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji określających zobowiązanie podatkowe w podatku od towarów i usług za okresy rozliczeniowe w 2008 r. W uzasadnieniu Sąd I instancji podał, że skarżący pismami z dnia 11 marca 2014 r. wniósł o przywrócenie terminu do złożenia odwołania od decyzji w przedmiocie podatku od towarów i usług za poszczególne okresy rozliczeniowe ( z wyjątkiem lipca w 2008 r.), dokonując jednocześnie czynności. Jako okoliczności uprawdopodabniające brak winy w zachowaniu terminu podatnik wskazał na przewlekłą chorobę uniemożliwiającą mu poruszanie się i odbiór korespondencji, fakt leczenia poza miejscem zamieszkania. Podał, że na skutek podjętego leczenia i rehabilitacji w ostatnim czasie uzyskał możliwość ograniczonego poruszania się, wsparty kulami łokciowymi – co pozwoliło mu na odebranie najnowszej korespondencji i zapoznanie się z aktami w urzędzie. Wyjaśnił, że jego małżonka, która próbowała odebrać adresowane do niego przesyłki na podstawie awizo, została poinformowana przez pracownika poczty, że nie może tego dokonać bez stosownego pełnomocnictwa. Ponadto był przekonany, że w sprawie podatkowej wszelkie pisma kierowane są na adres prawidłowo ustanowionego pełnomocnika. Organ rozpatrując wnioski przywołał i omówił przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (j.t Dz.U.z 2012.poz. 749 ze zm.) dalej "O.p." regulujące instytucję przywrócenia terminu (art. 162 O. p.). Stwierdził, że organ I instancji prawidłowo wysyłał wszelką korespondencję w postępowaniu wymiarowym na adres strony. Organ podatkowy wskazał, że w niniejszej sprawie pełnomocnik został ustanowiony przez skarżącego w toku kontroli podatkowej, na etapie wniesienia zastrzeżeń do protokołu kontroli w zakresie podatku VAT za 2008 r., jednak to pełnomocnictwo nie obejmowało postępowania podatkowego. Podniósł przy tym, że warunkiem przyjęcia, że strona działa w postępowaniu przez pełnomocnika (art. 136 O.p.), jest dołączenie do akt oryginału lub urzędowo poświadczonego odpisu pełnomocnictwa. Jak wskazał, pismem z dnia 9 października 2013 r. wezwano skarżącego, o udzielenie informacji czy w postępowaniu podatkowym wszczętym z urzędu będzie reprezentowany przez pełnomocnika. Skarżący w toku postępowania nie podjął żadnej korespondencji z urzędu skarbowego, do sprawy nie zgłosił się również pełnomocnik. W ocenie organu decyzje wymiarowe zostały zatem prawidłowo doręczone skarżącemu w dniu 10 grudnia 2013 r. w trybie art. 150 § 2 O. p. Odmawiając przywrócenia terminu, organ stwierdził, iż skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu. W ocenie organu przeszkody do jego dotrzymania mogły być pokonane przy wykazaniu zwykłej staranności i odpowiedzialności skarżącego, a sam fakt choroby, nawet poświadczony zwolnieniem lekarskim, nie jest wystarczający dla uprawdopodobnienia braku winy. W skargach do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonych postanowień, jednocześnie zarzucając naruszenie przepisów Ordynacji podatkowej, tj.: - art. 162 § 1 O.p. poprzez nieprzywrócenie terminu do wniesienia odwołań od decyzji z dnia 22 listopada 2013 r., pomimo że strona uprawdopodobniła, że uchybienie nastąpiło bez jej winy; - art. 145 § 2 w zw. z art. 136 w zw. z art. 137 § 3 O.p. poprzez błędne uznanie, że pełnomocnictwo znajdujące się w dokumentach kontroli podatkowej nie stanowi pełnomocnictwa załączonego do akt i przez błędne uznanie, że strona nie ustanowiła w sprawie pełnomocnika, a w konsekwencji próby doręczenia decyzji bezpośrednio stronie z pominięciem prawidłowo ustanowionego pełnomocnika, co uniemożliwiło stronie i jej pełnomocnikowi podjęcie przesyłki w terminie i wniesienie odwołania; - art. 191 w zw. z art. 121 i 122 O.p. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów i przyjęcie, że niedochowanie terminu miało charakter zawiniony, podczas gdy jest oczywistym, że choroba strony, skutkująca niewyobrażalnym bólem i skrajnymi trudnościami w poruszaniu się uniemożliwiła stronie odebranie przesyłek w terminie, a była to okoliczność przez stronę niezawiniona, że małżonka strony została wprowadzona w błąd przez pracowników poczty, co do niemożności odebrania przesyłki pocztowej adresowanej do jej męża; - art. 122 w zw. z art. 180 § 1 oraz art. 188 O.p. poprzez oddalenie wniosku o przesłuchanie świadka A. N. jako niemającego znaczenia dla sprawy, podczas, gdy zeznania tego świadka mogłyby się przyczynić do ustalenia, czy stan zdrowia strony oraz informacje przekazywane na poczcie mogłyby stanowić źródło wiedzy w zakresie tego, czy strona niedochowała terminu w sposób zawiniony oraz niewydanie odrębnego postanowienia w tej mierze, pomimo, że zgodnie z art. 216 O. p. było ono obligatoryjne. W odpowiedzi na skargi organ podtrzymał dotychczasową argumentację i wniósł o ich oddalenie. Odnosząc się do wniosku dowodowego wniósł o jego odrzucenie. Sąd I instancji wskazał, że spór w niniejszej sprawie sprowadza się do rozstrzygnięcia, czy w związku z zarzutami skarg, konieczna jest ocena czy decyzje zostały skutecznie doręczone oraz, czy organ zasadnie uznał, że nie zachodzą przesłanki przywrócenia terminu określone w art. 162 O.p. Sąd stwierdził, że skarżący, składając wnioski jako okoliczność świadczącą o jego braku winy w uchybieniu terminu wskazał na fakt, nieprawidłowego doręczenia decyzji na skutek skierowania przesyłek na adres strony, w sytuacji ustanowienia w toku postępowania kontrolnego pełnomocnika. Odnosząc powyższe do niniejszej sprawy, Sąd wskazał, że na etapie postępowania kontrolnego został ustanowiony w sprawie pełnomocnik, który złożył pełnomocnictwo do akt postępowania kontrolnego w dniu 2 września 2013 r. Natomiast postępowanie podatkowe za okres od stycznia do grudnia 2008 r. zostało wszczęte wobec skarżącego postanowieniem z dnia 18 września 2013 r., doręczonym skarżącemu w trybie art. 150 § 2 O. p.. Sąd wyjaśnił, że w postępowaniu podatkowym strona ma możliwość działania przez pełnomocnika, którego działanie traktuje się jak działanie strony (art. 137 § 3 O. p.), a to czy dany podmiot w konkretnym postępowaniu będzie występował samodzielnie czy też przez pełnomocnika, zależy wyłącznie od strony. W ocenie Sądu złożenie pełnomocnictwa w postępowaniu kontrolnym nie oznacza, że strona w postępowaniu podatkowym zamierza działać przez pełnomocnika. Postępowanie podatkowe i kontrola podatkowa nie są postępowaniami tożsamymi. Ugruntowane jest stanowisko, że pełnomocnik ma obowiązek dostarczyć oryginał lub poświadczony odpis pełnomocnictwa do każdego postępowania odrębnie. Sąd zauważył, że organ, biorąc pod uwagę zakres pełnomocnictwa złożonego w postępowaniu kontrolnym i realizując zasadę informowania wynikającą z art. 121 § 2 O. p., wezwał skarżącego do wyjaśnienia, czy będzie w postępowaniu podatkowym działał przez pełnomocnika, a Skarżący nie udzielił informacji, jak też pełnomocnik nie złożył pełnomocnictwa w postępowaniu podatkowym. W ocenie Sądu stanowisko organu, który w tej sytuacji uznał, że strona działa w postępowaniu podatkowym osobiście, było prawidłowe. Sąd podzielił też argumentację organu, że strona nie uprawdopodobniła, aby do uchybienia terminu do wniesienia odwołań doszło bez jej winy. W przedmiotowej sprawie, skarżący wnosząc o przywrócenie terminu jako okoliczność skutkującą niezachowaniem terminu do wniesienia odwołań wskazał na przewlekłą chorobę uniemożliwiającą, w jego ocenie, odbiór korespondencji oraz przeświadczenie, że w postępowaniu jest reprezentowany przez pełnomocnika. Zdaniem Sądu, stan chorobowy strony wnioskującej o przywrócenie terminu może świadczyć o braku winy w uchybieniu terminu wyłącznie w sytuacji, gdy jest to choroba nagła, obiektywnie całkowicie uniemożliwiająca podjęcie działań. W związku z powyższym Sąd podzielił argumentację organu, że choroba skarżącego, potwierdzona zwolnieniem lekarskim, konieczność wykonania zabiegu, jakkolwiek ograniczały jego aktywność życiową, lecz nie stanowiły przeszkody uniemożliwiającej dochowanie terminu. WSA wskazał, że skarżący nie wykazał, by choroba miała charakter nagły, natomiast z przedłożonej dokumentacji medycznej wynika, że zabieg operacyjny był planowany, skarżący był do niego przygotowywany, zabieg poprzedzały badania i konsultacje medyczne. Również z konsultacji ortopedycznej przeprowadzonej w dniu 15 października 2013 r. nie wynika zakaz poruszania się skarżącego, wskazano tylko na konieczność odciążenia prawego stawu biodrowego i ruch w odciążeniu. W ocenie Sądu zasadnie zatem organ ocenił, że choroba jakkolwiek długotrwała, wiążąca się z dolegliwościami, nie miała takiego charakteru, by całkowicie wyłączyć skarżącego z możliwości decydowania o swoich sprawach. Wręcz przeciwnie obligowało to skarżącego, jako osobę należycie dbającą o własne interesy do zabezpieczenia sposobu odbioru korespondencji, ewentualnego udziału w postępowaniu, za pośrednictwem członków rodziny lub przez ustanowionego pełnomocnika. W świetle przedstawionych rozważań za niezasadne Sąd uznał zarzuty podniesione w skargach o naruszeniu art. 191 oraz art. 121 i 122 O. p., w zw. z art. 180 i art. 188 O.p. poprzez oddalenie wniosku z przeprowadzania dowodu przesłuchanie świadka żony skarżącego, z uwagi, iż okoliczność ta była niesporna, a jedynie mogła przyczynić się do przedłużenia postępowania. Reasumując, w ocenie Sądu, organ odwoławczy dokonał wszechstronnej analizy i oceny wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, co znalazło wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Prawidłowo też w oparciu o dokonaną ocenę odmówił przywrócenia terminu uznając, że przytoczona przez niego argumentacja nie wskazywała na istnienie niezawinionej przyczyny uchybienia terminu. Okoliczności faktyczne sprawy, zdaniem Sądu, nie wskazują na to, że skarżący użył możliwie największego wysiłku umożliwiającego zachowanie terminu do wniesienia odwołania. W skardze kasacyjnej na powyższy wyrok, skarżący, działając przez swojego pełnomocnika, zaskarżył wyrok w całości. Skargę kasacyjną skarżący oparł na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2012 r. Nr 153, poz. 270.ze zm. ) dalej P.p.s.a. zarzucając zaskarżonemu wyrokowi naruszenie: 1) art. 162 § 1 O.p. poprzez nieprzywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji pomimo, że strona uprawdopodobniła, iż uchybienie nastąpiło bez jej winy; 2) art. 145 § 2 O.p. poprzez błędne uznanie, że pełnomocnictwo znajdujące się w dokumentach kontroli podatkowej nie stanowi pełnomocnictwa załączonego do akt i przez błędne uznanie, że strona nie ustanowiła w sprawie pełnomocnika, a w konsekwencji próby doręczenia decyzji bezpośrednio stronie z pominięciem prawidłowo ustanowionego pełnomocnika, co uniemożliwiło stronie i jej pełnomocnikowi podjęcie przesyłki w terminie i wniesienie odwołania, 3) art. 191 O.p. w zw. z art. 121, art. 122 O.p. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów i przyjęcie, że niedochowanie terminu miało charakter zawiniony, podczas gdy jest oczywistym, że: 1.choroba strony, skutkująca niewyobrażalnym bólem i skrajnymi trudnościami w poruszaniu się uniemożliwiła stronie odebranie przesyłek w terminie, a była to okoliczność przez stronę niezawiniona, 2.małżonka strony została wprowadzona w błąd przez pracowników poczty co do niemożności odebrania przesyłki pocztowej adresowanej do jej męża, 4) art. 122 w zw. z art. 180 § 1 oraz art. 188 O.p. poprzez: 3. oddalenie wniosku o przesłuchanie świadka A. N. jako mniemającego znaczenia dla sprawy, podczas gdy zeznania tego świadka mogłyby się przyczynić do ustalenia czy stan zdrowia strony oraz informacje przekazywane na poczcie mogłyby stanowić źródło wiedzy w zakresie tego czy strona niedochowała terminu w sposób zawiniony 4. niewydanie odrębnego postanowienia w tej mierze, pomimo, że zgodnie z art. 216 O.p. było ono obligatoryjne. Wskazując na powyższe skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia Sądowi I instancji . Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, podniesione w niej bowiem zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego nie uzasadniają uchylenia zaskarżonego wyroku. Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, chyba że zachodzą przesłanki nieważności postępowania sądowego, wymienione w § 2 tego artykułu. Takich jednak przesłanek w niniejszej sprawie nie ujawniono. Podobnie nie ujawniono podstaw do odrzucenia skargi ani umorzenia postępowania przed sądem pierwszej instancji, które obligowałyby Naczelny Sąd Administracyjny do wydania postanowienia przewidzianego w art. 189 P.p.s.a. Natomiast skarga kasacyjna zbadana według reguł zawartych w art. 183 § 1 ab initio P.p.s.a. okazała się niezasadna i jako taka podlegała oddaleniu. O takiej ocenie zadecydował zakres postawionych zarzutów, który nie pozwolił na podważenie wydanego wyroku z punktu widzenia art. 162 § 2 zd. pierwsze O.p. Ten element przesądził więc o wyniku niniejszej sprawy. Był on dla niej nie tylko kluczowy, ale - co należy szczególnie podkreślić - miał charakter poprzedzający dopuszczalność czynienia jakichkolwiek dalszych rozważań na tle braku winy Skarżącego w uchybieniu terminu. Sąd I instancji prawidłowo ocenił, że w rozpoznawanej sprawie dokonano właściwych ustaleń faktycznych, jak też prawidłowo. przeprowadził subsumpcję ustalonych okoliczności faktycznych do przepisów obowiązującego prawa. Sąd odmówił skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia odwołań za okresy objęte zaskarżonym wyrokiem, gdyż przytoczona przez niego argumentacja nie wskazywała na istnienie niezawinionej przyczyny uchybienia terminu stwierdzając, że okoliczności faktyczne sprawy nie wskazują na to, że skarżący użył możliwie największego wysiłku umożliwiającego zachowanie terminu do wniesienia odwołania. Zarzuty bowiem podniesione przez autora skargi kasacyjnej, były szczegółowo analizowane na etapie skargi do WSA i w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd uznał je za niezasadne. W szczególności należy zgodzić się z oceną Sądu I instancji, że nie można podzielić argumentacji skarżącego, że o braku winy w niezachowaniu terminu świadczy przeświadczenie w jakim pozostawał, że nie jest zobligowany do odbioru korespondencji bowiem jest reprezentowany w postępowaniu przez pełnomocnika. Podatnik w tej sprawie otrzymywał z urzędu skarbowego kolejne zawiadomienia o przesyłkach, których nie mogła podjąć żona. Prawidłowo zatem w tej sytuacji Sąd skonkludował, że obowiązek zachowania należytej staranności nakazywał wyjaśnienie, nawet telefoniczne, kwestii reprezentacji. Nadto istotne w sprawie jest, w czym nie kwestionując twierdzeń skargi, że w przypadku choroby kwestie diagnozy, leczenia mają charakter priorytetowy, to wyjaśnienie czy korespondencja nie odbierana przez podatnika jest kierowana także do pełnomocnika ustanowionego na etapie kontroli podatkowej wymagała niewielkiego nakładu i dołożenia minimum staranności. Sąd I instancji, uwzględniając wyrażane w orzecznictwie poglądy stwierdził, że brak dołożenia należytej staranności, jakiej można wymagać od osoby należycie dbającej o swoje interesy, wyłączająca możliwość przywrócenia termin, stanowi o tym, że osoba, która nie reaguje, pozostawia wszystko własnemu biegowi, nie licząc się z konsekwencjami jakie niosą doręczenia zastępcze, zasługuje na miano osoby dopuszczającej się niedbalstwa. Zasadnie przy tym Sąd podkreślił podzielając opinię organu, że nie można przyjąć, że przeszkoda uniemożliwiająca złożenie odwołania ustała dopiero w po otrzymaniu informacji o zajęciu konta bankowego w dniu 3 marca 2014r., z którą to datą podatnik podjął aktywne działania zmierzające do zapoznania się z aktami egzekucyjnymi, postępowania kontrolnego i postępowania podatkowego i od której to daty liczył 7 dniowy termin określony w art. 162 § 2 Ordynacji podatkowej. Sąd wskazał, że podatnik ma obowiązek uprawdopodobnić nie tylko brak winy w uchybieniu terminu ale wykazać, że zachował 7- dniowy termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu. Odnosząc się bowiem do instytucji przywrócenia terminu procesowego, w rozpoznawanej sprawie do złożenia odwołań, należy wskazać, że na gruncie postępowania podatkowego została ona uregulowana w art. 162 O.p. Przepis ten w § 1 stanowi, że: "W razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy." Rozważanie merytoryczne kwestii przywrócenia terminu (na ten użytek zainteresowany uprawdopodabnia brak winy w uchybieniu terminu) jest więc możliwe i konieczne zarazem tylko wtedy, gdy zostanie złożony wniosek (podanie). Najważniejsze jednak jest to, że na dokonanie takiej czynności przewidziany został ściśle określony termin, który jest przy tym terminem nieprzywracalnym. Zgodnie bowiem z art. 162 § 2 zd. pierwsze O.p.: "Podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi." Odpadnięcie powodów, które spowodowały, że dany termin procesowy nie został dochowany, wymaga zatem odpowiedniej czasowo reakcji zainteresowanego. Jak już wspomniano, spóźniony wniosek uniemożliwia przywrócenie terminu nim objętego. Nawet gdyby Skarżący uchybił terminowi do wniesienia odwołań bez zawinienia, to i tak spóźniony wniosek o jego przywrócenie nie mógłby doprowadzić do przywrócenia tego terminu. Rozważania zatem w aspekcie zawinienia lub jego braku formułowane na tle art. 162 § 1 O.p., jako uzależnione od terminowego złożenia podania o przywrócenia terminu, nie powinny być w ogóle prowadzone w sprawie. Oznacza to, że wszystkie zarzuty skargi kasacyjnej, jako zwalczające oceny Sądu I instancji wyrażone we wskazanym zakresie nie mogły zostać uznane za zasadne, gdyż nie miały znaczenia dla rozpoznanej sprawy. Ze względu na powyższe Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 i art.204 pkt 1 P.p.s.a orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło