II SA/Gd 508/14
WyrokWSA w Gdańsku2014-12-03
Skład orzekający: Dorota Jadwiszczok, Katarzyna Krzysztofowicz, Krzysztof Ziółkowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo rozpoznało odwołanie, uchylając decyzję organu pierwszej instancji i ustalając opłatę adiacencką, pomimo nieuwzględnienia wszystkich przedłożonych przez stronę operatów szacunkowych?Ratio decidendi
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, uznając, że organ ten naruszył przepisy postępowania administracyjnego, w tym art. 7, 77 § 1, 80 k.p.a. oraz art. 107 § 1 i 3 k.p.a. Naruszenie to polegało na nieuwzględnieniu i nierozpatrzeniu przez SKO wszystkich operatów szacunkowych przedłożonych przez stronę skarżącą, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd podkreślił, że organ ma obowiązek ocenić wszystkie dowody, w tym operaty szacunkowe, nawet jeśli strona podtrzymuje głównie zarzut nieważności postępowania.Stan faktyczny
Spółka "A" złożyła skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) dotyczącą opłaty adiacenckiej. Organ pierwszej instancji (Wójt Gminy) ustalił opłatę adiacencką w wysokości 18.450 zł z tytułu wzrostu wartości nieruchomości po jej podziale. Spółka odwołała się, zarzucając m.in. błędną wykładnię przepisów, naruszenie zasad postępowania oraz nieważność decyzji z uwagi na skierowanie jej do nieistniejącego podmiotu. SKO uchyliło decyzję Wójta i ustaliło opłatę adiacencką w tej samej wysokości, uznając, że wystąpił błąd w oznaczeniu strony, ale postępowanie toczyło się wobec właściwego podmiotu. Spółka wniosła skargę do WSA, podtrzymując zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, w tym nieuwzględnienia przedłożonych przez nią operatów szacunkowych.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, orzekł, że decyzja nie może być wykonana i zasądził zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Jadwiszczok (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Katarzyna Krzysztofowicz, Sędzia NSA Krzysztof Ziółkowski, Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Maria Flisikowska, po rozpoznaniu w Gdańsku na rozprawie w dniu 3 grudnia 2014 r. sprawy ze skargi "A" Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 20 maja 2014 r., nr [...] w przedmiocie opłaty adiacenckiej 1. uchyla zaskarżoną decyzję, 2. określa, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana, 3. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz strony skarżącej "A" Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w S. kwotę 2.971 zł (dwa tysiące dziewięćset siedemdziesiąt jeden złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzją z dnia 23 września 2013 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 98a ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz. U. z 2010 r. Nr 102, poz. 651 ze zm., dalej jako "u.g.n.") w zw. z uchwałą Rady Gminy Nr [...] z dnia 29 czerwca 2009 r. w sprawie opłaty adiacenckiej (Dz. U. Woj. Pom. z 2009 r. Nr 121, poz. 2373) oraz art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 267, dalej jako "k.p.a.), Wójt Gminy ustalił opłatę adiacencką z tytułu wzrostu wartości nieruchomości spowodowanym wydaniem decyzji o zatwierdzeniu podziału nieruchomości położonej w miejscowości P., gmina K., oznaczonej uprzednio w ewidencji gruntów jako działki nr [...] oraz [...], stanowiącej własność [...] z siedzibą w S., w wysokości 18.450 zł.
W uzasadnieniu decyzji organ I instancji wyjaśnił, że decyzją ostateczną z dnia 8 lutego 2012 r. Wójt Gminy, na wniosek Sp. z o.o. z siedzibą w S., zatwierdził projekt podziału nieruchomości tj. działki nr [...] i [...] o łącznej pow. 1,2435 ha, położonej obrębie geodezyjnym P., na działki nr [...]o pow. 0,4144 ha i działkę nr [...] o pow. 0,8291 ha.
W związku ze wzrostem wartości nieruchomości, w wyniku podziału nieruchomości organ I instancji ww. decyzją z dnia 23 września 2013 r. ustalił opłatę adiacencką dla [...] Spółka Akcyjna Spółka Komandytowo-Akcyjna z siedzibą w S. w kwocie 18.450 zł., czyli 25% wzrostu wartości nieruchomości.
Organ wskazał, iż w toku postępowania doręczono stronie operat szacunkowy. Strona złożyła zastrzeżenia do operatu, wskazując również na błąd dotyczący cechy "położenie, atrakcyjność". Odnosząc się do zarzutów strony biegły, który sporządził operat szacunkowy potwierdził, iż w operacie nastąpił błąd rachunkowy, jednak nie miał on wpływu na określenie wartości nieruchomości. Natomiast jeżeli chodzi o zarzut dotyczący ustalenia cechy "możliwości inwestycyjne", biegły wyjaśnił, iż działka przed podziałem oceniona została w skali stopniowej na 3, między innymi z uwagi na brak możliwości prowadzenia usług uciążliwych.
Wójt Gminy odnosząc się do kwestii, iż dla tej nieruchomości już raz naliczono opłatę adiacencką, wyjaśnił iż w niniejszej sprawie nie ma znaczenia to, że dla nieruchomości naliczone były opłaty adiacenckie z tytułu wcześniejszych podziałów. W rozpatrywanej sprawie przedmiotem wyceny były działki nr [...] i [...] w stanie przed podziałem na dzień 8 lutego 2012 r. oraz działki nr [...] i [...] w stanie po podziale, na dzień 23 lutego 2012 r.
Oceniając operat szacunkowy, organ I instancji stwierdził, iż został on sporządzony zgodnie z obowiązującymi przepisami. Rzeczoznawca zaś zastosował odpowiednią metodę wyceny nieruchomości, a w opinii z dnia 9 września 2013 r. w sposób wyczerpujący odpowiedział na zastrzeżenia strony do operatu.
Odwołanie od tej decyzji złożyła Sp. z o.o. zarzucając naruszenie prawa materialnego tj. art. 98a ust. 1 u.g.n. poprzez jego błędną wykładnię i zastosowanie w sytuacji, w której nie doszło do wzrostu wartości nieruchomości, które powstały na skutek podziału oraz naruszenie art. 153 tej ustawy poprzez błędną wykładnię i zastosowanie w sytuacji, w której nieruchomości przybrane do porównania nie stanowiły nieruchomości podobnych. Decyzji zarzucono także naruszenie art. 4 pkt 16 u.g.n., również przez błędną wykładnię i zastosowanie w sytuacji, w której nieruchomości przybrane do porównania nie stanowiły nieruchomości podobnych.
Spółka zarzuciła także naruszenie ogólnych zasad ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego przez pominięcie obowiązku z art. 7 i 77 k.p.a. oraz art. 6 poprzez dopuszczenie się nadinterpretacji prawa i oparcie rozstrzygnięcia wyłącznie na okolicznościach odpowiadającym założeniom organu I instancji. Odwołująca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji.
W dalszej części odwołania strona przedstawiła uzasadnienie zarzutów i na końcu zgłosiła zarzut nieważności zaskarżonej decyzji, bowiem podmiot określony w decyzji jako jej adresat tj. [...] Spółka Akcyjna Spółka Komandytowo-Akcyjna z siedzibą w S. nie istniał w dniu wydania orzeczenia organu I instancji, od ponad dwóch lat. Nie sposób zatem uznać, iż decyzja została skierowana do strony postępowania, albowiem jeżeli podmiot ten nie istniał, nie posiadał zdolności prawnej i zdolności do czynności prawnych w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego.
Wójt Gminy przekazując odwołanie, pismem z dnia 21 października 2013 r. wyjaśnił, że stanowisko organu I instancji w sprawie zostało zawarte w piśmie z dnia 21 października 2013 r. skierowanym do Spółki.
Organ I instancji zaznaczył, że nie znalazł podstaw do zastosowania art. 132 k.p.a. Jednakże z uwagi na skierowanie decyzji do podmiotu nie będącego stroną, Wójt wniósł o stwierdzenie jej nieważności oraz jednoczesne wydanie decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej względem Sp. z o.o. - w oparciu o art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a.
Odwołująca pismem z dnia 16 stycznia 2014 r. przekazał kserokopię operatu szacunkowego sporządzonego w dniu 18 października 2013 r. przez rzeczoznawcę majątkowego E. C. w sprawie określenia rynkowej wartości działek nr [...] i [...] (przed podziałem i po podziale działek nr [...] i [...]).
Spółka dołączyła również kserokopię operatu szacunkowego sporządzonego przez M. G. odnośnie określenia wartości rynkowej prawa własności działki gruntu przed podziałem nr [...] oraz działki nr [...] i [...], po podziale - sporządzonego na potrzeby innego postępowania.
Decyzją z dnia 20 maja 2014 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a.i art. 98a ust. 1 u.g.n. oraz uchwały Rady Gminy z dnia 29 czerwca 2009 r. nr XXXVI/50/2009 w sprawie opłaty adiacenckiej (Dz. Urz. Woj. Pom. z 2009 r. Nr 121, poz. 2373), Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i ustaliło [...] Sp. z o.o. z siedzibą w S. opłatę adiacencką w wysokości 18.450 zł w związku ze wzrostem wartości nieruchomości w wyniku jej podziału.
W uzasadnieniu decyzji organ II instancji wyjaśnił, że z uwagi na to, iż zarzuty odwołania dotyczyły w szczególności operatu szacunkowego a przed Kolegium toczyły się również inne sprawy tego samego podmiotu, SKO postanowiło wyznaczyć rozprawę administracyjną z udziałem biegłego rzeczoznawcy majątkowego, który sporządzał operat szacunkowy. Rozprawa została wyznaczona na dzień 14 kwietnia 2014 r.
Pismem z dnia 7 kwietnia 2014 r. T. K. - członek Zarządu Sp. z o.o., działając w imieniu odwołującej Spółki, wystąpił o odroczenie terminu rozprawy i wyznaczenie innego terminu z uwagi na okoliczność, że od dnia 14 kwietnia 2014 r. do 11 maja 2014 r. będzie przebywał poza granicami kraju, na wcześniej zaplanowanym miesięcznym urlopie, a pozostałe osoby uprawnione do reprezentacji odwołującej Spółki nie są należycie zorientowane w sprawach dotyczących działek położonych w P. Na rozprawie pełnomocnik odwołującej Spółki podtrzymał wniosek o odroczenie rozprawy administracyjnej.
Uwzględniając wniosek strony, Kolegium wyznaczyło kolejną rozprawę na dzień 15 maja 2014 r. Jednakże na kolejny termin rozprawy nie stawił się T. K., na wniosek którego rozprawa została odroczona. Natomiast pełnomocnik Spółki wniosła o stwierdzenie nieważności decyzji, bowiem skierowana została do podmiotu, który nie jest stroną postępowania.
W dalszej części uzasadnienia decyzji, organ odwoławczy ustosunkowując się do zarzutu dotyczącego stwierdzenia nieważności decyzji zauważył, iż niniejsze postępowanie przed Kolegium wszczęte zostało w trybie odwoławczym w związku z odwołaniem [...] Sp. z o.o. We wskazanym trybie można zaś rozpatrywać sprawę w ramach art. 138 k.p.a., a więc nie w trybie stwierdzenia nieważności decyzji.
Organ wyjaśnił, że zaskarżoną decyzją stronę postępowania określono jako [...] Spółka Akcyjna Spółka Komandytowo-Akcyjna z siedzibą w S. Z akt sprawy wynika natomiast, iż decyzją ostateczną z dnia 8 lutego 2012 r. Wójt Gminy dokonał na wniosek Sp. z o.o. podziału działki nr [...] i [...] na działki nr [...] i [...]. Nadto zawiadomienie o wszczęciu postępowania z dnia 27 sierpnia 2013 r. oraz pismo organu I instancji z dnia 10 września 2013 r. skierowano do strony postępowania czyli do Sp. z o.o. Organ II instancji podkreślił, że odwołująca czyli Sp. z o.o. uczestniczyła w postępowaniu prowadzonym przez organ I instancji.
Z akt sprawy wynika zaś, że [...] Spółka Akcyjna Spółka Komandytowo-Akcyjna z siedzibą w S. w 2011 r. została przekształcona w Sp. z o.o. z siedzibą w S.. Zdaniem Kolegium w rozpatrywanej sprawie wystąpił błąd w zakresie prawidłowego określenia strony postępowania. Błąd ten polegał na braku precyzji w oznaczeniu strony, ale w prowadzonym postępowaniu właściwa strona - Sp. z o.o., brała rzeczywisty udział. W podsumowaniu powyższego Kolegium stwierdziło, że sprawa wszczęta zastała i toczyła się wobec właściwej strony postępowania - Sp. z o.o., tylko mylnie nazwanej (w 2011 r. nastąpiło przekształcenie Spółki).
Zdaniem SKO pozostałe zarzuty odwołania również nie zasługiwały na uwzględnienie.
W dalszej części uzasadnienia organ przytoczył treść przepisu art. 98a ust. 1 u.g.n. Ponadto wyjaśnił, że przedmiotowej sprawie decyzją ostateczną z dnia 8 lutego 2012 r. zatwierdzono projekt podziału nieruchomości - działki nr 1115 i 1116/1 na działki nr [...] i nr [...] oraz zastosowano stawkę określoną w uchwale Rady Gminy z dnia 29 czerwca 2009 r. w sprawie opłaty adiacenckiej w wysokości 25%. Zgodnie zaś z operatem szacunkowym sporządzonym w dniu 9 maja 2013 r., na zlecenie Gminy, przed dokonaniem podziału wartość działek nr [...] i [...] wynosiła 1.246.400 zł, a po dokonaniu podziału wzrosła o kwotę 74.800 zł.
Kolegium zauważyło, że w aktach sprawy znajduje się zawiadomienie o wszczęciu postępowania - pismo z dnia 27 sierpnia 2013 r., w którym powiadomiono stronę postępowania o możliwości zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym - operatem szacunkowym. Spółce przekazano, jak wynika z akt sprawy, kserokopię operatu szacunkowego. Natomiast pismem z dnia 9 września 2013 r. biegły, który sporządzał operat szacunkowy odniósł się do zarzutów odwołania. Organ I instancji pismem z dnia 10 września 2013 r. przekazał stronie wyjaśnienia rzeczoznawcy majątkowego oraz poinformował, że decyzja wydana zostanie po upływie 7 dni od doręczenia tego pisma. Z kolei pismem z dnia 21 października 2013 r. strona została poinformowana o przekazaniu odwołania do organu odwoławczego.
Jednocześnie organ I instancji podzielił zarzut dotyczący skierowania decyzji do niewłaściwego podmiotu tj. zamiast do Sp. z o.o w S. do [...] Spółka Akcyjna Spółka Komandytowo-Akcyjna z siedzibą w S.
Odnosząc się do zarzutów odwołania organ I instancji stwierdził, iż nie należy przyznawać wartości dowodowej operatowi sporządzonemu dla nieruchomości, przed pięcioma laty. Ceny nieruchomości uzależnione są od zmian koniunkturalnych na rynku. Uprzednio sporządzone operaty dla tego terenu, z uwagi na treść art. 156 ust. 3 i 154 u.g.n. straciły ważność. W operacie, który był podstawą wyceny biegły określił wartość przedmiotu wyceny na maj 2013 r., natomiast jego stan na luty 2012 r.
Organ II instancji wyjaśnił, że operat szacunkowy, który jest podstawowym dowodem w sprawie, odpowiada przepisom art. 149-159 u.g.n. oraz rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego. Kolegium zaznaczyło, że w przedmiotowej sprawie oszacowanie wartości rynkowej, ze względu na cel wyceny nastąpiło przy zastosowaniu podejścia porównawczego, metodą porównywania parami. Natomiast na badanym obszarze zanotowano jedynie kilka nieruchomości o przeznaczeniu w planie pod usługi dlatego też biegły zastosował metodę porównywania parami.
Odnosząc się do kwestii nieruchomości podobnych, przyjętych do porównania, Kolegium zauważyło, iż to że nieruchomości są podobne nie oznacza, że mają być identyczne. Nadto różnice w ocenie cech przedmiotu wyceny oraz nieruchomości przyjętych do porównań, zgodnie z zastosowanym podejściem wyceny, biegły skorygował w procesie wyceny odpowiednimi poprawkami kwotowymi, a oceny cech zostały opisane przez biegłego w operacie na stronie 14 w tabeli nr 1. Organ odwoławczy zaznaczył, że ze względu na brak transakcji nieruchomościami o podobnym przeznaczeniu w planie zagospodarowania przestrzennego, na terenie zarówno gminy K., jak i powiatu puckiego, biegły poszerzył obszar analizowanego rynku o sąsiednie powiaty, a różnice w lokalizacji skorygował poprawkami kwotowymi. Ponadto miejscowość P. straciła już charakter wiejski i pełni funkcję strefy podmiejskiej G.
W końcowej części uzasadnienia organ podkreślił, iż w ocenie odwołującej Spółki na mocy umowy z dnia 27 lutego 2012 r. część nieruchomości, która uległa obecnie podziałowi została sprzedana za cenę rynkową tj. 73,80 zł brutto za jeden metr kwadratowy co oznacza, że dobór transakcji porównawczych przyjęty w operacie był nieprawidłowy. Ustosunkowując się do powyższego zarzutu Kolegium stwierdziło, że transakcja została zawarta pomiędzy spółkami powiązanymi ze sobą tj. [...] Sp. z o.o. w S., ul. S. 34 i [...] Sp. z o.o. z siedzibą w S. przy ul. S. 34, co prowadzi do wniosku, że nie była to cena rynkowa. Wartość rynkowa nieruchomości jest to bowiem jej przewidywana cena możliwa do uzyskania na rynku, ustalona z uwzględnieniem cen transakcyjnych uzyskanych w sytuacji, gdy strony umowy były od siebie niezależne, nie działały w sytuacji przymusowej oraz miały stanowczy zamiar zawarcia umowy.
Organ odwoławczy zauważył również, iż operat szacunkowy, który był podstawą ustalenia opłaty został sporządzony w dniu 9 maja 2013 r., a rzeczoznawca majątkowy potwierdził aktualność operatu szacunkowego w dniu 20 maja 2014 r., przez umieszczenie klauzuli na operacie. SKO za niezasadny uznało zarzut odwołania jakoby podział nieruchomości nie spowodował wzrostu wartości działek.
W skardze na powyższą decyzję Sp. z o.o. z siedzibą w S. wniosła o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji w całości oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji.
Zaskarżonej decyzji Spółka zarzuciła:
rażące naruszenie przepisów prawa, które miało istotny wpływ na treść zaskarżonej decyzji, a mianowicie art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie w przypadku zaistnienia przesłanki nieważności decyzji, tj. w przypadku skierowania decyzji organu I instancji do podmiotu nieistniejącego w chwili wydawania orzeczenia, w konsekwencji również naruszenie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez wydanie decyzji organu II instancji z rażącym naruszeniem prawa;
rażące naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na treść zaskarżonej decyzji, a mianowicie art. 7 k.p.a., art. 75 § 1 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 78 § 1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. poprzez błędne ustalenie stanu faktycznego niniejszej sprawy, niecałkowite rozpatrzenie materiału dowodowego oraz wyciągnięcie błędnych wniosków z dowolnie poczynionych ustaleń, polegające na bezpodstawnym, niezgodnym z rzeczywistością oraz całkowicie nieuzasadnionym stwierdzeniu przez organ II instancji, iż operat majątkowy sporządzony w sprawie został sporządzony zgodnie z przepisami prawa, a nadto poprzez brak jakiegokolwiek odniesienia organu II instancji do złożonego w sprawie przez skarżącą operatu szacunkowego z dnia 18 października 2014 r. sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego E. C. oraz operatu szacunkowego sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego M. G. z września 2013 roku, które to operaty stanowiły dowody na okoliczność istotną w sprawie;
rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
(i.) art. 98a ust. 1 u.g.n. poprzez jego błędną wykładnię i w konsekwencji jego zastosowanie w sytuacji, w której nie doszło do wzrostu wartości nieruchomości, które powstały na skutek podziału;
(ii.) art. 153 u.g.n. poprzez błędną jego wykładnię i w konsekwencji jego zastosowanie w sytuacji, w której nieruchomości przybrane do porównania nie stanowiły nieruchomości podobnych, tj. porównywalnych z nieruchomością stanowiącą przedmiot wyceny, ze względu na położenie, stan prawny, przeznaczenie, sposób korzystania oraz inne cechy wpływające na jej wartość i na skutek powyższego - poprzez bezpodstawne przyjęcie, iż zastosowanie metody porównawczej nastąpiło w oparciu o nieruchomości podobne do nieruchomości, która stanowiła przedmiot wyceny;
(iii.) art. 4 pkt 16 u.g.n. przez błędną jego wykładnię i w konsekwencji jego zastosowanie w sytuacji, w której nieruchomości przybrane do porównania nie stanowiły nieruchomości podobnych, tj. porównywalnych z nieruchomością stanowiącą przedmiot wyceny, ze względu na położenie, stan prawny, przeznaczenie, sposób korzystania oraz inne cechy wpływające na jej wartość;
(iv.) § 4 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 roku (Dz. U. Nr 207, poz. 2109) w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego poprzez przyjęcie, iż zastosowanie metody porównawczej nastąpiło w oparciu o nieruchomości podobne do nieruchomości, która stanowiła przedmiot wyceny;
przez wadliwe przyjęcie, że operat szacunkowy sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego M. G. został sporządzony zgodnie z przepisami prawa i w oparciu o tak sporządzony operat szacunkowy wydanie decyzji w sprawie.
W uzasadnieniu skargi Spółka zaznaczyła, że już w postępowaniu przed organem I instancji podmiot określony w zaskarżonej decyzji jako jej adresat, tj. [...] Spółka Akcyjna Spółka Komadytowo-Akcyjna z siedzibą w S. nie istniał w dniu wydania orzeczenia organu I instancji od okresu ponad dwóch lat, nie sposób zatem było uznać, iż decyzja została skierowana do strony postępowania, albowiem jeśli podmiot ten nie istniał, nie posiadał on zdolności prawnej i zdolności do czynności prawnych w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Powyższe podniesione zostało przez skarżącą już w odwołaniu od decyzji organu I instancji.
Skarżąca podkreśliła, że organ I instancji odpowiadając na tak postawiony zarzut, w dniu 21 października 2013 r. wystosował pismo do skarżącej uznając, iż w rzeczywistości zaistniała przesłanka uznania wydanej przez niego decyzji za nieważną, jednocześnie jednak organ ten nie wydał żadnej innej decyzji procesowej w tej sprawie. Organ II instancji, wobec uwzględnienia zarzutu nieważności decyzji organu I instancji z przyczyn podanych wyżej, uchylił w całości zaskarżoną decyzję, jednocześnie orzekając in meritum w sprawie.
W ocenie Skarżącej, mimo że postępowanie w sprawie przed organem II instancji zostało wszczęte w trybie odwoławczym, to jednak wobec uznania zarzutu nieważności decyzji za słuszny, zastosowanie winien znaleźć tryb stwierdzenia nieważności decyzji. Spółka zaznaczyła, że nie zaszła tu okoliczność - jak błędnie wskazuje organ II instancji - jedynie błędu w zakresie prawidłowego określenia strony, albowiem gdyby rzeczywiście tak uznać, należałoby zastosować środek rektyfikacji decyzji przewidziany w art. 113 § 1 k.p.a.
Wobec argumentacji organu II instancji, jakoby tryb stwierdzenia nieważności decyzji nie mógł mieć zastosowania w niniejszym postępowaniu, Skarżąca wyjaśniła, że całkowicie odmiennie odnosi się do dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji nieostatecznej judykatura i doktryna, wskazując, że nie można potraktować jako niedopuszczalnego żądania stwierdzenia nieważności decyzji nieostatecznej złożonego w terminie do wniesienia odwołania, bo strona ma możliwość wyboru drogi ochrony swoich praw i interesów. Co więcej, w takim przypadku, organ II instancji winien był podjąć działanie z urzędu w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji.
Zdaniem skarżącej merytoryczne orzeczenie organu II instancji w przedmiotowej sprawie stanowiło formę konwalidacji decyzji organu I instancji, który to zabieg za dopuszczalny uznany być nie może, albowiem organ nie jest uprawniony do rozstrzygania sprawy co do meritum.
W ocenie Spółki, przy wydaniu decyzji organ naruszył przepisy postępowania, tj. art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 78 § 1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a., które to naruszenie miało wpływ na wynik sprawy.
Skarżąca podkreśliła, że o ile organ II instancji odniósł się do wartości dowodowej operatu szacunkowego sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego M. G. jako dowodu w sprawie, o tyle organ ten całkowicie pominął fakt złożenia przez skarżącą do akt sprawy dwóch operatów szacunkowych dotyczących przedmiotowej nieruchomości - załączonych do pisma Skarżącej z dnia 16 stycznia 2014 r. Spółka wskazała w treści ww. pisma na możność procesową dopuszczenia ww. operatów jako dowodów w sprawie. Ponadto, na podstawie operatu szacunkowego sporządzonego w dniu 18 października 2013 r. przez rzeczoznawcę majątkowego E. C. ustalić można, że wartość nieruchomości w wyniku dokonanego podziału wzrosła o kwotę 39.900 złotych, zaś według operatu szacunkowego sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego M. G. - na którym to organ zarówno I, jak i II instancji oparł swoją decyzję - o kwotę 73.800 złotych.
Powyższa rozbieżność, zdaniem skarżącej, winna być wyjaśniona w toku postępowania, zaś przede wszystkim zgodnie z treścią art. 77 § 1 k.p.a., rozpatrzona przez organ orzekający w sprawie. Tymczasem, organ II instancji w żadnym fragmencie uzasadnienia nie odniósł się do okoliczności przedstawienia przez skarżącą dwóch operatów szacunkowych, a nawet jeśli organ uznałby, że brak jest podstaw, aby oprzeć decyzję na ww. dowodach, miał on obowiązek odniesienia się do tych dowodów, m.in. do ich treści, wiarygodności i wniosków zawartych w tychże opiniach. Wobec całkowitego pominięcia powyższego przez organ II instancji, uznać należy, że w sposób rażący naruszone zostały podstawowe zasady postępowania dowodowego, a uchybienie to winno skutkować uchyleniem decyzji w całości.
Spółka wyjaśniła, że ostatnią ostateczną decyzją, która swym zakresem rozstrzygania obejmowała grunty obecnie stanowiące działki będące przedmiotem orzekania w niniejszym postępowaniu jest decyzja Wójta Gminy z dnia 27 stycznia 2009 r. w przedmiocie ustalenia opłaty adiacenckiej. W toku wskazanego postępowania ustalono, iż wartość metra kwadratowego gruntu wynosi 224,30 złotych. Ponadto późniejsze decyzje organu I instancji w przedmiocie ustalenia dalszych opłat adiacenckich od kolejnych podziałów nieruchomości zostały bądź uchylone i przekazane organowi I instancji do ponownego rozpoznania, bądź nie są prawomocne na skutek ich zaskarżenia. Od decyzji organu I instancji z dnia 14 czerwca 2013 r. wniesiono odwołanie, na skutek którego sprawa została przekazana do rozpoznania SKO, a wskazane postępowania obecnie toczy się przed ww. organem pod sygnaturą 3977/13.
Zdaniem Skarżącej należy uznać, iż wartość nieruchomości przed dokonanym podziałem, która winna być przyjęta przez organ I instancji, powinna opierać się na ustaleniach dokonanych w prawomocnie zakończonej sprawie decyzją z dnia 27 stycznia 2009 r., a wartość ta wynosi 224,30 złotych za jeden metr kwadratowy gruntu. W toku niniejszego postępowania organ I instancji, na podstawie sporządzonego w sprawie operatu szacunkowego ustalił, iż wartość podzielonych nieruchomości wynosi, w przypadku działki oznaczonej numerem [...] - 116 złotych za jeden metr kwadratowy, zaś działki oznaczonej numerem [...] - 100 złotych za jeden metr kwadratowy.
Mając na uwadze powyższe, Skarżąca podkreśliła, że wartość nieruchomości uległa zmniejszeniu - co prowadzi do konstatacji, iż ustalenie opłaty adiacenckiej nie znajduje oparcia w przepisach prawa bezwzględnie obowiązującego, a jej wymierzenie jest całkowicie bezpodstawne.
Zdaniem Spółki operat szacunkowy będący podstawą ustalenia opłaty jest nieprawidłowy i nierzetelny. W operacie znajduje się opis cech nieruchomości szacowanej, nie ma jednak wskazanych wszystkich tych samych cech co do nieruchomości przyjętych jako obiekty porównawcze. Biegły nie wskazał również według jakich kryteriów stopniował jakość poszczególnych cech. Ponadto, w miejscach, gdzie biegły dokonał lakonicznego opisu cech wybiórczych jedynie nieruchomości przybranych do porównania, z cech tych wynika, że są one cechami różniącymi nieruchomości przybrane od nieruchomości szacowanej.
W operacie szacunkowym, wśród 16 transakcji przybranych do porównania tylko jedna dotyczy nieruchomości położonej w tym samym powiecie, co nieruchomość będąca przedmiotem wyceny (vide: operat szacunkowy - strona 23, poz. 7), przy czym jako jedyna de facto nieruchomość, która ewentualnie mogłaby spełniać kryteria nieruchomości podobnej w rozumieniu ustawy, nie została omówiona przez rzeczoznawcę (vide: operat szacunkowy - strona 16-17).
Ponadto, rzeczoznawca majątkowy do porównania przybrał również nieruchomości położone w centrum miast, tj. obiekt nr 1 i 3 (vide: operat szacunkowy strona 17), co w kontekście okoliczności, iż nieruchomość, która uległa poddziałowi nie tylko położona jest na terenie gminy wiejskiej, lecz przede wszystkim nie znajduje się w centrum, ani nie jest też położona przy głównej ulicy - stanowi rażący błąd wyrażający się stwierdzeniem przez organ I instancji, że nieruchomości te mogą stanowić nieruchomości podobne. Nie bacząc na fakt, iż nieruchomość, która uległa podziałowi położona jest poza obszarem z dobrym dostępem do komunikacji miejskiej, rzeczoznawca arbitralnie uznał, iż stanowi ona nieruchomość podobną z nieruchomością, która charakteryzuje się dobrym dostępem do komunikacji miejskiej (vide: opera szacunkowy - strona 17, obiekt numer 14). Ponadto 12 nieruchomości, które zostały uznane za podobne są położone na obszarach gmin miejskich, podczas gdy nieruchomość, która uległa podziałowi w niniejszej sprawie położona jest w obrębie gminy wiejskiej. Wobec powyższego, w ocenie Skarżącej, dobór transakcji porównawczych był nieprawidłowy.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Kolegium ustosunkowując się do zarzutu, iż nie odniosło się do treści operatów szacunkowych przedłożonych przez Skarżącą, wyjaśniło że pełnomocnik Spółki na rozprawie przed SKO podniosła tylko zarzut nieważności postępowania, nie podtrzymując zarzutu odwołania dot. innych operatów szacunkowych.
Rozpoznając niniejszą sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta co do zasady sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych - Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.).
Z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. – dalej jako "p.p.s.a.") wynika, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Oznacza to między innymi, że sąd administracyjny nie musi w ocenie legalności zaskarżonej decyzji ograniczać się tylko do zarzutów sformułowanych w skardze, ale może wadliwości kontrolowanego aktu podnosić z urzędu.
Wniesiona w niniejszej sprawie skarga była zasadna, ponieważ zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem przepisów postępowania mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Ustosunkowując się w pierwszej kolejności do najdalej idącego zarzutu skargi tj. nieważności decyzji zarówno organu I jak i II instancji, Sąd uznał go za niezasadny. Powyższy zarzut Skarżąca wiąże z faktem, że decyzja organu I instancji została skierowana do podmiotu nieistniejącego w chwili jej wydawania.
Sąd rozpoznający sprawę w niniejszym składzie podziela stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażone w wyroku z dnia 26 listopada 2010 r., sygn. akt II GSK 1030/2009 (LexPolonica nr 2449338), zgodnie z którym przy ocenie stopnia naruszenia przepisów prawa należy uwzględnić sytuacje, czy w toku postępowania prowadzono czynności wobec jednostki, która jest stroną w sprawie. Jeżeli z akt sprawy wynika, że całe postępowanie było prowadzone wobec strony w rozumieniu art. 28 k.p.a., a jedynie w decyzji omyłkowo określono stronę to brak jest podstaw do stosowania sankcji w postaci nieważności postępowania.
Zwrócić należy uwagę, że w przedmiotowej sprawie w decyzji organu I instancji stronę postępowania określono jako [...] Spółka Akcyjna Spółka Komandytowo-Akcyjna z siedzibą w S. Z akt sprawy wynika natomiast, iż decyzją ostateczną z dnia 8 lutego 2012 r. Wójt Gminy dokonał na wniosek Sp. z o.o. podziału działki nr [...] i [...] na działki nr [...] i [...]. Nadto zawiadomienie o wszczęciu postępowania z dnia 27 sierpnia 2013 r. oraz pismo organu I instancji z dnia 10 września 2013 r. skierowano do strony postępowania czyli do Sp. z o.o. Ponadto to właśnie Sp. z o.o. uczestniczyła w postępowaniu prowadzonym przez organ I instancji. Dodać należy, że [...] Spółka Akcyjna Spółka Komandytowo – Akcyjna z siedzibą w S. w 2011 r. została przekształcona w Sp. z o.o. z siedzibą w S.. Z powyższego wynika, że w decyzji organu I instancji omyłkowo określono stronę postępowania zatem brak jest podstaw do stosowania sankcji w postaci nieważności.
Nie można pominąć tego, że w doktrynie prezentowane jest stanowisko zgodnie z którym pogląd o dopuszczalności orzekania przez organ odwoławczy na podstawie art. 156 § 1 k.p.a. należy uznać za błędny. Jeżeli zatem w odwołaniu zostaną wskazane okoliczności stanowiące podstawę do stwierdzenia nieważności, to pismo takie nie traci charakteru odwołania (tak Piotr Przybysz, Komentarz do art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego). W niniejszej sprawie Spółka w końcowej części uzasadnienia odwołania zgłosiła zarzut nieważności decyzji, zatem Kolegium słusznie prowadziło sprawę w trybie odwoławczym wydając decyzję zgodną z treścią art. 138 k.p.a.
Przechodząc do dalszych zarzutów skargi wskazać należy, że zgodnie z art. 98a ust. 1 u.g.n., jeżeli w wyniku podziału nieruchomości dokonanego na wniosek właściciela lub użytkownika wieczystego, który wniósł opłaty roczne za cały okres użytkowania tego prawa, wzrośnie jej wartość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może ustalić, w drodze decyzji, opłatę adiacencką z tego tytułu. Wysokość stawki procentowej opłaty adiacenckiej ustala rada gminy, w drodze uchwały, w wysokości nie większej niż 30 % różnicy wartości nieruchomości. Ustalenie opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie 3 lat od dnia, w którym decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne. Wartość nieruchomości przed podziałem i po podziale określa się według cen na dzień wydania decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej. Stan nieruchomości przed podziałem przyjmuje się na dzień wydania decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości, a stan nieruchomości po podziale przyjmuje się na dzień, w którym decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne, przy czym nie uwzględnia się części składowych nieruchomości. Przepisy art. 144 ust. 2, art. 146 ust. 1a, art. 147 i art. 148 ust. 1 - 3 stosuje się odpowiednio.
Z powyższych przepisów wynika, że możliwość ustalenia opłaty adiacenckiej pojawia się w przypadku spełnienia następujących przesłanek: istnienia ostatecznej decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości (bądź prawomocnego orzeczenia o podziale), ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenkiej w uchwale rady gminy, a przede wszystkim wykazania, że w wyniku podziału nieruchomości (dokonanego na wniosek) wzrosła jej wartość. Ponadto nie może upłynąć 3-letni termin do ustalenia opłaty - liczony od dnia, gdy decyzja podziałowa stała się ostateczna.
W niniejszej sprawie jest bezsporne, że ostateczną decyzją z dnia 8 lutego 2012 r. Wójt Gminy - po rozpatrzeniu wniosku Sp. z o.o. z siedzibą w S., zatwierdził projekt podziału nieruchomości tj. działki nr [...] i [...] o łącznej pow. 1,2435 ha, położonej w obrębie geodezyjnym P., na działkę nr [...] o pow. 0,4144 ha i działkę nr [...] o pow. 0,8291 ha.
Bezsporne również pozostaje, że w chwili wydawania decyzji podziałowej oraz decyzji organów I i II instancji o ustaleniu opłaty adiacenckiej obowiązywała uchwała Rady Gminy z dnia 29 czerwca 2009 r. w sprawie opłaty adiacenckiej (Dz. Urz. Woj. Pom. z 2009 r. Nr 121, poz. 2373), która ustaliła wysokość stawki procentowej opłaty adiacenckiej na 25%.
Sporne natomiast niewątpliwie w niniejszej sprawie było, czy doszło do wzrostu wartości nieruchomości w wyniku podziału dokonanego powyższą decyzją podziałową. Do ustalenia opłaty adiacenckiej niezbędne jest bowiem ustalenie, że taki wzrost nastąpił.
Zgodnie z art. 98a ust. 1 w zw. z 146 ust. 1a u.g.n., ustalenie opłaty adiacenckiej następuje po uzyskaniu opinii rzeczoznawcy majątkowego, określającej wartości nieruchomości. Opinię w tym zakresie sporządza rzeczoznawca majątkowy w formie operatu szacunkowego (art. 156 ust. 1 u.g.n.). Operat szacunkowy sporządzony na potrzeby konkretnego postępowania w przedmiocie ustalenia opłaty adiacenckiej jest zatem wyłącznym dowodem wzrostu wartości nieruchomości.
Prawidłowo przeprowadzone postępowanie dowodowe obejmuje podjęcie przez organ administracji wszelkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli (art. 7 k.p.a.). W pojęciu "ustalenie stanu faktycznego" mieści się nie tylko ustalenie faktów, ale ich wszechstronne oświetlenie, tj. wyciągniecie wniosków o faktach (E. Iserzon, J. Starościak, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, teksty wzory i formularze, wyd. IV, Warszawa 1970, s. 153; B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2004, s. 381). Zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji obowiązany jest zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Uznanie okoliczności sprawy za udowodnioną musi odbywać się na podstawie całokształtu materiału dowodowego (art. 80 k.p.a.). Wykonanie tego obowiązku powinno znaleźć swoje odzwierciedlenie w treści uzasadnienia decyzji, w której, zgodnie z art. 107 § 3 organ winien wskazać fakty, które uznał za udowodnione, dowody na których się oparł oraz przyczyn z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Natomiast uznanie danej okoliczności za udowodnioną winno odbywać się na podstawie całokształtu materiału dowodowego, a nie jedynie na dowolnie wybranych jego fragmentach. Z obowiązku prowadzenia postępowania dowodowego nie zwalnia organu fakt rozstrzygania w materii wymagającej wiedzy specjalistycznej, a powinności związanych z oceną zebranego materiału dowodowego nie umniejsza skorzystanie przez organ prowadzący postępowanie z opinii rzeczoznawców. Ekspertyza sporządzona na zlecenie organu administracji, jak również ta przedstawiana przez stronę postępowania jest elementem materiału dowodowego i jako taka podlega ocenie organu administracji wydającego decyzję. Z drugiej strony natomiast nie do pogodzenia z zasadami postępowania dowodowego jest nieodniesienie się przez organ do pozyskanych ekspertyz dotyczących istotnych elementów stanu faktycznego sprawy, w szczególności gdy dotyczą kwestii spornych i różnią się między sobą. Z obowiązku merytorycznej oceny materiału dowodowego wynika co prawda kompetencja organu do różnicowania wartości dowodowej opinii rzeczoznawców, a nawet kwestionowania zawartych w nich ustaleń, jednakże, co wynika z treści art. 107 § 3 k.p.a., powody umniejszania mocy dowodowej posiadanych ekspertyz muszą jasno wynikać z treści decyzji. Powody te będę bowiem podlegać weryfikacji przez sąd, muszą być zatem jasno przez organy wyłożone. Prawidłowo przeprowadzone postępowanie dowodowe pozwala dopiero na ocenę, czy w sprawie zostały właściwie zastosowane przepisy prawa materialnego. Z tego względu również przeprowadzenie przez sąd oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji rozpocząć się musi od weryfikacji postępowania dowodowego. Sąd administracyjny nie jest uprawniony do dokonywania ustaleń, gdyż nie zastępuje organu administracji, nie może też dokonać za organ oceny spornego materiału dowodowego. Kontrola legalności, jak to już zostało na wstępie rozważań wyjaśnione, oznacza badanie zgodności zaskarżonej decyzji z przepisami prawa materialnego i procesowego, a więc sprawdzeniu, czy organ administracji procedował prawidłowo, poprzez należyte zebranie i ocenę materiału dowodowego, w odniesieniu do właściwej normy prawa materialnego.
Jak słusznie zauważył Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 19 października 2012 r., sygn. akt II SA/Po 719/12 (Lex nr 1241222) to na organie ciąży obowiązek dokładnego wyjaśnienia sprawy i podjęcie niezbędnych działań dla prawidłowego ustalenia wartości nieruchomości, a co za tym idzie, obowiązek oceny wiarygodności sporządzonej opinii. Organ rozpoznający sprawę ma nie tylko prawo, ale i obowiązek zbadać przedstawiony operat pod względem zgodności ze stosowanymi przepisami, ale również czy jest logiczny i zupełny. W przypadku zaś istniejących wątpliwości lub niejasności może żądać wyjaśnień lub uzupełnienia wyceny. Podkreślić należy, że wyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego polega na takim ustosunkowaniu się do każdego ze zgromadzonych w sprawie dowodów, z uwzględnieniem wzajemnych powiązań między nimi, aby uzyskać jednoznaczność ustaleń faktycznych. Dopiero pełne ustalenie stanu faktycznego daje podstawę do przyjęcia, że wynikająca z art. 80 k.p.a. zasada swobodnej oceny dowodów nie została przekroczona (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 26 lipca 2012 r., sygn. akt II SA/Wa 953/12, Lex nr 1229041). Wreszcie odwołać należy się do uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 lutego 2012 r., sygn. akt I SA/Wa 1164/11 (Lex nr 1137270), w którym wyjaśniono, że strona, kwestionując ustalenia operatu szacunkowego, powinna przedstawić dowody znajdujące się w jej posiadaniu na tę okoliczność. Jeden z takich środków dowodowych może stanowić operat szacunkowy wykonany przez innego rzeczoznawcę majątkowego, szacujący wartość tej samej nieruchomości. Przedłożony organowi przez stronę operat, wykonany na jej zlecenie, będzie podlegał takiej samej ocenie organu administracji, jak każdy inny dowód zgromadzony w sprawie.
W niniejszej sprawie organ II instancji powyższych obowiązków nie spełnił bowiem w uzasadnieniu swojej decyzji odniósł się jedynie do operatu szacunkowego z dnia 9 maja 2013 r., stanowiącego podstawę ustalenia wartości nieruchomości w przedmiotowej sprawie, sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego M. G.. Podkreślić należy, że Skarżąca do pisma z dnia 16 stycznia 2014 r. dołączyła kserokopię operatu szacunkowego sporządzonego w dniu 18 października 2013 r. przez rzeczoznawcę majątkowego E. C. w sprawie określenia rynkowej wartości nieruchomości stanowiącej przed podziałem działki nr [...] i [...], a po podziale działki nr [...] i [...]. Ponadto Spółka załączyła również kserokopię operatu szacunkowego sporządzonego przez M. G. na potrzeby innego postępowania, dotyczącego określenia wartości rynkowej nieruchomości, oznaczonej w ewidencji gruntów jako działka [...] przed podziałem i działki nr [...] i [...], powstałe z podziału działki [...]. Kolegium w uzasadnieniu swojej decyzji w ogóle nie ustosunkowało się do treści ww. operatów przedłożonych przez Skarżącą. Zaznaczyć należy, że organ odwoławczy ograniczył się jedynie do przytoczenia stanowiska organu I instancji co do zarzutów odwołania zgodnie z którym: "nie należy przyznawać wartości dowodowej operatowi sporządzonemu dla nieruchomości, przed pięcioma laty. Ceny nieruchomości uzależnione są od zmian koniunkturalnych na rynku. Uprzednio sporządzone operaty dla tego terenu, z uwagi na treść art. 156 ust. 3 i 154 u.g.n. straciły ważność". W ocenie Sądu pominięcie określonego dowodu budzić może uzasadnione wątpliwości co do trafności oceny innych środków dowodowych.
Nie można pominąć tego, iż w odpowiedzi na skargę Kolegium wyjaśniając brak ustosunkowania się do pozostałych operatów stwierdziło, że "pełnomocnik strony na rozprawie przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym podnosiła tylko zarzut nieważności postępowania w przedmiotowej sprawie, nie podtrzymując zarzutu odwołania dot. innych operatów szacunkowych." Zdaniem Sądu powyższe nie zwalnia SKO od rozpatrzenia całości materiału dowodowego zgromadzonego w przedmiotowej sprawie. Nie ulega bowiem wątpliwości, że pozyskane ekspertyzy dotyczyły istotnych elementów stanu faktycznego sprawy, nadto odnosiły się do kwestii spornych. Na marginesie należy zauważyć, że z treści protokołu rozprawy toczącej się przed organem z dnia 15 maja 2014 r. wynika jedynie, że pełnomocnik Strony "odnośnie sprawy 5933/13, w związku z wniesieniem zarzutu nieważności podtrzymuje zarzut".
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że Kolegium naruszyło przepisy postępowania administracyjnego, w tym art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 1 i 3 k.p.a., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Rozpoznając przedmiotową sprawę ponownie, organ będzie zatem zobowiązany ustalić stan faktyczny w sposób kategoryczny, dokonując przy tym oceny zgromadzonych dowodów w taki sposób, aby ocena ta była swobodna, lecz nie dowolna. Organ jest oczywiście uprawniony do zakwestionowania przedłożonych
przez stronę operatów szacunkowych, lecz musi wykazać, jakie były przyczyny takiej decyzji. Wyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego polega bowiem na takim ustosunkowaniu się do każdego ze zgromadzonych w sprawie dowodów, z uwzględnieniem wzajemnych powiązań między nimi, aby uzyskać jednoznaczność ustaleń faktycznych. Dopiero pełne ustalenie stanu faktycznego daje podstawę do przyjęcia, że wynikająca z art. 80 k.p.a. zasada swobodnej oceny dowodów nie została przekroczona. Z uwagi na powyższe, rozważanie przez Sąd zarzutu skargi dotyczącego prawidłowości sporządzenia operatu na którym oparto zaskarżoną decyzję, należało uznać za przedwczesne.
Mając powyższe na uwadze Wojewódzki Sąd Administracyjny - na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c uchylił zaskarżoną decyzję. Na podstawie art. 152 p.p.s.a. sąd orzekł, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana.
O kosztach postępowania Sąd orzekł w punkcie trzecim wyroku, zasądzając od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącej Sp. z o.o. z siedzibą w S. kwotę 2.971 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Na kwotę 2.971 złotych składają się, stosownie do treści art. 200 w związku z art. 205 § 2 p.p.s.a. i w związku z § 18 ust. 1 pkt 1 lit. a w zw. z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 461): koszty sądowe (wpis od skargi - 554 zł), koszty zastępstwa procesowego (2.400 zł - wynagrodzenie pełnomocnika – adwokata oraz 17 zł - uiszczona opłata skarbowa od pełnomocnictwa.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło