I OSK 1398/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-02-03
Skład orzekający: Małgorzata Borowiec, Wojciech Jakimowicz, Ewa Kwiecińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zakłucie lub skaleczenie narzędziem medycznym przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych, które nie spowodowało widocznego urazu, może być uznane za wypadek przy pracy w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, a tym samym obligować pracodawcę do przeprowadzenia postępowania powypadkowego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zakłucie lub skaleczenie narzędziem medycznym, nawet jeśli nie spowodowało widocznego uszkodzenia tkanek lub narządów, może być uznane za wypadek przy pracy, jeśli nastąpiło nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną w związku z pracą. Sąd uznał, że pojęcie 'urazu' w definicji wypadku przy pracy nie ogranicza się do fizycznego zniszczenia tkanki, ale obejmuje także pogorszenie stanu zdrowia pracownika. W związku z tym, pracodawca ma obowiązek przeprowadzenia postępowania powypadkowego w każdym takim przypadku, niezależnie od tego, czy zastosowano procedury poekspozycyjne wynikające z przepisów o BHP.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Okręgowego Inspektora Pracy w Krakowie nakazującej Samodzielnemu Publicznemu Szpitalowi Uniwersyteckiemu w K. ustalenie okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy oraz sporządzenie dokumentacji powypadkowej dla pracowników, którzy ulegli zakłuciom lub skaleczeniom narzędziami medycznymi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił tę decyzję, uznając, że nie każde zakłucie stanowi wypadek przy pracy i że nie było podstaw do wszczęcia postępowania powypadkowego bez stwierdzenia urazu. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną Okręgowego Inspektora Pracy, kwestionującą wyrok WSA.Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie i oddalił skargę Szpitala Uniwersyteckiego w K. na decyzję Okręgowego Inspektora Pracy w Krakowie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Borowiec sędzia NSA Wojciech Jakimowicz sędzia del. WSA Ewa Kwiecińska (spr.) Protokolant starszy asystent sędziego Łukasz Mazur po rozpoznaniu w dniu 3 lutego 2017 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Okręgowego Inspektora Pracy w Krakowie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 9 grudnia 2014 r. sygn. akt III SA/Kr 1118/14 w sprawie ze skargi S. w K. na decyzję Okręgowego Inspektora Pracy w Krakowie z dnia [...] czerwca 2014 r. nr [...] w przedmiocie nakazania ustalenia okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy oraz sporządzenia wymaganej dokumentacji powypadkowej pracowników 1) uchyla zaskarżony wyrok i oddala skargę; 2) zasądza od S. w K. na rzecz Okręgowego Inspektora Pracy w Krakowie kwotę 340 (słownie: trzysta czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 25 listopada 2014 r., sygn. akt III SA/Kr 1118/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie po rozpoznaniu sprawy ze skargi Samodzielnego Publicznego Szpitala Uniwersyteckiego w K. na decyzję Okręgowego Inspektora Pracy w Krakowie z dnia [...] czerwca 2014 r. nr [...] w przedmiocie nakazania ustalenia okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy oraz sporządzenia wymaganej dokumentacji powypadkowej pracowników, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c oraz art. 134, art. 200 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji.
W treści uzasadnienia Sąd I instancji stwierdził, że Okręgowy Inspektor Pracy w Krakowie decyzją z dnia [...] czerwca 2014 r. nr [...] uchylił nakaz Inspektora Pracy z dnia [...] kwietnia 2014 r. nr [...] w części nakazującej Samodzielnemu Publicznemu Szpitalowi Uniwersyteckiemu w K. ustalenia okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy oraz sporządzenia wymaganej dokumentacji powypadkowej pracowników: K. B. (data ekspozycji [...] stycznia 2012 r.), A. S. (data ekspozycji [...] lipca 2012 r.), P. K. (data ekspozycji [...] października 2012 r.), M. S. (data ekspozycji [...] sierpnia 2013 r.), K. Z. (data ekspozycji [...] września 2013 r.), B. B. (data ekspozycji [...] listopada 2013 r.), B. Z. (data ekspozycji [...] grudnia 2013 r.) i K. N. (data ekspozycji [...] stycznia 2014 r.), umarzając postępowanie pierwszej instancji w tym zakresie, a w pozostałej części utrzymując nakaz w mocy.
W podstawie prawnej decyzji wskazany został przepis art. 138 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego, dalej k.p.a. i art. 19 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 404).
Inspektor pracy, po przeprowadzeniu kontroli w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Uniwersyteckim w K., sporządził protokół w dniu [...] kwietnia 2014 r., a następnie powołując się na art. 11 pkt 6 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, wydał w dniu [...] kwietnia 2014 r. nakaz nakładający na Szpital jako pracodawcę obowiązek ustalenia okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy oraz sporządzenie wymaganej dokumentacji powypadkowej dotyczącej wypadków przy pracy, jakim ulegli wymienieni w nakazie w liczbie 191 pracownicy Szpitala Uniwersyteckiego w K. w związku z ekspozycją na czynniki biologiczne wskutek zakłucia lub skaleczenia narzędziami medycznymi przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych. Termin wykonania nakazu wyznaczony został na dzień [...] grudnia 2014 r.
W uzasadnieniu nakazu organ stwierdził, że w latach 2012-2013 r. zaistniało w Szpitalu 177 zdarzeń związanych z ekspozycją na czynniki biologiczne, wskutek zakłucia, zachlapania lub skaleczenia ostrymi narzędziami medycznymi przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych oraz w 2014 r. do dnia kontroli zaistniało 14 takich zdarzeń – dla których nie zostało przeprowadzone postępowanie powypadkowe, zgodnie z przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 lipca 2009 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy (Dz.U. Nr 105, poz. 870). W ten sposób pracodawca postąpił wbrew przepisowi art. 234 § 1 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeksu pracy (t.j. Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94 ze zm.) i § 7 ust. 1 ww. rozporządzenia Rady Ministrów.
Szpital Uniwersytecki odwołał się od ww. nakazu, podnosząc, że wypadek i zranienie ostrym narzędziem nie są pojęciami tożsamymi, a przepisy nakazują postępować odmiennie w obu tych przypadkach. Wyjaśnił, że w przypadku zakłuć nie jest obowiązany do stosowania przepisów dotyczących wypadków przy pracy. Zdaniem strony stosowanie "przepisów" dyrektywy 2010/32/UE z dnia 10 maja 2010 r. w sprawie wykonania umowy ramowej dotyczącej zapobiegania zranieniom ostrymi narzędziami w sektorze szpitali i opieki zdrowotnej zawartej między HOSPEEM (Europejskie Stowarzyszenie Pracodawców Szpitalnictwa i Opieki Zdrowotnej) a EPSU (Europejska Federacja Związków Zawodowych Służb Publicznych) i przepisów rozporządzenia z dnia 6 czerwca 2013 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu prac związanych z narażeniem na zranienie ostrymi narzędziami używanymi przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych (Dz. U. poz. 696) jest okolicznością wyłączającą stosowanie norm regulujących postępowanie w sprawach wypadków przy pracy. Szpital podniósł, że żaden z wymienionych aktów prawnych nie nazywa zranień wypadkami, a wskazane przez stronę akty prawne przewidują procedurę odmienną od procedury przewidzianej w razie wystąpienia wypadku przy pracy.
Okręgowy Inspektor Pracy w uzasadnieniu opisanej na wstępie decyzji zwrócił uwagę, że hierarchia aktów prawnych przyjęta w polskim systemie prawnym stawia ustawę ponad rozporządzeniem. Oznacza to, że rozporządzenie nie może wyłączać ani modyfikować stosowania przepisów rangi ustawowej. Ustawa Kodeks Pracy narzuca obowiązek stosowania określonej procedury powypadkowej. Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz. U. z 2009 r. Nr 167, poz. 1322 ze zm.) definiuje natomiast wypadek przy pracy. Zatem kwestię wszczęcia postępowania powypadkowego i definicję wypadku regulują przepisy rangi ustawowej. Akt ustawodawczy niższej rangi, jakim jest rozporządzenie w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu prac związanych z narażeniem na zranienie ostrymi narzędziami używanymi przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych, nie może wpływać na obowiązywanie wspomnianych wyżej ustaw. Jedynie inna ustawa lub ratyfikowana umowa międzynarodowa mogłyby derogować przepisy rangi ustawowej lub wprowadzać wyjątki co do mocy obowiązującej tych przepisów. Organ wyjaśnił też, że powoływane przez stronę rozporządzenie należy do kategorii rozporządzeń wydanych na podstawie art. 23715 § 2 k.p. Rozporządzenia te wyznaczają obowiązki pracodawcy, które według ustawodawcy zmniejszają lub eliminują niebezpieczeństwo urazów i chorób, które mogłyby powstać w związku z wykonywaną pracą, a zatem dotyczą one kwestii BHP. Wypadek przy pracy jest natomiast przede wszystkim zdarzeniem wywołującym skutki w zakresie uprawnień odszkodowawczych i rekompensacyjnych wynikających z przepisów dotyczących ubezpieczenia społecznego. Nieprzeprowadzenie postępowania przewidzianego dla wypadków przy pracy uniemożliwiałoby pracownikowi skorzystanie z przywilejów i uprawnień przyznanych w ramach tych właśnie przepisów. Natomiast w związku z powołaniem się przez Szpital na dyrektywę organ stwierdził, że nie są one bezpośrednim źródłem prawa na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej. Dyrektywy są dokumentami kierowanymi do państw i zawsze wymagają transpozycji do prawa krajowego (art. 249 Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską). Powoływanie się na dyrektywy w postępowaniu przed organami krajowymi możliwe jest jedynie wówczas, gdy państwo nie dokonało transpozycji regulacji w wymaganym czasie. W tym przypadku taka okoliczność nie zachodzi, gdyż regulacje wskazane przez dyrektywę zostały wprowadzone w życie rozporządzeniem z dnia 6 czerwca 2013 w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu prac związanych z narażeniem na zranienie ostrymi narzędziami używanymi przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych. Organ zakwestionował stwierdzenie Szpitala, że dyrektywa i ww. rozporządzenie nie nazywają zranień wypadkami. Umowa ramowa dotycząca zapobiegania zranieniom narzędziami w sektorze szpitali i opieki zdrowotnej, stanowiąca załącznik do ww. dyrektywy wprowadzającej zapisy tej umowy, w klauzuli 10 zawiera taką regulację.
Dyrektywa przewiduje możliwość traktowania przez prawo krajowe zranień lub zakłuć narzędziami medycznymi jako wypadków. Zawarte w dyrektywie zapisy dotyczące uprawnień osób zranionych mają charakter wyraźnie subsydiarny i przez to w żadnym zakresie nie wyłączają stosowania przepisów korzystniejszych (w tym przypadku przepisów krajowych, nakazujących traktować takie zdarzenie jako wypadek). Stanowi o tym wprost klauzula 11 zd. 1 ww. umowy stanowiącej załącznik do dyrektywy 2010/32/UE z 10 maja 2010 r. Zatem obecna regulacja tych kwestii w polskim prawie wewnętrznym jest zgodna z regulacjami UE.
Organ wyjaśnił, że podstawa materialnoprawna nakazu w stosunku do przypadków zranienia narzędziami medycznymi opiera się na definicji wypadku przy pracy, zawartej w art. 3 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Za wypadek, zgodnie z powyższa ustawą, uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą. Uraz został zdefiniowany jako uszkodzenie tkanek ciała lub narządów wskutek działania czynnika zewnętrznego (art. 2 pkt. 13 ww. ustawy). Łącząc obie definicje, należy, zdaniem organu, przyjąć, że wypadkiem przy pracy może być nagłe zdarzenie, powodujące uszkodzenie tkanek ciała lub narządów, wskutek działania czynnika zewnętrznego. Skóra jest jednym z narządów ciała. Tkanki natomiast są elementami składowymi narządu. Uszkodzenie skóry jest zatem uszkodzeniem narządu, które jednocześnie jest uszkodzeniem tkanek wchodzących w skład tego narządu.
Zdaniem organu przedstawione regulacje pozwalają stwierdzić, że prawdziwe jest zdanie mówiące, że wypadkiem przy pracy jest "nagłe zdarzenie powodujące uszkodzenie skóry wskutek działania czynnika zewnętrznego". Zranienie ostrym narzędziem (np. igłą) jest zdarzeniem nagłym i jest naruszeniem ciągłości skóry – czyli jej uszkodzeniem. Niewielki rozmiar tego uszkodzenia nie ma tu znaczenia, gdyż ustawodawca nie ogranicza możliwości traktowania danego zdarzenia jako wypadku w zależności od rozmiaru urazu. Analogiczna sytuacja zachodzi w przypadku uszkodzenia innego narządu lub tkanki niż skóra. Ponadto organ zwrócił uwagę, że następstwa drobnego urazu potencjalnie zakaźnym narzędziem medycznym mogą okazać się znacznie poważniejsze niż w przypadku urazów o wiele bardziej rozległych, w których nie występuje zwiększone ryzyko zakażenia patogenami wywołującymi schorzenie nieuleczalne lub zagrażające życiu. Urazy potencjalnie zainfekowanym sprzętem medycznym mogą powodować konieczność podjęcia leczenia prewencyjnego lub konieczność leczenia samej choroby. Niekiedy leczenia długotrwałego powodującego absencję w pracy. Zdaniem organu nieprzeprowadzenie postępowania bez wątpienia stawiałoby grupę pracowników służby zdrowia w sytuacji mniej korzystnej niż w przypadku pracowników innych branż, w których każdy uraz mieszczący się w definicji wypadku przy pracy daje możliwość skorzystania z przysługujących w takiej okoliczności uprawnień.
Organ wyjaśnił podstawy uchylenia decyzji organu I instancji i umorzenia postępowania, wskazując, że w tym zakresie zdecydował przebieg zdarzeń związanych z pracą. W przypadku wymienionych osób doszło do następujących zdarzeń: zachlapania i zabrudzenia krwią, które to zdarzenia nie kwalifikują się jako wypadki przy pracy.
Podkreślono, że aby zdarzenie mogło zostać zakwalifikowane jako wypadek, musi dojść do uszkodzenia narządu lub tkanki. Zachlapanie lub zabrudzenie płynami ustrojowymi nie powoduje uszkodzenia narządów lub tkanek. Brak urazu jest w tym przypadku okolicznością wyłączającą możliwość traktowanie danego zdarzenia jako wypadku przy pracy, co w razie gdyby doszło do infekcji, nie wyklucza dochodzenia przez pracowników uprawnień z tytułu choroby zawodowej.
Szpital Uniwersytecki wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w K. skargę na powyższą decyzję, której zarzucił:
‒ naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., polegające na braku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego;
‒ naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 1, art. 2 i art. 3 Dyrektywy Rady 2010/32/UE w związku z Klauzulą nr 1, 2, 3, 4 i 10 umowy ramowej dotyczącej zapobiegania zranieniom ostrymi narzędziami w sektorze szpitali i opieki zdrowotnej, poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu przez organ, że przepisy wymienione wyżej, w szczególności Dyrektywa, nie mogą być bezpośrednim źródłem prawa;
‒ naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. przepisów §§: 3, 4, 5, 6, 8 10 i 11 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 czerwca 2013 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu prac związanych z narażeniem na zranienia ostrymi narzędziami używanymi przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych polegające na przyjęciu, że jako akt prawny niższego rzędu nie może wyłączać stosowania przepisów ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, podczas gdy cytowane wyżej rozporządzenie wydane zostało na podstawie delegacji ustawowej zawartej w art. 23715 k.p., podobnie jak na podstawie delegacji ustawowej zawartej w ustawie o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, wydane zostały rozporządzenia: Rady Ministrów z 1 lipca 2009 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy oraz Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 16 września 2004 r. w sprawie protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy, które to rozporządzenia określają procedury, jakie należy stosować w razie stwierdzenia wypadku przy pracy lub choroby zawodowej, natomiast rozporządzenie z 6 czerwca 2013 r. szczegółowo określa procedurę postępowania w przypadku zranienia lub zakłucia ostrymi narzędziami przy wykonywaniu świadczeń zdrowotnych.
Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w części, która nie uchylała decyzji I instancji oraz decyzji I instancji w części nieuchylonej przez organ odwoławczy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w uzasadnieniu wyroku z dnia 25 listopada 2014 r., sygn. akt III SA/Kr 1118/14, doszedł do przekonania, że skarga podlega uwzględnieniu.
Zdaniem Sądu I instancji argumentacja organu wywodzi się z poglądu, że wprowadzony przepisem § 10 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 czerwca 2013 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu prac związanych z narażeniem na zranienie ostrymi narzędziami przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych rejestr generuje obowiązek stosowania procedury powypadkowej określonej ustawą z dnia 30 sierpnia 2002r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, a niezwłoczne nieprzeprowadzenie postępowania przewidzianego dla wypadków przy pracy pozbawia pracownika uprawnień przyznanych tymi przepisami.
Zdaniem Sądu I instancji rozumowanie takie nie jest trafne, bowiem nie uwzględnia usytuowania powołanych przepisów w systemie prawa, a w szczególności zakłada tożsamość dwóch niezależnych gałęzi prawa, jakimi są przepisy związane z systemem ubezpieczeń społecznych oraz przepisy dotyczące bezpieczeństwa pracy. Według organu zachodzi konieczność równoczesnego stosowania w przypadkach określonych rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 6 czerwca 2013 r. postępowania poekspozycjnego oraz procedury powypadkowej.
Stanowisko Sądu I instancji w tym względzie jest odmienne. Obydwa rozporządzenia wydane zostały na podstawie tej samej delegacji ustawowej, tj. na podstawie art. 23715 k.p. Przyjęcie, że prawodawca uznał za niezbędne odmienne uregulowanie kwestii związanych z postępowaniem poekspozycyjnym i wprowadził obowiązek prowadzenia rejestru zakłuć, prowadzi do wniosku, że nie każde zakłucie z istoty swej stanowi wypadek przy pracy. Stworzenie systemu przewidzianego ww. rozporządzeniem Ministra Zdrowia podyktowane zostało potrzebą udokumentowania wszelkich zdarzeń związanych ze zranieniami narzędziami w sektorze opieki zdrowotnej, niezależnie od tego, czy podlegają procedurze powypadkowej. Dwoistość tych systemów oznacza, że nie każde tego typu zdarzenie jest wypadkiem przy pracy, natomiast względy związane ze szczególnym charakterem profilaktyki dotyczącej zranień przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych, a także koniecznością wdrożenia dyrektywy 2010/32/UE, wykonującej wspomnianą na wstępie umowę ramową dotyczącą zapobiegania zranieniom ostrymi narzędziami w sektorze szpitali i opieki zdrowotnej zawartej pomiędzy HOSPEM a ESPU.
Trafnym jest spostrzeżenie strony skarżącej, że żaden z wymienionych aktów prawa europejskiego ani krajowego nie nazywa zranień, których akty te dotyczą, wypadkami przy pracy.
Nie można zgodzić się z argumentem, że objęcie zranień wyłącznie procedurą przewidzianą rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 6 czerwca 2013 r., godzi w hierarchię aktów prawnych przyjętą w polskim systemie prawa, gdyż pomija przepisy rangi ustawowej, jakim jest Kodeks pracy, który nakłada obowiązek stosowania procedury powypadkowej, w sytuacji gdy dojdzie do wypadku przy pracy w rozumieniu ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Przede wszystkim objęcie zdarzenia będącego zranieniem przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych procedurą poekspozycyjną nie wyklucza uruchomienia procedury powypadkowej. Są to dwie niezależne procedury, co oznacza, że nie każde zranienie ostrymi narzędziami przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych, ujęte w wykazie przewidzianym w § 10 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 czerwca 2013 r. podlega równocześnie procedurze powypadkowej, jak również możliwe jest, a nawet konieczne w niektórych przypadkach, zastosowanie równocześnie obu tych procedur. Dla jasności określenia wzajemnego stosunku regulacji prawnych dotyczących narażenia na zranienie ostrymi narzędziami używanymi przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych i dotyczących wypadków przy pracy dodać należy, że też poza zakresem zastosowania procedury poekspozycyjnej znajdują się z kolei takie zdarzenia, które będąc wypadkami przy pracy (choćby w sektorze udzielania świadczeń zdrowotnych), nie podlegają działaniom określonym ww. rozporządzeniem Ministra Zdrowia. Taka wzajemna relacja w teorii zbiorów określana jest jako stosunek niezależności. W rozpatrywanym przypadku zbiór stanowią z jednej strony zdarzenia objęte zakresem zastosowania procedur powypadkowych, a z drugiej poekspozycyjnych.
U podstaw wydania objętego kontrolą administracyjną nakazu leży mylne założenie, że relację tę charakteryzuje stosunek podległości, tj. że każde zdarzenie podlegające ujawnieniu w rejestrze określonym § 10 rozporządzenia Ministra Zdrowia jest zarazem wypadkiem przy pracy, co sytuowałoby ww. rozporządzenie jako lex specialis w stosunku do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 lipca 2009 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy. Tymczasem innym celom służą przepisy wynikające z wdrożenia Dyrektywy Rady 2010/32/UE, do których zaliczyć należy rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 6 czerwca 2013 r., a innym przepisy ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków i chorób zawodowych.
W pierwszym przypadku cele te zostały określone w Dyrektywie 2010/32/UE jako "zapewnienie możliwie najbezpieczniejszego środowiska pracy poprzez zapobieganie zranieniom pracowników wskutek stosowania wszelkich ostrych narzędzi (w tym zranienia igłą) oraz poprzez ochronę pracowników narażonych w sektorze szpitali i opieki zdrowotnej". Zdaniem Rady UE cele te nie mogą zostać osiągnięte w sposób wystarczający przez państwa członkowskie, natomiast możliwe jest ich lepsze osiągnięcie na poziomie Unii. W preambule umowy ramowej zawartej między HOSPEM a ESPU (będącej także załącznikiem do Dyrektywy Rady 2010/32/UE) jako szczególne zadanie wskazane zostało podejmowanie działań ukierunkowanych na zapobieganie niepotrzebnym zranieniom i ochronę przed nimi oraz wdrożenie polityki w odniesieniu do ostrych narzędzi medycznych, która powinna być wynikiem dialogu społecznego.
WSA w Krakowie uznał, że system ubezpieczeń społecznych, w tym zadania ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, nakierowane są na indywidualną ochronę pracowników na wypadek choroby spowodowanej wypadkiem przy pracy, trwałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu lub choroby zawodowej w sytuacji, gdy skutkiem tych zdarzeń ograniczenia doznają dotychczasowe możliwości zarobkowe pracownika. Z szeroko rozumianym odszkodowawczym charakterem tych unormowań związany jest obowiązek uiszczania składek na te ubezpieczenia, podczas gdy przewidziany rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 6 czerwca 2013 r. wykaz zranień ani wspomniana Dyrektywa 2010/32/UE nie są związane z żadnymi konkretnymi świadczeniami na rzecz pracownika. W przypadku gdy wskutek zakłucia dojdzie do wypadku i konieczności wdrożenia ochrony powypadkowej przewidzianej w systemie ubezpieczeń, wówczas istnieje możliwość sporządzenia dokumentacji powypadkowej.
Nie ma racjonalnych podstaw do traktowania każdego zakłucia identycznie jak wypadku przy pracy i sporządzania karty wypadku. Dla uznania zdarzenia za wypadek przy pracy nie wymaga się jednoczesnego wystąpienia przyczyny i skutku. Jeżeli wskutek zakłucia dojdzie do urazu, za jaki należy uznać np. zakażenie, wówczas można mówić, że jest to wypadek przy pracy. Natomiast uznanie, że sam fakt zakłucia jest urazem, stanowi tworzenie niczym nie uzasadnionej fikcji.
W tych okolicznościach zdaniem Sądu I instancji nakazanie ustalenia okoliczności i przyczyn sporządzenia dokumentacji powypadkowej dla 183 przypadków zakłuć, w stosunku do których nakaz ten został utrzymany w mocy, jest co najmniej przedwczesne, gdyż nie było podstaw do przyjęcia, że doszło do urazu. Tylko w przypadku gdy dojdzie do urazu (lub śmierci) można zakwalifikować zdarzenie jako wypadek przy pracy.
Sąd I instancji uznał, że zaskarżona decyzja narusza prawo poprzez niewłaściwą interpretację art. 3 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, wskutek czego nie ustalono, czy we wszystkich wymienionych przypadkach doszło do urazu.
Okręgowy Inspektor Pracy w Krakowie wniósł od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 9 grudnia 2014 r., sygn. akt III SA/Kr 1118/14, skargę kasacyjną zaskarżając go w całości.
Zdaniem skarżącego kasacyjnie wyrok ten narusza przepisy prawa materialnego, a w szczególności:
‒ art. 11 pkt 6 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, w związku z art. 234 § 1 Kodeksu pracy oraz rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 lipca 2009 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy (Dz. U. Nr 105, poz. 870), w szczególności § 7,
‒ art. 66 ust. 1 w związku z art. 67 ust. 1 Konstytucji RP.
Skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie na rzecz wnoszącego skargę kasacyjną zwrotu kosztów postępowania.
Skarżący kasacyjnie podkreślił, że trafnie Wojewódzki Sąd Administracyjny ustalił, iż rozporządzenie z 6 czerwca 2013 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu prac związanych z narażaniem na zranienia ostrymi narzędziami, przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych jest przepisem regulującym inne zagadnienia, aniżeli rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 1 lipca 2009 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy. Na podstawie tak ustalonego stanu prawnego, który przesądza o tym, że mamy do czynienia z odrębnymi przedmiotowo rozporządzeniami, WSA błędnie uznał, że oba te rozporządzenia nie mogą być stosowane równolegle. W warunkach odrębności przedmiotowej, przepisy te muszą być stosowane niezależnie od siebie, gdyż regulują inną problematykę.
Zdaniem skarżącego kasacyjnie uszło uwadze Sądu, że dodatkowo przepisy tych rozporządzeń wydane są na podstawie odrębnych delegacji ustawowych do wydania przepisu wykonawczego. Na podstawie art. 23715 Kodeksu pracy zostało wydane rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 6 czerwca 2013 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu prac związanych z narażeniem na zranienie ostrymi narzędziami używanymi przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych. Natomiast rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 1 lipca 2009 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy wydane zostało na podstawie art. 237 § 1 Kodeksu pracy.
WSA w Krakowie sporządził uzasadnienie wyroku w pełni potwierdzające obowiązek prowadzenia niezależnego postępowania powypadkowego i niezależnej procedury bhp w zakresie zakłuć, jednak z tak poprawnego uzasadnienia wyciągnął błędne wnioski w postaci uchylenia decyzji Państwowej Inspekcji Pracy.
Skarżący kasacyjnie stwierdził, że Wojewódzki Sąd Administracyjny wykazał błąd w logice rozumowania w sferze problematyki bhp. Zakłucie będące przedmiotem zaskarżonej decyzji jest urazem w rozumieniu art. 3 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. W chwili jego zaistnienia jest zdarzeniem wypadkowym, natomiast wypadkiem przy pracy staje się dopiero w wyniku przeprowadzenia procedury powypadkowej, którą nakazano przeprowadzić skarżącemu. Obowiązek ustawowy przeprowadzenia tej procedury wynika wprost z art. 234 § 1 Kodeksu pracy, który jako przepis powszechnie bezwzględnie obowiązujący mógłby zostać uchylony tylko przez inny przepis ustawy, a taka sytuacja prawna nie zachodzi.
WSA przytacza także niesłuszne argumenty w aspekcie pojęć związanych z wypadkiem przy pracy. Stwierdza, że za wypadek przy pracy należy uznać uraz, w wyniku którego doszło do zakażenia. Ten ciąg zdarzeń wykazuje oczywisty brak logiki, ponieważ zakażenie nie jest urazem, ale skutkiem urazu polegającego na zakłuciu igłą. Urazem jest bowiem każde naruszenie tkanki organizmu, natomiast takie naruszenie może powodować różne skutki urazu.
Powołane rozporządzenia zostały wydane na podstawie odrębnych delegacji ustawowych do wydania aktu wykonawczego. Nie ma i nie może być żadnych zależności pomiędzy tymi regulacjami, gdyż jak słusznie WSA w Krakowie stwierdza, służą one różnym celom. Obowiązek wyczerpania określonych procedur z zakresu bhp, związany z zakłuciami, nie może więc w żadnym razie wykluczać obowiązku przeprowadzenia postępowania powypadkowego w związku z zakłuciem stanowiącym potencjalny wypadek przy pracy. Wyłączenie obowiązku pracodawcy zapisanego w art. 234 § 1 Kodeksu pracy, jak gołosłownie podnosił skarżący, a Sąd owo bezprawne wyłączenie zaakceptował, jest w istocie szczególnie rażącym naruszeniem prawa.
Wyrokowi WSA spowodowanemu błędną wykładnią przepisów bhp, skarżący kasacyjnie zarzucił też naruszenie art. 66 ust. 1 w związku z art. 67 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Procedura powypadkowa ma na celu możliwie natychmiastowe ustalenie okoliczności i przyczyn zdarzenia potencjalnie wypadkowego, celem wyeliminowania negatywnych skutków dla sfery dowodowej w wyniku upływy czasu od zdarzenia zakłucia. Eliminacja tego trybu postępowania, skutkiem wydania błędnego wyroku WSA, godzi w prawo pracownika do bezpiecznych warunków pracy, gdyż istotnie narusza jego bezpieczeństwo w zakresie zabezpieczenia społecznego w razie zaistnienia negatywnych skutków zdrowotnych zakłucia w przyszłości.
Powszechnie bowiem wiadomo, co potwierdza praktyka inspekcyjna, że skutki urazów doznanych przez pracowników w pracy, mogą powodować istotne negatywne konsekwencje zdrowotne, niekoniecznie od razu, ale także po upływie nawet odległego czasu od zaistnienia urazu. W takiej sytuacji pominięcie przeprowadzenia natychmiastowej po urazie procedury powypadkowej, naraża pracownika na trudności dowodowe związane z koniecznością dowodzenia i ustalanie faktów po upływie nieraz znacznego czasu od zaistnienia urazu.
Z tego właśnie powodu ustawodawca w sposób wiążący zobowiązał pracodawcę do niezwłocznego ustalenia okoliczności i przyczyn każdego zdarzenia potencjalnie wypadkowego, a także dlatego wyposażył inspektora pracy w prawo wydania decyzji administracyjnej, w przypadku zaniechania przez pracodawcę przeprowadzenia takiej procedury.
Wyrok WSA godzi w ustalony tryb poprawnego postępowania pracodawcy i czyni niebezpiecznym dla pracowników precedens, stanowiący wyłom w dotychczasowo poprawnie realizowanych obowiązkach pracodawcy, tym bardziej, że w założeniach wydania rozporządzenia z 6 czerwca 2013 r., konsultowanych z Państwową Inspekcją Pracy, wyraźnie podkreślono niezależność stosowania postępowania ustalającego okoliczności i przyczyny wypadku związanego z zakłuciem.
Organ podkreślił, że w toku rozprawy, zaznaczone zostało, iż brak badań tych zdarzeń jako potencjalnie wypadkowych jest powiązane z obawą o wydatkowanie środków finansowych, jakie powodowałoby uznanie ich za wypadki przy pracy. Od ilości wypadków przy pracy jest ustalona składka ZUS – obecnie jest to kwota ustalona na 190 tysięcy złotych miesięcznie przy 40 wypadkach, natomiast zakłuć jest 120 rocznie i uznanie ich za wypadki przy pracy znacznie zwiększyłoby składki, a nie przedkładałoby się na świadczenia dla pracowników.
Szpital posiada zatem wiedzę, że są to zdarzenia potencjalnie wypadkowe i należałoby je uznać za wypadki przy pracy. Jednak z powodów czysto merkantylnych, łamiąc prawo, nie stosuje się do obowiązujących przepisów. Tymczasem wykonywanie obowiązków w zakresie bhp nie może być uzależnione od możliwości ekonomiczno-finansowych pracodawcy.
Skarżący kasacyjnie pozostawił do oceny Naczelnego Sądu Administracyjnego okoliczność, iż Szpital im. [...] w K. (i wiele innych) prowadzi postępowania w kierunku ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku, dla każdego z zakłuć.
Okręgowy Inspektor Pracy stoi na stanowisku, że nie do przyjęcia w państwie prawa jest taka sytuacja, w której ustawodawca ustanawia dla pracodawcy określonego rodzaju obowiązki oraz nadaje w tych sprawach organowi Państwowej Inspekcji Pracy kompetencje decyzyjne, a Sąd przy pomocy wadliwej wykładni usiłuje zmienić to, co było oczywistą wolą ustawodawcy. Według skarżącego kasacyjnie zaskarżony wyrok stanowi niebezpieczny precedens orzeczniczy zmierzający do aprobaty bezprawnego postępowania pracodawcy i dezaprobaty dla organów Państwowej Inspekcji Pracy, które kompetencjami decyzyjnymi próbowały przywrócić obowiązujący porządek prawny. Kierunek zaprezentowany w zaskarżonym wyroku jest konstytucyjnie niedopuszczalny. Istotną okolicznością świadczącą o niedopuszczalności przyjętego kierunku wykładni, jest także fakt, że anonimowe informacje dotyczące statystyki zakłuć nie mogą nie tylko zastępować ale być nawet namiastką postępowania powypadkowego, które jest zindywidualizowane w stosunku do konkretnego pracownika.
Reasumując, skarżący kasacyjnie stwierdził, że skala popełnionych błędów w postaci niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego w pełni uzasadnia wniosek o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Samodzielny Publiczny Szpital Uniwersytecki w K. złożył odpowiedź na skargę kasacyjną oraz wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Szpital Uniwersytecki podniósł, że gdyby intencją Ministra Zdrowia wydającego rozporządzenie z dnia 6 czerwca 2013 r. było zobowiązanie podmiotów leczniczych do prowadzenia, jak to określa organ "niezależnego postępowania powypadkowego" dotyczącego zakłuć ostrymi narzędziami, niewątpliwie taki przepis znalazłby się w treści rozporządzenia.
W projekcie rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 26 września 2012 r. w § 6 był pkt 4) o następującej treści:
" § 6. Pracodawca jest zobowiązany ponadto do:
4) prowadzenia wykazu zranień ostrymi narzędziami, zwanego dalej "wykazem zranień", niezależnie od postępowania w sprawie ustalania okoliczności i wypadków przy pracy;"
W tekście rozporządzenia z dnia 6 czerwca 2013 r. w § 6 pkt 3 znalazł się przepis "§ 6 Pracodawca:
"3) prowadzi wykaz zranień ostrymi narzędziami przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych, o których mowa w § 10".
Jest to więc zasadnicza zmiana, świadcząca o tym, że pierwotnie zakładano zrównanie zranień ostrymi narzędziami z wypadkami przy pracy, jednakże w treści rozporządzenia podpisanego przez Ministra Zdrowia takiego przepisu nie ma. Warto też zaznaczyć, że w "Ocenie Skutków Regulacji" podnoszono, że projektowana regulacja nie będzie skutkować zwiększeniem kosztów ponoszonych przez podmioty sektora finansów publicznych, a projektowana regulacja jest jedynie dopełnieniem całości już wcześniej wdrożonych i obowiązujących regulacji prawnych". Ponadto, co jest istotne w sprawie, wykazy, o których mowa wyżej, są sporządzane dla celów statystycznych.
Szpital Uniwersytecki w K. podkreślił, że opracował i wdrożył procedury poekspozycyjne. Każdy pracownik ma obowiązek natychmiast po zdarzeniu (zakłuciu ) zgłosić się do postępowania poekspozycyjnego. W postępowaniu tym, jeżeli udzielane są świadczenia medyczne (konsultacja, szczepienie, leczenie), prowadzona jest dokumentacja medyczna, w której znajdują się wszystkie informacje dotyczące osoby, której udzielono świadczeń, a także przyczyna udzielenia tychże świadczeń z określeniem daty, miejsca i narzędzia, za którego przyczyną doszło do zranienia lub zakłucia. Nieuprawnione i nieuzasadnione jest więc twierdzenie organu, że pracownik w przypadku zakłucia, którego konsekwencją jest choroba zawodowa, nie ma żadnych możliwości ubiegania się o ewentualne, przysługujące mu z tego tytułu świadczenia z ubezpieczenia społecznego.
Od czasu, gdy wprowadzono w Szpitalu Uniwersyteckim procedury poekspozycyjne, (tj. od 5 lat, natomiast wcześniej zakłucia odnotowywane były w raportach), nie odnotowano ani jednego przypadku choroby zawodowej będącej konsekwencją zakłucia. Jest to dowód wysokiej jakości stosowanych procedur i całkowitego zniwelowania ewentualnych negatywnych skutków zakłucia. Tak więc nieuzasadniony jest zarzut organu, jakoby w Szpitalu Uniwersyteckim dochodziło do łamania prawa pracy oraz przepisów Konstytucji RP.
Szpital Uniwersytecki podnosi także, że nieuprawnionym jest twierdzenie organu, jakoby w pełni świadomie łamał prawo z uwagi na wysokie składki na ubezpieczenie społeczne. Wiadomość o wysokości składki z tytułu wypadków przy pracy została podana jedynie jako informacja, która nie ma związku ze sprawą, podobnie jak informacja o placówkach nie stosujących procedury powypadkowej w przypadku zakłuć. Zapytany o to przez Sąd przedstawiciel organu, nie potrafił udzielić odpowiedzi, natomiast do Szpitala Uniwersyteckiego zwracało się w tej sprawie wielu pracowników bhp z placówek w szczególności klinicznych, w których stosuje się procedurę przewidzianą w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 6 czerwca 2013 r. Informacje te nie miały żadnego wpływu na treść wyroku.
Szpital Uniwersytecki podniósł, że nie odnotował żadnych negatywnych konsekwencji zranienia lub zakłucia. Kontrola organu także nie stwierdziła wystąpienia ani jednego przypadku choroby zawodowej, ani innych skutków zakłucia. Kontrolujący inspektor organu nie przeglądał w toku kontroli dokumentacji z postępowania poekspozycyjnego, gdyby zaś zadał sobie ten trud, bez wątpliwości ustaliłby, że dokumentacja ta w pełni zabezpiecza ewentualne prawa pracownika do dochodzenia roszczeń w przypadku, gdyby konsekwencje zranienia lub zakłucia uzasadniały dochodzenie roszczeń z tytułu wypadów przy pracy lub choroby zawodowej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.) – zwanej dalej P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki określone w art.183 § 2 P.p.s.a. w niniejszej sprawie nie występują. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez sąd drugiej instancji, który w odróżnieniu od sądu pierwszej instancji nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych w skardze.
W badanej sprawie Okręgowy Inspektor Pracy w Krakowie decyzją z dnia [...] czerwca 2014 r. nr [...] nakazał ustalenie okoliczności i przyczyny wypadków przy pracy i sporządzenie wymaganej dokumentacji powypadkowej pracowników Samodzielnego Publicznego Szpitala Uniwersyteckiego w K. w związku z ekspozycją na czynniki biologiczne wskutek zakłucia lub skaleczenia narzędziami medycznymi przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych. Organ uznał, że dla wymienionych zdarzeń nie zostało przeprowadzone postępowanie powypadkowe zgodnie z przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 lipca 2009 r. w sprawie ustalenia okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy, co w rezultacie narusza przepis art. 234 § 1 Kodeksu pracy i § 7 ust. 1 tegoż rozporządzenia. Orzekający w sprawie Sąd I instancji przyjął zaś, że nie ma racjonalnych podstaw do traktowania każdego zakłucia identycznie jak wypadku przy pracy i sporządzania karty wypadku.
Sąd Wojewódzki stwierdził, że jeżeli wskutek zakłucia dojdzie do urazu, za jaki należy uznać np. zakażenie, wówczas można mówić, że jest to wypadek przy pracy. Nakazanie zatem ustalenia okoliczności i przyczyn, sporządzenia dokumentacji powypadkowej dla 183 zakłuć jest przedwczesne, gdyż nie było podstaw do przyjęcia, że doszło do urazu, bowiem tylko w przypadku, gdy dojdzie do urazu (lub śmierci) można zakwalifikować zdarzenie jako wypadek przy pracy. Sąd I instancji przyjął też, że organ niewłaściwie zinterpretował art. 3 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadku przy pracy i chorób zawodowych.
Istota sporu sprowadza się zatem do udzielenia odpowiedzi na pytanie o właściwą interpretację zawartego w art. 3 ust. 1 ww. ustawy pojęcia wypadku przy pracy. Rozważenie spornej kwestii wymaga przytoczenia ustawowej definicji wypadku przy pracy.
Definicję wypadku przy pracy dla celów ubezpieczeniowych podaje ustawa z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, zwana dalej u.u.s.w.
Zgodnie z art. 3 u.u.s.w. za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą.
Termin "wypadek przy pracy" obejmuje zatem dwa człony składające się na jego treść: "wypadek" jako określone zdarzenie oraz "praca" jako sfera potencjalnego źródła wypadku.
Za wypadek uważa się "wydarzenie, katastrofę, nieszczęście", a więc coś nagłego, niespodziewanego (por. "Słownik języka polskiego", t. 1, s. 827).
Z zawartego w art. 3 u.u.s.w. określenia wypadku przy pracy wynika, że warunkiem uznania danego zdarzenia za wypadek jest nagłość. Kwalifikację prawną wypadku mogą otrzymać tylko te spośród nagłych zdarzeń, które zostały spowodowane przyczyną zewnętrzną. Przepis art. 3 u.u.s.w., uzależniając kwalifikację zdarzenia za wypadek przy pracy od zewnętrzności jego przyczyny, nie daje jednak bliższego jej określenia. "Przez przyczynę wypadku przy pracy (zewnętrzenej) należy rozumieć źródło powstania urazu cielesnego, a nie sam uraz [...]" (T. Zieliński, "Prawo pracy...", cz. 3, s. 27). Przyczyną zewnętrzną może być więc każdy czynnik zewnętrzny zdolny wywołać szkodliwe skutki. W tym znaczeniu przyczyną zewnętrzną może być nie tylko narzędzie pracy, maszyna, siły przyrody, lecz również czyn innego osobnika, a nawet praca i czynności samego poszkodowanego. Przy czym źródłem wypadku może być zarówno przypadek przezeń niezawiniony – potknięcie się, odruch, nieostrożność, jak i zawiniony.
Aby wypadek mógł uzyskać kwalifikację wypadku przy pracy, musi istnieć związek z pracą. Artykuł 3 ust. 1 u.u.s.w. stwierdza, że związek z praca zachodzi:
‒ podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności albo poleceń przełożonych,
‒ podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia,
‒ w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.
Użyte w tym przepisie pojęcie zwykłych czynności powinno być rozumiane bardzo szeroko, wszelkie bowiem czynności, jakie podejmuje pracownik czy to w zakładzie pracy, czy też poza nim, jeżeli służą realizacji obowiązku świadczenia pracy, przygotowują to świadczenie lub są konieczne ze względu na kontynuację tego świadczenia, stanowią wykonywanie "zwykłych czynności" w rozumieniu wymienionego przepisu.
W związku z tym, że pojęcie wypadku przy pracy zostało określone przez ustawodawcę dla celów ubezpieczeniowych, do definicji wypadku wprowadzony został element urazu. W art. 2 pkt 13 u.u.s.w. określono, że przez uraz rozumie się uszkodzenie tkanek ciała lub narządów człowieka wskutek działania czynnika zewnętrznego. Tym czynnikiem zewnętrznym będą np. czynniki: chemiczny, fizyczny, mechaniczny, termiczny.
Treść art. 234 k.p. dotyczy natomiast obowiązków pracodawcy w związku z zaistniałym zdarzeniem wypadkowym oraz w związku z ustalonym w odpowiednim trybie wypadkiem przy pracy. Porządkując regulacje wynikające z art. 234 kp., należy wyróżnić obowiązki pracodawcy w kolejności następujących po sobie zdarzeń. W razie zaistnienia zdarzenia wypadkowego pracodawca ma obowiązek:
‒ udzielić pierwszej pomocy poszkodowanym;
‒ ustalić w przewidzianym trybie okoliczności i przyczyny wypadku (czyli powołać zespół powypadkowy, którego zdaniem jest dokonanie kwalifikacji zdarzenia);
‒ niezwłocznie zawiadomić właściwego okręgowego inspektora pracy o każdym śmiertelnym, ciężkim, zbiorowym wypadku mającym związek z pracą, jeżeli może być uznany za wypadek przy pracy, jak również o uznanym w odpowiednim trybie śmiertelnym, ciężkim i zbiorowym wypadku przy pracy;
‒ podjąć działania eliminujące lub ograniczające podobne wypadki;
‒ prowadzić dokumentację powypadkową i ja przechowywać;
‒ ponosić koszty związane z wyżej wymienionymi działaniami.
Reasumując, kluczowym zdarzeniem, w związku z którym pracodawca jest zobowiązany podjąć stosowne działania, jest wypadek przy pracy.
Przechodząc na grunt rozpoznawanej sprawy, stwierdzić należy, iż przedstawione regulacje nie wiążą pojęcia "urazu" ze skutkiem w postaci np. zakażenia. Urazem jest bowiem uszkodzenie tkanek, ciała lub narządów człowieka wskutek działania czynnika zewnętrznego. Z kolei słowo "uszkodzenie" w definicji urazu nie ma jednego znaczenia (desygnatu) w języku polskim, nawet gdy odnosi się do tkanki lub narządu ciała. Uszkodzenie to również nadwyrężenie lub naruszenie tkanki rozumiane jako pogorszenie stanu zdrowia pracownika. Wykładnia gramatyczna (literalna) pojęcia "uraz" nie pozwala na zawężenie znaczenia słowa "uszkodzenie" tylko do fizycznego (anatomicznego) zniszczenia tkanki ciała. Uraz nie powinien być redukowany tylko do zmian anatomicznych, co może sugerować słowo "uszkodzenie" (tkanki lub narządu), gdyż nie są wykluczone zaburzenia lub zmiany czynnościowe u pracownika spowodowane wypadkiem przy pracy, które nie będą polegały na zmianach anatomicznych (np. psychiczne). Odrzucić należy też podawane tzw. względy pragmatyczne, według których nie powinno się nawet wszczynać postępowań powypadkowych, kiedy doznane uszkodzenia ciała są niewielkie. Problem w tym, że urazu nie warunkuje stopień uszkodzenia ciała (tak: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 czerwca 2011 r., sygn. akt II PK 311/10, M. P.Pr 2011/11/605-607).
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd Wojewódzki dokonał zatem błędnej wykładni pojęcia wypadku przy pracy zawartej w art. 3 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, zawężając pojęcie urazu użyte w tym przepisie. Przy będących przedmiotem nakazu zdarzeniach polegających na zakłuciu lub skaleczeniu narzędziami medycznymi przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych ich okoliczności i skutki winny być ustalone w drodze postępowania powypadkowego, zaś względy pragmatyczne nie mogą stanowić elementu warunkującego samo wszczęcie tego postępowania. Błędna wykładnia pojęcia wypadku przy pracy doprowadziła do naruszenia przez Sąd I instancji art. 234 § 1 Kodeksu pracy co do obowiązków pracodawcy w związku z zaistniałym zdarzeniem wypadkowym. W świetle powyższego zasadny jest zarzut naruszenia art. 11 pkt 6 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy w zw. z art. 234 § 1 Kodeksu pracy oraz § 7 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 lipca 2009 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy.
Rację ma ponadto skarżący kasacyjnie organ, iż Sąd I instancji błędnie wskazał, że rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 1 lipca 2009 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy oraz rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 6 czerwca 2013 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu prac związanych z narażeniem na zranienie ostrymi narzędziami używanymi przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych wydane zostały w oparciu o tę samą delegację ustawową. W rzeczywistości pierwsze z wymienionych rozporządzeń wydane zostało w oparciu o delegację ustawową zawartą w art. 237 § 1 pkt 1 i 2 k.p., zaś drugie rozporządzenie wydane zostało na podstawie art. 23715 § 2 k.p.
W sprawie będącej przedmiotem rozstrzygnięcia mają zastosowanie, jak trafnie wskazał organ, przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 lipca 2009 r. Kwestionowany nakaz dotyczy bowiem postępowania powypadkowego, a nie postępowania poekspozycyjnego. Przepisy rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 czerwca 2013 r. regulują natomiast procedury bezpieczeństwa i higieny pracy przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych.
Skarga kasacyjna skutecznie podważyła rozumowanie Sądu I instancji w aspekcie stwierdzenia naruszenia przez organy przepisów prawa materialnego i z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny postanowił, opierając się na art. 188 P.p.s.a., rozpoznać skargę, poprzez uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi na podstawie art. 151 P.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 203 pkt 2 w zw. z art. 205 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło