II GSK 1399/13

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-11-14

Skład orzekający: Ludmiła Jajkiewicz, Magdalena Bosakirska, Stefan Kowalczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił podobieństwo znaków towarowych i ryzyko wprowadzenia w błąd konsumentów, oddalając skargę na decyzję Urzędu Patentowego o odmowie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy?
Ratio decidendi
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego został uchylony z powodu wadliwego uzasadnienia, które nie wykazało w sposób przekonujący, dlaczego argumenty skarżącej dotyczące podobieństwa znaków towarowych i ryzyka wprowadzenia w błąd konsumentów nie zasługują na uwzględnienie. Sąd I instancji nie wyjaśnił wystarczająco, dlaczego identyczność pierwszych liter w znakach towarowych nie wpływa na ich podobieństwo i ryzyko skojarzenia, a także nie ocenił w sposób wyczerpujący wpływu wspólnych cech towarów i warunków ich sprzedaży na ryzyko błędu konsumentów.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu H. S.A. wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "PYCNOCARD" na rzecz F. Spółki z o.o. dla produktów farmaceutycznych. H. S.A. twierdziła, że znak "PYCNOCARD" jest podobny do jej wcześniejszych znaków "PYCNO" i "PYCNOGENOL", co może wprowadzać w błąd co do pochodzenia towarów. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, uznając brak podobieństwa znaków na płaszczyznach wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. oddalił skargę H. S.A. na decyzję Urzędu Patentowego. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA z powodu wadliwego uzasadnienia.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Ludmiła Jajkiewicz Sędzia NSA Magdalena Bosakirska (spr.) Sędzia del. WSA Stefan Kowalczyk Protokolant Kacper Tybuszewski po rozpoznaniu w dniu 14 listopada 2014 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej H. S.A. w M., Szwajcaria od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 29 stycznia 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 1428/12 w sprawie ze skargi H. S.A. w M., Szwajcaria na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] maja 2011 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W.; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz H. S.A. w M., Szwajcaria 1050 (tysiąc pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 29 stycznia 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 1428/12, oddalił skargę H. S.A. z siedzibą w M., Szwajcaria na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] maja 2011 r., nr [...] o oddaleniu sprzeciwu wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "PYCNOCARD". I Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji przyjął za podstawę rozstrzygnięcia następujące ustalenia. W dniu [...] maja 2008 r. H. S.A. z siedzibą w M., Szwajcaria złożyła sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowny "PYCNOCARD" o numerze R-190665 na rzecz F. Spółki z o.o. z siedzibą w K., przeznaczony do oznaczania preparatów i produktów farmaceutycznych, paraleków jako preparatów o działaniu leczniczym, suplementów diet, substancji dietetycznych i żywności do celów medycznych ujętych w klasie 5. Jako podstawę prawną sprzeciwu wskazała art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.w.p.), stwierdzając, że sporny znak jest podobny do przysługujących jej znaków towarowych słownych: "PYCNO" o numerze IR-818652 oraz "PYCNOGENOL" o numerze IR-624625, w sposób mogący powodować ich mylne skojarzenie i wprowadzenie nabywców w błąd, co do pochodzenia towarów oznaczonych przedmiotowymi znakami. W odpowiedzi na sprzeciw uprawniona F. Spółka z o.o. uznała go za bezzasadny. Kwestionując podobieństwo znaków wskazała, że jeden identyczny człon w znakach towarowych nie przesądza o ich konfuzyjnym podobieństwie, bowiem przeciętny odbiorca, który w przypadku produktów farmaceutycznych jest osobą należycie poinformowaną, dostatecznie uważną i rozsądną, nie pomyli znaków "PYCNOCARD", "PYCNO" oraz "PYCNOGENOL" lecz stwierdzi, że farmaceutyki nimi oznaczane mają jedynie podobny skład chemiczny. Podniosła również, że zawarty w spornym znaku człon "PYCNO" stanowi nawiązanie do nazwy substancji chemicznej "pycnogenol" pochodzącej z sosny śródziemnomorskiej, która jest przeciwutleniaczem. Nazwa spornego znaku zawiera zatem informację o składzie chemicznym i przeznaczeniu towaru. Pismem z dnia [...] maja 2009 r. H. wyjaśniła, że przedrostek PYCNO- nie dotyczy żadnej substancji chemicznej, natomiast od wielu lat używa znaku towarowego "PYCNOGENOL" do oznaczania wyciągu z kory sosnowej i produkt ten stał się powszechnie znany, a wskutek rozpowszechnienia uważa się, że nazwa ta jest nazwą generyczną, lecz znak jest zarejestrowany wyłącznie na rzecz wnoszącego sprzeciw i oznaczane są nim tylko jego produkty. Na rozprawie w dniu [...] maja 2011 r. wnosząca sprzeciw stwierdziła, że występujący w znaku spornym i znakach przeciwstawionych przedrostek "PYCNO" nie posiada żadnego znaczenia. Został on wymyślony przez wnoszącego sprzeciw i użyty w sposób fantazyjny w należących do niego znakach towarowych. Człon ten nie stanowi nazwy wyciągu z kory sosny ani jakiegokolwiek innego związku. Uprawniona F. sp. z o.o. podniosła, że zarówno w obrocie gospodarczym jak i w naukach występują słowa zawierające człon "PYCNO", takie jak "pycnoklina" czy "pycnogonida", a zatem element ten nie mógł być wymyślony przez wnoszącego sprzeciw. Decyzją z dnia [...] maja 2011 r. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw. W zakresie podobieństwa towarów organ stwierdził, że z zestawienia zakresów ochrony porównywanych znaków towarowych (PYCNOCARD, PYCNOGENOL i PYCNO) wynika, iż są one przeznaczone do oznaczania identycznych i podobnych towarów w klasie 5. Wszystkie trzy porównywane znaki towarowe przeznaczone są bowiem do sygnowania różnego rodzaju produktów farmaceutycznych i dietetycznych przeznaczonych do użytku medycznego, które mają leczyć i wspomagać zdrowie człowieka. Organ uwzględnił, że występujący w porównywanych znakach człon "PYCNO" jest też obecny w innych znakach towarowych przeznaczonych do oznaczania preparatów farmaceutycznych i zarejestrowanych na rzecz innego podmiotu niż strony niniejszego sporu: "Pycno Qinon" o numerze IR-925760, "PYCNOQINON" o numerze IR-940601 oraz "PYCNOQUINONE" o numerze IR-940602. Docelowy krąg odbiorców to pacjenci, lekarze, farmaceuci i pielęgniarki, a więc odbiorcy niezwykle uważni i ostrożni, którzy chętnie wezmą pod uwagę poradę specjalisty. Następnie Urząd Patentowy dokonał oceny podobieństwa oznaczeń w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwzględnieniem ich dystynktywnych i dominujących elementów. Analizując płaszczyznę wizualną organ wskazał, że wszystkie porównywane znaki towarowe mają charakter słowny. W przypadku tych znaków nie można mówić o elementach mniej lub bardziej wyróżniających, ponieważ każdy z nich składa się jedynie z jednego słowa. Pomiędzy znakami występują istotne różnice wizualne. Zawierają one różną liczbę liter, spośród których identycznych jest tylko pięć pierwszych. Wspólny dla znaków człon PYCNO- występuje również w innych znakach towarowych, wobec czego kluczowe są pozostałe litery. Zakończenie znaku w postaci członu -CARD odróżnia sporny znak od pozostałych i przesądza o odmiennym postrzeganiu. Urząd Patentowy stwierdził brak podobieństwa porównywanych znaków towarowych na płaszczyźnie wizualnej. Zdaniem organu, w sferze fonetycznej nie występuje podobieństwo z uwagi na odmienną wymowę końcówek wyrazów "PYCNOCARD", "PYCNO" i "PYCNOGENOL". Stwierdził, że identyczna jest wymowa dwóch pierwszych sylab, lecz ze względu na ich występowanie w nazwach innych znaków nie muszą one przesądzać o podobieństwie oznaczeń. Przy porównywaniu oznaczeń pod względem fonetycznym kluczowa jest ostatnia sylaba, która stanowi czynnik odróżniający. Odnośnie płaszczyzny znaczeniowej organ stwierdził, że porównywane znaki towarowe mają charakter fantazyjny, zatem nie może być mowy o ich podobieństwie pod względem znaczeniowym. Organ stwierdził, że w odniesieniu do leków podobieństwo na płaszczyźnie wizualnej jest mniej istotne, niż podobieństwo na płaszczyźnie fonetycznej, bowiem konsument zwraca się do farmaceuty o specyficzny preparat, zaznaczając, iż wziął pod uwagę, że preparaty oznaczane spornym znakiem są sprzedawane także w sklepach samoobsługowych. Oceniając możliwość spowodowania wśród odbiorców błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu spornego znaku ze znakami wcześniejszymi, organ wziął pod uwagę warunki obrotu, model szczególnie uważnego i ostrożnego odbiorcy nabywającego farmaceutyki oraz zasadę silniejszej ochrony służącej znakom o większej sile odróżniającej. Organ stwierdził, że dla oceny ryzyka błędu wśród odbiorców należy mieć na uwadze udzielenie ochrony innym oznaczeniom, które w swojej strukturze także zawierają element słowny PYCNO-. Dlatego w ocenie organu nie istnieje prawdopodobieństwo powstania wśród odbiorców błędu, polegającego na skojarzeniu między badanymi znakami. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. H. S.A. wniosła o uchylenie powyższej decyzji w całości oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu skarżąca spółka zarzuciła naruszenie przepisów postępowania skutkujące błędnym ustaleniem stanu faktycznego, polegającym na przyjęciu, że przeciwstawione znaki PYCNO i PYCNOGENOL nie są podobne do znaku PYCNOCARD oraz nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje ryzyko skojarzenia. Zarzuciła także naruszenie prawa materialnego tj. art.132 ust.2 p.2 p.w.p. poprzez jego niezastosowanie, mimo, że stan sprawy uzasadniał konieczność zastosowania powołanego przepisu. Skarżąca podniosła, że Urząd Patentowy dokonał nieprawidłowej oceny podobieństwa znaków i pominął, iż dla odbiorcy decydujące znaczenie mają pierwsze człony znaków, zaniechał oceny całościowego wrażenia wywieranego przez porównywane znaki na przeciętnym odbiorcy, dokonał błędnej oceny podobieństwa oznaczeń na płaszczyźnie fonetycznej i wizualnej, niesłusznie przyjął, że element PYCNO- nie jest odróżniający w porównywanych znakach ze względu na jego obecność w innych znakach towarowych, pominął stopień znajomości w Polsce wcześniejszych znaków towarowych należących do skarżącego i możliwość skojarzenia spornego znaku z serią wcześniejszych znaków towarowych. Zdaniem skarżącej, błędna ocena podobieństwa porównywanych oznaczeń miała również wpływ na ustalenia i ocenę w zakresie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Podniosła, że na terytorium Polski znaków towarowych z członem PYCNO- dla towarów z klasy 05 jest tylko 11 z czego 5 należy do skarżącej, a pozostałych 5 należy do dwóch. Nie jest to zatem liczba znaków mogąca świadczyć, że element PYCNO- , ze względu jego powszechne używanie, stał się elementem słabo odróżniającym. Podkreśliła, że element PYCNO- nie ma żadnego konkretnego znaczenia oraz powiązania ze składnikiem produktu farmaceutycznego. Zdaniem spółki, Urząd nie uwzględnił, że wiele leków wydawanych jest bez recepty, na stoiskach samoobsługowych dostępnych dla każdego bez konsultacji ze specjalistą. Mimo należytej staranności i uwagi konsumenci łatwo mogą pomylić produkty farmaceutyczne oznaczone podobnymi znakami towarowymi, zawierającymi słowa o identycznym początku. Spółka zarzuciła, że organ zaniechał dokładnego zbadania sprawy oraz materiału dowodowego, a tym samym kwestionowana decyzja została wydana z naruszeniem przepisów postępowania art. 7 oraz art. 75 § 1 i art. 77 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a. Wyrokiem z dnia 29 stycznia 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę. Sąd I instancji przedstawił literaturę i orzecznictwo dotyczące negatywnej przesłanki rejestracyjnej z art.132 ust.2 p.2 p.w.p. i wyjaśnił, że ryzyko błędu, co do źródła pochodzenia towarów jest wypadkową podobieństwa towarów i oznaczeń. Sąd stwierdził, że organ prawidłowo ustalił, iż: - należące do skarżącej znaki towarowe "PYCNO" i "PYCNOGENOL" oraz sporny znak "PYCNOCARD" służą do oznaczania identycznych i podobnych towarów w klasie 5, tj. różnego rodzaju produktów farmaceutycznych i dietetycznych przeznaczonych do użytku medycznego; - krąg odbiorców tych towarów jest nieograniczony - mogą to być wszyscy konsumenci: pacjenci, lekarze, farmaceuci i pielęgniarki; - odbiorcy, a w szczególności pacjenci są niezwykle uważni i ostrożni, a przed zastosowaniem leku sprawdzają załączoną do niego ulotkę lub konsultują zasadność zażycia preparatu z lekarzem lub farmaceutą; - kanały dystrybucji towarów są takie same - z reguły są to apteki Oceniając analizę podobieństwa znaków dokonaną przez organ, Sąd I instancji przypomniał, że w doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, iż dla nabywcy znaczenie decydujące mają elementy zbieżne znaków i ich cechy wspólne, a różnice nie wykluczają podobieństwa. Sąd stwierdził, że na rynku farmaceutycznym ogólnie przyjęte jest tworzenie nazw fantazyjnych z użyciem źródłosłowów zaczerpniętych z nazw podstawowych składników chemicznych danego środka lub nazwy choroby, dla której dany specyfik jest przeznaczony i stwierdził, że dla wykazania tego faktu organ zasadnie powołał się na obecność członu PYCNO- w innych znakach towarowych (Pycno Quinon, PYCNOQINON, PYCNOQUINPONE). Sąd I instancji uznał, że organ prawidłowo przeprowadził ocenę podobieństwa znaków na trzech płaszczyznach i prawidłowo uznał, że między znakami są istotne różnice wizualne, bowiem mają różną liczbę liter, a identycznych jest tylko 5 pierwszych stanowiących wspólny człon PYCNO-. Sąd uznał, że trafna jest ocena organu, iż końcówka –CARD odróżnia wizualnie sporny znak od przeciwstawionych i stanowi jego charakterystyczny element powodujący, że uważni odbiorcy nie pomylą porównywanych znaków. Sąd uznał także za trafną dokonaną przez Urząd, ocenę podobieństwa na płaszczyźnie fonetycznej i stwierdził, w sferze fonetycznej także nie występuje podobieństwo z uwagi na odmienną wymowę końcówek wyrazów "PYCNOCARD", "PYCNO" i "PYCNOGENOL". Wskazał, że organ dokonał analizy wymowy oznaczeń z uwzględnieniem podziału na sylaby: "py-kno-kard", "py-kno" i "py-kno-ge-nol". Trafnie ocenił, że badane znaki składają się z różnej liczby sylab (trzech, dwóch i czterech), z których wprawdzie dwie pierwsze brzmią identycznie, ale już trzecia sylaba znaku spornego "CARD", składająca się z czterech liter, jest zupełnie odmienna i nadaje mu charakterystyczne brzmienie pozwalające na odróżnianie go w trakcie wymowy od pozostałych znaków. W konsekwencji uprawniona jest ocena, że przy porównywaniu oznaczeń pod względem fonetycznym kluczowa jest właśnie ostatnia sylaba znaku spornego, która stanowi czynnik odróżniający ten znak od znaków skarżącego. "PYCNO" i "PYCNOGENOL", co niewątpliwie – przy farmaceutykach - zauważy wskazany krąg odbiorców. Sąd zaznaczył, że organ uwzględnił, iż towary oznaczane spornym znakiem można też nabyć w sklepach samoobsługowych, gdzie klienci wybierają produkt bez pośrednictwa farmaceuty i kierują się wówczas głównie wizualną stroną znaku towarowego. Odnosząc się do analizy płaszczyzny znaczeniowej, Sąd podzielił ocenę organu wskazującą, że porównywane znaki towarowe mają charakter fantazyjny, co oznacza, że nie może być mowy o ich podobieństwie pod względem znaczeniowym. Są to nazwy leków, które swoją treścią nie określają niczego, co można by zidentyfikować. Sąd wskazał nadto, że twierdzenia o powszechnej znajomości znaku PYCNOGENOL spółka nie dowodziła, ani nie wykazała, że jej towary na skutek intensywnej reklamy znane są szerokim kręgom odbiorców. W konsekwencji powyższego, w ocenie Sądu, gołosłowne jest twierdzenie skarżącego, że konsumenci kierują się ku znakom towarowym, o których wcześniej słyszeli. Oceniając stanowisko organu, co do ryzyka błędu wśród konsumentów Sąd I instancji wskazał, że odbiorcą towarów oznaczanych spornymi znakami są zarówno profesjonaliści jak i odbiorcy końcowi-konsumenci. Obie te grupy składają się z osób właściwie poinformowanych, wystarczająco uważnych i ostrożnych, zatem prawidłowe jest stanowisko Urzędu Patentowego, zgodnie z którym, skarżący nie wykazał możliwości spowodowania wśród odbiorców błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu znaku spornego ze znakami wcześniejszymi. Sąd wskazał, że punktem wyjścia przy ocenie podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, w szczególności, w których poszczególne elementy są takie same lub podobne, jest całościowe wrażenie wywierane przez każde z oznaczeń. Nie ma więc, co do zasady, przeszkód do inkorporowania w znaku późniejszym elementów znanych we wcześniejszych znakach, o ile późniejszy znak zachowuje, jak w rozpoznawanej sprawie, swój charakter odróżniający, niewprowadzający w błąd nabywcy co do pochodzenia towarów oznaczanych tym znakiem. Zdaniem WSA, ocenie organu administracji nie można zarzucić dowolności, gdyż została ona oparta i uzasadniona zgodnie z wymaganiami przepisów art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Urząd Patentowy, zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej, wyczerpująco zbadał okoliczności faktyczne sprawy oraz przeprowadził dowody służące ustaleniu stanu faktycznego. Sąd stwierdził, że skarga w istocie ogranicza się do polemiki z wnioskami organu, wynikającymi z analizy podobieństwa znaków. II Skargę kasacyjną złożyła H. S.A. Wyrok zaskarżyła w całości. Wniosła o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zwrot kosztów postępowania, w tym zwrot kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Powołując się na art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.) zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła: I. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: 1. naruszenie art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269, ze zm.; powoływanej dalej jako: p.u.s.a.) w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm.; powoływanej dalej jako: k.p.a.), poprzez nienależyte wykonanie przez Sąd I instancji obowiązku kontroli, polegające na oddaleniu zamiast uwzględnieniu skargi i nieuchyleniu decyzji organu w wyniku: - błędnego uznania rozstrzygnięcia organu za prawidłowe i przyjęcia, że przepisy wskazane przez skarżącego nie zostały naruszone, pomimo iż doszło do naruszenia wskazanych przepisów postępowania administracyjnego, gdyż organ nie oparł się na całości materiału zebranego w sprawie, nie dokonał wszechstronnej i trafnej oceny całości okoliczności faktycznych, a także nie wyjaśnił wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy; - zaniechania rozpoznania zasadniczych zarzutów i argumentacji przedstawionej w skardze z dnia [...] czerwca 2012 r., w szczególności w kontekście oceny podobieństwa znaku towarowego PYCNOCARD nr R-190665 do znaków towarowych PYCNO IR-818652 i PYCNOGENOL nr IR-624625 oraz oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych i w konsekwencji przyjęcie za Urzędem wniosku o braku podobieństwa porównywanych znaków towarowych, pomimo istnienia okoliczności świadczących o wprowadzającym w błąd podobieństwie tych znaków, oraz w wyniku niedokonania własnej oceny, podobieństwa porównywanych znaków towarowych w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117, ze zm.), skutkujące niedokonaniem przez Sąd całościowej oceny podobieństwa znaków, a mianowicie Sąd I instancji: • nie uwzględnił utrwalonej w orzecznictwie zasady, że w przypadku jednorodzajowości towarów/usług, powinno stosować się zaostrzone kryterium odnośnie zachowania dystansu pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami, ponieważ im bardziej podobne są towary, tym większa możliwość uznania znaków za podobne, • pominął, że uzasadnienie Urzędu było wewnętrznie sprzeczne i przyjął, że sposób analizy podobieństwa znaków przeprowadzony został przez Urząd w oparciu o poglądy doktryny i orzecznictwa, iż decydujące znaczenie mają zbieżne elementy znaków z pominięciem odrębnych rozbieżności, podczas gdy powyższe stwierdzenie nie jest zgodne z faktycznie przeprowadzoną przez Urząd oceną podobieństwa znaków, która skupiona została na wykazaniu różnic a nie podobieństw w porównywanych znakach, • pominął istotny fakt, że przy ocenie podobieństwa oznaczeń dla odbiorcy decydujące znaczenie mają nie tylko elementy zbieżne, ale pierwsze człony znaków, pomimo przytoczenia szeregu poglądów utrwalonych w orzecznictwie, • błędnie ustalił, że Urząd w sposób uprawniony powołał się na obecność członu "PYCNO" w innych znakach towarowych PYCNO QINON nr IR-925760, PYCNOQINON nr IR 940601 oraz PYCNOQUINONE nr IR-940602 dla wykazania faktu, że w przemyśle farmaceutycznym ogólnie przyjęte jest obieranie dla środków leczniczych, jak znaków - nazw fantazyjnych ze źródłosłowów zaczerpniętych m.in. z nazw podstawowych składników chemicznych danego środka, podczas gdy Urząd w zaskarżonej decyzji powoływał się na powyższe znaki w innym kontekście, jak również przyjął, że element "PYCNO" nie ma konotacji ze środkiem chemicznym i nie ma żadnego konkretnego znaczenia, • bezzasadnie przyjął za Urzędem Patentowym RP, że człon "CARD" w spornym znaku jest na tyle charakterystyczny, że należy go uznać za istotny element spornego znaku, podczas gdy jest to element dość często występujący na końcu znaków towarowych przeznaczonych dla szeroko rozumianych preparatów farmaceutycznych; • niesłusznie przyjął za prawidłową dokonaną przez Urząd ocenę podobieństwa porównywanych znaków towarowych na płaszczyźnie fonetycznej i wizualnej, • pominął przyjęty w orzecznictwie pogląd, iż w przypadkach, gdy znak późniejszy zawiera wcześniejszy znak towarowy, odbiorcy towarów, do oznaczania których służą przeciwstawione znaki towarowe, mogą uznać, że towarowy te pochodzą z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo; 2. naruszenie art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez wadliwe uzasadnienie zaskarżonego wyroku, polegające na niepełnym rozpoznaniu i dokonaniu oceny prawnej zarzutów podniesionych przez Skarżącego w skardze, w tym brak szczegółowego i precyzyjnego wskazania, jakie ustalenia zasługują na akceptację, a jakie nie i dlaczego, jak również, wyjaśnienia - wbrew ustawowemu obowiązkowi - dlaczego argumenty i zarzuty podniesione przez Skarżącego nie zasługują na uwzględnienie, a mianowicie: • brak wyjaśnienia dlaczego człon "PYCNO" znajdujący się na początku przeciwstawionych znaków nie został wzięty pod uwagę przy całościowej ocenie podobieństwa znaków, zarówno przez Urząd, jak i Sąd I instancji, • niewyjaśnienie dlaczego Sąd odrzucił prezentowane w skardze poglądy poparte orzecznictwem, że dla odbiorcy decydujące znaczenie mają pierwsze człony znaków, • brak odniesienia się do stanowiska Urzędu, kwestionowanego przez skarżącą, że element "PYCNO" ma mniejsze znaczenie w porównywanych znakach, • niewystarczające wyjaśnienie dlaczego człon "CARD" jest na tyle charakterystyczny, że należy go uznać za istotny element spornego znaku, • nierozważnie zarzutu skarżącej podważającego stanowisko organu, że konsumenci mogą mylnie sądzić, że produkt oznaczony znakiem towarowym PYCNOCARD pochodzi od skarżącej, która jest znanym już na rynku producentem preparatów z kory sosnowej oznaczanych znakiem PYCNOGENOL i jest kolejnym znakiem z serii znaków skarżącej, • niewystarczające wyjaśnienie, dlaczego, pomimo przedstawienia przez skarżącą w toku postępowania stosownych twierdzeń i argumentów, zdaniem Sądu, skarżąca nie wykazała możliwości spowodowania wśród odbiorców błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu znaku spornego ze znakami wcześniejszymi, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż doprowadziło do przyjęcia za podstawą rozstrzygnięcia stanu faktycznego niezgodnego z rzeczywistością oraz do błędnego ustalenia przez Sąd, iż w sprawie nie zostały spełnione przesłanki określone w art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p. i w konsekwencji do utrzymania w mocy decyzji niezgodnej z prawem w wyniku oddalenia skargi. II. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w ustalonym przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. stanie faktycznym obejmującym błędne przyjęcie, że porównywane znaki nie są podobne w takim stopniu, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów, podczas gdy znaki mogą być uznane za podobne w rozumieniu treści tego przepisu przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności wpływających na ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, a zwłaszcza z uwagi na identyczność towarów, obejmujące ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej kasator wskazał m.in., że człon "CARD" będący końcówką spornego znaku, występuje jako końcówka w 145 znakach towarowych zarejestrowanych na terenie Polski, przeznaczonych dla oznaczania towarów w klasie 5., zaś element PYCNO w 11 znakach, przy czym w tej liczbie mieści się znak sporny, zaś 5 znaków należy do kasatora, zaś znaki PYCNO QINON, PYCNOQINON oraz PYCNOQUINONE należą do podmiotu, z którym jest powiązany gospodarczo. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna ma usprawiedliwione podstawy, zatem wyrok Sądu I instancji podlega uchyleniu. Za uzasadniony uznać należy drugi zarzut kasacyjny dotyczący naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez wadliwe uzasadnienie wyroku polegające na niepełnym rozpoznaniu zarzutów oraz braku precyzyjnego wyjaśnienia, dlaczego argumenty i zarzuty skarżącego nie zasługują na uwzględnienie. Na wstępie przypomnieć należy, że zgodnie z art. 141 § 4 p.p.s.a. uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie 1/ stanu sprawy, 2/ zarzutów podniesionych w skardze, 3/ stanowisk pozostałych stron, 4/ podstawę prawną rozstrzygnięcia i jej wyjaśnienie, a jeżeli sprawa ma być ponownie rozpoznana przez organ także 5/ wskazania co do dalszego postępowania. Takie uregulowanie nakłada na sąd rozpoznający skargę szereg obowiązków, z których podstawowym jest ustosunkowanie się do zarzutów materialnoprawnych i procesowych podniesionych w skardze, co oznacza konieczność ich oceny prawnej wraz z wyjaśnieniem przyczyn dokonania prezentowanej oceny. W wyroku z dnia 9 lutego 2012 r. o sygn. akt II OSK 1280/11 (Lex 1123108) Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśnił, że: "2. Jakkolwiek czynność sporządzenia uzasadnienia, dokonywana już po rozstrzygnięciu sprawy i mająca sprawozdawczy charakter, sama przez się nie może wpłynąć na to rozstrzygnięcie, jako na wynik sprawy, to jednak tylko uzasadnienie spełniające określone ustawą warunki stwarza podstawę do przyjęcia, że będąca powinnością sądu administracyjnego kontrola działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem rzeczywiście miała miejsce i że prowadzone przez sąd postępowanie odpowiadało przepisom prawa. /.../ 3. Szczególne miejsce w uzasadnieniu wyroku sądu zajmuje wskazanie podstawy rozstrzygnięcia i jej wyjaśnienie. Powinno ono mieć charakter zwięzły, ale pozwalający na skontrolowanie przez strony postępowania i ewentualnie Naczelny Sąd Administracyjny, czy sąd I instancji nie popełnił błędu w swoim rozumowaniu. To z treści uzasadnienia powinno wynikać, że sąd przeanalizował wszystkie zarzuty zamieszczone w skardze, konfrontując je z ustaleniami organu i materiałami dowodowymi sprawy. Wszelkie wątpliwości ujawnione na etapie postępowania muszą być właściwie zinterpretowane w uzasadnieniu wyroku z powołaniem się na konkretne przepisy prawa.". Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że nie wystarczy wskazanie w uzasadnieniu wyroku stanowiska doktryny i orzecznictwa w przedmiocie problemów prawnych występujących w sprawie, niezbędna jest bowiem ocena prawidłowości rozwiązania tych problemów przez organ administracji z uwzględnieniem cytowanych orzeczeń i autorytetów. W razie akceptacji rozwiązań odmiennych od cytowanych poglądów, należy wyraźnie wyjaśnić przyczyny takiej oceny oraz przytoczyć argumenty przemawiające za jej trafnością. Jeżeli w uzasadnieniu wyroku takich rozważań brak, skarga w istocie nie jest rozpoznana, a uzasadnienie nie poddaje się kontroli, co musi prowadzić do uchylenia wyroku jako wydanego z naruszeniem art. 141 § 4 p.p.s.a. Uzasadnienie kontrolowanego wyroku wymogów tych nie spełnia, bowiem mimo bardzo starannego i prawidłowego przytoczenia poglądów doktryny i orzecznictwa nie zawiera wyjaśnienia, dlaczego podjęte rozstrzygnięcie administracyjne Sąd uważa za trafne, mimo że nie uwzględnia ono zaprezentowanych przez Sąd zasad dokonywania oceny podobieństwa znaków oraz ryzyka błędu. Należy zauważyć, że skarżąca już w skardze zgłaszała szereg niejasności w rozumowaniu Urzędu Patentowego, a także sprzeczności między działaniem organu a przytaczanymi przez ten organ zasadami wykładni i stosowania przepisów dotyczących oceny podobieństwa znaków. To tym zagadnieniom należało poświęcić uwagę w uzasadnieniu wyroku, aby stało się jasne, dlaczego decyzja została jednak zaakceptowana przez Sąd I instancji. Takich rozważań w uzasadnieniu wyroku zabrakło. Braki uzasadnienia wyroku dotyczą przede wszystkim następujących zagadnień. Po przytoczeniu powszechnie akceptowanej i oczywiście słusznej zasady, że przy ocenie podobieństwa znaków słownych szczególne znaczenie ma tożsamość pierwszych liter porównywanych znaków, bowiem uwaga klientów w sposób naturalny skupia się na początku słowa będącego znakiem, Sąd uznał za trafne stanowisko organu, iż tożsamość pierwszych 5 liter, składających się na dwie pierwsze sylaby, w znaku trzysylabowym PY-CNO-CARD pozostaje bez wpływu na podobieństwo do znaku czterosylabowego PY-CNO-GE-NOL i dwusylabowego PY-CNO. Brak uzasadnienia tego stanowiska wobec przytoczenia powyższej zasady dokonywania oceny podobieństwa musi budzić zastrzeżenia i powoduje, że w tej części uzasadnienie nie poddaje się kontroli. Należy zaznaczyć, że nie stanowi wystarczającego uzasadnienia dla uznania braku podobieństwa między znakami okoliczność, że człon PYCNO- występuje także w znakach PYCNO QINON, PYCNOQINON oraz PYCNOQUINONE należących do innego podmiotu. Okoliczność ta ma wpływ na siłę znaków z członem PYCNO-, jednak nie pozbawia tych znaków zdolności odróżniającej, co zdaje się przyjmować organ i Sąd I instancji. Sąd I instancji przytoczył też zasadę, że najpierw ocenia się podobieństwa między znakami, a potem różnice i że występowanie różnic nie niweczy podobieństw, zaś po takiej konstatacji uznał, że tożsamość 5 pierwszych liter nie ma znaczenia dla oceny podobieństwa, zaś różnice w trzeciej sylabie -CARD mają znaczenie decydujące, bowiem końcówka –CARD jest zupełnie różna od końcówki -GENOL. Naczelny Sąd Administracyjny wskazuje, że tak lakoniczne wyjaśnienie zaprezentowanego stanowiska jest niewystarczające. Ocena podobieństwa lub braku podobieństwa między oznaczeniami dokonywana jest w konkretnym celu, a mianowicie w celu wykazania, że podobieństwo jest (lub nie jest) tego rodzaju, iż wywołuje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. W wyroku z dnia 3 czerwca 2009 r. (II GSK 986/08) NSA wyjaśnił, że przy ocenie ryzyka błędu "nie chodzi tylko o tzw. ryzyko bezpośrednie, czyli o sytuację, gdy podobieństwo przeciwstawionych znaków jest tak bliskie, że odbiorca może je łatwo pomylić, ale także o ryzyko pośrednie, polegające na tym, że potencjalny klient może błędnie skojarzyć ze sobą obydwa znaki". Naczelny Sąd Administracyjny zwraca uwagę, że to przede wszystkim aspekt ryzyka błędu należało mieć na względzie kontrolując prawidłowość dokonanej oceny rozstrzygnięcia w świetle treści art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zatem, oceniając znaczenie tożsamości pierwszych pięciu liter w przeciwstawianych znakach Sąd powinien ocenić, czy organ wyjaśnił jaki wpływ ma ta okoliczność na ryzyko błędu wśród klienteli, a w szczególności na skojarzenia między obydwoma znakami. Takich rozważań w uzasadnieniu wyroku zabrakło. TSUE w wydanym ostatnio wyroku z dnia 2 października 2014 r. (C-91/14 P) przypomniał, że "...pojęcie podobieństwa należy interpretować w powiązaniu z prawdopodobieństwem wprowadzenia w błąd, którego ocena zależy w szczególności od rozpoznawalności znaku towarowego na rynku i stopnia podobieństwa między znakiem towarowym a oznaczeniem, jak również między oznaczonymi towarami lub usługami". Stanowisko to jest w orzecznictwie europejskim ugruntowane. W wyroku II instancji z dnia 27 czerwca 2006 r. C-235/05 P i wyroku I instancji z dnia 16 marca 2005 r. T-112 wyrażono pogląd, że w odczuciu przeciętnego konsumenta istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd w odniesieniu do oznaczenia słownego FLEXI AIR, o którego rejestrację w charakterze wspólnotowego znaku towarowego wniesiono dla kosmetyków w klasie 3 oraz w odniesieniu do słownego znaku towarowego FLEX, zarejestrowanego wcześniej dla kosmetyków należących do tej samej klasy, ponieważ wcześniejszy znak towarowy ma charakter nieznacznie odróżniający, a sporne oznaczenia są do siebie podobne zarówno wizualnie, jak i pod względem fonetycznym oraz koncepcyjnym, a oznaczone towary są w części identyczne, a w części bardzo podobne. Oczywiście bywa tak, iż człon pierwszy znaku, jako określający nazwę substancji czynnej w farmaceutykach nie ma zdolności odróżniającej i wówczas tożsamość tej części znaku nie ma właściwie wpływu na ocenę podobieństwa, a różnice występujące w końcówkach znaków mogą mieć znaczenie decydujące przy ich ocenie całościowej (por. np. wyrok Sądu I instancji z dnia 5 kwietnia 2006 r. T-202/04 dotyczący znaków Echinacin i Echinaid). W wyroku z dnia 28 czerwca 2012 r. T-133/09 (Lex 1335241) Sąd w Luksemburgu wyjaśnił, że dokonując oceny podobieństwa znaków złożonych z kilku elementów "...nie można ograniczać się do zbadania tylko jednego z elementów tworzących dany złożony znak towarowy i do porównania go z innym znakiem towarowym. Przeciwnie, porównania należy dokonać poprzez analizę danych znaków towarowych postrzeganych każdy jako całość, co nie oznacza, że całościowe wrażenie pozostawione przez złożony znak towarowy w pamięci właściwego kręgu odbiorców nie może w niektórych przypadkach zostać zdominowane przez jeden lub kilka z jego składników. Tylko wtedy, gdy wszystkie pozostałe składniki znaku towarowego są bez znaczenia, ocena podobieństwa może zależeć wyłącznie od składnika dominującego. Mogłoby tak być w szczególności wówczas, gdyby składnik ten sam był w stanie zdominować wizerunek tego znaku zachowany przez właściwy krąg odbiorców w pamięci, w związku z czym, wszystkie pozostałe składniki tego znaku towarowego stałyby się bez znaczenia w wywieranym przezeń całościowym wrażeniu." Rozumowanie powyższe można odnieść do porównywania znaków jednowyrazowych złożonych z kilku członów, z których tylko jeden jest tożsamy, ale nie stanowi on nazwy składnika produktu farmaceutycznego ani nie jest pozbawiony wszelkiego znaczenia w znaku. W sprawie niniejszej organ ustalił, że człon PYCNO-, jednakowy w porównywanych znakach nie oznaczał substancji chemicznej występującej w produktach, dla których przeznaczone były przeciwstawione znaki i ma charakter fantazyjny. Organ nie ustalił także, iż człon PYCNO- jest całkowicie pozbawiony zdolności odróżniającej, zatem wymagał bardzo wnikliwego uzasadnienia pogląd, że ten człon nie ma właściwie znaczenia przy porównywaniu znaków i ocenie ryzyka błędu. W szczególności przypisanie całej zdolności odróżniającej wyłącznie końcówce wyrazu wymagało bardzo starannego i przekonywującego uzasadnienia. Aby końcówka znaku decydowała o jego zdolności odróżniającej, musi ona stanowić wyjątkowo silny element znaku, który zdominuje percepcję odbiorcy i sprawi, że nawet podobieństwo 5 pierwszych liter nie przeszkodzi konsumentom uznać, że mają do czynienia z innym znakiem innego producenta i wykluczy ryzyko błędu. Takich rozważań w uzasadnieniu wyroku zabrakło. Sąd I instancji zaakceptował bez jakichkolwiek wyjaśnień, pogląd organu, iż to końcówka –CARD jest takim właśnie mocnym elementem znaku. Pogląd ten budzi wątpliwości wobec notoryjnej wiedzy, że człon CARD jest niezmiernie często używany w nazwach licznych farmaceutyków i właściwie wobec tej powszechności używania nie ma żadnej zdolności odróżniającej, zatem nie wiadomo dlaczego w badanym znaku miałby taką rolę spełniać. Sąd I instancji trafnie przytoczył podstawową zasadę stosowaną przy ocenie podobieństwa, iż znaki ocenia się w całości. Dokonując kontroli decyzji Urzędu Patentowego, Sąd poprzestał jednak na porównaniu wyżej opisanych różnic w końcówkach, nie wyciągając żadnych wniosków w kwestii ryzyka błędu, z faktu tożsamości pierwszych 5 liter, powodującego jednakowy wygląd i jednakowe brzmienie początków wyrazów będących znakami. Nie ocenił także wpływu omawianej tożsamości na postrzeganie całości znaków. Tymczasem w orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że konieczne jest przeprowadzenie całościowej oceny porównywanych znaków, bowiem znak towarowy postrzegany jest jako całość (por. np. cytowany wyżej wyrok z dnia 28 czerwca 2012 r. T-133/09), w którym Sąd wyjaśnił, że: "Całościową ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w zakresie wizualnego, fonetycznego lub konceptualnego podobieństwa kolidujących ze sobą oznaczeń należy oprzeć na wywieranym przez nie całościowym wrażeniu, ze szczególnym uwzględnieniem elementów odróżniających i dominujących. Decydującą rolę w całościowej ocenie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd odgrywa sposób postrzegania znaków towarowych przez przeciętnych konsumentów danych towarów lub usług. W tym względzie przeciętny konsument postrzega zwykle znak towarowy jako całość i nie dokonuje analizy jego poszczególnych detali."). Sąd zaakceptował ustalenie, że towary opatrywane przeciwstawionymi znakami są identyczne i przeznaczone dla tej samej grupy konsumentów, jednak z faktu tego nie wyciągnął żadnych wniosków, co do istnienia ryzyka pomyłki w szczególności polegającej na skojarzeniu ze znakiem wcześniejszym, mimo, że w orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że im większe podobieństwo towarów tym większe prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd, w szczególności kiedy towar przeznaczony jest dla tej samej grupy klientów. Sąd zaakceptował ustalenie, że produkty opatrywane przeciwstawionymi znakami sprzedawane są nie tylko w aptekach, gdzie klient korzysta z pomocy farmaceuty, lecz także w sklepach samoobsługowych, gdzie zdany jest wyłącznie na siebie. Sąd skonstatował, że okoliczność tę organ wziął pod uwagę, nie wyjaśnił jednak jak wpływa na ryzyko błędu fakt, że paramedykamenty i suplementy diety, opatrzone przeciwstawionymi znakami, sprzedawane są masowemu klientowi wraz z produktami spożywczymi w systemie samoobsługowym, wykluczającym zarówno pomoc farmaceuty przy zakupie jak i szczególną uwagę klienta. Wskazane braki w uzasadnieniu wyroku nie pozwalają skontrolować prawidłowości rozumowania Sądu I instancji, co powoduje konieczność uchylenia wyroku celem ponownego przeprowadzenia kontroli zaskarżonej decyzji administracyjnej. Rozpoznając sprawę ponownie Sąd weźmie pod uwagę wywody powyższe oraz okoliczność, że w sprawie niesporna była identyczność towarów, dla których zarejestrowane zostały przeciwstawione znaki, identyczna grupa odbiorców oraz identyczne warunki zbytu, zatem ryzyko błędu, a w szczególności ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym, należało ocenić biorąc je pod uwagę, mając na względzie, że zgodnie z powszechnym poglądem doktryny i orzecznictwa, zwiększają one ryzyko błędu. Konieczny wzgląd na tę zasadę pozwoli ocenić rozumowanie i argumentację organu z właściwej perspektywy, w szczególności w kwestii ryzyka błędu wśród klienteli. Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło