II OSK 1648/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-05-17
Skład orzekający: Robert Sawuła, Maria Czapska-Górnikiewicz, Anna Żak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w przypadku braku jednoznacznego związku przyczynowo-skutkowego między stwierdzonym schorzeniem narządu głosu a warunkami pracy, a także po upływie 2 lat od ustania narażenia zawodowego, można rozpoznać chorobę zawodową?Ratio decidendi
Sąd uznał, że dla stwierdzenia choroby zawodowej konieczne jest spełnienie dwóch przesłanek: schorzenie musi być ujęte w wykazie chorób zawodowych, a ocena warunków pracy musi potwierdzać związek przyczynowo-skutkowy między powstaniem choroby a narażeniem zawodowym. W przypadku braku którejkolwiek z tych przesłanek, choroba zawodowa nie może zostać stwierdzona. Sąd podkreślił, że orzeczenia lekarskie jednostek służby zdrowia są wiążące dla organów inspekcji sanitarnej i sądów administracyjnych, o ile spełniają wymogi formalne, a organy i sądy nie są uprawnione do merytorycznej weryfikacji tych orzeczeń.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej J. Ś. od wyroku WSA w Krakowie, który oddalił jej skargę na decyzję Małopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Krakowie. Decyzja ta utrzymywała w mocy decyzję PPIS w Krakowie o braku stwierdzenia u J. Ś. choroby zawodowej – przewlekłej choroby narządu głosu spowodowanej nadmiernym wysiłkiem głosowym. J. Ś. pracowała jako nauczyciel od 1961 r., narażona na nadmierny wysiłek głosowy, jednak jednostki orzecznicze stwierdziły brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, wskazując na ustanie pracy w pełnym wymiarze godzin w 1991 r. oraz wpływ czynników pozazawodowych. Skarżąca zarzuciła naruszenie prawa materialnego i przepisów postępowania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Robert Sawuła Sędziowie Sędzia NSA Maria Czapska-Górnikiewicz Sędzia del. NSA Anna Żak (spr.) Protokolant asystent sędziego Rafał Jankowski po rozpoznaniu w dniu 17 maja 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej J. Ś. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 21 stycznia 2015 r. sygn. akt III SA/Kr 1353/14 w sprawie ze skargi J. Ś. na decyzję Małopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Krakowie z dnia [...] czerwca 2014 r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 21 stycznia 2015 r. sygn. III SA/Kr 1353/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił skargę J. Ś. na decyzję Małopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] czerwca 2014 r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej.
W uzasadnieniu Sąd pierwszej instancji podał, że Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny (PPIS) w Krakowie decyzją z dnia [...] lutego 2012 r. nr [...] działając m.in. na podstawie art. 2351 Kodeksu pracy i przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych nie stwierdził u J. Ś. choroby zawodowej, tj. przewlekłej choroby narządu głosu spowodowanej nadmiernym wysiłkiem głosowym trwającym co najmniej 15 lat. Decyzja zapadła na skutek ponownego rozpatrzenia sprawy po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 22 września 2009 r., sygn. III SA/Kr 3/09, który uchylił decyzje organów Inspekcji Sanitarnej obu instancji. W uzasadnieniu Sąd wskazał, że postępowanie w sprawie dotyczącej skarżącej prowadzone było w oparciu o przepisy prawa, które Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjne. Organom polecono stosować przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, umożliwić lekarzom-orzecznikom zapoznanie się z całą dokumentacją medyczną skarżącej, a nadto udokumentować w aktach fakt doręczenia stronie orzeczeń lekarskich.
W uzasadnieniu decyzji organ pierwszej instancji ustalił, że J. Ś. w okresie swojej pracy zawodowej trwającej nadal od 16 sierpnia 1961 r. była narażona na nadmierny wysiłek głosowy prowadząc zajęcia dydaktyczne jako nauczyciel, w Szkole Podstawowej w Wiśniowej (do 1970 r.), w Zespole Szkół Odzieżowych i Ekonomicznych Nr 2 w Krakowie, (do 2000 r.) oraz w Prywatnym Liceum Ogólnokształcącym Dla Dorosłych w Krakowie (od 2000 r.). Małopolski Ośrodek Medycyny Pracy w Krakowie w dniu 15 czerwca 2010 r. wydał orzeczenie o braku podstaw do rozpoznania zawodowej przewlekłej choroby narządu głosu, spowodowanej nadmiernym wysiłkiem głosowym trwającym co najmniej 15 lat. Na skutek wniosku strony o przeprowadzenie badania przez jednostkę orzeczniczą drugiego stopnia, Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu wydał orzeczenie z dnia 24 października 2011 r., w którym stwierdził, że nie ma podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Na podstawie przeprowadzonego badania stwierdzono zaznaczone niepełne zwarcie fonacyjne wzdłuż głośni. W związku z niejednoznacznym obrazem klinicznym zmian zalecono leczenie laryngologiczne. Badanie stroboskopowe wykazało jednakowe i jednoczasowe drgania fałdów głosowych o prawidłowej amplitudzie oraz nadal niepełne zwarcie fonacyjne. Wyjaśniono, że stwierdzone cechy niedowładu fałdów głosowych nie mogą być łączone z obciążeniem nadmiernym wysiłkiem głosowym, gdyż strona zakończyła pracę w pełnym wymiarze godzin w 1991 r. Obecnie wykonywana praca w małym wymiarze godzin nie stanowi obciążenia nadmiernym wysiłkiem głosowym. Ponadto w badaniach przeprowadzonych w 2010 r. przez Małopolski Ośrodek Medycyny Pracy nie stwierdzono zmian chorobowych krtani upoważniających do rozpoznania choroby zawodowej narządu głosu wywołanej nadmiernym wysiłkiem głosowym.
W odpowiedzi na pisma strony z dnia 2 i 21 listopada 2011 r. ww. jednostka orzecznicza poinformowała, że na podstawie analizy przebiegu pracy zawodowej, obciążenie nadmiernym wysiłkiem głosowym występowało do 1991 r. (praca w pełnym wymiarze godzin dydaktycznych), natomiast praca w niepełnym wymiarze godzin, tj. od 2000 r. czyli 10 godzin przez dwa dni co drugi tydzień (w przeliczeniu 5 godzin tygodniowo) nie stanowi takiego obciążenia. Dlatego zdaniem instytutu obecnie stwierdzane (20 lat po ustaniu obciążenia nadmiernym wysiłkiem głosowym) cechy niedowładu fałdów głosowych nie mogą być łączone z pracą zawodową. Do rozpoznania choroby zawodowej nie wystarcza tylko stwierdzenie w badaniach zmian patologicznych odpowiadających jednostce chorobowej wymienionej w wykazie chorób zawodowych, ale niezbędne jest również potwierdzone narażenie na czynnik szkodliwy oraz wykazanie korelacji czasowej między narażeniem w miejscu pracy, a rozpoznanym schorzeniem.
Mając na uwadze powyższe PPIS w Krakowie wydał opisaną powyżej decyzję z dnia 28 lutego 2012 r. W odwołaniu J. Ś. podniosła, powołując się na wyniki badań, że posiada chorobę zawodową. Opisaną na wstępie decyzją z dnia 2 czerwca 2014 r. Małopolski Państwowy Inspektor Sanitarny (MPIS) utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W toku postępowania odwoławczego organ ten wystąpił do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu z prośbą o wyjaśnienie stanowiska zawartego w orzeczeniu z 24 października 2011 r., w którym stwierdzono, że cechy niedowładu fałdów głosowych nie mogą być łączone z obciążeniem nadmiernym wysiłkiem głosowym. Jednostka orzecznicza w opinii uzupełniającej z dnia 24 maja 2013 r. stwierdziła, że na podstawie aktualnej wiedzy medycznej dotyczącej zasad orzecznictwa oraz posiłkując się najnowszymi ustaleniami w tej dziedzinie zawartymi w literaturze medycznej, za nadmierny wysiłek głosowy uważana jest praca w pełnym wymiarze godzinowym w zawodach grupy l i II wykazu zawodów obciążających głos, opracowanego przez Unię Europejskich Foniatrów. Zawód nauczyciel wymieniony jest w II grupie w zawodach stawiających znaczne wymogi narządowi głosu. Instytut podtrzymał swoje stanowisko, iż narażenie na nadmierny wysiłek głosowy u strony należy wiązać z pracą zawodową wykonywaną od 1961 r. do 1991 r. Z dostępnej dokumentacji lekarskiej z 2004 r. i 2006 r. wynika, że rozpoznawano u niej inne jednostki chorobowe narządu głosu niefigurujące w wykazie chorób zawodowych. Ponadto strona była badana w 2008 r. kilkakrotnie w Małopolskim Ośrodku Medycyny Pracy w Krakowie i nie stwierdzono u niej wówczas zmian w obrębie narządu głosu kwalifikujących do rozpoznania u niej choroby zawodowej.
Organ odwoławczy stwierdził, że jednostki orzecznicze wydały w sprawie spójne i jednoznaczne orzeczenia lekarskie, w których u J. Ś. nie rozpoznano choroby zawodowej. Ponadto Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu wskazał na wpływ czynników pozazawodowych (tj. hipofunkcję głośni związaną z naturalnym procesem starzenia się organizmu), które należy uwzględnić przy rozpoznawaniu schorzenia narządu głosu. Stwierdzone natomiast schorzenie niedowładu fałdów głosowych nie jest związane z nadmiernym wysiłkiem głosowym, ponieważ strona zakończyła pracę w pełnym wymiarze godzin dydaktycznych w 1991 r. Zgodnie natomiast z obowiązującym wykazem chorób zawodowych, okres w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym, w przypadku przewlekłych chorób narządu głosu spowodowanych nadmiernym wysiłkiem głosowym wynosi 2 lata.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie J. Ś. podniosła, że chorobę zawodową potwierdzają badania foniatryczne przeprowadzone przez specjalistę laryngologa, który stwierdził chrypkę i okresowe bezgłosy; nawet Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu w piśmie z dnia 29 grudnia 2011 r. stwierdził, że skarżąca ma cechy niedowładu fałdów głosowych. Skarżąca wyjaśniła, że od 1980 r. zaczęły się u niej problemy m.in. chrypka i uczucie pieczenia w gardle, a później okresowe bezgłosy. To zdecydowało o tym, że w 1991 r. zmuszona była przejść na emeryturę. Pomimo tego skarżąca nadal pracuje, choć w niepełnym wymiarze godzin. Po kilku godzinach lekcji zaczynają się problemy z głosem, co jest ewidentnym wynikiem wieloletniej pracy jako nauczyciela matematyki.
W odpowiedzi na skargę MPIS wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Oddalając skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny, przywołując uchwałę składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 2002 r., sygn. OPS 3/02, wyjaśnił, że definicja prawna choroby zawodowej, o której mowa w art. 2351 Kp, składa się z dwóch elementów, z których jeden jest formalnie wskazany w określonym wykazie, a drugi dotyczy określonego związku przyczynowego objętej wykazem choroby z warunkami wykonywanej pracy. Wskazał na prezentowany w orzecznictwie NSA pogląd o związaniu organów inspekcji sanitarnej rozpoznaniem podanym w stosownym orzeczeniu lekarskim. Oznacza to, że organ administracji publicznej prowadzący postępowanie w przedmiocie choroby zawodowej w istocie nie ma prawa do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Orzeczenie lekarskie jest bowiem jedynym wiarygodnym środkiem dowodowym służącym stwierdzeniu choroby zawodowej, jeśli nie budzi wątpliwości w świetle pozostałych dowodów.
Sąd pierwsze instancji przywołał następnie treść § 8 ust. 1 oraz § 5 ust. 1-3 rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych. Wskazał, że na żadnym z etapów postępowania nie kwestionowano faktu wykonywania przez skarżącą pracy w warunkach stwarzających możliwość powstania choroby zawodowej wywołanej sposobem wykonywania pracy. Nie stwierdzono jednak istnienia schorzenia wymienionego w poz. 15 rozporządzenia o chorobach zawodowych. Skarżąca była wielokrotnie badana przez właściwe jednostki służby zdrowia pierwszego i drugiego szczebla diagnostyczno – orzeczniczego, tj. Małopolski Ośrodek Medycyny Pracy w Krakowie oraz Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu. Co więcej, w wyniku działań podjętych przez MPIS w piśmie z dnia 24 maja 2013 r., Instytut w Sosnowcu wydał opinię uzupełniającą, w której potwierdził, że narażenie na nadmierny wysiłek głosowy u J. Ś. należy wiązać z pracą zawodową wykonywaną od 1961 do 1991 r., tj. pracą w pełnym wymiarze godzinowym. Natomiast z dokumentacji lekarskiej z 2004 r. i 2006 r. wynika, że u skarżącej rozpoznawano inne jednostki chorobowe narządu głosu niefigurujące w wykazie chorób zawodowych. Dlatego też Instytut nie znalazł podstaw do zmiany swojego orzeczenia z dnia 24 października 2011 r. Sąd nie znalazł podstaw do zakwestionowania ww. opinii jednostek orzeczniczych w zakresie ich poprawności formalnej. Uznał, że są one jednoznaczne i zgodne. Każde orzeczenie lekarskie w sprawie choroby zawodowej ma charakter opinii biegłego, bez której organ sanitarny nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby zawodowej i ustalenia, że mieści się ona w wykazie chorób zawodowych. Sąd podkreślił, że jakkolwiek opinie te podlegają kontroli sądu, jednak zarówno organ prowadzący postępowanie, jak i sąd są nimi związane w tym sensie, że nie mają prawa do odmiennego rozpoznania schorzenia. Związanie orzeczeniami diagnostycznymi oznacza, że nie dysponując przeciwdowodami, które mogłyby te orzeczenia podważyć, nie ma podstaw do przyjęcia odmiennych wyników. Ani sąd, ani organy sanitarne nie są uprawnione do weryfikacji i kwestionowania merytorycznej treści orzeczeń lekarskich, jeżeli stanowiska jednostek orzeczniczych są jednolite i zgodne w swej ocenie.
W ocenie Sądu pierwszej instancji przedmiotowe orzeczenia lekarskie odpowiadają warunkom opinii w rozumieniu art. 84 § 1 Kpa, są zgodne z prawem, gdyż spełniają warunki formalne, zostały należycie uzasadnione, są spójne, wyczerpujące i przekonywujące. Podkreślono, że sąd administracyjny nie jest uprawniony do poddawania analizie materiału dowodowego z medycznego punktu widzenia. Zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy nie pozwala bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić, że zdiagnozowana u skarżącej choroba została spowodowana działaniem czynników występujących w środowisku pracy.
W skardze kasacyjnej J. Ś. zarzuciła powyższemu wyrokowi naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię § 8 ust. 1 i 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych polegającą na uznaniu, że na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego nie było podstaw do stwierdzenia u skarżącej występowania choroby zawodowej, ewentualnie, że materiał dowodowy był wystarczający by uznać, że u skarżącej nie występuje choroba zawodowa, w sytuacji gdy w oparciu o zebrany materiał dowodowy należało uznać, że u skarżącej występuje choroba zawodowa, względnie, że postępowanie dowodowe w tym zakresie powinno zostać uzupełnione.
W skardze kasacyjnej sformułowano również zarzut naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 151 Ppsa poprzez oddalenie skargi, w sytuacji gdy zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem art. 7 i art. 77 Kpa polegającym na błędnym ustaleniu przez organy stanu faktycznego w sprawie, tj. niepełnym zebraniu materiału dowodowego.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, ewentualnie rozpoznanie skargi.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej stwierdzono, że bezspornie, a co najmniej z wysokim prawdopodobieństwem można uznać, że choroba skarżącej została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Organom zarzucono niepodjęcie wszelkich kroków niezbędnych do wyjaśnienia staniu faktycznego, przede wszystkich w zakresie pełnego uzupełnienia dokumentacji medycznej i rozszerzenia postępowania w tym zakresie.
Skarżąca wskazała, że jak wynika z orzeczenia Instytutu w Sosnowcu z dnia 24 października 2011 r. stwierdzono u niej cechy niedowładu fałdów głosowych. Oznacza to jej zdaniem, wobec wykonywania pracy zawodowej w pełnym wymiarze godzin dydaktycznych od 1961 do 1991 r. oraz w wymiarze 11 godzin tygodniowo od 1991 r. i 10 godzin co dwa tygodnie od 2000 r., że istnieje bezpośredni związek przyczynowy między występującą chorobą a warunkami pracy. Organ odmawiając uznania choroby zawodowej nie wskazał jednocześnie, jakie inne przyczyny pozazawodowe spowodowały chorobę. Tym samym nie obalił domniemania, że choroba skarżącej spowodowana jest działaniem czynników występujących w środowisku pracy. Zdaniem skarżącej organ i Sąd pierwszej instancji powinny stwierdzić konieczność uzupełnienia postepowania dowodowego w zakresie stwierdzenia przyczyn występowania choroby w postaci niedowładu fałdów głosowych. Organy wydając decyzje oparły się jednak jedynie na niekorzystnej dla skarżącej opinii lekarskiej, nie uwzględniając opinii, wyników badań i rozpoznań lekarskich zgromadzonych w sprawie, z których wprost wynika, ze skarżąca choruje na chorobę zawodową. Błędów tych nie dostrzegł również Sąd pierwszej instancji oddalając skargę.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.), dalej "Ppsa", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Z urzędu bierze pod uwagę tylko nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek nieważności postępowania, wymienionych w art. 183 § 2 Ppsa. Sprawa ta mogła być zatem rozpoznana przez Naczelny Sąd Administracyjny tylko w granicach zakreślonych w skardze kasacyjnej.
Skarga kasacyjna analizowana w ww. zakresie nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.
Z uwagi na zawarcie w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia zarówno prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, w pierwszej kolejności należy rozpoznać te drugie, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy, albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez Sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego (por. wyrok NSA z dnia 9 marca 2005 r., sygn. FSK 618/04; ONSAiWSA z 2005 r., nr 6, poz.120 ).
Na wstępie należy podkreślić, że jak wynika z treści art. 235¹ Kodeksu pracy, dla uznania rozpoznanej choroby za chorobę zawodową konieczne jest wystąpienie dwóch przesłanek: 1) rozpoznane schorzenie musi figurować w wykazie chorób zawodowych; 2) ocena warunków pracy potwierdza związek przyczynowo-skutkowy między jego powstaniem, a "narażeniem zawodowym". Brak którejkolwiek z ww. przesłanek eliminuje możliwość stwierdzenia u badanego choroby zawodowej.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania są niezasadne. Sprowadzają się do twierdzenia, że organy Inspekcji Sanitarnej nie zbadały w sposób wyczerpujący materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, nie uzupełniły dokumentacji medycznej i nie rozszerzyły postępowania w tym zakresie, co uniemożliwiło stwierdzenie choroby zawodowej. Ustosunkowując się do tych zarzutów wskazać należy na specyficzny charakter postępowania dowodowego w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej. Wynika to z faktu, że ani organy inspekcji sanitarnej ani sądy administracyjne, kontrolujące wydane przez te organy decyzje administracyjne, nie posiadają wysoko specjalistycznej wiedzy pozwalającej na samodzielną ocenę konkretnych przypadków lub jednostek chorobowych pod kątem ich zaliczenia do określonej choroby zawodowej. Z tego właśnie powodu na podstawie § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. z 2013 r., poz. 1367), rozpoznanie chorób zawodowych, a w tym i ustalanie istnienia związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy zdiagnozowanym schorzeniem a wykonywaną pracą, który w świetle art. art. 235¹ Kodeksu pracy, stanowi jeden z warunków uznania danego schorzenia za chorobę zawodową, należy do właściwych jednostek organizacyjnych służby zdrowia. Dane zawarte w orzeczeniach lekarskich tych jednostek stanowią zaś, z mocy § 8 ust. 1 ww. rozporządzenia, część materiału dowodowego na podstawie którego organy inspekcji sanitarnej wydają decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Zgodnie z § 8 ust. 2 cyt. rozporządzenia, jeżeli właściwy państwowy inspektor sanitarny przed wydaniem decyzji uzna, że materiał dowodowy, o którym mowa w § 8 ust. 1, jest niewystarczający do wydania decyzji, może żądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, dodatkowego uzasadnienia tego orzeczenia, wystąpić do jednostki orzeczniczej drugiego stopnia o dodatkową konsultację lub podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia tego materiału.
W świetle powyższego orzeczenia jednostek organizacyjnych służby zdrowia w kwestii rozpoznania choroby zawodowej lub braku do tego podstaw są wiążące dla organów inspekcji sanitarnej, jeżeli zostały wydane z zachowaniem norm określonych w cytowanym rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych Oznacza to, że organy inspekcji sanitarnej uprawnione są jedynie do kontroli formalnej tych orzeczeń. Z uwzględnieniem art. 80 Kpa, w ramach tej kontroli ocenie podlega także, czy wywody i wnioski, sformułowane w tych orzeczeniach, są należycie uzasadnione i zgodne z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie.
W rozpoznawanej sprawie skarżąca została poddana badaniu w kierunku stwierdzenia choroby zawodowej wymienionej pod poz. 15 załącznika do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, tj. przewlekłej choroby narządu głosu spowodowanej nadmiernym wysiłkiem głosowym, trwającym co najmniej 15 lat. Niezadowolona z orzeczenia jednostki pierwszego stopnia (Małopolskiego Ośrodka Medycyny Pracy w Krakowie z dnia 15 czerwca 2010 r.) została, stosownie do treści § 7 ust. 1 ww. rozporządzenia, poddana badaniu przez jednostkę orzeczniczą drugiego stopnia – Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu. Również ta jednostka w orzeczeniu z dnia 24 października 2011 r. nie stwierdziła u skarżącej choroby zawodowej. W sposób przekonujący wyjaśniono, że stwierdzone cechy niedowładu fałdów głosowych nie mogą być łączone z obciążeniem nadmiernym wysiłkiem głosowym, ponieważ skarżąca od roku 1991 nie pracuje w pełnym wymiarze godzin. Odpowiadając na zastrzeżenia strony, Instytut w Sosnowcu wyjaśnił, że obecnie stwierdzane, po 20 latach od ustania obciążenia nadmiernym wysiłkiem głosowym, cechy niedowładu fałdów głosowych nie mogą być łączone z pracą zawodową. Do rozpoznania choroby zawodowej niezbędne jest bowiem potwierdzone narażenie na czynnik szkodliwy oraz wykazanie korelacji czasowej między narażeniem w miejscu pracy, a rozpoznanym schorzeniem. Dodatkowo, na żądanie organu odwoławczego, Instytut w Sosnowcu wydał w dniu 24 maja 2013 r. opinię uzupełniającą, w której, powołując się na literaturę medyczną, wyjaśnił, że za nadmierny wysiłek głosowy uważana jest praca w pełnym wymiarze godzin w zawodach grupy I i II wykazu zawodów obciążających głos opracowanego przez Unię Europejskich Foniatrów (zawód nauczyciela znajduje się w grupie II).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego brak jest podstaw do kwestionowania opinii jednostek orzeczniczych wydanych w niniejszej sprawie. Jednostki obu stopni wydały jednobrzmiące orzeczenia o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Sąd administracyjny kontrolując pod względem zgodności z prawem decyzje organów Inspekcji Sanitarnej, może w ramach zakwestionowania poczynionych przez organ ustaleń dotyczących stanu faktycznego zakwestionować pod względem formalnym również orzeczenie lekarskie, np. gdyby zostało wydane w niewłaściwej formie, bez uzasadnienia lub przez nieuprawnionego lekarza, bądź uprawnionego lekarza lecz niezatrudnionego we wskazanej w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych jednostce organizacyjnej. Podważenie orzeczeń lekarskich jest też możliwe, jeżeli w materiale dowodowym znajdują się orzeczenia lekarzy zatrudnionych w uprawnionych do rozpoznawania chorób zawodowych jednostkach organizacyjnych, które zawierają różne ustalenia (rozpoznania chorobowe). Jednak w żadnej z ww. sytuacji organ ani sąd administracyjny, nie są uprawnieni do weryfikacji treści merytorycznej orzeczeń lekarskich, co najwyżej organ może żądać wydania kolejnych orzeczeń przez inne uprawnione jednostki organizacyjne w celu ujednolicenia stanowisk (por. wyrok NSA z dnia 15 października 2013 r., sygn. II OSK 2908/12).
Zarówno jednostki orzecznicze służby zdrowia, jak i organu Inspekcji Sanitarnej orzekały w niniejszej sprawie na podstawie całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego. Organ odwoławczy, dążąc do wyjaśnienia wątpliwości co do sformułowania o niedopuszczalności łączenia niedowładu fałdów głosowych z obciążeniem nadmiernym wysiłkiem głosowym, wystąpił do Instytutu w Sosnowcu o opinię uzupełniającą. Autor skargi kasacyjnej formułując zarzuty naruszenia przepisów postępowania, które powinny skutkować uwzględnieniem skargi na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Ppsa nie wskazał zaś konkretnie na czym polegało naruszenie przez organ art. 7 i art. 77 Kpa. Nie podał, jakie jeszcze kroki powinien podjąć organ w celu wyjaśnienia stanu faktycznego, nie wyjaśnił o jakie jeszcze elementy organ powinien uzupełnić dokumentację medyczną. Nie wskazał również na jakiekolwiek uchybienia jednostek orzeczniczych w toku przeprowadzania badań. W konsekwencji merytoryczna wartość wydanych w sprawie orzeczeń lekarskich nie została skutecznie podważona.
Dodatkowo prawidłowość ustaleń organów potwierdza znajdująca się w aktach sprawy dokumentacja lekarska z lat 2004 i 2006, z której wynika, że u skarżącej rozpoznawano inne jednostki chorobowe narządu głosu niefigurujące w wykazie chorób zawodowych. Skarżąca była w roku 2008 badana kilkakrotnie w Małopolskim Ośrodku Medycyny Pracy w Krakowie i nie stwierdzono u niej wówczas zmian w obrębie narządu głosu kwalifikujących się do choroby zawodowej. Wbrew twierdzeniom skarżącej Instytut w Sosnowcu wskazał na wpływ czynników pozazawodowych na stwierdzone schorzenie narządu głosu, mianowicie hipofunkcję głośni związaną z procesem starzenia się organizmu. Ponadto okres w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej (ujętej pod poz. 15 w załączniku do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych) pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym, wynosi dwa lata.
Na uwzględnienie nie zasługuje również zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. § 8 ust. 1 i 2 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. Autor skargi kasacyjnej po pierwsze jednak nie wyjaśnił, na czym miałaby polegać błędna wykładnia prawa materialnego, a po drugie sposób sformułowania zarzutu wskazuje, że w istocie miał na myśli niewłaściwe zastosowanie ww. przepisów. Jednocześnie zarzut ten sformułowany został w sposób alternatywny, ponieważ z jednej strony wskazano, że na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego należało stwierdzić u skarżącej chorobę zawodową, a z drugiej, że ewentualnie należało uzupełnić postępowanie dowodowe. Zarzut naruszenia § 8 ust. 1 i 2 cyt. rozporządzenia wymyka się więc kontroli instancyjnej, ponieważ w istocie nie wiadomo, czy jest to samodzielny zarzutu naruszenia prawa materialnego, czy też jest konsekwencją zarzutów procesowych, nie uwzględnionych w niniejszej sprawie. Ponadto, w skardze kasacyjnej nie wyjaśniono na czym miałoby polegać niewłaściwe zastosowanie ww. przepisów, regulujących w istocie tryb postępowania w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej.
W świetle powyższego, biorąc pod uwagę niezakwestionowane skutecznie stanowisko jednostek orzeczniczych służby zdrowia, w szczególności okoliczność, że skarżąca od 1991 roku nie pracuje w pełnym wymiarze godzin, tj. w obciążeniu nadmiernym wysiłkiem głosowym, należało uznać, że ocena warunków pracy nie potwierdza związku przyczynowo-skutkowego między powstaniem u skarżącej schorzenia narządu głosu, a "narażeniem zawodowym".
W tym stanie rzeczy, skoro skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, to podlega oddaleniu na podstawie art. 184 Ppsa.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło